Dodaj do ulubionych

Jak uwieźć własnego męża?

14.02.07, 14:49
Z góry zaznaczam, że nie chodzi o mnie wink
Koleżanka dostała od swojego M pozew rozwodowy ( nie chcę się tutaj wdawać w
szczegóły ), ale ona nie chce rozwodu, kocha M itp. On generalnie się
wyprowadził, ale od czasu do czasu nocuje, odwiedza dzieci.I ona postanowiła
go odzyskać, pragnie wykorzystać sytuację, żeby się chłop złamał smile Twierdzi,
że tak na nia patrzy jak kiedyś, oni nawet śpią w jednym pokoju, oczywiście
na oddzielnych łóżkach.
Dziewczyny, pomóżcie! Może jakaś potrawa z afrodyzjakiem, może strój,
perfumy, albo co jeszcze sprawi, że facet sie nie będzie mógł oprzeć włąsnej
żonie?
Obserwuj wątek
    • metrluba dokąd? n/t 14.02.07, 14:50
      • ywwy Re: dokąd? n/t 14.02.07, 14:51
        wyprowadził się do innej smile
        • redmiss Re: dokąd? n/t 14.02.07, 19:28
          ywwy napisała:

          > wyprowadził się do innej smile
          >

          o rany! to lepiej jej poradź jak o nim zapomnieć!
          kto by chciał takiego! fuuuuuuuuuuuuuj
          • ywwy Re: dokąd? n/t 14.02.07, 21:34
            radziłam, radziłam, lecz ona nie słucha !!!
    • be_em Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 14:51
      sex to nie powód, żeby wracać do żony i wycofywać pozew rozwodowysmile mądra i
      fajna żona to jest powódsmile dla chcącego nic trudnego, okazja, alkohol, szpilki,
      pończochy, faceci z reguły nie opierają się pokusomsmile ale to nie znaczy, że po
      przysłowiowym spuszczeniu napięcia z krzyża poleci wycofywać pozew smile
      • danagr Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 15:25
        jak chce odejsc to odejdzie i nic nie pomoze, niestety.
        • magi104 Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 17:15
          A jak go wywiezie, to co potem??? Wywieźć to nie rozwiazanie......
          • janka007 Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 17:37
            O to chodzi. Juz przywiezienie byłoby lepsze.
    • edorka1 na wozie w siną dal :). 14.02.07, 17:23

      • ledzeppelin3 Re: na wozie w siną dal :). 14.02.07, 21:03
        Zamiast uwozić, lepiej ujeździćtongue_out
    • iwles Ale wy jesteście wstrętne .... 14.02.07, 19:21
      dziwczyna pewnie nie ma samochodu, nie stać ją na taksówkę, na rowerze jeździć
      nie umie....
      chce się poradzić, a Wy od razu - śmichy-chichy.


      Droga koleżanko autorki -

      windą do nieba !

      WINĄ DO NIEBA !!!!!!!!
    • magdakap1 Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 21:20
      Jeżeli juz by miał wrócić to napewno nie po tym jak Mu się będzie narzucała.
      Chłop na trzeźwo musi zrozumieć, że zbłądził. Lepiej niech siostra Go sobie
      odpuści! Trochę dumy!
    • azbestowestringi po co uwozić skoro już się sam wywiózł? n/t 14.02.07, 21:26

      • ywwy Re: po co uwozić skoro już się sam wywiózł? n/t 14.02.07, 21:37
        wiecie co, to poważna sprawa jest !
        wy tu śmichy-chichy a dziewczynie się życie wali sad
    • ywwy Re: Jak UWIEŚĆ własnego męża? 14.02.07, 21:47
      człowiek przez całe życie się uczy wink
      też uważam, że powinna go olać, ale ona jest gotowa na wszystko i zdesperowana!
      • zojkaojka Re: Jak UWIEŚĆ własnego męża? 14.02.07, 23:10
        No, to niech się na niego rzuci w czarnym dessous (czy jak mu tam), w szpilkach
        i z czerwonymi tipsami lub ustami, lub komplet. Jest wprawdzie pewne ryzyko że
        ją uwiozą w siną dal panowie w białych kitlach wezwani przez wstrząśniętego
        męża, ale raz się żyje , co nie???smile
    • oxygen100 Re: Jak uwieźć własnego męża? 14.02.07, 23:11
      na ch..a i wiatraktongue_out

      ale nie sadze zeby jednorazowy sex byl skuteczny. Ale zawsze mozna sie
      zrelaksowac:p
    • janka007 Re: Jak uwieść własnego męża? 14.02.07, 23:23
      Twierdzi,
      > że tak na nia patrzy jak kiedyś, oni nawet śpią w jednym pokoju, oczywiście
      > na oddzielnych łóżkach.

      Patrzy łakomie po czym kładzie się grzecznie do łóżeczka i nastepnego dnia
      wraca do nowej kobiety? Jakoś nie wierzę w to "patrzenie się jak kiedyś".
    • vharia Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 09:16
      Jak go nawet "uwiezie" to wpierniczy się w trójkat, bo pan po seksie wyjdzie i, gwarantuję, nie pójdzie pakować drugiej ani nie oświadczy jej, że już teraz będzie sypiać na kanapie, bo kocha zonę. Jak lubi florę pochwową tamtej pani, to mogą sie radośnie wymieniać jakis czas.
      Jak chce związku, to nie tędy droga. Facet musi zatęsknić za nią a nie za jej d*pą.
      • am676 Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 09:23

        > Jak chce związku, to nie tędy droga. Facet musi zatęsknić za nią a nie za jej
        d
        > *pą.

        Bardzo mądrze i dobrze powiedziane smile
      • babka71 Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 10:52
        Dopóki nie wycofa pozwu i na grochowinie nie będzie kleczał przez miesiąc..to
        niech lepiej go nie "uwodzi"
        Aha i jeszcze do Częstochowy na kolanach musi iść i przeprosić!!!!!
    • majca1 Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 11:55
      są na allegro afrodyzjaczki, jakieś hiszpańskie muchy i inne tam - może
      zadziała. Ale jak dziewczyny wyżej słusznie stwierdziły niestety tylko na
      pożądanie. Może stosować jakieś dyskretne sztuczki: zmiana perfum, głębszy
      dekolt, przyciągająca biżuteria - ale do tego wszystkiego niestety musi
      dołączyć zmianę SWOJEGO WNĘTRZA. Nie sądze, żeby facet odchodził do innej
      zostawiając własne dzieci, tylko dlatego że kobieta go nie pociąga...
    • g0sik Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 15:25
      Jedyne co koleżanka zyska rozkładając nóżki przed wiarołomnym mężem to kac
      moralny....Niech lepiej pogoni dziada i pokaże mu, że świetnie daje sobie radę
      bez niego. Gdyby mój mąż odszedł do kochanki to spałaby na wycieraczce a nie w
      moim pokoju!
    • dzemma Re: Jak uwieźć własnego męża? 15.02.07, 15:29
      najlepszy sposób w takiej sytuacji to zobojętnienie. Jesli pokaże mu, ze nie
      umiera z rozpaczy i nie będzie snuła się ze smutna miną z kąta w kąt tylko
      swietnie sobie radzi i ze nie potrzebuje łaski jaśnie pana to jest szansa że
      wróci. Faceci raczej nie wracają do "kobiet-ofiar losu", utwierdzaja się tylko
      w przekonaniu, że uwolnili się tylko od smutku, nudy, ciągłego narzekania,
      pretensji i monotonii. Ale kiedy taki jeden z drugim widzą, że kobieta moze zyć
      bez niego i to wcale nie koniecznie gorzej a wręcz przeciwnie - dociera do nich
      co tracą. Juz widziałam takich, co z podkulonym ogonem wracali do żonki (nie
      koniecznie będąc pewnymi - czy ich spowrotem przyjmie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka