Dodaj do ulubionych

jestem zła.

01.11.06, 21:54
Wkurył mnie dziś mój mąz. Pojechaliśmy na groby a jest ich parę i w róznych
miejscach. Umówilismy się ,że nie będziemy szleć . Kupimy po kwaitku i 3
zniczach. Mamy teraz jak każdy trochę wydatków: buty ,kurtki itd.
A on zaczął szaleć .Zamiast kupić skromny znicz po 2 zł kupował po 8 zł.
Ochrzaniłam go.W rezultacie wydaliśmy około 100 zł. Za to mogłabym już kupić
dziecku kurtke. A jego braciszek nie pojechał w ogóle, bo po co? A
tesciowie,wstyd powiedzieć kupili 1 znicz( do tego niebieski) i to wszystko.
Jestem zła na maksa!
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: jestem zła. 01.11.06, 21:57
      szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem
      Widac mąż czuł taka potrzebę..
      Co do brata i teściowej, to chyba nie Twoja sprawa..
      • monia323 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:00
        no tak czuł potrzebę, ale zaraz powie trzeba kupic to i tamto i jak to niema?
        • demarta Re: jestem zła. 01.11.06, 22:04
          a co jest złego w niebieskich zniczach? to znicze gorszej jakości, czy nie
          wypada na wszystkich świętych? a może to objaw nielubienia zmarłego poprzez
          stawianie niebieskich zniczy na grobach?

          może zamiast zastanawiać się nad zachowaniem innych przeanalizuj sprawiedliwie
          swoje pretensje, albo masz okres, albo to poważniejsza sprawa.
          • berecik7 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:08
            o co chodzi z tymi niebieskimi zniczami?
            • monia323 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:14
              są paskudne.
              • kinia2004 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:17
                zgadzam się smile. U mojego taty też takie ktoś postawił i szczerze mówiąc popsuły
                cały wystrój grobu, ale to nic i tak się cieszę, że ten ktoś o tacie pamiętał i był!
                • monia323 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:23
                  wkurza mnie to ze my jezdzimy co rok na grób i wydajemy sporo a teście jeżdzą
                  kupuja po 1 zniczu a słynny szwagier+ szwgierka maja to głęboko gdzieś.
                  A do nas jeszcze pretensja jak to niebyliście na tym grobie?
                  dziś mu opowiedziałam,żeby spojrzał na swojego drugiego syna który ma wszystko
                  gdzieś. skończył szybko rozmowe. Nie lubię tej rodziny!
                  • redmiss Re: jestem zła. 01.11.06, 22:26
                    jej! kłócić się o kolor znicza, kto ile gdzie postawił, jakie kwiaty dał,
                    sztuczne czy prawdziwe, różowe czy białe....
                    moherami mi zalatuje i tyle.
                    • monia323 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:30
                      nie kłócę się o znicz czy kwiaty- bo dla mnie sa oni beguścia totalne i
                      tyle .Potwierdzil to mój mąż. Wkurza mnie tylko to ,że my to musimy jechać z
                      dziecmi a tamci nie. Wiecznie sa usprawiedliwiani. Wku..a mnie to.
                      Juz niedługo święta a ja nie chce ich z nimi spędzać. Ale co na to powie
                      mójmąż. Odpowiedz znam.
                      • marghe_72 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:31
                        monia323 napisała:

                        > nie kłócę się o znicz czy kwiaty- bo dla mnie sa oni beguścia totalne i
                        > tyle .Potwierdzil to mój mąż. Wkurza mnie tylko to ,że my to musimy jechać z
                        > dziecmi a tamci nie. Wiecznie sa usprawiedliwiani. Wku..a mnie to.
                        > Juz niedługo święta a ja nie chce ich z nimi spędzać. Ale co na to powie
                        > mójmąż. Odpowiedz znam.

                        MUSIMY?
                        Ty z przymusu na groby chodzisz?
                        Smutne to
                      • begonia4 Re: jestem zła. 02.11.06, 13:11
                        nastepnym razem nie jedź i tyle, nie bedziesz miała problemu.
        • paulina.paulikowska Re: jestem zła. 02.11.06, 21:59
          ja nie bylam na cmentarzu ...
    • marghe_72 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:17
      To, że Tobie sie nie podobają nie oznacza, że innym nie mają prawa sie podobać.
      Przesadzasz moim zdaniem
    • skikalak Re: jestem zła. 01.11.06, 22:32
      czesc a co wy mowicie Ona ma prawo byc zla, dzieci nie maja co na siebie wlozyc
      a maz strzela chojraka- ja tez mam takiego meza marudzi ze malo na to na tamto
      ale jak ma chec na cos slodkiego np. czekolade to juz sie nie martwi ze
      zabraknie do pierwszego slodkie ma byc i juz a co do tesciow nie martw,sie oni
      juz tacy sa choc nie wszytkich mozna "zamknac w jednym worku" i nie wkurzaj sie
      szkoda twoich nerwow
      • monia323 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:44
        dzięki za zrozumieniue. A co zrbić ze świętami. U teściów jest o 17 a u moich
        rodziców jest o 20. Mieszkaja niedaleko siebie 10 min. piechotą.
        wspólne swięta odpadają. od 2 lat robiłam je u mnie.,ale byli tylko moi
        rodzice. Do teściów zawsze przychodzi parę osób z rodziny, babcia której nikt z
        wnuków nie lubi, szwagier z wspaniałą szwagierką itp. A ja nie będę wyprawiać
        dla całej rodziny bo niby z jakiej racji mam tyle wydawać? Zawsze przychodzą z
        pusta reką szczególniew szwagierka
        • marta76 Re: jestem zła. 01.11.06, 22:49
          Miałam nie zabierać głosu,nie znam Twoje sytuacji finansowej.Być może macie
          bardzo ciężko i dlatego tak bardzo podkreślasz sprawę pieniędzy.Tekstem o
          świętach już mnie totalnie powaliłaś....Niby czemu ja mam wydawać tyle
          pieniędzy....Wiesz dla mnie święta ,a szczególnie Wigilia to chwila magiczna.Nie
          liczą się prezenty,tylko to,że co roku możemy się wszyscy razem zebrać.Sama z
          pomocą mamy i teściowej robie Wigilię dla 20 osób od 3 lat i sprawia mi to
          ogromna przyjemność.Dodatkowo,że nie muszę być rozerwana pomiędzy teściami a
          moimi rodzicami.
          Co do dzisiejszego dnia,to chciałabym ,aby kiedyś mój syn,wnuki przychodziły do
          mnie na grób nie z musu i nie wyliczały mi każdej złotówki na znicze i kwiaty.
        • iljana Re: jestem zła. 01.11.06, 23:21
          Idź do teściów na 17-stą a na 20-stą do rodziców.
          Jeśli nie czujesz potrzeby organizowania Świąt u siebie - nie organizuj. Nikt
          też nie powinien tego na tobie wymuszać.
          • marta76 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:23
            dokładnie.Zresztą i tak jesteś w komfortowej sytuacji,bo mieszkają blisko siebie
            i robią o różnych porach.
    • g0sik Re: jestem zła. 01.11.06, 23:10
      No proszę....niedawno rozpisywałaś się jak to sobie świetnie radzicie i jaka to
      szwagierka niedorozwinięta, leniwa i niezaradna. A tu wielkie halo o głupia
      stówę. Doprawdy wielkie szaleństwo - wydanie 100 zł na PARĘ grobów....Założę
      się że jeśli szwagier wybuliłby 100 zł to Ty wydałabyś dwa razy więcej żeby
      tylko pokazać że nie jesteście dziady i jesteście lepsi od nich....Mam
      nadzieję, że chociaż paciorek był szczerytongue_out
      • iljana Re: jestem zła. 01.11.06, 23:19
        Za rok sama kup w hurtowni czy markecie znicze - w odpowiedniej ilości,
        wielkości, kolorze i cenie. W siateczkę mężowi i na groby. Mając znicze nie
        będzie zatrzymywał się przy każdym straganiku.
    • joanna35 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:25
      Przesadzacie dziewczyny. Monia jest zdenerwowana i najzwyczajniej w świecie
      chciała sobie ulżyć. Wg. mnie pieniądze są tu sprawą wtórną, bardziej chodzi o
      zachowanie męża. I tu dziewczynę doskonale rozumiem - nie dosyć, że kompletnie
      zignorował wcześniejsze ustalenia to pewnie zostawił ją samą z tym jak pogodzić
      ze sobą wszystkie wydatki, a w końcu trudno, żeby dzieci chodziły w
      nieocieplanych bucikach biorąc pod uwagę to co się na dworze dzieje.
      Co do świąt. Zrobiłabym u siebie i zaprosiła rodziców i teściów - kto przyjdzie
      ten będzie i tyle. Nie masz obowiązku zapraszać całej rodziny, zwłaszcza jeżeli
      nikt nie kwapi się do pomocy. Zaznaczam, że wiem o czym mówię, bo sama
      przygotowuję święta na kilka osób sama, bez niczyjej pomocy i proszę mi wierzć
      miedzy jednym a drugim nakrywaniem do stołu czy myciem naczyc trudno odczuwać
      ową magię, za to ból nóg i owszem. Pozdrawiam serdecznie.
      • demarta Re: jestem zła. 01.11.06, 23:34
        zachowanie męża to nic innego jak problemy z komunikacją z nim od x czasu i
        należałoby się do tego bardziej przyłożyć, a przynajmniej mieć świadomosć, że
        jeśli komunikacja szwankuje, to wina jest fifty fifty na każdą ze stron.
        a jeśli o święta chodzi, to warto jednak powalczyć o tę magię, bo to w świętach
        najistotniejsze jest. a skoro nikt w myciu garów nie pomaga, a to problem
        główny, to warto z uśmiechem na twarzy, sympatycznie poprosić o pomoc -
        obojętnie kogo, męża, teściową.... albo ma się ochotę odwalić święta dla
        rodziny nic z tego nie mając, albo się jasno,wyraźnie, aczkolwiek łagodnie
        ustala takie warunki spędzania wspólnych świąt, by wilk był syty i owca cała.
        ale widać i tobie joanno brak odwagi do rozmowy tudzież zdolności
        komunikacyjnych. a w takiej sytuacji jesteś współwinną, więc nie ma na co
        narzekać, tylko zastanowić się nad samą sobą.
        • joanna35 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:43
          ale widać i tobie joanno brak odwagi do rozmowy tudzież zdolności
          > komunikacyjnych. a w takiej sytuacji jesteś współwinną, więc nie ma na co
          > narzekać, tylko zastanowić się nad samą sobą.

          demarto droga - czy ja gdzieś prosiłam o ocenę i radę? Napisałam też, że
          rozumiem autorkę, nic o narzekaniu. A tak na marginesie - nie uważasz, że
          byłoby miło gdyby towarzystwo się poczuwało do czegokolwiek poza zmienianiem
          kanałów przy użyciu pilota? Magię powinni tworzyć wszyscy, nie tylko gospodyni,
          ale to tylko moje skromne zdanie. Zresztą szczerze wątpię, że moim gościom -
          sami mężczyźni zależy na magii.
          • marta76 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:48
            u nas z Wigilia jest podział prosty.Mama robi świetny barszcz i uszka,teściowa
            karpia i coś w galarecie.Ja resztę.Szwagierka śledzie ,które wszyscy lubią a
            druga sernik.Ja resztę + staram się wyczarować nastrój.Pewnie,że miło jest
            posiedzieć sobie na pupie i czekać,aż mnie ktoś obsłuży.U nas jest tak,że pomaga
            mi moja siostra i szwagierka.W ten sposób chce dodatkowo uhonorować mamę i
            teściową,że tyle lat się starają, dla wszystkich nas,więc chociaż w ten dzień
            lubię Je "obsłużyć".W zmywaniu i sprzątaniu potem mam pomoc w postaci męża.
            • monia323 Re: jestem zła. 02.11.06, 09:22
              u ciebie jest podział i każdy cos robi. U mnie moja mama zrobi sama napewno a
              teściowa pójdzie do sklepu i kupi byle co, bo robic jej sie nie chce.
              • iwles Re: jestem zła. 02.11.06, 09:33
                monia323 napisała:

                > u ciebie jest podział i każdy cos robi. U mnie moja mama zrobi sama napewno a
                > teściowa pójdzie do sklepu i kupi byle co, bo robic jej sie nie chce.


                To Ty mamie nie pomożesz ?
                A pretensje miałas, że szwagierka nic do ciebie nie przyniosła ?
      • marta76 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:50
        na ból nóg nie narzekam,bo przeważnie noszę buty na płaskim obcasie a i domu nie
        mam tylko mieszkanie,więc przestrzeni jest mniej do biegania.W tym roku będzie 3
        Wigilia u nas i wiecie co mam nadzieję,że tak już będzie do końca.
        • joanna35 Re: jestem zła. 01.11.06, 23:59
          Wiesz Marto, obawiam się, że nie jesteś w stanie zrozumieć autorki wątku, bo
          syty nigdy nie zrozumie głodnego i nie mam tu na myśli przygotowywania kolacji
          wigilijnej tylko relacje w Twojej rodzinie miedzy Toba i poszczególnymi jej
          członkami. Myślę, że są jeżeli nie wspaniałe to bardzo dobre. Doceniacie się
          wzajemnie i to procenuje i wtedy też chce się z siebie jeszcze wiecej dać.
          Zupełnie inaczej jest kiedy nie lubi się drugiej strony, a przecież często tak
          bywa - sądząc po lekturze tego forum i nie jest to tylko problem moni.
          Pozwolę sobie na bardziej osobistą dygresje - zazdroszczę Ci kobiet wokół
          Ciebie, także , a może zwłaszcza w tym dniu. Jakże często nie doceniamy własnej
          mamy, teściowej dopóki ona jest. Dużo bym dała za towarzystwo kobiet podczas
          świąt i nie dlatego, żeby podzielić się pracą tylko, żeby mieć do kogo usta
          otworzyć, bo rozmowy z moimi panami to zupełnie nie te klimaty.
        • marta76 Re: jestem zła. 02.11.06, 00:10
          Joanna staram się zrozumieć.Nie mogłam wytrzymać przy temacie Święta Zmarłych a
          potem po prostu pękłam.Nie jest tak,że zawsze ubóstwiam te swoje kobiety,ale
          staram się przełamywać swoje niechęci,mimo paru nieprzyjemnych zdarzeń.Nie
          namawiam nikogo do wyprawiania świąt,czy tez na siłę kochania drugiej
          osoby.Rozumiem,że to może być trudne.Mnie po prostu jakoś temat tej "wydanej"
          kasy zmroził,szczególnie przy okazji tego święta.Ja tez nie uważam za zasadne
          zastaw się a pokaż się.Dzisiaj nie mogłam pojechać na grób mojego dziadka (mąż w
          pracy) i zadzwoniłam do rodziców,żeby kupili od nas kwiaty i znicze.Tata
          mówił,że nie trzeba ,bo już jest dużo,ale naciskałam Go jednak,bo chociaż w ten
          sposób mogłam przekazać swoja miłość do dziadka.Zresztą to samo jest jak chodzę
          na groby rodziny męża i to osób,których nie znałam.
          Późno już nie wiem ,czy jasno się wypowiadam.Po prostu chociaż na okresy
          świąteczne staram się rzeczywiście zapominać o urazach,niechęci i szczerze (nie
          sztucznie) przeżywać święta.
          • joanna35 Re: jestem zła. 02.11.06, 00:24
            Marto, mój post nie miał być krytyką , a wręcz przeciwnie - podziwiam ludzi,
            którzy potrafią wznieść się ponad urazy i żale. Pozdrawiam serdecznie.
            • marta76 Re: jestem zła. 02.11.06, 00:26
              Joanna,ale ja nie odebrałam tego jako krytykęsmile)wręcz przeciwnie,dlatego
              zaczęłam się tłumaczyć,że taka święta to ja nie jestemtongue_outP
              • joanna35 Re: jestem zła. 02.11.06, 00:27
                smile)
    • mathiola Re: jestem zła. 01.11.06, 23:28
      Eee, to po co jechaliscie w ogole? Nie pojechalibycie, nie wydalibyscie 100
      zlotych, no i nie musialabys patrzec na ten wstretny niebieski znicz tesciowej.
      W ogole glupie swieto. Tyle kasy trzeba wydac. I po co, skoro oni wszyscy i tak
      nie zyja?
    • mynia_pynia Re: jestem zła. 02.11.06, 09:21
      W sumie to za 100zł jest, co kupić.
      My na 3 groby wydaliśmy mniej, a kupowane były bardzo ładne rzeczy.
      3 kwiatki po 12 zł sztuka (kupione na 2 dni przed od dilera wink i piękne znicze
      w kolorze brązowym, 6 mniejszych po 4zł, i 3 duże po 8zł. Czyli wychodzi 84zł.

      Zawsze idę na jakość a nie na ilość.

      Miejsce akcji: Wrocław.
      • mynia_pynia Re: jestem zła. 02.11.06, 09:28
        Jeszcze dodam, że zawsze kupujemy kilka dni wcześniej (znicze) i w dużych
        hurtowniach, później przy cmentarzu te same rzeczy są dwa, trzy razy drożej.

        Mam to po mamie wink, tak samo robię z choinką na Boże Narodzenie z tym, że w tym
        wypadku kupuje późnym wieczorem dzień przed wigilią, gdy ceny spadają przez
        pół, bo wszyscy chcą wyprzedać towar - i wtedy szaleje bo za 30zł mam świerki
        srebrne, lub jakieś inne atrakcyjne drzewko.
    • monia323 Re: jestem zła. 02.11.06, 09:27
      wyprawiłabym święta u siebie gdyby przyszli tylko tesciowie.
      Jak ich zaproszę to zaraz powiedza a babcia? a szwagier z rodzina? a ktos tam
      jeszcze? A ja niby dlaczego mam to wszystko organizować?
      Do mnie przychodza co roku rodzice i siostra cioteczna z narzeczonym a nie cała
      watacha rodziny męza. A swięta to też spory wydatek, przyanacie sami.nie chodzi
      o prezenty ale o przygotowanie jedzenia.
      • janeczka79 Re: jestem zła. 02.11.06, 09:34
        Hehehe...niebieski znicz...Nie ma to jak moda...cmentarnawink
    • keneth82 monia323 02.11.06, 10:25
      A po co Ty sie przejmujesz szwagrem i teściami. Chyba jeżeli idziesz na grób do
      kogoś to chyba po to żeby temu zmarłemu ten dzień poswięcić a nie patrzec na to
      czy ktos inny na niego przyjdzie i jakiś niebieski czy jakikolwiek inny znicz
      postawi bo chyba najwazniejsze są checi. A tak wogóle jak chcialaś zaoszczedzić
      na zniczach to trzeba było kupić je w sklepie a nie pod cmentarzem bo poprostu
      przeplacilaś.
    • nisar Ale tu ewidentnie nie chodzi o znicze. 02.11.06, 13:25
      Autorka wątku czuje się wykorzystywana i - zgodnie z opisem - ma rację. I nie
      ma sensu czepiać się konkretów, czy sto złotych to dużo czy mało, a trzeba było
      nie jechać, a niebieski znicz... Nie o to chodzi.
      W bardzo wielu rodzinach jest osoba, od której się wymaga i osoba, której się
      wszystko wybacza. I tutaj widzę ten mechanizm - Monia ma jechać, kupić,
      zapłacić, organizować - i z tego jest rozliczana. Szwagier może nie robić
      nic "bo on taki jest" i nikomu to nie przeszkadza. A ona się czuje pokrzywdzona
      w tym układzie, w sumie raczej słusznie. I to jest głównym tematem postu a nie
      konkretna wysokość wydatków czy kolor znicza.
      Naprawdę tego nie widzicie?
      • volta2 Re: Ale tu ewidentnie nie chodzi o znicze. 02.11.06, 13:48
        Oj, nisar, ja podobnie odebrałam tego posta, kolor znicza to sprawa wtórna...
        U mnie mąż też powinien spełniać wszystkie żądania swoich rodziców, wymagania
        wobec niego zawsze były duże, a ten drugi syn, oh, po prostu on już taki jest...
        Przyszła żonka, porządku trochę zrobiła, zamieszała i już trochę do pionu
        rodzinkę ustawiła(czasami to już boją się odewać, bo ja walę między oczki), no
        i za to chyba bardzo jej nie lubiąsmile
      • joanna35 Re: Ale tu ewidentnie nie chodzi o znicze. 02.11.06, 13:49
        Osmielam się przyznać, że też to zauważyłam, chociaż mój tok myślenia poszedł
        nie tyle w stronę relacji z rodziną męża co z samym małżonkiemsmile
    • lola211 Re: jestem zła. 02.11.06, 13:57
      Bylo kupic wczesniej i np. w markecie- byloby taniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka