Gość: guest
IP: *.*
31.01.02, 21:57
Kochani,moze podniesiecie mnie na duszy. Jest mi bardzo ciezko. Przed miesiacem umarl mi moj jedyny, ukochany syn, mnial dopiero dwa latka i trzy miesiace. Nigdy nie byl chory, a tu nagle diagnosa: guz w srodku mozgu. Operacja byla niemozliwa. Walczylismy dwa miesiace i...przegralismy. Przestal oddychac i umarl mi w ramionach.Prosze pocieszcie mnie jakos. Opowiedzcie mi cos pozytywnego.-smutna Eva z Niemiec-