Dodaj do ulubionych

Wyjazd do USA

IP: *.* 21.01.03, 11:02
Wybaczcie,że piszę anonimowo ale nie wiem jak potoczy się dalej nasze życie, i jakie mogą być skutki naszej decyzji.Parę dni temu mój mąż i ja poznaliśmy pewnego bardzo bogatego człowieka. Jest to człowiek, który żyje w Stanach.Z pewnych powodów, po długich rozmowach z nim i dziwnie - szybko nawiązanej znajomości ( przyjaźni ??? ) Zaproponował nam pomoc i lepsze życie. Jednak musielimybyśmy wyjechać z tąd do Stanów. Narazie to świeża bardzo wiadomość. Nie bardzo wierzę w ten wyjazd, hm niegdy o czymś takim nawet nie pomyślałam. Ale może on się stać jak najbardziej realny.Życie tutaj jest dla nas czymś bardzo trudnym :( coś z czym walczymy, bo walczymy z dnia na dzień o przetrwanie.Ale czy będziemy umieli na nowo się znaleźć na obczyźnie ? a rodzina ? nasz kraj ? kultura, znajomi, a przedewszystkim co z naszym synkiem, czy kiedyś nie będzie nas obwiniał ? czy to dobry pomysł ?poazdrawiam - zakręcona
Obserwuj wątek
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 13:23
      Hm, nie wiem czy znajdzie sie ktos kto powie Ci "to bardzo dobry pomysl" skoro Twoj post brzmi jak poczatek jakiegos kryminalu czy horroru :lol:Bogaty czlowiek, "dziwnie szybko nawiazana przyjazn" ;) itp.A jakie sa konkrety ? Wyjazd na czarno czy legalnie, jakas konkretna propozycja pracy ? Co z mieszkaniem, w ogole dokad, itp. Ja sama mieszkam za granica i nigdy swojej decyzji nie zalowalam, ale wiedzialam dokad jade, do kogo, i czego oczekiwac ( mniej wiecej ;) ) Wyjezdzalam z Polski majac prawo stalego pobytu w Kanadzie, i z jezykiem. A wyjezdzajac zostawilam swoje sprawy tak, ze zawsze mam dokad wrocic. Sama ogolnie nie mam nic przeciwko tzw. emigracji, ktora w tych czasach juz praktycznie emigracja nie jest, jezdzimy po swiecie, ludzie jezdza na kontrakty do roznych krajow, mozemy wyjezdzac i wracac tak jak nam sie podoba. Ale to co piszesz brzmi, no, strasznie tajemniczo i dziwnie, albo tylko mi sie tak wydaje :)Co do tego czy mozna sie zaaklimatyzowac, jak odnajduja sie dzieci, itp. to odsylam na forum "Swiat", milego czytania :)Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
      • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 13:46
        Agnieszko :)wyjazd jest jak najbardziej legalny :) do pracy, a zamieszkalibyśmy u tego człowieka i jego rodziny.jeju i nie mam zielonego pojęcia czemu mój post brzmi jak początek kryminału czy horroru :lol: poprostu piszę anonimowo, gdyż człowiek ten ze względu na swój majątek pragnie być anonimowy - jest on postacią publiczną i dlatego ta anonimowośc ;) to tyle...Ja Agnieszko - poprostu boję się zmian, nie wiem czy sobie poradzimy ??? i nieznamy jezyka :( nie wiem czy odnajdę się w innej kulturze, sami bez najbliższej rodziny no i teraz te konflikty na Świecie.bardzo Ci dziekuję,że w ogóle cokolwiek napisałaś :)zakręcona
        • Gość: w Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 15:34
          Jezeli jest to legalny wyjazd do chyba nie powinnas sie obawiac. A do jakiego miasta jedziesz? W USA jest bardzo duza Polonia i jak wyladujesz np. w Chicago w polskiej dzielnicy to nawet bardzo nie poczujesz, ze jestes w USA. A wrocic zawsze mozna, teraz juz nie te czasy, ze takim wyjazdem zamkiniesz sobie powrot do kraju.A synek to sie szybciej zaklimatyzuje niz Ty.Powodzenia
    • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 15:50
      Strasznie dziwny jest ten post, no i wiele z niego nie wynika. Piszesz jakby chodzilo o samego Donalda Trumpa :) Na waszym miejscu dobrze bym sie zastanowila czy ten bogacz przypadkiem nie zbil fortuny na naiwnych. Czy on jest wam w stanie zapewnic staly pobyt? Watpie, a zycie tu na wizie turystycznej to nie jest legalizacja pobytu! Druga sprawa wcale nie masz pewnosci ze dostaniesz nawet wize turystyczna (jesli ww bogacz pokrywa koszty to nie poniesiecie straty w razie odmowy) albo ze nie zawroca was z powrotem na lotnisku w USA, a ostatnio to nagminne. No i musisz wiedziec ze bez jezyka jestescie 30 lat do tylu, zdani na laske tlumacza. Z praca jest teraz kiepsko, tu jest spora biurokracja wiec jezyk jest naprawde potrzebny, a jesli skonczyliscie studia to nie macie sie co ludzic ze polskie dyplomy maja w USA jakas wartosc (nostryfikacja to bardzo dlugi, zmudny i kosztowny proces). Naprawde dobrze sie zastanowcie, rozwazcie wsystkie za i przeciw. I jeszcze jedno, wg dawnej indianskiej legendy "kto raz dotknal noga tej ziemi juz nigdy nie zazna spokoju!" Cos w tym jest, skoro wielu narzeka na USA a mimo to wciaz wracaja. Zycze podjecia decyzji, ktorej nie bedziecie w przyszlosci zalowac!
      • Gość: w Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 16:15
        E.T. dla mnie w tym wypadku legalny wyjazd, to rozumiem, ze oni juz z Warszawy beda wyjezdzac z Zielona Karta w kieszeni. Ale moze sie myle i chodzi o wize turystyczna, no to wiadomo to nie jest legalny wyjazd do pracy. A co do nostryfikacji dyplomow to nie zawsze jest potrzebna. Na pewno lekarze, prawnicy jezeli chca pracowac w swoim zawodzie. Ale juz informatycy nie. Mojego dyplomu nikt nawet nie chcial ogladac chociaz im pchalam w lapy, a propozycje pracy w USA tez mialam niejedna. A dla sprostowania to moj polski dyplom tylko przetlumaczylam jeszcze w Polsce. Tutaj to nawet nie szlam na uniwersytet, zeby sprawdzic jak oni to zakfalifikuja.I co do jezyka to tez nie jest wcale tak zle, ja jak przyjechalam do Kanady to po angilesku "ani me ani be" i wystarczylo pol roku abym wyplynela na powieszchnie. Sytuacja zmusila to sie nauczylam.Takze moze nie straszmy tak bardzo tych potencjalnych nowych emigrantow tylko dajmy praktyczne rady na co maja zwrocic uwage coby ich nikt nie wyrolowal.Pozdrowienia
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 16:42
          Ha, no wlasnie Wan, czy w ogole mozliwe jest uzyskanie Green Card w Polsce dla calej rodziny, nie bedac jeszcze w ogole w US ? Pytam bo nie wiem :lol: No bo np. uzyskujac landed emigrant do Kanady jest to mozliwe jezeli jedzie sie do kogos z rodziny ( np. meza ). Ale raczej nikt w ten sposob nie moze sponsorowac CALEJ rodziny do Kanady, chyba sie nie myle? Tylko przez emigracje niezalezna a na to prawdopodobnie sie czeka ostatnio do 4 lat :what: Jak to jest w USA ?A ja dalej jestem podejrzliwa. Jezeli nie znaja jezyka to znaczy ze nie chodzi o konkretna prace "P-R-A-C-E", czyli kontrakt, pozycja, itp. Raczej o cos dla pracowniwkow niewykwalifikowanych. Czyli czemu temu mezczyznie zalezy na tym zeby sprowadzic z Polski cala rodzine ? Czy nie moze znalezc nikogo na miejscu ? Czy to tylko tak z dobroci serca ? Tyle zachodu ? Ja po prostu jakos nie bardzo widze ta sytuacje - znalezc sie w obcym kraju, bez znajomosci jezyka, totalnie zaleznym od kogos kogo sie slabo zna ( no bo ta znajomosc jest swieza ).Bron Boze nie chce dziewczyny zniechecac - wiele ludzi w ten sposob przyjezdzalo do Ameryki Pln., dali sobie rade i sa zadowoleni. Ale mam wrazenie ze jest cos co ja meczy, i dlatego ma watpliwosci.Zakrecona :) przede wszystkim musisz sie zorientowac jaki bedzie Wasz status. Nie mysle zeby usmiechalo Ci sie pracowac nielegalnie, pod strachem ze w kazdej chwili moze pojawic sie INS i wpakowac Was do samolotu lecacego do Warszawy. Potem, jaka jest mozliwosc zebyscie mogli sie usamodzielnic - wynajac mieszkanie, zaczac uczyc jezyka, szkola, itd. Gdzie macie jechac - duze miasto, miasteczko, czy moze jakas osamotniona farma :) Tak zebyscie mieli w razie czego dostep do osrodkow polonijnych, gdybyscie potrzebowali pomocy. Trzymam kciuki,Agnieszka :hello:
          • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 18:17
            Mysle, ze mozna uzyskac Green Card juz w ambasadzie w Poslce. Przeciez ci z loteri wizowej nie przyjezdzaja do USA na wize turystyczna tylko z zielona karta. Nie wiem ile takie zalatwianie moze trwac jak sie ma sponsora, ktory daje prace, a to jest podstawa do uzyskania zielonej karty.Nawet jak sie wylosuje wize na loteri wizowej to musisz pozniej w ambasadzie przedstawic zaswiadczenie od jakiegos pracodawcy, ze on Cie zatrudni.Jezeli to sie zalatwia tutaj z Kanady to maksymalnie 3 miesiace. Przynajmniej takie perspektywy mi przedstawiali moi potencjalni pracodawcy z USA. Ale w Polsce podejzewam bedzie to trwalo dluzej. Inne uklady pomiedy Polska a USA i Kanada a USA.Staly pobyt do Kanady tez mozna dostac w Warszawie i wcale nie trzeba jechac do meza. Ja skadalam aplikacje jako emigrant niezalezny "na punkty". Cale zalatwianie trwalo 1,5 roku, ale to bylo dawno. Teraz moze byc dluzej szczegolnie po 9/11.Zakrecona, odezwij sie czy to tylko Ty nie znasz jezyka, czy Twoj maz tez. No i napisz szczegoly na jakiej zasadzie macie jechac do USA.:hello:
            • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 18:28
              Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi - szczególnie Wan.Znajomy, który proponuje nam wyjazd jest właścielem paru firm restauratroskich ( nie chodzi o restauracje ;) ) oraz posiada studio muzyczne. Mają z moim mężem wspólny "język" obydwoje są muzykami. Mąż pracowałby u niego w swoim zawodzie. Jeżeli chodzi o zieloną kartę to mamy się dowiedzieć - jakie muszą być spełnione warunki...I mielibyśmy wyjechać do Chicago.Ale narazie w domu nie padło słowo - wyjeżdżamy.pozdrawiam - zakręcona
              • Gość: w Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 19:02
                Jezeli to ma byc na zielona karte, to zaczyna to wygladac nie jak film gagsterski, ale ze wszystko powinno byc w porzadku.A najdokladniejsze informacje dostaniesz w ambasadzie USA.Pozdrowienia
                • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 19:18
                  Wan - o tym ,że w Ambasadzie uzyskam wszelkie informacje wiem. Chodzi o to, że ja się boję tego wyjazdu...Boję się tego "Nowego" obcego dla mnie Świata, nowych problemów...coraz bardziej mnie sama myśl o wyjeździe przeraża, z drugiej strony sobie mówię, że jeżeli nie sprubójemy - kiedyś możemy żałować.Nie wyobrażam sobie,że mielibyśmy zostać tam na stałe.pozdrawiam - jak najbardziej zakręcona
                  • Gość: w Re: Wyjazd do USA IP: *.* 22.01.03, 15:32
                    Zakrecona, kazdy z nas wyjezdzajacych mial takie same mysli. Czy na pewno dobrze robimy, czy powinnismy jechac, jak my sobie tam poradzimy itd? Jedni zakadali, ze pojada na rok dwa i wroca, a siedza juz 15 i nie mysla o powrocie, a inni co sie zarzekali, ze nigdy nie wroca wracali. Jedno co Ci moge poradzic to nastaw sie pozytywnie do wyjazdu, potraktuj to jako przygode i mozliwosc zobaczenia i przezycia czegos nowego. Przeciez nie musicie palic wszystkich mostow za soba w Polsce i sprawy zostawic w takim stanie, zeby zawsze moc bez problemow powrocic. Znam ludzi, ktorzy utrzymuja dwa domy jeden tutaj, a drugi w Polsce, bo moze kiedys beda chcieli wrocic i nie chca sprzedawac tego co tam maja.:hello:
              • Gość: AgnieszkaP. Re: Wyjazd do USA IP: *.* 22.01.03, 03:59
                No i widzisz zakrecona :) - od razu to inaczej wyglada :)Bo tak te pierwsze posty byly tajemnicze...Na pewno nie byloby Ci latwo w ciagu pierwszeg roku. Ale moze potraktuj to jako przygode - przeciez chyba cyrografu nie bedziecie podpisywac ;) i zawsze mozna spakowac walizki i wracac. Nie ma nic do stracenia a tylko do zyskania ...USA nie jest taki straszne :) , wiele ludzi nie wyobraza sobie zycia gdzie indziej. Maz zna podstawy jezyka wiec szybko zalapie jak bedzie musial sie porozumiewac w tym jezyku. Nic nie stoi na przeszkodzie zebys Ty tez sie zaczela uczyc jeszcze przed wyjazdem. Synek podlapie jezyk, nawet sie nie obejrzysz i bedzie dwujezyczny. Chicago to "polskie" miasto, nie bedziesz miala nawet okazji zatesknic za polska kielbasa i chlebem :) Sorry, ze sie tak czepialam tego pobytu stalego, ale tyle juz sie slyszalo o ludziach ktorzy ukladali sobie zycie w USA i Kanadzie bez prawa pobytu, i nagle stawali przed faktem deportacji ze naprawde, az przykro, i chcialoby sie troche rodakow przestrzec. Chyba dwa lata temu deportowali z Kanady rodzine Polakow, nie pamietam, chyba z powodu jakiegos przeoczenia w dokumentach, w Polsce nie mieli nic, nawet dokad wracac. Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
            • Gość: guest Re: Wyjazd do USA IP: *.* 21.01.03, 18:30
              aha - mąż zna podstawy angielskiegozakręcona
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Wyjazd do USA - Wan IP: *.* 22.01.03, 03:47
              wan napisała/ł:> Staly pobyt do Kanady tez mozna dostac w Warszawie i wcale nie trzeba jechac do meza. Ja skadalam aplikacje jako emigrant niezalezny "na punkty". Cale zalatwianie trwalo 1,5 roku, ale to bylo dawno. Teraz moze byc dluzej szczegolnie po 9/11.Oczywiscie, ze nie chodzi o to ze mozna jechac "tylko do meza" :) Chodzilo mi o to ze w ramach "sponsorowania" kogos do Kanady nie ma za wielu mozliwosci - jezeli chodzi o czlonkow rodziny to chyba tylko zostali teraz malzonkowie, nieletnie dzieci, rodzice. Chyba nawet nie mozna juz sponsorowac doroslego rodzenstwa.Natomiast imigracja niezalezna ( czyli jak to kiedys bylo "na punkty" ) to juz inny proces, i wlasnie ostatnio czekanie moze sie przedluzyc nawet do 48 miesiecy, punktow za "chodliwe" zawody juz nie ma, natomiast podniesiono poprzeczka jezeli chodzi o wyksztalcenie, znajomosc jezyka, itp. A w Stanach nie wiem jak to jest. Natomiast wiem ile ludzi zyje tam nielegalnie, i czeka latami na Green Card. To jak to w koncu jest, latwo ja otrzymac czy nie ? O loterii nie mowie, bo to jednak cos innego.Agnieszka :hello:
              • Gość: guest Re: Wyjazd do USA - Wan IP: *.* 22.01.03, 09:01
                Narazie tylko o wyjeździe rozmawiamy, ja sie boję, mój mąz też - jesteśmy 100% domatorami. Ale mozę tam moglibyśmy troche podratować budżet domowy. Nie wiem... bardzo Wam dziekuję dziewczyny za wszystkie rady.Kiedy sie zdecydujemy - to damy Wam znać :)pozdrawiam zakręcona
              • Gość: w Re: Wyjazd do USA - AgaRn IP: *.* 22.01.03, 15:23
                Agnieszko, z ta Green Card to jest tez podobnie jak z pobytem stalym w Kanadzie. Tutaj tez jest bardzo duzo ludzi, ktorzy latami czekaja na pobyt staly, bo przyjechali tutaj na wize turystyczna i postanowili zostac. Tak samo ci w USA. Oni przyjechali na wize turystyczna, czesto po skonczeniu sie wizy siedzieli na czarno i w koncu postanowili zlozyc papiery o pobyt. I w tych wypadkach to trwa latami, bo oni startuja z przegranej pozycji, bo zlamali prawo emigracyjne nieopuszczajac USA kiedy skonczyla sie waznosc ich wizy. Inaczej to wyglada jak starasz sie legalnie o Green Card i masz poparcie swojego przyszlego pracodawcy. W wiekszosci takich przypadkow to Ty sama nawet tego nie zalatwiasz, tylko Twoj przyszly pracodawca i jego adwokat sie w to bawi. Ty sie tylko laskawie podpisujesz, ze chcesz u niego pracowac. I jezeli jedziesz tam z Kanady to trwa to bardzo szybko. Nie wiem jak z Polski. Pewnie troche dluzej.Teraz to nawet w Kanadzie i USA tak zaostrzyli prawo emigracyjne, ze praktycznie nie mozna sie starac o pobyt staly jak sie tutaj przyjechalo na wize turystyczna. Trzeba wrocic do swojego kraju i starac sie w ambasadzie.Chyba, ze sie jest z kraju gdzie toczy sie wojna lub ludzie sa przesladowani ze wzgledow politycznych lub religijnych. A Polska do takich krajow sie nie zalicza.Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka