Dodaj do ulubionych

młodszy mąż

02.01.07, 20:57
Mam o 7lat młodszego męża. Ja mam 27. Ponoć teraz nie widać między nami
róznicy wieku, ja zawsze wyglądałam na młodszą, on ponoć wygląda na starszego
(ale bez przesady). Chciałabym, żeby tej róznicy nie było widać jak
najdłużej....... I tu mam problem. Powinnam się wysypiać, a nasze 8-
miesięczne dziecko wcześnie wstaje i nadal budzi się w nocy. jestem zmęczona,
niewyspana, moja cera nabrała szarego koloru, nie mówiąc już o "podkówkach"
pod oczami. Nie mam czasu na to, by układać włosy, zrobić lekki makijaż, bo
dziecko i obowiązki domowe. A tych mam niemało, bo oprócz nas mieszka brat
bałaganiarz, kompletnie niereformowalny, wieć tłumaczenie mu, co oznacza
sprzątanie, jest z góry skazane na niepowodzenie. Więc sie denerwuję, czasem
wychodzi z tego kłótnia, a to też przecież nie upiększa kobiety. A w nocy
padam ze zmęczenia- jakość seksu spadła, a ponoć ten namiętny i ognisty
odmładza.
Co byście zrobiły? czy możecie polecić jakieś kremy, które naprawdę
działają? Jak można- nie mając za dużo czasu- wypoczywać? Co zrobić by sie
nie denerwować? Jak mozna ubarwić codzienność?
Z góry dzieki za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: młodszy mąż 02.01.07, 21:11
      erykamama napisała:

      bo oprócz nas mieszka brat
      > bałaganiarz, kompletnie niereformowalny, wieć tłumaczenie mu, co oznacza
      > sprzątanie, jest z góry skazane na niepowodzenie.


      A próbowałaś go reformować?
      Po sobie chyba może posprzatać...jak go tak będziesz usprawiedliwiać i
      wyręczać, to nie będzie miał żadnej motywacji do pracy nad sobą.
    • syriana Re: młodszy mąż 02.01.07, 21:12
      1. dbać o siebie dla siebie a nie dla męża - za 20 lat też będziesz od niego
      starsza
      2. zaangażować go w obowiązki domowe i opiekę nad dzieckiem (jak powstaje
      czasami w nocy, korona mu z głowy nie spadnie)
    • monia145 Jedna rada.... 02.01.07, 21:17
      ....angażuj bardziej męża i brata do wypełniania ich obowiązków.
      Wtedy może będziesz miała więcej czasu dla siebie.....
    • iwles Re: młodszy mąż 02.01.07, 21:19
      no cóż, wiem co robic, by być atrakcyjna w oczach męża trochę starszego ode
      mnie, ale co ze sobą zrobić, by byc piękną dla męża 7 lat młodszego ?
      Nie mam pojęcia.....


      wink
      • sir.vimes Re: młodszy mąż 02.01.07, 23:53
        Piękna znaczy młodsza? Piękność to tylko młodość? Hmmm, co w takim razie robi
        starszy mąż by być atrakcyjnym dla żony?
        • sceptyczna1 Re: młodszy mąż 03.01.07, 10:14
          sir.vimes napisała:

          > Piękna znaczy młodsza? Piękność to tylko młodość? Hmmm, co w takim razie robi
          > starszy mąż by być atrakcyjnym dla żony?

          W zdecydowanej większości nie robi nic - ani starszy ani młodszy. To kobiety
          mają zwyczaj wychodzić dla faceta ze skóry, w drugą stronę raczej rzadko to się
          zdarza. Ja przynajmniej jeszcze nigdy nie czytałam postu napisanego przez
          mężczyznę - " co robić, żeby być atrakcyjnym dla żony po 10 latach małżeństwa?"
      • agnieszkas72 Re: młodszy mąż 03.01.07, 01:13
        Dokładnie to samosmile.
    • figrut Re: młodszy mąż 02.01.07, 21:20
      Nie bardzo wiem w czym problem. Ja akurat mam 4 lata młodszego i wogóle mi to
      nie przeszkadza. Brat mojego niemęża ma od 7 lat partnerkę 12 lat starszą od
      siebie i też nikt z tego problemu nie robi. Ona dzieci ma prawie dorosłe, on ma
      30 lat i żyją sobie zgodnie bez skoków w bok i chęci zmiany partnera. Ziemista
      cera i podkrążone oczy a także brak czasu na zadbanie o siebie nie jest tylko
      przypadłością kobiet powyżej 20 lat.
    • tyszanka78f45 Re: młodszy mąż 02.01.07, 22:10
      hihihi nie wyobrazam sobie wychodzic za maz za chlopczykasmilebo w tym wieku to
      jest jeszcze mlodzik a Ty juz dojrzala kobietasmile
      ale dziewczyny maja racje zapedz go do obowiazkow domowych, a Ty odpoczywaj i
      zadbaj o siebiesmile
      • figrut tyszanka78f45 03.01.07, 00:55
        Mój ma 31 lat i nie wyrósł jeszcze z rozumowania chłopczyka z podstawówki. Rok
        urodzenia nie ma tu nic do rzeczy. Jedni są dorośli w wieku lat 16, inni i w
        wieku 50 nie dorosną.
    • oyate Re: młodszy mąż 03.01.07, 00:36
      To ja napiszę tak:
      Mojej mamy pierwszy mąż był od niej o 3 lata młodszy,
      drugi mąż o 9 lat młodszy
      trzeci mąż o 23 lata młodszy
      obecny mąż o 22 lata młodszy. (są małżeństwem od prawie 7 lat, moja mama ma 54
      lata, on 32).
      Pozdrawiam!
      • adsa_21 Re: młodszy mąż 03.01.07, 10:28
        to piekniewink)
    • umasumak Re: młodszy mąż 03.01.07, 10:22
      Mam męza osiem lat młodszego i szczerze mówiąc nie zaprząta mi to głowy.
      Wygądam dobrze jak na swoje 35 lat, ale nie w tym rzecz. Po prostu nie czuje
      sie starsza od niego, być może dlatego, że jest on dojrzałym, odpowiedzialnym
      facetem, który nie uchyla się od obowiązków.
    • erykamama Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:01
      Brat to przypadek baznadziejny. Próbowałam nauczyć go porządku ale skutków nie
      widać. Jeśli chodzi o męża, to w jego przypadku doczekałam się już rezultatów,
      ale nadal walczę.
      Nie twierdzę, że tylko młode kobiety są piękne. Czasem 40-letnia kobieta
      wygląda o wiele lepiej niż 20-letnia.
      Mimo wszystko zależy mi, by między mna a mężem nie było widać różnicy wieku.
      Czy naprawdę starsze od swoich partnerów kobiety nie myślą, że kiedyś ktoś je
      weźmie za starszą siostrę, a nie za kobietę młodszego faceta? Nie staracie się
      jakoś wyeliminować tego "problemu"?
      Mój mąż nie robi żadnego problemu z róznicy wieku między nami. Twierdzi, ze mu
      się podobam, itd. A ja chcę pomysleć o przyszłości, już teraz zadbać o to, by i
      kiedyś spoglądając na swoja starszą żonę, stwierdził, że jestem naj dla niego.
      • bj32 Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:07
        Jak Ty już teraz masz problem, to co będzie za 15 lat? A brata nie ucz tylko
        złap za odwłok i przymuś, żeby sprzątał po sobie. Powodzenia.
        • kim5 Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:44
          Bardzo prostą metodą dbania o siebie jest nakładanie na noc maseczki zamiast
          kremu - rano twarz jest dużo ładniejsza. Maseczka musi być lekka (fajną ma
          dermika z mat B), bo inaczej możesz obudzić się z obrzękami.
    • petto Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:47
      rozumiem ze twoj maz ma 20 lat
    • petto Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:48
      erykamama napisała:

      > Mam o 7lat młodszego męża. Ja mam 27. Ponoć teraz nie widać między nami
      > róznicy wieku, ja zawsze wyglądałam na młodszą, on ponoć wygląda na starszego
      > (ale bez przesady). Chciałabym, żeby tej róznicy nie było widać jak
      > najdłużej....... I tu mam problem. Powinnam się wysypiać, a nasze 8-
      > miesięczne dziecko wcześnie wstaje i nadal budzi się w nocy. jestem zmęczona,
      > niewyspana, moja cera nabrała szarego koloru, nie mówiąc już o "podkówkach"
      > pod oczami. Nie mam czasu na to, by układać włosy, zrobić lekki makijaż, bo
      > dziecko i obowiązki domowe. A tych mam niemało, bo oprócz nas mieszka brat
      > bałaganiarz, kompletnie niereformowalny, wieć tłumaczenie mu, co oznacza
      > sprzątanie, jest z góry skazane na niepowodzenie. Więc sie denerwuję, czasem
      > wychodzi z tego kłótnia, a to też przecież nie upiększa kobiety. A w nocy
      > padam ze zmęczenia- jakość seksu spadła, a ponoć ten namiętny i ognisty
      > odmładza.
      > Co byście zrobiły? czy możecie polecić jakieś kremy, które naprawdę
      > działają? Jak można- nie mając za dużo czasu- wypoczywać? Co zrobić by sie
      > nie denerwować? Jak mozna ubarwić codzienność?
      > Z góry dzieki za odpowiedź


      to przeciez jeszcze dziecko...20 latek.....ja mam męza o 2 lata starszego ale
      wyglądam dużo starzejod niego.Nie t ze jestem stara jakaś, ale róznice widac,
      niestety, kobieta 20-25 i 30 to widac róznice zebyście były
      najpięknijsze....ukazuja sie zmarszczki, itp.
      • wieczna-gosia Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:55
        eee tam- wcale nie zawsze wyglada starzej. niektore kobety tak maja ze wygladaja
        starzej inne tak ze wygladaja mlodziej.

        bawilam sie na Sylwestra z rowniesniczkami, ie mialam o tym pojecia, one tez
        nie. na sniadaniu, kiedy w koncu byl czas na gadanie okazalo sie ze obstawialy
        one moj wiek na 5 lat mlodszy od nich. A ja po prostu tak wygladam- jakos mniej
        powaznie smilei zmarszczki to jedno, wiadomo ze natura tu faworyzuje te brubsze i
        na tluszczyku sie nie robia smile ale taka ogolna postawa we mnie jest raczej malo
        powazna smile kiedys mnie odmladzali wiecej, ale w tej chwili dawanie mi 25- 23
        jest norma a mi wali 31 rok smile czyli od meza 7 lat mlodszego wcale bym nie
        wygladala starzej smile
      • erykamama Re: młodszy mąż 03.01.07, 14:55
        Ta róznica wieku nie jest moja obsesją, dlatego myslę że i za 15lat nią też
        nie będzie smile Po prostu staram się być zapobiegliwa. Wiadomo- czasu nie
        zatrzymam, ale jeśli mogę zrobić coś, co powstrzymałoby choć troche upływ
        czasu, to super. Kim5- dzięki za radę z maseczką.
        Brata nie sposób wziąć za odwłok i mzusić do czegokolwiek. Jest dużo większy
        ode mnie wink
        • blekitnykoralik Re: młodszy mąż 03.01.07, 15:06
          ja też mam młodszego męża - równo o 3 lata i miesiąc, czyli rocznikowo 4. I
          raczej wyglądamy na ten sam wiek, niektórzy uważają, że ja młodziej. Oglądamy
          sobie zmarszczki, ona ma dużo więcej na czole od myślenia, mi się mimiczne
          zrobiły od uśmiechu... Ale też staram się dbać, może bardziej przez to, ze jest
          młodszysmile Erykamama - najlepszy jest sen i dobry krem smile No i osobowość, o którą
          warto dbać i śmiechsmile Ta kobitka Moralnego Niepokoju jest ponadczasowa!!! I jaka
          pociągająca, przynajmniej tak znajomi mężczyźni uważająsmile
    • rene-76 Re: młodszy mąż 03.01.07, 15:07
      wiekszosc facetow nawet nie zauwaza naszych wszystkich staran o wyglad dla nich-
      wiem to po sobie-ja wypacykowana a on z pilotem na wyrku i zero reakcji-wazne
      zeby to robic dla siebie-a oprocz dobrego wygladu w zyciu liczy sie cos jeszcze-
      sama odkad skonczylam trzydziestke szukam jakiegos eliksiru mlodosci-niestety
      trzeba chyba sie pogodzic z tym ze czas uplywa-pociesza mnie to ze ci ktorzy
      nas znaja mnie daja 25 lat a mojemu mezowi(ma 29 lat) 35-dbac o siebie trzeba
      ale nie popadac w kompleksy
      • blekitnykoralik Re: młodszy mąż 03.01.07, 16:41
        e zauważają, jak inny facet zauważy wink Mój wtedy zerka, czy nie zapomniałam
        czasem założyć obrączki, a zwykle, to jak piszesz, rene, zero reakcji, a nie daj
        BOże przejść mu przed telewozorem w czasie wieczornych wiadomości...wink
        • rene-76 Re: młodszy mąż 03.01.07, 21:28
          no wlasnie jak inny facet zerka to moj ma noze w oczach ale zeby jakis maly
          komplemencik w domu to nic nie powie
          • erykamama Re: młodszy mąż 03.01.07, 21:32
            A jak jest z Waszą codziennością? Czy mimo zmęczenia stać Was na to, żeby
            zaskoczyć czymś, jakims pomysłem swojego partnera (po trosze tez siebie)? Czy
            zdajecie się kompletnie na inwencję twórczą faceta?
            • semijo Re: młodszy mąż 03.01.07, 21:55
              Rany...jesli Twój mąz ma 20 lat i macie już 8 mc córkę to znaczy w ciąże
              zaszlaś gdy mial 18 lat. No no niezla jesteśsmileA dlugo się wczesniej
              spotykaliście? Tak z ciekawości pytam.smile
              • erykamama Re: młodszy mąż 04.01.07, 14:52
                Po dwóch miesiącach znajomości zamieszkaliśmy ze sobą. Mniej-więcej po pól roku
                zaszłam w ciążę. Małżeństwem jesteśmy od miesiąca. W dzisiejszych czasach dziwi
                Cię to wink ?
                • semijo Re: młodszy mąż 04.01.07, 18:00
                  No trochęsmile w końcu nie codziennie 18 latek pewnie ledwo co po maturze zostaje
                  ojcem dziecka 25 letniej kobiety.smile
                  • zuzanna56 Re: młodszy mąż 04.01.07, 18:04
                    Niecodziennie, to fakt. Uczę maturzystów i trudno mi ich sobie wyobrazić jako
                    ojców. Niektórzy są jeszcze bardzo infantylni. Ale dziewczyny są dojrzałe.
                    • semijo Re: młodszy mąż 04.01.07, 18:14
                      No wlaśnie. Mam 25 lat i nie wyobrazam sobie związania się z 18 latkiem.
                      Przeciez facet w tym wieku rzadko kiedy wie co chce, albo moze mu się to
                      zmienic w ciągu kilku następnych lat. Mega ryzyko, no chyba że twój facet jest
                      jakiś naddojrzalysmile
    • erykamama Re: młodszy mąż 04.01.07, 20:28
      nie jest naddojrzały. Ale nie jest też dzieckiem. Do małżeństwa nikt nas nie
      zmuszał. Ja byłam zatwardziałą zwolenniczką związków nieformalnych. to mój
      obecny mąż przekonał mnie, ze będzie to lepsze dla naszego dziecka i ponadto
      nic nie zmieni sie w naszych relacjach.
      Druga kwestia- nie wierzę, że starszy mężczyzna, to symbol odpowiedzialności,
      stałości. Która kobieta mająca starszego partnera, ma od razu 100% pewność, że
      jej związek bedzie trwały, że będzie ze swoim mężem całe życie? To nie kwestia
      wieku, ale relacji między partnerami. każda z nas powinna też dbać o siebie,
      bez względu na wiek swój i partnera. Jestem zmęczona i przepracowana, fakt, ale
      dbać o siebie zamierzam, dla satysfakcji swojej i po to, by zobaczyc błysk
      zachwytu w oczach mojego młodszego męża
      • blekitnykoralik Re: młodszy mąż 04.01.07, 21:07
        ja swojego poznałam jak miał 17. Zamieszkałam z nim, gdy miał 20, wyszłam za
        niego za mąż, gdy miał 22, gdy miał 24 urodziło nam się pierwsze dziecko. Jestem
        starsza 3 lata i miesiącwinki tworzymy udany związek od 8 lat. Gdy miał 20 nie był
        dzieckiem. Zdarzają się takie przypadki.
        • bodab77 Re: młodszy mąż 05.01.07, 11:02
          Ja również jestem starsza od swojego męża o 3 lata. Kiedy braliśmy ślub mąż
          miał niespełna 20, a ja ukończone 22lata. Mimo swojego młodego wieku był
          bardziej odpowiedzialny od niejednego trzydziestolatka. Chcę zaznaczyć jedno -
          to oboje odpowiadamy za to jak wyglądamy, jaki tworzymy związek i czy jest nam
          ze sobą dobrze. Ilekroć zaczynałam marudzić, że się starzeję szybciej od męża
          zawsze potrafił wybić mi z głowy przykre myśli. Szczęśliwym małżeństwem
          jesteśmy od 28 lat. Wychowaliśmy dwóch dorosłych już synów, mamy wspaniałą
          synową i cudowną wnusię. Mimo, że na początku naszego małżeństwa znajomi robili
          różne dziwne uwagi nie przejmowałam się. Dzisiaj nam zazdroszczą, a nasza
          synowa zawsze powtarza, że chce aby jej małżeństwo było tak udane jak nasze.
          Reasumując: jeżeli dwoje ludzi naprawdę się kocha to wiek nie ma znaczenia pod
          warunkiem, że o uczucie i związek dbają obie strony.
          • blekitnykoralik Re: młodszy mąż 05.01.07, 16:18
            miło czyta się takie posty. Chciałabym tak kiedyś szczerze napisaćsmile Coś w tym
            jest, że związki "zbudowane" na buncie wobec otoczenia są trwalsze. Fundament
            porządniejszy. Przynajmniej mam takie wrażeniesmile
            • kaga-1 Re: młodszy mąż 05.01.07, 17:02
              Mój tata jest 5 lat młodszy od mojej mamy. Kiedy się pobierali on miał 24, a
              ona 29 lat i 10letnią córkę z pierwszego małżeństwa. Razem mają dwoje dzieci, w
              tym mnie. Patrzę na nich i wiem że wiek nie ma znaczenia jeśli ludzie się
              kochają. Moi rodzice są już ponad 30 lat po ślubie i nigdy jedno drugiemu nie
              dawało żadnych powodów do zazdrości.
              Pięknie tak patrzeć jak mama siedzi tacie na kolanach i jedzą popcorn.
              • aska2000 Re: młodszy mąż 05.01.07, 17:24
                kaga-1 napisała:

                > Mój tata jest 5 lat młodszy od mojej mamy. Kiedy się pobierali on miał 24, a
                > ona 29 lat i 10letnią córkę z pierwszego małżeństwa. Razem mają dwoje dzieci,
                w
                >
                > tym mnie. Patrzę na nich i wiem że wiek nie ma znaczenia jeśli ludzie się
                > kochają. Moi rodzice są już ponad 30 lat po ślubie i nigdy jedno drugiemu nie
                > dawało żadnych powodów do zazdrości.
                > Pięknie tak patrzeć jak mama siedzi tacie na kolanach i jedzą popcorn.


                Krzepiące smile)
    • gosia1983 Re: młodszy mąż 05.01.07, 23:13
      Ojojoj. Zdarzyła mi się w Sylwestra taka oto historia.

      Zanim jeszcze ją opiszę, zdradzę Wam, że w tym roku kończę 24 lata, mieszkam z
      moim facetem 2 lata, od 3 lat jesteśmy razem. Od dwóch miesięcy zaczyna się coś
      walić...

      W Sylwestra poznałam fajnego faceta. Wysoki brunet (przeciwieństwo mojego
      faceta), normalnie mój ideał! Prosił mnie co jakiś czas do tańca (dodam, że była
      to zwykła domówka, nikt inny nie tańczył), mój M nie miał nic przeciwko (on w
      ogóle ze mną nigdzie i nigdy nie tańczy). Bawiłam się świetnie. Trochę
      rozmawialiśmy, na pożegnanie stwierdził, że jestem "zajebista" (co za komplement
      biedny smile ) i powiedział "szkoda, że się więcej nie zobaczymy". Jednak, okazało
      się później... że studiujemy na tym samym wydziale! Spotkaliśmy się już dwa razy
      na uczelnianym korytarzu, chwilę porozmawialiśmy. Dowiedziałam się z pewnego
      źrodła, że mu się spodobałam (aaaa!!!). Normalnie chyba się w nim zauroczyłam
      (co za małolata ze mnie!). Mam prawie 24 lata a zachowuję się jak nastolatka,
      tym bardziej, że mam stałego faceta. Wciąż myślę o tym nieznajomym. Jest
      przystojny, zawsze usmiechnięty i pełen optymizmu. Rozmowy z nim to słodycz i
      ukojenie dla ucha. Wiem, że jest taki na codzień, że nie odgrywa żadnej roli
      przede mną. Normalnie jest boski, ten mój... 20-latek! Tak, tak, jest młodszy
      ode mnie całe 4 lata! Nie wiem co mam robić. Gadam z nim już na gg, myślę i
      wyobrażam sobie nie wiadomo co. Mój M jest zazdrosny ale ja mu mówię, że
      przesadza. Nie wiem co mam myśleć. Czy kontynuować tą znajomość czy dac sobie
      spokój i odbudowywać mój walący się związek. Cholera...

      Wpisałam w wyszukiwarce tylko "młodszy facet".

      Mój obecny facet ma 28 lat. Jest inteligentny, zabawny. Jednak jest dalej
      dzieckiem, żadnej odpowiedzialności, planowania, dbania o naszą przyszłość. Taki
      jeszcze z niego chłopczyk, który by tylko spotykał się z kolegami i przesiadywał
      z nimi godziny przy piwku.

      Normalnie śmieszna sytuacja.

      Jak macie jakieś zdanie na ten temat, chętnie przeczytam.
      Dzięki i pozdrawiam.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka