IP: *.* 27.06.02, 13:47
Fuga Ja naprawdę zazdroszczę Ci że Ty masz tylko takie amrtwienia jak narty Brzuszek itd.jestem mamą 1,5 rocznego Kuby i też marzę o tym abym za następne 1,5 roku mogła myśleć o rodzeństwie ale niestety wkopałam się w bagno.walczymy o swoje mieszkanie a tymczasem..."big_grinostaliśmy mieszkanie po babci mojego partnera" - istny szok wszystko do remontu oczywiście poszła na to kupa kasy łącznie z nowymi podłogami, ścianami itd....a teraz babcia doszła do wniosku że tak tu ładnie i ona zostaje, więc gnieździmy się w rójkę z małym w jednym pokoju bez perspektyw co dalej, a drugie dziecko ???Musiłaoby wisieć przy lampie bo na podłodze niewiele miejsca..Szok ale co zrobię wyniosę walizki ???A co spiralki to ja znoszę O.K. Może myślałabym o czymś innym ale wiem że nie moge sobie pozwolić na metody bardzie j naturalne i mniej ingerujące w organizm, a z drugiej strony w obenej sytuacji nie moge ryzykować .
Obserwuj wątek
    • Gość: Fuga Re: dla Fugi IP: *.* 27.06.02, 19:39
      Droga Mamo Kubisia,czytałam kiedyś na forum o tym, co was spotkało - kurczę, strasznie mi przykro :(Ja wiem, że to są tzw. happy traubles, ale jak się na tym głębię zastanowię, to myślę, że chyba bardziej niż nart czy brzuszka obawiam się, że swojej reakcji. Zaakceptowanie roli matki przyszło mi z trudem i boję, że nowa rola - mamy dwójki maluchów, może mnie po prostu przerosnąć, przeraża mnie wizja depresji poporodowej, siebie z pretensjami do dziecka i całego świata...teraz jest nam stosunkowo lekko, mam tego świadomość, bo mamy nianię, która opiekuje się małą od 8.30 do 17.00 i wtedy ja mogę zając się czymś innym, mam czas dla siebie etc, ale jednocześnie potworne wyrzuty sumienia i strach, jak to by byo gdybym była sama...No i przede wszystkim - nie wiem, czy mój organizm ( jestem raczej słabowita, chorowita i rachityczna ) podoła następnemu obiciążeniu.Myślę sobie - czy nie możecie czegoś wynając, choż z drugiej strony rozumiem, jak bardzo oszukani musicie się czuć włożywszy pewnie większośc oszczędności w remony KOMUŚ mieszkania.Jednakże wierz mi, że chyba w każdje rodzinie sa takie lub inne problemy, szczególnie, że strasi ludzie tracą umiejętność obiektywnego osądu sytuacji - wiem coś o tym, wierz mi...Pozdrawiam Cię ciepło trzymajcie sięGosiaPS mieszkasz w Warszawie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka