Dodaj do ulubionych

Homeopatia to bzdura

IP: *.* 23.01.03, 21:52
Dzień dobryChciałbym tylko parę zdań na temat homeopatii- totalną bzdurą i naciągactwem, którą zachłysnęły się emamy. Nie jest to forma medycyny, lecz forma magii (podobne leczyć podobnym). Gdy Hahnemann publikował swoje „dzieło” o rozcieńczeniach, nie były jeszcze znane prace fizyka Avogadro, który wykazał, że w danej objętości znajduje się określona, skończona liczba cząsteczek. Hahnemann myślał, że po każdym rozcieńczeniu w wodzie zostaną jakieś cząstki subst. Rozpuszczanej. Potem, dla ratowania teorii wymyślono nazwę „PAMIĘĆ WODY” Gdzie logika: specyfiki mają właściwości nie tylko lecznicze. W jaki sposób woda zapamiętuje jedynie pożądane właściwości, a zapomina o niewłaściwych? Kropla roztworu jest nanoszona na laktozę. Woda wyparowuje- czy więc i laktoza ma pamięć? Nie, do tego dochodzi dynamizacja, energetyzowanie- bullshit!Efekt placebo (wiem, teraz powiecie, że niemowlakowi trudno wmówić sobie, że czuje się lepiej) i to wszystko. Ewentualnie przeczekanie infekcji ze spokojem, bo przecież podajemy homeopatyczne cuda i dziecku nic nie grozi. Efekty są takie, że kobieta z zaawansowanym nowotworem przychodzi do mojego gabinetu, zaskoczona, że umiera. Przecież leczył ją homeopata...Janusz- lekarz specjalista neurolog
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 23.01.03, 22:14
      A skad zes sie To objawil na naszym forum coby nas oswiecac. Nigdy Cie tu nie spotkalam.Co do tej nieszczesnej homeopatii to my jako ludzkosc juz pewnie nie istniejemy. Przeciez przez tysiace lat zesmy sie leczyli ziolkami i korzonkami, a teraz nagle maja nam szkodzic?I co Cie tak bulwersuje, ze mama zamiast lekarstw X na bol brzuszka woli podac swojemu dziecku rumianek?A ja slyszalam inny dowcip. Przychodzi baba do homepoaty, a ten jej mowi, ze ma zaawansowany nowotwor i umiera. A baba na to zaskoczona. No ja kto przeciez doktor mnie leczyl???:hello:
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 08:18
        Ziololecznictwo nie ma nic wspolnego z homeopatia!!!!!
        • Gość: Mirella Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 08:35
          Ha ha, powiedzcie to tym którzy chcą żyć tak jak ja. Mam 30 lat, chorobę nowotworową za sobą i może przed sobą. I chociaż nie jestem lekarzem, ale trochę szkół skończyłam i niekoniecznie myślę o sobie jak o ciemnocie. To mój wybór, a jak spojrzę na apteczkę w domu to nie wiem czego jest więcej: czy tradycyjnych czy heomepatii. Ludzie we wszystkim trzeba miary. Nie mamy patentu na prawdę, a cudowne środki nie istnieją, tylko odpowiednie dla danej choroby, organizmu i czasu. To są spory o pieniądze, a nie o życie.
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 23.01.03, 22:15
      janusz kujkowski napisała/ł:> Efekt placebo (wiem, teraz powiecie, że niemowlakowi trudno wmówić sobie, że czuje się lepiej) i to wszystko. Tak powiem, nawet dodam: zwierzęciu też ciężko wmówić, że czuje się lepiej, a jednak leki homeopatyczne stosuje się w weterynarii.> Efekty są takie, że kobieta z zaawansowanym nowotworem przychodzi do mojego gabinetu, zaskoczona, że umiera. Przecież leczył ją homeopata...Powiem, że leczył ją zwykły konował, równie dobrze mógłby leczyć ją aspiryną czy to by znaczyło, że aspiryna nie leczy?Jak dotąd nie słyszałam żadnego przekonywującego argumentu, że homeopatia jest bzdurą i naciągactwem. Nawet jeśli jest to efekt placebo, to komu to szkodzi? W końcu chyba w leczeniu chodzi o efekt? :hello: Gina
    • Gość: EwG Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 23.01.03, 23:21
      Gdzieś tego pana juz czytałam!
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 23.01.03, 23:27
      Nie bardzo rozumiem skąd stwierdzenie, że emamay "zachłysnęły" się homeopatią. Jestem tu parę miesięcy i nigdy taki temat sie nie pojawił. Więc na co się szanowny pan powołuje?danka
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 08:17
      Cóż, można też powiedzieć że leczyłem się tradycyjnie i umieram. Na to nie ma recepty. Człowiek to nie przedmiot, który można nastawić wg okreslonych parametrów. Lekarz to nie tylko ktoś kto leczy some, ale także psyche i trzeba o tym pamietać podczas swojej praktyki. Poza tym są rzeczy których po prostu nie ogarniamy. Akurat choroba nowotworowa to taka gdzie chodzi o czas i geny i nikt mi tego nie powie że tak nie jest.A człowiekowi który nie ma już, albo minimalne ma szansę trzeba pomóc przejść przez to i to nie koniecznie niszcząc totalnie jego organizm i psychikę.Z resztą każdy specyfik, czy to lek konwencjonalny, czy granulki ma jakieś działanie uboczne. Ale gdyby tylko tak do tego podchodzić to by nam życie szkodziło.Homeopatia nie wyleczy raka, ale może dać trochę siły do walki z nim. Ja żyje już siedem lat z tym piętnem. I nigdy nie wiem jak będzie dalej. I chodzę regularnie na wizyty lekarskie. Mam córczkę dwuletnią, która leczy pod kontrolą pediatry o konwencjonalnych metodach i u pediatry homeopaty. Nie będę opisywać historii choroby, bo nie o to chodzi, ale kiedy specjalista mówi, że dziecko (ok.2 miesięcy) źle oddycha (chrapie), bo ma mały nosek i niech mama nie przesadza, to chyba minął się z powołaniem. I może nie do końca, metodą krzyżową, udało mi się po dwóch latach kolędy po specjalistach, homeopatycznie ją wyleczyć. I to nie że organizm dojrzał, ale po prostu właściwe działanie leku. I moja autosugestia nic tu nie pomoże. Bez dogmatyzmu: kiedy trzeba działać tradycyjnie: antybiotyk, inne leki to trzeba, bo życie ma ogromną wartość, ale kiedy można pomóc inaczej to dlaczego nie. A nikt nie doceni tego czyje zycie nie wisiało na granicy
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 08:22
      Zgadzam sie w pelni, jest to szrlataneria XX i XXI wieku. Jak roztwor w ktorym jest jedna czasteczka substancji czynnej, alebo nie ma jej tam wcale, ma leczyc. Tu wystarczy umiec troche pomyslec i umiec liczyc. Wiem, ze fajnie jest wierzyc w cuda, ale te najczesciej sie nie zdarzaja.Bedac ostatnio w Polsce co chcialem kupic jakies leki to aptekarki mi wciskaly jakies homeopatyczne preparaty, musialem z nimi walczyc, zeby daly mi normalny lek. Wyglada na to ze ta homeopatia to przedewszsytkim kapitalny bizness, zerujacy na niesttety ciemnocie narodu.
    • Gość: ez Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 08:50
      Powiem szczerze mi również ciężko w homeopatię uwierzyć. Ale prawdą jest że na kaszel pomógł mi tylko syrop homeopatyczny. Na pewno zapalenia płuc mojego dziecka nie leczyłabym homeopatycznie, ale przeziębienie już tak. Szarlataństwo? Na wiele odkryć wcześniejszych również pluto i szykanowano może to będzie tym co przejdzie do historii. Kto wie?
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Ez IP: *.* 24.01.03, 09:17
        To nie jest współczesne odkrycie: podwaliny dla homeopatii stworzył Hipokrates! Ciekawa jestem czy wszyscy wypowiadający się na ten temat wiedzą dokładnie co to jest ta homeopatią? Gina
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Ez IP: *.* 24.01.03, 09:22
          Tak wiem. Jest to nibyleczenie podobnego-podobnym. Czyli podawanie chiorym srodkow, ktore w duzych stezeniach wywoluja podobno objawy podobne do tych powodownych przez chorobe. Tylko, ze stezenie czasteczek aktywnych w roztworach chomeopatycznych jest ro 1e-23, czy mniej, czyli praktycznie rowne ZERU.
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Grega IP: *.* 24.01.03, 09:51
            Właśnie "podobne leczy podobne" to mnie osobiście przekonuje: nie od dziś np. kaca leczy się "klinem" ;) To podobno bardzo pomaga. Leki homeopatyczne zrobione są tylko z naturalnych surowców, nie mają skutków ubocznych. To jest dla mnie duży plus. Gdy byłam w ciąży i bardzo bolało mnie gardło: pomogły. Gdy mój 5-tygodniowy synek zachorwał: pomogły. Każdy może wierzyć w co chce, nie ma obowiązku kupowania tych leków. Ja myślę, że jak zwykle nie należy przesadzać: kiedy trzeba podać anytbiotyk (niestety lekarze czasem przesadzają i zbyt chętnie przepisują antybiotyki), kiedy można lek homeopatyczny. Pod tym względem podoba mi się bardzo pediatra moich dzieci: jest ostrożny jeśli chodzi o leczenie lekami, które mogą mieć skutki uboczne, ale nie przesadza z homeopatią również. Jeszcze jedno: mój mąż zjeździł kiedyś całą Warszawę w poszukiwaniu leku homeopatycznego, który on zapisał dla maleńkiego synka, dopiero kupił w Wołominie, bo tamtejsi pediatrzy go stosują, więc apteka zamawia. :hello: Gina
            • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Grega IP: *.* 24.01.03, 10:21
              "Leki homeopatyczne zrobione są tylko z naturalnych surowców, nie mają skutków ubocznych. To jest dla mnie duży plus." No pewnie w 100% z wody
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura- woda ale wstrząśnięta! IP: *.* 24.01.03, 11:52
            Przepraszam bardzo te forumowiczki, które zbulwersował fakt, że pojawiłem się znikąd i śmiem wyrażać swoje poglądy na OGÓLNODOSTĘPNYM forum, nie wiedziałem, że trzeba się oficjalnie zaanonsować-przyjmijcie me skromne, lecz szczere przeprosiny. Co do homeopatii- jak można wierzyć w to, że woda coś zapamięta, ale tylko pod warunkiem, że zostanie poddana procesowi dynamizacji, eneretyzacji- jak zwał, tak zwał. Placebo, owszem, nie szkodzi, ale po co płacić za NIC tyle pieniędzy? Infekcje i dolegliwości "leczone" homeopatią są przeczekane i ustępują samoistnie bądź "pomaga" efekt placebo.Janusz
            • Gość: YennaM Re: Homeopatia to bzdura- woda ale wstrząśnięta! IP: *.* 24.01.03, 23:53
              Panie Januszu... Ja mysle, ze chodzi przede wszystkim o to, ze czasem wiara leczy, nadzieja leczy... Za to sie placi. Nie wazne, ze to inteligentna woda ;)Za podtrzymanie wiary i nadziei.A gdy idzie o dzialanie homeopatii na dzieci - moj mlody byl chory. Nic powaznego. Nie chcial lekow. Drogi oddechowe osluchowo czyste. Rozsądny lekarz zalecil - nic nie robimy. Nie trzeba. Powtarzam: NIC. Dziecko wyzdrowialo. A gdybym podala lek homeopatyczny myslalabym, ze to po tym dziecko zdrowe, hehe ;)Homeopatia pozwala MATCE zachowac spokoj ducha. A w takich warunkach dziecko 1. psychicznie sie lepiej czuje (bo bezpieczniej), 2. szybciej dochodzi do siebie(bo nie zestresowane):hello: pozdrawiamYennaMPS na mnie homeopatia nie dziala.Na moje dzieci rowniez.Jakby kto pytal ;)
        • Gość: ez Re: Homeopatia to bzdura do Ez IP: *.* 24.01.03, 14:19
          Przyznam szczerze, nie jestem specem od homeopatii. Zdaję się w tym względzie na mojego lekarza-pediatrę. Asia rzadko choruje i zawsze w początkowym etapie choroby dostaje leki homeopatyczne i na razie pomagają. Ale to taki lekarz stosuje homeopatię, bańki, czosnek i miód, ale jak jest źle sięga po antybiotyk.Tak szczerze to mam gdzieś z czego składa się lek interesuje mnie tylko czy działa.
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 09:36
      w homeopatii chodzi tylko o kase?a w przypadku "normalnych lekow" to niby jak jest?Dlaczego pediatra zaleca mi Cebion, a nie mowi, ze mam sobie kupic witamine C? (kupuje Juvit)Dlaczego zapisuje Bactrim, a nie Biseptol?Dlaczego zapisuje mi dla dziecka syrop na kaszel, ktory kosztuje 25 zl?A ile kosztuje glupi antybiotyk plus np. lakcid- za taki zestaw place przynajmniej 30 zl.Ile razy szlam do apteki i galy wywalalam podczas placenia?
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 10:20
        Ale przynamnie placilas za leki, a nie za wode!!!
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Grega IP: *.* 24.01.03, 10:35
          Życzę ci dużo zdrowia, żebyś nigdy nie wątpił w słuszność swoich poglądów. Bo kiedy boli nie do zniesienia, a tradycjnie nie pomaga, to zjadłbyś kamienie. Ale to trzeba wiedzieć i przeżyć. Dotknij a uwierzysz. Czy kiedykolwiek podejmowałęs taka kurację.? Jeśli, nie to nie mów o czymś czego nie rozumiesz. Bez urazy. Ja się leczę na dwa sposoby, najmniej inwazyjnie, aby móc żyć.
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Grega IP: *.* 24.01.03, 10:37
            Nie podejmowalem takiej kuracji i napewno nie podejme.A w twoim przypadku pozostaje mi jeden komentarz: "Wiara czyni cuda"
            • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Grega od Mirelli. IP: *.* 24.01.03, 11:01
              To nie wiara tylko fakty. A wiara lub niewiara nie ma tu znaczenia, bo nawet żebym nie wiem jak chciała są rzeczy które nie dadzą się cofnąć, ani zmienić, i żaden cud ich nie zmieni. Całe szczęście że człowiek jest z natury wolny i może sam za siebie decydować, bo gdyby każdy lekarz miał twoje podejście, dla mnóstwa ludzi nie byłoby pomocy.A tak w ogóle mam wrażenie że po prostu bawi cię ta dyskusja. Ale uwierz mi nie jesteś inny od wszystkich. A ja jestem realistą i to zawodowym, i życiowym
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 10:36
          moze i tak, placilam za leki. W wiekszosci i tak nie pomagaly mojemu dziecku. Zwlaszcza jak bralo z rzedu trzy antybiotyki. To placilam najbardziej za to, ze dziecko tracilo odpornosc.Potem cholernie droga szczepionka uodparniajaca-tez nic nie dal- a to przeciez nie homeopatiaA czy ktos kogos zmusza do homeopatii? Bo nie spotkalam sie z kims takim.Kupuja te osoby, ktore twierdza, ze im pomaga. A skoro pomaga, to chyba o to chodzi.Dlaczego wsrod moich znajomych coraz wiecej jest zwolennikow? Nie wydaje mi sie, zebys przekonal kogos komu homeopatia pomaga, ze ma przestac jej stosowac.Jesliby nie pomagala, to chyba firmy produkujace te leki by zbankrutowaly.
        • Gość: Hermiona Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 10:46
          I te "prawdziwe" leki też nie zawsze pomagają.... Mimo, że zawierają coś więcej niż "wodę"....Od paru lat co roku prawie całą zimę chorowałam - zaczynało się od banalnego kataru, zaraz potem było zapalenie krtani, a po paru dniach - ciężkie zapalenie oskrzeli, ciągnące się tygodniami. I tygodniami brałam leki - antybiotyki - jedne za drugimi, bo już, już oskrzela wydawały się czyste, a za chwilę znowu pogorszenie. I dopiero kiedy poszłam do lekarza homeopaty i zaczęłam brać leki, które mi zapisał, zaczęłam z tego wychodzić. Ale uwaga, poszłam do lekarza, a nie - od razu do apteki, bo leki w aptekach to leki kompleksowe i przez to mniej skuteczne, więc lepiej brać określone dawki pojedyńczych substancji.Mój synek w wieku chyba 8 miesięcy miał infekcję - takie ni to ni sio - pediatra zapisał mu antybiotyk i środki przeciwuczuleniowe (chociaż żadnej alergii nie miał!!!). Poszłam jeszcze tego samego dnia do homeopaty - Jędruś dostał czopki i kropelki - nawet nie musiał brać ich następnego dnia, bo w ciągu paru godzin był zdrowy. Przy pomocy homeopatii udało mi się też bezboleśnie zmniejszyć laktację, kiedy odstawiałam dziecko od piersi. Ważne jest, żeby odpowiednio dobrać dawkę i lek.A dla niedowiarków i zwolenników teorii, że to tylko woda albo granulki glukozy czy innego cukru. Proponuję wziąc te leki, kiedy jesteście zdrowi, np. Tartephedryl , Droppertel czy Nux Vomica albo Antymonium Tartaricum. Zobaczcie, jak się poczujecie za kilkanaście minut. Ale musicie być zdrowi. Jakieś działanie muszą jednak mieć, skoro np. Anytmonium u zdrowego człowieka wywoła ataki kaszlu (jest lekiem przeciwkaszlowym), a Nux Vomica - mdłości. A szczepionki? Czy to wobec tego nie następne "czary mary"?. A starożytny "zwyczaj" uodparniania się na trucizny poprzez stopniowe branie coraz większych ich dawek? A odczulanie alergików?:hello: Monika
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 11:53
            "Poszłam jeszcze tego samego dnia do homeopaty - Jędruś dostał czopki i kropelki - nawet nie musiał brać ich następnego dnia, bo w ciągu paru godzin był zdrowy."Jak nic cud!! Moze tego lekarza powinni beatyfikowac!!!
            • Gość: Hermiona Re: Homeopatia to bzdura do Grega IP: *.* 24.01.03, 13:22
              Cóż, Greg, nie pozostaje mi nic innego, niż zaproponować Ci jednak degustację Nux Vomica..... ;)A na marginesie, skąd się biorą ci dziwni faceci? Gdzie jest KvM? On pisał, pisał, gadał, gadał, ale chyba więcej sensu to miało i chociaż się człowiek czasem uśmiechnął....
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 11:01
          A ja wolę podać dziecku wodę niz chemię!Uważam też, że każdy ma prawo wyboru i to od niego zależy co kupi i na jaką przypadłość. Wywoływanie tego typu dyskusji mija się z celem, tym bardziej, że na ten temat kiedys już było i można sobie poszperać.Jestem matką i jesli mojemu dziecku pomaga jakis specyfik homeopatyczny (woda, ha ha ha) w razie potrzeby podaje mu go i już.
    • Gość: Aluc Re: Homeopatia .... do drogich panów IP: *.* 24.01.03, 12:16
      no ja czytam, czytam, rozumiem i pojąć nie mogę :grin:o co chodzi drogim panom jk i G :what:chcą odciągnąć biedne ciemnogrodzkie emamy od zbrodniczych homeopatycznych praktyk?coś sprzedać (niehomeopatycznego)? mało, że nie to forum, to jeszcze chyba nielegalne :lol:zareklamować własną działalność (drogi lekarzu neurologu :hello:)? mało, że nie to forum, to nie jestem pewna, czy zgodne z forumowymi zasadami :lol:podyskutować dla radochy z wsadzania kija w mrowisko? to już rozumiem najbardziej ;)panowie, oświećcie biednego (choć niehomeopatycznego) Aluca :D
      • Gość: magdaka Re: Homeopatia .... do drogich panów IP: *.* 24.01.03, 12:30
        diewczyny,nie zaczynajcie dyskusji z tymi panami/greg i janusz-lekarz...he he/co jakis czas na forum pojawia sie jakis kosmita i maci.......i zawsze ma radoche,ze zaczynamy z nim dyskutowac.potem znika........do nastepnego razu...ciekawe jaki nastepny "problem" wynajdzie?magda
        • Gość: guest Re: Homeopatia .... do drogich panów IP: *.* 24.01.03, 13:22
          Zawsze jedni są za drudzy przeciwa. Nawet jeśli płacę za wstrząśniętą wodę to nie jest ona droga, w porównaniu do tradycyjnych leków. A czy to placebo, gdybyś znał jeden, kilka konkretnych przypadków z ich kartą choroby -to można by było dyskutować. A tak ty masz swoją teorię, a zwolennicy swoją. I naprawdę nie wszyscy są tak łatwowierni, ale po prostu sami decydują i nie trzeba nikogo uświadamiać. A forum jest dla wszystkich, tylko chyba nie powinien nikt nikogo za jego przekonania wyśmiewać. Bo rzeczowa dyskusja wymaga argumentów: badań, opisów, danych z grup testowych i można wtedy się spierać. A tak to niektóre wypowiedzi Grega irytują i nie zaciętością przekonania, ale tym że próbuje on kogoś ośmieszyć. Ale czy nie wystawiasz wizytówki sobie? Mogę ci udzielić lekcji prowadzenia merytorycznie uzasadnionej dyskusji?
          • Gość: zgagusia Re: Homeopatia .... do mirelli IP: *.* 24.01.03, 22:40
            Bo rzeczowa dyskusja wymaga argumentów: badań, opisów, danych z grup testowych i można wtedy się spierać. droga mirello - takie badania juz zostaly przeprowadzone!!!! i jak chcesz ich dokladnego opisu i wynikow to siegnij do archiwalnych numerow najbardziej prestizowych czasopism naukowych takich jak "the lancet", "nature" czy "science"powiem tylko ze wyniki byly jednoznaczne - brak dzialania farmakologicznego preparatow homeopatycznych
            • Gość: guest Re: Homeopatia .... do mirelli IP: *.* 24.01.03, 22:48
              A gugusia napisała/ł:> powiem tylko ze wyniki byly jednoznaczne - brak dzialania farmakologicznego preparatow homeopatycznychMoże więc mają działanie cudotwórcze? To jest więcej warte.
              • Gość: zgagusia Re: Homeopatia .... do Giny IP: *.* 25.01.03, 13:06
                "dzialanie cudotworcze"- hm... w kazdym razie nie farmakologczne wiec te specyfiki nie maja prawa nazywac sie lekami i nie powinny byc dopuszczone do sprzedazy w aptekach bo z wlasnego doswiadczenia wiem ze wiele osob wlasnie z tego powodu traktuje je na rowni z innymi preparatami dostepnymi w aptece i w ten sposob (zupelnie nieswiadomie!!!) rezygnuje z konwencjonalnego sposobu leczenia (bo przeciez w aptece kupuje sie lekarstwa a ze jedne nazywaja sie chemioterapeutyki a inne homeopatyki to byc moze kwestia tylko dzialan niepozadanych...albo jeszcze czego innego... przeciez na medycynie sie nie znam...).
                • Gość: guest Re: Homeopatia .... do zgagusi IP: *.* 27.01.03, 07:59
                  Wiesz, ja nie mogę sobie pozowlić na rezygnację z tradycyjnej metody leczenia, i już naprawdę nie wiem co w tych granulkach jest, ale jak się przyjmuje dużo leków i kiedy każde przeziębienie to nowy stos, toksyczny dla wątroby i żołądka, to trzeba szukać metod alternatywnych. Mi to pomaga, i jak spóbowałam to u mojego dziecka, które również diagozowałam tradycjnie (i nadal to robię bo widzę słuszność w tym), gdy efekty były żadne pomogły granulki.Trudno to udowodnić mi, ale fakt wcale nie cudownego i nienatychmiastowego ozdrowienia naocznie przeze mnie stwierdzony jest dla mnie oczywisty.Jeśli chodzi o rzeczową dyskusję: we wcześniejszych postach, nie było dyskusji tylko szydzenie z poglądów i cudzych doświadczeń, dlatego napisałam co wg nie jest potrzebne do tak ostrych i gorących dyskusji, a nie z braku świadomości, że takie badanie były i są nadal prowadzone
                  • Gość: Reszka Re: Homeopatia .... do zgagusi IP: *.* 27.01.03, 12:49
                    Ja natomiast- abstrahując od tematu zasdniczego, wywołanego ni z gruszki ni z pietruszki- jestem ciekawa co popycha Zgagusię do tak pasjonackiego udowadniania że homeopatia nie działa, wytaczania coraz to nowych argumentów. Czy ma to udowodnić zwolennikom że są głupi i ciemni, bo leczą się czymś co nie działa? Czy czyni to w dbałości o ich kieszenie niecnie i podstępnie drenowane przez firmy produkujące homeopatyki? Czy bardzo trudno jej znieść myśl że ktoś robi i myśli nie tak jak ona? Jaki w tym ma cel i dlaczego tak trudno jej się pogodzić z tym że ludzie różni są, a jakość i ilość wytoczonych argumentów nie ma większego znaczenia, podobnie jak licytacja kompetencji – dyplomów, doktoratów, rozległości wiedzy. Ja też kiedyś z pianą na ustach usiłowałam nawracać na swoje, ale mi przeszło. Na szczęście. I teraz mi nie przeszkadza że ktoś wierzy w skuteczność okładów z krowiego łajna, jeśli ma go to uszczęśliwiać. Byle się umył przed wizytą i poinformował mnie o stosowanej terapii.Niepomiernie rozbawiona Reszka.
                    • Gość: guest Re: Homeopatia .... IP: *.* 27.01.03, 16:46
                      Ja co prawda rozumiem Zgagusie, w tym sensie ze jako farmaceucie trudno jej przyjac do wiadomosci to wszystko na czym opiera sie homeopatia. Ale Reszka, trafilas tutaj w sedno, nawet z tym krowim lajnem. :)Nie mozemy robic z ludzi ciemniakow. Zreszta, pokazcie mi takiego ciemniaka w Polsce ktory nie wie gdzie jest najblizsza przychodnia, a jest wyciagany na manowce przez jakiegos magika-homeopate :lol: Nie u nas !!! U nas sie chodzi na drugie i trzecie konsultacje do lekarzy prywatnych, a do panstwowego lekarza nie mozna sie dopchac ! Co do dostepnosci lekow homeopatycznych w aptece to coz, dla kogo jest apteka ? Chyba dla ludzi, nie ? Zreszta, popatrzcie ile lekow jest dostepnych bez recepty. Konwencjonalnego lekarza nawet nie potrzeba zeby sie z niektorych dolegliwosci wyleczyc. A niedlugo zapewne i farmaceuta nam sie nie przyda, jak otworza wiecej aptek samoobslugowych. I bedzie tak jak tutaj ( pewnie juz tak w wielu miejscach jest ) - wejdziemy z koszykiem i kupimy konwencjonalne leki na kaszel suchy i kaszel mokry, na biegunke i zatwardzenie, na alergie, leki nasenne, itp. Skoro ludzie maja praktycznie szanse juz sami sie leczyc bez lekarza i farmaceuty, to co za roznica czy sobie do koszyka dorzuca jakis specyfik homeopatyczny. :)A sluchajcie, a tylko homeopatia jest taka be, czy inne dziedziny tez ? Np. medycyna chinska - tutaj bardzo popularna, tym bardziej ze duzo lekarzy to autentyczni Chinczycy :) Nb moja kolezanka pielegniarka wlasnie konczy szkole medycyny chinskiej - tylko ze ona Wloszka z pochodzenia ;) Juz jej mowilismy czy aby na pewno wie co robi - co bedzie jak nikt nie przyjdzie do gabinetu Reiny Perusini - medycyna chinska :lol: No chyba ze ktos bedzie chcial sie przekonac co z takiego polaczenia wyjdzie ( chinese medicine with italian twist :) ) W niektorych szpitalach sa specjalistki od tzw. dotyku teraputycznego. Juz nie wspomne o wszelkiego rodzaju naturopatach, bioenergoterapeutach, no i krowim lajnie ;)Wszystko jest dla ludzi, i chyba dobrze ze jest wybor. Pozdrowka, Agnieszka :hello:
                  • Gość: zgagusia Re: Homeopatia .... do Reszki IP: *.* 27.01.03, 20:38
                    Nie ja rozpoczelam temat, wlaczylam sie do dyskusji gdy ta juz rozgorzala i uwage o "pianie na ustach" kierujesz chyba pod zly adres - poczytaj wczesniejsze posty. Z racji wykonywanego zawodu uwazam za swoj obowiazek udzielanie RZETELNEJ informacji o lekach i preparatach sprzedawanych w aptece (poczytaj moje wczesniejsze posty a zobaczysz ze niejednokrotnie wypowiadalam sie na ten temat) - stad w ogole moj udzial w dyskusji. Wroc do tego co napisalam (zacytuje tu sama siebie): "sprawa w co kto wierzy jest w ogole poza dyskusja" oraz "jesli ktos chce podawac sobie lub swoim bliskim preparaty bazujace tylko na efekcie placebo i robi to z pelna swiadomoscia to ma do tego swiete prawo" - jeszcze raz podkreslam Z PELNA SWIADOMOSCIA (to a propos kuracji krowim lajnem ;-) ). A gdy czytam cos o "polach energetycznych" czy "czlowieku jako jednej wielkiej dziurze" i ze temu kto to wypisuje jest mnie szkoda (??????) to uwazam ze moj brak odpowiedzi zostalby przyjety jako milczaca zgoda.pozdrawiam agnieszka
              • Gość: zgagusia Re: Homeopatia .... do Giny IP: *.* 25.01.03, 13:18
                Jeszce jedna sprawa. Piszesz ze preparaty homeopatyczne maja dzialanie cudotworcze. Wydaje mi sie ze cos co ma dzialanie cudotworcze nazywamy relikwia. Nie wiem gdzie prowadzi sie handel relikwiami, ale jestem pewna ze tym miejscem nie jest apteka- a w kazdym razie nie powinna byc.
                • Gość: guest Re: Homeopatia .... do Giny IP: *.* 25.01.03, 16:55
                  O działaniu cudotwórczym pisałam żartem.
        • Gość: zgagusia Re: Homeopatia .... do drogich panów IP: *.* 24.01.03, 16:01
          Do dyskusji dolacze sie i ja, popierajac panow grega i janusza lekarza...ja wiem ze latwo zrazic sie do konwencjonalnej medycyny - niekompetentnych lekarzy ktorzy swa niewiedza potrafia zaszkodzic pacjentowi (a co najmniej nie potrafia mu pomoc) jest niestety mnostwo. Nic dziwnego ze ludzie szukaja ratunku w metodach "alternatywnych". Co do homeopatii - jesli ktos chce podawac sobie lub swoim bliskim preparaty bazujace tylko na efekcie placebo i robi to z pelna swiadomoscia to ma do tego swiete prawo. Problem jest w tym ze gros osob wierzy ze te specyfiki LECZA. Tymczasem fakty sa bezlitosne. Mysle ze niewiele osob zdaje sobie sprawe jak trudne jest zarejestrowanie i wprowadzenie do lecznictwa nowego leku - koszty rzedu setek tys $, kilkunastoletnie badania kliniczne - nie bede wnikac w szegolowe opisy tych badan powiem tylko ze ta nowa substancje musi sie wykazac znacznie wieksza skutecznoscia dzialania niz dotychczas stosowane w danej chorobie (zainteresowanym moge te procedury opisac). Zaden preparat homeopatyczny pomyslnie tych testow nie przeszedl - owszem, przy badaniu np teratogennosci wypadaja swietnie, porazka nastepuje na jednym etapie - przy ocenie skutecznosci w porownaniu z placebo. Wyniki sa wowczas identyczne. A mowiac prosciej chodzi o to ze % wyleczen po podawaniu prep. homeopatycznego jest taki sam jak przy "kuracji" woda z cukrem. Co do uwagi ze koncerny zbankrutowalyby gdyby preparaty rzeczywiscie nie dzialaly:1) koszt produkcji specyfiku niewiele przewyzsza wartosc opakowania zas sprzedawany jest po cenie wielokrotnie wyzszej - majac taka przebitke trudno zbankrutowac (w artykule do ktorego odnosnik podaje ponizej jest cos na temat kosztow produkcji i zyskow z oscillococcinum)2) firmy czerpia zyski nie tylko ze sprzedazy preparatow lecz takze z drogo platnych kursow "uswiadamiajacych" dla lekarzy i farmaceutow (paru moich znajomych dalo sie naciaganac wiec wiem jak to wyglada)3)wiele chorob ma etilogie wirusowa. medycyna konwencjonalna praktycznie nie dysponuje lekami p/wirusowymi. Dlatego tez przy takiej infekcji najlepiej przeczekac... i tu wydaje sie ze preparaty homeopatyczne dzialaja podczas gdy nie podawanie zadnych lekow "pomogloby" tak samo. Nierzadko kiepski lekarz przepisuje od razu antybiotyk "z grubej rury" co oslabia organizm, nie dziala na patogen i infekcja sie rozwija - stad zludzenie przewagi homeopatii.Opowiem jeszcze zabawna anegdote o tym ile to jest w stanie zdzialac wiara ludzka (to byla relacja lekarzy pracujacych w WHO): w Afryce lekarze usilowali z roznym skutkiem leczyc malarie; pewnego razu wioskowy szaman zaordynowal jednemu z chorych tubylcow polkniecie prezerwatywy (bo antykoncepcje tez szerzyli i przywiezli worek kondomow). Tubylcowi po tej kuracji malaria przeszla jak reka odjal!!! Ten szaman to byl wlasnie taki miejscowy homeopata :))Nie bede wiecej pisac na temat homeopatii bo wszystko co chcialabym powiedziec jest w arytule: http://www.amsoft.com.pl/bs/index.htmlBardzo prosze o przeczytanie tego tekstu! naprawde wartowiem ze pewnie niektorzy sie oburza za "odbieranie nadziei" itd. ale podobnie jak lekarz - janusz czuje sie w obowiazku zabrac glos w tej sprawie bo naprawde niektorzy ludzie umieraja rezygnujac z tradycyjnego leczenia na rzecz homeopatii nie wiedzac na co sie w rzeczywistosci decyduja -na czekanie na cuda, ktore, owszem, zdarzaja sie ....pozdrawiamagnieszkaPS. Odnosnie zarzutow ze Janusz i greg chca sie zareklamowac czy zwalczac konkurencje..ja jestem farmaceutka i wiem ze ze sprzedazy "lekow" homeopatycznych apteki czerpia niezle zyski. Post ten napisalam wiec niejako wbrew wlasnemu interesowi. Finansowemu.
          • Gość: guest Re: Homeopatia .... głównie do lekarza neurologa IP: *.* 24.01.03, 18:43
            Zaznaczam, że jestem zdeklarowanym zwolennikiem medycyny konwencjonalnej, choćby z tego powodu, że dzięki tej medycynie zostałam wyleczona z dwóch nowowtworów złośliwych - czas remisji ostatniego - 5,5 roku. Po opieka onkologa jestem od lat 17, więc jestem przykładem,że tradycyjna medycyny jest jak najbardziej skuteczna. Co do rozpoznania nowotworu, to i lekarze leczący tradycyjnie mają szalone trudności z rozpoznaniem nowotworu nie tylko w fazie początkowej ale i zaawansowanej. Sam pan neurolog niech przyzna ile to godzin macie na medycynie z onkologii - oj niewiele. A ilu lekarzy tradycyjnych zna objawy paranowotworowe i zamiast leczyć pacjenta na "stawy" bo bolą kości czy na alergię bo "swędzi" kierują do onkologa. A ilu ginekologów bada piersi swoim pacjentkom?Więc może tu jest pies pogrzebany? Mój kontakt z homeopatią zaczął się w listopadzie, kiedy to po po 4 antybiotykach nie mogłam wyleczyc synowi zapalenia ucha (na 3 sie uczulił).Do tej pory homeopatycznie 2-letni syn przeszedł biegunkę wirusową - objawy ustapiły po 10 godzinach i zapalenie oskrzeli prawostronne - ustapiło po 4 dniach. To ostatnie stwierdzone było przez innego lekarza, więc odpada świadome wprowadzenie w błąd przez lekarza-homeopatę w celu "omamienia" zakręconej mamusi odpada.No cóż, daleka jestem od popadania w skrajność i nigdy nie zrezygnuję z konwencjonalnej medycyny, ale zamierzam korzystać tez z homeopatii. Dalej sceptycznie podchodzę do medtody leczenie, która dla mnie jest nowa, ale nie odrzucam jej bo efekty troche mnie zaskoczyły. Lekarza dla dziecka wybrałam dlatego, że pani doktor nie odrzuca antybiotyków w sposób zdecydowany ale nie traktuje ich jako leki pierwszego wyboru.A co do pana "lekarza neurologa" to jakim cudem do Pana trafił chory z zaawansowanym nowotworem a nie do onkologa - chyba też nie tędy droga? Ktoś go musiał do pana skierować i chyba nie homeopata?danka
      • Gość: guest Ciemnota nie zna granic IP: *.* 24.01.03, 13:22
        Wiesz, ze kiedys ludzie chodzili do znachorow, teraz chodza to homeopatow.Nie mam nic wspolnego ani z przemyslem farmaceutycznym, ani ze sluzba zdrowia.Znam za to niezle chemie i fizyke, no i w cuda nie wierze. Taki ze mnie niewierny Tomasz. Nie wierze w homeopatie, w piramidki, UFO, bioenergoteraputow, duchy, czarownice, itp... Natomiast wierze w klasyczne ziololecznictwo.Wiara w cuda swiadczy tylko i wylacznie o ciemnocie i zacofaniu, ale to chyba syndrom przelomow wiekow.
        • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 13:29
          Może i jestem ciemniakiem, ale za bardzo gruntownie wykształoconym i popartym doktoratem z dziedziny tak rozległej, że mogę dyskutować na wiele tematów. I przełom wieku ma inne zagrożenia cywilizacyjne, niż te o których raczysz wspominać
          • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 13:44
            A coz to za rozlegla dziedzina???
          • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 13:44
            A coz to za rozlegla dziedzina???Ja na swoje wyksztalceie tez nie narzekam.
          • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 14:17
            Jestem z wykształcenia filozofem i prawnikiem. Wybierz co wolisz do zdefiniowania mojej ciemnoty? A rozległa dziedzina żeby nie było watpliwości to filozofia, niewiele ale o medycynę w wybranych aspektach zahacza
            • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 14:24
              Raczej daleko do chemii, biochemii, farmacji i fizjologii od filozofii.
              • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic - czyja? IP: *.* 24.01.03, 14:35
                Poczytaj a zrozumiesz, nie tak daleko (jest coś takiego jak filozofia przyrody, gdzie chemii jest bardzo dużo). Zgodzę się co do farmacji i czysto technicznej biochemii. Filozofia to nie tylko takie ble, ble, dużo w tym konkretów (matematyka, logika, elementy chemii i fizyki i takie tam różne). Nie chcę cię przekonywać. Ale ja doceniam ludzi, i strasznie nie lubię, gdy ktoś publicznie wytyka komuś co czego sam nie uznaje. Trochę tolerancji i pokory. Nawet jeśli jesteś świetnym fachowcem w wyżej wymienionych dziedzinach, bo ja siebie w tym aż tak bardzo wysoko nie cenie, to bez arogancji. A będę potarfiła to rozumieć.
        • Gość: eBeata Re: Ciemnota nie zna granic IP: *.* 24.01.03, 14:21
          >Znam za to niezle chemie i fizyke, no i w cuda nie wierze. Taki ze mnie niewierny Tomasz. Nie wierze w homeopatie, w piramidki, UFO, bioenergoteraputow, duchy, czarownice, itp... Ta chemia i fizyka to chyba dawno była... Bo obecnie dużo wiadomo o różnych formach energii.A człowiek wykształcony nie wyśmiewa się z wiary innych ludzi. Nawet z wiary w homeopatię. Pozdrowienia dla kolegi Janusza :-)Wierna Beata
          • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic IP: *.* 24.01.03, 14:27
            Ta chemia i fizyka to chyba dawno była... Bo obecnie dużo wiadomo o różnych formach energii. Nie tak dawno. A te inne energie ?? Oswiec mnie prosze o jekie to inne energie wzbogacila sie nauka w ostatnim czasie??
            • Gość: Guśka Re: Ciemnota nie zna granic do Grega IP: *.* 24.01.03, 15:01
              Wiesz Greg jesli chciales uswiadamiac nas w dobrym tego slowa znaczeniu, wytlumaczyc, wyczulic na pewne aspekty, przekazac swoja wiedze, to chyba nie tedy droga. Wysmiewanie i szydzenie z wyboru i wiary innych do niczego nie doprowadzi, I jestesm pewna, ze emamy korzystajacego z tego rodzaju leczenia nie zrezygnuja tylko dlatego ze Ty uwazasz to za ciemnote. Nawet jesli chciales dobrze, to nie udalo Ci sie, bo sposob w jaki chciales to zrobic...wybacz ale pozostawia duzo do zyczenia.
        • Gość: guest Re: Ciemnota nie zna granic- kulturka tez nieczego sobie..... IP: *.* 24.01.03, 14:42
          ... tak zupelnie na marginesie dyskusji o tym ile jest leku w leku a wody w wodzie.Znam lekarzy ktoorzy na homeopatie pluja ale znam i takich ktorzy respektuja jej zastosowanie.Obu panom gratuluje- jak rozumiem po studiach wyzszych panowie znaczy yntelygencja.....Ladnie ladnie... to ja wole rozmawiac z hydraulikiem (skadinad bardzo milym) po zawodowce bo wekszy ma szacunek do czyics przekonan....
    • Gość: gemma Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 13:22
      Heh, można mieć swoje przekonania, można je swobodnie wyrażać na forum, ale ja, podobnie jak Aluc, nie rozumiem, czemu miało służyć to nagłe ni z gruszki ni z pietruszki "homeopatia to bzdura"...Nie dyskutuję na temat samej homeopatii, natomiast mam jedną uwagę: warto by było podać chociaż adres mailowy, żeby nie być tak do konca anonimowym, jeśli sie podpisuje "lekarz neurolog". Bo ja sobie mogę się teraz podpisać "gemma, lekarz weterynarii, specjalista od tchórzofretek" i ma to taką samą wartość. :grin::hello:gemma
      • Gość: asia_t Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 14:48
        Ja też caly czas się zastanawiam, czemu ta dyskusja ma słuzyć... jakoś nie bylo ostatnio postów na forum o homeopatii (tak nawiasem mówiąc, jako moderator, muszę zwrócić uwage na fakt, że temat nadaje się raczej na forum Zdrowie...) - a tu ni z gruszki ni z pietruszki zostajemy zarzuceni / zarzucone informacjami o naszej ciemnocie i bzdurnym leczeniu dzieci...ja tam nie jestem fanem homeopatii, ale muszę przyznać, że leki takie pomagały zarówno mnie jak i moim dzieciom... a tu nagle się dowiaduję, że nieprawda, NIE pomagały... hm... asiaT
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 14:48
      Aby nie byc goloslownym proponuje lekture paru artykulow z powaznego dziennika jakim jest Rzeczpospolita. Dla leniwych zamieszczam pare cytatow.http://arch.rp.pl/a/rz/2000/06/20000610/200006100008.html?k=on;t=1993122520030124Paramedycyna udaje przy tym prawdziwą naukę. Wychodzi z założenia, że normalna medycyna leczy chorobę, nie pacjenta, co często jest rzeczywiście prawdą, i z tych przesłanek wyciąga wniosek, iż potrzebne jest podejście holistyczne. Tu pojawiają się teorie, których nie zweryfikowała dotąd nauka, będące najczęściej szarlatanerią. By osiągnąć efekt, paramedycy epatują swoich klientów komputerami, filozofiami Wschodu, tajemniczością i egzotyką, irracjonalizmem. Mieszają ze sobą różne metody albo rozciągają na wiele chorób metody skuteczne tylko w niektórych schorzeniach (np. magnetoterapię, stosowaną przez lekarzy w ortopedii, reklamuje się jako panaceum). "Naukowość" praktyk pseudomedycznych budowana jest na przykład poprzez zakładanie stowarzyszeń. Wydają one swoje czasopisma, mają rady naukowe, w których zasiadają utytułowane osoby. Homeopatia, będąca "metodą leczenia" za pomocą granulek, składających się z cukru i wody, to ogromny przemysł, który zarabia na ludzkiej naiwności. Mylona bywa ona często z ziołolecznictwem, najzupełniej uprawnionym i skutecznym sposobem leczenia niektórych chorób. Rewelacje pseudonaukowców były wielokrotnie poddawane testom naukowym i nigdy nie udało się w tych badaniach potwierdzić ich prawdziwości. Skrupulatnie badano założenia teoretyczne homeopatii, by wykazać w rezultacie ich fałszywość. Homeopatia została w ubiegłym roku nominowana do Anty-Nobla, "wyróżnienia" przyznawanego przez Uniwersytet Harvarda dla najgłupszej i najbardziej absurdalnej teorii strojącej się w piórka nauki. Badano naukowo irydologię, telepatię, telekinezę, psychokinezę, radiestezję - zawsze z wynikiem negatywnym. Informacje te jakoś nie przebijają się do mediów, które wolą epatować odbiorcę irracjonalizmem. A przecież cykliczna audycja popularnonaukowa, w której dyskwalifikowano by i kompromitowano pseudonaukowe teorie i metody leczenia miałaby kolosalną popularność, nawet gdyby wnioski z nich płynące nie były zgodne z oczekiwaniami widzów lub słuchaczy.http://arch.rp.pl/a/rz/1999/09/19990910/199909100109.html?k=on;t=1993122520030124http://arch.rp.pl/a/rz/1997/10/19971018/199710180038.html?k=on;t=1993122520030124We Francji najbardziej popularna jest homeopatia. Jedynie dostępny też w Polsce preparat przeciwgrypowy Oscillococcinum, zawierający m.in. wyciąg z wątroby gęsi, co roku sprzedawany jest tam za co najmniej 250 mln dolarów. Na rynku francuskim jest drugim najlepiej sprzedającym się lekiem. Wciąż jednak nie ma jednoznacznych dowodów, że preparaty homeopatyczne są skuteczne. Homeopaci twierdzą, że podobnie jak w przypadku innych terapii niekonwencjonalnych współczesna nauka nie dysponuje metodami pozwalającymi wykazać jej przydatność. W każdym razie niemieccy uczeni z Uniwersytetu Monachijskiego wykazali jedynie, że u ludzi cierpiących na chroniczne bóle głowy lepsze efekty niż preparaty homeopatyczne przyniósł efekt placebo - roztwór o obojętnym działaniu podawany chorym jako skuteczny lek.
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 15:21
        No w końcu przyłożyłeś się. Spróbuje to przejrzeć, ale czas mi się kończy. Masz rację w tym że coraz częściej wszelkie nowe ruchy podpierają się autorytetami z dziedziny nauki, a nie zawsze pozstającymi w zgodzie z zasadniczymi poglądami danej osoby, lub tezami okreslonego kierunku myślowego. Ale to dzieje się tak że jest silna tendencja do wybierania określonych fragmentów, wyrywków z całości, która po dogłębnej interpretacji stoi w niezgodzie z głószonymi przez znane pseudoautorytety poglądami. Co do homepoatii, ja nie znam większości artykułów na ten temat, interesowałm się tym o ile coś miałam pod ręką. Hmm, niestety teraz żałuję że nie jestem lekarzem, bo z tego poziomu mogę tylko odczytać to jako "nieszczęsny" uzytkownik tych specyfików, a one wg mnie zadziałały tak jak się tego spodziewałam. I nie tylko one,chodzi tu o metodę krzyżową. Nie mam więcej czasu, więc pozdrawiam, i biegnę na zajęcia z moimi studentami.
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 16:19
        A dziękuję bardzo bo ja na przykład w ziołolecznictwo wierzę tak jak w bańki. Możliwe, że lekarze dają leki homeopatyczne żeby uspokoić nerwy mam, które denerwują się przeziębieniami swoich dzieci i podawanie leku uspokaja. To też forma leczenia. A wyniki badań to chętnie obejrzałabym bo jestem statystykiem i wierzę w metody badania skuteczności testami statystycznymi.
        • Gość: Hermiona Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 17:36
          Hmmm....A wiecie, co mówiły autorytety świata medycyny o takim jednym lekarzu (wybaczcie sklerozę, ale nazwiska nie pamiętam), który odkrył, że przed badaniem lekarz powinien myć ręce? Że wariat! Bo prawdziwy lekarz szczycił się tym, że wprost z prosektorium szedł na oddział położniczy. No, a położnice potem padały jak muchy.... :( Trochę czasu minęło, zanim się przekonali....Dlatego ja sobie będę wierzyła w homeopatię.... Jeśli mnie kiedyś nowotwór dopadnie, nie będę opierała na tym leczenia, ale może pomogę sobie tymi środkami, żeby wzmocnić mój organizm. Nikt nie namawia do rezygnacji z leczenia tradycyjnego na rzecz homeopatii. Ja akurat ziół używać nie mogę, bo wszyscy jesteśmy alergikami i dopiero byśmy wyglądali....;)A "raporty" o tym, jak "wypadają" leki homeopatyczne w badaniach itd. przyjmuję z przymrużeniem oka, bo ile w tym prawdy, a ile "konkurencji", tego nie wiemy.I w dalszym ciągu radzę zażyć któryś ze specyfików(ale tych silnie działających), ale przy dobrym stanie zdrowia. Zrobiłam to parę razy, kiedy przez przypadek pomyliłam leki i widziałam, jak działają.I nie zgodzę się, że to tylko i jedynie efekt placebo - wiem, w jakim byłam stanie, nie mogłam przejść 100 metrów bez duszności, miałam początki zapalenia płuc i pamiętam, jakie miałam objawy przed wzięciem leku, a jakie po. Nie mówię, że działały błyskawicznie, ale po paru dniach była wyraźna poprawa. A poza tym przesadą jest wkładanie do jednego worka homeopatii, piramidek (a co to????), baniek (skądinąd skutecznych), indiańskich amuletów i co tam jeszcze Greg wymyśli.Dziewczyny, wymyślmy jakiś inny wątek, na który przyjdzie dużo odpowiedzi, to ten tutaj szybko zniknie z pola widzenia! Ja obiecuję się już tu nie dopisywać.:hello: Monika
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 17:45
        A ja jeszcze raz powtórzę: nawet jak efekt placebo to co? Jeżeli woda mi pomaga, to kupię i wodę. Ktoś kto nie wierzy nie musi kupować. Dziwi mnie ta nagonka na homeopatię, czyżby spisek producentów tradycyjnych leków? Gina
      • Gość: Heidi Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 02:43
        Witaj Greg...:) Zastanawia mnie pewien niewielki drobiazg w Twoich wypowiedziach.Z upodobaniem używasz zwrotów i określeń których definicjajest dość skomplikowana- o ile w ogóle taka istnieje( pomijam już fakt, że powołujesz się na dziennik "Rzeczpospolita" - a ten nie jest przecież literaturą fachową). Pozwolę sobie przytoczyć kilka Twoichzdań: <cytat>Paramedycyna udaje przy tym prawdziwą naukę...<koniec cytatu>Zdefiniuj proszę- tak sam dla siebie "paramedycyna" i "prawdziwa nauka" i pomyśl nad sensem powyższej wypowiedzi. Dalej piszesz- cytuję: Badano naukowo irydologię, telepatię, telekinezę, psychokinezę, radiestezję - zawsze z wynikiem negatywnym. Informacje te jakoś nie przebijają się do mediów, które wolą epatować odbiorcę irracjonalizmem> koniec cytatu< Greg, chłopie, piszesz że media wolą epatować (jak to określasz) odbiorcę irracjonalizmem - znów chcę przypomnieć że przecież to właśnie na przedstawiciela owych mediów się powołałes. A oto kolejny cytat:"Tu pojawiają się teorie, których nie zweryfikowała dotąd nauka, będące najczęściej szarlatanerią"<koniec cytatu> jeśli nauka (tak dla Ciebieważna i istotna)ich nie zweryfikowała, to najakiej podstawie określasz je jako szarlatanerię??????? Z całym szacunkiem dla Ciebie i Twoich poglądów, myślęże powinieneś popracować nad sposobem przedstawianiainformacji, i podawania rzeczowych argumentów.Bo przecież to co napisałeś, to jakiś wykluczający sam siebie bełkot. p.s tak czy inaczej pozostaję Ci przychylny, kto innytak zawzięcie broni swoich "racji". Naprawdę szczerze Ciępodziwiam... zresztą, każdy z nas jest na swój sposób zgwałcony- czy to, przez uczelnię w której się krztałcił,czy przez jeszcze inną instytucję będącą dla nas pomnikiem autorytatywności, pod którym składamy wieniec naszego człowieczeństwa... pozdrawiam, Jerry. p.s2 Gdybyś miał ochotę coś napisać oto mój adres:rjgpmim@tlen.pl.
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 15:57
          Zeby bylo jasne, to nie moje wypowiedzi tylko cytaty z zalaczonych artykulow.
    • Gość: Lila_ Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 18:30
      Dziwna ta dyskusja Chcę tylko uzmysłowić jedno szanownym panom - żadna z emam nie mówi, że tylko i wyłącznie leczy homeopatią i tylko na niej opiera leczenie. Jeżeli homeopatia nie skutkuje sięga po leki konwencjonalne. I to jest właśnie zdrowy rozsądek , którego pacjentka Janusza nie miała.Więc niech lekarz Janusz nie uogólnia.Stosuję homeopatię i leki konwencjonalne. Ale żeby lek homeopatyczny zadziałał musi być dobrze dobrany. A jeżeli leczenie homeopatyczne nie przekonuje panów to niech go nie stosują. Każdy ma prawo wyboru i każdy może wierzyć w co chce.Ale jakoś ciężko mi uwierzyć w efekt placebo właśnie u niemowlaków i u noworodków u których efekty leczenia widać w krótkim czasie.
    • Gość: Sztabka Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 18:38
      Zupełnie się nie zgadzam. Podawałam jednemu dziecku - kolki zniknęły, ucho wyzdowiało, ząbkowanie było lżejsze. Podaję drugiemu - efekt podobny. Leczyłam się sama - pomagało. Dlaczego mam nie wierzyć? Dlaczego mam nie leczyć?Nie mówię tu o ciężkich przypadkach. Bo to inna sprawa. Polecałam innym - pomagało. Tylko to musi zalecić odpowiedni homeopata, odpowiedni lek dla każdej osoby. Ja takiego znalazłam i nie zmienię zdania.Pozdrawiam!anka
      • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 18:57
        nie rozumiem dlaczego tak napadacie na grega??? uzyjcie racjonalnych argumentow w obronie homeopatii - a takim argumentem nie jest stwierdzenie "mi pomoglo". postawcie sie w sytuacji lekarza do ktorego przychodzi pacjent z zaawansowana i zaniedbana choroba i na pytanie dlaczego to nie bylo wczesniej leczone otrzymuje odpowiedz "bylo leczone homeopatycznie"!!! mnie tez sie noz w kieszeni otwiera gdy ktos z uporem trwa przy homeopatii podczas gdy rzetelne badania wykluczaja jej skutecznosc (przeczytajcie moj post powyzej i artykul do ktorego link podalam!!!)a gdy slysze ze ktos z przymruzeniem oka patrzy na wyniki testow klinicznych to mi rece opadaja....
        • Gość: żona Re: Homeopatia to bzdura - do zgagusi IP: *.* 24.01.03, 19:10
          A nie słyszałaś o pacjentach, którzy trafiają do onkologa z zaawansowanym nowotworem, bo lekarz (leczący konwencjonalnie) nie rozpoznał choroby nowotworowej? Ja znam takie wypadki, bo moja pani doktor z onkologii pokazuje mi często jak przychodzę na kontrolę do kliniki i załamuje ręce.Myślę, że problemem jest uczciwość lekarza wobec pacjenta, która powinna przejawiać się tym, że lekarz ma dla pacjenta czas, że cały czas się dokształca i nie poprzestaje tylko na tym czego go nauczyli na studiach i z czym zetknął się do tej pory. Zarówno wśród lekarzy wykorzystujących leki homeopatyczne jak i tych, którzy ich nie stosują znależć mozna zwykłych konowałów i nad tym najbardziej nalezy ubolewać.ciąle sceptyczna danka
          • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura - do zgagusi IP: *.* 24.01.03, 20:09
            Z zalem stwierdzam ze jednak nie przeczytalas mojego pierwszego postu - w nim wlasnie pisze ze niestety jest wielu niekompetentnych lekarzy itd...a co do homeopatii - niech mi ktos powie CO tam ma dzialac? Przeciez w tych granulkach nie ma NIC oprocz cukru (jeszcze raz odnosnik do artykulu ktorego po prostu nie mam czasu przepisywac a wam chyba wszystko jedno skad czytacie).http://www.amsoft.com.pl/bs/index.htmlO ile leczac sie konwencjonalnie faktycznie mozemy pechowo trafic na lekarza niekompetentnego(to temat na inny post jak sie przed tym bronic), to idac do homeopaty mamy PEWNOSC ze to jest szarlatan i najlepiej by bylo gdyby homeopata nie uzywl tytulu "lekarz" tylko np znachor, szaman itp...
            • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura - do zgagusi IP: *.* 24.01.03, 21:20
              Mój znajomy doktor medycyny, któremu zdarza się przepisywać leki homeopatyczne na pewno się zmartwi, że odmawiasz mu nawet tytułu: "lekarz" ;)
              • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura - do zgagusi IP: *.* 24.01.03, 21:39
                nie odmawiam mu tego tytulu dopoki leczy zgodnie z regulami sztuki lekarskiej a w momencie gdy siega po nie majace racjonalnych podstaw metody to nie powinien podpierac sie autorytetem oficjalnej medycyny
    • Gość: Iwona_P Re: Homeopatia to bzdura-prowokacja, Panowie! IP: *.* 24.01.03, 20:38
      Prowokacja, Szanowni Państwo, toż to czysta prowokacja. Zaraz ktoś rzuci hasło „eutanazja” i będzie się działo, oj będzie. Lekarz-Janusz? :)Greg? :)Może by tak więcej konkretów, Panowie? Nie dajmy się zwariować.Iwona (niegdyś entuzjastka homeopatii, teraz już nie- nie wyśmiewająca jednak nikogo, kto ją stosuje)
      • Gość: magamaga0 Re: Homeopatia to bzdura-prowokacja, Panowie! IP: *.* 24.01.03, 23:25
        A mnie to trąci Bździągwą :-), oj trąci. Nie dajcie sie ponieść emocjom.PozdrowieniaMarghe
    • Gość: yda Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 24.01.03, 23:38
      Witam,ja jestem chrześcijanką i wiem, ze leki te sa"omadlane"- cos w rodzaju omantrowanego jedzenia Krisznowcow.Biblia mowi,zeby nie spozywac pokarmow poswieconych innym Bogom, dlategoja nie uznaje homeopatii, ktorej z reszta fanem jest moja lekarka-ja zawsze prosze o cos w zamian nie homeopatycznego.Moj znajomy tak zawierzyl homeopatii,ze az byl umierajacy-bral jedynie homeopaty, dopiero medycyna konwencjonalna mu pomogla,to co?teraz ja zostane okrzyknieta dziwaczka? Trudno.Dziekuje panu Januszowi za wywolanie lawiny.PozdrawiamYda
      • Gość: Vase Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 00:14
        Bzdury! Gaba! Zupelnie bez sensu podalas tu przyklad Twojego znajomego. Czy nie zauwazylas, ze absolutnie ZADNA z dyskutantek nie namawia: "Dziewczyny! Odrzuccie konwencjonalna medycyne! Toz to trucizna! Sama chemia..!" itd. "Tylko leki homeopatyczne!!" Nikt nikogo do niczego nie namawia, ani odradza. (No, poza naszym "lekarzem") Kazdy raczej mowi co JEMU pomaga i w co wierzy. A to juz raczej swiete prawo kazdego z nas.Greg!! To ja sie zapisuje jako pierwsza "ciemna i zacofana"!! Bo wierze w cuda!!!! :lol:
        • Gość: yda Re: Homeopatia to bzdura do Magdyk Giny i Vase IP: *.* 26.01.03, 08:59
          Vase, a czy ja kogokolwiek potepilam, napisalam o moim znajomym i tyle, bez osadow albo pouczen kogokolwiek,przeczytaj.Gina,ja tez jestem katoliczka, a Biblia nie jest tylko dla Swiadkow Jehowy, tak, jest w Starym testamencie o niespozywaniu pokarmow poswieconych innym Bogom, a jesli chodzi o przykalady, to znam ksiedza, ktory zajmuje sie bioenergoterapia-a Kosciol bioenergoterapii mowi :nie.Ale to taki przyklad na marginesie,pozdrawiamYdaMagdak,pisze jak chcesz, na priv
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do Magdyk Giny i Vase IP: *.* 26.01.03, 12:04
            Oczywiście, że Biblia jest dla wszystkich. Tak na marginesie to w Starym Testamencie są napisane rożne rzeczy: np. że kobieta po porodzie jest nieczysta, oko za oko ząb za ząb itp. Nie brałabym tego wszystkiego dosłownie. Katolicy opierają się na naukach Jezusa, a On nic o nieczystym jedzeniu nie mówił. Nauka Kościoła, poglądy pojedynczych księży często mają mało wspólnego z nauką Jezusa. Pozdrawiam. Gina
          • Gość: Vase Re: Homeopatia to bzdura - do Gaby IP: *.* 26.01.03, 14:31
            Gaba! Przeciez nie napisalam, ze kogos potepiasz.Napisalam ,ze bez sensu podalas przyklad Twojego znajomego, ktory byl umierajacy, a mimo tego bral tylko leki/nie leki homeopatyczne. To jest gruba przasada.Zadna z dziewczyn nie zarzeka sie, ze nigdy nie wezmie do ust "normalnego" leku.Umiar przede wszystkim :)
      • Gość: magdaka Re: Homeopatia to bzdura-do Ydy IP: *.* 25.01.03, 12:52
        Gaba mozesz mi wytlumaczyc co to znaczy "omadlane",o czym Ty mowisz?Ten temat jest mi szczegolnie bliski,jak chcesz to napisz na privPozdrawiam Magda
      • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 17:19
        Dziwne to co piszesz, bo pediatra moich dzieci jest gorliwym katolikiem i przepisuje te leki. Masz na myśli zasady ze Starego Testamentu, którymi kierują się świadkowie Jehowy?
        • Gość: ATAX Re: Homeopatia to bzdura - do Giny sprostowanie IP: *.* 28.01.03, 08:28
          Ja tylko gwoli wyjaśnienia co do pytania na końcu twojego postu o Świadkach Jehowy i Starym Testamencie.Otóż:1. Świadkowie Jehowy kierują się nie Starym Testamentem, ale naukami Jezusa, które zawarte są w tzw. Nowym Testamencie (inaczej Pisma Greckie)2. pomimo pkt. 1. Świadkowie Jehowy uznają za natchnione całe Pismo Święte, ponieważ Stary Testament pomaga nam zrozumieć nie tylko rolę, jaką odegrał Jezus ale też wiele innych rzeczy, 3. Kosciól katolicki, i nie tylko, chyba też uznaje ST, ponieważ to właśnie tam zawarty jest Dekalog4. o tym, że nie należy spożywać pokarmów poświęconych innym bogom mówi nie tylko Stary Testament, ale jest o tym mowa także w Nowym Testamencie. Chyba w Liście Apostoła Pawła do Rzymian, ale nie jestem pewna. Jeśli cię to interesuje, to poszukam i podam odpowiedni fragment.5. jestem Świadkiem Jehowy i ja osobiście stosuję i medycynę konwencjonalną i homeopatię. Niemniej na pewno zainteresuję się tym, o czym pisała Yda.PozdrawiamATA
    • Gość: _Su_ Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 00:35
      Nie no po prostu rewelka. Nie ma to jak się jeden enteligent z drugim dorwą i próbują mądrą dyskusję przeprowadzić a im coś nie wychodzi. Ubawiłam się prawie do łez. I tak zastanawiam się czemu miało służyć wtrącenie się obu panów bo jak na razie nie czuję się zniechęcona do stosowania homeopatii. Większość mojej rodziny stosuje homeopatię i dzięki temu nieźle się trzymają. Co do panów zaś radzę zapisać się na jakieś kółko dyskusyjne gdzie mielibyście możliwość porzucania w siebie fiolkami z lekami homeopatycznymi bo rzekomo w ten sposób najłatwiej zwalczyć swoje fobie-bo chyba najwyraźniej macie fobie na tym punkcie.rozbawiona Sunie ma to jak czasem poczytać do snu takiego pasjonująco-rozgrywajacego się z elementami tajemniczości tasiemca edzieckowego.dobranoc
      • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 12:35
        Chcialam zwrocic uwage zwolennikom homeopatii na pewna sprzecznosc. Otoz jak mi wiadomo preparaty te nalezy podawac podjezykowo. Dla osob nie zwiazanych z medycyna wyjasniam co to znaczy - substancje podawana doustnie sa wchlaniane w przewodzie pokarmowym i dostaja sie krwiobiegiem do watroby (nie do innych narzadow tylko wlasnie do watroby!) gdzie sa unieczynniane. W wielu przypadkach wykorzystuje sie to w przypadku lekow ktore sa podawane w postaci nieczynnej jako proleki i dopiero po przemianach w watrobie powstaja z nich wlasciwe zwiazki dzialajace na inne narzady - jako pierwszy z brzegu przyklad i mysle ze dobrze Wam znany preparat podam flegamine ktora zaczyna "dzialac" dopiero po modyfikacji w watrobie. Oczywiscie czesc lekow nie jest poddawana takim przemianom w watrobie, w przypadku jeszcze innych lekow unieczynnieniu ulega tylko okreslony % dawki - co uwzglednia sie podajac stosowny nadmiar leku.... Juz koncze ten wyklad z fizjologii i mowie do czego zmierzam - otoz podanie podjezykowe pozwala ominac krazenie watrobowe i lek dociera beposrednio do narzadu docelowego (i tak na przyklad podaje sie niektore hormony gdyz sa szczegolnie latwo rozkladane w watrobie). Homeopaci twierdza ze ich preparaty rowniez sa unieczynniane w watrobie stad podawanie podjezykowe - sa natomiast zalecenia aby dzieciom(ktore wiadomo ze nie utrzymaja granulek pod jezykiem) owe granulki rozpuszczac w wodzie i dac do wypicia!!!!!! Przeciez to absurd i wewnetrzna sprzecznosc!!!! ( WSZYSTKIM podajemy albo doustnie albo podjezykowo - tu nie ma indywidualnych roznic)I ponoc dziala na niemowleta? ;-)
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 15:55
          Przeciez to i tak nie ma najmniejszego znaczenia jak podasz wode. Cala masa znachorow niestety z dyplomami lekarskimi kosi na tej szarlatanerii niezla forse - nie mowiac juz o producentach. Wyobrazacie sobie ile zarabiaja na sprzdazy fioli wody??? Moj ongis dobry kolega zostal po skonczeniu studiow homeopata. Rozmowa z nim na jakiekolwiek tematy byla niemozliwa. Mozna go porownac wylacznie do swiadka Jehowy albo Amweyowca.Na dodatek powiem brutalnie i wprost z szarlateneria, zabobonami, znachorstwem i ciemnota powinno sie waqlczyc tak jak kiedys z analfabetyzmem. Chociaz podonbno nadal w Polsce mamy ok 50% funkcjonalnych analfabetow - co wyjasnia chyba problem populatrnosci homeopatii.
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 17:12
          Czopki wiburcol też podaje się podjęzykowo? Ciekawe, a ja podaję zupełnie inaczej.
          • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 19:31
            wez jakikolwiek podrecznik do fizjologii zanim cos napiszesz... podanie doodbytnicze rowniez omija krazenie watrobowe....
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 25.01.03, 22:17
          To ty się zastanów raczej co piszesz. Napisałaś:"Otoz jak mi wiadomo preparaty te należy podawaćc podjezykowo."
          • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 25.01.03, 22:49
            Sięgnęłam po podręczniki ;) i wiem, że napisałaś nieprawdę. Leki homeopatyczne podaje się różnie. Krople rozcieńcza się w wodzie i pije (np. Echinacea). Wtedy trudno ominąć wątrobę no nie? Chyba mało wiesz o homeopatii? Tak w ogóle to korzystając z okazji chciałam zauważyć, że w Polsce w porównaniu z innymi krajmi homeopatia nie jest często stosowana, zaledwie 7 % lekarzy ma odpowiednie szkolenie, a jeszcze mniej leczy tymi lekami (piszę lekami, bo mnie i moje dzieci wyleczyły). Polscy lekarze wolą od razu zapisać antybiotyk i to jest dla mnie dopiero oburzające. Wolę "szarlatana" który domowym sposobem wyleczył ropniejące oczko mego małego synka, od pani doktor, która to samo oczko chciała leczyć antybiotykiem mającym wiele skutków ubocznych. Na szczęście jestem ciemną, zacofaną analfabetką i wyrzuciłam ten antybiotyk do kosza. :hello: Gina
            • Gość: Marina Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 26.01.03, 10:05
              BYl taki czas ,ze moje dzieci po prostu okropnie chorowaly.Antybiotyki w kolko Macku.Kolezanka namawiala mnie na homeopatie.Kupilam ksiazki , poszukalam lekarza homeopaty i probowalam .Bez skutku.Niestety sama pani doktor ostatecznie zapisywala antybiotyk.Moja obserwacja jest taka:na wirusowe przeziebienia homeopatia o tyle dzialala , ze po prostu wirus tak naprawde organizm zwalcza sam - wspomagany moze lagodniej? Nie wiem .Na mnie i na moje dzieci nie zadzialalo nic oprocz typowch wirusowch infekcji typu woda z nosa bez zropienia.Klopot w tym ,ze im w 95% obrzydliwe katary ropialy i wchodzily w zatoki i ucho.A homeopatia interesowalam sie ponad dwa lata i leki podawane byly nie tylko w trakcie infekcji ,ale zgodnie z zaleceniem lekarza caly czas wg okreslonego grafiku.Osobiscie mysle ,ze to nie dla kazdego, ale rozumiem rodzicow , ktorzy szukaja alternatwnego wjscia ,zeb dzieci nie szpikowac pochopnie i czasem na wyrost stosowanmi antybiotykami.M
              • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 26.01.03, 11:19
                zeby byla pelna jasnosc - ja tez rozumiem rodzicow szukajacych alternatywnego wyjscia. sprawa w co kto wierzy jest w ogole poza dyskusja. rzecz w tym zeby ci rodzice mieli pelna swiadomosc ze opieraja sie tylko na wierze bo brak dzialania FARMAKOLOGICZNEGO preparatow homeopatycznych zostal udokumentowany. i to dlatego jestem przeciwna dopuszczeniu do sprzedazy aptecznej tychze preparatow jak i uzywaniu przez homeopatow tytulu "lekarz" - bo w tym momencie jest to bezpodstawne podpieranie sie autorytetem oficjalnej medycyny i wprowadzaniem w blad wielu chorych szukajacych rzetelnej pomocy lekarskiej.
                • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 26.01.03, 12:11
                  Zgagusia ja nie rozumiem terminu: "lekarz homeopata". Jest taka specjalność? Niektórzy lekarze mają przeszkolenie w tej dziedzinie - czy o to chodzi? Lekarz o którym wspominałam jest naprawdę lekarzem, ma kilka specjalności, przypisuje tradycyjne leki, kiedy nie ma wyjścia i antybiotyki, ale przepisał mi też parę razy leki homeopatyczne. Czy można nazwać go homeopatą? Myślę, że jego podejście jest zdrowe.Oczywiście wiara w cudowne działanie na wszystko np. Amolu jest dla mnie też trochę śmieszna. Do wszystkiego trzeba zdrowego rozsądku. Pozdrawiam. :hello: Gina
            • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 26.01.03, 11:04
              jednak nie zrozumialas co napisalam - ze jest sprzecznosc w tym ze granulki (wroc do mojego postu i zauwaz ze pisze o granulkach) doroslym podaje sie podjezykowo a dzieciom doustnie i mimo iz sa to calkiem rozne drogi podania to dzialaja ;-) wiec moze np wsypane do ucha zadzialaja rowniez? ;-)to prawda ze sa preparaty homeopatyczne w postaci kropel do podawania doustnego - ten fakt ma sie jednak nijak do przedstawionej powyzej sprzecznosci. a na marginesie - nie wiem o jakim preparacie piszesz (tu od razu uprzedzam zarzut ze nieznajomosc wszystkich nazw preparatow nie swiadczy o niewiedzy na ten temat) jesli jednach chodzi o "echinacee" ktora jest wyciagiem z jezowki purpurowej to jest to przyklad z zakresu ziololecznictwa.a co do "specjalistycznych" kursow - jak juz wspominalam wiem jak wyglada kurs organizowany przez firme Boiron - cykl (nieobowiazkowych!!!!!) wykladow nie zakonczonych nawet zadnym testem sprawdzajacym przyswojona "wiedze" za to drogi i uwienczony wreczeniem dyplomu (ktory mozna sobie pozniej powiesic w gabinecie). czyli jedynym warunkiem uzyskania dyplomu jest uiszczenie odpowiedniej sumy pieniedzy. piszesz "napisalas nieprawde" - zarzucasz mi klamstwo calkiem bezpodstawnie. ja bardzo sobie cenie merytoryczna dyskusje i chetnie wyslucham rzeczowych argumentow w obronie homeopatii.aa, i skad taka surowa samoocena "na szczescie jestem ciemna i zacofana analfabetka"? ;-)
              • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura do zgagusi IP: *.* 26.01.03, 12:27
                Surowa ocena siebie jest aluzją do postu jednego pana.Zgagusia stwierdziłaś przecież, że te preparaty podaje się pod językiem. Powinnaś może napisać, że niektóre, bo jak wiesz nie wszystkie. Z Twoich postów wynikało, że niezbędne jest ominięcie wątroby (patrz: post do mnie o czopkach, można było zrozumieć, ze to warunek działania) Co do ziołolecznictwa: poczytaj sobie o preparatach homeopatycznych to będziesz wiedzieć, że preparaty te są właśnie na bazie surowcow naturalnych głównie ziół. Mają dużo wspólnego z ziołolecznictwem. Echinacea jest preparatem homeopatycznym, przynajmniej tak wyczytałam na jakiejś stronie o homeopatii. Oczywiście nie wierzę bezkrytycznie w słowo pisane: w to co drukują w gazetach zwłaszcza ;) ale jeśli nie echinacea to na pewno inne lek homeopatyczne podaje się nie omijając wątroby.Co do kursów (dopiero teraz przeczytałam Twój post, więc się odnosze do niego), to wierzę, że tak jest. To jest niestety normą obecnie w Polsce, że za pieniądze można zdobyć każdy papierek. Rzeczowy argument w obronie homeopatii mam jeden: na sobie i na dzieciach doświadczyłam pozytywnych jej skutków. Jak dla mnie to wystarczy. I podtrzymuję: nie przesadzać w niczym. :hello:
    • Gość: Magda_D Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 26.01.03, 14:32
      Zawsze szkoda mi ludzi dla których "szkiełko i oko" jedyny środek postrzegania i oceny rzeczywistości. Zazwyczaj są to mężczyźni (uwielbiają racjonalizacje) ale są też i takie kobiety (zgagusia). Ludzie! Ile razy okazywało się, że oficjalne i naukowe teorie czy metody są kompletnymi bzdurami??? Ile pychy potrzeba, żeby twierdzić, że wiemy wszystko na temat wszechświata? Człowiek pierwotny z znacznie większym stopniu korzystał ze swojej intuicji, w mózgu "walczą ze sobą" dwa mechanizmy poznawcze - intuicyjny i racjonalny (logiczny). Cała nasza cywilizacja opiera się na logice i coraz częściej zaczynamy zjadać własny ogon. Jak zgodnie z prostą logiką wytłumaczyć zasady nowoczesnej fizyki kwantowej - skoro cząstki to pola energetyczne (które czasem tylko zachowują się jak fizyczne cząstki) to człowiek to jedna wielka dziura, na poziomie cząstkowym nie ma jednolitej granicy między przedmiotem a otaczającym go powietrzem. A jednak tak to postrzegamy.Nie rozumiemy jak działa homeopatia, ale to wcale nie znaczy, że ona nie działa. Podobnie mechanika Newtona bardzo prosto i prawdziwie tłumaczyła zasady ruchu a przecież dzisiaj wiemy, że wszechświatem żądzą znacznie bardziej skomplikowane mechanizmy. A nadal korzystamy z trzech praw Newtona.BYć może w przyszłości zrozumiemy zasady działania homeopatii, podobnie mam nadzieję, że wycofamy się ze szczepień, które dla mnie są naukowo uświęconą szarlatanerią i również wielkim biznesem.Przepraszam za chaotyczne wywody z fizyki - są bardzo ciekawe ale rozumiem je zazwyczaj tylko pięć minut po przeczytaniu.Pozdrawiam,Magda (co skutecznie leczy dzieci homeopatią w harmonijnym połączeniu z medycyną konwencjonalną)
      • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 26.01.03, 22:18
        1)OOOO Chetnie sie dowiem ILEZ TO RAZY naukowa teoria okazala sie kompletna bzdura? I jakiez to byly teorie?? Zastrzegam sie ze chodzi mi o nauki przyrodnicze- gdzie dobrym zwyczajem od konca XVIII wieku jest doswiadczalne weryfikowanie hipotezy, zanim uzyska ona nazwe teorii. 2). Jakaz to jest logika PROSTA? o ile mi wiadomo logika jest jedna. Dane twierdzenie jest prawdziwe albo falszywe. A nasza cywilizacja przy okazji zjadania wlasnego ogona (??) oraz dzieki stosowaniu logicznego rozumowania i racjonalnego postepowania w ciagu okolo 100 lat doprowadzila m. in. do podwojenia sredniej dlugosci zycia czlowieka, spadku smiertelnosci niemowlat prawie do zera, nadprodukcji zywnosci, wyeliminowania kilku smiertelnie niebezpiecznych chorob i mniej lub wiecej skutecznego leczenia setek innych...Przy okazji wynaleziono pare drobiazgow, dzieki ktorym komfort zycia przecietnego Europejczyka dzis jest znacznie wyzszy niz np krola Francji 200 lat temu....3) Pierwsze slysze o polu energetycznym. Jest to zdaje sie zbitek dwoch slow ktory nie znaczy NIC. Mechanika kwantowa zostala stworzona przy uzyciu logiki, dzieki znajomosci praw fizyki i aparatowi matematycznemu. Wytlumaczyc jej zasady jest prosto- pod warunkiem ze tlumaczysz osobie znajacej fizyke, matematyke i logike, przynajmniej w podstawowym zakresie.4) Zanim zajmiemy sie tym JAK dziala homeopatia nalezy udowodnic ze w ogole dziala. A badania kliniczne przeprowadza sie mniej wiecej tak: wybieramy 300 osob chorych np na ropna angine i informujemy ze zostana poddane nowej rewelacyjnie skutecznej terapii. Po czym 100 osobom podajemy antybiotyk- wynikiem jest ustapienie objawow choroby u 87 z nich. Nastepnej setce podajemy wode z cukrem- poprawe obserwujemy u 11 z nich. Trzeciej setce podajemy preparat homeopatyczny- notujemy 13 wyzdrowien. I wnioskujemy: PREPARAT HOMEOPATYCZNY NIE MA ZADNEGO DZIALANIA FARMAKOLOGICZNEGO. Zauwaz przy tym ze 13 osob "leczonych" homeopatycznie i 11 osob NIE LECZONYCH W OGOLE jest swiecie przekonanych o skutecznosci "cudownej kuracji"!!!! (Zas 13 osob sposrod leczonych antybiotykiem stwierdzi jego brak skutecznosci!!!!!). Tylko prowadzacy eksperyment widzi czarno na bialym ze 2 z trzech badanych preparatow to humbug. 5). Szczepienia to szarlataneria.....byc moze, a czarna ospa zniknela w wyniku... no wlasnie, w wyniku czego w takim razie???
        • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 17:36
          Ktoś ci płaci za tę antyreklamę homepopatii? Jak dotąd kiepsko idzie.Jakoś nikogo nie przekonałaś, że nie działa jak działa.
          • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 19:12
            a skad wiesz ze nikogo? ;-)
            • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 19:22
              Daj spokoj, zeby wyplenic ciemnote w Polsce potrzeba pokolen, a ostatnio nastapilo dramatyczne cofniecie sie w rozwoju. Niedlugo zaczna uroki odczyniac, bo zla sasiadka rzucila itp. itd. Nie wiedza jak mam dzialac woda, czy cukier, ale wiedza, ze dziala i to na dodatek cudownie w ciagu paru godzin stawia na nogi. Nascianie wschodniej do dzis mozna na wsi koltun spotkac, a obciac go nie mozna bo sie umze. Przerazenie bierze jak sie slucha tych glupot. Niedawno bylem w aptece i kupowalem pare lekow na zapas do mojej apteczki, zeby bez potrzeby nie chodzic do lekarzy. Kupowalem krople na zapalenie ucha, za mna stala mloda kobieta wygladajaca calkiem inteligentnie i poradzila mi, zeby na zaplaenie ucha dziecku zakroplic MOCZ!!!! Podobno tak jej lekarz doradzil i tez podobno CUDOWNIE dziala.
              • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 28.01.03, 00:16
                Wiesz Greg przydałoby się więcej kultury!Tak chamskie posty rzadko zdarzają się na tym forum :(Jak Ci przeszkadza ciemnota i zacofanie tego kraju to zawsze możesz emigrować np. do Anglii czy Francji, to kraje oświecone i niezacofane, choć jest w nich o wiele więcej zwolenników hopmeopatii niż w Polsce. Może dlatego żyją dłużej i w lepszym zdrowiu niż Polacy?
                • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 28.01.03, 07:59
                  Tak sie sklada, ze 11 lat temu wyjechalem i jakos nigdzie nie spotkalem sie z tak popularna homeopatia jak w Polsce. Rzeczy zwyklem nazywac po imieniu i dal mnie ciemnota, zabobon, szarlataneria i zacofanie zawsze beda ciemnota, zacofaniem, szarlateneria i zabobonem.
        • Gość: w Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 19:21
          gugusia napisała/ł:> A nasza cywilizacja przy okazji zjadania wlasnego ogona (??) oraz dzieki stosowaniu logicznego rozumowania i > racjonalnego postepowania w ciagu okolo 100 lat doprowadzila m. in. do podwojenia sredniej dlugosci zycia czlowieka, spadku smiertelnosci niemowlat prawie do zera, nadprodukcji zywnosci, wyeliminowania kilku smiertelnie niebezpiecznych chorob i mniej lub wiecej skutecznego leczenia setek innych...A przy okazji zaserwowala nam nowe, ale o tym sza! bo to sekret. ;)> 3) Pierwsze slysze o polu energetycznym - oj szkoda, szkoda. > 4) Zanim zajmiemy sie tym JAK dziala homeopatia nalezy udowodnic ze w ogole dziala. - Kopernikowi tez nikt nie wierzyl, ze ziemia sie kreci i uznawali go za szarlatana.A tak na marginesie ilez to tych cudownych lekow zostalo najpierw wprowadzonych do uzycia bo dlugich i kosztownych badaniach. I zostalo uznanymi wrecz za rewelacyjne, a pozniej cichcem ich wycofywano z uzycia, bo sie okazywalo, ze wiecej szkodza niz pomagaja.I z tego co pamietam, to lekarz sklada przysiege Hipokratesa, gdzie jest takie stwierdzenie "po pierwsze nie szkodzic". I jeszcze nie slyszalam, zeby komus leki homeopatyczne zaszkodzily. Przeciez woda nie szkodzi. To o co Wam przeciwnicy tego sposobu leczenia tak wlasciwie chodzi? Przeciez na co wydaje pieniadze to tylko moja sprawa i nikogo wiecej.:hello:
          • Gość: zgagusia Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 20:32
            wan napisała/ł:> gugusia napisała/ł:> > A nasza cywilizacja przy okazji zjadania wlasnego ogona (??) oraz dzieki stosowaniu logicznego rozumowania i > > racjonalnego postepowania w ciagu okolo 100 lat doprowadzila m. in. do podwojenia sredniej dlugosci zycia czlowieka, spadku smiertelnosci niemowlat prawie do zera, nadprodukcji zywnosci, wyeliminowania kilku smiertelnie niebezpiecznych chorob i mniej lub wiecej skutecznego leczenia setek innych...> > A przy okazji zaserwowala nam nowe, ale o tym sza! bo to sekret. ;)ale generalnie bilans jest korzystny czyz nie???? 200 lat temu przecietna dlugosc zycia wynosila 40 kilka lat a teraz w krajach rozwinietych 80.... i Tobie sie to nie podoba????> > > > 3) Pierwsze slysze o polu energetycznym - oj szkoda, szkoda. niech no mnie ktos wreszcie oswieci czym jest owo "pole energetyczne" - dlugo jeszcze bedziecie mnie trzymac w niewiedzy???? bo ja znam 3 rodzaje pola - elektryczne , magnetyczne i grawitacyjne - wszyskie trzy to pola silowe. podejrzewam ze za odkrycie i udowodnienie istnienia pola energetycznego Nobel z fizyki jest nieunikniony. > A tak na marginesie ilez to tych cudownych lekow zostalo najpierw wprowadzonych do uzycia bo dlugich i kosztownych badaniach. I zostalo uznanymi wrecz za rewelacyjne, a pozniej cichcem ich wycofywano z uzycia, bo sie okazywalo, ze wiecej szkodza niz pomagaja.No wlasnie - prosze konkretnie - ile i jakie?? Wedlug mnie Talidomid- chyba jeden jedyny. Testy na szczurach nie wykazaly ze powoduje uszkodzenie plodu- u ludzi okazalo sie ze niestety...Od tego czasu znacznie wydluzono procedury dopuszczania lekow do uzytku i jak dotad podobny przypadek sie nie powtorzyl.
            • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 28.01.03, 15:13
              Zgagusiu,To ja - od pola energetycznego. Przepraszam Cię bardzo, że nie skonsultowałam się z podręcznikami fizyki kwantowej przed napisaniem tego postu, starałam się jedynie przedstawić opisowo, to co wiem - a przecież jak wiadomo, jak się rozmawia z twardogłowymi to trzeba być konkretnym do bólu, bo tacy z kontekstu czytać nie umieją.Więc opiszę jeszcze raz - chodziło mi o to, że cząstki elementarne są obecnie traktowane jako li i jedynie ładunki elektryczne (czyli owe "pola energetyczne"), czasem zachwowują się jak fale a tylko czasem jako faktyczne cząstki obdarzone masą. Jest to możliwe dzięki teorii Einsteina, która określa relację między energią a masą (e=mc2), które przedtem były uważane za cechy zupełnie niezamienne.A tak w ogóle, to dlaczego właśnie homeopatia wzbudza taką szczególną agresję? Dostałam od męża encyklopedię medycyny naturalnej i proszę dla racjonalistów inne pola do ćwiczenia erudycji: ayurweda (medycyna indyjska, między innymi leczenie pewnych dolegliwości ćwiczeniami fizycznymi - joga), medycyna chińska (żywienie wg Pięciu Przemian - czy dodawanie składników do potraw w ściśle określonej kolejności może mieć znaczenie dla zdrowia?), aromaterapia (no comment), esencje kwiatowe (a to dopiero gratka).I jeszcze jeden cytat z tejże książki (parafraza właściwie bo tłumaczę z angielskiego) - "rolą medyka jest bycie selekcjonerem rannych (triage officer). Na polu walki czy po jakiejś katastrofie zadaniem takiej osoby jest takie rozdzielenie dostępnych środków, by zminimalizować liczbę ofiar śmiertelnych. Oficer taki pojawia się przy powaznie chorych i udziela pomocy, jeśli leczenie lub operacja miały na celu ratowanie życia lub jakiejś funkcji życiowej. W pozostałych przypadkach (czyli w większości objawów chorobowych) pacjent powinien wybrać się do apteki/sklepu (department store) i wybrać to co mu najbardziej odpowiada." Metody niekonwencjonalne to właśnie taki sklep, w którym możemy dokonać wyboru. Mimo że leczę dzieci homeopatycznie, nie powstrzymało mnie to wcale od regularnych wizyt u kardiologa w związku z wadami serca moich córek, a Zosia przeszła operację bez ingerencji żadnego "znachora" - ja nawet na nią nalegałam a nie odwlekałam w nadziei na "cudowne wyleczenie". Myślę, że tak samo postępuje zdecydowana większość (jeśli nie wszystkie) matki tutaj.Ciekawa jestem czy kiedyś w Polsce dojrzejemy do sytuacji, kiedy to pacjent ma prawo wybrać terapię, która mu odpowiada. Zadaniem lekarza byłoby wtedy rzetelne poinformowanie pacjenta o możliwościach leczenia, o plusach i minusach każdej z tych metod - a do pacjenta należałby wybór. Ale najpierw lekarze musieliby wyjść z kieszeni firm farmaceutycznych, no i porządnie się douczyć, żeby móc przedstawić więcej niż jedną opcję terapeutyczną. I prawidłowo diagnozować choroby.Co zaś do grega i jego zagranicznych doświadczeń, to może niech jeszcze sprawdzi bo we Francji i Kanadzie, homeopatia jest obecnie traktowana jako część medycyny konwencjonalnej.Magda
              • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 28.01.03, 17:00
                "Więc opiszę jeszcze raz - chodziło mi o to, że cząstki elementarne są obecnie traktowane jako li i jedynie ładunki elektryczne (czyli owe "pola energetyczne"), czasem zachwowują się jak fale a tylko czasem jako faktyczne cząstki obdarzone masą. Jest to możliwe dzięki teorii Einsteina, która określa relację między energią a masą (e=mc2), które przedtem były uważane za cechy zupełnie niezamienne."Cos slyszalas z fizyki, ale nie bardzo wiesz o co chodziKompletne pomieszanie z poplataniem. Rownanie Einsteina nie ma nic wspolnego z dualizmem elektronow (de Broglie 1924) - laczy mase z energia, a nie z fala. . Opisaø to Heisenberg w 1927r i sformuwowal zasade nieoznaczonosci tzn. ze nie mozna jednoznacznie okreslic pedu i spinu elektronu. Schrodinger zato opracowal rownanie falowe elektronu. Ladunek elektryczne to nie pole, ale ladunek moze wytworzyc pole elektro-magnetyczne. Nie ma takiego pojecia we wspolczesnej fizyce jak "pole energetyczne".Pola energetyczne i silowe wystepuja tylko i wylacznie w tanich powiesciach science fiction.
                • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 28.01.03, 17:18
                  No wreszcie wypowiedział się ktoś, kto się zna i już wszystko wiemy! Dziękuję za wyjaśnienia.Ale czy to coś zmienia w twierdzeniu, które przywiodło mnie to zacytowanych przez Ciebie zawiłości? mimo że obraz mechaniki Newtona nie odpowiada rzeczywistości (wedle dzisiejszych teorii), to jego prawa nadal obowiązują.W odniesieniu do homeopatii - może twierdzenia o pamięci wody to szajs (mnie też nie przekonują) to jej praktyczne aplikacje mogą być jak najbardziej słuszne.Aledomyślam się, że to Cię nie przekona.
    • Gość: guest Re: Homeopatia to bzdura IP: *.* 27.01.03, 00:31
      Drogi Panie Januszu!!Otóż na wstępie wspomnę, że jestem ogromna, przeogromną zwolenniczką homeopatii, nic i nikt nie przekona mnie do zmiany tejże postawy, w juz napewno nie te "przemądre" opinie, którymi się Pan z nami dzieli...Chciałabym zwróciś uwagę na jedną sprawę, która mnie bardzo dziwi. Otóż dlaczego przyjęło się leczyć homeopatycznie tylko lekkie infekcje, typu katarek, kaszelek...i tak dalej, a jeśli już chodzi o coś poważniejszego, to tylko antybiotyk i koniec. A przecież można zastosować przy tradycyjbych lekach również homeopatię, no napewno to nie zaszkodzi, a nóż pomoże.......Nie jestem zwolenniczką odstawiania wszelkich leków i rzucenia się tylko w ową dyskusyjną metodę, a juz napewno jeśli chodzi o poważne i choroby.Wiem tylko jedno, że ja i zresztą cała moja rodzina - jestem przykładem osoby, która leczy homeopatycznie bardzo poważne schorzenia. I z bardzo dużym efektem - POZYTYWNYM.Podam przykład osoby chorej bardzo poważnie, na ów chorobę medycyna konwencjonalna nie dawała żadnego ratunku, natomiast homeopatia przeciwnie - dawała. I nie chcę się rozpisywać na ten temat, każdy wie jaki był dalszy ciąg, jesli na wstępie zaznaczyłam, że bardzo mocno wierzę w hom.Leki którymi się leczę nie można kupić w każdej aptece, są to leki specjalnie zamawiane, niektóre trzeba ściągać z zagranicy, jest to długotrwałe i kosztowne leczenia, ale ja osobiscie bardzo polecam!!!! a w szczególności małym dzieciom, które czasami niepotrzebnie się męczą, cierpią, no bo przecież istnieje dobra metoda, tylko nie każdy chce z niej skorzystać!!!Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka