Dodaj do ulubionych

Dziecko mi zmarlo.

IP: *.* 31.01.02, 21:57
Kochani,moze podniesiecie mnie na duszy. Jest mi bardzo ciezko. Przed miesiacem umarl mi moj jedyny, ukochany syn, mnial dopiero dwa latka i trzy miesiace. Nigdy nie byl chory, a tu nagle diagnosa: guz w srodku mozgu. Operacja byla niemozliwa. Walczylismy dwa miesiace i...przegralismy. Przestal oddychac i umarl mi w ramionach.Prosze pocieszcie mnie jakos. Opowiedzcie mi cos pozytywnego.-smutna Eva z Niemiec-
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 22:20
      Droga Evo!Nie wiem, czy są jakieś słowa, które mogłyby ukoić żal i smutek... Łączę się z Tobą w bólu ... ze wszystkich sił. Mira.
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 22:40
        Kochanie,wstrzasnelo mna to. Po prostu placze i sie trzese cala. NIe wiem co Ci napisac. Wydaje mi się jednak, ze dla kazdego jest nadzieja.Zobaczysz, juz niedlugo pojawi sie swiatlo na Twojej drodze.Mysle, ze dobrze, ze sie zwrocilas tutaj o slowa otuchy. Wierz mi, na pewno je otrzymasz. Pisz zawsze kiedy, potrzebujesz. Otaczaj sie dobrymi ludzmi. Sciskam Cie bardzo mocno, jakbys byla kims bardzo bliskim.Modle sie za TWojego Aniolka. Choc nie pojmuję.ana
        • Gość: Morud Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 05.02.02, 14:04
          Trudno znależć słowa pocieszenia. Ktoś kto tego nie przeżył nigdy Cię nie zrozumie. Ja niedawno straciłam ojca, ale to wydaje się naturalne. Kiedy umiera dziecko - trudno to zrozumieć. Mam nadzieję,że masz kogoś bliskiego przy sobie. We dwoje łatwiej będzie przez to przejść. Mówią,że czas leczy rany, ale ja się z tym nie zgadzam. Czas pozwala tylko się z tą raną oswoić i z nią życ. Życzę ci, aby w twoim przypadku ukojenie przyszło jak najszybciejMonika z Warszawy
    • Gość: Miśka! Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 22:46
      Eva!Nie wiem, jak utulic Cię w żalu. Sama 6.5 roku temu straciłam swoje pierwsze dziecko, nie pomogły 2 operacje...Teraz mam do kochania dwoje cudownych dzieci. Straszne i okrutne jest to, że rodzice chowaja własne dzieci, przeciez powinno być odwrotnie...I choć zapewne teraz jesteś na skraju rozpaczy, choć nie chce się żyć, bo przecież nie ma dla kogo, to jednak żyj i kochaj, bo jest tylu ludzi, choćby bliskich, którzy tej Twojej miłości potrzebują...Bądź dzielna, płacz i podnoś się z żalu...Miśka
    • Gość: Nonika Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 23:32
      Evo ja tez nie znajduje slow i mysle uporczywie na jakims wierszem a w glowie pustka.Mnie ominely jakos do tej pory nieszczescia ale czasem mysle co bede czula w takich chwilacg kiedy zabraknie mi np mojej ukochanej mamy i mam wrazenie ze mi serce peknie.Ze nic juz nie bedzie takie jak wczesniej.Mam napisze ci piosenke ktora mnie czasem uskrzydla.To jedyne co moge Ci w tej chwili ofiarowac:I pomyslec ze niebo tak nisko jestby go dotknac wystarczy jedyny gestpatrzysz w niebo i blekit jasny w oczach maszchmury ptakow krzykliwych leca w slonce jak jakby chcialy otworzyc niewidzialne drzwiPozwolmy Ikarowi wyprzedzic nas by mogl poplynac w niebo wyzej tak nich sila jego pior uczyniw duszach huki niech nadzieje da....na lepszy swiatEva trzymaj sie jestem z TobaMonia z Julkiem
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 23:47
        Droga Evo,napewno nie jestem w stanie znalesc slowa, ktore podnioslyby Cie na duchu. Smierc jest tak nieodwracalna, a chyba najgorsze jest pochowac wlasne dziecko.Napewno nie jestem w stanie ogarnac ogromu Twojego cierpienia, ale jestem z Toba i bardzo Ci wspolczuje, bo jako matka moga sobie choc w czesci wyobrazic sobie co musisz przezywac.Trudno dawac rady komus kto tego nie przezyl, ale postaraj sie rozmawiac o Twoim synku z bliskimi i pozwol sobie cierpiec , zostaw czas na zalobe.Wspominaj dobre chwile i choc to moze okrutnie zabrzmi, ciesz sie ze mialas mozliwosc poznac uroki macierzynstwa, choc tak okrutnie i szybko przerwane.Jesli masz ochote to napisz. Jestem myslami z Toba i Twoimi bliskimi.Ela
    • Gość: Basia_mama_Patryka Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 31.01.02, 23:47
      EvoNie wiem jak mogę Cię pocieszyć. Nie wiem czy w ogóle jest to możliwe. Nie wiem dlaczego na świecie zdarzają się takie rzeczy. Nie wiem...Tak bardzo chciałabym Cię pocieszyć... Nie umiem... Myślę że musisz przeżyć żałobę... może to głupie co napiszę ale podobno czas leczy rany... Jestem z Tobą. Całym sercem. Gotowa wysłuchać i pomóc. Jeśli masz ochotę - napisz do mnie. Nie rozumiem...
    • Gość: mysia Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 00:05
      nawet nie potrafię wyobrazić słowami tego co czuję,i bardzo ci wspólczuję,Niedawno straciłam moje jeszce nienarodzone dzoeciątko i jest mi nadal b.smutno,ale trzymaj się,jestem z Tobą,jeśli masz ochotę pogadać to pisz!Dorota
      • Gość: Gosiafka Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 00:40
        Eva całym moim sercem jestem z Tobą.Zawsze bałam się że pojawi się tak straszny post,o nieszczęściu tak wielkim że nie ma słow aby je opisać.Bądz dzielna ,mój Boże co Ci napisać ,sama kiedyś o mały włos....i pamiętaj że przyjdzie jeszcze spokój,pamiętaj.Gosia
    • Gość: dorsi Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 08:02
      Evo....Wstałam dziś rano zła na moja córeczke, ze się tak wcześnie obudziła i nie daje mi spać.....Włączyłam komputer i czytam Twój post.....Łzy spłynęły po twarzy.....Szybko pobiegłam do Bianusi,przytuliłam i byłam szczęśliwa, że ma mnie kto budzić.......Co Ci moge jeszcze napisać.....prosisz o coś pozytywnego...nic mi szczególnego nie przychodzi do głowy....Moge Cię, Evo jedynie przytulić.......Myśle ciepło o Tobie......Dorota
    • Gość: wiesia Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 08:04
      Evo, cokolwiek "pocieszającego" by tu człowiek nie próbował wymyślać to mu wyjdą albo głupoty, albo banały. Jest kilka rzeczy rzeczy na tym świecie , których zrozumieć i wytłumaczyć po ludzku nie umiem. Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje śmierć dziecka. Nie wiem, czy coś gorszego może człowieka spotkać, więc masz prawo płakać, masz prawo mieć żal do losu, ale Ty żyjesz dalej i żyć musisz- może dla innego dziecka? Nie wiem czy wierzysz w Boga - jeśli tak- to łatwiej Ci będzie, bo można przyjąć, że w sprawach życia i śmierci On wie lepiej i nic nie dzieje się bez sensu, tylko może my go na razie nie rozumiemy.A może poszukasz jakiejś grupy wsparacia dla osób, które przyżyły taką tragdię? Osób, które zrozumiały by Cię lepiej niż inni i doradziły jak dalej żyć? Słyszałam, że takie grupy istnieją.
    • Gość: Adzia Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 08:27
      Evo...jestem z Tobą, choć nawet nie potrafię sobie wyobrazić tego, co czujesz...Przeżyj tę żałobę. Nie staraj się na siłę zapomnieć, nie staraj się tego wymazać z pamięci. To chyba normalne, że Cię boli...Ale czas leczy rany. Niech uleczy i Twoje...
    • Gość: ATAX Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 08:42
      Ewa, nie wiem, co Ci napisać, żeby Cie pocieszyć i nie wiem, czy w ogóle istnieją takie słowa. Mam tez dwuletnie dziecko i mysl o tym, ze pewnego dnia mogłoby go zabraknąć jest dla mnie tak straszna, że po prostu staram sie wyrzucić ją z umysłu. To dla mnie zbyt okropne, zeby o tym spokojnie myśleć. Ale i tak sie niestety zdarza i na nieszczęście Ciebie to spotkało. Nie wiem, co chciałabym usłyszeć w takiej sytuacji - mnie jest moze o tyle łatwiej, ze bardzo mocno wierzę w zmartwychwstanie i to moze byc jakimś pocieszeniem, ale ból pozostaje. Mozna sobie tłumaczyć, że może lepiej, ze tak się stało, bo ........ Ale jak tu mysleć o smierci dziecka w kategorii "lepiej" ?Tego, co sie stało nie da się zmienić, czas pewno leczy rany (ale bywa i tak że dopiero po wielu latach) więc chyba najwazniejszą rzeczą jest w tej chwili mieć sie komu wyzalic i usłyszeć dobre słowa, których nikt Ci tutaj nie poskapi. A ja Ci życze, żebyś nauczyła się z tym jakoś żyć, bo przecież pomimo ze twojego synka tu fizycznie nie ma, on zyje w twojej pamięci i myslach.Chociaz się nie znamy, ale łączę się z Tobą w bóluATA
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 09:34
      Ewa, tak ogromnie ci współczuję....Nie potrafię napisać nic więcej, ale chcę żebyś wiedziała, że myślę o Tobie.Czy jest przy Tobie ktoś bliski?
    • Gość: Misiek Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 09:38
      Evawspółczuję Ci z całego serca - tym bardziej, że sama pochowałam dwoje dzieci. Co prawda dużo młodsze, ale wiem co czujesz. Jedyne co mogę Ci powiedzieć to to, że jestem z Tobą i razem z Tobą opłakuję Twoją Kruszynkę. Życzę Ci dużo spokoju i wiary, nadziei na lepszą przyszłośćUściski - Dorka
      • Gość: Misiek Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 09:45
        I jeszcze coś - jak moja córeczka umierala ksiądz będący akurat na oddziale powiedział, że Bóg wie co robi, że na pewno w ten sposób chroni ją przed złem czy chorobą, z którą byłoby jej bardzo trudno w życiu, że to coś jakby ratunek dla niej przed czymś gorszym...Wtedy były to dla mnie słowa bez żadnej wartości, bo przecież ja bylam przygotowana na wszystko - tylko nie na śmierć. Było to dokładnie rok temu. Dzisiaj wiem, że miał rację...
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 19:00
        Jestem razem z Toba i Twoim Aniolkiem w niebie. Kiedy tesknie za Mama spogladam w niebo- wtedy sie czuje blizej z Nia.
    • Gość: giera Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 09:39
      Evo Też jestem matką i płaczę nad twoim losem. Nie potrafię znaleść słów, które pocieszą ciebie , nie ma takich . Czas uleczy tę ogromna ranę w twoim sercu. Pisz do mnie jeśli masz ochote się wygadać , wypłakać, wyżalić, wykrzyczeć.Przytulam mocno i przekazuję troszke optymizmu. GIERA
    • Gość: Rejfi Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 09:55
      Evo, niech Bóg da Ci siłę i światło nadziei na każde jutro.Jesteśmy z Tobą całym sercem.Ze łzami w oczach,Rejfi - Asia mama Michałka
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 10:09
      Evo,Nie potrafię Cię pocieszyć, bo nie istnieją na świecie takie słowa, które pocieszyłyby matkę po stracie dziecka. Bardzo Ci współczuję. Asia
    • Gość: olaju Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 10:23
      Evo,serdecznie współczuję i z całego serca jestem przekonana,że Twoje cierpienia będą wynagrodzone. Jeśli bedziesz miała następne dzieci, napewno Aniołeczek Twój słodki bedzie nad nimi czuwał, ...a kiedyś... i tak wszyscy się spotkamy razem.Zapraszam na chat. Zagladaja tam wspaniałe kobiety i nie tylko kobiety. Rozmowa, werbalizacja uczuć dużo daje. Serdecznie zapraszam do rozmów.Ściskam Cię straszliwie mocno.olajujuzwiak@radio.com.pl
    • Gość: Beata32 Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 10:41
      Droga Evo,Nie potrafię sobie nawet wyobrazić co czujesz, oprócz tego, że żal Twój musi być ogromny. Na samą myśl o takim nieszczęściu łzy cisną mi się do oczu. Wszystko we mnie protestuje - "Dlaczego takie Aniołki czasami umierają - to takie niesprawiedliwe". Przykro mi, że nie potrafię znaleźć słów pociechy więc łączę się z Tobą w Twoim żalu.Beata
    • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 10:50
      Evo... nie wyobrażam sobie Twojego bólu... nie wiem też jakie słowa byłyby w tej chwili stosowne... wiedz, że myślami jesteśmy z Tobą.
    • Gość: Lusia Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 11:19
      Droga Ewo jest mi tak bardzo przykro. Pisze i płaczę. Wyrazy głębokiego współczucia dla Ciebie i całej Twojej rodziny. Trzymaj się mocno Kochana Ewuniu.
    • Gość: Lilly Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 11:57
      Mogę tylko powtórzyć za moimi poprzedniczkami...Niech choć niewielką pociechą będzie dla Ciebie fakt, że w Twoim bólu łączymy się z Tobą. Całm naszym sercem...Ten smutek kiedys minie...
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 13:27
        Wszystko, co napiszę wydaje mi się płytkie i banalne, ale chcę, żebys wiedziała, że strasznie Ci współczuję, płaczę razem z Tobą i myslę o Was... Musisz być silna...
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 19:09
        Bardzo ci współczuję, nie potrafię wyobrazić sobie Twojego bólu.Jeśli coś mogę zrobić dla ciebie, daj znać.Reszka.
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 19:51
      Evo... nie ma słów na wyrażenie smutku, jaki mnie ogarnął po przeczytaniu o tej tragedii. Jestem z Tobą i całą Twoją rodziną całym sercem. Modlę się za Twojego małego synka. Na pewno jest mu teraz dobrze, jest teraz Waszym aniołem stróżem, będzie się opiekował Waszą rodziną a Wy nigdy o nim nie zapomnicie... To takie banalne, co piszę, ale wiem że żadne słowa nie są w stanie Cię pocieszyć. Czas goi rany, na pewno będą jeszcze piękne dni.
      • Gość: katia Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 01.02.02, 21:38
        serdeczne wyrazy wspolczucia...Niewiem co ci jeszcze napisac bo twoj post tak mna wstrzasnal ,ze nie moge sie powstrzymac od placzu...Twoj synek napewno czuwa nad toba ...Nie placz bo bedzie mu smutno...kiedys sie wszyscy tam spodkamy...ty i twoja iskierka tez...
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 02.02.02, 21:36
      Evo,jestem z Tobą i jeśli Bóg istnieje............to proszę o ukojenie dla Ciebie.Natalia
    • Gość: amfic Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 03.02.02, 10:31
      Kochana Evo, lacze sie z Toba w bolu i modle sie o Was...mocno wierze ze kiedys spotkasz sie ze swoja Kruszynka...
    • Gość: Mama-Kangurzyca Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 03.02.02, 22:38
      Evo, tak strasznie mi przykro... Boże, jakie słowa byłyby tu odpowiednie... Bądź dzielna... jestem z Tobą... Ania
      • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 05.02.02, 11:27
        Evo, nie bede pisac jak bardzo mi przykro. Nie oddam slowami.. Nie wiem czy jesteś wierząca osoba? To zreszta nie wazne, jesli sie nie wierzy w Boga to wierzy sie w los, wode, kamien - i w dobro i zlo tego swiata. Pewnie teraz wydaje Ci sie ze samo zlo Ci otacza, ale tak naprawde, umarlo Twoje dziecko by cos nastepnego moglo sie narodzic. Oczywiscie to okrotne. Śmierc jest zawsze najgorsza, bo ostateczna i nieodwracalna. Ale sproboj rozejrzec sie po swoim zyciu, moze sa jakies osoby z ktorymi nie masz najlepszych relacji, moze z mezem sie zblizycie, moze z tesciami czy twoja rodzina...? Najtrudniejsze nie jest przezycie smierci kogos, ale zbudowanie w to miejsce czegos nowego. Ja mocno wierze w Boga i wiem ze jak umieraja dzieci to ida do Nieba, ale idac do Nieba modla sie o rodzicow, chca dla nich jak najlepiej.. Pomysl o smierci jako lasce. To ogromnie trudne, wiem, ale takie podejscie sprawia, ze sie przestaje obwiniac, siebie, lekarzy, bliskich. Pozwala budowac nie na zalu ale na nadzieji. Moze wydaja Ci sie naiwne moje slowa ale postaraj sie zrozumiec moj punkt wiedzenia, a ja bede o Tobie myslec. Trzymaj sie agus
    • Gość: guest Re: Dziecko mi zmarlo. IP: *.* 05.02.02, 13:14
      Droga Evo twój żal i ból jest zapewne tak wielki, że jakiekolwiek słowa otuchy, pocieszenia i tak go nie ukoją.Jestem z Tobą w Twoim bólu, jedyne co mogę powiedzieć, to może tyle, że Wasze dzieciątko na pewno jest z Wami, a w niedługim czasie dołączą do was nowe aniołki, które wypełnią pustkę powstałą po śierci synka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka