Odkąd mam balkon (drugi sezon dopiero) mam obsesję na punkcie zieleni (w domu zresztą podobnie). Jestem w tym temacie ciągle dosyć zielona, ale już kombinuję, jak "zagracić" balkon. W zeszłym roku (po raz pierwszy) miałam coś w rodzaju ogródka. Śliczny, ale mszycom też się podobał.

A teraz wiosna przyszła i czas zakasać rękawy. Może wymienimy się doświadczeniami, jeśli macie podobne zainteresowania?