... leżałam w szpitalnym łóżku, a obok mnie tłusty, opuchnięty stworek, drący się przeraźliwie przy każdej próbie nakarmienia

. Bolały mnie szwy, nie mogłam chodzić, a kazali ważyć przed karmieniem i po

. Zastawiałam się... Eeee tam, nad niczym się nie zastanawiałam, nie byłam do tego zdolna

. Teraz niegdysiejszy tobołek wydłużył się do 75 cm i waży 7,5 kg, został ochrzczony jako Ania, a słynie jako Żaba

. Śmieje się od ucha do ucha, z zapałem ssie cysia, wcina kaszę, aż jej się uszy trzęsą i bez powodzenia próbuje raczkować. Mnie zamiast szwów boli kręgosłup (coraz mniej) i serce - z nadmiaru miłości

. Zastanawiam się, jakim cudem dawałam sobie radę bez Żaby. Zmarnowane 25 lat

. Nic to, nadrobimy.Kiedy odstawiłam pigułki, wiedziałam, dlaczego to robię. Nie wiedziałam jednak, że była to najmądrzejsza z moich decyzji (no, może jeszcze męża wybrałam sobie mądrze). Zreszta, co ja Wam tutaj będę - sami wiecie, jak to jest, prawda?

Berek mama Żaby

od wczoraj półrocznej