Dodaj do ulubionych

Superniania-odcinek hmmm 4

16.10.06, 09:38
Widziałyście?? I jak wrażenia?
Mnie powalił Franio. Te teksty w stylu " wyrzygam się na was, przyniosę
narzędzia i was zabiję". W życiu nie myślałam, że małe dziecko jest w stanie
coś takiego wymyślić ( i powiedzieć). A w sumie biedny ten chłopaczek.
całkowicie zszedł na 2 plan, a może zupełnie zszedł na tło, gdyz
najważniejsze były bliźniaczki.
A odcinek chyba najsłabszy sad taki jakiś nudny był.
Ps. Ktoś kto nie zna polskich realiow i ogląda ten cykl może po myśleć, że
Polska to kraj mlekiem i miodem płynący. Takie wszystko bogate, wygładzone,
zadbane. Co rusz z rodzina z pięknym domkiem, w domku pieknie że hoho,
ogródek, hustawki itp.
Czemu nie pokaża rodziny mieszkającej w bloku?? wink
Obserwuj wątek
    • hanka_79 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:42
      Każdy odcinek mnie powala i dowartościowuje jako mamę. Nie wyobrażam sobie
      takiego Frania, horror! A swoją drogą, gdyby nie powiedzieli tego w programie,
      nie dałabym mu 5 lat. Moja córka w wieku 4 była bardziej rozgarnięta niż ten
      chłopiec.
      • anetina Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:43
        to racja

        a podobno zgłosiło się 20 tys. rodzin do tego programu
    • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:47
      była taka, dwa odcinki wcześniejsmile
      a ja się tak zastanawiam,czy ikea jest jakimś sponsorem programu (nie jest
      wymieniana nigdzie w napisach) czy może wszyscy Polacy mają w pokojach
      dziecinnych w mniejszym czy większym stopniu wystrój ikei.
      Faktycznie Franio tu baardzo niegrzeczny jak na 5,5 letnie dziecko. Tylko nie
      rozumiem dlaczego robić największy problemz z tego że nie rozróżniał
      bliźniaczek,
      • anulka.p Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:10
        Myślę, że Ikea nie jest żadnym ukrytym sponsorem, już dawno zauważyłam a to u
        znajomych, czy chocby oglądajac zdjęcia na "Zobaczcie", a nawet w filmach
        amerykańskichsmile, że zdecydowana większosć pokoików dzięcięcych nie może się
        obyć bez kolorowych ikeowskich stolików i krzesełek.
        To by wyjaśnało trochę dlaczego właściciel Ikei jest najbogatszym czlowiekiem
        na świeciesmile
        • joanna266 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:16
          jedno trzeba przynac te mebelki,zabawki i inne akcesoria z ikei podobaja sie
          dzieciom a to chyba najwazniejsze.mi tez w zasadzie ta stylistyka
          odpowiada.jedno jest pewne nie we wszystkich domach gdzie sa dzieci jest tez od
          razu ikea.sama znam rodziny gdzie z ikei nie ma nic a mieszkania sa urzadzone
          super i pokoiki dziceciece wyglądaja slicznie.
          • 0golone_jajka Nie cierpię IKEI 17.10.06, 21:10
            NIC mi się tam nie podoba. Jakiś dziwny chyba jestem. Na szczęśćie moja żona ma tak samo.
            • reni_78 Re: Nie cierpię IKEI 19.10.06, 14:04
              to jest nas już więcej...
              dodam: zwykłe, proste, bez gustu i wyrazu, zrobione domowym sposobem...
        • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:17
          )))))))))) a ja myślałam, że Bill Gates
          a tak na marginesie jak meblowałam pokój dziecięcy to stwierdziłam, że omijam
          ikee z daleka, właśnie dlatego, żeby nie było tak jak u wszystkich, ale pomimo
          że mieszkam w dużym mieście miałam problemy ze znalezieniem typowo dzieciecych
          akcesoriów, no i skończyło się na dywaniku i zasłonkach z ikei
    • shady27 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:49
      jezuuu ten Franio zrobil na mnie wrazenie szatana i zdegenerowanego dziecka, koszmar. A te jego teksty, tragedia.

      co do warunkow mieszkaniowych, tez mnie zaskoczylo, ze wszedzie taki porzadek, piekne mieszkanka, domki, niech pokaza standardowa rodzine, gdzie mieszka pare osob na kupie, jest bajzel itd. Tylko pewnie ekipa tv by sie tam nie zmiescila wink
      • kubaskowa Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:52
        dokładnie - szkoda, że nie pokażą jakiejś rodzinki mieszkającej na 40-50m kw
      • bunny.tsukino Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:52
        No właśnie. Jak nawet blok był to bardzo ladny, odnowiony, przestronny itp.
        Meble żwywcem i Iekii, mnie to też powaliło. Zapraszam na Nową Hutę, w stare
        blokowiska, w 2 pokoje i meble z lat 50-tych, czyli do mnie.
      • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:55
        no wiesz jakby ci ekipa telewizyjna miała wleźć do mieszkania to jestem pewna,
        że po pierwsze najpierw doprowadziłabyś mieszkanie do idealnej czystośći (nawet
        kosztem wywiezienia dzieci na tydzień do babcismile) po drugie też na pewno kilka
        zmian w domu by się zrobiło jakaś nowa szafeczka czy firanki( jeśli nie
        generalny remntsmile) a po trzecie to pewnie rzeczy czy zabawek w momencie
        filmowania byś nie rozrzucała. Cóż to raczej nie jest szare życie tylko program
        tv. A te rodziny, które wstydziłyby się wpuścić kogoś do mieszkania spowodu
        warunków lokalowych zgłoszeń do programu na pewno nie wysyłają
        • shady27 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:01
          no tak polacy tacy sa. A ogladalas zagraniczna wersje? Co z tego, ze mieli super domu jak chlew totalny, syf malaria. Oni sie nie wstydza, no ale oni chca sie poprostu w tv pokazac wink
          • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:03
            nie oglądałam, ale jak zapraszam gości to też sprzatam,a tu to takj akby mi
            kilka milionów wlazło , to na pewno bym się starałasmile)_
            • shady27 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:07
              nie no wiadomo, ale chodzi mi o to, ze w tym polskim programie nie ma czegos takiego, ze dzieci rozwalaja zabawki itd. To co? nie bawia sie? czy poprostu mamusia sprzata albo kamera nie pokazuje? nie rozumiem tego, fakt faktem, ze szkoda, ze to program dla bogatych
              • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:12
                ja własnie sądze że tak jest, coś tam się nabrudzi robimy kolejne ujęcie, a
                najpierw sprzatamy,żeby syfu nie było, przeciez program trwa około godziny, a
                ekipa siedzi tam duzo dłużej. mnie natomiast zawsze zastanawia gdzie są dzieci
                wtedy kiedy niania robi pogadankę wszystkim opiekuną? śpią?
      • e_r_i_n Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 08:36
        shady27 napisała:

        > niech pokaza standardowa rodzine, gdzie mieszka pare osob na kupie, jest
        > bajzel itd.


        A dlaczego uwazasz, ze tak wyglada standardowa rodzina?
    • siasiuszek Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:50
      też mnie to zastanawia wygląda na to ze oprócz niegrzeczności dzieci głównym
      kryterium było ich zamożność.
    • moofka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 09:54
      wiadomo, ze jak ktos mieszka w syfie i ciagle mu brakuje na remonty, to nie
      zaprosi ekipy z kamera do srodka
      nawet jak ma trzech takich franiow
      • joanna266 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:01
        wszystkie tego typu programy realizowane sa u bogatych ludzi.i przyznam
        zszczerze ze tez mnie to wkurza.bo ze niby co ładne mieszkanka lepiej sie
        oglada czy jak?szkoda ze w tym kraju na kazdym kroku wystepuje jakas
        dyskryminacja.ja tam chetnie poogladałabym tego typu program gdyby byl
        prawdziwy tak to jedynie mnie nudziwink
        • malila Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:08
          joanna266 napisała:

          > wszystkie tego typu programy realizowane sa u bogatych ludzi.i przyznam
          > zszczerze ze tez mnie to wkurza.bo ze niby co ładne mieszkanka lepiej sie
          > oglada czy jak?

          Ładne, jak ładne; ważne, żeby były w miarę duże. Trudno sobie wyobrazić, żeby
          niania uczyła dzieci samodzielnego usypiania, jeśli mieszkają one z rodzicami w
          kawalerce, albo urządzała własne kąty trójce dzieciaków w małym pokoikuwink
          • anulka.p Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:17
            Duze domy wybierane są pewnie z przyczyn technicznych, przecież tam musi
            zmieścić się cała ekipa telewizyjna.
      • shady27 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:01
        mi nie chodzi o nieremontowane mieszkanie, czy brud, ale o zwykly balagan, ktory robia dzieci
      • bunny.tsukino Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:08
        Wiesz, jest różnica pomiędzy syfem&remontem , a meblami a la Ikea. Np ja. mam
        chyba z 50 metrów kwadratowych, 2 pokoje, okna plastikowe i panele, ale już
        meble z lat 50, mikroskopijna łazienkę i wiele innych takich. Ale jest czysto,
        z niczego nie kapie, tapety nie odłażą.
        POdejrzewam, że takich rodzin zgłosiło się najwięcej, takich tzn "przeciętnych,
        średnich". A kryterium doboru do programu była pewnie nie
        tylkoe "niegrzecznośc" dzieci, ale także zasobność portfela rodziców i
        telewizyjnośc ich mieszkania.
    • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:08
      a ja ma pytanie czy stosujecie kary odosobnienia takie jak proponuje niania no
      (w tym odcinku akurat nie) i czy to u was "działa"? Ja próbowałam na swoim trzy
      latku kiedy podniósł na mnie ręke, ale absolutnie nie dał się posadzić, a po
      pół godzinie zabawy z sadzaniem go był tak nakręcony, że byłby gotów mnie chyba
      zabić.
      • malila Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:17
        Identycznie jak Niania - to nie. Ale w ogóle karę odosobnienia stosowałam i był
        to jeden z najskuteczniejszych sposobów na dzieci. Ale jest kilka "ale".
        Sposóbv nie działa razem z krzykiem i "nerwami". Właściwie to żadna kara nie
        działa, kiedy rodzic wychodzi z siebie. Żeby zapanować nad dzieckiem, trzeba
        najpierw zapanować nad sobą, inaczej rodzic i dziecko zaczynają się nawzajem
        nakręcać. W naszym przypadku wyznaczałam dziecku granicę, której mu przekroczyć
        nie było wolno: albo szło do swojego pokoju (drzwi były otwarte), albo było w
        przedpokoju, albo gdzieś bliżej. W skrajnych wypadkach sama szłam do swojego,
        żeby pobyć w odosobnieniu i się uspokoićwink)
      • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:17
        To był dopiero drugi odcinek, który oglądałam i powiem że byłam w kompletnym
        szoku. Przy tych dzieciach moje są super grzeczne!
        To co mnie jeszcze zdziwiło to że matka i babcia były z dziećmi cały czas w
        domu i nie umiały sobie z nimi poradzić. Chyba że matka pracowała a babcia z
        nimi nie mieszkała? Nie oglądałam od początku.
    • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:15
      a ja powiem tak: wydaje mi się, że te rodziny bardziej dbały o to, żeby miec
      dużym dom z ogrodem niż o dzieci. Rodzice pracuja, żeby to osiągnąć, potem
      utrzymać a dzieciom kupują prezenty zamiast spędzić z nimi czas. I dlatego te
      dzieci albo sa przyklejone do rodziców (bo chcą z nimi po prostu być), albo sie
      ich nie słuchają, bo nauczyły się zajmować same sobą. Po prostu zaniedbanie pod
      względem emocjonalnym.
      No i pozwalanie dzieciom na wszystko dla "świętego spokoju". Żeby dały nam
      spokój, żeby się nie darły, żeby nie trzeba było z nimi siedzieć wieczorem i
      usypiać, żeby się nie bawić z nimi (to fura zabawek, bajek na kasetach...).
      Smutne to...
      • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:19
        No właśnie, czy ta mama pracowała? Tata pracował za granicą.
        Jak myślicie w jakim wieku byli rodzice. Chyba bardzo młodzi.
        • e_r_i_n Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 08:41
          Tata był chyba zolnierzem w Kosowie, a mama miala 32 lata. Wiec nie takie
          mlodziki.
      • joanna266 edelka słusznie prawisz:-) 16.10.06, 10:20
        to sie nazywa najpierw sie dorobmy pózniej dziecko sobie zrobmy.a jak juz je
        bedziemy mieli to niania sie zajmie przedszkole wychowa a fura zabawek swiety
        spokoj zapewniwink)standart w podejsciu do dzieci bogatych jupiszonow.my nie
        dalismy sie stłamsic w pogoni za kasą i jestem bardzo z tego powodu happywink
        • edelka Re: edelka słusznie prawisz:-) 16.10.06, 10:23
          I chciałam napisać (żeby nagonki na mnie zaraz nie było), że oczywiście nie
          twierdzę, że wszyscy którym się powodzi finansowo zaniedbują dzieci.
          Akurat w tym programie wg mnie takie przypadki są.
          • joanna266 Re: edelka słusznie prawisz:-) 16.10.06, 10:25
            zdecydowanie.ja sobie nie wyobrazam takiego zachowania u moich dzieci.ale zeby
            dzieci wiedziały co i jak wolno ktos ich musi tego nauczyc.gdybym miala wezwac
            jakas super nianie uznalabym to za swoja porazke wychowacza i to byłby chyba
            jedyny raz gdybym sie zastanowiła czy czwórka to faktycznie nie szalenstwosmile
      • shady27 edelka ma racje 16.10.06, 10:36

      • bri Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:51
        Czy ja wiem? Na tym forum wypowiada się mase mamuś, które znosza jakieś
        histerie ze strony swoich dzieci, noszą je godzinami na rękach w środku nocy,
        robią im kakao o trzeciej w nocy itp. To są bardzo troskliwe mamusie ale ich
        dzieci nie robią się od tego mniej kłopotliwe.
        • mama_kotula Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 11:30
          bri napisała:

          > Czy ja wiem? Na tym forum wypowiada się mase mamuś, które znosza jakieś
          > histerie ze strony swoich dzieci, noszą je godzinami na rękach w środku nocy,
          > robią im kakao o trzeciej w nocy itp.

          O, to chyba o mnie piszesz, bo to ja robię to kakao o trzeciej w nocy.
          Przepraszam - robiłam do wczoraj. Ale przyznam, że oduczam nocnego picia
          wyłącznie ze względu na potencjalnie zepsute zęby, a nie dlatego, że mi to
          robienie kakao jakoś szczególnie przeszkadza.
          • bri Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 11:35
            Nie pamietałam konkretnie, że to Ty robisz to kakao ale pamiętałam, że ktoś
            robił.
      • moofka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:52
        edelka napisała:

        > a ja powiem tak: wydaje mi się, że te rodziny bardziej dbały o to, żeby miec
        > dużym dom z ogrodem niż o dzieci. Rodzice pracuja, żeby to osiągnąć, potem
        > utrzymać a dzieciom kupują prezenty zamiast spędzić z nimi czas. I dlatego te
        > dzieci albo sa przyklejone do rodziców (bo chcą z nimi po prostu być), albo
        sie
        > ich nie słuchają, bo nauczyły się zajmować same sobą. Po prostu zaniedbanie
        pod
        > względem emocjonalnym


        ale bdzura
        typowe gadanie biednego kowalskiego
        kasy nie mam
        ale za to rodzicem jestem wzorowym
        zeby sobie samoocene kosztem innych poprawic
        ojciec frania i dziewczynek byl owszem na wyjezdzie
        za to mama byla z nimi caly czas
        wlasnie naprawde zamoznych ludzi stac na komfort domowej mamy w ladnym domku
        tyle, ze ta mama nie zawsze wie co i jak robic
        dla mnie byl to faktycznie kolejny przyklad, ze tak mala roznica wieku miedzy
        dziecmi jest ogromnym wyzwaniem dla rodzica, duza krzywda dla starszka i wymaga
        bardzo duzo madrosci od rodzica
        tu jej zabraklo
        ale daleka jestem od oceniania
        ze sa rodzice albo dobrzy, albo zamozni
        bo to nieprawda
        • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:55
          i napisałam, że nie teyczy się to wszystkich ludzi mających pieniądze (niżej,
          tylko trzeba najpierw przeczytać wszystkie wypowiedzi) tongue_out
          • moofka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:11
            edelka napisała:

            > i napisałam, że nie teyczy się to wszystkich ludzi mających pieniądze (niżej,
            > tylko trzeba najpierw przeczytać wszystkie wypowiedzi) tongue_out

            ja odnioslam sie do tej konkretnej twojej wypowiedzi
            nie oczukujesz chyba, ze bede znala caloksztalt twojej forumowej aktywnosci
            • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:13
              oczywiście, że nie, ale skoro zamierzasz mnie skrytykować, to przeczytaj chociaż
              moje wypowiedzi w danym poście...
              • moofka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:14
                nie skrytykowalam cie
                zakwestionowalam opinie przedstawiona w konkretnym poscie
                jakas przewrazliwienie?
                • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:17
                  nie nie jestem przewrażliwiona. Tylko właśnie w nastepnej wypowiedzi dodałam, że
                  pieniądze nie oznaczają, że się dziećmi nie zajmujemy. I dodałam to właśnie w
                  tym celu, żeby zaraz nie było, że jak ktoś ma pieniądze to znaczy, że się
                  dziećmi nie zajmuje.
                  • moofka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:19
                    edelka napisała:

                    > nie nie jestem przewrażliwiona. Tylko właśnie w nastepnej wypowiedzi dodałam,
                    ż
                    > e
                    > pieniądze nie oznaczają, że się dziećmi nie zajmujemy. I dodałam to właśnie w
                    > tym celu, żeby zaraz nie było, że jak ktoś ma pieniądze to znaczy, że się
                    > dziećmi nie zajmuje.

                    no i dobrze
                    zupelnie jalowy off topic
                    tej konkretnej sytuacji to chyba nie dotyczy, bo mam honorata cale dnie
                    spedzala z dziecmi i tylko w domu
        • joanna266 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:56
          ja staram sie byc dobra matka a pieniadze w takich staraniach moga jedynie
          pomocsmile
        • edelka nie jestem wzorowym rodzicem, bo tacy nie istnieją 16.10.06, 10:59
          a jak sobie nie potrafi kobitka sama poradzić z dziećmi, to niech się zgłosi po
          pomoc - wcale tego nie potępiam, ale nie od razu do telewizji...
    • joasia1234 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:20
      Szczerze mówiąc nie wpuściłabym ekipy filmowej na moje 40 metrów i to nie
      dlatego, że mam brudno, bo posprzątać zawsze można. Do pokoju małej nie
      zmieściłaby się kamera, operator, niania i ja. No i dziecko oczywiście. To nie
      jest program o tym, jak żyją Polacy, tylko o tym jak zapanować nad niegrzecznym
      dzieckiem. Jeśli głównym problemem byłby bałagan w pokoju dziecinnnym to pewnie
      by go pokazali. Myślę, że wybierając domy mieli na względzie przede wszystkim
      względy praktyczne. Potrzbna jest ekipa, kamera (bynajmniej nie malutka),
      mikrofony, oświetlenie. Gdzie chciałybyście to umieścić na 40-50 metrach w
      bloku?
      • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:22
        Ja mam 65m2 w ładnym bloku i już straszyłam moją córcię że przyjdzie super
        niania. Ale tak na żarty.
        Gdzie tu zmieścić ekipę?
        • panijaga Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:31
          a poza tym jak w blokach wprowadzic metody super niani gdzie dziecko przez 2
          godziny histeryzuje, krzyczy itp. co innego w domu z dala od sasiadów.
          • malila Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:33
            To jak się wychowuje dzieci w blokach?
            • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:37
              od małego nie pozwala im się na takie histerie, żeby sądziedzi sie ie skarżyli wink
              Po prostu trzeba od początku ustalić granice: co dziecku wolno a czego nie i
              tego pilnować, nie robić odstępstw. I mieć czas dla dziecka (nawet kosztem
              podania obiadu z mrożonkiwink)
              • malila Edelka, Ty się ze mnie nabijasz;) 16.10.06, 10:43
                Jak żyję, nie spotkałam jeszcze dziecka w wieku powyżej 3 lat, które nie
                urządziło jeszcze mniej lub bardziej widowiskowej histeriiwink Żeby dziecko się
                dowiedziało, gdzie jest granica, musi ją najpierw próbować przekroczyć. I to
                nie raz.
                • edelka ależ się nie nabilam ;) 16.10.06, 10:44
                  Oczywiście, że dziecko będzie próbować na co mu pozwalamy a na co nie, zgadzam
                  się z Tobą smile))
    • siasiuszek Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:38
      te dzieci wcale nie są takie niegrzeczne po prostu zostały wybrane z całego
      tygodnia ich złe zachowanie co nie oznacza że one cały czas tak płaczą. Gdyby
      wybrać tylko histerie mojego syna z całego tygodnia to by wyszedł film 3 h a on
      tak naprawde jest grzeczny choć oczywiście histerie mu się zdarzają tak jak
      każdemu przeciętnemu dwulatkowi. To tylko my mamy takie wrażenie ze te dzieci
      cały czas płaczą i się awanturują.
      • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:43
        i mówienie "zaraz przyniosę narzędzia i Was zabiję" też jest normalne??
        Wiadomo, że każde dziecko bywa niegrzeczne, ma prawo nie mieć humoru, ale w tym
        programie występują dzieci, z którymi rodzice sobie nie radzą!!!
        Histerie też się zdarzają, bo dziecko próbuje czy coś tym wskura, że się będzie
        darło. Ale podejrzewam, że Ty sobie z tym potrafisz poradzić, a rodzice z
        "Superniani" nie potrafią.
        • siasiuszek Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:11
          ten mały za druzo bajek ogląda stąd te teksty. Ogólnie poraziła mnie ilość
          bajek które posiada.
          • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:15
            mnie również to poraziło. Bajka leci, mam Cie z głowy.
            Ale teksty z bajek?? O tym że zabije was? to co to za bajki???!!!
        • mama303 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 08:14
          edelka napisała:

          > i mówienie "zaraz przyniosę narzędzia i Was zabiję" też jest normalne??

          Poprostu dziecko z super wyobraźnią i zdolnościami aktorskimi.
          Franio to moim zdaniem dziecko bardzo inteligentne tylko ciut zaniedbane i
          odsuniete ze względu na młodsze rodzeństwo.
          A w ogóle rodzinka wcale nie taka straszna, normalka jak na trójkę dzieci. A ta
          Superniania co takiego wspaniałego tam zaproponowała????? nie zauważyłam
      • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:44
        Oj chyba niezupełnie. Pamiętacie jak Franek płakał jak zabroniono mu oglądać
        telewizję?
        Tam gdzie jest 3 dzieci z malą róznicą wieku tak po prostu jest. Dzieci kłócą
        się. Tak mi się przynajmniej wydaje.
        • zuzanna56 to było do: siasiuszek 16.10.06, 10:45
      • fugitive Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:54
        coś w tym jest, ja dziesiątki razy słyszałam od różnych ludzi jakiemam grzeczne
        dzieci, ale czasem potrafią dać mi tak w kość, że wymiękam, i wierzy mi tylko
        mąż,reszt twierdzi, że jamam przecież takie grzeczne dzieci,a jakbym chciała
        nakręcić filmik to byłoby co ogladać. zwłaszcza odkąd synek poszedł do
        przedszkola i przyniósł stamtąd bicie. podpatrzył u innych dzieci i jak coś mu
        się nie podoba to przychodzi i mnie bije. wyobrażam sobie komentarze jakbyście
        coś takiego zobaczyły na filmie. psychiczna rodzina. a jeszcze miesiąc temu tak
        nie było. więc zgadzam się z siasiuszek że ostrożnie z tymi ocenami. film z
        najforszych momentów całego tygodnia waszych dzieci też przypuszczam nie byłby
        rewelacyjny zwłaszcza gdy jest więcej niz jedno dziecko
    • takasobie11 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:45
      Mnie poraża w programie niania coś takiego: jak na polskie warunki bardzo
      bogate domy a w nich nieprzeciętnie głupie matki/rodzice/opiekunowie.
      Przepraszam za tak mocne słowa, no ale nie mogę! Myślę tak: skoro tych ludzi
      stać na wybudowanie domu, to tym bardziej stać ich na wizytę u psychologa, są
      przecież organizowane fajne zajęcia dla dzieci, które prowadzą pedagodzy z
      prawdziwego zdarzenia, co to sa w stanie zainspirować rodzica, wskazać mu jak z
      dzieckiem postępować, bawić się z nim, a w razie potrzeby mogą doradzić, gdzie
      szukać pomocy.

      Skoro nawet rodzic nie chce, nie umie albo nie ma czasu bawić się z własnym
      dzieckiem, to może przecież – zamiast trzymać go przed telewizorem – zatrudnić
      choćby studentkę pedagogiki do zabawy z dzieciakiem. Większość dziewczyn na
      pewno zaproponowałaby dziecku sensowniejsze zajęcia niż TV mając do dyspozycji
      tyle przestrzeni w mieszkaniu.

      Przecież to widać na pierwszy rzut oka, że Franio potrzebuje logopedy i
      psychologa nie od dziś! Czy on nie chodzi do przedszkola? W przedszkolu panie
      pewnie zauważyłyby problem, może znalazłby się sensowny psycholog przedszkolny?
      Albo gdyby zgłosili się do logopedy, ten na pewno wysłałby ich do psychologa i
      odwrotnie. Rozumiem ludzi, którzy nie zapewnią tego dziecku z braku kasy, ale
      ci występujący w superniani raczej do nich nie należą albo się grubo mylę?.
      Widziałyście jaką Franek ma próchnicę! A matka pozwala usypiać swoim młodszym
      pociechom z butelką w ustach. Nie mówię już o tym, że się zwyczajnie zachłysnąć
      mogą! Ludzie, ciemnogród! Mi jako matce byłoby wstyd pokazać się z takiej
      strony w telewizorni, bo przecież tyle jest na rynku choćby czasopism
      kolorowych na temat wychowania dzieciaków, gdzie co trzeci numer trąbią, jak
      dbać o prawidłowy rozwój, że to po prostu wstyd w dzisiejszych czasach
      popełniać takie błędy!

      Niania zainspirowała rodziców Ksawerego, żeby w ich pięknym domu raczyli
      urządzić dziecku prawdziwie dziecięcy pokój – sami na to nie wpadli czy przed
      programem pokoik zdemontowali, żeby niania na wizji mogła im to „doradzic”. Ja
      nie wiem, że też tym ludziom nie wstyd pokazywać wszem i wobec, że są tak mało
      inteligentni. Czy może kasa, którą dostają od TVN-u za program zagłusza zdrowy
      rozsądek?
      • edelka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:50
        Ja też nie rozumiem co kieruje tymi rodzicami aby zgłosić się do programu i
        pokazać całej Polsce, że nie potrafiłam wychować dzieci. Gdybym juz jiała
        problem to poszukałabym właśnie jakiegoś psychologa dziecięcego i poszła na
        prywatną wizytę (tak jak pisze takasobie11).
        A o forsie nie pomyślała, że coś dostają za to, że w TV wystąpią...
        • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:55
          takasobie 11
          Zgadzam się z tobą w pełni. Dobrze gadasz.

          Tylko jedna rzecz mi się nasunęła. Czasem te piękne domy młodzi rodzice dostali
          od swoich rodziców lub dziadków.
          Czy w Polsce wiele osób w wieku lat 25 stac na dom. Przecież taka osoba nie
          zdążyła jeszcze za długo popracować. Ale to juz inny temat.
        • bri Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:59
          Już nie przesadzajcie. Nie robią Ci rodzice w filmach nic takiego, żeby był
          powód to ukrywać przed całym światem. Założę się, że ja sama i Wy też
          popełniacie czasem szkolne błędy. Po prostu u innych zawsze lepiej widać to
          czego u siebie wcale się nie zauważa.

          Ostatnie dwa odcinki były o kobietach, które w zasadzie same miały całe domy na
          głowie. Jedna była samotna i sama utrzymywała siebie i rodzinę a mąż drugiej
          był w Kosowie. Myślę, że w sytuacji kiedy wszystko jest na naszej głowie łatwo
          się załamać.
        • malila Między wizytą u psychologa dziecięcego 16.10.06, 11:28
          a Nianią jest chyba taka różnica, jak między wizytą u chirurga plastyka a
          całkowitą odnową cielesną w programie "Zrób się na bóstwo" czy jakoś tak.
          Niania przychodzi i widzi wszystko. Psycholog widzi tylko tyle, ile zobaczy i
          dowie się na wizycie i czasem sporo wody upłynie, zanim trafi się w sedno
          chośby jednego problemu. Mam wśród swoich znajomych kilku psychologów
          dziecięcych i często gęsto sobie przerabiamy kłopoty z dziećmi. A poza tym
          myślicie, że psychologowie dzieciecy nie mają kłopotów z dziećmi?wink
          I jeszcze jedno: wciąż pokutuje przekonanie, że z dzieckiem do psychologa idzie
          się wtedy, gdy dziecko wykazuje jakieś objawy chorobowe, a histerii się do tego
          typu zachowań zwykle nie zalicza.
      • bunny.tsukino Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 10:58
        Jakoś w "usterce" pomieściły sie ekipy i to nieraz w kawalerce.
        Bałam się to napisać, co napisała jedna z dziewczyn : nieraz za tymi pieknymi,
        bogatymi domami nie ma nic, ani zabawy, ani minimum czasu dla dziecka". Nie
        twierdze, ze w biednych domach wszyscy sa szczesliwi i ulalala jak to fajnie
        dzieci maja wychowane, ale takie wrazenie ODNIOSLAM po 4 odcinkach. Tez bym
        chciala miec dom z ogrodkiem i hustawkami (mazre o hustawce) piekne zabawki
        itp. Ale to jest dodatek to czasu dla dziecka i milosci.
        • anulka.p Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:07
          Usterkę to raczej inaczej kręcono, chyab głownie ukrytą kamerą/
          To jest dosyć poważna produkcja.
          Trzeba sobie uświadomic, że to nie tylko pani psycholog i pan kamerzysta. Są
          ludzi od nagłośnienie, światła, na moje oko kamer jest więcej, pewnie reżyser,
          pani "charakteryzatorka" (dla niani) i inni. No i nagrywanie trwa o wiele
          dłużej zapewne.
          • malila Gdyby do mojego domu nagle wkroczyła taka ekipa, 16.10.06, 11:19
            to jestem pewna, że moje dzieci dostałyby małpiego rozumu. Myślę, że jednak
            pani psycholog bierze pod uwagę takie zjawisko i ekipa ograniczona jest do
            minimum.
      • siasiuszek Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:07
        mnie poraziło zdaje się w 3 programie o tych chłopcach kórzy to uciekali matce
        na ruchliwa ulice, że matka nie wpadła na to by po prostu zamknąć drzwi na
        klucz tylko niania to zrobiła.
        • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:17
          Przypomniało mi się że kiedyś mojej koleżance wciąż uciekali jej mali synkowie.
          Po prostu biegli przed siebie. Każdy w inną stronę.
          Ona nie pracowała. Mieszkali w malutkiej kawalerce.
          Myślę że różni ludzie nie radzą sobie z dziećmi. Nie tylko ci co mieszkają w
          domach lub dużo pracują.
          A przypomnę że ten dom może mają po dziadkach w spadku.
          • asiaasia1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 11:40
            Ja także bardzo chciałabym zobaczyc odcinek niani, który odbyłby się w przeciętnym polskim mieszkaniu w mieście lub na wsi w gospodarstwie z dużą ilością dzieci i pracy non stop przy okazji. Ciekawe, co superniania by wymyśliła?

            Gdybym miała duży dom lub większe mieszkanie niż teraz mam, pozbyłabym się kilku ważnych problemów. Myślę, że i dzieci trochę by odetchnęły przestrzenią.
            Ja także dużo pracuję ( czasami ok. 10 godzin dziennie), mam wyższe wykształcenie i żyję, jak większośc polskich rodzin w standardzie. Proszę więc o odcinek dla "normalnych, przeciętnych" rodziców.
          • bunny.tsukino Ależ o to chodzi 16.10.06, 11:45
            że bardzo niegrzeczne dzieci bywają też w małych mieszkaniach, kawalerkach itp.
            a tego nie pokazano!! czyli ekipa poszła nałatwiznę, scenarzyści poszli na
            łatwiznę itp. Mnie i pare innych matek bardziej jak radzić z sobie dzieckiem
            na ksromnych warunkach...posypia się gromy, że tzreba było najpierw się
            dorobić, mieć mieszkanie czy dom, czy ogród, ale życie takie piękne nie jest i
            nieraz w jednym mieszkaniu mieszkają 3 pokolenia i zwierzeta:teściowie,
            rodzice, dzieci, pies, kot, papuga.
            Secundo: zauważyliście jak mało 'metod' w programie zostało pokazanyych. mamy
            juz za soba 4 odcinki a ja jedynie widziałam ;karne siedzenie, rozmawianie z
            dzieckiem na jego poziomie wzrokowym,zakazy dotykania czy uciekania,
            ignorowanie histerii i nauke samodzielnego mycia i zasypiania.
            A co z....całą resztą?? Wiecie ile mi przychodzi problemów na myśl??
            • asiaasia1 Re: Ależ o to chodzi 16.10.06, 11:50
              Hehe dokładnie!
              Gdyby mieszkania w Warszawie nie były tak ku..ko drogie, to może i ja zyłabym w apartamentowcu albo domku etc.
              My pracujemy bardzo dużo. Oboje mamy wyższe wykształcenie, nawet niezle prace,ale nie jest super. Mam czekac na smierc mojej ukochanej babci, zeby zostawiła mi piekne mieszkanie w kamienicy ? (Do remontu, nota bene...) Makabra!
              W typowych polskich rodzinach niestety mieszka sie w dosc malych metrazach, stad tez wiele konfliktow w rodzinie i problemow emocjonalnych u dzicie.
              Prosze, zeby niania znalazla sposob na organizacje DOBREGO zycia w takich metrazach !
              • bri Re: Ależ o to chodzi 16.10.06, 11:58
                Nie wiem czy to w ogóle jest możliwe. Tzn. organizacja dobrego życia kiedy na
                50 metrach mieszkają trzy pokolenia. Na pewno wymaga to jakiś szczególnych
                umiejętności i wytrzymałości psychicznej od ludzi, którzy tak mieszkają. Ja bym
                tak nie potrafiła.
                • zuzanna56 Re: Ależ o to chodzi 16.10.06, 12:00
                  Czy znasz kogoś takiego gdzie na 50m2 mieszkaja 3 pokolenia?
                  Ciekawe co by tam niania poradziła?
                  • edelka Re: Ależ o to chodzi 16.10.06, 12:02
                    wyprowadzkę wink
                  • bri Re: Ależ o to chodzi 16.10.06, 12:04
                    Nie znam.

                    Większość rad chyba byłaby zbieżna. Niezależnie od powierzchni mieszkania można
                    nie ulegać dziecięcym histeriom, kłaść dzieci spać bez butelek w buzi, za karę
                    sadzać na specjalnym krzesełku itp.
                  • babka71 Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:10
                    w Warszawie niech tam nakręcą następny odcinek "Super niani"...oglądalność
                    hmnnn...murowana????????????
                    tam takich dzieci dostatek....LOL!!!!!!!
                    • asiaasia1 Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:13
                      Byłaś kiedyś na Stalowej na Pradze?
                      Akurat mieszkania w tamtejszych kamienicach są bardzo duże, abstarhując od ogólnego stanu kamienicy.
                      TAK się składa, że moja babcia mieszka niedaleko i marzę o tym, zeby mieszkac w tak fajnie ułożonym, wielkim i wysokim mieszkaniu, który przypomina bardziej LOFT, a nie niskią klatkę w bloku starszej generacji na Ursynowie ...
                      • babka71 Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:20
                        nie mówię o metrażach ..kamienice sa piękne..., znam okolice, sama mieszkam na
                        Pradze
                        podałam przykład do zrobienia "Super Niani" w dzielnicy , gdzie dzieciaków nikt
                        nie pilnuje , gdzie dzieci latają na podwórkach, słownictwo tych dzieci to mała
                        Miki w porównaniu z tym co pokazała kamera itp....
                        p.s a co się dzieje potem w domach, to tego Twoja babcia chyba nie słyszy...n/t
                        • asiaasia1 Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:25
                          Hehe, slyszy, slyszy, bo beznadziejna jest akustyka w tych kamienicach smile
                          Fakt, ze Praga tez bylaby dobrym miejscem. Z jednej strony metraze duze,wiec ekipa by sie zmiescila, a z drugiej strony typowe lub nawet "baardzo" typowe problemy polskich rodzin. Ale chyba troche z tymi niepilnowanymi dzieciakami przesadzasz. Jasne, ze zdarzaja sie takie, ale nie jest to widok dominujacy. Ja sie na Starej Pradze wychowywalam i slowo daje nie przeklinalismy, a tez z dziecmi po podworkach latalam.
                          Pozdrowienia
                          • bri Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:27
                            Ale do "Superniani" zgłaszają się rodzice, którzy czują, że mają problem z
                            dziećmi. Te dzieci z Pragi, o których piszecie raczej nie są problemem dla
                            swoich rodziców. Ich rodzicow często nic nie obchodzi poza tym, żeby mieć się
                            za co napić.
                            • asiaasia1 Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:35
                              Bez przesady. Czasami sa to bardzo nieporadni ludzie. Czesto niedojrzali, ale nie oznacza to, ze na Pradze panuje alkoholizm. Osobiscie na ulicach praskich widze starsze pokolenie pijakow tzw. pijak podworkowy. Mysle, ze niektorzy na Pradze wychowuja dzieci tak, jak ich wychowywano, nie widzac nic zlego w tym, ze dziecko biega z kluczem na szyi przez caly dzien. Ale nie oznacza to, ze nie mysla o niczym innym tylko o wizycie w najblizszym monopolowym
                              • bri Re: Ależ znam zapraszam na ul. Stalową na Pradze 16.10.06, 12:48
                                Rozumiem. Miałam na myśli tylko tych, którzy jednak stawiają na monopol.
                          • babka71 Re: asiaasia1 16.10.06, 12:50
                            ale już tam nie mieszkasz...dlaczego sie wyprowadziłaś???, Jesli było tam tak
                            dobrze??
                            • asiaasia1 Re: asiaasia1 16.10.06, 13:06
                              Nie ja mieszkam na Pradze i jest mi tam dobrze. Moja cala rodzina pochodzi z prawobrzeznej Warszawy. Z saskiej Kepy, Starej Pragi, Goclawka i Radosci (wiem, ze to daleko).
                              Ja mialam niezly Mexyk z tymi sasiadami na Placu Narutowicza. Nie moge teraz nawet tam jezdzic, bo mam ochote podlozyc pod tamten blok bombe, albo chociaz nasrac na wycieraczke smile
              • asiaasia1 Karne siedzenie. 16.10.06, 12:07
                Chciałam Wam jeszcze napisac, jak dzialaja metody niani w zwykłych blokach.
                Otóż, jakiś czas temu mieszkaliśmy na Ochocie w zwykłym bloku przy Pl. Narutowicza.Moja starsza córka zachowuje się czasami, jak ten chłopiec z ostatniego odcinka. Czasami słyszę teksty: jak tego nie zrobisz, zabiję cię/ ucieknę przez okno na podwórko/ zrobię ne ciebie siusiu etc.
                Czasami moja córka ma też twórcze pomysły: mamo, chodzmy do sklepu po "Kubusia" (jest 23.00, jej młodsza siostra śpi).
                Na moją odmowę, córka prezentuje cały wachlarz histerii, jej młodsza siostra budzi się i zaczyna płakac.Pomiedzy dziecmi jest 1 rok roznicy.

                Sasiedzi przychodza i sprawdzaja, czy nie gwałcimy, bijemy, rzucamy o ścianę dziecmi.Generalnie, oni nie sprawdzaja tylko chamsko nam to sugeruja, strasza policja. W bloku mieszkaja strsi ludzie.

                Wiele razy rozmawiałam z nimi i tłumaczyłam, że mam z córka pewne problemy i pracujemy nad tym. Mieszkanie małe, przepraszamy za hałasy, ale u nas nic się złego nie dzieje.

                W końcu zaczynam stosowac metody z angielskiej "niani".1. Siedzenie na zielonej zabce. Corka siedzi, ale wyje na caly blok. Sasiedzi wzywaja policje. Policja wzywa pogotowie. Pogotowie stwierdza, ze dziecko jest zapewne MOLESTOWANE PSYCHICZNIE i ze placz moze jej uszkodzic tchawice, watrobe etc. etc.
                Stwierdzilam wiec , ze bede robic wszystko , aby dziecko nie plakalo, w zwiazku z czym ZAWSZE jej TERAZ ulegam. Pozwalam nazywac sasiadke idiotka i pluc w windzie.Kupuje wszystko i zawsze. Wychodze o 23.00 do "Zabki" po "Kubusia" i pozwalam spiewac glosno na klatce schodowej.Ciesze sie, kiedy corka depcze dozorczyni ogrodek, przeciez nie placze... Pozwalam jej tez bawic sie domofonem po powrocie z nocnej wyprawy po "Kubusia."
                • zuzanna56 Asia 16.10.06, 12:20
                  Ja też mam dzieci i mieszkam w bloku. Mieszkanie nie jest małe ale ogromne tez
                  nie. Ma 65m2. W poprzednim, 51m2 mieszkaliśmy tylko z jednym dzieckiem.
                  Moje dzieci też wpadały w histerię i ryczały. Zresztą córka, która ma 5,5 roku
                  nadal (rzadko) histeryzuje. Syn, który ma ponad 9,5 roku jako niemowlę i małe
                  dziecko był tyranem! Teraz jest mądrym i powaznym chłopcem. Nigdy nikt mi nie
                  zwracał uwagi że moje dzieci sa za głośno.
                  Pocieszę cię że to minie za pare lat.
                  • asiaasia1 Re: Asia 16.10.06, 12:21
                    Mieszkam juz gdzie indziej i na szczescie tam sasiedzi sa bardziej wyrozumiali smilePozdrawiam !
                • bri Re: Karne siedzenie. 16.10.06, 12:30
                  Asiu, ale problem polega na tym, że im częściej ulegasz jej płaczom tym
                  częściej i głośniej będzie ona płakać.
                  • asiaasia1 Re: Karne siedzenie. 16.10.06, 12:39
                    W tej chwili zgadzam się na wszystko i córka prawie w ogóle nie płacze.
                    Ostatnio obie córki kąpały się w fontannie na nowym placu zabaw,"bo chciały popływac" a ja sobie siedziałam na ławce i patrzyłam, czy się nie topią...Potem mokre wsiadły do tramwaju i wróciłyśmy do domu. Myślę, ze dzięki takiemu wychowaniu tworzy się kolejne pokolenie blokersów. Niestety, przez długi czas nie mogłam nic z tym zrobic. Moi poprzedni sąsiedzi bardzo mi to utrudnili.
                • edelka asiaasia1 16.10.06, 12:46
                  Czy Ty tak na serio? Czy tylko chciałaś sprawdzić czy ktoś Cię nie zacznie
                  krytykować?
                  No nie mogę uwierzyć, że ulegasz dzieciom aby tylko nie płakały...
                  • asiaasia1 Re: asiaasia1 16.10.06, 13:01
                    Niestety, ja tak na serio.
                    Przez pewien czas mieszkałam w bloku . Moi ówczesni sąsiedzi skutecznie utwierdzili mnie w przekonaniu, że mam z dziecmi nic nie robic, bo "przeszkadzaja im halasy, sa po zawalach, maja problem z nadciesnieniem, miazdzyce etc."
                    Kiedy moglam cos z corkami zrobic, byl odpowiedni czas na to, i , fakt, bylo wtedy przez kilka godzin glosno w moim domu, ale uprzedzilam sasiadow, ze pracuje ze starsza corka i tak przez pewien czas u mnie bedzie, oni:
                    -najpierw przychodzili do nas walili w drzwi,
                    -wyzywali mnie,
                    -mojemu partnerowi kazali wypie..c do Anglii, skoro mowi po angielsku a nie po polsku,
                    -wzywali policje, policjantom mowili, ze u nas od pol roku jest glosno, ze sie klocimy i sa libacje- moj partner nawet nie mieszkal tam przez pol roku, bo przez kilka miesiecy byl w Stanach, wiec, szczerze mowiac, nie mialam z kim sie klocic i z kim tej wodki pic smile
                    -sugerowali policjantom, ze sie narkotyzujemy, bo u nas jest dziwny zapach (od kadzidelek).
                    - policjanci byli u nas dwa razy, raz wezwali pogotowie.
                    - przychodzil do nas dzielnicowy.
                    - my skarzylismy sie przez Ambasade Amerykanska, na co policja przyslala nam funkcjonariuszy z wydzialu dla nieletnich.
                    - byl tez u nas Tomek Kwasniweski, dziennikarz z Wyborczej
                    - sasiedzi pluli na widok mojego partnera.
                    Kazdy pretekst byl dobry, zeby nas stamtad wywalic i w koncu sie wyprowadzilismy.
                    Niestety, mieszkalam z ta holota przez jakis czas, ktory byl decydujacym w rozwoju moich dzieci.Teraz ciezko jest niektóre sprawy odkrecic.
                    • edelka Re: asiaasia1 16.10.06, 13:07
                      No to serdecznie współczuje sad
                      Ale chyba nie zamierzasz tak ustępować dzieciom do końca życia...
      • titta Re: Superniania-odcinek hmmm 4 24.10.06, 16:15
        Wbrew pozora wielu wlascicieli "pieknych domow" nie ma pieniedzy. Domy
        wybudowali na pokaz, utrzymanie kosztuje, samochod musi tez byc taki, by sie
        sasiadow nie wstydzic, czasu brak - bo na te rzeczy trzeba zarobic...no i kolko
        sie zamyka.
        • alabama8 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 25.10.06, 10:11
          W "superniani" dziwi mnie że matki nie pracują, nie sprzątają, nie robią
          prania - wiem, tego w TV nie pokażą bo nudne, ale superniania dumnie wieszając
          na ścianie program dnia zapomina o "pracy domowej". Czas dla rodziców, czas dla
          dziecka, drzemka, obiadek, spacerek - kurcze, a prace domowe to zajmują sporą
          cześć pracy kobiety.
    • mathiola Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 12:25
      A mi sie wierzyc nie chce ze naprawde istnieja tacy nieporadni rodzice, ktorzy
      nie widza tak oczywistych bledow wychowawczych w swoim wykonaniu, ktorzy nie
      widza, ze ich 5,5 letnie dziecko zachowuje sie jakby bylo ograniczone umyslowo,
      ze nienormalnie mowi i nalezy z nim wybrac sie do logopedy, ze uzywa tekstow
      rodem z horroru i jest kompletnie wyjete z zycia rodziny, ktora zdominowaly 2-
      letnie dziewczynki- terrorystki, nie umiejace zjesc kanapki na kolacje. I ze w
      ogole istnieja takie kobiety, ktore tworzac zgrany duet, potrafia zorganizowac
      sie jedynie na tyle, ze maja posprzatane w domu i ugotowany obiad, a nie
      potrafia juz poradzic sobie z trojka dzieci. DWIE KOBIETY.
      I naiwnie wyrazam nadzieje, ze to tylko fikcja na potrzeby programu. Tylko czy
      mozna poprosic male dziecko, zeby zachowywalo sie w taki sposob przed
      kamera...??
      • bri Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 12:31
        Skoro się zgłosili do programu to chyba jednak widzą, że coś robią nie tak i
        wierzą, że można to zmienić.
        • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 12:43
          Wiecie co, moja córka ma 5,5 roku jak ten chłopiec z programu. Mówi poprawnie,
          prawie płynnie czyta i potrafi się sama bawić lalkami albo kucykami. Albo
          budowac z klocków albo malować. A to dziecko tylko oglądało tv.
          • procesor Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 12:51
            zuzanna56 napisała:
            > Wiecie co, moja córka ma 5,5 roku jak ten chłopiec z programu. Mówi poprawnie,
            > prawie płynnie czyta i potrafi się sama bawić lalkami albo kucykami. Albo
            > budowac z klocków albo malować. A to dziecko tylko oglądało tv.

            ..
            i masz dwie młodsze córki bliźniaczki jak w tamtej rodzinie?
            bo jeśli nie - to żaden cymes takie osiagnięcia
            jeśli masz do tego taka dwójeczke - gratuluję! smile
            • marghe_72 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:10
              właśnie oglądam...
              • magda270519761 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:51
                Myśle , że na jej temat może wypowiedzieć się tylko mama mające 3 dzieci z taką
                różnicą i temperamentem , a mamy z 1 dzieckiem wogóle nie powinny zabierać
                głosu na temat jej spsobu wychowywania dzieci , fakt Franek straszna próchnica
                i wymowa , a to już zaniedbanie , kobitka poprostu zagubiła się w tym wszystkim.
            • mathiola Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:57
              Moje dziecko ma co prawda nie 5,5 ale 4,5, a ja i owszem - mam blizniaki, tyle
              ze dopiero niespelna 5-miesieczne. I uwierz mi - moj syn nie oglada tv caly
              dzien, potrafi za to godzinami rysowac, bawic sie swoimi ukochanymi
              dinozaurami, rycerzami, oglada ksiazeczki (nie czyta jeszcze, ale za to ja mu
              czytam). Nie jest co prawda tak elokwentny jak Franek, bo takiego slownictwa po
              prostu nie zna (wyrzygam sie na was, przyniose narzedzia i was pozabijam).
              Jakie bajki oglada Franek?????
              Nie mowie, ze nie popelniam bledow. Kazdy popelnia.I mojemu zdarza sie zbyt
              duzo bajek w ciagu dnia, jesli jestem zajeta. Tylko ze ja to widze, wiem,
              wstydze sie w dodatku i kiedy juz przestaje byc bardzo zajeta, urzadzamy
              tydzien bez tv i zajmujemy sie czyms bardziej hmmm... tworczym.
              Dzieci nie sa idealami - mojemu tez zdarzaja sie chwile histerii. Ale przeciez
              nie od dzis wiadomo ze najlepsza metoda na ujarzmienie histeryka jest brak
              uwagi. Nie ulegam swoim dziecom tylko dlatego ze rycza a mi sie serce od tego
              kroi, bo wiem, ze jesli raz ulegne, bede to robic ciagle.
              Mam znacznie mniej czasu dla swojego starszego synka odkad pojawily sie
              blizniaki, ale jednak STARAM SIE sprawic, by tego nie odczuwal, tak organizuje
              mu czas, zeby czul, ze jest wlaczony w zycie rodziny. Nawet jesli nie moge w
              danej chwili zajac sie nim, zadaje mu temat do narysowania i on z zapalem
              wykonuje dla mnie dziesiatki dziel smile))
              Nie ma rodzicow nieomylnych i doskonalych i nie ma dzieci idealnych w zwiazku z
              tym. Sama czerpie z tego programu pomysly i inspiracje smile) Ale juz takie
              razace bledy i ewidentne wypaczenia, ktore widac golym okiem chyba mozna
              naprawic samemu, bez pomocy super niani.
            • zuzanna56 procesor 16.10.06, 15:32
              Nie, nie mam dwóch bliźniaczek ale mam starszego syna, któremu też poświęcam
              czas. Chodzę codziennie do pracy, piorę, gotuję itd. Nie miałam zbyt dużo czasu
              dla córki ale mimo to ona nauczyła sie prawie sama czytać i potrafi się sama
              jakiś czas bawić. A w tamtym domu były dwie niepracujące kobiety! I nie
              potrafiły wychować 3 dzieci. Tata jak wraca to chyba też jest trochę z tymi
              dziećmi w domu.
          • mama303 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 10:08
            zuzanna56 napisała:

            > Wiecie co, moja córka ma 5,5 roku jak ten chłopiec z programu. Mówi
            poprawnie,
            > prawie płynnie czyta i potrafi się sama bawić lalkami albo kucykami
            Noi co z tego???
            Moja w wieku 2,5 roku mówiła już poprawnie. Tu nie ma reguły.
      • yenna_m Logopeda i czy cel uswieca srodki? 16.10.06, 23:16
        > ktorzy nie
        > widza, ze ich 5,5 letnie dziecko zachowuje sie jakby bylo ograniczone
        umyslowo,
        >
        > ze nienormalnie mowi i nalezy z nim wybrac sie do logopedy,

        wyrwę z kontekstu - przepraszam jakby co, byc moze zmieniam znaczenie tego
        sfromulowania wyrywajac je z konstektu

        dziewczyny, skad wiecie, ze dziecko nie jest pod opieka logopedy? Tylko
        dlatego, ze nie bylo na ten temat mowy w programie? A czy to jest istotne z
        puktu widzenia programu i pokazania problemow wychowawczych a nie zdrowotnych?

        terapia u logopedy przy tak duzej wadzie wymowy trwa niestety dlugo. Efekty nie
        sa spektakularne - cwiczy sie dwa-trzy lata. Czasem wiecej - zalezy od wady
        wymowy i od czynnikow wywolujacych je (m. in.)

        wiecie, jestem matka takiego "ograniczonego umyslowo" dzieciaka

        z inteligencja u niego ok - ale niestety - wada wymowy koszmarna, gorsza niz u
        tego chlopca, dzieciak jest pod opieka logopedy poltora roku - malo tego,
        logopeda przychodzi prywatnie 2 razy w tyg do domu, zeby pocwiczyc z mlodym
        i podejrzewam, ze potrwa to dlugo, bo moje dziecko nie wymawia wielu glosek.
        Gdy czytam takie wypowiedzi utwierdzam sie w moich stanach lękowych, ze
        niestety, dziecko z dysfunkcja mowy bedzie postrzegane popraez pryzmat tej
        dysfunkcji i niestety bedzie doczepiana do niego etykietka uposledzonego
        intelektualnie tylko z powodu trudnosci zwiqaanych z poprawnym wymawianiem
        glosek czy wyrazow.

        pomyslcie, zanim cos powiecie, dobrze?
        bo wydaje mi sie, ze trzeba byc mocno ograniczonym umyslowo (ze tak odbije ping-
        ponga), zeby oceniac czyjegos dzieciaka po materiale montowanym wybiorczo i
        montowanym z ideą, żeby pokazac dzieciaki z jak najgorszej strony (bo to
        nakreci przeciez ogladalosc)

        swoja droga, uwazam, ze te matki, biorace udzial w tym programie, robia swoim
        dzieciom ogromna krzywde. Dlaczego? Dlatego, ze w ten sposob pozwalaja
        srodowisku na przylepienie dzieciakom łatki (wystarczy poczytac to forum).

        I że program ośmiesza te dzieci - nie tylko na forum ogolnopolskim, ale przede
        wszystkim na forum lokalnym - tam, gdzie ludzie ci mieszkaja.

        Jak potem taki dzieciak ma zyc w danym srodowisku z piętnem uczestnictwa w tym
        programie i przylejona przez ludzi etykietką (np ograniczony umyslowo - że sie
        doczepie tego niefortunnego sformulowania)? Czy uczestnictwo w takim programie
        i emisja tak zmontowanego materialu nie moze spowodowac wiekszych zaburazen
        emocjonalnych u dziecka (ktore poczuje sie zdradzone, wystawione przez
        najblizszych na posmiewisko, wobec ktorego zachowano sie parszywie i w
        najwyzszym stopniu nielojalnie?)

        bo mi sie wydaje, ze do kazdego dzieciaka mozna byloby sie przyczepic

        jak i mozna byloby sie przyczepic do metod wychowawczych kazdego rodzica

        no i dzieciakowi, nawet temu, ktory sprawia problemy, jakis szacunek tez nalezy
        okazac... a nie ponizac go w taki sposob

        czasami cel nie uswięca srodkow (IMHO)

        ale w sumie nie o tym chcialam wink
      • mama303 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 14:44
        Wcale nie tak łatwo poradzić sobie z trójką dzieciaków w podobnym wieku i
        jeszcze z takim ancymonkiem jak ten Franio /bardzo inteligentne i cwane
        dziecko/.

        Skąd pewnośc że Franio nie uczęszcza do logopedy????
    • anaj75 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:19
      A ja chętnie obejrzałabym specjalnie wybrane, zmontowane momenty z Waszych
      domów. A potem poczytałabym forum;P
      Swoją drogą podziwiam osoby zgłaszające się do programu. Ja osobiście nie
      miałabym odwagi i ochoty, by inni oglądali moją prywatność a potem komentowali.
      Generalnie jestem pod wrażeniem programu. Pokazuje on elementarne prawdy o
      wychowaniu, które, niestety nie są znane wszystkim. Znam mnóstwo osób, które
      nie czytają gazet dzieckowych, bo ich na to nie stać, nie czytają też, o
      zgrozo, forumtongue_out ale telewizor mają, więc sobie oglądną. Większość ludzi nie ma
      wykształcenia wyższego, ich kreatywnośc jest przeciętna. A wychowanie dziecka
      dla znamienitej grupy ludzi to najbardziej twórcze zadanie w życiu. Na pewno
      nie równa się staniu przy taśmie produkcyjnej. Do tego niejeden powiela błędy
      wychowawcze przodków.
      A tu widzę na tle się koncentrujeciewink
      Oglądałam ostatnie dwa odcinki i żadnej istotnej patologii się nie dopatrzyłam.
      Dla mnie to całkiem typowe rodziny, pod względem umiejętności komunikacji,
      radzenia sobie z agresją dziecka, konfliktami między rodzeństwem z małą różnicą
      wieku. Ale może skrzywiona jestem, bo na prawdziwą nieporadność i patologię w
      pracy się napatrzyłam.
      Przyznam się, że mi też zdarza się popełniać banalne błędy wychowawcze, pomimo,
      że wiedzę teoretyczną mamuncertain A takie codzienne przypomnienie zasad przydaje się,
      jak wyznanie wiary dla wierzącego, by nie zapomniał w co wierzy.

      • fonula brawo 16.10.06, 13:46
        no, w końcu jakaś rozsądna, nie napuszona wypowiedź. Zgadzam się w 100 %. No i
        okazuje sie że forum czytają nie tylko "mamy doskonałe" ale normalne tezsmile)
      • burza4 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 14:47
        anaj75 napisała:

        > A ja chętnie obejrzałabym specjalnie wybrane, zmontowane momenty z Waszych
        > domów. A potem poczytałabym forum;P

        w moim przypadku mogliby montować z całego dzieciństwa córki - a takich
        histerii by się nie doczekali. Nie dlatego, że nie wpadła nigdy na genialny
        pomysł, żeby coś wymusić, ale dlatego, że takie próby były od razu torpedowane.
        Nie tolerowałabym nawet usiłowania takiego pisku, jaki tam był na porządku
        dziennym.

        > Znam mnóstwo osób, które > nie czytają gazet dzieckowych, bo ich na to nie
        stać, nie czytają też, o > zgrozo, forumtongue_out ale telewizor mają, więc sobie
        oglądną. Większość ludzi nie ma > wykształcenia wyższego, ich kreatywnośc jest
        przeciętna.

        tak, ale co to ma do rzeczy? wychowała mnie babcia - z wykształceniem
        podstawowym, wiedzy psychologicznej nie miała żadnej, gazet dzieckowych z
        pewnością nie czytała, prowadziła dom i czasu na kreatywność z pewnością nie
        miała, telewizję zastępowała bajkami - i śmiem twierdzić - udało jej się
        wychować i mnie i kuzyna na normalnych ludzi. Teraz są większe możliwości
        pójścia na łatwiznę - i wykształcenie nie ma z tym żadnego związku.

        A wychowanie dziecka
        > dla znamienitej grupy ludzi to najbardziej twórcze zadanie w życiu. Na pewno
        > nie równa się staniu przy taśmie produkcyjnej. Do tego niejeden powiela błędy
        > wychowawcze przodków.

        osobiście sądzę, że ci przodkowie mniej popełniali błędów niż obecne,
        naszpikowane "wiedzą fachową" mamy. Dzieci przynajmniej jakieś normalniejsze
        były i znały swoje miejsce w rodzinie
        > A tu widzę na tle się koncentrujeciewink
        > Oglądałam ostatnie dwa odcinki i żadnej istotnej patologii się nie
        dopatrzyłam.
        >
        > Dla mnie to całkiem typowe rodziny, pod względem umiejętności komunikacji,
        > radzenia sobie z agresją dziecka, konfliktami między rodzeństwem z małą
        różnicą
        >
        > wieku.
        • madziamama1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 22:51
          Wiecie co, a ja się tak zastanawiam jakimi wy jesteście mamami skoro o takich
          porach (godzina 10.00 - 13.000 siedzicie w internecie i się mądrze
          wypowiadacie. Ja jak mam czas to tylko wieczorem albo w pracy żeby szybko
          pocztę od klientów odczytać a nie czytać forum i się tak miło wypowiadać. W
          tych godzinach albo jestem w pracy albo z dzieckiem na spacerze w parku. A co
          do innych wypowiedzi to zasobność rodziny nie ma nic wspólnego z wychowaniem,
          tylko czas poświęcony dziecku, ten prawdziwy czas. Wtedy kiedy rysujemy, kiedy
          bawimy sięw chowanego,ganiamy się po domu, a nie ten kiedy siedzimy w domu,
          dziecko oglada bajki na DVD a my mówimy że jest super bo spędzam czas z
          dzieckiem, to zaobsrewowałam u wielu moich znajomych, które nie muszą iść do
          pracy bo "wolą spędzać czas z dzieckiem" - surfując po internecie. Pozdrawiam i
          przepraszam za ton wypowiedzi ale troszkę mnieto zdenerwowało!
        • mama303 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 14:51
          burza4 napisała:


          > w moim przypadku mogliby montować z całego dzieciństwa córki - a takich
          > histerii by się nie doczekali. Nie dlatego, że nie wpadła nigdy na genialny
          > pomysł, żeby coś wymusić, ale dlatego, że takie próby były od razu
          torpedowane.
          >
          To ciekawe w jaki sposób torpedowałas te ewentualne histerie swojej córki????
      • ledzeppelin3 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 07:48
        Yenna i Anaj, 100% racji, wreszcie normalne i ciekawe wypowiedzi,a nie teksty
        zakompleksionych paniuś, sikających z zazdrości po nogach z powodu domu z
        ogródkiem i dowartościowujących się uwagami o "nienormalnym pięciolatku".
    • adsa_21 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:40
      byla juz rodzina mieszkajaca w bloku, niedaleko mnie.
      blok owszem na zamknietym osiedlu, ale to zadna rewela.
      W obiektywie kamery wygladalo to jednak tak jakby rodzina mieszkala na
      ekskluzywnym osiedlu, w otoczeniu pieknego, duzego parku.
      a tak naprawde to jest tam nieduzy skwerek i alejki.
    • melka_x Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 13:48
      A czy mieszkanie w bloku jest wartością samą w sobie? Co żeście się tak
      uczepiły tych domów czy mebli z Ikei, jakie to ma znaczenie? No chyba, żeby
      podreperować sobie samopoczucie na zasadzie "oni mają kasę, ale rodzicami są do
      bani, a ja to ho ho ho mama roku". I jeszcze - znam ludzi z dziećmi, którzy w
      domach mają idealny porządek, mimo że w TV nie występująwink. Sama mam bałagan,
      ale przynajmniej nie twierdzę, że dzieci wykluczają porządek, jak ktoś jest
      leniwy - jak ja, a jakże - to ma bałagan i nie ma się co dziećmi tłumaczyćwink.
      No a najważniejsze, sądząc po wielu postach Wasze dzieci są tak grzeczne chyba
      na potrzeby tego wątkutongue_outwink. Albo zwyczajnie nie widzicie, że nie są tak
      idealne. Często rodzice postrachów podwórek, przedszkoli i szkół tkwią w błogim
      przekonaniu, że nie mają problemów. Nie widzą, nie znaczy nie mają.
      • asiaasia1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 14:04
        Nie uważam się za supermatkę.
        Uważam jednak, że na większej przestrzeni łatwiej wychowuje się dzieci.
        Niech pani z ostatniego odcinka przeprowadzi się z trójką swoich maluchów i mężem do 50 metrów w bloku z sąsiadami moherowymi beretami lub byłymi UBekami chlejącymi wódę codziennie, a w niedzielę zapieprzającymi do kościółka jak przykładny, cnotliwy obywatel. Zaraz oskarżą ją o molestowanie i bicie, słysząc krzyki i płacz Frania: "uduszę się mamo, mamo już nie wytrzymam !". "Przeczekaj histerię Frania?" To dobre, jesli mieszkasz w domu lub masz normalnych sąsiadów.
        O meble z Ikei się nie czepiam. Szkoda, że w Polsce tylko takie meble są rzeczywiście atrakcyjne dla dzieci i wszyscy mają prawie to samo, i w blokach i w willach.
        • bunny.tsukino Mi chodzi o realia 16.10.06, 14:37
          A pomieszczenia w superniani wygląda żywcem jak z Ikei. Nie dowartościowuję się
          kosztem tamtych rodziców, bo nie mam tyle kasy na dom. Tylko chciałabym, zeby
          program był bliższy Mi. A tak się składa, że w Polsce mieszkanie w bloku i
          meblościanka rules (był o tym artykuł chyba w wyborczej).
          Moja mama miała 3 dzieci. I nikogo do pomocy bo ojciec pracował 12/24 h. Nie
          pamiętam, zeby któreś z nas oglądało namietnie telewizję czy wideo( a były już
          wtedy).
          ja nie rozumiem co pcha tych rodziców do występowania w tv. Nie są to aż tak
          cięzkie przypadki, żeby wzywac tvn, przyznajmy wszyscy. Trcohę zaniedbania,
          trcohę lenistwa. Nie prościej byłoby iść do psychologa dziecięcego czy pedaga.
          Był tu argument, że superniania widzi więcej bo jest 24 h na dobę z rodziną.
          Czyzby?? Dobry psycholog też 'bada' dzieci na ich terenie. Druga sprawa, czy te
          dzieci ie dostaja malpiego rozumu na widok kamer, mikrofonow, obcej osoby w
          domu (nie jeden). Maly Franie az krzyczal do kamery " co sie tak na mnie
          gapicie!!!!!!!!!!!!!!"
          Skoro Ci rodzice nie sa biedni (a w idac ze nie sa) to na litosc boska niech
          pojda do jakiejs poradni, logopedy, zatrudnia studentke pedagogiki za 5zl/h
          (kasety chyba sa drozsze) by pobawila sie z modym, wziela go na basen, do
          parku, a mama pobedzie z blizniaczkami lub na odwrot. ja bralam takie fuchy z
          pocalowaniem reki a korzysc byla obopolna.
          • melka_x Re: Mi chodzi o realia 16.10.06, 15:25
            > A pomieszczenia w superniani wygląda żywcem jak z Ikei. Nie dowartościowuję
            > się kosztem tamtych rodziców, bo nie mam tyle kasy na dom. Tylko chciałabym,
            > zeby program był bliższy Mi.

            No ale co do tego ma ta nieszczęśna Ikea? Jak dziecko będzie wściekle się
            rzucać na dywanie w turecki wzorek na tle meblościanki, a nie na dywanie z Ikei
            w geometryczny wzorek i na tle ikeowskiego regału, to coś się zmieni? Nie
            rozwodząc się już nad tym, że Ikea jest pewnie równie powszechna co
            meblościanki.

            Co do kamer i tego, czy nie naruszają one intymności dziecka, które nie może
            zaprotestować też mam wątpliwości. Inna sprawa, że nie słyszałam o
            psychologach, którzy przebywają z dzieckiem w ich naturalnym otoczeniu 24/h.
          • malila Re: Mi chodzi o realia 17.10.06, 15:54
            bunny.tsukino napisała:
            > ja nie rozumiem co pcha tych rodziców do występowania w tv. Nie są to aż tak
            > cięzkie przypadki, żeby wzywac tvn, przyznajmy wszyscy. Trcohę zaniedbania,
            > trcohę lenistwa. Nie prościej byłoby iść do psychologa dziecięcego czy
            pedaga.
            > Był tu argument, że superniania widzi więcej bo jest 24 h na dobę z rodziną.
            > Czyzby?? Dobry psycholog też 'bada' dzieci na ich terenie.

            A moje płyty są do kupienia w dobrych sklepach muzycznychwink
            Nie spotkałam się z obserwowaniem dzieci i rodzicow w domach przez psychologa.
            Ale być może. Raczej to jednak do standardowych działań nie należy.
            Nie jest moją intencją udowadnianie wyższości Superniani nad konsultacjami u
            psychologa czy pedagoga. Szczególnie, że nie wyobrażam sobie własnego udziału w
            takim programie. Ale wyobrażam sobie, że dla wielu ludzi taki program to
            ostatnia albo i jedyna deska ratunku. Przede wszystkim dlatego, że w
            powszechnej świadomości do psychologa idzie się wtedy, gdy pojawiają się
            kradzieże, nałogi, ewentualnie i w dodatku od niedawna - depresja. Psycholog w
            powszechnej świadomości chyba nie funkcjnuje jako spec od powszednich
            niesubordynacji dziecięcych, które traktuje się jako normę, tylko od zachowań
            patologicznych.
            A kiedy już się do psychologa trafi. Taka wizyta wcale nie musi być prostszą i
            szybszą, czy nawet porównywalnie skuteczną metodą. Moja sąsiadka chodziła z
            dzieckiem do psychologa rejonowego i po kilku wizytach była w takim stanie, ze
            trzeba jej było szybko szukać psychoterapeuty, zeby ją z tego wyciągnąć (to
            tylko jedna z historii dotyczących tego psychologa dziecięcego). Kiedy pytałam
            swoich znajomych psychologów o ludzi i miejsca, które mogliby polecić, to w
            stolicy wskazali mi dwa. A w nich kolejki, jak w służbie zdrowia. Osobście
            zaliczyłam kontakt z psycholożką, która w kwestii metod wychowawczych miała do
            wygłoszenia kilka ogólnikowych rad, a tak w ogóle to subtelnie dała do
            zrozumienia, że z takimi pierdołami to się do psychologa nie chodzi.
            Oczywiście, jeżeli się szuka pomocy za pieniądze, to jest trochę lepiej. Ale
            też niekoniecznie łatwo trafić na dobrego specjalistę.

            Poza tym wydaje mi się, że główny problem polega na tym, że nasze pokolenie
            odrzuciło metody maszych dziadków i ojców polegające na tresowaniu i laniu
            rózeczką sądząc, że to wystarczy. A teraz nie bardzo wie, co zastosować w
            zamian. Myślę, że program, które takie metody propaguje, jest świetnym
            pomysłem. Nie jestem fanką eksperymentowania na żywej tkance i niespecjalnie
            podoba mi się wykorzystywanie do tego nieświadomych dzieci. Mam jednak
            nadzieję, że chociaż jakiś pożytek z tego będzie - ze wielu rzeczy się
            nauczymy, wiele uświadomimy i wiele przypomnimy. Oraz że poradnie i warsztaty
            dla rodziców będą się cieszyć większym powodzeniem.
        • melka_x Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 15:18
          Asia współczuję sąsiadów, faktycznie miałaś pecha. I masz rację, że łatwiej
          wychowywać dziecko w lepszych warunkach. To jednak nie znaczy, że rodzice w
          blokach są skazani na histerie dziecka, tylko dlatego, że ich na dom nie stać.
          Dziecko będzie wymuszać krzykiem na dorosłych różne rzeczy krzykiem, rzucaniem
          się itd. dopóki to będzie działać. Ja wiem, że łatwiej się mówi, niż robi (i
          nie twierdzę, że sama nie będę mieć takich problemówsmile, ale dopóki rodzic jest
          przekonany, że musi ustępować, dopóty nie ma szans na jakąkolwiek zmianę. Ty
          twierdzisz, że musisz ustępować, bo sąsiedzi, a rodzice w domu będą twierdzić,
          że muszą ustępować, bo nie wytrzymują tego nerwowo, bo dziecko im się udusi, bo
          coś tam. Analogicznie jak z babcią z programu, która z góry kategorycznie
          stwierdziła, że nie da się nauczyć zasypiać dziewczynek bez butelek. Bo to po
          prostu niemożliwe i już. Takie nastawianie nie ma nic wspólnego z tym czy
          mieszkasz w domu, czy w bloku. Dużo za to z tym, że często wolimy ustąpić
          dziecku i mieć choć chwilę spokoju, niż się z nim szarpać (do siebie też tu
          piję, nie twierdzę, że ja mam inaczejwink
          • ememka1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 15:50
            Są charaktery i charakterki. Moi znajomi mają trójkę dzieci. Jak ich
            odwiedzałam, to włosy stawały dęba.....średni kopał, gryzł, w ogóle nie słuchał
            itd. Pozostała dwójka normalna. A niby Ci sami rodzice. Moja najstarsza-dziecko
            do rany przyłóż, natomiast młodsze damy to już zupełnie co innegosmile))
            Uważam, że przy wychowywaniu dzieci niezbędna jest konsekwencja i trzymanie się
            zasad!!!! Ustalony plan dnia (to co robiła niania) i aby WSZYSCY domownicy lub
            Ci co pomagają w opiece się tego trzymali.
            Co do ostatniego odcinka: Frania oddać do przedszkola lub inne zajęcia, niech
            przebywa z rówieśnikami. Więcej czasu na zabawę z dziećmi (mniej na
            porządki)..... np. babcia z Franiem na rower, a mama z bliźniaczkami na spacer.
            Jeszcze jakiś rok, dwa i będzie lepiejsmile))))

            P.S Z tymi psychologami i ksiązkami o wych. dzieci bym nie przesadzała.
            Bezstresowe wychowanie może wyjść bokiem. Najlepszy.....zdrowy rozsądek.
        • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 15:36
          Co wy z tymi meblami z Ikei. Ja co prawda bardzo lubię ten sklep i mam z niego
          jedną komodę i dużo rzeczy typu lampy, pościel, obrazy itd. ale pokój dzieci
          mozna urządzić też ładnie bez mebli z Ikei.
          • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 15:38
            Czy meble z Ikei są takie drogie?
            Zawsze wydawały mi się względnie tanie i średnie jeśli chodzi o jakość?
            • joanna_poz Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 15:41
              ja bym powiedziała, że dziś ikea to taka mebloscianka lat 70 czy 80smile
              (sama mam przyznaję).

              ale przyznaję też, ze dywagacje niektórych pań na temat wpływu bogactwa,
              ładnego domu, hustawek w ogrodku i mebli Ikei w domu na złe wychowanie dziecka
              są chyba nie na temat i chybione.
    • anaj75 przedszkole/logopeda itp. 16.10.06, 15:31
      Oglądając taki program, nie mamy oglądu całej sytuacji. Ostatnio pokazana
      rodzinka, żyła w stresie również z tego powodu, że ojciec był na misji
      wojskowej. Nie trudno sobie wyobrazić, że oprócz braku wsparcia fizycznego tu i
      teraz dla matki, jest lęk o to, czy mąż wróci. Kto przeżył, ten wie.
      W programie nie słyszałam też nic o tym, czy dziecko chodzi/nie chodzi do
      przedszkola, logopedy. Moze chodzi, może ktoś z nim pracuje, nie wiem. Na pewno
      mama tych dzieci zdawała sobie sprawę, że błędy popełnia i co by nie mówić,
      okazywała otwartość na ocenę, zmianę. Iluż rodziców, niestety, ma postawę
      zamkniętą. Czasem czytam forum i oczom nie wierzę.
      Zastanawiam się, co też kieruje rodzicami zgłaszającymi się do tego programu.
      Na pewno nic zdrożnego. Może desperacja, niedostępność spedcjalistów,
      niespełnione ambicje aktorskie?
      Dla mnie postępowanie tej mamy miało sporo mocnych stron, pomimo błędów jakie
      popełniła. W takiej sytuacji średniej wielkości korekta, oko z zewnątrz,
      wystarczy.
      Co do tekstów 5-latka, to faktycznie, nie były do przyjęcia ale jakoś mnie nie
      szokują, bo dzieciaki łatwo takie rzeczy chłoną. Znam 4- letnie dzieci ze
      spokojnych rodzin, bez kontaktu z tv, które przy byle okazji powtarzają 'zabiję
      cię', strzelają z wyimaginowanych pistoletów. Okazuje się, że teksty
      przyniosły, nie wiadomo kiedy, z piaskownicy. Generalnie postrzegam te słowa
      Franka jako wołanie o uwagę i jak pisałyście, poczucie odrzucenia.
      Ale tak juz jest, że im więcej dzieci w rodzinie, tym wiecej odniesień,
      sytuacji, które mogą się wymknąć spod kontroli.
      Dlatego jeszcze raz podkreślam, że uważam ten program za potrzebny w polskiej
      wersji, bo przyznam, że ten w amerykańskiej, przedstawiał wg mnie problemy
      niemal zupełnie dla Polaków obce.
      • zuzanna56 Re: przedszkole/logopeda itp. 16.10.06, 15:39
        A program jest na pewno potrzebny. Niejedna z nas zastanowi się nad swoim
        postępowaniem. I mamy tu o czum gadać.
        • ewcialinka jejuu 16.10.06, 15:43
          program jest potrzebny uważam tak samo jak zuzanna56.... powiem szxzcerze że
          troszke mnie wkurzaja te teksty że ".moje dziecko to tak się nie
          zachowuje..jakieś mało rozwinięte jak na te lata" czy " u mnie mogli by kręcic
          cały dzien i żadnej histerii by sie niedopatrzyli" kobiety każde dziecko jest
          inne.inaczej sie rozwija..różne dzieci i rózne charakterki..po co zaraz te
          przechwalanki....i te czasem głupie teksty
    • senoj Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 22:10
      Tak poza tematem. Dlaczego mówią, że jadą do Przemyśla, a zdjęcia kręcą w
      Legionowie?
      s.
      • ledzeppelin3 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 16.10.06, 22:13
        I wątek zamiast przemyśleń typu: "Ma ta pedagog rację, czy nie ma" zawiera
        myśli typu : "A dowalić tym, co mają więcej kasy ode mnie, niech nie myślą, że
        są lepsi", czyli polactwo i jeszcze raz polactwo w pełnej krasiesmile
    • asiaasia1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 10:23
      Mnie chodzi tylko o to, żeby nakręcono chociaż jeden odcinek w typowym , standardowym dla większości Polaków otoczeniu. Wierzcie mi, że typowe, blokowe mieszkanie czasami ma wpływ na wychowawcze sukcesy i porażki.

      Niestety,nowy dom z dużym ogródkiem lub 200m2 na zamkniętym osiedlu do standartu nie należy. Owszem, wielu Amerykanów lub Brytyjczyków mieszka w fajnych domkach i takie też oglądałam w anglojęzycznej wersji niani, ale my w takich w większości nie mieszkamy. Bardziej typowe dla Polski są bloki, kamienice, gospodarstwa (na wsi). A może się mylę i mam jakieś haluny jadąc codziennie przez Warszawę ?

      Nie , nie sikam z zazdrości patrząc na dom tej kobiety. Szczerze mówiąc takie miejsce zamieszkania jest właśnie typowe dla rodziny żołnierza zawodowego na misji w Kosowie. Myślę, że za jakieś 6 lat czyli wtedy, kiedy będę w wieku tej kobiety, też będę w czymś podobnym mieszkała, ale na pewno nie w Polsce.
      Na razie w ojczyźnie swoim dyplomem uniwersyteckim mogę podcierac pupę swoim dzieciom.

      I jeszcze jedno, chciałabym , żeby odcinki niani oglądali także wszyscy ludzie, którzy słysząc płacz rozhisteryzowanego dziecka ( takiego, jak moja starsza córka i Franio ), wzywają policję i insynuują molestowanie i bicie.

      Pozdrawiam ,
      • aga55jaga Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 13:11
        wiesz, tak naprawdę mieszkanie w bloku czy domu niewiele ma wspólnego z
        metodami wychowawczymi stosowanymi w stosunku do dzieci. Jeżeli dziecko nie ma
        jasno określonych granic na co moze sobie pozwoli a na co nie - dom z ogrodem
        nie pomoże
    • takasobie11 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 12:56
      anaj75! Oświeciłaś mnie!

      >A ja chętnie obejrzałabym specjalnie wybrane, zmontowane momenty z Waszych
      > domów. A potem poczytałabym forum;P

      Proszę bardzo oto „specjalnie wybrane, zmontowane momenty” ze mną w roli
      głównejwink

      Miejsce akcji: sypialnia młodego małżeństwa
      Czas akcji: środek nocy
      Akcja:
      Ja ryczę na łóżku łzami wielkimi jak groch zawodząc „nie dam rady! nie mogę!”,
      mąż chodzi koło łóżka próbując utulić w ramionach płaczącego noworodka i błaga
      mnie: „nakarm go, nie mamy w domu żadnej butelki ani mleka!”. Mąż też prawie
      płacze, podczas gdy ja dalej ryczę i odsuwam się od zawodzącego dziecka.
      Koniec ujęcia.

      Albo inna akcja:
      Przychodzę do pokoju i widzę, jak moje dziecko wysypało ziemię z doniczki.
      Tłumaczę mu, żeby tego nie robiło i sprzątam bałagan.
      W przyspieszonym tempie: mój maluch wypróżnia na dywan ziemię z doniczek
      jeszcze dwa razy, ja dwa razy tłumaczę i sprzątam.
      Kolejne ujęcie:
      W dużym pokoju mój maluch bawi się na dywanie ziemią wysypaną z czwartej z
      kolei doniczki, a ja chodzę po przedpokoju jak w amoku tam i z powrotem
      wkurzona do granic możliwości i liczę głośno do dwudziestu a w duchu powtarzam
      sobie: nie uderzę mojego dziecka.

      I co, jak uważacie? Gdyby to pokazać przyciągnęłoby widzów przed ekran?
      Te „specjalnie wybrane, zmontowane momenty”? I właśnie chyba w tych „momentach”
      tkwi sedno sprawy!

      TVN wybrał po prostu kawałki medialne, czyli takie, które przyciągną uwagę
      ludzi: ryki, wrzaski, bijatyka, okropne słowa w ustach dziecka! To jest to –
      tego jeszcze nie było! Plus domy, na które nie stać przeciętnego Kowalskiego –
      to też przyciąga uwagę i przede wszystkim wzbudza emocje u oglądających: z
      jednej strony człowiek lubi podglądać jak inni mieszkają z drugiej strony
      pojawia się zazdrość, jeśli się tak nie ma. I dzięki temu jest oglądalność.

      Przykro mi, że TVN w tak bez polotu eksploatuje formułę programu. Zarówno sam
      pomysł jak i ekipa na czele z nianią, którzy realizują ten pomysł mają o wiele
      większy potencjał niż to pokazali do tej pory – tak mi się wydaje. Niania ma
      wiedzę i umiejętności a ekipa budżet. Chyba proporcje pomiędzy meritum a
      medialnością zostały mocno zachwiane. Chciałabym, żeby niania „sprzedała” mi
      więcej ze swojej fachowej wiedzy. I chyba nie ma większego znaczenia, czy
      rodzinka z problemami mieszka w bloku, na Pradze czy w willi na wielkiej
      działce. Chodzi o to, żeby nie robiono z prawdziwych rodzicielskich dramatów –
      nie boję się użyc tego słowa! – telewizyjnego show ślizgając się po prawdziwych
      problemach, tylko żeby pogłębiono trochę bardziej refleksję nad dziecięcym
      zachowaniem. Tego mi brakuje.

      Nawet jeśli ludzie pokazywani do tej pory w „nianiach” są lustrzanym odbiciem
      każdego z nas – jak sugerujesz anaj75 i z czym się zgadzam, to tutaj dopiero
      mamy problemwink Bo oglądanie samych siebie w tak prymitywnym wydaniu może się
      szybko znudzić a ta odrobina wabika za jaki robią te fajne domy też za chwilę
      przestanie wystarczać. Poza tym: co jeszcze można włożyć w usta małego
      łobuziaka i czym będą się bili kolejni bohaterowie programu? Jak tak dalej
      pójdzie, to będziemy miały raczej takiego dziecięcego big brothera – kierunek:
      mało refleksyjne podglądactwo. A to już było!
      • 0golone_jajka Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 21:16
        > W dużym pokoju mój maluch bawi się na dywanie ziemią wysypaną z czwartej z
        > kolei doniczki, a ja chodzę po przedpokoju jak w amoku tam i z powrotem
        > wkurzona do granic możliwości i liczę głośno do dwudziestu a w duchu powtarzam
        > sobie: nie uderzę mojego dziecka.


        O kurde... ja po prostu usunąłem doniczki z zasięgu dzieci i po kłopocie.
        • mama_kotula Re: Superniania-odcinek hmmm 4 17.10.06, 22:44
          0golone_jajka napisał:

          > > W dużym pokoju mój maluch bawi się na dywanie ziemią wysypaną z czwartej
          > z
          > > kolei doniczki, a ja chodzę po przedpokoju jak w amoku tam i z powrotem
          > > wkurzona do granic możliwości i liczę głośno do dwudziestu a w duchu powt
          > arzam
          > > sobie: nie uderzę mojego dziecka.
          >
          >
          > O kurde... ja po prostu usunąłem doniczki z zasięgu dzieci i po kłopocie.

          Ok, Jajku. Pytanie z tego samego gatunku: dziecko wali klockiem w zamontowaną na
          stałe lustrzaną szafę Komandora, jedyną szafę w domu. Usunąć dziecko czy szafę?
          Do czego zmierzam: można żyć "powyżej poziomu dziecka" (czyli usunąć wszystko
          tam, gdzie dziecko nie może sięgnąć), ja stawiam jednak na nauczenie dziecka
          pewnych reguł bez konieczności przemeblowywania domu i życia w prowizorce. I ta
          metoda działa, sprawdza się zwłaszcza podczas wizyt u osób, które nie mają
          dzieci i mają te nieszczęsne doniczki w zasięgu działalności dwulatka.
          • zielonazabka1 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 18.10.06, 10:25
            Hmmm, niech przyjda do mnie, ciekawe jakie metody wymyslila by niania?
            mieszkanie 40m a w nim mieszka 4 doroslych i 1 prawie nastolatek, nie mam nawet
            gdzie go wyproscic z pokoju jak pyskuje, przewaznie wychodze do lazienki o ile
            jest wolna a latem na balkon a zima?? na klatke?? takie male mieszkania same w
            sobie rodza konflikty, nikt nie ma wlasnego kata, nikt nie moze spedzic czasu
            tak jak chce bo ciagle musi sie liczyc z kims obok, np. syn odrabia lekcje,
            ja z mezem na banicji w kuchni (wstawilismy tam TV), kuchnia za moment jest
            zajeta to my z mezem nie mamy sie gdzie podziac i wracamy do pokoju i siedzimy
            cichutko jak zakonnicy, (i tak jest przez caly tydzien bo lekcje sa codziennie
            zadane), koszmar, na dlusza mete nie da sie tak zyc....
            Pozdrawiam wszytkie mamy
          • joanna_poz Re: Superniania-odcinek hmmm 4 18.10.06, 11:06
            zgodzę się w 100% z takim podejsciem.

            na etapie zycia bez dziecka przyjezdzali do nas znajomi z dziecmi i zaczynali
            od przemeblowywania nam mieszkania typu przestawianie doniczek z ziemi gdzies
            wyzej "bo ich dzieci grzebią w doniczkach. a wy to macie mieszkanie
            nieprzystosowane do dzieci".
            przyjechali do nas rownież kiedys, kiedy juz mielismy dziecko. i wielkie
            zdziwienie od progu: "to u was doniczki moga stać na ziemi? nie zabieracie
            przed bartkiem??". nie zabieramy, bo synek wie że nie można i nawet nie
            interesuje się tym. też stawiam na nauke, a nie zycie w prowizorce.
          • karanissa Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 10:22
            Iluletnie dziecko?

            Mialam takie same sytuacje z moim (wowczas) niespelna dwulatkiem. Lustrzana
            szafa + klocek. Wtedy mowilam: "w szafe nie stukaj, jesli chcesz stukac -
            stukaj w stol lub kanape". W wiekszosci przypadkow skutkowalo, ale jesli z
            diabelskim usmieszkiem stukal dalej - zabieralam klocek (czy inne narzedzie
            stukajace) oznajmiajac, ze "poniewaz nie sluchasz, no to niestety...".

            A to, co moglam usunac z zasiegu malych raczek - po prostu usuwalam. Mniej
            nerwow i konfliktow.
            • zuzanna56 Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 19:13
              Ale dzieci są różne. Ja miałam na podłodze doniczkę z wielką juką,nisko na
              półkach płyty i kasety, sprzęt gający, magnetowid itp. Moje dzieci w ogóle nie
              wykazywały tym żadnego zainteresowania.
            • mama_kotula Re: Superniania-odcinek hmmm 4 19.10.06, 19:38
              karanissa napisała:

              > Iluletnie dziecko?
              >
              > Mialam takie same sytuacje z moim (wowczas) niespelna dwulatkiem. Lustrzana
              > szafa + klocek. Wtedy mowilam: "w szafe nie stukaj, jesli chcesz stukac -
              > stukaj w stol lub kanape". W wiekszosci przypadkow skutkowalo, ale jesli z
              > diabelskim usmieszkiem stukal dalej - zabieralam klocek (czy inne narzedzie
              > stukajace) oznajmiajac, ze "poniewaz nie sluchasz, no to niestety...".

              Sęk w tym, żę nie mogłam usunąć z zasięgu dziecka klocków, bo równocześnie tymi
              klockami bawił się starszy brat.
              Nie mogłam również usunąć dziecka z zasięgu szafy, bo nie było to wykonalne
              fizycznie bez użycia ciężkiej przemocy big_grin
              Jedyne wyjście - folia antystłuczeniowa na szafę. (thanx for Fizia-kulawa za ten
              pomysł).
              Jednak gdy zadałam to pytanie na forum, dostałam odpowiedź "zastaw czymś szafę"
              oraz "usuń szafę", co mnie szczególnie rozbawiło.

              > A to, co moglam usunac z zasiegu malych raczek - po prostu usuwalam. Mniej
              > nerwow i konfliktow.

              No to ja bym musiała wszystko podwiesić pod sufitem big_grin
      • sylwik7 Do takasobie11 25.10.06, 15:24
        Takasobie 11 ja zupełnie z innej beczki. Mimo, że mineło już 3,5 roku to
        szalenie poruszył mnie opis z sypialni młodych rodziców .Jedyna róznica między
        tym co działo się u nas to fakt,że nasz wrzeszczący z głodu noworodek był
        dziewczynką.
        Pozdrawiam serdecznie
    • camel_3d glupie jak 150 19.10.06, 23:52

      to chyba naglupszy serial jaki widzialem. Tzn wersja z USA jest smieszna, ale
      polska to dni DNO DNOOOO! dennie graja aktorzy.. i wogloe nie jest smieszne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka