mamakacperka-pl
07.04.11, 17:53
Witam wszystkie pomocne emamy.
Zwracam się do Was z prośbą/pytaniem. Czy jest możliwość ,abym otrzymała od Was pomoc w formie żywności oraz środków czystości(proszek do prania) dla mnie i mojej rodziny??Jeśli któraś by miała jakieś sztuki pampersów rozmiar 5 to byłabym przeogromnie wdzięczna! Opiszę Wam moją sytuację i błagam pomóżcie nam jakoś...
Może zacznę od początku. A więc jakieś 3 lata temu również byliśmy w bardzo złej sytuacji. Wtedy starszy syn mial 3 latka a młodszy 3 miesiące. Otrzymaliśmy wtedy z forum „mojego” kwietniowego jak i innych forów dużo pomocy żywnościowej,pampersów,środków czystości. Byliśmy przeogromnie wdzięczni i zaskoczeni tak dużą pomocą. Później przez te 3 lata dawaliśmy sobie radę sami,Mąż pracował i ja również się starałam dorobić. A to wyjechałam do Belgii na pieczarki,później pracowałam przy wychowie indyków(warunki tragiczne),później jeździłam sezonowo w pole do sadzenia warzyw, hakania i zbiorów i jakoś to było. W zeszłym roku dostałam też staż z biura pracy na 8 miesięcy więc przez ten czas były 2 pensje w domu i było ok. Od grudnia ubiegłego roku zaczęło się psuć. Mąż stracił prace prawie po 2 latach. Ja również byłam zaraz po stażu i bez pracy. Mąż spędził 14 dni na szukaniu nowego zatrudnienia i w połowie grudnia udało mu się znaleźć pracę w lesie. Na początku „na czarno”. Od 1 lutego tego roku na umowę. Mieszkamy w maleńkiej wiosce gdzie są 3 bloki i kilka domków, do najbliższego sklepu,lekarza czy cokolwiek to mamy 3 km. Do większego miasta gdzie się też uczę mamy 17 km. Więc o pracę naprawdę tu ciężko. Tym bardziej,że mąż nie ma prawa jazdy( zaczął ale po niezdanym egzaminie nie poszedł na poprawkę z powodu braku kasy). Pracę ma na umowę do czerwca. Na umowie ma 1386zł brutto. Więc na ręke 980zł a od tego pracodawca odciąga mu jeszcze za paliwo i olej do piły. 15Stego marca przyniósł mi w związku z tym 820 zł wypłaty. Popłaciłam rachunki plus raty( mamy pożyczki sprzed kilku lat na zakup lodówki,pralki,mebli) i nic mi nie zostało. Staram się o pracę jak mogę. Chodzę do Wójta już tyle czasu i dalej nic. Dorabiałam od grudnia obieraniem cebuli w domu. Co dwa dni zarabiałam po 30 zł ale zawsze coś. Cebula się skończyła i znowu byliśmy bez kasy, pozadłużałam się w sklepach na zeszyt. Od poniedziałku dorwałam prace przy sadzeniu lasu. Ale porobiłam tylko do piątku ponieważ straciliśmy dojazd do pracy. Facet który nas woził zrezygnował. A dojeżdżałam 120 km dziennie(już w obie strony). Zarobiłam 300zł ale wszystko muszę oddać( w sklepach i u ludzi bo się zapożyczyłam). Niedługo ma się zacząć kolejne sadzenie bliżej i też pójdę na pewno tam pracować, ale nie wiadomo kiedy się zacznie. Być może za 3 tygodnie. A do tego czasu nie wiem co robić.
Mieliśmy zapomogę z GOPSu od stycznia do konca marca. Wtedy mieliśmy tylko moje rodzinne na 2 dzieci oraz zasiłek pielegnacyjny na młodszego syna.
Teraz złożyłam podanie o kolejną, ale już będzie niższa o wiele bo od 1 lutego mąż ma umowe o prace którą tam zaniosłam.
Z dokumentów które mam, aby potwierdzić moją sytuację to:
-umowa o pracę męża
-ksero książeczki mojej ubezpieczeniowej z biura pracy
-zaświadczenie że dostaliśmy się na liste pomocy żywnościowej z banku żywnościowej
-opinie psychologiczno-pedagogiczną starszego syna( zła jest,nie wiem czy potrzeba Wam)
-orzeczenie o niepełnosprawności młodszego syna
-zaświadczenie o odbyciu stażu mojego w zeszłym roku
-decyzje o zasiłku z Gopsu do konca marca(już nieaktualne)
-oraz dokument z lombardu potwierdzający że zastawiłam obrączke ślubną(nie mam na jedzenie)
Skany wszystkich dokumentów oraz opis sytuacji wysłałam na maila do Bj.
Z góry wszystkim dziękuje! Justyna