Dodaj do ulubionych

Kiedyś, gdy wróble

IP: *.* 24.11.02, 17:57
.Kiedyś, gdy wróble chodziły w butach po dachu, brama Floriańska zamykała się na guziki, a na forum wypowiadało się 10 razy mniej osób była taka umowa, że nie zmieniamy całkowicie tematu postu wiodącego w danym wątku. Umówiliśmy się, że jeśli powstaje wątek poboczny to zachowujemy całość albo przynajmniej początek tytułu i dodajemy jakieś rozszerzenie np. "do xxx" albo "off topic"Chodzi o to , by osoby, które nie posiadają stałego dostępu do internetu i ściągające forum lub subskrybujące je na skrzynkę mogły się połapać o co chodzi. Przy ściąganiu forum "gubi się" struktura wątku , zaś przy subskrypcji do skrzynki wpadają po postu posty w kolejności chronologicznej. Jeśli więc tytuł zostaje całkowicie zmieniony, to osoba czytająca nie wie skąd się dany post wziął i czego dotyczy.Większość forumowiczów trzyma się tej zasady, jednak ostatnio była cała seria zmian tytułów i jako osoba ściągająca forum zaczęłam się w tym trochę gubić dlatego proszę : jeśli tytuł zmieniamy , to zostawmy choćby jego początek .Zamieszczam ten post na Salonie, a nie na "Kuchni" z powodów praktycznych- na Salonie bywa więcej osób, a te które zaglądają na "Kuchnię" zwykle nie zmieniają tematów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mika_P Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 24.11.02, 23:12
      Dodam może, że umowa ma charakter dżentelmeński miedzy użytkownikami a użytkownikami a adminem. Historia:Gdy rozżalone subskrybentki wezwały na pomoc admina, a ten zablokował możliwość zmieniania topika, podniosły się głosy obrońców Prawa Człowieka Do Zmieniania Topika i osiagnięto własnie ten opisany przez Wiesię consensus - admin uwolnił topic, a uzytkownicy zobowiązali się zachowywać początek topika pod słowem honoru.Wątek dostępny gdzieś w jurajsko-kredowych pokładach na edziecku od kuchni. :)
    • Gość: patsik Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 24.11.02, 23:19
      dzięki, Wiesiu :jap:bo już się zaczynałam gubić w mojej poczcie...
    • Gość: Adzia Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 25.11.02, 07:49
      Wiesiu, Wiesiu...Ja ostatnio tak zrobiłam parę razy (no, może ze dwa) ale wynikało to stąd, że (tu wredny donos ;-) ) przyuważyłam, że i admin i niektórzy moderatorzy tak robią. Drogą dedukcji doszłam więc do tego, że widać teraz już można, a do mailowiczów posty przychodzą w formacie np. "Czy ziemia jest płaska (Było: O publicznym karmieniu piersią)."Jeśli nie przychodzą, to może by to napisać w regulaminie forum (wiem, wiem, sądząc z treści niektórych postów, mało kto go czyta), albo zablokować początkową część tematu (ktoś kiedyś rzucił taki pomysł). Bo o naszej starej umowie mnóstwo osób nie wie, no i ma do tego prawo. Nigdzie nie ma informacji na ten temat (a może się mylę?)Pozdrawiam AA
      • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 26.11.02, 11:40
        >Jeśli nie przychodzą, to może by to napisać w regulaminie forum (wiem, wiem, sądząc z treści niektórych postów, mało kto go czyta), albo zablokować początkową część tematu (ktoś kiedyś rzucił taki pomysł). Ja rzuciłam, choć coś mi się po łbie kołacze ,że być może splagiatowałam w tej propozycji KvM, albo on mnie :what: Propozycyja moja spotkała się wszak z lodowatą obojętnością admina. Kiedyś człek ów jeszcze mi oczy mamił , że jak będzie miał więcej czasu i większe możliwości techniczne to przychylniej spojrzy na problem powstały. Płonne to były nadzieje. Adminowi lód serca stopniał, jako że ożenił się , a woda spłynąwszy wskutek podwyższonej temperatury jego ciała jakoż i umysłu zalała wspomnienie danej obietnicy...A mnie cóż pozostało? Oczy wypłakiwać za wspomnieniami przeszłości :cry: i o zlitowanie waszmościnie błagać....A ziemia Adziu, oczywiście jest płaska.
    • Gość: eBeata Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 25.11.02, 09:05
      Biję się w piersi Wiesiu. Sama tak zmieniałam, ale to z powodu niewiedzy.Taka informacja podana np. raz w miesiącu bardzo by się przydała. Wciąż dołączają nowe mamy, i oby jak najwięcej dołączało :-).Ja już będę w tym temacie poprawna.HOUGH!Beata
    • Gość: MałgośkaR Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 25.11.02, 10:13
      Witam. Od razu przepraszam za nieudogodnienia, bo też tak chyba zrobiłam :jap: :jap: :jap:Więcej to się nie powtórzy, będę bardziej uważała. :)Gosia, czasem roztargniona :crazy:
    • Gość: Agnieszka.Z Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 25.11.02, 19:04
      ups!!! Ja też najmocniej przepraszam ,że tak robiłam ale to tylko dlatego ,że nie wiedziałam ,że tak robić nie powinno się .Od tej przysięgam poprawę !!! :hello:
    • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 25.11.02, 19:53
      Wiesiu!Dziękuję, dziękuję, dziękuję!O umowie nic nie wiedziałam, ale sama już zamierzałam wystosować jakąś dezyderatę w tej sprawie, bo czasem w ogóle nie wiem, o co właściwie chodzi w poście i niesłusznie mam ochotę rzucać gromy na admina, że mi subskrypcja nawala. A potem, po otworzeniu wątku okazuje się, że to tylko całkowita zmiana tematu.Pozdrawiam,Sylwia
    • Gość: JustynaPP Re: Kiedyś, gdy wróble IP: *.* 01.12.02, 02:59
      A ja mogę z innej beczki?Bardzo proszę o ciąg dalszy do > .Kiedyś, gdy wróble chodziły w butach po dachu, brama Floriańska zamykała się na guziki.....Opowiadała mi coś takiego babcia w dzieciństwie i chętnie bym sobie przypomniała....Dziękuję i przepraszam, że poruszam inny tematJustyna
      • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble - dalszy ciag wierszyka IP: *.* 03.12.02, 11:57
        > > .Kiedyś, gdy wróble chodziły w butach po dachu, brama Floriańska zamykała się na guziki.....Na drewnianym kamieniu usiadł młody staruszek...dalej nie pamiętamA tytuł tego postu to przykład jak zmienić tamat nie utrudniająć innym życia.
        • Gość: Ika Re: Kiedyś, gdy wróble - inna wersja IP: *.* 03.12.02, 12:22
          Dawno, dawno temu, kiedy Brama Floriańska zamykała się na zatrzaski,a rzeka Jordan stała cała w płomieniach, a ludzie gasili ją słomą,w słonecznym cieniu, na miękkim kamieniuusiadła stojąc młoda staruszkai nic nie mówiąc rzekła:Mam dwóch synówjeden umarł i czyta książkę w foteludrugi pracuje w porcie.Stoją tam trzy statki:jeden cały, drugiego połowę, a trzeciego wcale nie ma.Wsiadłam na tego którego wcale nie mai popłynęłam na bezludną wyspęna której roiło się od białych murzynów i czarnych Amerykanów.Wlazłam na gruszkę, zerwałam pietruszkę, cebula spadła.Przyszedł właściciel tego banana i mówi: "Złaź pan z tego kasztana, to nie pańska lipa!"To wszystko było zapisane w 38 fałdzie babcinej spódnicy,która umarła rok przed swoim urodzeniem na zapalenie mokrych skarpetek.
    • Gość: wiesia Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie IP: *.* 05.03.03, 11:17
      Tak dla przypomnienia i wzmocnienia wydżwięku wyciagam sobie ten wątek na wierzch. I będę to robić każdorazowo, aż upartym zmieniaczom w pięty pójdzie ;-)
      • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie IP: *.* 05.03.03, 11:30
        Hę, tylko że klauzula o niezmienianiu tematu nie figuruje w regulaminie forum, więc skąd mają to wiedzieć? Nie wkurzajcie się na kogoś, kto robi to nieświadomie. Inna sprawa, że tego regulaminu to i tak nikt nie czyta ;-)
        • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie IP: *.* 05.03.03, 14:05
          Wznowienie kieruję taczej do tych, co wielokrotnie wprowadzają zmiany tematu mimo próśb, a jeśli przy okazji nowi się dowiedzą to też dobrze :-)PS. Ja też kiedyś byłam nowa i po pierwszej prośbie o niezmienianie tematu -nie zmieniałam, co więcej, choć wtedy nie subskrybowałam to jakoś potrafiłam się wczuć w sytuację subskrybentów. To naprawdę nie jest takie trudne i nie wymaga jakiejś szczególnej dozy dobrej poświęcenia...
          • Gość: Adzia Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie - propozycja, może nie całkiem na serio IP: *.* 06.03.03, 08:06
            Słuchajcie, a moze by tak zrobić, że każdy rejestrujący się (i zarejestrowani też) musiałby rozwiązać test, i dopiero wtedy mógłby wysyłać posty?Przykładowe pytania:1. Czy można pisać dużymi literami?a. Możnab. Nie możnac. Można, jeśli się chce krzyknąćd. Nie obchodzi mnie czy można i tak se robię co chcę ;-)2. Czy można zmieniać temat wątku?a. Można dopisywaćb. Nie można c. I tak se zmienię, bo kto mi zabroni? ;-)3. Czy można uzywać wulgaryzmów?a. Możnab. Nie możnac. Niby nie można, ale wie ksiądz, jak się człowiek wkurzy czasem...I tak dalej i tak dalej.Pozdrawiam AA
            • Gość: guest Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie - propozycja, może nie całkiem na serio IP: *.* 06.03.03, 08:23
              Adziu droga :-) wysyłam ten post do admina, coby miał podstawę do wprowadzenia zmian na forum :-)
            • Gość: feratu Re: Kiedyś, gdy wróble - wznownienie - propozycja, może nie całkiem na serio IP: *.* 06.03.03, 13:51
              Adzia, pomysł rewelacyjny, tylko ja się boję, że poniektórzy by nie przeszli :lol: ;-)Tak już zupełnie na serio, to po dzisiejszej krótkiej wymianie zdań z Wiesią na naszym czaciku, postanowiłam się tutaj dopisać na znak, że nie toleruję zmieniania tytułów postów i bardzo mnie drażni jak Ktoś piszę posty przy wciśniętym Caps Locku :fou: Deklaruję zaciętą walkę oraz pomoc przy naprostowywaniu i upominaniu, mam nadzieję, że nie będzie to źle odbierane, bo ma w końcu służyć NAM wszystkim :DSerdecznie pozdrawiam, Feratu :-)Ps. Jestem za umieszczeniem odpowiedniej klauzuli, czy też adnotacji, małego punkciku ;-) w Naszych Zasadach właśnie o tym by nie zmieniać treści tematu :-) Adminie do dzieła! :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka