Wczoraj przekomarzałam się z małzonkiem na temat własości poszczególnych przedmiotów w naszym domu, wiadomo: co kupione po ślubie, to nasze wspólne, a co przed - to każdego z nas osobno (pod względem prawnym). Troszkę problemów było przy komputerze, bo trzeba było "rozłożyć" go na poszczególne elementy, zeby przypisać własność - mąż go kupił kilka miesięcy przed slubem, ale potem maszyna była unowocześniana. Tym sposobem monitor, obudowa i stacja dyskietek są "jego", a dysk, płyta glowna, procesor i inne są "nasze".I tu moje pytanko: komputer był kupiony na kredyt, a raty płacimy do tej pory, czyli de facto płaci małżeństwo. Czy więc przez to płacenie rat nie nabrałam oficjalnego prawa do monitora ?