Gość: guest
IP: *.*
23.01.03, 21:52
Dzień dobryChciałbym tylko parę zdań na temat homeopatii- totalną bzdurą i naciągactwem, którą zachłysnęły się emamy. Nie jest to forma medycyny, lecz forma magii (podobne leczyć podobnym). Gdy Hahnemann publikował swoje „dzieło” o rozcieńczeniach, nie były jeszcze znane prace fizyka Avogadro, który wykazał, że w danej objętości znajduje się określona, skończona liczba cząsteczek. Hahnemann myślał, że po każdym rozcieńczeniu w wodzie zostaną jakieś cząstki subst. Rozpuszczanej. Potem, dla ratowania teorii wymyślono nazwę „PAMIĘĆ WODY” Gdzie logika: specyfiki mają właściwości nie tylko lecznicze. W jaki sposób woda zapamiętuje jedynie pożądane właściwości, a zapomina o niewłaściwych? Kropla roztworu jest nanoszona na laktozę. Woda wyparowuje- czy więc i laktoza ma pamięć? Nie, do tego dochodzi dynamizacja, energetyzowanie- bullshit!Efekt placebo (wiem, teraz powiecie, że niemowlakowi trudno wmówić sobie, że czuje się lepiej) i to wszystko. Ewentualnie przeczekanie infekcji ze spokojem, bo przecież podajemy homeopatyczne cuda i dziecku nic nie grozi. Efekty są takie, że kobieta z zaawansowanym nowotworem przychodzi do mojego gabinetu, zaskoczona, że umiera. Przecież leczył ją homeopata...Janusz- lekarz specjalista neurolog