Gość: Marta_B
IP: *.*
27.02.02, 11:45
Kilka dni temu gdy 5-letni mój synek Dawidek moczyl sobie nóżki w wanience wymyślił wierszyk. Kiedy zaczął złapałam zeszyt i długopis i szybko zapisywałam to co mówił. Oto on:"Pan 3 pieski z sobą miałChoćby bardzo chciałKotek mówił miauPrezent dostać bardzo chciałWięc poszedł do lasuI narobil hałasuSpotkal go lesniczyBo taki był dobrodniczy (tzn. dobry, ale żeby się rymowało)Trochę wody wypił tamI buzi mu dał"Normalnie mnie zatkało. Może rośnie poeta????Marta