mamaszymka12
29.11.06, 16:35
to nie jest podpucha, nie jestem trollem...jak niektóre myslą i podejrzewają.
Wczoraj zakłądałam wątek na emamie dotyczący braku okresu. Poszłam dzis do
ginekologa.Ledwo się dostałam.No i po wejściu do gabinetu lekarz krzyczy
(kobieta) odmawiam pani zrobienia badań, bo przyszła pani z dzieckiem. No i
wypędziła mnie. Odebałam cytologię z przed 2 miesięcy i okazuje się że mam
stan zapalny. Poszłam na skargę do kierownika, złożyłam na piśmie. Pani
doktor poweidziała mi ze nie jest niańką do mojego dziecka, i żebym nie
przychodziła z dzieckiem. Szlag mnie trafił... do h...
nic nie załatwiłam , brzuch mnie boli okresu nie mam już od 2 tyg od daty w
której powinnam dostac. W tym roku już się nie dostanę, bo limit wyczrpany,
na badania za 300 zł mnie nie stac, plus wizyta, czyli jakieś 400 zł. No to
chyba muszę zapomnieć o leczeniu.