Dodaj do ulubionych

wieszakiem byc...

16.10.06, 22:41
Natchnął mnie wątek o Liszowskiejsmile
Dziewczyny niech mi proszę któraś wyjaśni dlaczego niektórzy z takim zapałem
krytykują osoby bardzo szczupłe? Pytam, bo ja niestety właśnie taka jestem,
bynajmniej nie z wyboru, bo robię wszystko żeby przytyc, ale widocznie taka
już moja "uroda" i boli mnie kiedy czytam o takich osobach jak ja, że to
"wieszaki" "patyczaki" itp. Ciekawi mnie też to dlaczego powszechnie uważa
się, że nie wypada komuś zwrócic uwagi, że jest za gruby, natomiast zwroty w
stylu "ale ty jesteś chuda!" nie są żadnym nietaktem?
Pomijam to, że taka tolerancja dla osób „puszystych” może być dla niektórych
zgubna, bo sięgając po kolejną porcję ciasta mogą sobie powtarzac, że przecież
„grube jest piękne”. Nie zamierzam tu krytykowac kobiet trochę przy kości, bo
też mi się podobają krągłe - byle nie za bardzowink kształty i żałuję, że sama
takowych nie posiadam. Kiedyś komentarze na temat mojej figury wywoływały u
mnie kompleksy i powodowały depresję, odwiedzałam też wszystkich możliwych
lekarzy, żeby sprawdzic czy aby nie jestem chora, co usiłowali mi wmówic
niektórzy. Teraz staram się na to nie zwracac uwagi i nie ukrywam, że znaczącą
rolę w leczeniu moich kompleksów odegrał mój małżonek od 14 lat kochający
takiego patyczaka jak jawink))
Ps.Dodam jeszcze, że takich osób dla, których niedowaga może stanowic problem
jest więcej i pewnie niektórzy nie zdają sobie sprawy, że o wiele trudniej
jest przytyc kilka kilogramów niż je zrzucic.

♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
Obserwuj wątek
    • hanka_79 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:44
      hę, jeśli o mnie chodzi, to z zazdrości. Serio! Jestem puszysta i zazdroszczę
      chudzielcom.
    • ulfa Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:45
      Podpisuję się rękoma i nogami. Ja również jestem chuda. W żaden sposób nie
      potrafię przytyć. Jak pytałam się w aptece czy są jakieś środki wspomagające
      tycie to popatrzono na mnie jak na wariatkę. Również irytuje mnie jak ktoś mi
      mówi "boże, jaka ty jesteś chuda, niedługo zostanie z ciebie skóra i kości".
    • 5aga5 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:47
      Skóra i kość ale gość.
      Jestem chudzielcem ale potrafię się z tego smiać.
      Chcę przytyć a nie mogę więc co mi pozostało?
      • hanka_79 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:49
        Zarówno na odchudzanie jak i przytycie proponuję dietę optymalną.
    • aluc Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:49
      heh, no rzeczywiście, bije od ciebie tolerancja dla krągłych, zwłaszcza takich
      nieprzekraczających rozmiaru 38 wink

      z forum (nie tylko tego) dowiedziałam się już, że grube (podkreślam - grube, a
      nie krągłe) są Brodzik, Mucha, Beyonce, Shakira... idzie się tylko powiesić
      albo dać zepchnąć Grinpisowi do oceanu smile))
      • hanka_79 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:50
        Qrde, no to ja się turlać niedługo zacznę.
        • 5aga5 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:53
          Ty turlać a ja trzeszczeć.
      • astra161 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:53
        Skóra i kość ale gość.
        Jestem chudzielcem ale potrafię się z tego smiać.
        Chcę przytyć a nie mogę więc co mi pozostało<<<<<<<Pozostało Ci rozkoszować się
        jedzeniem do woli ,bez ograniczeń,kiedy tylko zechcesz,bez obawyb że ten
        kawałek ciasta spowoduje że nie zmieścisz się w swoje ulubione portki,tylko jak
        znam życie,akurat bardzo szczupli nie są tkimi łakomczuchami.Biala czekolada
        buuuuusad((tony białej czekolady,szarlotka na ciepło z lodami waniliowymi ech ...
        • 5aga5 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 22:55
          Masz rację!
          Łakomczuchem nie jestem ale czasami sobie lubię pojeść coś słodkiego, pochrupać
          itd.
      • miirabelka aluc 16.10.06, 23:03
        aluc i po co te złośliwości ja naprawdę nikomu nie dogaduję, że jest za gruby.
        Osoby, które wymieniłaś są wg. mnie atrakcyjne i wcale nie za grube. A
        wykrzyknik po zwrocie "byle nie za bardzo" wziął sie stąd że ostatnie wakacje
        spędziłam w Grecji w hotelu all inclusive i uwierz mi niektórzy goście hotelowi
        nie byli grubi tylko wręcz zapasieni(mieli trudności z poruszaniem się, a
        tłuszcz im się wylewał z ubrań). A najśmieszniejsze jest to, że prawdopodobnie
        nawet oni mówią o osobach szczupłych "wieszaki" po czym idą z dumą do sklepu dla
        "puszystych"wink

        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
        • gacusia1 Ech,dziewczyno,to Ty jeszcze chyba Kanadyjczykow 16.10.06, 23:33
          nie widzialas????To dopiero widok!!!To byl dla mnie szok po przylocie.MNOSTWO
          ludzi,mlodych ludzi na wozkach elektrycznych.Nie,to nie inwalidzi!TO
          CHOROBLIWIE ROZPASIENI LUDZIE.Takich osob w Polsce nie widzialam nigdy!A
          najgorszy jest dla mnie widok dziewczyny,ok 16 lat-w McDonalds,siedzacej na
          owym wozku i (sorry) wpiep...jacej Big Maca z frykami.To jest TRAGEDIA!
          • 5aga5 Re: Ech,dziewczyno,to Ty jeszcze chyba Kanadyjczy 16.10.06, 23:40
            Popatrz! ja wprost uwielbiam takie żarcie i przy każdek okazji zajeżdżam do
            takich przybytków.
            A jakos nic na mnie nie wchodzi.
            • gacusia1 Re: Ech,dziewczyno,to Ty jeszcze chyba Kanadyjczy 16.10.06, 23:47
              To ciesz sie i popracuj na silowni ,-))) Osobiscie Ci zazdroszcze .-)))
    • gacusia1 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 23:27
      Wiesz,wydaje mi sie,ze ludzie mysla,iz bycie chudym,czy nawet zbyt chudym-jest
      lepsze,niz bycie grubym i zbyt grubym.Dlatego pewnie daja sobie prawo mowienia
      bez ogrodek "ale jestes chuda",myslac ze Cie to nie obraza i nie uraza.Sama
      jestem raczej...hmmm...duza(gruba mam nadzieje,ze nie ,-)) ) i gdy ktos mi
      mowi "ale przytylas",to mam ochote walnac mu miedzy oczy.Marze o sytuacji,gdy
      ktos mowi do mnie "ale jestes...szczupla"(nie chuda!-bo to bolaloby,jak
      GRUBA).A tak poza tym,to tez mysle,ze Ci NORMALNI i PUSZYSCI najzwyczajniej
      zazdroszcza figury szczuplym.Nie przejmuj sie! ,-))) Pozdrawiam!
    • aluc Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 23:46
      tytułem podsumowania:
      grubi i normalni zazdroszczą szczupłym (ergo szczupli normalni nie są he he
      he), ale w celu zamaskowania z pogardą odnoszą się do nich per "wieszaki"
      szczupli natomiast oficjalnie bardzo chcieliby przytyć, żeby nie wzbudzać
      niezdrowej sensacji, ale grubi i normalni są jednak sami sobie winni i
      szczupłym zazdroszczą
      tym samym zaklęty krąg nietolerancji i szykan wobec szczupłych nigdy się nie
      skończy
    • kawka74 Re: wieszakiem byc... 16.10.06, 23:54
      to i tak nowość smile
      z reguły to grubasy obrywają
      jeszcze nie widziałam nikogo, kto by obrabiał tyłek chudej, powiedzmy, pannie młodej - grubaskom owszem, dostawało się całkiem konkretnie
      Kompleksy na tle chudości to jednak rzadkość w porównaniu z liczbą zakompleksionych grubasków, którzy i tak mają gorzej, niż chudzi - to oni mają problemy z chodzeniem, ruszaniem się, zdrowiem, tyją od samego spojrzenia na ciastko, użerają się z rozstępami, celulitem, liczą kalorie, wynajdują coraz to nowe diety, a na prawdziwe życie czekają do magicznego momentu "gdy będę szczupła". TO jest dopiero piekło.
      Chudzielce nie mają tak źle. Skoro nie możesz przytyć, skoro mąż Cię kocha taką, jaką jesteś, to nie widzę powodu, dla którego miałabyś się przejmować przytykami.
      • arnikaarnika Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 06:19
        Mi osobiście podobają się szczupłe dziewczyny tak max 48 kg do 165 cm wzrostu z
        długimi włosami i z bardzo małymi miersiami - rozmawiałam z kolegami z pracy
        wielu twierdziło że dla nich też jest to opis idealnej laski .
        • wobbler Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 07:32
          A najbardziej to pewnie ich kreca te "bardzo male piersi".smile Z kim Ty
          pracujesz?!
        • dag_mara Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:03
          Tobie się podobają ???

          Opis bardzo sugestywny, pasuje bardziej na dokonany okiem mężczyzny niz kobiety.
    • headonshoulders Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 07:41
      Ciekawi mnie też to dlaczego powszechnie uważa
      się, że nie wypada komuś zwrócic uwagi, że jest za gruby, natomiast zwroty w
      stylu "ale ty jesteś chuda!" nie są żadnym nietaktem?


      - dlatego iz gruby ma czesto podtekst " leniwy"/ "pozbawiony motywacji"/ " nie dbajacy o zdrowie"
      tak ludzie podswiadomie mysla o grubasach.
      • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 08:29
        ja tam absolutnie nic nie mam do rozmiarow xs ani s .pozatym ze sama nie
        chcialabym miec takowego rozmiarusmilemam duzo kolezanek chudszych od siebie i
        narzekajacych na te chudosc .mnie wydaja sie atrakcyjne tyle ze przedstawiaja
        po prostu inny typ urody.zazdroszcze jedynie tego ze moga sobie kupowac te
        staniki z powiekszaczami (usztywniane) bo mnie one sie podobaja a samobojstwem
        byloby w moim przypadku je kupowacsmilejedyne co mnie razi i razic nie przestanie
        to pisanie że BrodzikwinkLiszowska,Belluci i Marlin Monroe były grubasamismilechoc
        ostatnio raczej moze mnie to smieszy.spytajcie sie przypadkowego faceta na
        ulicy co sadzi o tych grubaskachsmileno kolegow z pracy Arniki lepiej nie
        pytajcie bo w bogatej wyobrazni wszystko moze sie zdazycwink)))
    • jowita771 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 09:22
      mnie się nie podobają bardzo szczupłe osoby. to koszmar mojego dzieciństwa,
      miałam kilka przemiłych przezwisk typu "szkieletor" albo "nasza szkapa".
      współczuję im, bo wiem, jak trudno jest przytyć. od kilku lat dobiłam do normy
      i pilnuję tego, bo jak mi się zdarzy nie zjeść śniadania, to później prawie nie
      czuję głodu. po dwóch dniach brakuje 3-5 kilo, a to dla mnie dużo. jeszcze w
      podstawówce mama zaczęła mnie "tuczyć". codziennie rano i wieczorem pełny
      talerz klusek lanych na mleku. oprócz tego normalne posiłki. udało się, nie
      pamiętam już, jak długo to trwało, ale z 25 kg przytyłam do 36-37. a wczesniej
      waga nie mogła ruszyć z miejsca. nie jest fajnie być chudym, a trudno jest
      przytyć. jem dużo, trochę więcej niż większość ludzi, których znam i którzy są
      ode mnie grubsi.
      • superslaw Re: A pochwalcie sie chudzielce 17.10.06, 09:28
        czy jecie wszystko na co macie ochote na przykład w
        dużych ilościach??? Czy możecie bez konsekwencji
        zjesc na przykład poł brytfanki8 ciasta??? pytam z
        ciekawości....
        • bei Re: A pochwalcie sie chudzielce 17.10.06, 09:31
          kiedyś tak było- bez konsekwencji zjadałam po 6 czekolad dzienniesmile
          Teraz, mimo, ze waga ta sama- bardziej kontroluje to co zjadamsmile
          (170, 47-48 kg..szczupła ale nie chudasmilesmile
        • jowita771 Re: A pochwalcie sie chudzielce 17.10.06, 09:47
          jesli o mnie chodzi, to mogę i lubię.
          a pół brytfanki ciasta to akurat na jedno posiedzeniesmile
          właśnie tym sposobem utrzymuję stałą wagę
        • ulfa Re: A pochwalcie sie chudzielce 17.10.06, 11:40
          ja mogę zjeść wszystko w dużych ilościach. Pół brytfanki ciasta nie robi tu
          różnicy. Co prawda za jednym razem chyba bym nie zjadła (za słodko), ale w
          ciągu dnia... jak najbardziej. I waga zostaje bez zmian sad
    • lola211 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 09:31
      > Dziewczyny niech mi proszę któraś wyjaśni dlaczego niektórzy z takim zapałem
      > krytykują osoby bardzo szczupłe?

      Kochana- zazdrosc zzera, taka jest prawda.Szczupla sylwetka jest atrakcyjna,
      ale niewiele z nas moze sie taka pochwalic.Te, ktore najwiecej pisza o
      wieszakach, zapewne maja za duzo tu i owdzie i az je skreca, ze nie moga wbic
      sie w rozmiar XS.
      Liszowska- apetyczna babeczka, ale takich seksownych pulpetow jest jak na
      lekarstwo- reszta za atrakcyjnie sie nie prezentuje- to widac na ulicy.
      Sama nosze rozmiar 38, a chcialabym 36.
      • bei wieszak:)- to tylko ksywka dla modelek 17.10.06, 09:33
        na pokazie ogladamy ciuszki, nie ciała. Rzadko zdarza się, ze modelka
        prezentuje osobowość. Maprzykazane- zaprezentować garderobę a sama ma być
        przezroczysta.
        • superslaw Re: ja myslę ze nie tak.....zupełnie jest 17.10.06, 09:38
          owszem chciałabym być szczuplejsza...ale kto
          powiedział ze ktoś noszacy rozmiar 40
          -42 jest gruby??? może chodzi o to ze te troche
          grubsze chciałyby ubrać sie rownie co chude a nie
          maw czym wybierać za bardzo??? z kolei odzież dla
          puszystych jest za duża i nastarsze panie....jamam
          problem z biustem bo te małe bluzeczki wlasnie na
          biuscie mi sie rozchodzą....
      • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 09:47
        tak moja koleznak nosi rozmiar xs i jest zrozpaczona bo gdy ja ide do
        cameiou ,reserved,h&m,solara czy zary ona idzie do 5-10-15winkjakos jej tych
        kolekscji nie zazdroszcze z reszta ona sobie tezsmile
        • lola211 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:23
          Cos zle kolezanka szuka, bo spokojnie znajdzie ciuszki 34 w tych sklepach,
          czesto za grosze, bo sa przecenione ze wzgledu na fakt, ze ciezko jest znaleźć
          osobe o takich wymiarach.Poza tym moze kolezance Bozia wzrostu poskapila, skoro
          znajduje na siebie odziez w sklepie dziecieco- mlodziezowym.Moja szczuple
          kolezanki sa jednoczesnie wysokie i tak zgrabne, ze cholera bierze;0.
      • kawka74 Lola 17.10.06, 10:21
        Ty to serio napisałaś?
        • lola211 Re: Lola 17.10.06, 12:20
          serio, seriosmile
          • kawka74 Re: Lola 17.10.06, 13:59
            Shrek, toż to szok dla mnie smile
      • miirabelka lola211:) 17.10.06, 12:03
        Hej lolasmile) Dawno się nie widziałyśmysmile Odbierz pocztęsmile

        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
    • gosika78 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 09:39
      A ja tam lubię być wieszakiem smile Fakt, że zwracam uwagę na figurę innych ludzi, ale tak naprawdę razi mnie tylko chorobliwa, zaniedbana otyłość...
    • sweet.joan Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 10:02
      Coś w tym jest, Miirabelka!
      Ja też jestem chuda i nie mogę przytyć. I strasznie mnie denerwuje, jak w kółko
      słyszę, że mam jeść, że jestem chuda, że już sama skóra i kości, że mąż się nie
      będzie chciał przytulać, że wyglądam, jakbym wyszła z Oświęcimia itd. itd.
      Czy do otyłych ktoś mówi takie rzeczy? Jakoś nie zauważyłam. Inną sprawą jest
      obgadywanie - obgadać można każdego, zawsze cos się znajdzie, jak nie za chuda,
      to za gruba, albo nos nie taki.
      A tu chodzi o to, że osobom grubszym nikt nie zwraca uwagi i nikt im nie mówi
      "Idź, pobiegaj!", "Nie jedz już więcej tych ziemniaków, bo utyjesz". A ja jakoś
      co i rusz słyszę "Weź dokładkę, bo taka chuda jesteś", "Idź do lekarza, bo tak
      zdrowy człowiek nie wygląda". I słyszę takie rzeczy nie tylko od rodziny, ale
      nawet od osób postronnych!
      Ludzie, kultury trochę, proszę.
    • shady27 miirabelka 17.10.06, 10:25
      chetnie bym sie w Toba zamienila, ja za to zazdrosze nie patyczakom i chudym anorektyczkom , ale zwyczajnie szczuplym osobom. Sama taka kiedys bylam i teraz robie wszystko, zeby znowu tak bylo. Osobiscie uwazam, ze wiecej chorob bierze sie z nadwagi niz szczuplosci.

      pozdrawiam i jakbys reflektowala na jakies 15 kilo to zapraszam smile
      • asiaasia1 Re: miirabelka 17.10.06, 10:29
        Wiesz, dlaczego? Grubasy Ci zazdroszczą, po prostu smile
        Ja jestem szczupła ale chyba nie chuda. Moim niespełnionym ideałem jest rozmiar 00 z "Diabeł ubiera się u Prady". Póki co, noszę 38. Czasami 36, czyli standart, niestety.
        AA.
        • shady27 asiaasia1 17.10.06, 10:38
          masz racje, swojego czasu jak bylam uapsiona jak swinia widzac szczupla laske mialam ochote mordowac, nienawidzilam wszystkich ktorzy mieli mniej niz rozmiar 46. Teraz kiedy mam rozmiar 40-42 nie mam juz takiego problemu, tym niemniej dalej pracuje nad figura. Wiec "szczupaczki" nie przejmujcie sie, robcie swoje, badzcie szczuple i radosne smile
      • miirabelka shady27:) 17.10.06, 11:37
        Jak tylko będzie to "technicznie" możliwe to walę jak w dymsmile)
        Bardzo by mi się to 15 kilo przydałosmile
        Pozdrawiam ciepłosmile
        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
      • wieczna-gosia ja wieszakom zazdroszcze 17.10.06, 12:33
        przyznaje sie bez bicia. Owszem wcale super zdrowo sie nie odzywialam, ale bez
        przesady, super niezdrowo tez nie. jadlam slodycze- ale bez przesady. Jade na
        wakacje z przyjaciolmi- widze co jedza, jak jedza- to samo co ja ilosci tez
        podobne.
        Sport- znam JEDNA kolezanke tez tak wysportowana i aktywna jak ja.
        I co? I guzik. One 38, ja 48.
        teraz kiedy sie usiluje odchudzic, tym bardziej zaczynam zazdroscic- bo
        wczesniej moglam miec zludzenia, ze jem niezdrowo, za duzo, i sie pase.
        Tymczasem teraz nie jem juz niezdrowo i za tlusto. jem zdrowo i chudo. I leci mi
        1 kg w 2 tygodnie. Nie popelniam grzeszkow, nie glodze sie, ale i nie objadam,
        sport codziennie godzinka. I 1 kg w 2 tygodnie.

        szczerze zazdroszcze wieszakom przemiany materii. zazdroszcze tego ze im sie
        niewielkie porcje i ruch przekladaja na wage. jeszcze bardziej zazroszcze tym,
        co w ogole sie nie musza ruszac i i tak waga stoi jak wmurowana.

        na szczescie corki wieszaki, syn tez kieszonkowy moze bledne kolo sie przerwie....
    • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 10:26
      ja krytykuje ,ale osoby które są takie z wyboru. Sama kiedyś byłam bardzo
      szczupła ale patyczakiem nigdy nie byłam. Mnie po prostu nie podoba sie
      chudzizna , wystające kości , nogi grubości rąk... brrrr... moim zdaniem
      doprowadzanie sie do takiego stanu na własne życzenie jest po prostu chore...
      nasz była miss świata - wygląda jak dla mnie tragicznie!!! ładna buzia ale zero
      kobiecości - chodzący szkieletor! ble
      • jowita771 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 10:33
        mnie też się nie podoba taka chudość, strasznie to wygląda.
        • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:17
          Wydaje mi się, że jednak osoby przy tuszy są bardziej krytykowane. Nawet, jeśli
          ktoś nie mówi, wystarczy jak popatrzy...
          Od zawsze miałam tendencję do tycia, choć nie byłam gruba, od porodu (15
          miesięcy) walczę z niewielką nadwagą, której nie mogę "zbić". Nie jem dużo,
          ruszam sie, a nie szczupleję. Zazdroszczę osobom, ktore są szczupłe, choćby i
          tym "wieszkom". Wolałaby być chuda, niż całe życie uważać na to, czy nie
          zjadłam o jeden kawałek czegoś za wiele...
          W ciąży przytyłam 13 kg, to chyba niewiele, ale parę jednak zostało. Boję się
          zajść drugi raz w ciążę, bo co by tutaj ktoś nie napisał, to osoby puszyste są
          dyskryminowane i traktuje się je gorzej (wystarczy wejść do wielu popularnych
          sklepów, w których rozmiarówka kończy się na 40 lub przeglądnąć gazety dla
          kobiet).
    • kot.klemensa Jestem szczupła, ale... 17.10.06, 12:21
      pamiętam coś innego. W ciaży tyłam bardzo mało. W sumie w 6mies chodziłam nadal
      w swoich spodniach slim wink, a brzuch zaczął być lekko widoczny jakoś po koniec
      6m. Przed rozwiązaniem kupiłam ciążowe spodnie w rozmiarze XS. Przytyłam
      niewiele, choć dzieci rodziłam ok 3kg, zdrowiutkie. Z porodwki również
      wychodziłam w swoich wąskich dżinach, z płaściutkim brzuchem i bez rozstępów.
      Tylko się cieszyć... Ale... komentarzom, ze jestem chora i że na pewno się w
      ciąży odchudzałam nie było końca...
      pzdr
    • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:23
      A ja nie mogę patrzeć na grube kobiety. A już obrzydza mnie kobieta nosząca
      rozmiar 40 i powyżej, która nosi np. stringi. Mój mąż jak widzi taką panią przy
      sobie z wielkim d...... po prostu patrzy z niesmakiem i komentuje, że to
      jest "nieapetyczne" . Albo cycory wywalone prawie na stół do tego stopnia, że
      niewiadomo, czy takie naciagnięte o ssania niemowlaka czy takie poduchy w
      staniku schowane ma smile
      • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:26
        Prymitywny tekst...Na pewno osoby noszacej rozmiar 40 nie można nazwać grubą.
        Myślę, że teksty swojego męża powinnaś zostawić dla siebie.
        • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:36
          Ale szczupłą nazwać też nie można...
          • jowita771 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:41
            barabaszka5 napisała:

            > Ale szczupłą nazwać też nie można...

            zgadzam się, takie osoby są obrzydliwie średnie.
          • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:49
            To jeszcze nie grzech nie być szczupłą, ludzie są różni. Właśnie o tym pisałam
            w poprzednim poście, o tego typu postawach, tolerujemy panie w rozmiarach 34-
            38. Tak się składa, że w większości przypadków, panie noszące rozmiar 40 czy
            nawet 42 mieszczą się w normie wagowej.
            Natomiast to, jaką noszą bieliznę, zostawmy już im do wglądu i wyboru. Mnie
            mogą śmieszyć np. duże dekolty na dziewczynach, które nie mają biustu, nie
            posuwam się jednak do rzucania prymitywnymi tekstami na ten temat.
      • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:34
        ja nosze rozmiar 40 -L chodze w stringach i nosze dekolty.jeszcze nigdy nie
        zdazylo mi sie by ktos spojrzał na mnie zniesmakiem lub rzucił jakas uwage na
        moj tematsmilechoc uwagi zdazaja sie w zasadzie dosc często ale raczej nie takie
        o jakich ty piszeszsmile))
        • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:37
          ja nosze rozm S, M i absolutnie wieszakiem nie jestem!
        • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:38
          Widocznie ubierasz się odpowiednio do figury. Ale nie każdemu to pasuje. A z
          drugiej strony z pewnoscią nikt cię głośno nie skrytykuje - bo to po prostu
          nietakt byłby.
      • kot.klemensa Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:42
        Życie Ci minie, Barabaszko, na zadowalaniu estetycznych wymagań męża. Ja chodzę
        w rozmiarze 36/38, ale panie w 40 wcale nie są dla mnie grube. Kobieta zadbana
        wygląda ładnie nawet majac rubensowskie kształty (nie piszę tu o otyłości na
        amerykańską nutę). Paskudne natoniast bywają superzgrabne, a kiczowate panienki.
        Wyluzuj z takimi osądami.
        • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:44
          matko! czy rozm 40ści to tak duzo??? opanujcie sie smile mam kolezanki noszące
          40stke i sa to bardzo zgrabne kobity!!! i chodza w stringach i absolutnie nie
          budza odrzuchu wymiotnego...
          • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:48
            Wydaje Ci się sówko, że nie wywołują takiego odruchu. wydaje Ci sie. Czy
            uważasz, że jak romawiam z taką osobą to im o tym mówię? Broń Boże! to moje
            zdanie i powiedzenie komuś o tym w twarz byłoby chamstwem i nietaktem. Ale
            często z mężem rozmawiając to nasze zdania na ten temat są identyczne.
        • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:46
          Ale czemu mam wyladaować. To jest moje zdanie i męża: nie podobają nam sie
          kobiety grube, noszące powyzej 40 rozmiaru w dodatku ubrane i wykreowane jak
          modelki (tylu mini spódniczka, stringi i cycolki na zewnatrz). p o prostu nas
          to brzydz i tyle. Budzi niesmak. I tyle. Mamy prawo do swojego zdania, więc sie
          nie oburzaj i pisz: "wyluzuj">
          • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:48
            ty napisałas o kobietach noszących nie powyzej 40 ale noszacych 40sci i
            powyzej... przesada na maxa jak dla mnie...
          • kot.klemensa Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:50
            Skoro to naprawdę Twoje i męża zdanie, że 40stka to gruba, to nie, nie oburzam
            się wink, tylko serdecznie współczuję.

            40 jest ok. 36 bywa tragiczne - rzecz w stylu, nie rozmiarze
            • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:54
              powtarzam , ze moje kolezanki nosza 40steke i wcale mi sie nie chce rzygac na
              ich widok - a widziałam je w stringach...

              i zgadzam sie - rozm 36 może być bardziej BE niż 40stka...
            • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:55
              kochana ty chyba pojecia nie masz co kreci normalnych facetow.anapewno nie brak
              cycka ,wystajacy kręgosłup.i płaski tylek.albo masz male doswiadczenie z
              facetami albo jestes strasznym szkieletorwmwink))
              • joanna266 wyzej do barabaszki 17.10.06, 12:56

              • violla7 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:03
                anapewno nie brak
                >
                > cycka

                no,cóż tak się składa,że ten cycek mi nie urósł(ech,te parszywe geny)i nawet
                gdybym przytyła 20 kilo byłabym grubasem ...bez cycka.
                Najdziwniejsze jest to,że takie pierdoły piszą kobiety-jakby nie wiedziały,że
                na rozmiar "cycka"NIE MAMY NAJMNIEJSZEGO wpływu.

                • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:09
                  no niestety nie masz racji.znam kilka przypadkow łącznie zmoja siostra które
                  drastycznie schudły i pojawił sie u nich zanik "cyckow"fakt ze nie wiem napewno
                  czy to działa w druga stronesmile
          • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:53
            Noszę rozmiar 42, nie budzę odruchu wymiotnego u swojego męża. Nie budziłam też
            u poprzednich partnerów. Za to Twoje teksty budzą we mnie ten odruchsmile
            Stringów nie noszę, a kicz denerwuje mnie zarówno u tych szczupłych, jak i tych
            nieco grubszych.
            Zróbmy sobie uniwersalną miarkę, jak się ktoraś z nas nie załapie,
            eksterminować...Może ciężko to pomieścić w Twojej główce, kobiety mogą być
            ładne, atrakcyjne i zadbane, nawet jeśli nie są szczupłe.
            • barabaszka5 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:55
              Masy racjciyko mi to yroyumie
            • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 12:57
              naprawde większośc facetów których znam nie podniecają sie lalami w rozm
              34/36 , wola kobity z krągłościami...

              ja np nosze rozm 36/38 ale tyłek mam spory smile i co dziwne , każdy jeden facet
              sie nim zachwycał!!! a teraz przy dziecku nie jestem już taka atrakcyjna jak
              kiedyś , i brzuszek jest... ale chodze w stringach i nikt nie rzyga na mój
              widok - a wręcz przeciwnie - pewne częsci ciała stoją na baczność wink a miss
              szczupłosci , jędrności itd to ja nie jestem...
              • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:00
                czasem mnie to nawet zastanawia ze modelki w rozmiarach xs tak cudnie
                prezentuja sie na wybiegu a w rzeczywistosci wyglądaja jak patyczki.cóz faceci
                ktorych ja znam preferuja kobiety z ladna buzka i kobieca figurawink))
                • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:04
                  ja tez takich znam tylko smile chyba że my na jakiejś innej planecie Asiu żyjemy...
                  • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:13
                    na tej samej Patrycja na tej samejsmilechoc moze chłopcy w wieku lat 18 lubia
                    kobietki w stylu Christiny Augilery(chyba cos tak to sie pisze?)musze spytac bo
                    mamy ten przedział wiekowy na praktykach wlasniesmile))
                    • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:15
                      spytaj koniecznie i zdaj relacje smile

                      ja tam wole jenifer lopez niż wychudzoną augilere... i figura o niebo lepsza i
                      buźka ładniejsza o dziesięc nieb smile
                      • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:17
                        napewno zdam relacjesmile
                        • miirabelka Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:43
                          Nooooo dziewczyny ja nie zakładałam wątku po to żeby czytac jakie to
                          nieapetyczne są szkieletorysad( Prawda jest taka, że świat jest duży, a na tym
                          świecie są faceci którzy gustują w grubych, ale są też na szczęście tacy którzy
                          gustują w chudych i tak naprawdę najważniejsze jest chyba żeby sobie
                          niepotrzebnie nie robic przykrościsad
                          Nikomu nie dogaduję, że jest za gruby, ubiera się niestosownie do figury, czy
                          powinien się odchudzic i byłabym wdzięczna gdyby osoby o pełniejszych kształtach
                          darowały sobie komentarze, że wystające kości są niesmaczne, nieatrakcyjne.
                          Powiem szczerze, że wkurza mnie kiedy ktoś kto sam ma problemy z nadwagą
                          wykrzykuje na mój widok "ale ty jesteś chuda" lub "a ty znowu schudłaś" i zawsze
                          mam wtedy ochotę odkrzyknąc "a ty znowu przytyłaś" no ale to byłby nietakt...
                          Ps. Sowa fajna z Ciebie kobitka(szczególnie spodobałaś mi się na fotce z małą
                          sówką, którą miałaś kiedyś w sygnaturce) ale albo zmień trochę nastawienie do
                          patyczaków albo sio z wątkuwink)) bo wywołujesz u mnie stan przeddepresyjnysmile

                          ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
                          • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:47
                            Mirabelko, przecież to nie Ty jesteś obrażana, tylko te brzydkie grubasy
                            noszące rozmiar powyżej 38. Sowa po prostu trochę ironizuje, ale jeśli ktoś
                            kogoś obrażał, to tym wstrętnym grubym d.... jakoś bardziej się dostało.
                            Podział świata na grubych i chudych jest nieco uproszczony, czy nic nie ma
                            pomiędzy?
                          • sowa_hu_hu mirabelka 17.10.06, 14:20
                            ale ja mówie głównie o laskach które sie same doprowadzają do takiego stanu i
                            jeszcze są przekonane że wyglądają mega atrakcyjnie...
                            jak ktoś tak ma bo ma to trudno - tak jak ja mam rozstępy - też nic na to nie
                            poradze ,a najpiekniej to nie wygląda... no ale TRZA zaakceptować...
                            tak że nie przyjmuj sie az tak bardzo - każdy ma jakies tam swoje
                            niedociągnięcia smile
                        • elf1977 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 13:44
                          A swoją drogą, mialo być o tym, jakie biedne te chudzielce, a i tak obróciło
                          się przeciwko paskudnym grubasom...I tak to jest z tymi "wieszakami"
    • lila1974 Przyklejone przez moderatora (autor:nisar) 17.10.06, 13:55
      Jak ja bym chciała być "wieszakiem"!!!
      Autor: nisar
      Data: 17.10.06, 13:52
      Boszsz... oddałabym rok życia za to, żeby móc jeść to co lubię i tyle ile
      chcę, a nie wiecznie chodzić głodna.
      Kocham jeść, kocham gotować i piec. Niczego innym tak nie zazdroszczę, jak
      tym osobom, które mogą jeść do woli i nie tyją.
      Buuuuuuuuuuuuuuuuuu

    • morgen_stern Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:21
      Ech, Mirabelko, podpisuję się pod każdym Twoim słowem!
      Mam kosmiczną przemianę materii, zamiast żołądka reaktor termojądrowy (słowa
      mojego Lubego) i zdrowy apetyt. Uwielbiam rozkoszowac się pysznym jedzeniem i
      dokarmiać innych smile)) Powinnam się cholera urodzić we włoskiej rodzinie, tylko
      bym z nimi siedziała i ucztowała smile
      A poważnie, to ile ja się nasłucham.. Nie będę przytaczać cytatów, bo czasem
      naprawdę przykro się robi.. To, że większość to z zazdrości, nie poprawia mi
      humoru. Mój ulubiony jdnak to (mówione z przerażeniem i zdziwieniem): "Boże,
      jaka ty jesteś chuda!!!!", na co zawsze odpowiadam z równie wielka emfazą: "No
      co ty! Nie wiedziałam, dzięki, że mi powiedziałaś!!!". Mało zabawne, ale bardzo
      skuteczne - od razu ta osoba zaczyna sie tłumaczyc i przepraszać smile
      O ciuchach to nawet nie piszę - jestem dość wysoka, w pasie mam niecałe 60, a w
      biodrach 90... wzrost 172... nie pisze tego po to, żeby sie chwalić, bo to
      niestety moje przekleństwo - na mnie ciuchów po prostu NIE MA. Większośc musze
      przerabiać. Jeśli jest dobre w pasie, to nie wchodzi przez biodra, jak wchodzi
      przez biodra, to w pas mogę wstawić worek z ziemniakami, a jak pasuje i to, i
      to, to... jest za krótkie smile) Od jakiegoś czasu marzę o wysokich butach - mogę
      zapomnieć, bo wszystkie odstają w łydce.. I co z tego, że taka niby jestem
      szczupła i zgrabna, jak się nie mam w co ubrać smile
      Reasumując - nie mówcie, proszę, do nas per "chudzielec", "skóra i
      kości", "patyczak", albo co gorsza "Oświęcim" (bo to dodatkowo obraża ludzi,
      którzy tam cierpieli i ginęli) - jest to dla nas przykre! szanujmy się nawzajem
      bez względu na wygląd i kilogramy, czy to takie trudne?

      Nawiasem mówiąc, mnie tam się podobają okrągłe kobiety smile Bellucci, ten
      tyłeczek, cycuszki, mniam smile))
      • joasiiik25 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:26
        jestem "takim wieszakiem'...
        wcale sie tym nie przejmuje, przyzwyczailam sie do tego smile
        mam przemiane materii taka a nie inna i uwarunkowania genetyczne (po mamie)
        najgorzej mnie wkurza brak ubran ponizej 34...czasami spodnie 34 sa za
        szerokie sad
        w pracy na poczatku gadali,ze taka chuda jestem itp ale szybko im przeszlo....
        jem duuuuuzzzzzoooooooooo ale nie widac tego za bardzo
        wyniki badan mam oki, nigdy nie mialam anemii,ani nigdy sie nie odchudzalam!!!!
        mam 170cm waze ok 44 kg (dawno sie nie wazylam)
        czuje sie dobrze w swojej skorzesmilesmilesmilemimo,iz maz narzeka,ze "obija sie o moje
        kosci"
        • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:29
          44 przy 1.70? matko... sory ,ale jestem w szoku...
          • morgen_stern Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:32
            No widzisz, Sowa... A jak by Ci któraś napisała, że waży 80 przy wzroście 165,
            też byś tak napisała? "O matko, jestem w szoku" smile))
            Dodam, że ja ważę 50 kg. Również miałam robione przeróżne badania, jestem
            zdrowa jak koń smile szczuplutki koń smile)))
            • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:36
              ale my teraz o chudości gadamy a nie o grubości... smile

              ja przy wzroscie 1.70 wazyłam kiedyś 50kg i byłam bardzo szczupła...
              więc nie wyobrażam sobie 44kg...
              • mami2 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:48
                Sówko, brak Ci wyobrazni chybawink
                i nawiązują do tego co napisałas wyzej: Czy ja przepraszam mam sobie wytatuować
                na czole " Sorry, ale jestem szczupła bo taka jestem, nie głodze się" zeby było
                wiadomo ze be to są tylko te które to robią na własne zyczenie. Jak mijasz taką
                kobietę na ulicy to pytasz ją czy od razu wydajesz osąd na jej temat?
                Do szewskiej pasji doprowadzały mnie teksty róznych bliższych i dalszych
                znajomych o mojej posturze i wyglądzie nastolatki (a tu przeciez 30 za mną) i
                dalej doprowadzają chociaz jakby mniej. Moze dlatego ze nauczyłam sie z tym zyc
                po prostu. Teraz ide sobie np. do klubu i daje czadu przez 4 godziny na
                parkiecie non stop, 20-stki przy mnie wymiękają bo im na to kondycja przyduzego
                ciałka nie pozwala najczesciejwink
                To mówiłam ja- mami- mama dwojga, 47 kg, rozmiar XS
                • joasiiik25 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:52
                  super mami2smilesmile
                  trzymaj tak dalej


                  w szkole (pracy) uslyszalam kiedys,ze nie moge sie ubierac na czarno bo...
                  "grubsze leza w trumnie"
                  odebralam to jako komplement a nie zlosliwa uwage
                • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:07
                  eeee tam , wyobraźnie to ja mam i to dośc dużą smile

                  a widząc kogoś na ulicy nie osądzam... po prostu jak ktos wygląda jak patyk to
                  jest patykiem i tyle , jak ktos jest gruby to jest grubasem , jak ktoś ma
                  rozstępy jest człowiekiem z rozstępami...

                  co ja mam niby uwazac widząc CHUDĄ a nie szczupłą dziewczyne (bo to różnica) -
                  mam udawać że nie widze tej chudości...?

                  ludzie różni są , jedni są wieszakami , drudzy mają wałki... ale czy to jest
                  najważniejsze? no chyba nie smile ważne jest to jakie jesteśmy w środeczku smile
                  • joanna266 sowa pieknie to ujełas:-))) 17.10.06, 15:16
                    pospisuje sie rekami i nogami(nie koscistymismile))).dodam jeszcze ze sama tez mam
                    kompleksy bo ktoz ich nie ma?grunt by lubic siebie bo takie kobiety wlasnie
                    wygladaja atrakcyjniesmile)))
                  • morgen_stern Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:34
                    Sowa, ale ty w ogóle nie zrozumiałaś intencji założycielki wątku... Nie piszemy
                    tu, co jest ładne, chude czy grube i które panie miłe dla oka. Chodzi o to, że
                    mówienie komuś w twarz, że jest "chudzielcem" i "patyczakiem" jest po prostu
                    chamskie..


                    > co ja mam niby uwazac widząc CHUDĄ a nie szczupłą dziewczyne (bo to różnica) -

                    >
                    > mam udawać że nie widze tej chudości...?
                    >

                    To znaczy, mam rozumieć, podchodzisz do niej i walisz: "Ale jesteś chuda!"
                    albo "Dżizas, skóra i kości!" smile))) Bo nie rozumiem, o co Ci chodzi..


                    > a widząc kogoś na ulicy nie osądzam... po prostu jak ktos wygląda jak patyk
                    to
                    > jest patykiem i tyle , jak ktos jest gruby to jest grubasem , jak ktoś ma
                    > rozstępy jest człowiekiem z rozstępami...


                    To jest najlepsze. Masz fajne spojrzenie na ludzi, poprzestajesz na takich
                    spostrzeżeniach? Sorry za kąśliwość, ale tymi dywagacjami mooocno odbiegłaś od
                    tematu wątku. Jeszcze raz przeczytaj pierwszy post, a potem się wypowiedz, ok,
                    Sówko? smile
                    • sowa_hu_hu morgen 17.10.06, 15:40
                      ale ja teraz nie dyskutuje z tym co było w pierwszym poście smile dyskusja poszła
                      dalej jak widzisz...

                      ja tam mówie mojej kolezance ze jest chuddzielcem - ona nie uważa mnie za
                      chamke... jestesmy wyluzowane i nie robimy z tego problemu...

                      a do ludzi na ulicy nie podchodze... nie rozumiem skąd taki wniosek smile
                      jak widze patyczaka to mysle "co za patyczak" smile i ide dalej zapominając o owym
                      patyczaku...

                      chyba nie przeczytałaś wszystkich moich wypowiedzi... bo nie napisałabys tego
                      ostatniego akapitu wtedy...
                      wyraźnie zaznaczyłam że nie to jest najwazniejsze czy ktos jest chudy czy
                      gruby...
          • joasiiik25 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:33
            w 6 tyg ciazy wazylam 51 kg w 9mies juz wiecej ok 74 kg
            zawsze taka bylam smile SUPER SZCZUPLAsmile
            • joasiiik25 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 14:40
              oj przeciez nie da sie przytyc na sile...
              robilam sobie badania okresowe do pracy i spodobala mi sie odpowiedz lekarza
              gdy zapytal sie mnie ile waze
              odpowiedzialam,ze MALO a on na to
              "czym mniej tym lepiej"
              smilesmilesmile
              nie robil mi noralow tylko zaakceptowal to,ze jestem TAKA SUPER SZCZUPLA
      • miirabelka morgen_stern :) 17.10.06, 15:26
        morgen_stern ja też marzę o kozakach i też mogę chyba o nich zapomniec, z tego
        samego powodu co Tysmile W związku z tym apeluję do producentów, żeby o nas nie
        zapominalismile)
        Jak któraś z Was znajdzie firmę, która sobie o nas przypomni to proszę dac mi
        znacsmile))
        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
        • gacusia1 Hehe...co za ironia!!! 17.10.06, 18:26
          Ja od zawsze marze o kozakach i co???I nie ma takich na "lydki zakopianki",jak
          mawia moj maz ,-)))) Nawet,jak bym chuda byla(marzenie!!!)to miesnielydek mam
          dosc pokazne ,-) i z kozaczkow nici...
    • laminja Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:12
      Mirabelko to wszystko z zazdrości smile Wszyscy wiedzą, że lepiej być za chudym
      niż za grubym - nie mówię tu oczywiście o okstremach. Ja tam lubię chudzielce i
      zawsze im zazdroszczę wink
      • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:16
        raczej nie z zazdrości... bo ja wieszakom nie mam czego zazdrościć, wole
        siebie smile mimo iz uwazam że mam za dużo tu i tam...
        jak widze swoja koleżanke która wazy 45 kg przy wzroście 1.65 to mnie mierzi ,
        ją tez jak patrzy w lustro...
        marze o wadze 53 kg ale 45??? never forever... jak dla mnie nie ma czego
        zazdrościć...
        • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:20
          najbardziej rozwalaja mnie te ktore sa na wiecznej diecie.170cm 50 kg a ona
          zbija maniakalnie do 47smile)))znam takie przypadki i naprawde nie wiem jak na te
          ich uzalania jakie sa grube reagowac.moze ktos ma jakis pomysl???
        • mami2 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:20
          rozumiem ze powiedzialas to tej koleżance ze tez Cie mierzi jak ją widziszwink
          pewnie tego od Ciebie oczekiwała- jak to od koleżankiwink
          i tak jak Ty myślisz o kims po prostu patyk tak ktos o Tobie po prostu....
          grubaskaconfused)
          • sowa_hu_hu mami 17.10.06, 15:30
            ja grubaską nie ejstem - to po pierwsze smile wysłać ci fotke? wink

            do 1.70 waże 58kg (o 5kg za dużo eg mnie)

            oczywiście kolezanka moja wie że uważam ją za szkieletora , sama tez sie za
            niego uważa - gadamy na luzie ,ona mi nie ma za złe - bo niby co? ja mam za to
            rozstępy a ona ich nie ma i jak jej pokazałam to tez stwierdziła " ja pikole no
            masz stara masz , nie ma sie co oszukiwać"
            naprawde nie robimy problemu z tego ze ona ma coś tam a ja coś tam...
            wspieramy sie w innych , wazniejszych sprawach niz w tym czy ktoś wazy tyle a
            drugi tyle smile
            • mami2 Re: mami 17.10.06, 15:34
              nie no spoko
              ja po prostu chce Wam powiedziec ze czasami nie ma sie wpływu za bardzo na to
              jak sie wygląda (chodzi mi o kilogramy rzecz jasna)
              jedni się urodzili tacy, a drudzy innismile
              ja na ten przykład jestem drobnokoscista, z wąskimi biodrami
              choćbym zarła jak krowa nigdy sie J.LO nie stanęsmile
              • joasiiik25 Re: mami 17.10.06, 15:36
                witaj w klubiesmile
                moja siostra tez jest szczupla ale nizsza ode mnie i za to troche wiecej wazy,
                zawsze twierdzi,ze jest grubokoscistasmile
                pewnie cos w tym jest
              • mami2 Re: mami 17.10.06, 15:36
                własnie- i tą grubaską to pojechałam tak specjalniesmile
                tak jak Ty mówisz o kims patyczak czy wieszak (wcale ten ktos moze tak nie
                uwazac o sobie) to ktos o Tobie moze powiedziec ze masz za duzo czegos, czyz
                nie?
                • mami2 Re: mami 17.10.06, 15:37
                  miałobyc wyzej do Sówkismile
                • sowa_hu_hu Re: mami 17.10.06, 15:43
                  no pewnie że może powiedzieć smile i niech mówi smile sama uważam ze mam za dużo...

                  przyjaciółka mi ostatnio powiedziała że mam brzuchol jak nie wiem co... i jakoś
                  nie wywołało to u mnie traumy smile
              • sowa_hu_hu Re: mami 17.10.06, 15:36
                no więc doszłyśmy do tego samego smile w końcu!
        • joasiiik25 Re: sowa 17.10.06, 15:21
          sowa_hu_hu napisała:

          > raczej nie z zazdrości... bo ja wieszakom nie mam czego zazdrościć, wole
          > siebie smile mimo iz uwazam że mam za dużo tu i tam...
          > jak widze swoja koleżanke która wazy 45 kg przy wzroście 1.65 to mnie
          mierzi ,

          > ją tez jak patrzy w lustro...
          > marze o wadze 53 kg ale 45??? never forever... jak dla mnie nie ma czego
          > zazdrościć...
          >


          pewnie,ze kazdy woli siebie
          ja mimo iz waze tyle ile waze czuje sie atrakcyjna kobieta (mam raczej wyglad
          wiecznej dziewczynki)czuje sie dobrze z tym ile waze i ile mierze....

          jakos malo mnie obchodzi waga kolezanek
          nigdy nie czuje sie "wieszakiem" poniewaz starannie dobieram ciuchysmile
          slowo wieszak kojarzy mi sie dziewczyne z za duzym swetrze i za szerokich
          spodniach



          >
          • sowa_hu_hu Re: sowa 17.10.06, 15:31
            i to jest najwazniejsze , ze sie dobrze czujesz...
            i że umiesz sie ubrać do swojej figury.
        • lola211 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:56
          Sowa- bo Ty widocznie nie widzialas jeszcze ultraszczuplej zgrabnej babki.A ja
          takie znam i wiem co pisze, ze im kazda zazdrosci.Nie sa wychudzone- sa
          szzczuple , waza malo, sylwetka pozbawiona grama tluszczu , proporcje idealne-
          kazdy ciuch na nich super lezy.I nie ma faceta, ktory by sie za nimi nie
          obejrzal.
          • sowa_hu_hu Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:59
            widziałam smile super zgrabne ,szczupłe laski widziałam...

            ale chude , wystające kości i nogi grubości ręki nie sa dla mnie atrakcyjne i
            tyle smile
            • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 16:00
              podobnie jak nieatrakcyjne jest wylewajace sie zza bidroweczek ciałkowink))
              • sowa_hu_hu asiu 17.10.06, 16:03
                mnie sie wylewa ale zakrywam bluzka smile hehe
    • nenia1 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:25
      He, he, mnie to zawsze najbardziej podoba się jak w wątkach zakładanych
      przez bardzo szupłe dziewczyny zwracające uwagę, że niezbyt miło
      im wysłuchiwać komentarzy innych nt. własnej "chudości" pojawiają się inne panie udawadniające jak to mężczyźni wolę "prawdziwe kobiety" z krągłościami,
      solidnym tyłkiem i obfitym biustem.
      • joanna266 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:28
        a mnie najbardziej podoba sie nazywanie monici belluci tudziez joanny
        liszowkiej grubaskamismile)))
      • sowa_hu_hu nenia 17.10.06, 15:35
        bzdury gadasz strszne!!!

        a kto powiedział że chude babki nie sa prawdziwymi kobietami?

        nikt tu niczego nie udawadnia! ja tylko mówie o opiniach z jakimi ja sie
        spotykam... każdy facet którego znam woli kobiety która ma krągła dupcie a nie
        wychudzone płaskie tyłki... są pewnie i tacy którzy sie lubuja własnie w owych
        płaskościach , kościach itd... sa tez tacy którzy lubią babki zdecydowanie
        puszyste... ludzie różnie mają nooo... czy to tak trudno pojąć?

        ja tam ani obfitego biustu nie mam , ani tyłka jak lopezka... ale tez chuda nie
        ejstem... niczego nie musze nikomu udawadniac... mówie tylko swoje zdanie.

        dziekuje
        • morgen_stern Re: nenia 17.10.06, 15:41
          > spotykam... każdy facet którego znam woli kobiety która ma krągła dupcie a
          nie
          > wychudzone płaskie tyłki... są pewnie i tacy którzy sie lubuja własnie w
          owych
          > płaskościach , kościach itd...


          Chciałam zaprotestować w imieniu szczupłych smile)
          Po pierwsze, sczupłość wcale nie oznacza płaskiego tyłka (ja nie mam takowego
          na ten przykład), więc to stereotyp.
          Po drugie, faceci lubiący bardzo szczupłe dziewczyny nie podniecają
          się "kośćmi" i "płaskościami", tylko smukłą, dziewczęcą sylwetką, drobnymi i
          delikatnymi kończynami, wąską talią, drobnymi piersiami (które również kojarzą
          się z młodą dziewczyną). Wiem, bo pytałam kilku smile)))
          Straszne te stereotypy o szczupłych dziewczynach swoją drogą...
          • sowa_hu_hu morgennnnn 17.10.06, 15:45
            ale szczupła to nie chuda! przynajmniej dla mnie...


            i ja nigdzie nie powiedziałam że jak ktoś jest chudy/szczupły musi miec płaski
            tyłek... różnie to bywa...
          • miirabelka morgen_stern :) 17.10.06, 15:50
            morgen_stern czytam Twoje posty i przytakujęsmile)
            Czytasz w moich myślach, a potem bardzo ładnie ubierasz to w słowasmile)

            ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
      • kawka74 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:35
        pojawiają się inne pani
        > e udawadniające jak to mężczyźni wolę "prawdziwe kobiety" z krągłościami,
        > solidnym tyłkiem i obfitym biustem.
        Bo w większości przypadków tak jest smile
        A jeśli nie jest - to czemu chude narzekają, a?
        • mami2 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:38
          ja np. ze nie moge dostac spodni za bardzo na siebiesmile
          ale na brak powodzenia to raczej niesmile
          • kawka74 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:45
            > ale na brak powodzenia to raczej niesmile
            I o to chodzi smile
            Są amatorzy szczupłych pań, bardzo szczupłych pań, trochę mniej szczupłych, zupełnie nieszczupłych i tak dalej.
            Docinki zawsze były, są i będą. Grubaski będą sobie poprawiać samopoczucie kosztem chudzin, chudziny kosztem grubasków. Albo się człowiek przyzwyczai, albo nauczy odszczekiwać. Ja bym olała i cieszyła się, że mogę wcisnąć w siebie pięć czekolad i nigdzie nie wyskoczy mi niechciany dodatkowy kilogram smile
            • sowa_hu_hu kawka - otóż to :) n/t 17.10.06, 15:47

            • mami2 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:55
              To tez olewam jakos ostatnio. Tyle ze przykro mi sie robi kiedy ktos sie wyraza
              o mnie per wieszak czy patyk. I tak jak to ktos napisał juz- zazwyczaj to są
              kobiety.
              • sowa_hu_hu mamiiiiiii 17.10.06, 15:58
                nie przejmuj sie!!! olewaj to... jesteś jaka jesteś... a to ze wazysz tyle i
                tyle nie jest najważniejsze!!!
        • nenia1 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:48
          kawka74 napisała:

          > Bo w większości przypadków tak jest smile

          No skoro tak jest, to dlaczego tak ciągle to podkreślać?
          Po co wywarzać otwarte drzwi, szczególnie, że nie na ten temat
          założono wątek.

          > A jeśli nie jest - to czemu chude narzekają, a?

          Ja odniosłam wrażenie, że nie narzekają na brak powodzenia,
          tylko na to że ich wygląd jest komentowany w niewybredny sposób.
          I to chyba zazwyczaj przez inne kobiety.
          u mężczyzn
          • kawka74 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 15:57
            Napisałam o tym wyżej smile
            Kobiety lubią poprawiać sobie samopoczucie kosztem innych kobiet, zwłaszcza, jeśli same nie są zbyt pewne siebie, ot i cała prawda. Czasem też trafi się wredna weszka, jak niejaka Barabaszka, która bezinteresownie lubi psuć innym humor. Olać - olać - i jeszcze raz olać.
            • nenia1 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 16:24
              kawka74 napisała:

              > Napisałam o tym wyżej smile
              > Kobiety lubią poprawiać sobie samopoczucie kosztem innych kobiet, zwłaszcza, > jeśli same nie są zbyt pewne siebie, ot i cała prawda.

              Moje pytania właśnie do tego zmierzały.

              Nie zawsze w takim razie celem jest podzielenia się "obiektywną prawdą" poprzedzoną badaniami opinii publicznej w postaci rozmów z kolegami, którzy to dziwnym trafem zawsze, ale to zawsze, preferują taki typ kobiety jaki, zadziwiająco i nieodmienne przypadkowo, jest zgodny z typem sylwetki pani wygłaszającej takież stwierdzenie.

              Czyli jak mi się wylewa tu i ówdzie, nie ma jak stwierdzić "kochanego ciała nigdy dość." A co - koledzy mówili, wszyscy. Takie wolą i już!
              Z prawdą nie ma żartów.
              • joanna266 oj nenia nie bądz złosliwa 17.10.06, 16:26
                przeciez sama wiesz jak jestwink
              • kawka74 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 16:37
                Czyżbyś chciała wystąpić jako żywy dowód mojej tezy? smile
                • joanna266 kawko absolutnie nie;-))))) 17.10.06, 16:38
                  po prostu troche dzis tu mące ale mnie skutecznie olewaciewink)))))
                  • kawka74 Re: kawko absolutnie nie;-))))) 17.10.06, 16:41
                    ja się koleżanki na N pytam smile no, chyba że Ty i ona to jedno smile)
                    • joanna266 Re: kawko absolutnie nie;-))))) 17.10.06, 16:42
                      ja to ja a ona to onawink)))
                      • kawka74 Re: kawko absolutnie nie;-))))) 17.10.06, 16:48
                        no smile
                        uporządkowałaś mój świat smile
                • nenia1 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 16:55
                  kawka74 napisała:

                  > Czyżbyś chciała wystąpić jako żywy dowód mojej tezy? smile

                  Pozostawię pole tobie, adios!smile
                  • kawka74 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 17:04
                    Zasięg mojego pola wskazuje na to, że świetnie się nadajesz smile
                    • sowa_hu_hu kawka 17.10.06, 17:08
                      odrzuciłas moje zaproszenie?
                      • kawka74 Re: kawka 17.10.06, 17:22
                        Sowa - jakie zaproszenie????
                        • kawka74 Re: kawka 17.10.06, 17:24
                          aaaaaaaaaaa
                          właśnie sprawdziłam smile
                          przyjęłam
                          • sowa_hu_hu Re: kawka 17.10.06, 17:25
                            dziekuje smile
                        • sowa_hu_hu Re: kawka 17.10.06, 17:24
                          z wizytówki
              • sowa_hu_hu nenia 17.10.06, 16:42
                popadasz w skrajności...

                ja akurat sie spotkałam z typem facetów którzy lubią miec za co złapać...
                ale na pewno są tez tacy którzy lubią chude...
                • nenia1 Re: nenia 17.10.06, 16:59
                  No a ja z takimi, którzy lubią mieć o czym pogadać.

                  Choć tych łapiących rozumiem, sama lubięwink.
                  • sowa_hu_hu Re: nenia 17.10.06, 17:04
                    ale my tu o cielesności a nie o gadaniu - bo to odręby temat smile
                    a złpac to j tez lubie - za męski ,jędrny tyłeczek wink hehe
      • miirabelka nenia1:) 17.10.06, 15:39
        Trafne spostrzeżeniesmile
        Nie wiem czy ja niewyraźnie piszę, czy niektórzy nie są w stanie mnie zrozumiec?
        Przecież podkreśliłam, że nie jest przyjemnie wysłuchiwac wiadomych epitetów, a
        dwie forumowiczki urządziły sobie pogawędkę na temat wyższości puszystych nad
        wieszakami...Może ktoś mnie wspomoże w tym tłumaczeniu, bo ja zaczynam miec
        wrażenie że mówię do ścianysad Chociaż obawiam się, że niektóre osoby są po
        prostu niereformowalnesmile
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które starały się mnie pocieszyc, fajnie było
        poczytac te Wasze postysmile))
        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
        • morgen_stern Re: nenia1:) 17.10.06, 15:43
          Mirabelka, to samo napisałam do Sowy kilkanaście postów wyżej smile
          Czytanie ze zrozumieniem u nas zanika, niestety...
        • joasiiik25 miirabelka 17.10.06, 15:43
          ile kobiet tyle sadow
          wiec glowa do gory, nie jestes sama
          trzymaj sie SZCZUPLA DZIEWCZYNO
          i wiecej wiary w siebie a mniej sluchania/czytania zazdrosnych wywodow
          • sowa_hu_hu joasikkkk 17.10.06, 15:46
            ależ ty jestes upierdliwa z tą zazdrościa...
            • joasiiik25 Re: joasikkkk 17.10.06, 15:48
              upierdliwa?
              jak ktos 100 raz pisze NIE JESTEM ZAZDROSNA to na moj upierdliwy rozum dochodze
              do wniosku,ze jest
              a tak na marginesie czemu TY sie "zburzylas" przeciez nie pisalam o
              Tobiesmilesmilesmilesmile
              prawda w oczy kole?
              • sowa_hu_hu Re: joasikkkk 17.10.06, 15:50
                kochanie podaj maila wysle ci swoje zdjecie i wtedy powiesz czy mam czego
                zazdrościć ok? smile
                • joasiiik25 Re: joasikkkk 17.10.06, 15:53
                  wiesz jakos malo mnie obchodzisz jak wygladaszsmilesmilesmilesmilesmile
                  a slowo "kochanie" zarezerwuj sobie dla kogos innego.....
                  • sowa_hu_hu Re: joasikkkk 17.10.06, 15:54
                    milutka jestes
                    • mami2 Re: joasikkkk 17.10.06, 15:56
                      sówka, miałas kiedys w wizytówce swoją fotkęsmile tak wiec niektórzy z nas
                      pamietaja jak wyglądaszsmile
                    • joasiiik25 Re: joasikkkk 17.10.06, 15:58
                      a co urazilam Cie????
                      wiesz powiedzialam PRAWDE ze mnie nie obchodzi jak wygladasz
                      bo wyglad nigdy dla mnie sie nie liczyl (u innych)
                      wiec taka akcja pt" wysle ci zdjecie itp" tylko mnie smieszy
                      bo co chcesz udowodnic? ze jestes gruba/szczupla
                      i komu? mi.....
                      mi nic nie musisz
                      • joanna266 a taka była sielankowa atmosfera na forumie:-) 17.10.06, 15:59

                        • joasiiik25 Re: a taka była sielankowa atmosfera na forumie:- 17.10.06, 16:00
                          nadal jest
                          pelna KULTURA
                          • joanna266 Re: a taka była sielankowa atmosfera na forumie:- 17.10.06, 16:02
                            a ja tam lubie wiedziec jak wyglada ten z ktorym sobie klikamsmileprzeciez kazda
                            z was jakos wyobraza sobie tego kto jest po drugiej stronie monitora.wiec nic
                            przeciwko sówki zdjeciom nie mam(no moze pozatym ze ich wciaz nie otrzymalamwink
                            • sowa_hu_hu asiu 17.10.06, 16:04
                              już ślęęęę smile
                        • mami2 Re: a taka była sielankowa atmosfera na forumie:- 17.10.06, 16:02
                          tak? a kiedy ona była? bo ja jakos jak siegam pamięcią wstecz to zawsze cos sie
                          działo:_)moze za krótko tu jestes joanna?smile
                          • joanna266 Re: a taka była sielankowa atmosfera na forumie:- 17.10.06, 16:03
                            mami to zart był.a jestem tu juz dosc długosmile)))
                            • mami2 Re: a taka była sielankowa atmosfera na forumie:- 17.10.06, 16:07
                              hmmm, jakos sie kojarze, ale ja tylko przelotem od 2002 chybasmile
                      • sowa_hu_hu Re: joasikkkk 17.10.06, 16:00
                        więc nie wmawiaj mi ze ja komus czegoś zazdroszcze

                        dzieki
                        • joasiiik25 Re: joasikkkk 17.10.06, 16:03
                          ej przestan
                          nie mam zamiaru ci czegokolwiek wmawiac, tylko wyrazam swoje zdanie i pisze o
                          tym jak JA to odbieram
                          a ze odbieram to w taki sposob( moze i bledny )
                          wyluzuj bo przeciez nic sie nie stalosmile
                          ja tez DZIEKUJEsmile
                          • joanna266 i znowu jak milo;-)))) 17.10.06, 16:04

                            • sowa_hu_hu Re: i znowu jak milo;-)))) 17.10.06, 16:06
                              ochhhh jak miłoooo wink
                              • joasiiik25 Re: i znowu jak milo;-)))) 17.10.06, 16:08
                                DZIEWCZYNY MILO CZY NIE MILO MALO WAZNE
                                NIESTETY/STETY JUZ TAKA JESTEM drapiezna
                                tylko w pracy i przy dziecku lagodnieje
                                a ze klikam z domku a syn spi to prawdziwe JA ze mnie wychodzi

                                ps: ide dzis na 18 do kina wiec troche sie wycisze
                                a i palic mi sie chce!!!!!!!!!!!!!1
                                • joanna266 joasik ty kocico grozna wrrrrr:-)))) 17.10.06, 16:09

                                  • joasiiik25 Re: joasik ty kocico grozna wrrrrr:-)))) 17.10.06, 16:11
                                    smile
                                    przeciez mam w opisce/wizytowce napisane...
                                    czasami moj maz ma mnie dosycsmilesmilesmile
                                    • joanna266 Re: joasik ty kocico grozna wrrrrr:-)))) 17.10.06, 16:12
                                      i takie kobietki kręca facetow.temperamentne znaczy siewink)))
                                      • joasiiik25 Re: joasik ty kocico grozna wrrrrr:-)))) 17.10.06, 16:13
                                        :0
                                        wole nie wypowiadac sie na ten temat
                                        smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                                        maz zna nickasmile
                                        • joanna266 Re: joasik ty kocico grozna wrrrrr:-)))) 17.10.06, 16:15
                                          oki rozumiem.ale swoje wiem rozmemłańce sa najgorszewink))0
          • joanna266 mirabellko droga 17.10.06, 15:48
            absolutnie moim celem nie było pognebienie ciebie.no cos ty.mnie po prostu
            denerwuja wyssane z palcaopinie ze panie ktore juz wymieniałam sa grube.a
            niestety tak czesto pisza te chudesmilebardzo fajnie jest ze ten swiat nie sklada
            sie z samych grubych
            ,chudych czy srednichwinktylko istnieje zroznicowanie.przynajmniej faceci maja w
            czym wybieracwinka ja sama jako ciezarowka do srednich sie nawet nie bede
            zaliczacwink))))
          • miirabelka joasiiik25:) 17.10.06, 16:01
            No będę się trzymac będę zwłaszcza po tylu miłych, ciepłych postachsmile
            za które jeszcze raz dziękujęsmile)
            ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
    • mathiola puszysci krytykuja wieszaki, wieszaki puszystych.. 17.10.06, 16:29
      i tak to juz jest smile Jakos trzeba sie dowartosciowywac smile)
      Kobieta moze byc piekna bez wzgledu na to czy jest wieszakiem czy osoba
      puszysta. Musi tylko UMIEC.
      • joanna266 mathiola pieknie podsumowane;-)))) 17.10.06, 16:29

        • a-ronka niedługo otworzę lodówkę a tam joasiiik 17.10.06, 16:33
          będzie siedziała.Co za upierdliwe babsko.
          Zgrabna,zdolna no i ma kochającego męża.Chyba ktoś tu wspominał o rozwodzie i
          braku miłości,no ale mając takie cUś w domu to i ja uciekłabym gdzie pieprz
          rośnie.
        • sowa_hu_hu Re: mathiola pieknie podsumowane;-)))) ot co :) 17.10.06, 16:43

    • wenus2006 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 19:54
      ejjjj no, mnie się wieszaki bardzo podobają.dla mnie im kobieta szczuplejsza tym
      piękniejsza, poważnie.pozdrawiam
      • sofi84 Re: wieszakiem byc... 17.10.06, 19:58
        a ja bym chciała być takim wieszakiem z miseczką C tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka