Dodaj do ulubionych

"Promenada"-lux sklep?!

IP: *.* 27.12.02, 22:57
W niedzielę przed świętami wybraliśmy się do Promenady w Warszawie na zakupy. Pomyśleliśmy że w takim luksusowym centrum handlowym zakuy muszą być udane. Nic bardziej mylnego! Planowaliśmy zakupić pzrede wszystkim spodnie jeansowe dla mnie i męża. Wybraliśmy się z naszą dzidzą w wózku bo jej też się nalęży odlądanie tego świata. Pani w jednym ze sklepów gdzie sprzedawana jest markowa odzież na widok wózka skrzywiła się niesmacznie jakby mówiąc do mojego skleu z wózkiem?! Na pytanie o spodnie dla mnie odpowiedziała: o, takich dużych rozmierów to my nie mamy! Zgupiałam! Do tej pory myślałam że 42 ta wcale nie taki ogromny rozmiar! Gdy przymierzałam spodnie w następnym sklepie pani sprzątaczka podeszła do mojego męza i powiedziała żeby tak nie jeździł tym wózkiem bo ona nie będzie po tym sprzątać!! I jak tu robić zakupy!?? A może któraś z was miała podobne przeżycia?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: altro1 Re: "Promenada"-lux sklep?! IP: *.* 27.12.02, 23:40
      Witaj!Jakoś szczęsliwie do tej pory wszędzie przyjaźnie przyjmowano nas z dzieckiem, ale gdyby tak nie było to omijalibyśmy te miejsca szerokim łukiem, w końcu klient głosuje nogami. A sprzątaczce bym powiedziała, żeby zatrzymała swoje uwagi dla siebie i cieszyła się, że będzie dzięki mnie miała co robić. Co do ekspedientek pewnego typu czyli przejściowo pełniących tę rolę zaklętych księżniczek oczekujących na księcia z bajki, który zabierze je do swego zamku to lubię sobie pomyśleć, ze gdybym miała taką pracę i równie mało rozumu to też wymagałabym litościwego traktowania. Dlatego jeśli do nich strzelasz to staraj się nie trafić :lol: aga, która rozumie Cię aż nadto dobrze.
      • Gość: magamaga0 Re: "Promenada"-lux sklep?! IP: *.* 28.12.02, 14:14
        Promenady nie lubię :-) O ile dobrze pamietam to nie ma tam pokoju dla matki z dzieckiem i innych tego typu udogodnień.. A panienki (przepraszam), ktore tam pracuja(???) to już odrębny temat.Polecam inne centra handlowe, Promenadę od dawna omijam z dalekaMarghe
    • Gość: tygrys Re: "Promenada"-lux sklep?! IP: *.* 28.12.02, 14:31
      Tak się składa, że pracuję obok Promenady i muszę przyznać, że bardzo rzadko tam zaglądam :). Może to kwestia ukrywanych kompleksów, ale czuję się tam często jak nieproszony gość. Nie mogę generalizować, bo są sklepy i sprzedający, którzy dla każdego i zawsze są uprzejmi, mili (na przykład panie z perfumerii na parterze). Ale w kilku butikach na miłą obsługę mogą liczyć tylko "dziani" goście, albo na takich wyglądający...Wchodzący statystyczny może jedynie liczyć na ciężkie spojrzenie spod oka panienki siedzącej ze zdegustowaną miną ...I przykro to mówić, ale najczęściej panienka wygląda na niewiele ponad 20 lat :)Życzę udanych zakupów w tej części butików, które szanują każdego klienta :)PozdrawiamKasia B.
    • Gość: maria_rosa Re: "Promenada"-lux sklep?! IP: *.* 28.12.02, 15:10
      Ja osobiście nigdy nie widziałam w centrach handlowych napisów typu " nie wchodzić z wozami".Co nie zmiania faktu, że inaczej jest w praktyce.Raz zdażyło nam się spotkać z arogancją Pani ekspedientki: grzecznie zwróciłam uwagę, iż takiego napisu nie widzę.Ona na to, że to mały butik i powinno być to oczywiste. Dla mnie nie było, a że pani wyskoczyła z "buźką" poprosiłam o zawołanie kierownika sklepu.Przyszedł przemiły Pan kierownik, wytłumaczyłam o co chodzi.Świnia ze mnie może, ale powiedziałam, że nigdy więcej nie będę robić zakupów w tym sklepie ,jeżeli ta osoba będzie tam pracować. Panią ekspedientkę zatkało i nagle przepraszać zaczęła i takie tam....Po negocjacjach ( hi hi ) skończyło się naganą dla owej Pani i utratą premii.Największą satyswakcję miałam ( o ja bezwzględnie zła i okropna )z tego,że musiała mnie przepraszać, oraz z tego, iż Pan kierownik powiedział jej" przykro mi Pani... ale skoro klienci przychodzą na skargę...ple ple ple ) Może to bardzo hamskie do czego się przyczyniłam. Swoją drogą, wielką paniusią nie jestem, ale dreszcze mnie przechodzą, kiedy spotykam się takimi ekspedientkami.Wiem również co to praca w handlu, ponieważ pracowałam kilka lat w tym zawodzie.Nie podlega dyskusji fakt,że kultura to podstawa.Teraz za każdym razem kiedy mam do czynienia z takimi babsztylami mówię " może nie tym tonem i grzeczniej bo poproszę kierownika " Niektórym z Was wyda się to conajmniej hamskie, ale co mi tam. To naprawdę działa.Pozdrawiam serdecznie:hello:maria rosa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka