Dodaj do ulubionych

Ratunku stres mnie wykańcza!

06.12.06, 21:53
Od kilku dni przeżwam prawdziwą katorgę, mam dosc i juz wysiadam.
Udało mi sie dostac prace , przeszłam przez testy kwalifikacyjne(choc nie
dokonca napisane pozytywnie ale pobiłam tłumy) nastepnie bardzo szczególową
rozmowe w wyniku ktorej stwierdzono ze zostaje przyjeta ( wyłoniono mnie z
tłumu gdzie było około 20 osob na miejsce)Moja radosc nie miala konca do
chwili obecnej. Z dniem 1 grudnia podpisałam umowe jednak nie zaczełam od
tego dnia pracy , najpierw zostałam wysłana na tygodniowe szkolenie z
zaawansowanej znajomosci Excela ktore ma dac mi certyfikat
ukonczenia.Wszystko byłoby super gdyby nie fakt że osoba która prowadzi
szkolenie zaczeła sie nademną pastwic ,od razu mnie skresliła, fakt nie
jestem super biegła w Excelu ale miałam nadzieje ze szkolenie to zmieni ,
czegos na spokojnie sie naucze , a kobieta z gory sie do mnie uprzedziła ,
krytykuje mnie publicznie ,wiecznie ruga ,strofuje,ja w takich warunkach
zestresowana sytuacją nie moge nauczyc sie niczego ba!moje ogolne wiadomosci
ze znajomosci programu szlag trafia , nie moge na luzie pracowac mam wieczny
stres i komentatora za plecami ( powiedziała ostatnio ze nie spuszcza mnie z
oczu od wielu dni!)Co ciekawe na szkoleniu tym są osoby ktore nie tylko nie
znaja Excela ale podstawowej obsługi komputera , nie umieja zapisac pliku na
pulpicie!I owe starsze panie są głaskane,siedzą luzik, kobieta ktora prowadzi
szkolenie wykonuje za nie wszystkie zadania , jest do nich nastawiona
pozytywnie a mnie nie nie cierpi , gdy prosze ją o pomoc olewa , odmawia po
czym publicznie ochrzania jak to nie wykonuje zadan , za to sama wykonuje je
za panią ktora nie umie nawet obsługiwac komputera i jeszcze chwali !!!
Dzis juz przeszła sama siebie stwierdziła na forum ze nic nie umiem i
korzystam z pomocy osoby obok ( obok siedzi jedna ze starszych pan ktora ni
hu hu za ktora to ona robi zadania ! a ja pokazuje podstawowe czynnosci!)rece
mi opadły , moge miec jak w banku ze zrobi wszystko zeby mnie udupic , mam
wrazenie ze chce mi udowodnic ze ona jest górą ze od niej wszystko zalezy ,
boje sie ze przekresli mi szanse na dobrą prace , zostalam juz przyjeta
dostac sie nie było łatwo a tu nagle taka sytuacja!Czy myslicie ze jak ona
nie zaliczy mi tego szkolenia ( ewidentnie jest do mnie na NIE)to moj
pracodawaca moze odstapic od umowy????Stres mnie wykancza !
Obserwuj wątek
    • anyamama Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 22:42
      kurcze, musisz z ta kobieta pogadac. i to stanowczo- ze nie podoba Ci sie takie
      jej zachowanie, a przy okazji mozesz powedziec tez o tym problemie swojemu
      szefowi. bedzie dobrze, naprawde nie warto tracic nerwow na takie babsztyle!
      nie ona jedyna prowadzi takie kursy...a konkurencja duzawink
      • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 22:58
        Ale pytanie jak takie szkolenie ma sie do zatrudnienia ? podpisałam juz umowe
        a ona moze narobic mi koło pióra ,doniesc ze nic nie wiem ze sie nie nadaje i
        niezalliczyc szkolenia w wyniku czego szef odstąpi od umowy???jakie było by to
        niesprawieliwe gdyby te zupełnie nie kumate osoby ktorym pomaga zaliczyły i
        podjeły prace!
        Wkoncu szkolenie powinno słuzyc zdobywaniu wiedzy a nie stresowi!
        Ja nie moge sie skupic , nie moge pracować , tak mnie wpedza ta kobieta ,
        bozszz coz za pecha mamuncertain
      • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:00
        Aha dodam ze mówiłam jej ze troche niesprawiedliwie mnie ocenia , zle
        podchodzi , wycedziła ze nie bedzie ze mną dyskutowac i skrytykowała ze nie
        zrobiłam czegos tam...
        • demarta Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:15
          czy ta pani jest zatrudniona w te samej firmie co ty?
          czy moze jest to firma "podwykonawca" w zakresie szkoleń?

          jeśli to drugie, to na twoim miejscu spokojnie acz rozważnie rozmówiłabym się z
          kimś w imieniu pracodawcy, co by więcej takich firm nie podnajmowali.

          daj znać jak tam się dalej trzymasz!!!
          • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:40
            Tak to firma podwykonawca,z tym ze ja jestem zatrudniona w panstwowym urzedzie
            a nie u prywatnego racodawcy , jestem nowa nie wiem czy wiele moge...
            • anyamama Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:48
              zachowanie tej pani przypomina mobbing, i pewnie nim jest. a to juz powazna
              sprawa. tak czy inaczej, jak najszybciej zglos ten problem swemu pracodawcy, a
              na kursie rob swoje- musisz sie po prostu opacenrzyc...
              • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:56
                problem w tym ze nie umiem robic swojego i totalnie sie głubie tak mnie
                stresuje ta sytuacja i ta kobieta ,gdyby byla życzliwa pewnie z latwoscią
                uporałabym sie z tym Excelem a tak dodatkowo stres mnie zżera, czuje sie tym
                gorzej ze obok zupełnie nie kumata osoba moze liczyc na pomoc życzliwosc a ja
                tylko na publiczne negatywne komentarze albo na lekcewazenie w postaci
                ignorowania mojej osoby.
                • anyamama Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 06.12.06, 23:59
                  to nie pozwol sobie na to! i nie patrz na innych. musisz wyluzowac i olac te
                  babe- i zrobic jeszcze to, co pisalam powyzej. niestety, jest wielu ludzi,
                  ktorym brakuje zwyklej, ludzkiej zyczliwosci. i za takimi ludzmi tez trzeba
                  nauczyc sie zyc. kurs nie bedzie trwal wiecznie, i czemu zakladzasz, ze go nie
                  zdasz?
                  3mam kciuki za Ciebie, zeby bylo dobrzesmile
            • demarta malgo 06.12.06, 23:57
              zrób to, jeśli m=nie dla siebie samej, to w swojej własnej obronie. i bądź
              pierwsza!!! wyartykułuj z siebie krytykę na temat tej pani, zanim ta pani
              skrytykuje ciebie w oczach twojego pracodawcy, może ci się to wydać pierdołą,
              ale to naprawdę istotne. sa takie sytuacje w życiu, kiedy wygrywa ten, kto jest
              pierwszy.
              nie chodzi o zbesztanie, bezgraniczną krytykę, chodzi o sformułowanie z
              uśmiechem na twarzy faktu, ze jako dojrzała, rozumna kobieta jesteś traktowana
              jak idiotka i nie tego spodziewałaś się po profesjonalnej firmie.
              • demarta Re: malgo 07.12.06, 00:04
                a tak na marginesie możesz zapłacić sama za osobne korepetycje z excela. niech
                ta pani powie pracodawcy nawet, ze się nie nadajesz. ale jesteś w stanie
                nauczyć się programu poza firma i tą panią i udowodnić przez to w firmie, ze
                potrafisz to, czego wymagają.
                • janka007 Re: malgo 07.12.06, 00:12
                  Pracodawcę trzeba uprzedzić, ale warto też dowiedzieć się, kto jest
                  organizatorem kursów i poskarżyć się jemu. Prawdopodobnie ktos kto zatrudnia tę
                  panią nie orientuje się w jej aroganckim zachowaniu, ale raczej zależy mu na
                  tym, zeby nie zrażała potencjalnych klientów.
                  Pewnie masz umowę na czas określony, raczej ci jej nie rozwiążą, ale mogą nie
                  przedłużyć. Jeśli potrzebujesz na wejście Excela, mozesz mieć w pracy problem
                  bez tego certyfikatu.
                  Są różne urzedy publiczne, takie które wykorzystują pracowników i takie w
                  których panuje domowe ciepełko. Nie wiadomo, do której grupy zalicza się ten
                  twój.
                  • malgo28 Re: malgo 07.12.06, 00:18
                    Mam umowe do 2010 roku od razu bez okresu próbnego , bo jestem osobą z
                    umiarkowanym stopniem niepełnosprawnosci po leczeniu onkologicznym.A Excel heh
                    nie bedzie w takim stopniu w mojej pracy wykorzystywany nie mniej jednak
                    wymogiem jest jego znajomosc.
                • malgo28 Re: malgo 07.12.06, 00:16
                  Tzn myslisz o tym abym zrobiła ten certyfikat prywatnie?Nie wiem czy jest taka
                  mozliwosc ... a szkoda bo było by super , mogłabym spokojnie na luzie
                  przyswajac wiedze i bez trudu zaliczyc ,bez obaw ze ktos z góry mnie skresla i
                  uprzedza sie ot tak.Nie wiem jak to bedzie wygladac dalej moze jakos zalicze
                  choc przy niej wątpie,ona podkreslała ostatnio ze juz kogos udupila ale ta
                  osoba jest dłuzsza stazem ma inna sytuacje i ona bedzie zaliczac jeszcze raz w
                  styczniu , tak jakby chciała dac wyraznie odczuc ze to od niej zalezy czy
                  bedziemy miec te prace.Tak naprawde nie wiem jak jest bo w zasadzie mam juz
                  umowe , warunkiem jej podpisania nie było posiadanie certyfikatu to raczej w
                  ramach dokształcania pracowników, ale z drugiej strony znajomosc Excela była
                  jednym z wymagan do tej pracy ta pani wiec moze miec pole manewru by mi
                  zaszkodzic.
                  • demarta Re: malgo 08.12.06, 19:46
                    zupełnie niepotrzebnie czujesz się jak osoba, której ktoś zrobił wielką łaskę
                    bo ją przyjął do pracy. jako osoba niepełnosprawna jesteś srodkiem do celu,
                    twój pracodawca nie będzie płacił PFRON-u a twoja wypłata to dlaniego pewne
                    mniejsze koszta. ty zyskałaś pracę, a pracodawca dzięki tobie oszczędza. nie
                    czuj się jak ktoś kto coś dostał i nie dał nic w zamian. to interes dla obydwu
                    stron.
    • ziazia17 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 07.12.06, 07:16
      W wielu miastach sa organizowane BEZPŁATNE kursy i szkolenia dla osob pracujacych (i tylko takich). Miedzy innymi Excel, Word itp. Finansuje Unia Europejska. Dowiedz sie u siebie, moze sie zalapiesz i Pani-wielka-znawczyni pojdzie sie czesac. Niezaleznie oczywiscie zglos pracodawcy, nagraj jej zachowanie, po prostu ja u..p.
    • mawi_mawi Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 07.12.06, 09:18
      Witaj
      Proponuję abyś jeszcze raz porozmawiała z prowadzącą szkolenie i poinformowała,
      że jeśli nie przestanie Cię szykanować, zgłosisz sprawę swoich i jej
      przełożonych. Zapewnij ją, że na niczym innym Ci nie zalezy jak na tym, żeby ze
      szkolenia wynieść jak najwięcej.

      A tak naprawdę Excela najlepiej nauczysz się "w praniu" (prawdopodobnie
      większość z nas na żadnym kursie nigdy nie była, a pracuje w tym programie bez
      przeszkód). A na poczatek kup sobie jakiś podręcznik i poćwicz w domu.

      A może w trakcie rekrutacji wyeliminowałaś kogoś z jej rodziny albo jakąs
      znajomą? To by tłumaczyło jej niechęć do Ciebie.
      pozdr
      mawi

      Pozdr
      • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 07.12.06, 10:10
        Absolutnie nie bo nie znamy sie personalnie , ona skresliła mnie ot tak na
        poczatku widziala ze mam problemy wiec zamiast mi pomoc zaczeła mnie
        napadac ,publicznie krytykowac i byc niemiła, poprosiłam o pomoc hamsko
        odmówila pozniej sie wycofałam nie rozmawialam z nią to usłyszałam ze ona za
        mna chodzi i mnie obserwuje , jak juz Wam pisalam do innych osob jest zyczliwa
        moze tez dlatego ze to sa wiekowe panie a ja młoda atrakcyjna takze uwaza mnie
        za idiotke i udowadnia ze sie nie nadaje a ja w takich warunkach nie moge sie
        niczego nauczyc.
        • mami2 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 07.12.06, 10:44
          takie zachowanie jest niedopuszczalne w przypadku gdyby reprezentowała urząd,
          który Cie zatrudnił a co dopiero w przypadku firmy podwykonawczej! Tej babie
          sie chyba w doopie poprzewracało, naprawde! Robi szkolenia dla urzedu, czesze
          pewnie za to niemałe pieniądze i jeszcze ludzi w ten sposób traktuje! Ona ma
          Was tam wyszkolić, nauczyć programu a nie się znęcać. Ja na Twoim miejscu
          spróbowałabym wyczuć jaki jest układ tej babeczki z owym urzędem (bo moze być
          niestety, cos za pewnie mi sie to babsko zachowuje!) a jezeli nie ma zadnego to
          wal jak w dym do jakiejs dyrekcji! Rozumiem ze jest ci ciężko bo jestes swieża
          tam, ale bez przesady. To przeciez nie jest nawet nikt z tego urzedu. Ona
          powinna tam na uszach stanąc zeby Was nauczyc IMHO.
    • babka71 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 07.12.06, 11:17
      masz kompa w domu??
      to poćwicz sama, popros meza, znajomego i pokazesz babie fuck ofF i tyle n/t
      • malgo28 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 08.12.06, 19:35
        Ehhh dzis skonczyłam szkolenie ulżyło mi ogromnie oczywiscie nie obyło sie bez
        niemilej sytuacji , na zaliczeniu owa pani beszczelnie siadła obok mnie by
        obserwowac co robie , co mnie dekoncentrowało ogromnie , po czym gdy okazało
        sie ze cała grupa nie wie o co chodzi aby nie wyjsc na idiotke i zapobiedz
        sytuacji nikt nie zaliczył zaczeła robic im zadania mnie pomijając.W ogole była
        dla mnie niemiła takze pozwoliłam sobie z nia porozmawiac nerwy mnie zżarły ale
        wywaliłam to co lezało mi na wątrobie oczywiscie ta chciała udowodnic mi swoja
        wyzszosc podkreslając ze "bedzie rozmawiac z pracodawcą o naszych
        umiejetnosciach" chcąc abym sie wystraszyła i poczuła jaka to ona nie jest
        ważna.Tak naprawde nie wiem co dalej czy ona zaliczy mi to szkolenie bo owe
        certyfikaty maja byc wysłane bezposrednio do pracodawcy, powiedziala na forum
        ze nie wie czy bedzie miala wpływ na ewentualną ocene ( czy w takim
        certyfikacie znajduje sie jakas ocena??)
        Nie wytrzymałam napiecia i udałam sie do kadr zglosic cała sytuacje , panie
        były zaskoczone , stwierdziły ze ta pani nie jest nawet pracownikiem naszego
        Urzedu i nie ma na nic wpływu , oceniac mnie i moją prace moze moj przełozony i
        dyrektor wydziału a nie jakas pani od szkolen, zebym sie nie przejmowala
        normalnie przyszla do pracy ze nawet gdy nie zalicze to nie sprawi ze rozwiąza
        ze mna podpisana juz umowe,ze najwyzej poniej sie doszkole w tym temacie.
        Ciekawi mnie co bedzie dalej , czy ja zrobiłam dobrze ze zgłosiłam na nia
        skarge?Czy sie tym nie naraze do tego stopnia ze ona jakimis sposobami zrobi mi
        jednak koło pióra?gdybym byla orlem w tym temacie pewnie olalabym juz ta
        sytuacje ale niestety wiem ze nie posiadam super umiejetnosci ( jak zreszta
        wszyscy szkoleni tyle ze oni mieli jej pomoc a ja 0 i kody pod nogi) ehhh
        • frodolin Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 08.12.06, 19:59
          doskonale cię rozumiem dzisiaj właśnie lektor od angielskiego dał mi odczuć, że
          jestem nikim i nic nie umiem, tyle że ja nic się nie odezwałam bo gdybym to
          uczyniła to bym się rozpłakała a tego chciałam uniknąć, dziwi mnie to, że
          ludzie podejmujący się nauczania są tacy beznadziejni, idąc na kurs czy to
          płatny czy też nie oczekujemy tego , że ktoś czegoś nas nauczy, coś nam
          wytłumaczy a nie będzie chciał nam udowodnić, że on jest najmądrzejszy,
          widocznie ta pani jak i pan od angielskiego mają jakieś problemy natury
          psychicznej i przydałby im się psychiatra, pozdr.
        • demarta Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 08.12.06, 20:00
          malgo zrobiłaś to, co należało, jestem z ciebie dumna!!!! wink)
    • jufalka Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 09.12.06, 10:49
      aż się mi wierzyć nie chce że ktoś taki jest nauczycielem, rozumiem swoje uczucia, to zrozumiałe, że trudno czegokolwiek się nauczyć w takiej atmosferze... ale co zrobić... może przenieść się na jakiś inny kurs...
      • jufalka Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 09.12.06, 10:50
        tzn rozumiem TWOJE uczucia
        • berecik7 Re: Ratunku stres mnie wykańcza! 09.12.06, 22:08
          Wiesz, a ja jednak jestem wredna i mściwa. Zapamiętałabym sobie tą panią
          dokładnie, jej nazwisko, firmę , w której pracuje, i jak już troszkę pewniej
          bym się poczuła w pracy i miała ogólny ogląd sytuacji, to zabrałabym się za jej
          tyłek. W Polsce dlatego pracuje tylu niekompetentnych ludzi na niewłaściwych
          stanowiskach, bo sami im na to pozwalamy. Uszy po sobie, oby dotrwać do końca,
          a potem, to już nam się nie chce kruszyć kopii. A jest o co. Może na etat tej
          pani czeka ktoś zdolny, mily i kompetentny, ktoś, kto zasługuje na tę pracę,
          ale jej nie dostanie. I pojedzie do jakiejś Irlandii. A w Polsce zostaną takie
          przygłupy jak ta baba. Zastanów się nad tym!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka