Gość: beatach
IP: *.*
05.03.03, 12:06
Kiedy zaczyna sie bieda ???. To pytanie wielokrotnie pojawialo sie tu na forum. Nigdy, tak na 100%, nie potrafilam sobie na nie odpowiedziec. Ale teraz juz wiem co to znaczy....Poznalam pewna rodzine. Rodzine, ktora ma czworo dzieci ( najstarszy chlopiec w tym roku idzie do Komuni Sw. , najmlodsze dziecko ma trzy tygodnie). Ojciec tych dzieci jest na rencie. Czlowiek majacy powazny problem z pleacami. Jednak jest bardzo pracowity, lapie sie wszelkiej roboty. (Przewaznie dorabia na wyrebach lasow, wraz ze starszymi chlopcami maluja pnie i zaznaczaja drzewa do wyciecia. W sezonie zbieraja ziola i szyszki, grzyby, jagody, wszystko to co natura im pozwoli, a w skupie odkupia). Tym tez sposobem dostaja drzewo, ktorym pala zima w piecu.Matka ich jest w domu, zajmuje sie dziecmi i zwirzatkami, ktore choduja. Rodzina ta mieszka w malenkiej wsi w woj. Lubuskim. Sokola Dabrowa, okolice Gorzowa Wlkp. Wieksze miasto (Gorzow, czy Skwierzyne), odwiedzaja tylko raz, moze dwa razy na rok....To co widzialam ogarnelo mnie wielkim przerazeniem. Nie sadzilam, ze w tych czasach ludzie moga tak prymitywnie mieszkac.!!! Ci ludzie nie maja zadnych, ale to zadnych komfortow!!! Nawet nie maja w domu lazienki !!!! Chodza jeszcze na tz. "plums klo", (wychodek) !!! Dieci znaja smak pomaranczy i slodyczy tylko od wielkiego swieta. Oni nie maja wjekszego pojecia co to komputer, co to tel. komorkowy, nie posiadaja nawet normalnego telefonu. No bo przeciez za co oplacac rachunki ?!?!!!!Moi tescie znaja te rodzine juz dlugo, dluzej. Zawsze nam opowiadali o tym co widzieli. Jednak czlowiekowi do glowy nie chcialo wejsc, ze to prawda. Ze tak na prawde jest!!!! Wierzylismy, ze jest im pewnie ciezko, ze sa w strasznej sytuacji. Zawsze co mielismy przekazywalismy dla nich, (czy to zabawki, ubrania, czy slodycze). Tescie woza co sie da. Kupili im juz antene satelitarna, podarowali telewizor. Aby dzieci choc popatrzaly na kolorowe bajeczki. A ich rodzice wiedzieli co dzieje sie w Swiecie. Niestety tescie, tak jak i my nie jestesmy czasto w Polsce. A sami tez nie potrafimy we wszystko te rodzine zaopatrzyc. Oni potrzebuja wszystko; od racznikow, poscieli, ubran, po przez srodki higieny do zabawek i slodyczy dla dzieci.Pomaga im tez ciotka mojego meza, jednak kobieta jest sama w ciezkiem sytuacji finansowej. ( Ta kobiete podziwiam i kocham za tak dobre serce).To sie naprawde serce kraje, kiedy sie takie cos widzi. Kiedy widzi sie taka nedze !!!Podziwiam tych ludzi. Bo sami o nic nie prosza. Sa do tego stopnia szczerzy, ze kiedy tescie ich odwiedzaja to podaruja im choc te 5 jajek od swoich kurek !!! Ugoszcza tym co maja !!!!Z jednaj strony jednak nie rozumiem, ze bedac w tak trudnej sytuacji, rodza im sie kolejne dzieci. Widac, ze kochaja swoje dzieci, ale w dzisiejszysz czasach miec tyle dzieci to luksus. ( Tesciowa jest bardzo wscibska i strasznie szczera) . Zypytawszy sie dlaczego znowu maja dziecko, dostala odpowiedz, ze sie stalo, a przy tej trojce wychowa sie i czwarte. Pewnie i tak, tylko czy te dzieci otrzymaja jakas przyszlosc??? Czy beda w stanie uczyc sie dalej jak w podstawowce???? Przeciez ich na to nie stac!!! A moze one sa nawet bardzo zdolne i nikt nie odkryje tych talentow.....Moglabym jeszcze pisac i pisac, ale przestane...., bo juz nie jestem w stanie!!!Wiem tylko jedno, ze my teraz bardziej zaangazujemy sie by pomagac tej rodznie. Bo oni sa tego warci i sytuacja tego wymaga !!!!!Jestem naprawde zalamana, tym ze to jest prawda. I przekonalam sie poraz kolejny, ze czlowiek poki nie zobaczy to nie uwierzy !!!!Pozdrawiam serdecznieBeataCh mama Maximiliana