Dodaj do ulubionych

Znowu kupy - daje do myślenia

04.03.07, 13:33
W piątek rodzinka i znajomi (ze 20 osób) pojechali do Warszawy. Po pełnym
wrażeń dniu każdy opowiadał mi tylko o jednym: psie kupy, kupska i kupeczki.
Wszędzie. Nawet przywieźli kilka na butach. Fajnie musiało być...
Obserwuj wątek
    • tigra8 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 13:39
      Jak mieszkałam w Poznaniu też myślałam, ż mnie trafi. Gdzie człowiek nogi nie
      postawił tam kupsko. Na wsi gnój człowiek ma z daleka od domu, w miescie pieski
      wyprowadzane są sąsiadowi pod balkon. Latem jak słoneczko zagrzeje od tego
      smrodu można się udusic, z dzieckiem na spacer wyjśc nie ma gdzie bo parki
      zafajtane. Ohyda!
      • pl35 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 13:50
        Mi maz dziś wrócił ze spaceru z dzieckiem i sam przyniósł taką niespodzianke na
        bucie. Aż mnie trafia jak pomyśle o tym gó.... wszędzie!!!
        Nie mam pretensji do psów tylko do ich włąścicieli. Ludzie- obowiazkiem
        właścicieli czworonogów jest sprzątanie po swoich pupilach. Jeśli ktoś sie
        decyduje na pieska w mieście to ponosi pewną odpowiedzialność za niego - czyli
        również sprzątanie jego odchodów! A tu paniusia wychodzi z pieseczkiem i jak
        ten sie wysr. to ucieka od razu do domku. Nie po to wymyślono torebki do
        sprzątania!
        Ciekawe ile ludzi by mi zwróciło uwage gdybym dziecko wysadziła na trawnik przy
        samym chodniku!?!
        • wadera77 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 13:58
          Moim jednym z marzeń jest, aby pewnego dnia straż miejska zamiast dawać mandaty
          za nie wykupienie biletu na parkingach, zajęła się psami, a raczej ich
          właścicielami.
          Co ja bym za to dała!!! na pewno większą kasę by na tych mandatach zarobili niż
          od kierowców. A przy okazji przechodnie mieliby czystsze buty...wrrrr.....
      • vibe-b Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 16:10
        tigra8 napisała:

        > Jak mieszkałam w Poznaniu też myślałam, ż mnie trafi. Gdzie człowiek nogi nie
        > postawił tam kupsko. Na wsi gnój człowiek ma z daleka od domu, w miescie
        pieski
        >
        > wyprowadzane są sąsiadowi pod balkon.


        big_grinDD
        Krotko mowiac, najwieksza wiocha jest w miescie smile
        BTW ja w ogole uwazam ze piesunie w miescie to nieporozumienie. Co to za pomysl
        zeby zwierzeta w miescie hodowac. Krowy, swini czy kur nikt jakos w mieszkaniu
        nie trzyma.
        • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:30
          Ja psów nie hoduje, ja po prostu mam- super sprawa.Swinka nie jest złym
          pomyslem, na zachodzie zdazaja sie takie w pelni udomowione, w Polsce o takim
          przypadku poki co nie slyszalam, ale to moze tylko kwestia czasu.Kura chyba nie
          da sie trzymac w klatce, a lazaca po mieszkaniu nasra wszedzie, wiec nie ma
          zwolennikow.Zreszta- co tu porownywac psa do kury.
    • mbwj88 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 14:07
      co daje do myślenia???
      że mamy pieski które s...ą gdzie popadnie, ku zadowoleniu właścicieli
      że kultury nie ma w społeczeństwie
      ze jak mu pies narobi na jego posesji do posprząta a na ulicy to już nie jego sprawa
    • lila1974 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 15:09
      Dziś po raz pierwszy widziałam panią, ktora po swoim psie sprzątnęła.
      Miałam odruch - podbiec i podziękować smile
    • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 16:43
      Bicie piany.Nikt nic w tym kierunku nie robi to i jest jak jest.
      Tak mnie jedno zastanawia- jak wy w te kupska wdeptujecie, bo ja nawet
      wyprowadzajac psa wieczorem na trawnik, lazac po tej ufajdanej trawie wracam z
      czystymi podeszwami, a wy tak, idac po chodniku nie jestescie w stanie tego
      zauwazyc?
      • joasia1234 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:03
        To może czas coś zrobić? Może jako doświadczona właścicielka psa wiesz jak g...
        omijać. Widać inni są mniej doświadczeni, albo mają mniej szczęścia. Wczoraj, w
        drodze na zakupy, widziałam wielkie psie g.... na środku chodnika. To już jest
        szczytem chamstwa, żeby po psie nie posprzątać przynajmniej z chodnika. Szlag
        mnei trafia.
        • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:09
          Może jako doświadczona właścicielka psa wiesz jak g...
          >
          > omijać

          Psa mam od roku, a na tym swiecie zyje juz lat 34.I naprawde nie mam wiekszych
          problemow z czystoscia butow od zawsze.Mnie te gowna na chodniku tez cholernie
          irytuja, aczkolwiek malo kiedy cos takiego widze.
          O tym problemie glosno od lat.I co wlodarze miast robia? Nic.Wprowadza sie
          martwe prawe nakladajace mandaty, ale nikt nie jest w stanie tego egzekwowac,
          nie ma ani wybiegow dla psow ani koszow, ani torebek- a jesli sa to i tak malo
          kto z tego korzysta.
          • joasia1234 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:12
            A mnie się wydaje, że tylko wysokie kary mogą coś zmienić. U mnie na osiedlu, o
            czym już kiedyś pisałam, na każdym trawniku stoi pojemnik na kupy i z
            woreczkami, jest też stosowna informacja. Tylko nikt z tego nie korzysta. Ta
            wielka kupa była, o ironio, kilka kroków od pojemnika na kupy właśnie. Ręce
            opadająsad
            • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:20
              > A mnie się wydaje, że tylko wysokie kary mogą coś zmienić

              Czy kara dozywocia skurtecznie odstrasza od dokonania zbrodni? Zycie pokazuje,
              ze nie.? Wiec to nie jest takie proste.Ja nawet nie wiem, ile mandatu bym
              ewentualnie zaplacila za nieposprzatanie.Wiem natomiast, ze szanse iz go
              zaplace sa rowne zeru, bo tu, gdzie psa wyprowadzam nie ma ani policji ani
              strazy miejskiej.I tylko kwestia mojego poczuca obowiazku decyduje, czy
              sprzatne czy nie.
              • tigra8 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:40
                A sprzątasz?
                • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:46
                  Owszem- sprzatam.Sama jedna, wiec efekt mizerny- nawet jesli bym nie
                  posprzatala, to nie bedzie znaczacej roznicy.Bywa wiec, ze sie zastanawiam, czy
                  aby warto.
                  • joasia1234 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 18:03
                    Więc źle się wyraziłam - nieuchronność kary byłaby czynnikiem decydującymsmile Jak
                    zawsze. Czyli stwórzmy państwo policyjne - na każdym rogu ulicy straż miejska z
                    kajecikiem do wypisywania mandatów. Bo inaczej się nie da - poczucia obowiązku
                    i kultury właścieciele psów mają w większości niewiele. Ty niestety, jako
                    wyjątek, potwierdzasz tę regułę.
                    • joanna35 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 05.03.07, 20:19
                      joasia1234 napisała:

                      > poczucia obowiązku
                      > i kultury właścieciele psów mają w większości niewiele. Ty niestety, jako
                      > wyjątek, potwierdzasz tę regułę.
                      Podobnie jak pozostała reszta społeczeństwa, która nie wie do czego służą
                      kosze na śmieci i należy tu zaliczyć także matki i ich dzieci na spacerkach w
                      parku czy na osiedlowym placu zabaw. Wystarczy na nasze podwórko przyjść w
                      poniedziałek bladym świtem,zanim pani sprzątająca zacznie pracę żeby zobaczyć
                      walające się puszki po coli, piwie tudzież innych napojach, pudełka po pizzy,
                      opakowania z Mc Domalda, pety z papierosów, bo przecież najlepiej wyrzucić
                      przez balkon, opakowania po batonikach, cukierkach. Zdarzały się pstrągi w
                      dużych ilościach, o kościach wszelkiej maści nie wspominając. Na naszym
                      niewielkim osiedlu - dwa bloki, mamy trzy duże śmietniki i całe mnóstwo koszy,
                      w tym przy samej piaskownicy cztery. Skoro tak dbamy o czystość trawników to
                      może nie ograniczajmy się do psich kup, a rozciągnijmy mandaty także na innych
                      bałaganiarzy. A tak na marginesie - zawsze to łatwiej zmyć psią kupę niż gumę
                      do żucia z podeszwy buta.
                  • agnieszkamodras Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 19:09
                    Lola, pytanie praktyczne - jak sobie dajesz radę ze sprzataniem w nocy? W nocy
                    przecież g... widać, przynajmniej u mnie pod blokiem bo jest ciemnica. Czołówkę
                    sobie mam kupić? Wtedy w bloku juz by na pewno uznali mnie za wariatkę - nie
                    dosyć, że ma psa i niemowlę, nie dosyć, że jako jedyna na osiedlu bym po nim
                    sprzątała, to jeszcze z latarką na czole jak górnik. Tylko na co to moje
                    poświęcenie, jak zaraz obok zesra się pies wielkości hipopotama a pijany pan
                    wyrzuci buteleczkę i pecika?
                    • lola211 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 05.03.07, 13:08
                      Moj pies nie zalatwia sie wieczoremsmile , serio- albo rano, albo po poludniu.Nie
                      stanelam zatem wobec dylematu- gó.. w ciemnosci:0.

                      Tylko na co to moje
                      > poświęcenie, jak zaraz obok zesra się pies wielkości hipopotama a pijany pan
                      > wyrzuci buteleczkę i pecika?
                      Ano wlasnie- to nasze sprzatanie to, hm, psu na bude- i tak jest zasrane,
                      zasmiecone i zaplute.
                    • joanna35 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 05.03.07, 14:31
                      W nocy nie sprzątamy, tym bardziej , że moje psy i tak załatwiają się w
                      miejscach, że tak powiem nieuczęszczanychwink. Rano mąż - bo to on "załatwia"
                      pierwsze wyjście z psami sprząta wszystko co zrobiły wieczorem i rano.
                      Właściwie jak się zastanowić to moje psy załatwiają się tylko w dwóch
                      miejscachsmile. Na naszym osiedlu my również jako jedyni biegamy z łopatką, a
                      szkoda, bo trawniki wołają o pomstę do niebasad
    • mathiola Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 17:46
      ja po wczorajszym spacerze centrum mojego miasta stwierdziłam, że składa się
      ono wyłącznie z psich kup, które widoczne są teraz dosłownie WSZĘDZIE. W
      odróżnieniu od koszów na śmieci, których nie widać wcale.
    • bea.bea Re: Znowu kupy - daje do myślenia 04.03.07, 18:08
      mysle, ze to niestety zwykłe bicie piany.....dopuki nie zacznie sie skutecznie
      egzekwować i karać tak niestety będzie.....

      na moim osiedlu stoi jak byk znak zakaz wyprowadzania psów....i co z
      tego....taki element dekoracji przestrzeni , bo psy i tak po placu dla dzieci
      latają...

      dziwi mnie zawsze tylko jedno....ze skutecznie odchody psie sprzątają
      własciciele ogródkow przydomowych....ale jak wychodza z psem na ulice to juz
      nie sprzatają.....

      no cóz w naszej mentalności jest zkodowany porzadek za drzwiami naszych
      mieszkań....reszta przestrzeni to nie nasz problem....szkoda
    • agniesia.g niestety ,ale obowiazek sprzatania po 04.03.07, 19:22
      psie jest tylko tam, gdzie sa wyznaczone ku temu pojemniki ... niestety-
      poczytajcie sobie przepisy smile
      • bea.bea Re: niestety ,ale obowiazek sprzatania po 04.03.07, 19:32
        no i problem sam sie rozwiazał.....smile))
        bo jak zyje takich pojemników nie widziałam...smile...czyli ...smile...sprzatajacy po
        psach własne ogródki łamia prawo wywalajac odchody swoich pupili do zwykłych
        pojemników....smile))

        a g...wna na trawnikach sa jak najbardziej zgodne z prawem.....smile)
        i po co ta dyskusja....

        hasło na dzis...g...wno góra..smile))
        • joanna35 Re: niestety ,ale obowiazek sprzatania po 05.03.07, 13:29
          bea.bea napisała:

          > no i problem sam sie rozwiazał.....smile))
          > bo jak zyje takich pojemników nie widziałam...smile...czyli ...smile...sprzatajacy
          po
          >
          > psach własne ogródki łamia prawo wywalajac odchody swoich pupili do zwykłych
          > pojemników....smile))
          No nie do końcasmile Gdzieś czytałam, że można wrzucać psią kupę do zwykłego
          kosza na śmieci o uprzednim zapakowaniu jej do foliowego(chyba?) woreczka.
          • agniesia.g teraz doczytalam :) 05.03.07, 14:51
            ze do "zwyklych" koszy tez mozna ... szkoda tylko ze nie zawsze takie sa na
            ulicach ....

            a szczerze mowiac bardziej przeszkadzaja mi nieodsniezone chodniki (obowiazek
            wlasciciela posesji ,zeby odsniezyc czesc chodnika niz te kupy, ktorych za
            chwile nie bedzie.... (zlamana reka czy noga bardziej boli niz wyczyszczenie
            butow, ktore i tak sa czyszczone codziennie.... )
      • agastrusia Re: niestety ,ale obowiazek sprzatania po 05.03.07, 13:59
        a jeżeli jest nakaz wydany odgórnie tzn przez rade miasta to obowiązuje w całym
        mieście a nie tylko przy śmietniku.
    • monia145 Nic nowego... 04.03.07, 19:45
      ...temperatura wzrosła, śnieg stopniał, niespodzianek pełnowinkP
    • malwisienia Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 13:05
      ...w dupach, a wasze kupy to gdzie niby trafiają? powiem wam co się dzieje z
      moimi, mieszkam w Szczecinie w którym nie ma oczyszczalni ścieków więc płyną
      sobie do morza (miłych wakacji nad Bałtykiem), a pampers z kupą mojego dziecka
      trafi na wysypisko, gdzie będzie się rozkładał 300lat;
      tak się uwaliłyście na te psie kupy, że robi się to nudne, płacę podatki na
      sprzątanie ulic więc niech sprzątają, ja kupy po swoim psie nie będę sprzątać z
      tej prostej przyczyny że jest nieprzyjemna w dotyku i śmierdzi;
      w mieście bardziej od psich kup przeszkadzają mi: spaliny, hałas, dziury w
      ulicah i pijaki pod sklepem;
      do autorki postu: znajomi z prowincji na kupy w mieście narzekają ale pewnie
      cichcem śmieci do lasu wywożą
      • lola211 Re: Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 13:24
        ja kupy po swoim psie nie będę sprzątać z
        >
        > tej prostej przyczyny że jest nieprzyjemna w dotyku i śmierdzi;

        Nikt ci nie kaze jej dotykac w wachac, naprawdesmile.
        • haga78 Re: Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 13:33
          Dlatego miedzy innymi nie mam psa.
          U nas nasrane jest wszedzie.
          I co z tego, ze wszedzie przy drzewach sa ogrodzone skwerki, specjalnie dla
          psow, juz nawet nikt wlascicielom nie kaze sprzatac, wystarczy tylko psu
          pokazac.
          Ale po co.
          Przynajmniej place zabaw sa ogrodzone i psy nie maja tam wstepu ( do tej pory
          nie widzialam zadnego)
      • agastrusia Re: Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 13:57
        a obsrany tyłek twego dziecka cie nie brzydzi? Poza tym nikt nie każe ci tego
        brać do ręki - są specjalne jednorazowe łopatki.
        • malwisienia Re: Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 16:50
          jak już napisałam nie posprzątam chociażby dla zasady, płacę podatki
          (wysokie-50%dochodów gorzej jak chłop pańszczyźniany) więc ulice mają być
          possprzątane
          • agastrusia Re: Szanowne panie bez dziur... 05.03.07, 18:33
            Musze przyznać, że masz dość specyficzny sposób rozumowania i tylko mam
            nadzieje, że pieska wyprowadzasz pod swoje okno.
    • iwles fajna wycieczka - kto jest organizatorem ? ;P 05.03.07, 13:34

    • edorka1 Długo wątek nie powisi 05.03.07, 14:51
      bo tu jakaś panuje alergia na ten temat...
      Zeby nie było, że to tylko e Stolycy te stolce - Kraków też równo jest
      zakupkany. Niestety....
      • ewcialinka Tez mam dosyc 05.03.07, 18:40
        Wszędzie kupska!! ku...nigdzie nie można wyjśc spokojnie chodik
        kupa...trawa..kupa..wszędzie kupa anwet w piaskownicy!! normalnie jak widze
        kogoś co z pieskiek idzie to bym rozstrzelała sra taki na samym srodku chodnika
        a właściel udaje ze nie widzi!! brudasy i nic więcej
    • gania76 Re: Znowu kupy - daje do myślenia 05.03.07, 21:04
      Ja mieszkam 100m od lasu, wszyscy tu mają duże ogrody i przeważnie duże psy w tych ogrodach, domy wypasione, nie tam jakies chatki
      I wiecie co - jak wychodze na spacer z dzieckiem, to jade wózkiem po ulicy, bo chodnik elegancko mówiąc zakupkany
      Nie rozumiem co komuś szkodzi podejść te 100 czy 200m do lasu, żeby piesek się załatwił, lub wyznaczyć mu miejsce w ogrodzie, jak już nie może wytrzymać
      Bo chyba to jest tak, że te psy są tak długo przetrzymywane, że jak tylko się znajdą za ogrodzeniem, to muszą sobie ulżyć, a pan jest zadowolony ze swojego perfekcyjnie utrzymanego ogródeczka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka