Dodaj do ulubionych

Gdzie rodzić - Kraków

IP: *.* 12.10.01, 09:32
Za dwa tygodnie mam termin porodu, a nie mogę się zdecydować w którym szpitalu rodzić. Proszę o radę kobiety rodzące w Krakowie. Chodzi mi przede wszystkim o opinie na temat fachowości i serdeczności personelu, gdyż boję się obscesowego traktowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Gdzie rodzić - Kraków IP: *.* 15.10.01, 06:20
      Nie polecam Narutowicza. Nie chcę Cię zrażać, ale Ja go wspominam nie miło, rodziłam 5.08.2000r. Koleżanki były bardzo zadowolone, Ja nie. Poród był ciężki itd, nie chcęCię strespwać. Dobrze mówią o klinice na Salwatorze. Tam jest przynajmniej czysto i miło, w spzitalach chyba jeszcze długo nie.KasiaPozdrawiam, trzymam kciukiMoże napiszesz to Ci dodam otuchy
    • Gość: guest Re: Gdzie rodzić - Kraków IP: *.* 15.10.01, 07:15
      Hej !!!Było już podobne pytanie na forum, zerknij może do archiwum. Wypowiadałam się już na ten temat, dlatego ten post jest kopią (z drobnymi zmianami) poprzedniego.Na początku stycznia rodziliśmy z mężem w Żeromskim. Od momentu gdy przekroczyłam próg Izby Przyjęć byłam bardzo bardzo zadowolona. W 37 tygodniu odeszły mi wody płodowe więc musiałam jechać do szpitala. Nie miałam umówionej położnej ani lekarza i chyba nie robiłabym tego wcale. Poród rodzinny bez żadnych opłat (znieczulenie też, ale nie korzystałam). Nikomu nie daliśmy "w łapę" a wszystko przebiegało naprawdę wspaniale. Np. w czasie skurczu tak mnie bolało, że nie pozwoliłam się zbadać położnej i dała mi spokój.Nasz poród był bez komplikacji, więc niewiele mogę powiedzieć na własnym przykładzie o fachowości personelu, ale inne dziewczyny rodzące w tym czasie dobrze się wypowiadały. Co do obcesowości, też nie spotkałam się z opowiadań z czymś takim.Po porodzie masz wybór albo chcesz być z dzieckiem - ROOMING-IN albo bez. Ja wybrałam pierwsze. Wspaniale !!! W zasadzie obchodziło mnie tylko karmienie, resztę robiły przemiłe pielęgniarki. Chociaż możesz uczestniczyć we wszystkim, no... nie pozwalają tylko nosić dziecka przez pierwsze dni, bo uważają, że położnica jest zbyt słaba.Wszędzie bardzo czysto. Neonatolodzy bardzo mili, a raczej miłe.Wadą dla niektórych jest to, że rodzina nie ma wstępu na oddział, można rozmawiać w przedsionku.Moim zdaniem to akurat zaleta - po co więcej zarazków? i co zrobiłyby mamy z nawałami w piersiach gdy chodzą po sali masując biusty?Jeżeli chciałabys przeczytać co myślą inne mamy z Żeromskiego wystarczy podejść na oddział i poprosić o zeszyt z wpisami. Naprawdę nie jestem jedyną, która poleca Żeromskiego. I zupełnie nie wiem dlaczego ma on taką złą opinię w Krakowie, bo teraz jest ZUPEŁNIE inaczej niż kilka lat temu.Co do Narutowicza słyszałam niestety niepochlebne opinie - tam po prostu patrzą tylko ILE dasz.Jeśli chcesz coś jeszcze wiedzieć pisz na priv"a.POZDRAWIAM GORĄCO Gosia
    • Gość: guest Re: Gdzie rodzić - Kraków IP: *.* 15.10.01, 09:13
      Też już gdzieś pisałam na ten temat i powiem tak. Trzy lata temu jak rodziłam Gabę- najważniejszy dla mnie był miły i nie obcesowy personel. Dlatego między innymi rodziłam z mężem- mając nadzieję, że przy nim będzie ok. I było- nie mogę narzekać- aczkolwiek nie obyło się bez pieniędzy. To co jednak absolutnie przekonało mnie do rodzenia w szpitalu na Siemiradzkiego- to- wg. mnie szalenie fachowa opieka nad noworodkami i gdybym teraz miała wybierać szpital- to myślałabym przede wszystkim o dziecku. Siemiradzkiego pod tym względem polecam choć spotkałam się również- tu na forum- z negatywną opinią. Aha muszę jeszcze wspomnieć, że rodziłam przd emisją "słynnego serialu dokumentalnego", po którym prawdopodobnie przewróciło im się trochę w głowach. Z drugiej strony już trochę czasu upłynęło od emisji tegoż- powstały nowe kliniki - nie są więc już krakowskim "pępkiem świata".Pozdrawiam i życzę, żebyś wybrała jak najlepiej- Kaśka
    • Gość: 102 Re: Gdzie rodzić - Kraków IP: *.* 18.10.01, 14:24
      Witam! Przede wszystkim to gratuluje i zycze wszystkiego dobrego na ten Wielki Dzien :)). Dopisze sie, poniewaz widzialam tutaj az dwie (na 3!) niepochlebne opinie o Narutowiczu :((. A ja wlasnie tam rodzilam i jestem naprawde bardzo zadowolona. Rodzilam w okresie "miedzyswiatecznym", bo 30 grudnia 1999 roku (do tego dochodzil slynny problem roku 2000 :sol:), wiec troche sie balam, ze "jakby co" bede zdana sama na siebie. Pod sam koniec mialam troche komplikacji i zbiegl sie caly personel. Wszyscy bardzo mili i kompetentni. A pielegniarki na oddziale noworotkowym :sleep: !!! To dopiero byly Anioly. :love: Polecam i jeszcze raz polecam. A jak ktos z Narutowicza tu zaglada to jeszcze raz dziekuje. :benetton:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka