konstancja351
28.12.06, 09:27
Nie wiem od czego zacząc...Znamy sie 15 lat, od 5 jestesmy po slubie i mamy 3
letnie dziecko...
To co się dzieje ostatnio bardzo mnie dołuje, wogóle nie możemy się dogadac,
a rozmowy były i owszem ale pomagaja na krótko, nie widzę juz miłości w jego
oczach.Codziennie są kłótnie o byle co...mam dośc.Ciągle o wszystko
pretensje.To ciągnie się juz długo...
prosze powiedzcie czy to dobry pomysł zebym wyprowadziła się do rodziców?
Czy da mu to do myslenia?Tak myslę,ze i tak to zrobię bo naprawde nie widze
juz sensu się meczy.
NIgdy ale to przenigdy pare lat temu nie pomyslałabym ze tak bedzie miedzy
nami.....
Pozdrawiam