Dodaj do ulubionych

Bieda? Recesja?

IP: *.* 21.01.02, 12:17
Ponoć dotyka nawet Wawy. Byłem wczoraj w "Galerii Mokotów" (miałem trochę czasu, bo samolot do Szczecina dopiero przed 22). Tłumy, w większości kafejek brak wolnych miejsc. W kinie na wątpliwej jakości filmie też pełno. W sklepach sporo ludzi. Aż nie mogłem uwierzyć, że wyganiają wszystkich po 20. Wiem, że to nie żadna reprezentacja dla kraju, ale wybaczcie jakoś tej recesji nie widziałem. Zrobiłem sobie spacerek z Groamdy do Galerii - po drodze żywego ducha i nieustanny sznureczek samochodów na ulicy. Hm... zastanawiające. A mówią, że tak źle się ludziom powodzi. A może to jakaś superbogata dzielnica?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia_M Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 21.01.02, 12:53
      Mokotów zawsze był jedną z najdroższych i najelitarniejszych dzielnic (razem z Żoliborzem)Galeria Mokotów to też jeden z najdroższych sklepów w W-wieto że widziałeś tam tłumy - ok zgadza się - a czy widziałeś kolejki do tych drogich sklepów - albo żeby wogóle ktoś coś kupował? raczej ludzie oglądają, przymierzają a nieliczni kupują (są wyprzedaże więc też i dlatego taki tłum)pewnie że są ludzie którzy nigdzie indziej nie robią zakupów tylko właśnie w galerii Mokotów czy w Marks&Spencer w Alejach - pewnie że są bo zawsze byli bogaci i biedni - nie tylko u nas - w każdym kraju na tym świecieaha - co do sznureczka samochodów hihi - w Szczecinie ich nie ma? a tak serio - wieczorem w Warszawie w niedzielę na autobus czeka się około pół godziny - a poza tym jak ktoś ma auto to chyba z niego korzysta... a korki były będą i są...pozdrówko KvMsmile
      • Gość: Adzia Re: Bieda? Recesja? materializm? IP: *.* 21.01.02, 13:37
        Kasiu, a ja myślę, że jeśli jakiś sklep się utrzymuje, to chyba ludzie w nim kupują, co? No tak mi się zdaje, że nikt nie ciągnie takich rzeczy charytatywnie, żeby ludziom oko cieszyć ;-)A tak serio - jedno przemyślenie, coś co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Wiele osób u nas narzeka, że mają mało pieniędzy i mało czasu dla rodziny. Tymczasem...popatrzcie sobie na dowolny supermarket. Jak to w głowach miesza, i ile niepotrzebnych rzeczy za ciężkie pieniądze ładuje się do koszyka. i ile godzin się tam spędza na "zwiedzaniu" z całą rodziną, zamiast załatwić zakupy, a potem zabrać dziecko na sanki, albo mu poczytać. Jesteśmy strasznymi materialistami. Jakże widoczna jest ta chęć "mienia" a nie "bycia". I co najgorsze, wiele osób zaszczepia w swoich dzieciach najgorsze wzorce, wykorzystując np. niedzielę na wizyty w centrum handlowym. Ja oczywiście piszę o tzw. klasie średniej. Mam pełną świadomość ubożenia społeczeństwa. Tylko czemu idzie to w parze z zasadą "Zastaw się a postaw się"?Pozdrawiam Agnieszka
        • Gość: Kasia_M Re: Bieda? Recesja? materializm? IP: *.* 21.01.02, 16:03
          oczywiście że wiele osób narzeka mając dobrą sytuację - tzn nie licząc z ołówkie mw ręku jak dotrwać do pierwszego! ale oni też narzekają - wiesz dlaczego? dlatego że po pierwsze Polacy to już taki naród który kocha narzekać a po drugie ten co ma dobrze z punktu widzenia biednego - widzi zawsze bogatszego od siebie i uważa się za biednego w porównaniu z tym bogaczem... nie umiemy się cieszyć tym co mamy - więc narzekamy....z drugiej strony nie podoba mi się np. zwyczja Amerykanów - jakby nei było źle - to zawsze mówią - jest ok i uśmiechają się promiennie - to dla mnie obłuda i fałsz - znałam osoby z US które miały powaznie chorych w rodzinie albo ogromne kłopty finansowe - a pytane co u ciebie? odpowiadały - ok! w porządku i robiły minę jakby co najmniej wygrały 1 mln baksów w lotto...
    • Gość: Aluc Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 21.01.02, 14:21
      Pozory mylą. Od dwóch lat nie mam żadnych problemów z kupieniem biletu do kina tuż przed seansem - także w Galerii Mokotów, także w sobotni wieczór, także na filmy premierowe. Na seansie rzadko jest choćby jedna czwarta widowni. Znam poza tym (z relacji zawodowych) problemy właścicieli kin - nie zazdroszczę. Znudzone miny ekspedientek w sklepach w Galerii mówią same za siebie. Nawet tuż przed świętami nie było kolejek do kas w żadnym sklepie, mimo, że przewalały się prawdziwe tłumy. Już się zorientowałam, że w droższych sklepach nie ma sensu kupować czegokolwiek po pierwotnej cenie, bo wcześniej czy później i tak bedzie wyprzedaż i to bynajmniej nie jakichś ostatków i końcówek. Galeria to ciekawe pole do obserwacji socjologicznych - ciekawie pisze o tym chłopak w Newsweeku, który - można powiedzieć - doktoryzuje się z supermarketów i centrów handlowych. Otóż podobno ludzie przychodzą do takich miejsc nie po to, żeby kupować, ale po to żeby się przespacerować, pooglądać, a nastolatki również - żeby się pokazać. Taki mall funkcjonuje wśród młodzieży bardziej jako miejsce spotkań i randek, a dla rodzin z małymi dziećmi jest ersatzem wspólnego spędzania weekendu. Łatwiej powłóczyć się i polampić na witryny niż porozmawiać czy choćby zagrać razem w chińczyka. Zresztą nowa świecka tradycja niedzielnych obiadów czy imprez rodzinnych w McDonaldzie albo Pizza Hut to odrębny temat.A recesja? W Euro podobno jedna trzecia towarów jest w permanentnej "specjalnej promocji" i mimo tego i tak się nie sprzedaje, a jeszcze niedawno ludzie gotowi byli brać kredyt, żeby kupić telewizor plazmowy (mój kolega z Kanady, jak to usłyszał, to pół dnia zwijał się ze śmiechu). Popatrz na ceny samochodów z 2001 roku. Jeszcze nigdy nie widziałam rabatów sięgających 20-25% na nowe wózki, tyle że ze starszego rocznika. Niektóre banki żądają 8% prowizji za kredyt samochodowy, bo ci wszyscy ludzie, którzy z dochodami w granicach średniej krajowej pokupowali w ostatnich latach wózki po 50-60 tysięcy, nie radzą sobie z ich spłatą. Nowowybudowane mieszkania stoją i się kurzą, bo nie ma chętnych za kupno, a developerzy upadają jeden po drugim, bo na te domki zaciągnęli kredyty, a teraz nie mają z czego spłacać. To tylko garstka (malutka) przykładów.
    • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 21.01.02, 15:13
      Masz rację, Warszawa to nie żadna reprezentacja kraju. Tu ludzie popadają w jakąś paranoję robienia zakupów, chodzenia do "modnych" sklepów, pokazywania się itd. Żadna to zaleta, ale sama po woli zaczynam się chyba wciągać. A wystarczy pojechać do małego miasteczka, ze 100 km od Warszawy, żeby się przekonać, jak żyje większość (niestety) Polaków. Wędliny kilka plasterków (a nie pół kilograma), Pampersy na sztuki (na specjalne okazje), nie mówiąc już o sklepach odzieżowych świecących pustkami...Tam nie ma kina, bo kogo na to stać? O 17 wszyscy zamykają się w swoich czterech ścianach, a rano do pracy (jeśli ktoś ją ma...).Często to widuję jeżdżąc do rodzinnego miasteczka. I to bardzo boli, nawet zakupy w nowym hipermarkecie nie pomagają...
    • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 21.01.02, 20:15
      W moim małym mieście ustawiją się kolejki do tzw.dyskontów, odzieży z defektem, w marketach schodzi towar z serii "dit""tesco""lewiatan"itp.Świetnie funkcjonują lumpeksy.Słyszałam że dla sklepikarzy wiejskich zeszycik z zakupami na kreskę to norma.Owszem, organizowane są sobotnio-niedzielne wyjazdy do hipermarketów ale jako wycieczka "krajoznawcza".Nie zaprzeczę,że równocześnie budowane są domy,pojawia się coraz więcej aut (korki)itp.Może poprostu zaczyna zanikać klasa średnia?W każdym razie Warszawa nie jest obrazotwórcza.
    • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 09:13
      Teraz będzie obrazoburczo.Mój przyjaciel ma małą firmę budowlaną. Ponieważ w Krakowie o robotę ciężko, wyemigrował w bieszczady gdzie przerabia klientowi stare popegeerowskie budy na willę.Byliśmy u niego w odwiedziny, więc relacja będzie z autopsji.Takiej biedy, jak żyję, nie widziałam naocznie. Dzieci brudne i bose biegają po podwórkach z pajdą chleba w ręce.W niektórych domach klepisko, zamiast podłogi. Przeżyłam szok.Ale...Proszę sobie wyobrazić, że nie ma chętnych do pracy. Nie sposób nająć mężczyzny do prac budowlanych. Nikomu się "nie opłaca". Miejscowy stolarz, odmówił wykonania 17 par drzwi (sic!), bo cena była za niska. W efekcie te same drzwi przywiozła IKEA o 1/3 taniej!Kwiat męskiej młodzieży rozpoczyna dzień o 6 rano jabolem wypitym pod sklepem, gdzie spędza dzień do zmierzchu.Nie chcę tu wywoływać dyskusji o przyczynach takiego stanu.Przedstawiam tylko realia w opozycji do narzekań na pieską rzeczywistość.pozdrawiam ada
      • Gość: Kasia_M Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 10:50
        popieram twój post w 100%mam działkę w Górach Świętokrzyskich- sytuacja jest tam taka że wszyscy lamentują jaka to bieda - pracy nie ma - a w miastach bogaczejest tam np rodzina - ojciec matka i syn (rozwiedziony katował swoją rodzinę) - żyją bez prądu (nie płacili) w drewnianej chałupie z powybijanymi szybami - ale jak żyją!!! całe lato siedzą na ławce koło swojego domu i łapią słońce, wpadają do kogo się da ze słowami "daj no 50 groszy" czasem najmą się do kogoś pozbierać owoce czy popracować w poluwłasne pole mają i to dużo - ale robić się na nim nie chce - bo i po co? w zimę głodują, nie mają opału - bo w lato się nie chciało iść do lasu i pozbieraćcałe ich życie polega na trwaniu od jabola do jabolanawet kiedy zarobią cokolwiek - nie kupią cukru, mąki, chleba - tylko jabola... w zimę kradną ludziom (także letnikom) co się da - ostatnie wieści są takie że rozebrali ganek swojej chałupki żeby mieć czymś palić w piecu...takich przykładów znam setkii jak ja potem się dowiaduję że tacy ludzie dostają zapomogi z naszych podatków to szlag mnie trafiabo żeby sobie coś kupili - przejedli to chociaż- ale nei oni wolą jabola....oczywiście moja rodzina uchodzi tam za krezusów - zazdroszczą samochodu, ubranego porządnie dziecka etc etc... tylko nei umieją zrozumieć że mój mąż widzi dziecko jak ono śpi a neidziela to jedyny jego wolny dzień od pracy - a oni tych dni mają tysiące....
        • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 12:38
          a te panie i panowie w tv pomstujacy na biede z petem w ustach. takich petow ze 30 kazde dziennie to razem 60 czyli 3 paczki. pewno kosztije ok. 2 zet. to co ??6 zl. a za to mozna kupic jedzenie dla dziecka na caly dzien. ale po co, niech ktos da. jak dawali cale zycie. a ten ktos to my wszyscy0zawsze tak bylo. tylko wmawiano,ze panstwo-jakas mityczna istota??warszawa nie ma prawa narzekac-kolejki do kas sa straaaaaasznie dlugie a w kazdej dzielnicy po kilka supermarketow.buduja sie coraz to nowe.ale taka natura-NARZEKAC I ZAZDROSCIC.i niech ktos da. spuscizna komunizmu-utopii, ktora zamordowala ten kraj.trzeba pokolen aby odbudowac swiadomosc.
    • Gość: DorotaL Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 14:01
      Oj zgadzam się zgadzam. Są tacy co tylko narzekają, a nic nie robią aby poprawić swoj los; tacy, którzy sami nie potrafią, ale są i tacy co robią nawet jak na mój gust zbyt "nachalnie". Pewnie wiecie, ze jest niż demograficzny. Moja córcia idzie do pierwszej klasy i powstał problem wyboru szkoły bo w okolicy są 3 równorzędne placówki. Zapisaliśmy dziecię do jednej z nich okazało się, że to nie nasz rejon (chciaż jaest najbliżej). Lecz nie w tym istota sprawy. Placówka nierejonowa zapisała i dała świstek do rejonowej w celu odhaczenia z listy ich dzieci. I co oni nie chcą przekazać dziecka drugiej szkole nie podpisali mi?!!Za to nauczyciele z trzeciej szkoły biegają po domach (wiem to z pierwszej ręki) i namawiaja rodziców do zapisania dziecka właśnie tam. Mówią, że to taka miła szkoła itp. a na koniec, ze w przeciwnym razie szkoła straci dwa i pół etatu i tyleż pań przejdzie na kuroniówkę.Oj bieda, bieda, czy praca pedagoga zmusza ich do takiego poniżania?!!Pozdrawiam wszystkich pedagogów i nie zazdroszczę Wam losu.DorotaL.
    • Gość: kayak Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 19:59
      Hej KvM,Ja tez jestem ze Szczecina i mieszkam w Warszawie. Galeria Mokotow jest chyba dosc specyficznym miejscem po ktorym ludzie chodza i nic nie kupuja no chyba ze sa wyprzedaze, ale to chyba taka moda. Ale wejdz do ktoregos z centrow handlowych w Szczecinie w weekend(Galerii niestety nie mamy) i poobserwuj ten szal krazenia po zatloczonym King Crossie czy Carefurze tez to recesja nie zalatuje.Ale do rzeczy, w trakcie recesji nigdy nie jest tak ze dotyka ona wszystkich,a moze czesc ludzi lazeniem po sklepach zabija nude i frustracje. Mnie Warszawa wyleczyla z wszelkiego lazenia po sklepach.PozdrMarta
      • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 22.01.02, 23:06
        CZy ja wiem? Pewnie masz rację, że częśc osób nie przychodzi tam na zakupy, ale na spacer w modne i ładne miejsce. Czynsze tam jednak na pewno nie są małe i te sklepy muszą na siebie zarobić, a więc jednak ludzie kupują. Recesja kojaży mi się jednak bardziej z pustkami i zamkniętymi sklepami. Przede wszystkim z zamkniętymi sklepami oferującymi dobra luksusowe.
        • Gość: Agata Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 23.01.02, 13:23
          KVM, rozczarowujesz mnie... Kiedyś chętnie używałeś w różnych dyskusjach argumentu, że bywalcy forum edziecko nie stanowią reprezentacji społeczeństwa. Czy teraz uważasz że bywalcy Galerii Mokotów są taką reprezentacją? No chyba nie, prawda? W każdym społeczeństwie są warstwy lepiej i gorzej uposażone. Gdy nadchodzi jakiś kryzys najczęściej następuje polaryzacja społeczeństwa pod względem dochodów. Przecież wiadomo, że jakaś część społeczeństwa zawsze będzie bardzo zamożna, dość zamożna lub choćby nieźle sytuowana. Jednocześnie poszerza się drugi biegun - biegun biedy. Ta część zamożna jest dość liczna, aby utrzymać te kilka galerii w Warszawie i paru innych miastach w kraju. Poza tym te sklepy kilka lat temu żyły bardzo dobrze, a ostatnimi czasy zaledwie zarabiają na utrzymanie. Wiem, bo w takim pracuje moja teściowa. Już sama Warszawa nie jest reprezentacją kraju, nie uważasz? Nie ma więc sensu wysnuwać wniosków na podstawie sklepów z luksusowymi dobrami położonego w stolicy.Pozdrawiamagata
          • Gość: AgusiaH Potworny reportaż w Wyborczej IP: *.* 23.01.02, 15:42
            Jestem pod wrażeniem tego, co opublikowała Wyborcza na temat praktyk w łodzkim pogotowiu. Przypominają się potworne relacje dziewczyn z niedawnego wątku o lekarzach... I do tego afera gdańska wywołana przez Mercedesa P. Huellego... mam mętlik w głowie. Co się dzieje z ludźmi, którzy mają leczyć i pomagać chorym? Na czym właściwie polega podstawowy problem polskiej służby zdrowia? Bo nie na finansach chyba, a na kwestiach natury etycznej chyba? Przepraszam za ten temat, musiałam go z siebie wyrzucić.
            • Gość: Nonika Re: Potworny reportaż w Wyboczej IP: *.* 23.01.02, 21:22
              Agusia nie musisz przepraszac ja tez jestem zszokowana i jak uslyszalam o tym procederze(sama jestem lodzianka tylko teraz na emigracjii)to wlos mi sie zjezyl.Moze zaczniemy nowy watek??Monia z Julkiem
            • Gość: guest Re: Potworny reportaż w Wyborczej IP: *.* 24.01.02, 09:14
              Przeprasza, nie mam pojęcia czemu się tu dokleiło. Miał to byc nowy post.
          • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 23.01.02, 20:00
            Bynajmniej nie uważam, że bywalcy GM są reprezentacją społeczeństwa. Nie zmienia to faktu, ze owych bywalców jest sporo, a wiele lokali było zapełnionych do ostatniego miejsca. Zdaję sobie sprawę, że gdzie indziej życie wyglada inaczej (mam rodziców mieszkających na wsi). Chodzi mi tylko o podkreślenie faktu, że nie widzę jakiejś zmiany w stosunku do sytuacji sprzed roku, czy dwu. Symptomy recesji to dla mnie zamykanie skepów, przede wszystkim z dobrami luksosowymi, a ja obserwuję jedynie otwieranie ciągle nowych. Te sklepy muszą mieć klientów. Wiem, że wielu ludziom źle się powodzi, ale z drugiej strony obserwuję, że wielu nie chce się pracować. Aktualnie mogę zaoferować dobrze płatną ( i moim zdaniem ciekawą( pracę każdemu (na własny rachunek). Myślisz, że ludzie się na to rzucają? Mówią ok. bardzo mi się to podoba, chcę to robić i często na deklaracjach się kończy.Nie podejmują wysiłku ruszenia z miejsca.
            • Gość: kayak Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 23.01.02, 20:18
              hmmm, zgadzam sie z Toba, ze czesto jest tak ze praca jest do wziecia a nie ma chetnych- ja akurat spotkalam sie z tym w przypadku pracy dla niewykwalifikowanych np. moja kolezanka szuka pani do sprzatania, ale jak sa chetne to stawiaja warunki np.chca byc dowozone, ja z kolei szukajac kogos do kafelkowania caly czas slyszalam ze maja za duzo pracy i nie maja czasu(???)Jednak na pewno ludzie po studiach maja problemy z dostaniem pracy(juz nawet nie wspominam o godziwym wynagrodzeniu). Jak juz pisalam recesja nigdy nie dotyka wszystkich i niektorzy moga w tym okresie nawet porawic swoja sytuacje materialna.A co do GM zwroc uwage, ze ludzie glownie siedza w kafejkach, a sklepy cos na pewno sprzedaja, ale nie jest tak, ze sa tam ogromne kolejki.No i teraz jest okres przecen.PozdrMarta
              • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 23.01.02, 20:46
                Znowu się zgadzamy :-). Co do GM z tego co widziałem to większość sklepów ma charakter uniemożliwiający powstawanie kolejek (markowa odzież, obuwie, biżuteria, zegarki etc.) Wybacz, ale nie wyobrażam sobie nawe w czasie największej prosperity aby w takich sklepach były kolejki.
                • Gość: Kasia_M Re: Bieda? Recesja? IP: *.* 23.01.02, 22:08
                  KvM przy następnej wizycie w W-wie proponuję wstąpić do dawnych domów towarowych centrum - teraz własnośc empiku....i cóż tam widzimy? ano te same markowe butiki. ciuchy, zegarki etc etc - ludzi - jak na lekarstwo - czasem ktoś coś ogląda, a już przymierzających - prawie zero - i wiesz dlaczego? dlatego że nie ma tam ani kina ani kafejek ani taniego supermarketu jak w Galerii MokotówGM przyciąga ludzi bo jest tam i multipleks i tanie byułki i cudowny świat drogich ciuchów o których nawet nie marzymy spoglądając na cenę... nadal wiem że są tacy co tam kupują - owszem to jest niepodważalne - ale czy pamiętasz w czasach komuny Pewexy? tam też ciągle ktoś kupował a bieda była aż piszczy - ale ci wyjątkowi byli i tak zostało zostanie i będzie :(
            • Gość: joannaz Re: Bieda? Recesja? - do KvM (praca) IP: *.* 24.01.02, 08:42
              jeśli możesz zdradzic o jakiej pracy mówisz? Pisz na priv. joaanna-nosewicz@mail.ukie.gov.pl
              • Gość: DorotaL Re: Bieda? Recesja? - do KvM (praca) IP: *.* 24.01.02, 09:09
                Ja też się na to piszę. zdradź coś!DorotaL
                • Gość: guest Re: Bieda? Recesja? - do KvM (praca) IP: *.* 24.01.02, 10:01
                  KVM-może i ja sie załapię?jeśli w gre wchodzą nauczycielki pozbawione pracy ,bo osmieliły sie byc w ciąży-czekam na oferty.
                  • Gość: Magda_D Re: Bieda? Recesja? - do KvM (praca) IP: *.* 24.01.02, 10:56
                    Dziewczyny, nie ma co sie tak podniecac ta "atrakcyjna" praca, ktora oferuje tu KvM (jesli jest to to samo co zawsze) - chodzi o naganianie klientow przez telefon (czyli tak jakby akwizycja). Oczywiscie on uwaza, ze oferuje ludziom gwiazdke z nieba, ale wiekszosc ludzi jak tylko wyczuwa cos na ksztalt akwizycji to ucieka gdzie pieprz rosnie. nie mam racji?Natomiast co do tej prosperity i otwierania ciagle nowych sklepow: przeciez one otwieraja sie na miejscu innych, ktore splajtowaly. Nie wiem, jak w W-wie, ale w Poznaniu ciagle wdze zamykane sklepy. Magda
                    • Gość: KvM Re: Bieda? Recesja? - do KvM (praca) IP: *.* 24.01.02, 17:28
                      Mylisz się moja Droga. Dzwoni dla mnie Dorka (jak ma czas i chęć). Straciłem już dość czasu i pieniedzy na szukanie ludzi, którzy robiliby to dobrze. A swoją drogą to nie była żadna akwizycja, lecze telemarketing. Chodziło o umawianie spotkań handlowych. Dziewczynom, które prosiły o informacje prześlę je i, wybacz, niech same ocenią, czy je to zainteresuje. Ta sprawa jest dla mnie nowa i uważam ją za najbardziej atrakcyjną rzecz, jaką robiłem do tej pory. Proszę jedynie o cierpliwość - muszę dość szeroki temat ubrać w słowa, co nie jest rzeczą prostą.Nie będę jednak ukrywał, że także i tu pieniądze dostaje się tylko za wykonaną pracę.KristoVelMefistokrwiopijca i wyzyskiwacz.
    • Gość: guest Re: hmmmmm czy w Szczecinie mieszkaja sami zlodzieje ? IP: *.* 22.01.02, 20:46
      Ostatnio zawieralam transakcje z czlowiekiem ze Szczecina, niestety okazal sie nieuczciwy w zwiazku z czym stracilam okragla sume ...... oczywiscie policja itp. Hmmmm oznacza to chyba, ze wszyscy mieszkancy Szczecina to zlodzieje ......Litosci !!! Czlowieku idz do najblizszej ksiegarni i zakup sobie ksiazke pt. wstep do logiki autorstwa p. prof. Zieby a potem dopiero baw sie we wnioskowanie !!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka