Dodaj do ulubionych

smrod zdechlej myszy??!!

20.01.07, 10:36
DZiewczyny, no ja sie wykoncze, jak nie urok to... taka zolta kupawink
Kilka tygodni temu mialam afere, ze cos skrobie w szafie. Meza z roboty
sciagnelam, ryczalampol wieczoru, malz kuchnie cala przeryl, zero sladow. Ale
skrobanie wrocilo i potem to i on je slyszal. Ogladamy film a tu szorowanie w
sciane (obudowane rury) ze mozg trzeszczy. Bylam wykonczona. Cale dnie sama z
malym, tylko wchodzilam podgrzewalam fastfoody w mikrofali i wychodzilam.
Potem malz pozakladal lapki i wysypal trutke.

I sprawa przycichla.

Jakies dwa dni temu leze na kanapie i cos mi smierdzi. Czasem maly cos wyleje
na sofe i pomyslalam ze to to, ze mleko np. Ale to smierdzi juz coraz bardziej
i w calej tej czesci kuchnia+salon. Jak wchodze z dworu to mam odruch
wymiotny. I znow dostaje pie..a.
I pytanie, czy jak mysz (moze chomik wam zdechl gdzies w chacie, a to pewnie
ta sama zasada) zdechnie to tak smierdzi? A moze to sama trutka naszla
wilgocia (bo tu w Anglii po prostu wilgoc jest wszedzie) i tak wali?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: smrod zdechlej myszy??!! 20.01.07, 10:39
      mi od samego czytania niedobrze ;P
      co by to nie bylo, przez net ci nikt nie pomoze
      musisz lokalizowac zrodlo smrodu i usunac
      • edycia274 Re: smrod zdechlej myszy??!! 20.01.07, 10:43
        moofka aviomarina chcesz?
        • moofka Re: smrod zdechlej myszy??!! 20.01.07, 10:48
          chyba nie

          i tak nie mam sily zeby tylek zwlec i wziac sie do roboty, aviomarin spida nie
          doda, jak sadze smile
          • edycia274 Re: smrod zdechlej myszy??!! 20.01.07, 10:49
            no raczej nie, w głęboki sen zapadniesz, ale dobrze Ci będzie big_grin
        • mama.igora Re: smrod zdechlej myszy??!! 20.01.07, 11:10
          mi tez by sie przydal, zaraz dostane na glowe.
          A zrodlo zlokalizowalam wlasciwie, i malz probowal odsunac szafke, ale jest
          przykrecona do blatu. Nie da rady. to wynajmowane mieszkanie, nawet niema tu
          narzedzi. Poza tym to Anglia, tu w wynajmowanym mieszkaniu wlasciwie nic nie
          mozesz, wszystko nalezy do landlorda (wlasciciel, gospodarz), a ze dupka nie
          moge zlapac... A maz wyszedl po 6.00, wroci o 22.00, i tak codziennie.
    • mamooschka Przykro mi bardzo... 20.01.07, 11:13
      ale wiem że zdechła mysz potrafi tak wonieć że odruch wymiotny to mało. Jednak
      może to nie mysz tak śmierdzi...? Tak czy inaczej, smród sam z siebie nie
      minie, żródło znależć trzeba... Bądż dzielna i poszukaj.
      • mama.igora Re: Przykro mi bardzo... 20.01.07, 11:19
        to blok, wiec moze cos u sasiada, ale nieeee. Po pierwsze to nie smrod
        kanalizacyjny czy cos,poza tym w swietle ostatnich wydarzen ta mysz jest
        prawdopodobna. Poza tym otwieram te szafke za ktora maz trutke wysypal i to
        stamtad ten koszmarny odorsad Tylko ze nie przypuszczalam, ze tak silny smrod
        moze byc od tego. Buuu

        Glupia uwaga, ale nigdy nie czulam jak smierdza ludzkie zwloki, ale to musi byc
        malo fajne. Moja myszka to pikus!
        • erka235 Re: Przykro mi bardzo... 20.01.07, 11:38
          raczej to odór trutek anie mysz.Jeszcze nie słyszałam żeby mysz śmierdziała po
          zdechnięciu.
          Usuń wszystkie trutki i wywietrz porządnie chate.
          powodzenia
          • mama.igora Re: Przykro mi bardzo... 20.01.07, 11:46
            no jakies pocieszenie wreszciesad
            Ale i tak ohyda. Zazdroszzce takim roznym twardym "babom", co nie rusza ich
            mysz, szczur, ciemnosci i takie tam...
            bo ja jestem totalnie rozwalona tym klimatem
            • dlania Re: Przykro mi bardzo... 20.01.07, 11:59
              Kondolencje z okazji zdechniecia gryzonia.
              Myszy zdechłe śmiercia naturalną smierdzą, tak "słodko" i ok. 4 dni (u Was
              pewnie dłużej przez wilgotnośc), potem zasychaja i finito. Mielismy taka
              sytuacje, że tej myszy tez nie moglismy wyciagnąc, bo zdechła... w ścianie.
              Ale jesli ona padła od tej trutki, to nie powinna tak bardzo smierdziec, bo do
              tych nowoczesnych trucizn sa dodawane preparaty mumifikujace, zapobiegajace
              rozkładowi. Chyba że to przez te wilgoć.
              Bądź dzielna, to tylko naturawink
              Choc ja pierwsza jesień po przeprowadzce na wieś, gdy myszy zaczęły uciekac z
              pól m.in. i do naszej chatki, wspominam jako zapachowo-dźwiekowy koszmar. Raz
              słysze, że nasza córka gada sobie z kims w kuchni pod stołem, myszko to, myszko
              tamto... Biegne, a tam lezy taka zmumifikowana biedaczka...
    • kawka74 Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 12:07
      bardzo przepraszam, ale literatura jest silniejsza ode mnie tongue_out
      musisz mieszkanie przeszukać albo przeczekać, trutka raczej tak nie powinna
      śmierdzieć
      PS. 'Bobcio, a kto ci dał myszki?'
      • beata985 Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 13:59
        a ja nie sądzę zeby to była trutka.
        zanim zaopatrzyłam się w kocury tez miałam nieprzespane noce- cała zima do
        du.y. wtdy to tez ustawialismy łapki i sypalismy trutki. o ile łapkę wiemy
        gdzie stawiamy i myszkę mozemy wywalic o tyle jak sie naje trutki to zdycha
        byle gdzie, z tym, ze trutka ma własciwosci wysuszające i mysza nie smierdzi-o
        matko w moim domu nie mozna byłoby mieszkac.
        teraz będzie drastycznie, co wrazliwsze proszę o nie czytanie, jednak spotkało
        mnie cos takiego-zaczęły mi pełzac po podłodze białe tluste robale. na początku
        myslałam, ze to cholerstwo wyłazi z zołędzi, ktore dzieci nazbierały. jedna
        okazało się, ze to mysza pod kanapę wlazła, czemu wyjsc nie umiała to nie wiem,
        przeciez to dziadostwo wylezie z kazdej dziury, więcej szcegółów nie podam-
        jeszcze chyba nie smierdziała
        pozatym mysza była w pralce w silniku-popsułą mi pralkę silnik,przedryła, druty
        jakies znaczy.
        i pod blatem zmywarki. tam mają ciepło, z tyłu lodówki w tych kratkach
        obszukałas te miejsca???
        zyczę powodzenia i nie zazdroszczę
        • dlania Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 14:29
          u mnie co roku śmierdzi jesienia kuchenka: pootrwierałam wszystko, co sie dalo.
          Nie mam pojecia, gdzie one tam właża i zdychaja!
          A te białe robaki to z myszy? Ale chyba nie takiej otrutej, boby sie tez
          potruły... Może to korniki?
        • mama.igora Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 16:34
          Dzizys, nienormalne te myszy
          . Tyl lodowki? pralka? No nie zalamuj?
          • beata985 Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 16:42
            mama.igora napisała:

            > Dzizys, nienormalne te myszy
            > . Tyl lodowki? pralka? No nie zalamuj?
            nie załamuję
            z życia mojego wzięte
            za pralkę ok 200 musiałam za naprawę zapłacić, pod blatem zmywarki gniazdko
            sobie uwiła-tam mają ciepełko to się melinują.
      • kosheen4 Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 15:43
        kawka74 napisała:

        > PS. 'Bobcio, a kto ci dał myszki?'

        nowakowski! smile
        hi hi hi, mój dobry kumpel ma na nazwisko nowakowski... no i z nowakowskim
        hodowaliśmy swego czasu mysią mumijkę w słoiku big_grin
        • kawka74 Re: Czekajcie, bo tu coś dziwnego idzie... 20.01.07, 15:55
          > > PS. 'Bobcio, a kto ci dał myszki?'
          >
          > nowakowski! smile

          Miło mieć myszki, co? wink
    • kiwi1910 jako doświadczona myszołapka 20.01.07, 16:00
      stwierdzam: myszka odeszła do krainy wiecznych łowów.
      po kilku dniach powinna przestać cuchnąć...jeśli nie przestanie znaczy że
      rokłada się w miejscu gdzie jest za ciepło i za wilgotno i sie zmumifikowac nie
      może.
      mi taka atrakcje walneła w kalendarz między blatem a zmywarką i .....fuj
      te szare dziwiki po truciźnie łażą jak pijane i wychodzą na środek domu często
      a do tego krwawią najpierw więc generalnie odradzam trucizny na przyszłość
      polecam pułapki - teraz są takie plastikowe które łatwo sie nastawia.

      W tym roku w bitwie domowej szary nieprzyjaciel poniósł stratę w wysokości 10
      trupów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka