musze sie wyzalic bo sama nie daje rady

mala dotad zdrowa,raz przechodzila zapalenie ucha,do wczoraj wszystko wygladalo na zwykle przeziebienie,dopoki nie zaczela wymiotowacczekalismy dwie godziny,ale wymioty byly coraz silniejsze i pojawila sie zolc,wiec jechalismy na ostry dyzur i tu ...pierwsze rozczarowanieniby nas przyjeli ale w gabinecie czekalismy na lekarke dwie godziny,po czym przyszla zbadala mala,powiedziala ze dziecko sprawia wrazenie zdrowego bo nie jest odwodnione (wymioty w miedzyczasie ustapily),dala czopek przeciwwymiotny i polecila jechac do domu spytala tez mnie czy zamierzam karmic mala do 18,bo jak stwierdzila karmienie 21 miesiecznego dziecka z 16 zabkami musi bolec-na co maz odpowiedzial ze troche krocej niz do 18

przyjechalismy do domu mala dostala czopek polozylam ja spac,ona przebudzila sie po pol godziny i znow wymioty,tyle ze terat nasilone,do tego doszla biegunkai tak co 2 godziny

najbardziej boje sie odwodnienia bo mala ma od wczoraj rna prawie sucha pieluszke,sikala moze ze dwa trzy razy!!!!o 8 jedziemy do lekarza,i niewiadomo czy nie bedzie konieczny stpital

malutka probuje spac ale za kazdym razem budza ja wymioty wiec jest przerazona bidulkaja podejrzewam jakies zatrucie,a lekarka powiedziala ze to epidemia i wszystkie dzieci wczoraj tak mieli

mam nadzieje ze obejdzie sie bez hospitaluzacji,wciskamy jej herbatki,ale ona oprocz cycusia niczego sie nie chwyta

pocieszcie troche,a moze wasze dzieci mialy zatrucie pokarmowe??,jaka diete stosowalyscie??malej nie kazali nic jesc,a ze ona jest niejadek to od trzech dni jest tylko na cycu!boje sie zeby ja nie zaglodzickoncze bo juz nawet nie mam sily pisac,ale musialam sie wyzalic,probowalam na Zdrowiu ale nie wysylalo mi postu wiec najwyzej zostanie przeniesionypocieszam sie tym ze sama mam grype,wiec moze to wirus??pozdrawiam