Dodaj do ulubionych

Martwię się...

IP: *.* 21.10.02, 17:29
Boże tak bardzo się martwię i denerwuję :( Mój tata zapalony grzybiarz i wędkarz wyszedł dzisiaj z sąsiadem na grzyby o godzinie 9 rano i do tej pory nie wrócili!!!Dzwonię co pół h do mamy a ona płacze i obie się denerwujemy. Boże mam nadzieję, że nic im się nie stało, że tylko zabłądzili (tyle, że mojemu tacie się to nie zdarza, on dobrze orientuje się w terenie). A najgorsze jest to, że sąsiad ma kłopoty z sercem i przychodzą mi róże myśli do głowy. Mama chce dzwonić na policję, ale to chyba musi minąć 24 h żeby przyjęli zgłoszenie. A co będzie jak nie wrócą na noc???? Nawet nie chcę o tym myśleć. Boże pomóż im znaleźć drogę do domu, proszę!!!Myszka.
Obserwuj wątek
    • Gość: IlonaCz Re: Martwię się... IP: *.* 21.10.02, 17:52
      Dzięki Ci Boże!!! :) Wrócili. Dzięki mądremu sąsiadowi zabłądzili spory kawałek od miasta i musieli wracać na pieszo do domu. Ale to nie jest ważne!! Najważniejsze, że wrócili cało do domu. Boże jeszcze raz dziękuję.Myszka
      • Gość: Cytrynka Re: Martwię się... IP: *.* 21.10.02, 18:40
        Uf :-)Cytrynka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka