Dodaj do ulubionych

wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu....

29.11.06, 16:35
to nie jest podpucha, nie jestem trollem...jak niektóre myslą i podejrzewają.
Wczoraj zakłądałam wątek na emamie dotyczący braku okresu. Poszłam dzis do
ginekologa.Ledwo się dostałam.No i po wejściu do gabinetu lekarz krzyczy
(kobieta) odmawiam pani zrobienia badań, bo przyszła pani z dzieckiem. No i
wypędziła mnie. Odebałam cytologię z przed 2 miesięcy i okazuje się że mam
stan zapalny. Poszłam na skargę do kierownika, złożyłam na piśmie. Pani
doktor poweidziała mi ze nie jest niańką do mojego dziecka, i żebym nie
przychodziła z dzieckiem. Szlag mnie trafił... do h...
nic nie załatwiłam , brzuch mnie boli okresu nie mam już od 2 tyg od daty w
której powinnam dostac. W tym roku już się nie dostanę, bo limit wyczrpany,
na badania za 300 zł mnie nie stac, plus wizyta, czyli jakieś 400 zł. No to
chyba muszę zapomnieć o leczeniu.
Obserwuj wątek
    • hanka_79 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:40
      No ale jak Ty to sobie wyobrażałaś? Że się rozkraczysz, za przeproszeniem, na
      samolocie, a dziecko co? Będzie siedziało i patrzyło? Czy jak?
      O jakich badaniach za 300 zł mówisz? Przecież za wizytę płacisz około 60zł,
      plus ewentualne leki.
      I radzę nie lekceważyć braku miesiączki, bo jeśli to nie ciąża, to mogą być
      poważne kłopoty.
      Pozdrawiam.
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:43
        słuchaj, nie nie czekałam aż się rozkraczę, ael połozna moggła zabrać dziecko
        do drugiego pokoiku na chwilę, ale miała też problem. Wiesz to ja chyba nigdy
        nie pójdę skoro z dzieckiem wszędzie nie miło patrzą.
      • sir.vimes Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:44
        Dziecko w wózku nigdy nie przeszkadzało w niczym moim lekarzom.
        • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:46
          sir.vimes napisała:

          > Dziecko w wózku nigdy nie przeszkadzało w niczym moim lekarzom.


          kazała mi jeszcze podpisać ze odmawiam zbadania się. A ja wyszła z gabinetu jak
          zaczęła normalnie przeklinac.
    • sir.vimes Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:42
      Niesamowite... Mój mąż ostatnio był u lekarza swojego (laryngologa) , musiał
      zabrać ze sobą dzieciaka (a to jest już duża kobita, a nie żaden maluszek). Pani
      nie tylko wręczyła jej jakieś "druki do wypełnienia" ale zaproponowała , że przy
      okazji ją też obejrzy.
      Strasznie niemiła ta twoja ginekolog, dziwna sprawa.
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:45
        sir.vimes napisała:

        > Niesamowite... Mój mąż ostatnio był u lekarza swojego (laryngologa) , musiał
        > zabrać ze sobą dzieciaka (a to jest już duża kobita, a nie żaden maluszek).
        Pan
        > i
        > nie tylko wręczyła jej jakieś "druki do wypełnienia" ale zaproponowała , że
        prz
        > y
        > okazji ją też obejrzy.
        > Strasznie niemiła ta twoja ginekolog, dziwna sprawa.


        ale wiesz co że z lewdowścią się dostałam, jako dodatkowa osoba z poza listy i
        mi taki numer wykręciła,że się płakać chce. Napewno w tym roku już nie pójdę,
        nie wyobrażam sobie tego nawet.
        • wiki1406 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 13:07
          ja chodzę do lekarzy zawsze z moją córką bo nie mam z kim jej zostawić ,
          wytłumaczyłam jej że musi na mnie poczekać przed gabinetem.Zawsze poproszę jakąś
          panią o przypilnowanie jej i nie ma problemu.do innych lekarzy wchodzi ze mną i
          nie spotkałam się aby komuś to przeszkadzało....
      • hanka_79 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:45
        Laryngolog, dermatolog czy rodzinny spoko, ale do gina dziecka nie biorę! Moje
        zdziwienie może stąd, że nigdy nie byłam w gabinecie, gdzie jest więcej niż
        jedna osoba, czyli moja ginekolog.
        • hanka_79 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:46
          Ha! To trzeba było ją zapytać czy w takim razie może to być izyta prywatna- nie
          byłoby pewnie kłopotu. Niestety, tak to jest.
        • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:47
          hanka_79 napisała:

          > Laryngolog, dermatolog czy rodzinny spoko, ale do gina dziecka nie biorę!
          Moje
          > zdziwienie może stąd, że nigdy nie byłam w gabinecie, gdzie jest więcej niż
          > jedna osoba, czyli moja ginekolog.


          no to słychaj chhyba do 18 roku życia dziecka nie pójdę do lekarza.Albo może do
          takiego wieku gdzie będzie mogło dziecko zaczekać na mnie przed gabuinetem, bo
          ja nie mam opiekunki do dziecka.
          • sir.vimes Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:52
            No właśnie, nie zawsze jest taka możliwość, że ma się z kim zostawić dziecko.
            Normalny lekarz też człowiek, nawet jeśli nie ma dzieci, powinien zrozumieć
            trudną sytuację. A jeżeli twoje dziecko jest "wóżkowe" jeszcze to nie widzę
            żadnego problemu nawet u gina - stawia się wózek w kąciku gabinetu, i tyle. 15
            minut przecież dziecko przeżyje, nie będziesz się przecież z fotela zrywałasmile
            Dziwna ta pani, jak dla mnie.
    • kotbehemot6 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:46
      dno..odmówić pomocy lekarskiej z powodu dziecka, to sie kwalifikuje na skargę Izby Lekarskiej.Jest tysiące sposóbów,zeby dziecko nie musiało widziec badania tylko wytstraczy odrobina dobrej woli. wybaczcie koleżanki myślące inaczej,ale wasz tok myślenia trąci głęboką komuną--przypomnę,ze to lekarz jest dla nas a nie my dla lekarza.
      • hanka_79 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:48
        No dobra, ale to, że Ci kazała podpisać dokument, że nie chciałaś się zbadać,
        to już chyba trollem zalatuje.
        • marta76 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:50
          raz byłam państwowo.Młody poczekał u położnej za drzwiami.Nie było problemu.
        • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:50
          hanka_79 napisała:

          > No dobra, ale to, że Ci kazała podpisać dokument, że nie chciałaś się zbadać,
          > to już chyba trollem zalatuje.


          w karcie napisała ze odmawiam zbadania i kazała mi podpisac.
          • wegatka Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:04
            I podpisałaś???
            • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:05
              wegatka napisała:

              > I podpisałaś???


              no co Ty. poszłam do kierownika i napisałam skargę.
              • wegatka Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 18:33
                Uffffff wink)
    • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:50
      powiedziałam ze nie mam okresu , ze w ciązy raczej nie jestem, dolega mi coś
      innego. Ona na to w takim razie żadnych skierowań pani nie dostanie, niech pani
      zrobi próbe z moczu w "kiblu" - no wiecie co! takie odezwanie, krzyczała
      wielkim tonem, jak można tak się zachowywać. Podejrzewam u siebie coś z
      tarczyca.Powiedziała ze skierowanie na badania na tarczycę ginekolog nie
      wystawia.Dowiedizałam się właśnie tutaj na forum ze jednak gin wystawia ale
      jest to nie prawdą.
      • malgra Re: idź do kogoś innego 29.11.06, 16:54
        ja do takiej małpy już bym nie poszła.Wogóle uważam,że mężczyna ginekolog ma
        zupełnie inne podejście do pacjentki niż kobieta, mimo,że to ten sam zawód
        przecież.
        • mamaszymka12 Re: idź do kogoś innego 29.11.06, 17:05
          malgra napisała:

          > ja do takiej małpy już bym nie poszła.Wogóle uważam,że mężczyna ginekolog ma
          > zupełnie inne podejście do pacjentki niż kobieta, mimo,że to ten sam zawód
          > przecież.


          widzisz, nie tak łatwo jest się dostac do kogoś innego, wszystki przychodnie w
          okolicy mnie nie przyjma w tym roku.A ja jeszcze jechałam kawałek, do tej
          właśnie. I nici.
      • mamciakam Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:06
        gin wypisuje skierowania na badania tarczycy bo ja takowe dostałam,
        tylko troch mi tu cos nie pasi spotkalam juz piz....ch lek ale zeby tokigo...
        sorki ale czy napewno to nie trolloeanie no dobra wyrzucił,ale dok. podpisywac
        miałas????????? ja chodze do gin. z dzieciakami jak nie mam z kim zostawuic ale
        albo prosze babeczki czekajace albo połozna.i niktmi nigdy nie odmówił czasami
        nawet przepuszcza
        (a moze ci sie poprostu nudzi .... i piszesz byle pisac?
        pozdrawiam)
        • marta76 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:09
          Słuchaj napewno te 100 zł jakos wysupłacie.Najwyżej prezenty będa mniejsze.Idx
          do prywtnego,nie czekaj.Potem do zwykłego internisty w przychodzi ,on da Ci
          skierowanie.
        • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:09
          mamciakam napisała:

          > gin wypisuje skierowania na badania tarczycy bo ja takowe dostałam,
          > tylko troch mi tu cos nie pasi spotkalam juz piz....ch lek ale zeby tokigo...
          > sorki ale czy napewno to nie trolloeanie no dobra wyrzucił,ale dok. podpisywac
          > miałas????????? ja chodze do gin. z dzieciakami jak nie mam z kim zostawuic
          ale
          > albo prosze babeczki czekajace albo połozna.i niktmi nigdy nie odmówił czasami
          > nawet przepuszcza
          > (a moze ci sie poprostu nudzi .... i piszesz byle pisac?
          > pozdrawiam)


          weźmnie dziewczyno nie denerwuj, bo to nie sa żarty.
    • teraz_asia Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:51
      W większości gabinetów ginekologicznych istnieje coś takiego jak parawan,
      stojący przed fotelem, albo fotel jest ustawiony tyłem do wejścia i biurka z
      krzesłem. Przez prawie całą ciążę chodziłam do ginekologa z pięcioletnim synem,
      bo po prostu nie miałam go z kim zostawić. Za każdym razem-zero problemu. Mały
      dostawał do ręki książeczkę z rebusami, długopis, siadał przy biurku i miał w
      nosie, co ja robię za tym parawanemsmile)Nawet dużo młodsze dziecko można zająć
      czymś przez kilka minut, przecież samo badanie na fotelu to chwila. A prywatnie
      faktycznie, wizyta z podstawowymi badaniami nie powinna przekroczyć 100-150 zł
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:52
        teraz_asia napisała:

        > W większości gabinetów ginekologicznych istnieje coś takiego jak parawan,
        > stojący przed fotelem, albo fotel jest ustawiony tyłem do wejścia i biurka z
        > krzesłem. Przez prawie całą ciążę chodziłam do ginekologa z pięcioletnim
        synem,
        >
        > bo po prostu nie miałam go z kim zostawić. Za każdym razem-zero problemu.
        Mały
        > dostawał do ręki książeczkę z rebusami, długopis, siadał przy biurku i miał w
        > nosie, co ja robię za tym parawanemsmile)Nawet dużo młodsze dziecko można zająć
        > czymś przez kilka minut, przecież samo badanie na fotelu to chwila. A
        prywatnie
        >
        > faktycznie, wizyta z podstawowymi badaniami nie powinna przekroczyć 100-150 zł



        no niestety badania hormonalne, te co chce zrobić kosztuja 300 zł albo i ponad
        w niektórych gabinetach bo się pytałam.
        • sir.vimes Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:54
          A upewnij się czy te badanie się w twojej przychodni wykonuje za darmo. Bo ja
          zazwyczaj musiałam za niektóre płacić (za niektóre hormony). Więc może być i
          tak, że niepotrzebnie się nastresowałaś a i tak trzeba będzie iść prywatnie.
          • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:56
            sir.vimes napisała:

            > A upewnij się czy te badanie się w twojej przychodni wykonuje za darmo. Bo ja
            > zazwyczaj musiałam za niektóre płacić (za niektóre hormony). Więc może być i
            > tak, że niepotrzebnie się nastresowałaś a i tak trzeba będzie iść prywatnie.



            tak jeśli mam skierowanie to większośc badan bezpłatnie.Ja nie mam tyle
            pieniędzy, nie po to płaci się składki zeby dokładac do interesu Państwa.
      • demarta teraz asia 29.11.06, 17:05
        milcz dziewczyno, bo jak się hanka79 dowie....!!!! wink))))
    • marta76 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 16:52
      dlatego tylko raz byłam u naszej państwowo.Tez jest chamka nie z tej ziemi.Jak
      zobaczyła,że miałam cc to powiedziała,no nie namęczyła sie pani.Dopiero jak JEj
      powiedziałam,że miałam cc po 12 godzinach skurczy to się zamknęła.
    • koma.edziecko Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:16
      Ja też nie widzę problemu żeby iść do gina z dzieckiem.
      Byłam nawet u Profesora, orzeczkia Zusu w prywatnej klinice z ośmiomiesięczną
      Oliwką w wózku,Pan doktor nie miał nic przeciwko,jeszcze zagadywał małą i robił
      do niej słodkie miny więc wszystko zależy od dobrej woli lekarza.
      Fotel był za parawanem,Oliwka posiedziała w wózku i poczekała grzecznie na
      mamusię.
    • iwles Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:41
      Skoro chcesz tylko skierowanie na badania hormonalne - to może ci je wystawić
      twój lekarz pierwszego kontaktu.
    • kasiaiola1 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 17:45
      Rozumiem że dziecko jest małe? Bardzo dziwna ta twoja ginekolog.... chyba
      cierpi na ostry zespół niedopchnięcia!!!!!! Ja też chodziłam z synkiem do
      ginekologa i nie patrzył jak sie "rozkraczam" na samolocie jak to napisała
      jedna bardzo mądra mama!!!! Siedział sobie spokojnie w wózeczku a samolot był
      za parawanem!!!!!!!!!więc nie ma co się tak unosić!!!! Ja wychowywałam go od
      samego początku sama i nie miałam go z kim zostawić więc wszędzie chodził ze
      mną i nic mu z tego powodu nie "ubyło". Zmień przychodnie tylko tyle mogę ci
      poradzić i się nie przejmuj.
    • mathiola Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 18:27
      chodziłam do ginekologa z dzieckiem kiedy nie miałam co z nim zrobić, znam
      dziewczynę, która chodzi z dzieckiem, bo inaczej wcale by się nie leczyła. To
      sie da zrobić tak, żeby było dobrze. Wystarczy odrobina dobrej woli i takiego
      zwykłego, ludzkiego podejścia do drugiego człowieka, którego w tym przypadku
      zabrakło.
    • olamad Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 18:51
      Idź do lekarza pierwszego kontaktu i powiedz, ze ginekolog odmówił zbadania
      Cię - nie powinno byc problemu ze skierowaniem.
      A swoja drogą, to bardzo dziwne, co piszesz (o zachowaniu lekarki) - trollem
      zalatuje!
    • luxure Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 19:22
      Dziewczyno a skąd Ty wytrzasnęłaś te ceny?! Badanie 60 + cytologia 30 czyli
      niecała stówa i to w Warszawce ( w mojej klinice z pracy) jeśli chcesz
      wiedzieć.... a 400 to nie wiem gdzie chyba w Honolulu?
      Jak ja bym czekała na wizytę w rejonie państwowo to bym sie predzej emerytury
      doczekała
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 07:29
        luxure napisała:

        > Dziewczyno a skąd Ty wytrzasnęłaś te ceny?! Badanie 60 + cytologia 30 czyli
        > niecała stówa i to w Warszawce ( w mojej klinice z pracy) jeśli chcesz
        > wiedzieć.... a 400 to nie wiem gdzie chyba w Honolulu?
        > Jak ja bym czekała na wizytę w rejonie państwowo to bym sie predzej emerytury
        > doczekała

        badania hormonalne to nie cytologia. Zaptaj o badania, to sie dowiesz ile
        kosztują
    • mamarazydwa1 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 20:27
      Ja byłam na wizycie jak mały skończył 2 m-ce - nie miałam go jak zostawić. Byłam
      prywatnie i mały został w foteliku podczas badania. Ale starszego chyba bym nie
      zabrała - znalazłabym kogoś do opieki na te 3 godzinki (tyle zajmuje mi
      dojechanie, poczekalnia, wizyta i powrót od ginki w sumie). A dla 2
      miesięczniaka niestety cycków zostawić nie mogłam...
    • mongolia4 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 20:38
      Ja jak musza isc do lekarza to tez nie mam nikogo z kim bym mogla dzecko
      zostawic,wiec maz bierze wolne albo sie zwalnia z pracy pare godzin.
    • teraz_asia Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 21:58
      Jedna z odpowiedzi poddawała w wątpliwość możliwość takiego zachowania się
      lekarki i sugerowała podpuchę. Cóż, ja wierzę. Ostatni raz byłam u ginekologa w
      przychodni państwowej z pięć lat temu, kiedy pilnie potrzebowałam recepty na
      tabletki anty. Weszłam 25 min przed końcem przyjmowania pacjentów. Pan doktor
      przyjął mnie z papierosem w ręce, w gabinecie siedziały trzy osoby w pozach
      swobodnych (w tym jedna pani półdupkiem na biurku), zrelaksowany lekarz
      poprosił mnie do pokoju badań, oddzielonym tylko półścianką i nie odkładając
      papierosa wypisał mi receptę, zadając mi równoczesnie kilka rutynowych pytań np
      o date ost. miesiączki itp., czego mogli wysłuchać wszyscy zgromadzeni. Olałam,
      nie zrobiłam awantury, i tak uznałam, że więcej się tu nie pojawię, tylko tak
      sie zastanowiłam po wyjściu: a gdybym tak potrzebowała badania? Ciekawe, czy
      zaprosiłby znajomych do oglądania? Od tamtej pory chodzę wyłącznie prywatnie.
    • krtek7 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 22:22
      Dziwi mnie to bardzo. Kilka razy byłam świadkiem jak do ginekologa przychodziły
      kobiety z dzieckiem lub z dziećmi i nigdy nie było problemu - położna na chwilę
      zaopiekowała się nimi.

      A jeśli chodzi o płatne wizyty - czy już w całej Polsce tak jest? Mam ostatnio
      problem zdrowotny i muszę płacić za wizyty u ginekologa w przychodni...
    • lacido Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 29.11.06, 23:22
      Aż brakuje słów, zeby opisać zachowanie tej lekarki.Beac kiedyś i gina
      widziałam mamę w zaawansowanej ciązy z ok 5-letnim synkiem i wiecie co ta babka
      zrobiła????JAk przyszła jej kolej to bez słowa weszła do gabinetu zamykając
      synkowi drzwi przed nosem a mały stał pod gabinetem i wył w niebogłosy dopiero
      jakaś pacjentka wzięła na kolana, dałą rogalika i pocieszyła i zastanawiam się
      czy matka nie miała innego wyjścia czy taka bez wyobraźni.Swoją drogo tydzień
      yemu byłam u dentystki, rutynowa kontrola więc zabrałąm ze sobą 9m syna, pani w
      poczekalni przepuściła mnie bez problemu a w gabinecie usiadłam na fotelu razem
      z synem smile))))))) lekarka powiedziała żeby się przyzwyczajał do
      fartuchów smile)))))
    • j2334 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 00:36
      mamaszymka12 napisała:

      > to nie jest podpucha, nie jestem trollem...jak niektóre myslą i podejrzewają.
      > Wczoraj zakłądałam wątek na emamie dotyczący braku okresu. Poszłam dzis do
      > ginekologa.Ledwo się dostałam.No i po wejściu do gabinetu lekarz krzyczy
      > (kobieta) odmawiam pani zrobienia badań, bo przyszła pani z dzieckiem. No i
      > wypędziła mnie. Odebałam cytologię z przed 2 miesięcy i okazuje się że mam
      > stan zapalny. Poszłam na skargę do kierownika, złożyłam na piśmie. Pani
      > doktor poweidziała mi ze nie jest niańką do mojego dziecka, i żebym nie
      > przychodziła z dzieckiem. Szlag mnie trafił... do h...
      > nic nie załatwiłam , brzuch mnie boli okresu nie mam już od 2 tyg od daty w
      > której powinnam dostac. W tym roku już się nie dostanę, bo limit wyczrpany,
      > na badania za 300 zł mnie nie stac, plus wizyta, czyli jakieś 400 zł. No to
      > chyba muszę zapomnieć o leczeniu.


      Czegos tu nie rozumiem.Z twojego postu wynika ,ze jednak probowalas wymusic na
      lekarce skierowanie na badania.tak dokladnie podajesz ich cene.A skad ta
      pewnosc ,ze tobie akurat teraz potrzebne jest badanie wybranych przez siebie
      hormonow.Nie uwazasz ,ze sama sie w tym wszystkim zakrecilas? .A to
      podpisywanie zgody na badanie? przeciez to chyba nie mial byc zabieg ,na ktory
      podpisuje sie zgode.Paranoja.
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 07:46
        j2334 napisała:
        Czegos tu nie rozumiem.Z twojego postu wynika ,ze jednak probowalas wymusic na
        > lekarce skierowanie na badania.tak dokladnie podajesz ich cene.A skad ta
        > pewnosc ,ze tobie akurat teraz potrzebne jest badanie wybranych przez siebie
        > hormonow.Nie uwazasz ,ze sama sie w tym wszystkim zakrecilas? .A to
        > podpisywanie zgody na badanie? przeciez to chyba nie mial byc zabieg ,na
        ktory
        > podpisuje sie zgode.Paranoja


        uważam że tylko takie badanie da mi pewnośc, co dolega, cytologię odebrałam,
        pogorszyła mi się, badani ginekologiczne nie stwierdzi nic z hormonami.Testy
        ciązowe zrobiłam wyszły negatywnie.To co mogę jeszcze zrobić? Gin jest od ciąż
        tylko czy od dolegliwości.
    • edorka1 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 07:53
      No bo kobieto jest koniec roku i pan doktorek ma limity ponaciągane, a wogóle to te limity to on ma dla prywatnych pacjentek, które w ramach bonusu mogą sobie przyjść do niego też pańtwowo i on je obsłuży jak człowiek i jeszcze da cytologię na Fundusz...
      Prywatnie gdzie chadzam chadzają dziewczyny z dziećmi i nawet są dla tych dzieci misie...
      I problemu nie ma.
      • mamaszymka12 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 08:03
        edorka1 napisała:

        > No bo kobieto jest koniec roku i pan doktorek ma limity ponaciągane, a wogóle
        t
        > o te limity to on ma dla prywatnych pacjentek, które w ramach bonusu mogą
        sobie
        > przyjść do niego też pańtwowo i on je obsłuży jak człowiek i jeszcze da cytolo
        > gię na Fundusz...
        > Prywatnie gdzie chadzam chadzają dziewczyny z dziećmi i nawet są dla tych
        dziec
        > i misie...
        > I problemu nie ma.
        >


        kochana ja to wiem. Jak bym była znajoma tez wstrętnej baby wczorajszej to
        byłabym obsłużona, a tak mnie wpędziła. I myślisz że skarga coś da? Ja napiszę
        wyzej, bo to nie do pomyślenia.
        • edorka1 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 08:09
          Myślę że nic nie da. Najwyżej pan doktorek stwierdzi że masz wściek macicy albo początki przedwczesnej menopauzy,a on jako bogobojny nie będzie Ci przy dziecięciu kazał się obnażać, a na górze w to uwierzą. Ale napisałabym skargę. Chamstwu należy sie przeciwstawiać.
    • maadzik3 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 09:14
      No coz, sa ludzie, zamki i klamki... Spotkalam milych i uczynnych lekarzy w
      zyciu - rowniez tych "panstwowych", ale spotkalam tez wyjatkowe okazy, no moze
      nie az takie, ale jednak smile))) A co do terminow - szukaj po przychodniach.
      Ostatnio majac skierowanie dla dziecka do laryngologa w jednej przychodni
      uslyszalam zeby zadzwonic w styczniu (!) a w drugiej przyjeli mnie od reki. Tu i
      tu specjalistyczna przychodnia, to samo miasto, c'est la viesmile))
      M.
      • agmar3 Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 10:56
        może idź do innej przychodni
    • weronikarb Re: wyrzucił mnie dzis ginekolog z gabinetu.... 30.11.06, 12:40
      jejku to gina trzeba sie zapisywać ???
      Ja wczoraj zadzwonilam do swojej przychodni o ktorej przyjmuje gin i czy duzo
      ludzi.Poszlam o 11.30 wyszlam z przychodni o 12.30 w tym ze bylam jeszcze
      zapisac sie na usg piersi profilaktycznie dostalam skierowanie (mam termin na 8
      grudnia) oraz do apteki po lekarstwa (te sa drogie jak diabli)

      Gin mila i uczynna, bardzo dokladnie przebadala, wysluchala i pozartowala.
      Podejrzewam ze jak poszlabym z synem to znalazlaby mu zajecie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka