Gość: igreka
IP: *.*
27.12.02, 22:57
W niedzielę przed świętami wybraliśmy się do Promenady w Warszawie na zakupy. Pomyśleliśmy że w takim luksusowym centrum handlowym zakuy muszą być udane. Nic bardziej mylnego! Planowaliśmy zakupić pzrede wszystkim spodnie jeansowe dla mnie i męża. Wybraliśmy się z naszą dzidzą w wózku bo jej też się nalęży odlądanie tego świata. Pani w jednym ze sklepów gdzie sprzedawana jest markowa odzież na widok wózka skrzywiła się niesmacznie jakby mówiąc do mojego skleu z wózkiem?! Na pytanie o spodnie dla mnie odpowiedziała: o, takich dużych rozmierów to my nie mamy! Zgupiałam! Do tej pory myślałam że 42 ta wcale nie taki ogromny rozmiar! Gdy przymierzałam spodnie w następnym sklepie pani sprzątaczka podeszła do mojego męza i powiedziała żeby tak nie jeździł tym wózkiem bo ona nie będzie po tym sprzątać!! I jak tu robić zakupy!?? A może któraś z was miała podobne przeżycia?Pozdrawiam