niedaję rady....problem z mężem

28.12.06, 09:04
sama już nie wiem co robić. czy pisać tutaj, czy nie pisać, czy powiedzieć
komuś czy nie... nie wiem. ale nie mam juz sił. najgorsze jest to że moją
niechęć do życia odczuwa też mój roczny szkrab. nie chce by tak było ale jak
juz nie mogę. nie daje rady.... nie wiem gdzie szukać pomocy-a wiem że jej
potrzebuję...od jakiegoś czasu moje małżeństwo się rozpada. jest źle. ciągle
źle. mój mąż od jakiegoś miesiąca dostaje smsy z ogłoszeniami matrymonialnymi
w stylu: wyślij IMIĘ na NUMER aby zobaczyć mnie na żywo. on twierdzi że to
przychodzi bo kiedyś wyslal smsa z kodem do filmiku na jednej z porno stron. i
to teraz przyłazi. że mnie kocha i nie potrzebuje innych kobiet. i mówi że
gdyby nawet mial sie z kims spotykać to nie byl by na tyle glupi zeby takie
smsy mu na telefon przychodziły. nie wiem czy wierzyć czy nie. nie potrafię
się w tej sytuacji odnaleźć. no po prostu nie daję rady..co ja mam robić???

Ps. jeśli post komuś przeszkadza to przepraszam i proszę o skasowanie
    • ewaak1 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:09
      tak, przychodza takie smsy po zalogowaniu się na jakis sex portal, widocznie
      kiedys musiał wchodzic na płatna stronkę9wystarczy jeden raz) i teraz mu
      przysyłaja zeby tracił dalej kasę.....
    • petto Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:12
      nie przejmuj się, to tylko reklamy, możliwe to co mówi, to sa głupoty. wiesz
      co, jak byłam rok, czy dw aposlubie t byłam chorobliwie zazdrosna, a teraz juz
      z biegiem czasu dałam na luz i jest lepiej w naszym związku.Nie potrzebnie się
      denerwujesz. Nie ma sensu tak się zachowywac, sama siebie napędzasz. Jeśli Cię
      kocha to nie będzie zdradzał. a jeśli bedzie chciał to i tak to zrobi, nawet
      kiedy mu zakazesz, takie życie.Na moje oko, to nie zdrada, ale możesz
      wytłumaczyc ze Ciebie to denerwuje i już.
    • marcelaga Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:13

    • be_em Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:19
      spokojwciszy napisała:

      nie potrafię się w tej sytuacji odnaleźć. no po prostu nie daję rady..co ja
      mam robić???

      przepraszam w jakiej sytuacji? wink)) że do faceta przychodza durne reklamy? smile)
      nawet do mojego teścia przychodzą smsy "cześć jestem mariola, mam 23 lata i
      chcę się z Tobą kochać, zazdwoń"wink naprawdę uważasz swojego chłopa za
      debila? smile)) poza tym, nie rozumiem kompletnie problemu jęzcenia na fakt, ze
      chłop ogląda strony pornosmile i niech oglada!!! od tego jest chłopsmile jak świat
      światem, zawsze facetom podobały się gołe tyłki i zawsze będą i to, że ogląda
      cudze na filmie nie znaczy, ze mnie już nie kochasmile najlepiej pooglądać razem,
      i mąż szczęśliwy i orgazm gwarantowanysmile
      pozdrawiam! i dystansu zyczę!
      • spokojwciszy Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:26
        tu nie ochodzi o to co on oglada. chodzi o fakt że robi to w "tajemnicy" tzn.
        zaklina się że tego nie ogląda, a ja wiem że oglada, i o to chodzi po prostu że
        kłamie. i kilka razy zlapalam go na oglądaniu ogloszen matrymonialnych. w naszym
        małżeństwie dzieje się źle nie z tego powodu. ale to co on teraz wyprawia to
        mnie wykańcza. bo najpierw blagal zebym nie odchodzila, zebym dala NAM szanse, a
        teraz wychodzi ze to mi zależało zeby zostac a nie jemu...przepraszam, chcialam
        sie tylko wyzalic. wiem ze nie uzyskam tu rady w stylu ROB TO CZY TAMTO. ale
        chcialam sie przekonac co Wy o tym sadzicie. juz wiele razy Wasze wypowiedzi
        pomogly mi spojrzec na swiat z innej strony.Ps.DZIĘKUJĘ WAM
        • kasia0802 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:31
          mnie tez nie przeszkadza ze chłop oglada strony porno, nie zdradzi Ciebie z
          obrazkiem, przestań.
        • be_em Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 09:35
          spokojwciszy napisała:

          tu nie ochodzi o to co on oglada. chodzi o fakt że robi to w "tajemnicy" tzn.
          zaklina się że tego nie ogląda, a ja wiem że oglada, i o to chodzi po prostu że
          kłamie.

          to po co pytać czy ogląda? wink przecież jasne jest że kazdy facet
          ogląda!!!!!!!!!! (nie no jasne, zaraz się odezwie stado żon, które zaprzeczą,
          że ich mąż nie, nigdy, w życiu, bo przecież spytały a on zaprzeczył)smile)) tak
          jak kazdy za przeproszeniem używa sobie rąkwink))) pod presją faktu, że robi coś
          złego (już ksiądz i mama mówili, ze od onanizmu rosną włosy na rękach i jest
          się bezpłodnym) kłamie i kręcismile logicznesmile szuka? to znaczy, że czegoś
          brakuje.... nie pytaj! - rozmawiaj, nie oceniaj! - spróbuj zrozumieć, nie
          histeryzuj! - zmień cośsmile To żona jest szyjąsmile To my, baby światem rządzimysmile
          Same sobie gotujemy los, po prostusmile
    • rene-76 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 10:11
      czesc moj maz tez dostawal smsy w stylu leze na kuchennym stole napisz co mam
      robic i tez sie tak samo zachowywal chowal przedemna tel mowil ze to od kolegi
      sms.tez na poczatku mnie to strasznie wkurzalo robilam sceny zazdrosci pozniej
      dalam se luz .po pierwsze jesli przychodza to musial wyslac jakis kontakt bo
      tak same z siebie to nie przychodza a wogole wiesz ile kosztuje wysylanie
      takich smsow nawet pare zlotych.na szczescie mojemu juz przeszlo-pociesz sie
      gorzej by bylo jakby to byla dajmy na to kolezanka z pracy-i sie nie przejmuj
      faceci to wieczne dzieci-ciagle musza sobie udowadniac jacy sa super i wogole a
      do tego wiekszosc z nich to straszni erotomanismilepozdrawiam gosia
      • jarzebina_cz Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 10:53
        A ja mam pytanie z innej beczki. Skąd wiecie, jakie do Waszych mężów przychodzą
        sms-y??? Macie wspólną komórkę? Sprawdzacie ich telefony? W życiu nie
        przeczytałam żadnego sms-a adresowanego do ślubnego, w ogóle nie dotykam jego
        komórki a on mojej, nawet nie potrafię obsługiwać mężowskiego telefonu. Dlatego
        jestem ciekawa (wiem, wiem, pierwszy stopień do piekła), jak to u Was wygląda.
        Mężusiowa komóra robi piiiip piiiip i biegniecie na złamanie karku, żeby
        przeczytać, co przyszło albo zobaczyć, kto dzwoni???
        • zuzanna56 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 10:56
          No właśnie. Ja nie mam pojęcia jakie smsy dostaje mój mąż. Nie przyszło mi do
          głowy je czytać.
        • rene-76 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 11:18
          wiesz co moze nie na zlamanie karku ale jak lezy to sobie przeczytam
          • zuzanna56 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 11:20
            Jak leży...
            Ale przecież trzeba jeszcze nacisnąć przycisk:wiadomości.
            Chyba że mąż zostawia tą wiadomość do odczytania, w co nie wierzę.
            • hmika Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 11:33
              zanic nie chcialabym by ktos czytal moje smsy lub listy i nie ma to znaczenia
              z jakiego powodu i kto to mialby byc!!!wiec ja przenigdy nie czytalam i nie
              zamierzam tego robic mojemu mezowi.Musi sie miec zaufanie jesli go brak to
              gdzies sie zagubiliscie...strasznie mnie przygnebiaja takie historie bo sama
              jestem dzieckiem rozwiedzionych rodzicow.
              • rene-76 Re: niedaję rady....problem z mężem 28.12.06, 11:43
                a moze jest ktos kto czyta.himko najpierw trzeba miec to zaufanie a moj maz to
                straszny sciemniacz.to juz bylo dawno temu na poczatku nie czytalam teraz
                zreszta tez ale wtedy jak byl sygnal to sie mezulek dziwnie zachowywal uciekal
                z telefonem i wogole nie bylo go w pokoju telefon pikal to zajrzalam jaki tego
                powod dowiedzialam sie byly rozmowy i juz nie pisze mam nadziejesmile
                • hmika Do rene-76 28.12.06, 12:56
                  absolutnie nie potepiam takiego zachowania i staram sie je zrozumiec.Tak po
                  prostu napisalam ze ja bym sie zle z tym czula ale wiem ze mezowie bywaja
                  rozni!!pozdrawiam!
                  • rene-76 Re: Do rene-76 28.12.06, 13:04
                    dla mnie to nie jest mile ze musialam swojego slubnego sledzic ciesze sie ze
                    mnie rozumiesz pozdrawiam
                    • spokojwciszy a ja Was zdziwię.... 28.12.06, 13:16
                      u mnie z tymi telefonami to jest tak, że i moj i męża służą w sumie jako komórki
                      i jako domowe i jako telefony firmowe. i u nas to dziala tak ,że oboje mamy
                      dostep do obydwu tel. jak mi sie nie chce wstać odebrać, czy przeczytać sms, to
                      proszę o to męża i odwrotnie. wiec u nas to jest normalne że oboje wiemy co kto
                      dostaje w smsach. moze przesadziłam wyskakując z tym wątkiem,. ale chyba każdy
                      ma czasem gorsze dni.... a mi dzięki WAM przeszło smile i już mi lepiej
                      • jarzebina_cz Do autorki 28.12.06, 14:51
                        Nie przesadziłaś, wiele kobiet na Twoim miejscu zareagowałoby podobnie. Może
                        jednak czas pomyśleć o wyraźnym podziale, który telefon należy do kogo. Ja nie
                        mam przed mężem tajemnic, ale nie zdradzam mu sekretów innych ludzi. Jestem
                        pewna, że moje przyjaciółki źle by się czuły, gdyby się dowiedziały, że mój
                        ślubny czyta niektóre sms-y od nich. Pozdrawiam.
                        • zaholec Właśnie 28.12.06, 15:02
                          jarzebina_cz napisała:

                          >Ja nie mam przed mężem tajemnic, ale nie zdradzam mu sekretów innych ludzi.
                          Jestem pewna, że moje przyjaciółki źle by się czuły, gdyby się dowiedziały, że
                          mój ślubny czyta niektóre sms-y od nich. Pozdrawiam.


                          O, to to własnie. Dlatego Mama mojej Córci nie czyta mojego telefonu, a ja nie
                          czytam jej telefonu. Może dzięki temu w tym zakresie mamy spokój? smile)

Pełna wersja