Dodaj do ulubionych

Kwiaty na balkonie

IP: *.* 05.04.02, 12:37
Odkąd mam balkon (drugi sezon dopiero) mam obsesję na punkcie zieleni (w domu zresztą podobnie). Jestem w tym temacie ciągle dosyć zielona, ale już kombinuję, jak "zagracić" balkon. W zeszłym roku (po raz pierwszy) miałam coś w rodzaju ogródka. Śliczny, ale mszycom też się podobał. :( A teraz wiosna przyszła i czas zakasać rękawy. Może wymienimy się doświadczeniami, jeśli macie podobne zainteresowania?
Obserwuj wątek
    • Gość: Iw Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 05.04.02, 13:43
      Ojej, Isia :)Ja o kwiatach i warzywkach mogę nawijać bez przerwy :). Nie mam balkonu ale mam przydomowy ogródeczek w którym hoduję trochę warzyw, mam kilka drzewek owocowych no i kwiaty (uwielbiam róże i tulipany). Posiałam już pomidorki, sałatę i paprykę, na razie w skrzynkach na parapecie czekają na przesadzenie do ogródka.Jakie kwiaty hodujesz?Odezwij się może na priva jeśli chcesz pogadać o roślinkach :) .Pozdrawiam, :hello:Iwona
      • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 05.04.02, 14:49
        Witaj.Ja co prawda nie jestem znawczynią kwiatów,nie mam też dużego doświadczenia,ale sama odkąd mam balkon to lubię gdy ładnie wygląda.Mój balkonik jest od zachodniej strony,a więc przez większość dnia mam na nim słońce.Bardzo podobają mi się surfinie i je właśnie sadzę od 3 lat za każdym razem łącząc ze sobą różne kolory.Są dość wymagające, bo trzeba je podlewać 2 razy(rano przed słońcem i wieczorem po zachodzie)oczywiście odżywka mile widziana, ale za to balkon wygląda imponująco.Jeżeli możesz to napisz jakie kompozycje Ty układasz.Chętnie cos odgapię.Tylko napisz czy kwiatki te lubia cień, czy słoce.Ahoj!
    • Gość: Kachna29 Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 06.04.02, 14:14
      Ale fajnie, że ktos poruszył ten temat :-) Mam małą manię ogródkową i uwielbiam sobie grzebać w ziemi. Niestety z braku ogródka grzebię sobie tylko w doniczkach.I tak: w dość dużej donoiczce rośnie sobie winko, które pnie się po drewnianej drabince osłaniając nas od sąsiadów. Szkoda że na zimę gubi liście, bo w lecie naprawdę ładnie wygląda.Planuję też wsadzić do doniczki jakiegoś sporego iglaczka. Z innych drzewek ( w właściwie krzewów) mam irgę zaszczepioną na pniu - fajna bo całoroczna i na jesień dostaje takich ładnych czerwonych kuleczek :-)A na barierce balkonu w skrzynkach przeważnie sadziłam pelargonie ( takie wiszące ). Są też ładne i odporniejsze od surfinii. Mam balkon od południowej strony i przy surfiniach musiałam je podlewać nawet 3 razy dziennie w czasie upałów. Poza tym pelargonie kwitną aż do pierwszych przymrozków. W tym roku posadzę też chyba kilka iglaków pomiędzy pelargoniami - w zimie też balkon będzie ładnie wyglądał, tylko nie wiem czy iglaki wytrzymają takie pełne słońce. Czy któraś z was orientuje sie w tej materii? Jakie iglaki radzicie do skrzynek? I z czym je komponować ?
    • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 06.04.02, 23:36
      Niestety nie mam własnego ogródka, szkoda. Mam za to 2 balkony, jeden jest całkiem spory, bo ma 12m2, więc mam gdzie poszaleć. Doświadczenia właściwie nie mam żadnego, wszystko robię raczej intuicyjnie, trochę się radzę, trochę czytam. To dopiero moja druga ogrodnicza wiosna, więc masę błędów mam jeszcze przed sobą. Ale liczę na Wasze rady!W zeszłym roku miałam bardzo kolorowo. Oprócz kaskadowych surfinii w skrzynkach posadziłam też lobelie - wyglądały cudownie w takiej dużej płaskiej misie, kwiatów tyle, że się z niej przelewały. W drugiej misie kwitły petunie w kolorze krwistoczerwonym. Do tego w drewnianych skrzynkach posadziłam wymieszane różne gatunki, m.in. złocienie (takie jak rumianki), aksamitki, milion bells i coś jeszcze. Taki dziki ogródek. Ale złocieni sadzić nie radzę. Są wyjątkowo podatne na szkodniki - zjadły mi je mszyce, potem przerzuciły się też na inne kwiatki. Petunie milion bells były na nie bardzo odporne, ale z lobelią już był kłopot. Co do surfinii - są bardzo wrażliwe na deszcz - jak sobie z tym radzicie? Acha - posadziłam też różę pienną, która do pierwszych mrozów pięknie mi kwitła i różę pnącą, ale jakoś do róż chyba nie mam szczęścia. Do tego w dużej drewnianej donicy współmieszkają sobie tuja i jałowiec chiński - miał być płożący, ale dla męża, który go kupował jałowiec jest jałowiec i już. Kupił pierwszy z brzegu :) W tym roku kazał mi posadzić same iglaki, bo wytrzymują suszę i mróz, a ja latem często wyjeżdżałam z dziećmi i on biedaczek został z tymi kwiatkami sam. Zaprogramował sobie komórkę, żeby mu przypominała o podlewaniu, ale i tak każdy mój wyjazd jest okupiony stratą jakiejś roślinki. :( Akceptuje jeszcze kaktusy, filodendrony, no i chyba sztuczne, ale tych to ja nie cierpię. Teraz myślę o powojnikach i hebe (ale właściwie nie wiem co to takiego te hebe?)Kachna, zaraziłaś mnie pomysłem na irgę na drzewku. Nawet dzisiaj widziałam taką w Obi, ale kosztuje prawie 70zł i muszę się z tym pomysłem oswoić. Wybieram się jeszcze po jakieś iglaki - kosodrzewinkę, bukszpan, jałowiec płożący - w zeszłym roku widziałam cudne w ogrodzie botanicznym. Można z nich tworzyć ciekawe kompozycje.Przepraszam, że się tak rozpisałam. Ale o kwiatkach, jak o dzieciach, można w nieskończoność, prawda?Napiszcie więcej o sobiePozdrawiamIsia
      • Gość: Sammy Re: Kwiaty na balkonie - co to takiego hebe? IP: *.* 07.04.02, 06:49
        rzuć okiem na tą stronkę, a wszystkiego się dowieszpozdrawiamsammy
      • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 08.04.02, 06:45
        Kochane,Myślę że do hodowania w doniczkach na balkonie jak najbardziej nadają się bukszpany. I ślicznie wyglądają ładnie uformowane, np. w kształt kuli. Poza tym wiele wolno rosnących iglaków można hodować w dużych donicach.Isia, ja uwielbiam róże :) . W zeszłym roku posadziłam pnącą różową, kwitła 2 razy, wiosną i późnym latem. W tym roku posadziłam krzaczastą, purpurową, odmiana Lincoln. Nie mogę się doczekać kwitnienia :). W skrzynkach można tez wysiać maciejkę (uwielbiam, ale wiem że nie każdy lubi ten zapach), niezapominajki alpejskie, karłowate odmiany nagietka, goździki brodate, bratki.Ja jesienią posadziłam (można również w skrzynkach) krokusy, szafirki, tulipany (śliczne są takie żółciutkie, odmiana Tarda, botaniczne, niskie).Za iglakami nie przepadam ale mam posadzone 3 świerczki leśne, jeden który był w zeszłym roku świąteczną choinką :) , i chyba tuję, taką która rośnie wszerz, płożącą. Mam tez 2 pigwowce, o białych płatkach.Czy może wiecie jak uratować gardenię jaśminową? Zaczęła schnąć w zeszłym roku i bardzo kiepsko wygląda a była taka śliczna :( .Ale sie rozpisałam :) . Ale o roślinkach rzeczywiście można mówić bez przerwy.Pozdrawiam,Iwona
      • Gość: Kachna29 Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 08.04.02, 16:27
        Isia, w OBI drzewka są dość drogie. Je swoją irgę kupiłam za ok 30 zł w zwykłej szkółce.Dziewczyny jak sadzicie kwiatki - z nasionek czy z sadzonek ?
        • Gość: Iw Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 07:08
          Ja też polecam szkółki, jestem pewniejsza co do jakości kupowanych tam roślin no i jest taniej :) . Kwiaty wysiewam z nasionek, a cebulowe sadzę ;) . Jakie kwiatki hodujecie oprócz surfinii i pelargonii? Ja uwielbiam jak już pisalam róze i tulipany, lubie niezapominajki, rudbekie (które raczej nie nadaja sie na balkon bo sa wysokie), liliowce i mnóstwo innych roślinek :) .Czy ktoś podpowie mi jak uratować tą moja nieszczęsną gardenię? :( .Pozdrawiam,Iwona
          • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 07:56
            Iw, sama nie mam gardenii, podobno to roślina bardzo trudna w uprawie. Możesz napisać bliżej, co jej się stało?Pozdrawiam
            • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 09:30
              Isia, Po prostu padła :( . Kupiłam latem, juz kwitnącą. Po przekwitnięciu zaczely opadac jej liski i zaczela usychac. Podlewałam nie za dużo bo po kwitnieniu kwiaty z tego co wiem powinny odpocząć. A teraz zostały z niej tylko badylki i wszystkie nowe listki od razu usychają :( . Moze posypie ziemie jakims mocnym nawozem do kwiatów doniczkowych?Ale niestety mam takie doswiadczenia z wiekszoscia roslin z kwiaciarni, ladnie wygladaja dopoki kwitna. To chyba przez tą sztuczna hodowle :( .Iwona
              • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 10:59
                Iwonko, żaden ze mnie ekspert, ale z tego, co się dowiedziałam to z gardenią nie ma łatwego życia. Może ona w ten sposób kończy swój sezon wegetacyjny, bo zwykle latem lubi odpoczywać. Jeśli jednak wygląda na chorą, to przede wszystkim należy sprawdzić jej podłoże. Ziemia musi być kwaśna. A nawozić ją najlepiej nawozem do roślin wrzosowatych. Jak do azalii. Może zaszkodziło jej suche powietrze zimą, dobrze jest zraszać jej liście, a ziemię utrzymywać cały czas trochę wilgotną. Lubi słońce, ale od nadmiaru marnieje. Czasem gardenii może podobno szkodzić przestawianie w inne miejsce. Pomyślałam sobie, że jeśli nie da się jej jednak pomóc, to może ją rozmnożyć (teraz jest odpowiednia pora) i wyhodować sobie z pędów własną dorodną młodzież?Ja też właśnie kupiłam sobie kłopot. Nazywa się aeschynantus. Kupiłam, bo śliczny i niepospolity. Dopiero w domu wyczytałam, że to wymagający książę i najlepiej byłoby wybudować mu szklarnię ;)Swoją drogą, całkiem przyjemnie mieć takie kłopoty, jak te nasze. I tylko takich Ci życzę.Acha, zaraz wybieram się sadzić powojniki. Nie wiecie, czy zwykła ziemia uniwersalna jest dla nich odpowiednia? Bo też podobno bestie wymagające.Pozdrawiam wiosennieIsia
                • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 12:01
                  Isiu,Bardzo dziękuję za rady, na pewno skorzystam :) . Ja w zeszłym roku siałam powój, ale to chyba nie to samo co powojniki ;). Zajrzę wieczorem do specjalnego wydania Działkowca o roślinach pnących i jeśli coś znajde to rano napiszę.Moja siostra sadząc powojniki posypała ziemię korą, taką którą można kupić w sklepie, i bardzo ładnie rosły.Pozdrawiam,Iwona
    • Gość: kayak Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 09.04.02, 14:43
      Ale mnie ten post cieszy od paru dni. :)Ja jestem bardzo "typowa". Na balkonie glownie surfinie i pelargonie, ktore na moim parapecie kwitna od poltora miesiaca- nie wiem o co chodzi???Moze sie ucieszyly z mojej ciazy??? Nadal mam tuje z zeszlego roku, ale wlasnie co z nia robic po zimie? Nowa ziemia, nawozy do iglakow? Mam jeszcze wiciokrzew, teraz w postaci badylkow, ale licze ze niedlugo zacznie puszczac listki. No i wrzosy- przetrwaly cala zime- jestem z nich dumna. Juz czekam do tego maja zeby wystawic pelargonie i zakupic tony surfinii.Dziewczyny!!!!Gdzie moge w Warszawie kupic tanio surfinie?Dzieki z gory.PozdrMarta
      • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 10:45
        Hej, kochane????Temat zakończony?? Nie wierzę :) . Przecież o roślinkach można bez przerwy :).Marta, co do surfinii to nie wiem na pewno (nie są to moje ulubione kwiatki niestety), ale popatrz może w dużych centrach handlowych, wiosną mają często b. atrakcyjne ceny, ja w ten sposób kupiłam 2 cudne róże, zapłaciłam za każdą ok. 3 zł. Albo szkółki jeśli masz jakąś niedaleko.Czy surfinie można siać z nasionek, czy kupuje się tylko gotowe kwiatki?Isia, przepraszam, zapomnialam o Twoich powojnikach :(. Poprawię sie jutro :).Pozdrawiam wszyskie ogrodniczki i ogrodników :hello: :)Iwona (ogrodniczka z zamiłowania od 2 lat)
        • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 10:58
          Cześć, siedzę i czytam sobie tylko, bo mi mój kochany mężuś z rana popsuł humor. Chyba za wcześnie wstał, biedaczysko.Stwierdził, że za te moje kwiatki to by już sobie kupił komputer (wstrętny, nie będę tego komentować...), że to są tylko fanaberie i żebym zeszła na ziemię. No więc zwlokę się chyba zaraz i poczłapię do kuchni pozmywać, potem upiorę, uprasuję, nakarmię i dotlęnię dziecko, opłacę przy okazji rachunki, posprzątam wreszcie ten bałagan, naprawię rurę w łazience, wywiercę parę dziur, przerobię halogeny, zawieszę żyrandol, poskładam jego skarpetki, zrobię mu super obiadek, przyniosę mu kapcie, włączę MTV, a potem po nim pozmywam i przykryję kołderką. Pewnie o czymś zapomniałam, zaraz zrobię sobie listę. Do tego służę, buuuu.Niech on sobie, kochany, spokojnie pracuje. Jeśli żona twardo stoi na ziemi, to mąż może sobie chociaż pofruwać. Ech, może to tylko wiosna. Dopiero co mnie uskrzydlała, a teraz dołuje. Odezwijcie się, jeśli teraz jesteście. Jeszcze przez jakiś czas nie wyłączę kompa. rozgoryczona Isia ps. Czy są dziś jakieś ciekawe telenowele?
          • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 11:03
            Isiulka, kochanie, nie dołuj się.Tacy oni juz czasami są, gruboskórni.Gdyby tych kwiatków nie było to by pewnie zauważył że jakos tak nieładnie :).Mój też ciągle mówi "to twoj ogródek", ale jak potrzebuje sałatki na kanapkę albo marchewki to gdzie idzie?? do MOJEGO ogródka :). Ale na szczęście go czasami podleje, więc wybaczam :).Isia, uszka do góry :).Przez tych chłopów naprawde czasem można złapać doła...Z gorącymi pozdrowieniami,Iwona
            • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 11:19
              Dzięki, jesteś kochana, już mi powoli uszy się podnoszą :)Myślę, że tu chodzi głównie o to, że niestety czasami będzie musiał tę zieleninę podlewać. Wyjeżdżam z dziećmi dość często latem i zwykle każdy mój wyjazd przypłaca życiem albo przynajmniej zdrowiem jakiś kwiatek. Chociaż On tak się starał! Najgorzej miał z surfiniami, bo mu kazałam podlewać je rano i wieczorem, co on zrobi, że mu tak pamięć szwankuje? ;) Zastanawiam się już nad jakimś sensownym systemem nawadniającym (nie słyszałyście o jakimś, który byłby reklamowany jako odciążenie spracowanego męża od nudnych obowiązków? Pewnie dałby każdą cenę ;))Ale poważnie.Posadziłam te powojniki, ale nie wyglądają zachęcająco, przymrozki im się nie przysłużyły, więc ewentualnie będę je musiała wymienić.Posiałam też parę roślinek na skalniak, który mi się marzy. Tylko, że nie mam własnego ogródka, więc może u mamy na działce... Ale z tego względu nie wyjdzie skalniak, ale może chociaż jakaś marna namiastka. Może też jakaś ładna trawka.Warzywami się nie zajmuję raczej, ograniczam się do pomagania mamie, zwłaszcza w pieleniu. Czy któraś z Was mieszka w Warszawie (bo ja tak)?
              • Gość: Kachna29 Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 23:02
                Isia nie dołuj, wiesz że faceci to takie przyziemne stworzenia, że górnolotne tematy typu kwiatki na balkonie to dla nich zupełne abstrakcje. Jeszcze gdyby można było je przynajmniej zjeść, tak wielki trud jak podlanie ich byłby może do przezycia, ale jakieś wymagające zielsko do ozdoby to już jest stanowczo zbyt dużo... ;-)A tak poważnie to widziałam takie specjalne skrzynki na balkon z systemem nawadniającym. Miały chyba podwójne dno, w tą przestrzeń wlewa się wodę i kwiatek w miarę potrzeby tą wodę sobie pobiera. Właśnie zastanawiam się czy takich nie zakupić w tym roku, bo często wyjeżdżamy i zawsze musiałam eksploatować brata lub znajomych w celu podlewania kwiatków. Ostatnio mój brat tak się zdenerwował przychodzeniem 2 razy dziennie w celu podlania nieszczęsnych kwiatków, że aż z tych nerwów sprowadził się do nas na czas naszego pobytu na wakacjach. Kwiatki przeżyły :-)
    • Gość: nastka2001 Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 10.04.02, 23:00
      Tak sobie czytam o tych balkonach i mi coraz cieplej na sercu - tylko mam problem t.j. balkon na trzecim pietrze odsłonięty pełen słońca i wiatru - surfinie nie dały rady w zeszłym roku i nawet mój mąż czarodziej co jak kwiatek dotknie to ten rozrasta się ponad miarę skapitulował. No więc tak sobie myslę co by tu innego. Gdzieś przeczytałam o groszku pnącym tylko nie mam pojecia czy się kupuje w sadzonkach czy wysiewa, a jak wysiewa to kiedy i jak. A może macie jakieś inne pomysły, żeby mi spływało po balkonie, było odporne, i miało jakieś kwiatki. Pelargonii nie zdzierżę z uwagi na ich zapach.Nastka2001
    • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie - wybierzmy się do Bronisz! IP: *.* 11.04.02, 10:05
      Od dzisiaj do niedzieli będą się tam odbywać targi ogrodnicze, a przy okazji kiermasz. Możecie doczytać szczegóły na www. mct.com.pl.Jeżeli mieszkacie w Warszawie, to może pojedziemy tam razem, np. jutro? Chciałabym obejrzeć oferte, żeby powoli przygotować męża ;)Co Wy na to?
      • Gość: Kachna29 Re: Kwiaty na balkonie - wybierzmy się do Bronisz! IP: *.* 11.04.02, 11:46
        Ja niestety nie mieszkam w Warszawie :-(Chociaż może i dobrze bo uwielbiam mój Wrocław :-)Ale niestety nie wybiorę się z Wami na targi, a bardzo bym chciała
      • Gość: guest Re: Kwiaty na balkonie - wybierzmy się do Bronisz! IP: *.* 11.04.02, 11:56
        Isia, Bardzo chętnie bym pojechała, ale nie wiem czy dam radę jutro. Wprawdzie nie mieszkam w W-wie tylko pod W-wa, ale Bronisze mam prawie ze po drodze do domu. Spotkamy sie na miejscu czy masz może inną propozycję? Pozdrawiam,Iwona
    • Gość: Isia Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 05.05.02, 23:23
      Hej, dziewczyny!Czyżbyście były tak zajęte grzebaniem w ziemi, że nie macie czasu pisać? :)Jak tak wasze mini-ogródki? Sezon w pełni, nasze balkony i ogródki zazieleniły się i zaczynają kwitnąć. Ja mam podobny dylemat, jak Nastka. Moje osiedle to istne Wichrowe Wzgórza, zrezygnuję więc chyba w tym roku z surfinii. Zresztą miałam z nimi w zeszłym roku mnóstwo kłopotów, a właściwie mój mąż, który z zasady za kwiatami nie przepada i każdy mój wyjazd kwiaty musiały odchorować. :( Poza tym fatalnie reagują na deszcz.Za to mam iglaczki, hosty, sporo hebe, pnące róże i bluszcze w wysokich cudnych wazonach, które fajnie wyglądają opadając w dół. Czyli na razie po prostu zielono. Do tego skalniaczek w bardzo dużej płaskiej misie z karłowatym jałowcem w roli głównej, wysypany otoczakami. Te kamyki najbardziej podobają się moim dzieciom. :)Posiałam też słoneczniki, ciekawa jestem, co z tego wyniknie.I clematisy - pną się po ścianach i po kratce na barierce balkonu, która niezbyt mi się podobała. Dojdą do tego tradycyjnie petunie (niskie, nie opadające), które w zeszłym roku przyprawiały wszystkich o zawrót głowy i lobelie. I nowość u mnie - zwisające pelargonie bluszczolistne, w oszałamiającym purpurowym kolorze. I wspominana już irga.Mój mąż ma rację, że chyba oszalałam... :) Już się nie mogę doczekać wspólnie spędzanych tu wieczorów przy podwieczorku lub kolacji.A co u Was?
      • Gość: Gosia1 Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 06.05.02, 12:14
        Ja posadziłam na moim balkoniku własnie te pelargonie zwisające i lobelie, będzie z tego cudny gąszcz!!! Poza tym w dużej donicy przepiękne żółte kwaty, kwitnące do późnej jesieni. Odrobinę przypominają margerytki, ale są niższe. Jak tylko dowiem się (przypomnę sobie) nazwę, zaraz Wam napiszę. W zeszłym roku miałam bidens, ale zrezygnowałam z niego, bo pod koniec lata robi się suchy i brzydko to wygląda. Pozdrawiam GosiaP.S. Czy któraś może mi poradzić, czy warto posiać przy kratce balkonowej pnący groszek?
    • Gość: Krutka Re: Kwiaty na balkonie IP: *.* 07.05.02, 10:03
      Ja w tym roku zaszalalam strasznie :)Nie wiem co z tego wyniknie, posadzilam na balkonie okolo 15 odmian roznych kwiatkow w 5 doniczkach. I tak rosna w nich w tej chwili: tunbergia, werbena, zeniszek, silver, rudbekia, szalwia, lobelia, polegatka, nasturcja, powojnik i jeszcze kilka, ktorych nazw w tej chwili nie pamietam.Nie chce w tym roku pelargoni ani surfini...Najbardziej podobaja mi sie tunbergia i polegatkaTylko obawiam sie, ze troche za gesto te wszystkie kwiatki posadzilam i jedne moga zagluszac drugie, zwyczajnie jak je wsadzalam, to nie zastanawialam sie, czy te roslinki mozna sadzic razem??Mam nadzieje, ze efekt nie bedzie najgorszy.Nasturce sa podobno czesto atakowane przez mszyce?? czy to prawda?? jesli tak, to chyba sie ich pozbede.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka