Superniania c.d

12.11.06, 20:25
Czy tylko ja miałam wrażenie oglądając dzisiejszy odcinek "Superniani", że
owa mama to przede wszystkim bardzo samotna, nieszczęśliwa kobieta? I tu
upatrywałabym jej kłopotów wychowawczych z Bartkiem- synek stała sie dla niej
substytutem dorosłego mężczyzny w życiu- te zakupy i oczekiwanie opinii na
temat wyglądu mamy w nowej bluzce, spanie w jednym łóżku, potrzeba czułości i
oczekiwanie jej choćby u nianismileŻal mi było tej kobiety........
    • edycia274 Re: Superniania c.d 12.11.06, 20:36
      No tak to wyglądało. A chyba nie zbyt była zadowoloa z osobnego spania. Ja się
      zastanawiam czy N iki tam nie dać smile))
    • moofka Re: Superniania c.d 12.11.06, 21:18
      kiedy powtórka?
      przegapilam dzisiaj
    • iljana Re: Superniania c.d 12.11.06, 21:24
      Niekoniecznie.

      Myślicie że w takim domu na odludziu by się zamknęła sama samiutka?
      • syriana Re: Superniania c.d 12.11.06, 21:37
        ale za to, w porównaniu z zeszłotygodniowymi dzieciakami, dzisiaj niania miała
        luz
        • kattkak Re: Superniania c.d 13.11.06, 00:01
          Czy superniani TVN to nie mogłaby kupić innego żakieciku?

          Mnie zastanawia, jak to jest, wcześniej był krzyk i wrzask przy zasypianiu a po
          wizycie superniani wystarczy cieniutka książeczka i dziecko same usypia.
          Ja swojemu brzdącowi czytam 3-4 książki i NIGDY nie było sytuacji, aby Młody
          usnął podczas czytania
          • wegatka Re: Superniania c.d 13.11.06, 00:06
            Bo pewnie w nieodpowiedni sposób czytasz wink
            • kattkak Re: Superniania c.d 13.11.06, 00:10
              jak czytam za cicho to Mlody: mamo głośniej nic nie słyszę!
              • mooh Re: Superniania c.d 13.11.06, 00:25
                A może dobór lektury jest nieodpowiedni? Spróbuj poczytać książkę
                telefoniczną smile)))
          • asia_mama_alusia Re: Superniania c.d 13.11.06, 10:50
            kattkak napisała:

            > Ja swojemu brzdącowi czytam 3-4 książki i NIGDY nie było sytuacji, aby Młody
            > usnął podczas czytania


            Dziecko ma zasnąć samo, a nie podczas czytania bajki - jak skończysz czytać
            bajkę, to mówisz 'dobranoc', całuski przytulanie i wychodzisz

            Czy Ty również zasypiasz przy włączonym np. telewizorze, czy radiu, czy najpierw
            wyłączasz?

            Pozdrawiam smile
            • kattkak Re: Superniania c.d 13.11.06, 11:53
              asia_mam_alusia.
              Masz rację.
              Powtarzam raz jeszcze u nas nigdy się nie było, żeby Młody zasnął podczas
              czytania.
              to byłby jakiś expres.
              Czytanie czytaniem, a zasypia, jak juz nie czytam.

              w którymś tam odcinku dziecko zasypiało przy "Murzynku bambo"( 2-3 min).
    • mooh Re: Superniania c.d 13.11.06, 00:28
      monia145 napisała:

      > Czy tylko ja miałam wrażenie oglądając dzisiejszy odcinek "Superniani", że
      > owa mama to przede wszystkim bardzo samotna, nieszczęśliwa kobieta?

      Nieszczęścia w niej nie widziałam, ale samotność i próbę traktowania dziecka
      jako remedium na ten problem, to owszem. Pani sprawiała wrażenie, jakby
      chciała, żeby syn zastąpił jej bliską dorosłą osobę. Mały po prosu nie miał
      szans sprostać zadaniu. Strasznie dużo widzę takich układów matczyno-
      dzieciowych wokół siebie.
    • cinnamon213 Re: Superniania c.d 13.11.06, 01:15
      a tak abstrahujac od glownego watku, czy tylko dla mnie ten "karny jez" to jak
      analogiczne wysylanie psa do budy?? dla mnie jakas paranoja, ale jestem mloda
      matka, wiec moze czas zrewiduje moje pogladywink
      • melka_x karny jeż 13.11.06, 11:20
        cinnamon213 napisała:

        > a tak abstrahujac od glownego watku, czy tylko dla mnie ten "karny jez" to
        > jak analogiczne wysylanie psa do budy?? dla mnie jakas paranoja

        A jak zamierzasz małe dziecko karać? Krzykiem, biciem, zakazem oglądania bajki
        (u małego nie zadziała, do pewnego wieku dziecko musi odbyć karę natychmiast, a
        nie za kilka godzin). Czy w ogóle bez kar? (sporo dzieci z tego programu
        zostało ukaranych po raz pierwszy w czasie kręcenia 'Superniani', skutki każdy
        mogł sobie obejrzeć).
        • syriana Re: karny jeż 13.11.06, 11:38
          ja myślę, że ten program robi wiele dobrego
          oczywiście trzeba przyjąć założenie, że jest robiony na potrzeby telewizyjnego
          show, i rządzi się swoimi prawami

          widzimy tylko skrót wydarzeń, irytujący jest cały schemat wizyty - najpierw
          jest źle - niania pokazuje jak ma być - wyjeżdża i już jest super

          ale w dłuższej perspektywie społecznej nawet, może zmienić powszechne w Polsce
          przyzwolenie na klapsy, pokazać rodzicom, że dziecku należy się szacunek taki
          sam jak dorosłym

          na forum zauważam lekkie podśmiechujki z metod niani, z tego, że ona tak nieraz
          łopatologicznie tłumaczy najprostsze wydawałoby się kwestie

          ale wiem, że jest w Polsce grom rodziców bez dostępu do internetu, bez
          świadomości istnienia T. Hogg i jej trików na zrozumienie dzieci

          wreszcie jest kupę ludzi, którzy dziecko traktują "jak dziecko" (w pejoratywnym
          znaczeniu tego zwrotu) bez prawa do głosu i bez liczenia się z jego potrzebami

          dlatego wierzę, że chociaż części z nich, program da do myślenia i coś zmienią
          w swojej relacji dziecko-rodzic
    • deedee04 Re: Superniania c.d 13.11.06, 07:29
      powtórka dzisiaj o 13tej(też przegapiłam)Ja mojej córce czytam zawsze tylko 1
      książkę(nieważne jakiej grubości)po której zasypia.Ale najbardziej lubi
      wierszyki(Brzechwa,Tuwim)Pozdrawiam
    • chloe30 Pytanie niematki 13.11.06, 11:56
      Czy tylko mnie sie wydaje dziwne, że niania swoje rady/pouczenia przekazuje
      przy dziecku??? Jasny komunikat dla dziecka - mama nie daje rady.
      • syriana Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:02
        tak, zauważam to wczoraj

        ale dotyczyło to sytuacji, które "się działy"
        np. u fryzjera, kiedy zwróciła uwagę matce, żeby nie mówiła, że wszyscy się
        będą śmiali z dziecka jak obetnie włosy

        to jest moim zdaniem ok
        bo matka od razu wie, że robi źle, komunikat w takiej sytacji jest silniejszy
        • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:05
          A podpowiedzi w sypialni?
          Tak jest w każdym odcinku - dziecko leży, niania uczy matke.
          • syriana Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:10
            nie widzę tu groźby zagrożenia autorytetu matki, bo dziecko wie, że jest
            niania, która pomaga matce, sytuacja jest szczególna, na co dzień jest inaczej

            niania pokazuje jak matka powinna się zachowywać
            matka ćwiczy
            a niania mówi jakie popełnia błędy

            taka metoda jest skuteczniejsz IMO, niania jest od tego żeby reagować jak coś
            jest ewidentnie źle

            czy gdyby matka zaczęła bić dziecko, niania powinna zaczekać aż skończy, a
            dopiero potem wziąść ją na stonę i powiedzieć, że to było niewychowawcze..?
            • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:15
              syriana napisała:

              > >
              > czy gdyby matka zaczęła bić dziecko, niania powinna zaczekać aż skończy, a
              > dopiero potem wziąść ją na stonę i powiedzieć, że to było niewychowawcze..?
              >
              Nie to mam na myśli.
              Mnie sie jakos rzuciło to instruowanie matki jeszcze przy wszelkich karnych
              jeżykach itp.
              No nie wiem, reagowac trzeba zaraz ale wg mnie nie przy dziecku.
              Ale ja sie nie znam, więc pytam smile
              • dzoaann Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:27
                pewnie bez tej niani zaraz obok matka by se dała spokoj i tyle by było z
                konsekwencji w karaniusmile
      • kotbehemot6 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 12:32
        uwaga poniekąd słuszna, tylko trzeba pamietać,że to jednaprogram TV i takie zachowanie wynika z konwencjo programu..pewnie zabiaranie mamy "na stronę" i ciągłe omawianie sytuacji konfliktowych w efekcie byłoby za długie i nużące dla widza
        • mooh Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:20
          W angielskiej wersji programu rodzice są instruowani "zdalnie". Niania
          obserwuje z ukrycia, a sposoby reagowania przekazuje rodzicom do słuchawki,
          którą noszą w uchu. Udzielanie pouczeń przy dziecku też nie wydaje mi się
          szczególnie trafionym pomysłem.
          • kotbehemot6 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:26
            dobry pomysł, być moze należałoby "odgapić" - racja,że udzielanie porad przy dziecku nie jest najszczęśliwsze
      • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:42
        chloe30 napisała:

        > Czy tylko mnie sie wydaje dziwne, że niania swoje rady/pouczenia przekazuje
        > przy dziecku??? Jasny komunikat dla dziecka - mama nie daje rady.


        nie widzę w tym nic złego
        co jak co ale to fakt - mama nie daje rady i dlatego potrzebuje pomocy
        • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:44
          marghe_72 napisała:

          >> co jak co ale to fakt - mama nie daje rady i dlatego potrzebuje pomocy
          >
          >
          I pomoc nadchodzi w postaci niani.
          Ale szczegółowe instrukcje, dotyczące dziecka i wypowiadane przy nim tak jakby
          nie słyszało - no nadala obstaje prze zdaniu, że to trochę dziwne.
          • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:47
            mnie sie tez to nie podoba wlasnie
          • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:52
            chloe30 napisała:

            > marghe_72 napisała:
            >
            > >> co jak co ale to fakt - mama nie daje rady i dlatego potrzebuje pomo
            > cy
            > >
            > >
            > I pomoc nadchodzi w postaci niani.
            > Ale szczegółowe instrukcje, dotyczące dziecka i wypowiadane przy nim tak
            jakby
            > nie słyszało - no nadala obstaje prze zdaniu, że to trochę dziwne.
            >


            Matka sie uczy. Dziecko to widzi. I dobrze smile
          • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:54
            ale czy to znaczy twoim zdaniem, że wobec dziecka nie można pozwolić sobie na
            okazanie bezradności? bo moim zdaniem, o ile to są konkretne sytuacje, a nie
            taka ogólna bezradność co do zasady, to jest to bardzo naturalne i normalne

            rodzic nie musi być wobec dziecka nieomylny, poza tym to nie jest sytuacja
            dyskutowania skrajnie odmiennych pomysłów wychowawczych pomiędzy rodzicami, tu
            pani niania jest osobą zzewnątrz, nie jest dla dziecka żadnym autorytetem,
            tylko doradcą matki

            w sumie przecież podobna sytuacja jest u lekarza, kiedy pediatra np. krytykuje
            dietę dziecka, podawane leki bez recepty albo coś w tym rodzaju - też przy
            dziecki i też dziecko słyszy, że mama coś robi niedobrze
            • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 13:58
              aluc napisała:

              > > pani niania jest osobą zzewnątrz, nie jest dla dziecka żadnym autorytetem,
              > tylko doradcą matki

              No i tutaj widze problem. Bo skoro ktos, kto nei jest dla dziecka osoba
              znaczącą poucza matkę to chyba z mamą cos nie halo? I tenże maminy autorytet
              właśnie jest podważany (chociaż może przesadzam, bo matki w niani autorytetu
              raczej nie mają)

              > w sumie przecież podobna sytuacja jest u lekarza, kiedy pediatra np.
              krytykuje
              > dietę dziecka, podawane leki bez recepty albo coś w tym rodzaju - też przy
              > dziecki i też dziecko słyszy, że mama coś robi niedobrze
              Nie mam dziecka, nie chodze do pediatry i nie wiem nic o takich sytuacjach smile

              IMO - uważam, że do pewnego wieku dziecko święcie wierzy w najwyższa mądrośc
              swoich rodziców. Kiedy ktoś to zakwestionuje dziecko może miec problem. A to
              dodatkowo może przeszkadzać w naprawianiu błędów wychowawczych.
              • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:01
                a IMHO smile dziecko od początku powinno być uczone, że autorytet można
                zakwestionować bez szkody dla tego autorytetu smile

                i tutaj mamy dopiero miejsce do popisu dla własnych zdolności wychowawczych smile
              • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:02
                chloe30 napisała:


                > IMO - uważam, że do pewnego wieku dziecko święcie wierzy w najwyższa mądrośc
                > swoich rodziców. Kiedy ktoś to zakwestionuje dziecko może miec problem. A to
                > dodatkowo może przeszkadzać w naprawianiu błędów wychowawczych.

                Mądry rodzic to rodzic korzystający z rad innych osób wink
                Szacunek zdobywa sie takze poprzez przyznawanie sie do błedów
                Słabosci czynią nas bardziej ludzkimi .. (ale powiało patosem heheh), także w
                oczach dziecka
                • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:04
                  marghe_72 napisała:

                  > > Mądry rodzic to rodzic korzystający z rad innych osób wink
                  Siur.
                  > Szacunek zdobywa sie takze poprzez przyznawanie sie do błedów
                  Jak najbardziej.
                  > Słabosci czynią nas bardziej ludzkimi .. (ale powiało patosem heheh), także
                  w
                  > oczach dziecka
                  >
                  Trzyletniego???????? Ono tego jeszcze nie rozumie, rozumie tylko że mama nie
                  jest taka mądra jak mu sie wydawało.
                  >
                  >
                  • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:05
                    chloe30 napisała:

                    > marghe_72 napisała:
                    >
                    > > > Mądry rodzic to rodzic korzystający z rad innych osób wink
                    > Siur.
                    > > Szacunek zdobywa sie takze poprzez przyznawanie sie do błedów
                    > Jak najbardziej.
                    > > Słabosci czynią nas bardziej ludzkimi .. (ale powiało patosem heheh), ta
                    > kże
                    > w
                    > > oczach dziecka
                    > >
                    > Trzyletniego???????? Ono tego jeszcze nie rozumie, rozumie tylko że mama nie
                    > jest taka mądra jak mu sie wydawało.
                    > >
                    > >
                    >
                    Owszem , trzyletniego
                    Trzylatki są bardzo kumate, uwierz na słowo

                    >
                    • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:08
                      marghe_72 napisała:

                      >> > >
                      > >
                      > Owszem , trzyletniego
                      > Trzylatki są bardzo kumate, uwierz na słowo
                      >
                      No nic mi innego nie pozostaje.
                      Chociaz widziałam w zyciu parę trzylatków (nie dalej jak wczoraj smile
                      I jednak.... no ale dobra, EOT big_grinDDD
                      >
                      >
                  • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:07
                    chloe, trzylatek to naprawdę nie jest zwierzątko, które trzeba tylko karmić i
                    przewijać smile sama się zdziwisz, co taki trzylatek w swoim małym łebku potrafi
                    wykombinować smile))

                    podobnie jak marghe - moim zdaniem autorytet mamy wzrośnie, jeśli przyzna się
                    do błędu, poprawi się i pokaże, że robi to dla dobra swojego dziecka - i prawdę
                    mówiąc przerabiam to z moimi dziećmi niemal non-stop smile

                    nie mylmy autorytetu z nieomylnością
                    • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:10
                      aluc napisała:

                      > chloe, trzylatek to naprawdę nie jest zwierzątko, które trzeba tylko karmić i
                      > przewijać smile sama się zdziwisz, co taki trzylatek w swoim małym łebku potrafi
                      > wykombinować smile))

                      No zdziwię sie zdziwię, ale to jeszcze pare lat upłynie smile))
                      >
                      > podobnie jak marghe - moim zdaniem autorytet mamy wzrośnie, jeśli przyzna się
                      > do błędu, poprawi się i pokaże, że robi to dla dobra swojego dziecka - i
                      prawdę

                      ZGADZAM SIE Z TYM!!!! ALe ta mama nie przyznaje się do błędu tylko jest o nim
                      POUCZANA. Przez jakąś dla dziecka obca babę. Gdyby była pouczona na boku, a
                      potem przy dziecku ONA sie przyznała to nie widze problemu.
                      >
                      >
                      > nie mylmy autorytetu z nieomylnością
                      Nie o to mi chodzi.... smile
                      • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:14
                        chloe, ja z tym problemu nie mam, dla mnie to jest sytuacja analogiczna z
                        wizytą u lekarza
                        inna sprawa, że taka jest konwencja programu
                        a jeszcze inna, że autorytet tych rodziców jest już tak podupadły, że większej
                        krzywdy już mu chyba zrobić nie można wink

                        PS. trzylatek to nic, pięciolatek to czysta intelektualna rozkosz smile))
                        • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:16
                          aluc napisała:

                          > >
                          > PS. trzylatek to nic, pięciolatek to czysta intelektualna rozkosz smile))

                          Tekst pięciolatka mojej koleżanki:
                          Pojechali do lekarza, podyskutowali pod przychodnią, koleżanka dała za
                          wygraną, wracaja do domu.
                          Pięciolatek filozoficznie "Żeby taka krzywdę własnemu dziecku robić..."
                          Padłam smile)))
                          • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:20
                            tak tak smile
                            poradniki radzą aby w chwili złości zaproponować dziecku np. tupanie w podłogę
                            w celu rozładowania tejże złości
                            mój prawie pięciolatek (w histerii i spazmach) "nie mogę tupać, bo jestem na
                            bosaka i mnie noga będzie bolała"
                            • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:22
                              aluc napisała:

                              >> mój prawie pięciolatek (w histerii i spazmach) "nie mogę tupać, bo jestem na
                              > bosaka i mnie noga będzie bolała"


                              Może należało zaproponowac tupanie w poduszke???
                              big_grinDDD
                            • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:25
                              hehhe dobre
                              to moj 3 latek podobne teksty walismile
                              sam miód hehhee
                    • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:13
                      zgadzam sie z Toba jak najbardziej, ale czy poszczegolnych instrukcji jak mama
                      ma sie zachowywac w konkretnej sytuacji niania nie moze przekazywac na
                      osobnosci jednak? W koncu i tak dziecko wie, dlaczego niania przyjechala, chyba
                      rodzice tlumacza to dzieciom, ze sobie wszyscy nie radza i potrzebna jest
                      pomoc. To wystarczy chyba powiedziec dziecku.
                      • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:17
                        cocollino1 napisała:

                        > zgadzam sie z Toba jak najbardziej, ale czy poszczegolnych instrukcji jak
                        mama
                        > ma sie zachowywac w konkretnej sytuacji niania nie moze przekazywac na
                        > osobnosci jednak? W koncu i tak dziecko wie, dlaczego niania przyjechala,
                        chyba
                        >
                        > rodzice tlumacza to dzieciom, ze sobie wszyscy nie radza i potrzebna jest
                        > pomoc. To wystarczy chyba powiedziec dziecku.


                        skoro wiedzą to po co robić tajemnicę ? smile
                        • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:19
                          hehe
                          nie rozumiemy sie
                          chodzi mi o konkretne instrukcje wydawane przez nianie w okreslonych
                          sytuacjach, zeby to bylo jednak jak ktoras z dziewczyn napisala rozwiazane jak
                          w wersji angielskiej
                          Tajemnicy byc nie moze, bo przeciez wiadomo po co i dlaczego niania sie zjawila
                          w domu-rodzic sobie nie radzi- nie jest idealem-ma prawo popelniac bledy-
                          korzystac z pomocy innych osob
                          • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:21
                            cocollino1 napisała:

                            > hehe
                            > nie rozumiemy sie
                            > chodzi mi o konkretne instrukcje wydawane przez nianie w okreslonych
                            > sytuacjach, zeby to bylo jednak jak ktoras z dziewczyn napisala rozwiazane
                            jak
                            > w wersji angielskiej
                            > Tajemnicy byc nie moze, bo przeciez wiadomo po co i dlaczego niania sie
                            zjawila
                            >
                            > w domu-rodzic sobie nie radzi- nie jest idealem-ma prawo popelniac bledy-
                            > korzystac z pomocy innych osob


                            Rozumiemy się smile
                            Skoro dziecko wie, że coś złego się dzieje to dlaczego ukrywac przed nim CO
                            konkretnie ?
                            Dlaczego miałoby nie widziec że dorosli także potrszebują wytycznych, ze muszą
                            sie wielu rzeczy nauczyć?
                            • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:27
                              no mysle ze akurat 3 latkowi nie jest potzebne wysluchiwanie konkretnych rad
                              niani-zbędnesmile
                              poradnikow dla rodzicow tez chyba dzieciom na glos nie czytamy nie?smile
                              • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:31
                                cocollino1 napisała:

                                > poradnikow dla rodzicow tez chyba dzieciom na glos nie czytamy nie?smile

                                zdarzało mi się big_grin
                                • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:32
                                  marghe_72 napisała:

                                  > cocollino1 napisała:
                                  >
                                  > > poradnikow dla rodzicow tez chyba dzieciom na glos nie czytamy nie?smile
                                  >
                                  > zdarzało mi się big_grin

                                  Cała Polska czyta dzieciom smile
                                  Starszemu we wczesnym niemowlęctwie czytywałam na głos Politykę wink sadzę, że
                                  dla jego delikatnej psychiki mogło być to znacznie bardziej szkodliwe wink
                                  • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:34
                                    Starszemu we wczesnym niemowlęctwie czytywałam na głos Politykę wink sadzę, że
                                    > dla jego delikatnej psychiki mogło być to znacznie bardziej szkodliwe wink
                                    zdecydowaniesmile)))))))
                                • cocollino1 :))) n/t 13.11.06, 14:33
                                  smile)
              • melka_x Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:06
                > IMO - uważam, że do pewnego wieku dziecko święcie wierzy w najwyższa mądrośc
                > swoich rodziców. Kiedy ktoś to zakwestionuje dziecko może miec problem.

                IMO większe problemy powstają gdy rodzice skupiają się na tym, by dziecku nie
                zauważyło, że mają czasem wątpliwości, pomylili się, czegoś nie wiedzą,
                potrzebują rady innego dorosłego. Odkrywanie, że rodzic nie jest nieomylny czy
                odkrywanie, że generalnie dorośli mają czasem różne zdanie są naturalnym
                procesem rozwoju. Wreszcie sytuacja dzieci z programu jest specyficzna, one
                przecież wiedzą, że niania została zaproszona dlatego, że w rodzinie są
                problemy, których rodzice nie są w stanie sami rozwiązać.
                Choć też wolałabym, żeby rodzice byli częściej instruowani na boku.
                • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:10
                  no ale jasna sprawa, ze dzuiecko powinno wiedziec, ze rodzice popelnisja bledy,
                  ze rodzic musi umiec do bledu sie przyznac, to jest oczywiste
                  ale czy w przypadku dziweci, ktore w iekszosci matki maja za nic niestety,
                  sytuacja kiedy obca osoba przychodzi i tlumaczy rodzicowi przy dziecku jak ma
                  postepowac, to pomaga odbudowac nadszarpniety autorytet rodzica? Wystarczy ze
                  dziecko wie, ze niania przyjechala zeby naprawic zlo, ktore dzieje sie w domu,
                  poszczegolne uwagi powinna moim zdaniem omawiac z rodzicami na osobnosci
                • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:18
                  melka_x napisała:

                  > > IMO - uważam, że do pewnego wieku dziecko święcie wierzy w najwyższa mądr
                  > ośc
                  > > swoich rodziców. Kiedy ktoś to zakwestionuje dziecko może miec problem.
                  >
                  > IMO większe problemy powstają gdy rodzice skupiają się na tym, by dziecku nie
                  > zauważyło, że mają czasem wątpliwości, pomylili się, czegoś nie wiedzą,
                  > potrzebują rady innego dorosłego.

                  dodam jeszcze
                  boją się, martwią się, płaczą..
                  itp
                  • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:19
                    marghe_72 napisała:

                    >
                    >
                    > dodam jeszcze
                    > boją się, martwią się, płaczą..
                    > itp
                    >
                    Stop, stop.
                    Jako dziecko dużo bym zniosła tylko nie płacz mojej mamy.
                    Płacz dodam, z powodów innych niz moje złe zachowanie.
                    Zmartwienia rodziców tez raczej nei powinny być udziałem dzieci.
                    • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:22
                      chloe30 napisała:

                      > marghe_72 napisała:
                      >
                      > >
                      > >
                      > > dodam jeszcze
                      > > boją się, martwią się, płaczą..
                      > > itp
                      > >
                      > Stop, stop.
                      > Jako dziecko dużo bym zniosła tylko nie płacz mojej mamy.
                      > Płacz dodam, z powodów innych niz moje złe zachowanie.
                      > Zmartwienia rodziców tez raczej nei powinny być udziałem dzieci.
                      >
                      > Moze faktycznie uogólniłam.
                      Są sytuacje , o których dzieci nie powinny wiedzieć
                      ale są takie (jak wspomniane przez Ciebie łzy spowodowane złym zachowaniem itp)
                      ktore są jak najbardziej dopuszczalne
                    • aluc Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:24
                      a ja teraz powiem stop stop

                      zmartwienia rodziców nie powinny być dla dzieci ciężarem, nie powinny być na
                      dzieci przerzucane, ale dziecko ma prawo emocje związane z tymi zmartwieniami
                      obserwować i zadawać pytania - i nie ma nic gorszego, jak odesłać wtedy dziecko
                      do swojego pokoju albo powiedzieć "nic, nic się nie stało"

                      to może być dla dziecka nieprzyjemne, ale nie mamy obowiązku dostarczania mu
                      tylko i wyłącznie pozytywnych doznań, musimy nauczyć go radzenia sobie z tymi
                      niepozytywnymi też

                      inna sprawa to terroryzowanie własnego dziecka albo innych ludzi w obecności
                      dziecka płaczem

                      czy mi się wydaje, czy odbiegamy od tematu wink
                      • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:27
                        aluc napisała:

                        > a ja teraz powiem stop stop
                        >
                        > zmartwienia rodziców nie powinny być dla dzieci ciężarem, nie powinny być na
                        > dzieci przerzucane, ale dziecko ma prawo emocje związane z tymi zmartwieniami
                        > obserwować i zadawać pytania - i nie ma nic gorszego, jak odesłać wtedy
                        dziecko
                        >
                        > do swojego pokoju albo powiedzieć "nic, nic się nie stało"

                        Wg mnie dziecko nie powinno o tych zmartwieniach wiedzieć. POmartwimy sie w
                        sypialni.

                        > to może być dla dziecka nieprzyjemne, ale nie mamy obowiązku dostarczania mu
                        > tylko i wyłącznie pozytywnych doznań, musimy nauczyć go radzenia sobie z tymi
                        > niepozytywnymi też

                        Ale jego własnymi. Kolega uderzył łopatką, a koleżnaka powiedziała że głupi. To
                        sa zmartiwenia na miare dziecka.
                        >
                        >>
                        > czy mi się wydaje, czy odbiegamy od tematu wink


                        E tam smile
                        • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:30
                          prawdopodobnie wszystko zależy od "rangi" zmartwienia smile

                          Przed moimi lękami staram sie córkę ochronić, ale o niektórych kłopotach wie i
                          wiedziec będzie
                          Często jest świadkiem dyskusji między mną a mężem

                          Poza tym.. takie dziecko nie musi wiedziec, Ono po prostu czuje
                          • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:32
                            marghe_72 napisała:

                            > prawdopodobnie wszystko zależy od "rangi" zmartwienia smile
                            >Chyba o to chodzi.
                            Pamietam taka sytuację, miałam juz chyba z 15 lat (!!!) i mama żartem
                            powiedziała, ze zapomniała czynszu zapłacic i chyba nas eksmitują.
                            Wiecie jak długo umierałam ze strachu przed ta eksmisją????
                            • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:35
                              no ale chloesmile
                              no dla 15latki dobra nauka jest
                              prawdopodobnie w zyciu doroslym zawsze w terminie czynsz placiszsmile
                              • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:37
                                cocollino1 napisała:

                                > no ale chloesmile
                                > no dla 15latki dobra nauka jest
                                > prawdopodobnie w zyciu doroslym zawsze w terminie czynsz placiszsmile

                                Nigdy tongue_outPP
                                Cyfrę mi trzy razy odłączali, za prąd przychodza monity, czynszu nie mam, ale
                                podatek gruntowy już pół roku spóźniony tongue_outPPPP
                                • marghe_72 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:39
                                  to pomyśl co by było gdyby matka ową "eksmisję" ukryła big_grinDD
                                  • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:40
                                    marghe_72 napisała:

                                    > to pomyśl co by było gdyby matka ową "eksmisję" ukryła big_grinDD

                                    Sugerujesz, że miałabym miły, czysty karton pod mostem???
                                    big_grinDDD
                                    • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:44
                                      hehehee
                                      no raczejsmile
                                      no mala nauczka bylasmile
                                      w takim razie az tak sie ze strachu przed ta eksmisja nie trzeslassmile
                                      albo blad ze niewyeksmitowali, wszak konsekwencja musi byc-nie placisz-
                                      esksmisjasmile
                                      • chloe30 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:46
                                        cocollino1 napisała:

                                        >> albo blad ze niewyeksmitowali, wszak konsekwencja musi byc-nie placisz-
                                        > esksmisjasmile

                                        Coś czuję, że w tym kraju mogłoby mostów i kartonów zabraknąć tongue_outPPP
                      • cocollino1 Re: Pytanie niematki 13.11.06, 14:30
                        zgadzam sie z Wami, nie obarczac problemami, dziecku zaburza sie poczucie
                        bezpieczenstwa wtedy
                        jasne musi wiedziec, ze rodzic tez czasem jest zmartwiony, zatroskany, ale tu
                        trzeba delikatnie

                        a odchodzenie od tematu bardzo mi sie podobasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja