Dodaj do ulubionych

chrzest dzieci

03.01.07, 12:08
czy ktoras z was ma nie ochrzczone dzieci-zalezy mi na waszej opinii-ja z
mezem nalezymy do dwoch roznych kosciolow-maz nie chce sie zgodzic na chrzest-
slubu nie mamy koscielnego-czy pomimo to jest mozliwe zebym ochrzcila dzieci-
kiedys poszlam w tej sprawie do ksiedza ale zbyl mnie tym ze jak beda
pelnoletni to sami moga przyjsc i sie ochrzcic-bardzo mnie ostatnio gryzie ta
sprawa-a moze rzeczywiscie poczekac do ich pelnoletnosci-niech same wybiora-
chcialam dodac ze dzieci wychowuje w wierze katolickiej
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:13
      ja mam nieochrzczoną córkę. trafiłaś na mądrego księdza, wielu z nich,
      zwłaszcza starszych, wciska kit o ogniach piekielnych czekających nieochrzczone
      duszyczki, nie bacząc na to, że oficjalna nauka kościoła mówi coś innego. ja
      jestem za tym, żeby dziecko podjęło tę decyzję samodzielnie, zgodnie z Biblią
      (Mk 16,16)
    • blanez16 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:15
      Ja nie chrzciłam syna, ale jesteśmy z mężem niewierzący, więc to zupełnie inna
      sprawa.
    • bri Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:25
      Nasza córka jest nieochrzczona i decyzję o chrzcie pozostawiamy jej samej. Ale
      jeśli chcesz ochrzcić dziecko to na pewno znajdziesz księdza, który to zrobi.
      • kim5 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:45
        Można ochrzcić dziecko bez zgody jednego z rodziców???
        • pyza3d33 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:56
          Nie mamy slubu koscielnego ale ochrzcilismy wszystkie swoje dzieci bez
          problemu.Dlaczego zdecydowalismy sie na chrzest? Poniewaz juz w zerowce dzieci
          przynosza na religie pamiatki z tego wydarzenia.Te ktore nie maja to inna
          historia.Dzieci potrafia byc okrutne.Szczegolnie te dzieci ktorych rodzice
          uwazaja sie za lepszych od papieza.
          • bri Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:05
            Gdyby Twoje dzieci urodziły się rude to farbowałabyś im włosy, żeby się nie
            wyróżniały?
            • pyza3d33 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:13
              Masz dzis gorszy dzien???
              • bri Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:18
                Nie gorszy niż zwykle. Pytam poważnie. Dzieci się różnią - niektóre ochrzczone,
                niektóre nie, niektóre grube, niektóre chude, niektóre bogate, niektóre biedne,
                blond i czarne, ba! zdarzają się w przedszkolach małe murzynki, Wietnamczycy
                itp. Chrzest po to, żeby się dziecko nie wyróżniało to kpiny z religii moim
                zdaniem.
                • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:21
                  jeśli masz gotową odpowiedź dla ośmio letniego dziecka dlaczego jest
                  niochrzczone to chętnie skorzystam.Aha i jeszcze jedno jak takie dziecko ma się
                  bronić przed wyśmiewającymi je kolegami.Chętnie przeczytam Twoje patenty.
                  • bri Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:26
                    A jak obronisz dziecko jeśli będą je wyśmiewać z innych powodów?

                    Moja córka jeśli zechce ochrzci się sama. Jak będzie o to pytać, powiem jej, że
                    wolałam żeby sama mogła zdecydować czy tego chce czy nie. I przypomnę, że to
                    bardzo nie-po-chrześcijańsku wyśmiewać kogokolwiek. I że powinna przypomnieć
                    tym ochrzczonym dzieciom, które ją wyśmiewają, że to grzech za który kiedyś
                    odpowiedzą przed Bogiem.

                    Normalnie zaczynam nabierać jeszcze gorszej opinii o polskich katolikach kiedy
                    czytam jak głęboka jest ich wiara i jakie maja motywacje do przystępowania do
                    sakramentów świętych (sic!).
                  • lila1974 kathia_25 03.01.07, 13:28
                    Jako dziecko wyśmiewane w klasie II, gdyż właśnie nie poszłam do komunii powiem
                    Ci, że wcale mnie to nie dobiło.

                    Mama potrafiła mnie przygotować na to, że dzieci będą się ze mnie śmiały.

                    Dziecko jest silne wiarą swoich rodziców. Wierzy w to, co oni mówią i tego się
                    trzyma.
                  • iwoniaw A tobie nie przychodzi do głowy odpowiedź 03.01.07, 13:29
                    najprostsza? Nie jesteś kochanie ochrzczony, bo nie jesteśmy katolikami jak
                    rodzice Jasia i Marysi. Oni nie obchodzą święta chnukkah ani ramadanu, ty nie
                    jesteś ochrzczony. Są różne religie na świecie, a my sądzimy, że nie głoszą
                    prawdy i nie wyznajemy żadnej.
                    Ja, katoliczka z ochrzczonym dzieckiem nie mam jakoś problemu by tę odpowiedź
                    zaserwować dowolnemu nieochrzczonemu dziecku, gdyby o to zapytało...
                    • kathia_25 Re: A tobie nie przychodzi do głowy odpowiedź 03.01.07, 13:40
                      raczej nie widziałaś zaszczutych i szykanowanych dzieci w szkołach z powodu
                      największych głupot jakie dorosły człowiek może sobie wymyśleć
                      • bri Re: A tobie nie przychodzi do głowy odpowiedź 03.01.07, 13:43
                        Ej, wszystkie chodziłyśmy do szkoły i pamiętamy jak to było.
                        I dlatego właśnie, że dzieci dokuczają z głupich powodów nie przewidzisz z
                        jakiego powodu dziecko może podpaść grupie. Najlepiej od dziecka uczyć je
                        pewności siebie; obrony własnych wyborów itp. A nie przystosowywania się do
                        grupy, żeby się tylko nei wyróżniać. Skazujesz je na smutny los szaraczka.
                        • lila1974 bri popieram w calej rozciąglości :) 03.01.07, 13:49
                          Ileż to razy dzieciaki naginają się do kolegów dla świętego spokoju.
                          obserwowalam to chociażby w podstawówce w kwestii palenia papierosów.

                          Odpowiedzialny rodzic, to (pomijając kwestie inne) równiez taki rodzic, ktory
                          ze wszech miar pokazuje dziecku, ze nie ugina się karku dla ogólnego poklasku.
                  • lola211 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 15:40
                    Moja córa ma 8 lat, nie jest ochrzczona i nie chodzi na religie.nie jest
                    dyskryminowana z tego powodu, jest lubiana przez dzieci, nikt jej nie wysmiewa
                    (bo niby z jakiego powodu).Moze dlatego , ze meszkam w duzym miescie, nie na
                    wiosce.
                • pyza3d33 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:30
                  Nie chodzi o to zeby sie nie wyroznialo tylko o to zeby oszczedzic mu
                  przykrosci.Chyba twoje dziecko nie mialo jeszcze kontaktu ze szkola,co?
                  Wyobrazasz sobie szykanowanie w szkole z powodu wedliny w kanapce podczas
                  postu???A poza tym nie zaluje tego ze ich ochrzcilam. Widze ze to im w zyciu
                  pomaga.Lubia pomodlic sie gdy cos ich gryzie.Nie rozumiem tego ale bardzo
                  szanuje.Jesli ochrzcisz dziecko to sila rzeczy nasiaknie troche ta wiara nawet
                  jesli rodzice sa niewierzacy.Jesli nie ochrzcisz to byc moze ominie twoje
                  dziecko cos istotnego w zyciu.A jako dorosle i tak wybierze swoja droge...
                  • bri Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:39
                    Hm... Jedną z większych przykrości jakie mnie spotkały w dzieciństwie była
                    spowiedź. Ksiądz pytał o bardzo intymne rzeczy, bałam się przepotwornie czy
                    moje grzechy aby nie są za duże żeby doznać łaski odpuszczenia itp. Egzamin
                    związane z komunią też wspominam jako wielki stres. Nie lubiłam chodzić na
                    msze, nuda że nie wiem i jeszcze bolały mnie nogi, w dodatku musiałam zakładać
                    jakieś idiotyczne "wyjściowe" ubrania. Nie szkoda Ci, że Twoje dziecko będzie
                    musiało się tak męczyć? A co dopiero jak dorośnie? Będzie miało wyrzuty
                    sumienia z powodu stosowania środków antykocepcyjnych i seksu przedmałżeńskiego
                    lub nawet samych fantazji seksualnych i masturbacji. A potem będzie się czuło w
                    obowiązku ochrzcić własne dzieci "bo inni też tak robią" wink
                    • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:41
                      fakt,ale ja wybieram za niego tylko do pewnego momentu,dalej On zadecyduje o
                      swojej drodze
                    • pyza3d33 bri 03.01.07, 13:43
                      Ale wlasnie ci napisalam ze moim dzieciom sie to podoba.Z checia sie spowiadaja
                      i z radoscia chodza do kosciola!!!
                      • bri Re: bri 03.01.07, 13:47
                        To cudownie. Oby tak dalej. Moja córka wybierze sama i założę się, że będzie
                        równie zadowolona.
                        • pyza3d33 Re: bri 03.01.07, 13:49
                          No bo chodzi przeciez o to zeby nasze dzieci byly szczesliwe i zadowolone.
                          • bri Re: bri 03.01.07, 13:56
                            Mi nie tylko o to chodzi. Ja np. nie lubię przysięgać czegoś czego nie mam
                            zamiaru dotrzymać. A na chrzcie rodzice przysięgają, że wychowają dziecko w
                            wierze katolickiej. Nie brałam ślubu kościelnego, nie chodzę do kościoła, mam
                            zamiar swoją córkę wszechstronnie wyedukować w kwestii antykoncepcji - i nie
                            zamierzam jej mówić, że stosowanie to prezerwatywy to grzech, jako i seks
                            przedmałżeński.
                            • pyza3d33 Re: bri 03.01.07, 13:59
                              U nas na chrzcie przysiegali rodzice chrzestni.Poza tym dla mnie co innego
                              chrzest a co innego edukacja seksualna.W ogole chetnie bym sobie z toba
                              pogadala ale obowiazki wzywaja.Pozdrawiam.
                              • bri Re: bri 03.01.07, 14:02
                                No cóż, właśnie ja nie rozumiem tego rozróżnienia. Katolicyzym jasno precyzuje
                                co wolno a czego nie wolno w niektórych dziedzinach życia prywatnego i ja nie
                                potrafię mienić się katoliczką a jednocześnie olewać tych zaleceń.
                  • lola211 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 15:43
                    Sadzisz, ze przez pokropienie woda dziecko automatycznie "nasiaka " wiarasmile)?
                    dziecko nieochrzczone tez moze sie modlic i nawet swieta obchodzic.
    • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 12:57
      Mój synek ma ponad roczek i też jest nieochrzczony.Pomimo nacisków ze strony
      jednej z prababć(jest nadgorliwą katoliczką i w głowie nie mieści się jej brak
      chrztu) na razie się nie zdecydowałam.Ja w ogóle żyję z partnerem bez ślubu(jest
      ojcem dziecka) i to nam nie przeszkadza.Jednak chyba mój Mikołaj zostanie
      ochrzczony z prostej przyczyny-może wybiegam zbyt daleko w przyszłość-kiedy
      przyjdzie czas komunii św. co powiem dziecku keśli ono nie będzie mogło do niej
      przystąpić.Nie chcę po prostu narażać go na głupie docinki ze strony innych
      dzieci.Dodam że oboje z partnerem jesteśmy wierzący w Boga a nie w księży co dla
      nas jest dwiema różnymi rzeczami.
      • iwoniaw Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:26
        mój Mikołaj zostanie
        > ochrzczony z prostej przyczyny-może wybiegam zbyt daleko w przyszłość-kiedy
        > przyjdzie czas komunii św. co powiem dziecku keśli ono nie będzie mogło do niej
        > przystąpić.

        A co powiesz dziecku, jeśli zapyta, dlaczego nie macie ślubu kościelnego? A
        jeśli zapyta, dlaczego nie jesteście muzułmanami? Buddystami? Świadkami Jehowy?

        Nie chcę po prostu narażać go na głupie docinki ze strony innych
        > dzieci.

        No, to gratuluję podejścia. Praktyki religijne z powodu "co ludzie powiedzą",
        choć kościół, w którym chcę ochrzcić dziecko, mam gdzieś, podobnie jak jego
        zasady...

        A jeśli inne dzieci by mu docinały, że np. rodzice samochód nie taki mają, to
        kredyt weźmiesz, by dziecka "nie narażać"? Głupie mi się zdają twoje argumenty.
        • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:31
          nie co ludzie powiedzą tylko co dzoeci powiedzą.Ja bym się nie przejmowała tym
          co mówią ludzie.A widziałaś kiedyś dziecko zrozpaczone i załamane tym,że inni
          się z niego naśmiewają?Dla takiego dziecka to tragedia,że w jakiś sposób jest
          inne.Żeby mu tego oszczędzić ochrzczę Go.Kiedy przyjdzie czas bierzmowania
          będzie na tyle dorosły żeby mógł wybrać.
          • iwoniaw Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:40
            > nie co ludzie powiedzą tylko co dzoeci powiedzą.Ja bym się nie przejmowała tym
            > co mówią ludzie.

            Dzieci to też ludzie. Z Twoim na czele. Weź pod uwagę, co mu komunikujesz takim
            chrztem dla świętego spokoju: drogie dziecko, w kwestiach pryncypialnych (a
            światopogląd do nich należy, bez względu na to, czy chodzi o gorliwego wyznawcę
            jaiejś religii, czy o ateistę, nieprawdaż?) lepiej się nagiąć do "wszystkich",
            byle nikt krzywo nie spojrzał. Czy naprawdę uważasz, że nauczenie dziecka w
            wieku szkolnym rozsądnej reakcji jest czymś dużo trudniejszym niż nauczenie go,
            że ma być oportunistą i mięczakiem? Bo łatwiejsze na pewno, ale i demoralizujące.

            A widziałaś kiedyś dziecko zrozpaczone i załamane tym,że inni
            > się z niego naśmiewają?Dla takiego dziecka to tragedia,że w jakiś sposób jest
            > inne.Żeby mu tego oszczędzić ochrzczę Go.

            Naśmiewać się dzieci mogą z tak różnych spraw, że i tak nie jesteś w stanie go
            uchronić przed całym złem świata tego. Jako odpowiedzialna matka powinnaś go
            zatem uczyć radzenia sobie z tym, sensownej reakcji, a przede wszystkim
            zaszczepić mu poczucie własnej wartości bez względu na to, czy poglądy kolegów
            są zgodne z jego poglądami czy nie. Pomyśl choćby, co będzie, gdy koledzy zaczną
            go namawiać do narkotyków. Skoro, aby się nie śmiali, można przyjmować
            sakramenty w kościele, którego wiary nie wyznaję, to tym bardziej można chyba
            spróbować cukiereczka z extasy, nie?

            No i widzę pewne niedopracowanie w twym planie - chrzest chrztem, ale co
            zrobisz, jak ksiądz po kolędzie mu się w zeszycie do religii np. nie podpisze,
            bo ślubu kościelnego rodzice nie mają? Też się koledzy mogą natrząsać i co
            wtedy? Weźmiecie ten ślub? Przecież to bez sensu kompletnie...
            • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:56
              fakt masz dużo racji ale chrzest to jednu z kilku rzeczy które mogę zrobić żeby
              moje dziecko było w p[rzyszłości napiętnowane
              choć pewnie do tego czasu coś się w tej kwestii zmieni
              • lola211 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 19:02
                Kathia, a gdzie Ty mieszkasz, ze sie tak tego pietnowania obawiasz? Co to za
                ciemnogrod, gdzie wysmiewaja sie z innosci?
      • lucerka Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:31
        > przyjdzie czas komunii św. co powiem dziecku keśli ono nie będzie mogło do niej
        > przystąpić.

        A co powiesz dziecku jesli zapyta: Mamo, dlaczego mnie dalas ochrzcic? Ze sie balas krytyki?

        Ja jestem zwolenniczka mowienia prawdy - takze i dzieciom. Moze opowiesz mu o swojej wierze i jak ja
        pojmujesz. Syn na pewno nie bedzie jedynym, ktory nie idzie do kumunii.
        • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:33
          Ja też jestem za prawdą,ale jak wytłumaczyć dziecku dlaczego jest
          nieochrzczone.O jaką prawdę tu chodzi?A gdybym nie miała pieniędzy na chrzest a
          chciałabym je ochrzcić to co wtedy?
          • lila1974 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:37
            chrzest uwarunkowany pieniędzmi? dziwne
            • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:38
              Wcale nie.Uważasz że ksiądz chrzci za darmo?
              • lila1974 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:42
                Uważam, że jeśli odmówi chrztu biednej rodzinie, to jest zwykla hieną.
              • milka750 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:46
                W kościele daje się co łaska. Ja za Chrzest dałam 100 zł. Podobno płaci się nie
                mniej niż 50 zł. Ale jeśli nie miałabyś nawet 50 zł. i powiedziała księdzu
                uważam (przynajmniej w mojej parafii) że ochrzcił by za darmo! Dodatkowe
                wydatki to świeca- ja dałam 16 zł, ale są tańsze. Biała szatka- ok. 10-20zł. I
                ubranko, ale to według uznania.
                A jeśli chodzi o pierwotne pytanie to dziecko można ochrzcić za zgodą tylko 1
                rodzica, nawet jeśli rodzice nie mają ślubu kościelneo, są w separacji, lub po
                rozwodzie.
              • wieczna-gosia Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:46
                kathia_25 napisała:

                > Wcale nie.Uważasz że ksiądz chrzci za darmo?

                oczywiscie smile)
                • reni_78 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 15:09
                  > oczywiscie smile)

                  u mnie w parafii nie tylko chrzci...
                  wogóle wszystko jest co najprawdziwsza łaska !
                  pamiętam jak mnie zjechali, gdy spytałam ile kosztuje ślub...
                  nawet proboszcza poruszyli...
                  i tłumaczyli czym się różni posługa duszpasterska od usługi rynkowej...
                  głupio mi się zrobiło, bo się okazało, że wcześniej mieszkałam na terenie
                  pseudoparafii i łopatologicznie zwyczaje tam panujące przerzuciłam
                  automatycznie na nowe warunki...
          • pyza3d33 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:40
            A mnie rodzice dali wybor.Co prawda jestem ochrzczona i bylam u komunii ale
            przy bierzmowaniu powiedzialam nie to nie dla mnie.W druga strone wcale nie
            jest latwo.Jak mozna stwierdzic czy to twoja wiara jesli przez wiele lat bylo
            sie z dala od niej?
            • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:44
              ja bardzo długo nie chodziłam na lekcje religii tylko dlatego że ksiądz wyrzucił
              mnie z katechezy za coś czego nie zrobiłam...ale wiarę odnajduje się w samym
              sobie,w pewnym momencie po prostu to przychodzi samo z siebie
          • lucerka Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:43
            Kathia, odpowiedz najpierw sobie dlaczego nie chcialabys chrzcic dziecka i teze odpowiedz przekaz
            synowi.
            Pieniedzy na chcrzest??? O czym ty mowisz? To chrzest mozna kupic? Pewnie w realu w ofercie....
            Sluchaj, chrzest to przystapienie do grona katolikow - jest bezplatny, gratis.

            Sprobuj sluchac swojego wewnetrznego glosu w tej kwestii i uwolnic sie od baaardzo zwodniczego
            podejscia pt. "co ludzie/dzieci/ksieza/prababcie powiedza".
            • kathia_25 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:44
              być może u Ciebie w kościele,u mnie nie...to samo jest ze ślubem,pogrzebem,itd.
            • pyza3d33 Dziewczyny 03.01.07, 13:45
              A ktore z tych co tak glosuja za nie chrzczeniem dzieci swietowaly uroczyscie
              minione swieta?
              • lila1974 Re: Dziewczyny 03.01.07, 13:51
                Ja nie.
                Czas świąt, to jest dla mnie czas, w ktorym mogę się spotkac z rodziną, bo
                wszyscy mają wolne. W moim domu nie ma choinki, a prezenty dzieci dostają od
                rodziców.
              • kathia_25 Re: Dziewczyny 03.01.07, 13:54
                ja świętowałam,ale nie uroczyście i to wcale nie z mojej winy,po prostu ktoś był
                łaskaw mi je zepsuć
              • bri Re: Dziewczyny 03.01.07, 13:57
                Ja nie głosuję za niechrzczeniem. Ja głosuję za poważnym traktowaniem
                sakramentów świętych i religii, którą się niby wyznaje.
                • iwoniaw Dokładnie bri 03.01.07, 14:39
                  Jak również głosuję za poważnym traktowaniem wychowywania dziecka i nie podoba
                  mi się idea, iż dla świętego spokoju należy dostosować swe zachowania do
                  otoczenia bez względu na wyznawane poglądy.
              • blanez16 Re: Dziewczyny 03.01.07, 14:04
                Uroczyście na pewno nie, ale choinkę mieliśmy (to akurat nie jest
                ultrakatolicki obyczaj), prezenty owszem też (co też nie jest takie
                jednoznaczne nawet dla katolików - u katolickiej Hiszpanii np. prezenty robi
                się na Trzech Króli). Opłatka nie nabyłam, gdyż nie nabywam go nigdy.
    • blanez16 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:44
      Im dłużej to czytam, tym bardziej mi się słabo robi. Narzucac dziecku jakiś
      światopogląd, zmieniac jego życie, po to, żeby jakiś mały debil w szkole nie
      śmiał się z Twojego dziecka tylko z innego ?!
      Co za kołtuństwo... Obrzydlistwo... Ciemnogród... Dno moralne...

      Katolicki naród psiakrew.
      • pyza3d33 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:48
        Jakis swiatopoglad przeciez i tak dziecku narzucasz...To tylko twoj jest dobry
        a inne be?
        • blanez16 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 13:51
          Każdy jest dobry o ile jest to światopogląd, a nie fatałaszek zakładany z tej
          czy innej okazji. W tym wypadku z okazji wejścia w świat rówieśników.
          • pyza3d33 Re: bri 03.01.07, 14:23
            Dobra w dupie z obowiazkami.Wyjasnie ci moj swiatopoglad.Nie jestem
            katoliczka,moj maz uwaza sie za osobe wierzaca.Slubu koscielnego nie bralismy
            bo powiedzialam ze idiotki z siebie nie bede robic To nie moja bajka.Przyszly
            na swiat dzieci i maz chcial je ochrzcic.Dlaczego nie,w koncu to sa nasze
            dzieci a nie tylko moje.Ksiadz jednak zostal uprzedzony jakie jest moje zdanie
            w tej sprawie i problemow nie czynil.I tyle.
            • bri Re: bri 03.01.07, 14:46
              Nie można było tak od razu? wink Ja naprawdę nie widzę problemu w chrzeczniu
              dzieci jeśli jedno z rodziców jest katolikiem i szczerze pragnie je wychować na
              katolików, ze wszystkimi konsekwencjami tej wiary.
          • kim5 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 14:40
            Ja nie rozumiem jednego - JAK można przejść przez całą procedurę chrztu, kłamać
            w kościele i nie czuć dyskomfortu przed samym sobą??
    • rene-76 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 14:36
      dziekuje za wszystkie wypowiedzi-wszystkie przeczytalam i daly mi wiele do
      myslenia-boje sie czy moje watpliwosci nie byly wlasnie zwiazane z tym calym
      naciskiem ze strony rodziny i z tym zeby nie bylo kiedys problemow w szkole-
      musze sie jeszcze zastanowic-jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
    • reni_78 "należymy do dwóch różnych kościołów" 03.01.07, 15:34

      z tego co pamiętam z nauki religii w klasie maturalnej (r.szk. 1996/97) (m.in.
      właśnie wszystkie sakramenty) nie ma żadnych przeciwwskazań ani do ślubu
      wyznaniowego, ani do chrztu dzieci w wierze katolickiej w sytuacji, gdy
      przynajmniej jeden Rodzic tę wiarę wyznaje...
      jednakże proponuję lekturę prawa kanonicznego, bo być może od tamtego czasu coś
      się zmieniło, ponieważ KK raczej ostatnio nieźle popuszcza - np. pieczyste w
      wigilię, czy imprezy w adwencie bez dyspensy...



      cztery autentyczne historie:

      1. ślub cywilny, jedno Kościół Katolicki, drugie Świadek Jehowy
      -> dziecko ochrzczone bez problemów w wierze katolickiej przez oboje Rodziców
      (jedno z nich nie uczestniczyło w pełni ani w sakramencie, ani we mszy,
      czyli coś na kształt ślubu wyznaniowego ludzi o innej wierze)

      2. ślub kościelny pseudokatolików "bo co ludzie powiedzą"
      -> dziecko w wieku półtora roku ochrzczone przez Babcie bez wiedzy Rodziców,
      jak to Babcia zrobiła, nie mam pojęcia...
      o fakcie po fakcie jednak poinformowała...

      3. brak ślubu jakiegokolwiek, świadomy konkubinat
      -> dziecko ochrzczone po "co łaska, ale nie mniej niż 200zł), z tym, że Rodzice
      nie dostali pozwolenia na wzięcie komunii świętej, nawet jeśli "przynieśliby
      zaświadczenia o rozgrzeszeniu od samego biskupa"...
      Rodzice chrzestni musieli natomiast okazać zaświadczenia od swoich proboszczy,
      że są praktykującymi katolikami ze ślubem wyznaniowym

      4. ślub cywilny, jedno katolik, drugie zdeklarowany ateista
      -> dziecko ochrzczone przez jednego z Rodziców w tajemnicy przed tym drugim,
      które nadal jest święcie przekonane (ponad dwa i pół roku), że dziecko jest
      nieochrzczone, bo jak urośnie to "sam sobie wybierze wiarę, chyba że ludzie go
      nie skrzywią i zostanie normalne"...

      pozdrawiam
      • pyza3d33 do kim5 03.01.07, 15:41
        Mam nadzieje ze to o klamaniu nie bylo do mnie...
    • aguskin Re: chrzest dzieci 03.01.07, 19:41
      no to temat rzeka a to od strony wiary, księży, chrzestnych itp.
      pierwszego syna chrzciłam jak miał ponad rok, bo nie umiałam przez to przebrnąć,
      drugi jeszcze nie ochrzczony,
      dobija mnie jak mówią o maleństwie poganin,
      a ja nie mam chrzestnych, bo skoro oni mają byc praktykujący wierzący i dawać
      dziecku przykład to skąd ich brać, a nie znosze obłudy więc wybrac niby
      wierzących ale czasem praktykujących, wierzących ale nie zagadzających się z
      nakazami i zakazami, bólll,
      sama nie wiem,
      ochrzcić żeby ochrzcić nie potrafie, mam za dużo szacunku do wiary jako wiary
      • rene-76 Re: chrzest dzieci 03.01.07, 21:16
        jesli chodzi o chrzestnych to rowniez nie mam takich z prawdziwego zdarzenia a
        tez nie chciala bym brac takich pierwszych lepszych
      • reni_78 Re: chrzest dzieci 04.01.07, 10:50
        > dobija mnie jak mówią o maleństwie poganin...

        też mnie by to dobijało !

        w Piśmie Świętym jak byk stoi, że Jan Chrzciciel sakramentu chrztu udzielał
        osobom dorosłym, w tym samemu Jezusowi Chrystusowi...
        czy Jezus, jako Syn Boga, do czasu chrztu był poganinem ???

        ok, dziś chrzci się najczęściej noworodki...
        mój syn miał pięć miesięcy, gdy udzielono mu sakramentu chrztu...
        myślę, że mojemu dziecku do tej pory jest to czyn obojętny...
        ale to był nasz, rodziców, świadomy wybór...
        Twoim świadomym wyborem jest co innego...
        ale czy widzisz różnice w rozwoju własnych dzieci pod tym względem ???

        nie wiem, w jakim wieku są obecnie Twoje Dzieci, ale obiektywnie patrząc, mój
        ponad 2,5latek, jak to większość maluchów w tym wieku:
        - w kościele na Mszy Świętej najwyraźniej się nudzi
        - nie jest w stanie wytrzymać godziny nawet na 20m2 przed kościołem
        - jest dość oporny w nauce znaku krzyża "W Imię Ojca i Syna..."
        - interesuje go bardziej choinka i prezenty niż dzielenie się opłatkiem
        - interesują go bardziej pisanki, niż grób Pana Jezusa
        - na obrazach świętych mama z synkiem to najczęściej ja i on
        - o jakichkolwiek głębszych ideach nie wspomnę, bo w tym wieku trudno byłoby
        cokolwiek innego niż widoczne gołym okiem zasygnalizować...

        tak więc z tego punktu widzenia zachowuje się jak poganin ???
        -> nie, zachowuje się jak 2,5latek w normie rozwojowej dla tego wieku !!!

        a myślę, że wychowuję dziecko podobnie jak Ty...
        czyli w zgodzie z samą sobą...

        pozdrawiam serdecznie
    • gacusia1 Ksiadz mial racje! 03.01.07, 22:00
      • berecik7 Re: Ksiadz mial racje! 03.01.07, 23:31
        Nasz synek nie jest ochrzczony, bo ja też nie lubię obiecywać czegoś, czego
        spełnić nie zamierzam, a na pewno nie w pełni (tzn. wychowanie w wierze
        katolickiej). Już przy braniu ślubu kościelnego miałam ostry dyskomfort, bo tam
        też jest wzmianka o wychowaniu potomstwa w wierze katolickiej. A ślub wzięłam,
        bo byłam za młoda, żeby ostro sprawę przed rodziną postawić. Teraz jednak
        rodzina tą naszą "fanaberię" przełknąć musiała. Na razie nie zastanawiam się,
        co będzie za lat 5, kiedy synek pójdzie do szkoły, ale mam nadzieję, że nie
        będzie to w Koziej Wólce, gdzie faktycznie jest problem presji otoczenia.

        Co mnie drażni. Drażni mnie to, że wszyscy narzekamy, a sami wpędzamy się w
        błędne koło. Chrzcimy dzieci dla świętego spokoju, dzięki czemu statystyki
        katolików są wysokie. Skoro są wysokie, to znaczy, że warto wprowadzać religię
        do szkół i w ogóle ustawiać wszystko tak, żeby ta większość była zadowolona. No
        a potem wielkie narzekanie na księży, którzy czują się w Polsce wybitnie super.
        Panowie i władcy po prostu. Za chrzest tyle, za kolędę tyle. I mnie tylko
        wkurza to, że sami się do tego przyczyniamy. Mam na pęczki znajomych, którzy
        klną, ale płacą i dzieci chrzczą, bo przecież będą się odróżniać. Jakby każdy
        podszedł do sprawy wedle sumienia, to tych odróżniających się byłoby tyle, że
        przestali by się odróżniać. Ot logika.
        • majan2 Re: Ksiadz mial racje! 04.01.07, 10:34
          Jako, ze nie jestem chrzescijanka, moje dziecko nie jest chrzszczone, ale
          przeszlo swego rodzaju rytułal przyjecia do społecznosci zgodnie z tradycja.
          Moj tesc, swtierdzil ze niewazne gdzie, ale dobrze ze ktos ja poblogoslawil na
          pocztek zycia.
          • symplegada Re: Bri, podpisuję się 04.01.07, 11:14
            Bri, podpisuję się pod dokładnie wszystkimi Twoimi wypowiedziami w tym wątku.
            Cieszę się, że są ludzie, którzy tak myślą.

            Mama dwójki nieochrzczonych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka