petronelia1
17.01.07, 10:50
Mój wątek został skasowany,a ja naprawdę teraz potrzebuję rady.Pytam
tych,które wiedzą o co chodzi.Wczoraj mój małż zadzwonił i
przepraszał,powiedział że tęskni,że wie że był okropny,nic nie robił w domu
itp.No i teraz pytanie.Niby Go kocham,niby też tęsknię,ale...bez Niego jest
mi naprawdę dobrze.Nikt mi nie wylicza papierosów,nie karze po sobie sprzątać
(nie po mnie tylko po sobie),obowiązki u rodziców są rozdzielone na
wszyskich.Mam perspektywe na dosc dobr a pracę i...już sama nie
wiem.Może bez Niego będzie nam lepiej?