Gość: biba
IP: *.*
06.02.03, 09:00
Pisze bo jest mi przykro. Wlasnie minely moje urodziny (nie robilam z tego powodu zadnej imrezy)ale znajomi i rodzina dzwonili z zyczeniami i to bylo bardzo mile. Natomiast moj maz pominal ten dzien jak kazdy inny w roku. Ani zyczen, ani kwiatka bo nie wspomne o drobnym upominku.Taka sytuacja ma miejsce nie pierwszy raz. Gdy kiedys zwrocilam mu na to uwage stwierdzil, ze on nie celebruje takich uroczystosci. Dla mnie to jest chore. Bylam wychowywana w domu w ktorym pamiec o urodzinach czy imieninach innych byla wyrazem szacunku. Czy nie uwazacie, ze przez wzglad na mnie, wiedzac ze mi na tym zalezy mogl sie postarac? Jestem zla na niego a on oczywiscie nie wieo co mi chodzi.