Dodaj do ulubionych

mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić?????

11.03.07, 22:52
odkad pamietam sąsiad pali na klatce, czyli conajmniej od 20 lat. zawsze mi
to przeszkadzłao i myślę że nie tylko mi. teraz ma zabudowaną część kaltki
ale i tak wychodzi zza tych drzwi i pali tak, że wszyscy przechodzący muszą
wdychać te smrody. pomyslałam a co mi tam, zaczepię go i poproszę, żeby nie
palił, odparł tylko "dobrze" ale oczywiście palił dalej, znów go spotkałam i
powiedziałam, że oszczędza smrodu swojej rodzinie ale truje innych a on na
to "ma pani tupet" i schował się za drzwi zanim zdąrzyłam cos powiedzieć,
oczywiście nadal pali na klatce albo w tej swojej zabudowanej części ale
otwiera drzwi. co moge zrobić w tej sprawie, jak działa prawo??????
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 11.03.07, 23:06
      może zgłoś to do administracji.?

      ja bym tak zrobiła... w sumie jeśli chce się truć., to proszę bardzo., ale w
      swoim mieszkaniu...
      albo zacznij wystawiać śmieci przed drzwi. może dogadasz się z innymi
      sąsiadami., żeby im to nie przeszkadzało i poczekaj na reakcję tego lokomotywca.
      • kszynka Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 00:59
        klatka schodowa to pestka
        a co kiedy dym/smród papierosów przedostaje się do mieszkania przez kratki
        wentylacyjne od sąsiadów z góry?
        • ciass Mam dokładnie ten sam problem. 17.03.07, 12:30
          Sąsiad wynajmuje mieszkanie i często zamieszkuja tam powiedzmy różnej maści
          ludzie. Ostatnio zadekowali się jacys młodzi ludzie i palą strasznie śmierdzące
          papierosy. Smród niesie się do mnie klatką oraz szybami kablowymi. Śmierdzi
          okropnie. Tylko weekendy mam czyste bo pewnikiem jadą do siebie na wieś. Co
          robić? Awanturować się nie lubie i nie lubie wtrącać się ludziom w ich prywatne
          życie. Najgorsze jednak jest to ze moje ubrania w przedpokoju powoli zaczynają
          cuchnąć tymi fajami.
          • lth Re: Mam dokładnie ten sam problem. 17.03.07, 17:47
            ciass napisała:

            > Sąsiad wynajmuje mieszkanie i często zamieszkuja tam powiedzmy różnej maści
            > ludzie. Ostatnio zadekowali się jacys młodzi ludzie i palą strasznie śmierdzące
            >
            > papierosy. Smród niesie się do mnie klatką oraz szybami kablowymi. Śmierdzi
            > okropnie. Tylko weekendy mam czyste bo pewnikiem jadą do siebie na wieś. Co
            > robić? Awanturować się nie lubie i nie lubie wtrącać się ludziom w ich prywatne
            >
            > życie. Najgorsze jednak jest to ze moje ubrania w przedpokoju powoli zaczynają
            > cuchnąć tymi fajami.


            mowisz taki słodkawy zapach ? big_grin mlodzi ludzie ekhmm big_grin smierdzi mi tu ganją:]
          • zarembski Re: Mam dokładnie ten sam problem. 17.03.07, 22:10
            Jeśli Ci to przeszkadza, to musisz stanowczo aczkolwkiek z wyczuciem zareagować.
            Może wystarczy poprosić?

            Jeśli nie wystarczy, będziemy się martwić co dalej..


            Dzwonki na komórkę - nabajerze.pl
          • eszka Re: Mam dokładnie ten sam problem. 18.03.07, 07:19
            a ja mam dokladnie odwrotny problem.. sama pale.. i wynajmuje mieszkanie.. i
            pale tylko u siebie.. nigdy nie pale w tow osob nie palacych.. ale mam dosyc
            sasiadow ktorzy wlasnie wystawiaja smieci na klatke schodowa i smrod unosi sie
            po calej klatce.. i wlasnie sasiadow ktorzy sa prawdziwymi warszawiakami.. i
            nie wiem skad to sie bierze.. ja dziecinstwo spedzilam w domku jednorodzinnym a
            jednak tu w warszawie caly czas mnie zaskakuje zachowanie ludzi.. robienie
            glosnym imprez bez uprzedzania i trzymanie smieci na klatce bo w mieszkaniu
            sasiadce smrod przeszkadza.. moze jakies propozycje od nie palaczy jak z takim
            sasiadem zawalczyc? he? juz nie mowiac o tym ze te smieci sa po prostu
            obrzydliwe.. a'propos tej wsi wyjezdzajacej na weekendy do siebie.. hm.. ktos
            tu mocno upraszcza.. ale widac to spore kompleksy wychodza i trzeba sie w taki
            sposob dowartosciowac.. a kindersztube to albo sie ma.. albo nie.. i nie zalezy
            to od miasta, wsi z ktorej sie pochodzi..
            • inzynier2 Niech na całym świecie wojna ... 18.03.07, 13:00
              eszka napisała:
              > .. i wlasnie sasiadow ktorzy sa prawdziwymi warszawiakami..

              Gazety na całym świecie piszą o demonstracjach w 4-tą rocznicę wojny i okupacji
              Iraku. Tylko GW koncentruje się na sprawach krajowych, a dyskutanci
              na "prawdziwych warszawiakach". Kiedyś mówiono na taką postawę
              "Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna".
            • ciass Z tą wsią to faktycznie trochę uprosciłem. 18.03.07, 19:53
              Nie zmienia to jednak faktu , że w naszym społeczeństwie tak zwana wieś oznacza
              zacofanie i brak ogłady. Do samej wsio nic nie mam. Ba nawet chętnie bym się na
              wieś wyprowadził daleko od blokowisk.
            • mniammniam3 Re: Mam dokładnie ten sam problem. 18.03.07, 20:08
              eszka napisała:

              > ale mam dosyc > sasiadow ktorzy wlasnie wystawiaja smieci na klatke schodowa
              i smrod unosi sie > po calej klatce..

              No właśnie, jakiś obrzydliwy zwyczaj sie pojawił z tymi śmieciami. Mieszkam we
              Wrocławiu na w miarę przyzwoitym osiedlu, mieszkańcy mojej klatki bardzo mili,
              kulturalni. Sąsiedzi z dołu także bardzo sympatyczni, tylko to wystawianie
              śmieci przed dzrzwi doprowadza mnie do szału. Kiedys wystawili obsrane pampersy
              wnuka w przeźroczystym worku foliowym. Spytałem się ich co to za kinder
              niespodzianki wystawiają na widok publiczny. Troche się zmitygowali, ale po
              jakimś czasie śmieci znowu się pojawiły. Wziąłem worek i wyniosłem na śmietnik.
              Przy najbliższej okazji wspomniałem im o tym. Od tego czasu jest spokój.
              • bandaszalonychmaderfakersow [...] 19.03.07, 07:25
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • doss Re: Mam dokładnie ten sam problem. 19.03.07, 11:57
                  bandaszalonychmaderfakersow napisała:
                  > A ja bym ci na to odparł, że nie ma problemu, możesz wynosić śmieci spod moich
                  > drzwi jeśli lubisz, ale na napiwki nie licz i miałbym z tobą spokój. Chyba
                  >żebyś był szczególnie uparty i trzeba by ci kopa w tyłek sprzedać

                  Ja natomiast zapoznałbym Cię ze strażą miejską i byłoby po temacie.
                  A swoją "gazetową odwagą" nie strasz, bo to żałosny sposób dowartościowywania
                  się, człowieku inteligentny "inaczej"
                  pozdrowienia dla wszystkich ludzi honoru
                • nms5 Re: Mam dokładnie ten sam problem. 19.03.07, 12:28
                  A moze wystawiajacy smieci potrzebuja porady? Mnie tez sie zdarza,ze akurat
                  odrazu po zapelnieniu kosza nie mam mozliwosci wyjsc z domu. Wystawiam wtedy
                  worek dyskretnie na balkon. Byle na niezbyt dlugo, ale pare godz. wytrzymuja.
                  Oczywiscie co poradzic tym, ktorzy balkonu nie maja? Moze do toalety, za
                  sedesem? i na jeszcze krocej. Czy ta rada komus sie przyda?
            • nms5 Re: Mam dokładnie ten sam problem. 19.03.07, 12:22
              Mieszkam w tzw. apartamentowcu. Wywiesilismy obowiazujace wszystkich przepisy
              dot. m.in. niepalenia oraz nie wystawiania smieci. Narazie wszyscy to
              respektuja. Moze od tego zaczac i ta droga wybadac poziom kultury
              wspollokatorow? Jesli nie poskutkuje, to znaczy, ze niski, wiec wtedy mozna
              wymyslic cos agresywniejszego. Jakies propozycje?
        • lth Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 17:46
          kszynka napisał:

          > klatka schodowa to pestka
          > a co kiedy dym/smród papierosów przedostaje się do mieszkania przez kratki
          > wentylacyjne od sąsiadów z góry?
          >

          zgodnie z rozporzadzeniem ministra infrastruktury z dnia któregos tam otwory
          wentylacyjne mogąbyć łączone ze sobą co 2 kondygnacje...

          czyli twoj domek jest zle zaprojektowany albo nie przebudowany :p;p;p
          wiń za to administracje a nie kogos co pali sobie papieroski w SWOIM domku :p
        • kermitoz86 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 20:55
          Niestety, dopóki prawo nie będzie po naszej stronie i dopóki nie będą za to
          grozić poważne sankcje to będziemy sie tak mogli licytować co gorsze: klatka,
          wentyl, pub, przystanek, wejście do urzędu, sklepu itd. Bo takim ludziom nie
          przetłumaczysz.


          pOZbig_grinrawiam i zapraszam na rockowego bloga:

          www.tylkorock.blox.pl
          www.tylkorock.blox.pl
          www.tylkorock.blox.pl
        • andrzejzb Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 23:27
          Kupić sobie dom. Wtedy nikt Ci nie będzie palił i będziesz miał spokój.
          Mnie denerwowało że w autobusach komunikacji miejskiej cuchnie to kupiłem sobie
          samochód...
          • mniammniam3 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 18.03.07, 20:13
            andrzejzb napisał:

            > Kupić sobie dom. Wtedy nikt Ci nie będzie palił i będziesz miał spokój.

            Figę prawda. Kolega miał dość mieszkania w bloku, wybudował domek i teraz
            walczy z sasiadem, który albo spala przed domem różne śmieci (butelki
            plastikowe, szmaty, itp) albo pali nimi w piecu kotłowym i zasmradza całą
            okolice.
            • yoma Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 21.03.07, 10:49
              Kupić sobie dom na pustyni?
              • janko_muszek są ludzie, którzy mają naturalną złośliwość 22.03.07, 13:12
                we krwi. Taki musi mieć naturalnego wroga, a jeśli go nie ma, to potem obwąchuje kratki wentylacyjne i łazi po mieście szukając zadymionych wiat przystankowych. Na to nie ma rady. Albo obie strony mają odrobinę kultury, albo d**a blada.

                Jeśli palenie na klatce jest zabronione przez administrację osiedla, to "pyk" sąsiadowi fotkę raz, drugi, piąty, pisemko ze skargą i pozamiatane. Jeśli WOLNO palić na klatce, to należy kupić maskę gazową albo wychodzić zmieszkania przez balkon.

                Jezu, co za ludzie...
        • turzyca Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 19.03.07, 01:04
          jesli do mieszkania wciskaja sie zapachy od sasiadow, to swiadczy o tym, ze z
          instalacja cos jest nie tak - zamiast zabierac powietrze z mieszkan i wyrzucac
          na zewnatrz wpycha je do innych.
          Metoda dorazna - zainstalowac sobie klapki na kratkach uchylne w jedna strone.
          Ja mam takie, zrobione z lekko sztywnych, plastikowych okladek przycietych na
          wymiar i przyklejonych od strony komina. Klapka uchyla sie w strone komina,
          wpuszczajac powietrze z pokoju. Gdy ciag sie odwraca jest dociskana do kratki i
          blokuje doplyw zapachow. Jedyna wada tego rozwiazania to lekki klaskanie, ktore
          slychac przy porywistym wietrze, gdy wiatr wciska sie do komina/
      • jartadek Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 19.03.07, 14:33
        A moja sąsiadka strasznie się perfumuje........i gdy taka wyperfumowana
        przejdzie korytarzem ( a nie są to jakieś markowe perfumy ), zapach pozostaje
        jeszcze długo. Gdy przejdę wtedy korytarzem, doznaję skurczy żołądka i modlę
        się, by jakiś palacz wyszedł na korytarz i zapalił. Czy ta pani, zgodnie z
        podaną zasadą powinna wychodzić oknem, by nie zasmradzać korytarza?
        • iwles jeśli te perfumy w jakikolwiek sposób 19.03.07, 15:11
          mogą spowodować u Ciebie nowotwór - to owszem - zwróć jej uwagę
          • janko_muszek perfumy mogą zabić astmatyka 22.03.07, 13:13
            bt
    • figrut Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 11.03.07, 23:39
      Tak Ci to przeszkadza, czy taka upierdliwa jesteś i przeszkadza Ci "dla zasady".
      Ile czasu spędzasz na tej klatce żeby zdążyć się struć tym dymem ? Sąsiad moich
      rodziców też pali na klatce [rodzice już dawno palenie rzucili] i jakoś potrafią
      ze sobą iść na ustępstwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że klatka schodowa to
      miejsce dla wszystkich lokatorów, ale chyba w stosunkach sąsiedzkich można na
      pewne rzeczy oko przymknąć, tym bardziej, że z pewnością klatka schodowa jest
      tylko "chodnikiem" przez który przechodzisz idąc do mieszkania i jesteś tam
      kilkanaście sekund.
      • dorianne.gray Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 11.03.07, 23:44
        Wiesz co, figrut, mnie też drażni jak ktoś pali na klatce schodowej albo co
        gorsza w windzie... ja ją rozumiem. Chce, to niech sobie smrodzi, nie musi
        smrodzić wszystkim dookoła. Klatka schodowa to wspólna przestrzeń, nie prywatny
        folwark jakiegoś pana.

        Ja bym temu panu zafundowała w końcu ostrą zjebkę, nie mam pojęcia, jakie są
        możliwości dokopania mu oficjalnie, ale na pewno bym czegoś poszukała.
        • flash3r Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 18:48
          Każde mieszkanie musi mieć połączenie z kominem (czy jak to się w blokach
          nazywa) siłą rzeczy ruch powietrza zawsze jest do mieszkania

          Chamstwo i buractwo po Polsku - smrodzić innym byle SOBIE w mieszkaniu nie smrodzić

          Proponuję umieścić na początek karteczkę z prośbą o niepalenie na klatce w
          miejscu gdzie pali sąsiad.
        • goryl.gazeta Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 19.03.07, 09:40
          z tego co wiem, jest zakaz palenia w miejscu publicznym, więc taka osoba paląca
          na klatce może dostać mandat 50 PLN. u mnie dzielnicowy już takie rozdawał smile
      • zona_mi Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 11.03.07, 23:59
        Figrut, to nie tylko kwestia zasad czy upierdliwości.
        Pomijając juz to, że na klatce schodowej i w piwnicy nie wolno palić, co
        określają przepisy (pofatygowałam się to sprawdzić w naszej administracji), to
        np. moi sąsiedzi palą takie jakieś syfne papierosy, że ich smród przenika do do
        mieszkań. To stary budynek, nie mamy hiperszczelnych drzwi, normalnie w domu
        innym śmierdzi, kiedy ci ludzie palą. Na dodatek mieszkają na parterze, więc
        smrodzą wszystkim w naszej kamienicy.
        To nie im się utrudnia życie czepiając się ich palenia - to oni utrudniają
        innym.
        Prosiłam, aby tego nie robili, to palą dalej, tylko na dźwięk otwieranych drzwi
        chowają się w mieszkaniu i wypierają się potem, że to nie oni. A są jedynymi
        mieszkańcami parteru.
        Nie wiem czy jest jakiś sposób na takich śmierdzieli - jeśli tak, to proszę o
        podpowiedź.
      • malazuzia Re: Figrut 13.03.07, 21:40
        Wiesz, ale czasami ludzie palą takie "skarpety", że tchu brakuje. I może
        właśńie ten dosłowny smród jest bardziej nie do zniesienia niż sam fakt palenia.
        • kegol Faja to pryszcz 17.03.07, 17:00
          Drodzy terminatorzy palaczywink co wy na to, że z rur wydechowych samochodów wali
          smród o wiele większych i bardziej toksyczny niż z papierochów? Proponuję
          zakazać jazdy wszelkim autom plus pociągi, statki, etcwink A co z kominami
          fabrycznymi??? natychmiast proponuję wezwać policjęwink To bardzo podkręca ego,
          kiedy można objechać "wiesia", który ptzyjechał z jakiejś tam Wólki i nam
          smrodzi. Wtedy czujemy się piękni, inteligentni i zdrowi.
          Sam nie palę, ale terminatorzy palaczy i to w dodatku walący argumentami z
          grubej rury, zawsze kojarzyli mi się z małomaisteczkowymi poprawnisiami
          zbawiajacymi świat.
          • danf Re: Faja to pryszcz 17.03.07, 17:35
            no to przecież nie jeżdżę samochodem po klatce, czyż nie? czy ktoś ma pretensje
            o to, że oni palą? nie! mamy pretensje o to, że zmuszają nas do mimowolnego
            palenia. na dworze niech sobie palą.
            • xanaxy Re: Faja to pryszcz 17.03.07, 21:37
              W porownaniu ze smogiem albo dzikim / bo niewychowanym bachorem przez
              niepalacych rodzicow/, ktory tak wali drzwiami od windy, ze za sciana uszy
              odpadaja. I co zrobic? Nic, bo niepalacy sa "madrzejsi" i ...nie pala.Tez nie
              przeklinaja, bo sa kulturalni / na pewno tak osobie mysla/. Podobnie jak
              niepalacy i dbajacy o zdrowie.
      • kajak75 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 01:00
        zalezy od wentylacji klatki. Moja sasiadka czasami pali "przy oknie" a czuc
        jeszcze dobre pol godziny. mam wmiare nowe drzwi, a jednak zawszed czuje, kiedy
        ktos pali na klatce.
      • tamara1001 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 18.03.07, 11:29
        Sorki,ze sie wtrące,ale wystarczy własnie ta chwila i śmierdzę papierochami.Moje
        dziecko tez,co najbardziej mnie denerwuje.W moim mieszkaniu nikt nie pali a i
        goście sie do tego przyzwyczaili,ze na to nie pozwalam.Ktoś jednak zgłosił
        problem palącego sasiada na klatce i spółdzielnia wywiesiła kartke" na korytarzu
        obowiązuje zakaz palenia papierosów pod kara administracyjną".I problem zniknął.
    • figrut Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 00:15
      Jestem osobą bardzo ugodową. Doskonale wiem, co mówią o tym przepisy "klatka
      schodowa jest miejscem publicznym" więc nie powinno się na niej palić. Z
      sąsiadami zawsze żyłam w zgodzie [mieszkałam kiedyś w bloku]. Jeśli ktoś
      uprzedził że będzie impreza całonocna - imieniny, osiemnastka czy jakaś rocznica
      - to na wszystko dało się oko przymknąć. Wiele razy ktoś robił sobie remont w
      mieszkaniu. Teoretycznie po godzinie 20 obowiązywało już coś w rodzaju
      "wyciszenia przed ciszą nocną" - nie pamiętam dokładnie nazwy, a po 22 cisza
      nocna. Jednak sąsiedzi zawsze przymykali na takie nietrzymanie się regulaminu
      oko, jeśli dany sąsiad był w porządku - należałoby wziąść to pod uwagę. Sąsiad
      pali na klatce schodowej, ale być może przymknie oko na wiercenie czy łażenie po
      korytarzu po godzinie 22 z kafelkami drugiego sąsiada do remontu. Może któregoś
      dnia sąsiad pomoże wnieść ciężkie szafy do mieszkania, czy podskoczy do zarządu
      aby zatrzaśnięte drzwi sąsiadki otworzyli. Sytuacji w których sąsiedzi pomagają
      sobie nawzajem i nie czepiają się o byle co [choć według prawa by mogli] jest
      wiele. Inaczej przedstawiała by się sytuacja z sąsiadami którzy innym żyć nie
      dają i nigdy nikomu w niczym nie pomogą - jednym zdaniem - wymagają tylko od
      innych ugody, sami ugodowi nie są. Takim z czystą przyjemnością bym przywaliła
      przepisami.
      • nulka83 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 08:19
        mam to samo sasiad pali na korytarzu a przez drzwi wpada ten smród do
        mieszkania, wymieniłabym drzwi na szczelniejsze ale to nie moje mieszkanie
        tylko wynajete. dodam jeszcze ze mam 3 miesieczne dzidzi i ten smród naprawde
        przeszkadza. Tez nie mam pojecia co z tym zrobic, ale chyba pojde najpierw
        spokojnie porozmawiac. pozdrawiam
        • syriana Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 08:21
          na klatkach nie wolno palić i to jest poza dyskusją
          ale zgadzam się z Figurt, że kiepsko wygląda Twoje nagłe, po tylu latach
          oburzenie na ten fakt

          ciężko Ci będzie zmienić nawyk sąsiada
      • jktasp Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 09:51
        > Jestem osobą bardzo ugodową.
        buhahahasmile)))
        dobresmile)))
        smile
      • awatar71 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 20.03.07, 22:54
        figrut napisała:
        > Sąsiad
        > pali na klatce schodowej, ale być może przymknie oko na wiercenie czy łażenie p
        > o
        > korytarzu po godzinie 22 z kafelkami drugiego sąsiada do remontu. Może któregoś
        > dnia sąsiad pomoże wnieść ciężkie szafy do mieszkania, czy podskoczy do zarządu
        > aby zatrzaśnięte drzwi sąsiadki otworzyli. Sytuacji w których sąsiedzi pomagają
        > sobie nawzajem i nie czepiają się o byle co [choć według prawa by mogli] jest
        > wiele. Inaczej przedstawiała by się sytuacja z sąsiadami którzy innym żyć nie
        > dają i nigdy nikomu w niczym nie pomogą - jednym zdaniem - wymagają tylko od
        > innych ugody, sami ugodowi nie są. Takim z czystą przyjemnością bym przywaliła
        > przepisami.

        OK figrut przekonałaś mnie.
        Na szczęście nie mam palących sąsiadów, ale jak by się taki przytrafił będę
        bardzo wyrozumiały. Może zapalić na klatce z taką częstotliwością z jaką
        wystepują przytoczone przez Ciebie sytuacje.
        Jeśli chodzi o kopcące samochody i kominy to w przeciwieństwie do nich papierosy
        nie są potrzebne do funkcjonowania cywilizacji i życia współczesnego człowieka.
        Mój sposób na palaczy to śmierdzące kadzidełka. Nawet w restauracjach i
        kawiarniach. Ich smród też mi przeszkadza ale jest bardzo wymowny.
        Co do stosowania dezodorantu - odswiezacza. Zamiast sosnowego użyłbym jakiś
        "subtelniejszy".
    • iwles a czy można samemu nakleić na klatce schodowej 12.03.07, 08:30
      taki znaczek: ZAKAZ PALENIA ?
      • syriana Re: a czy można samemu nakleić na klatce schodowe 12.03.07, 08:32
        myślę, że na pewno można
        ale mogę się też założyć, że palący sąsiad świetnie wie, że robi to nielegalnie
        i znaczek sobie równym dymem okopci
      • zona_mi Iwles 12.03.07, 08:51
        Ludzie nie wierzą w napisy crying
        Moi sąsiedzi należą do tych rozkoszniaków, którzy sa oporni na słowo pisane i
        mówione, o ile dotyczy - głośnej muzyki dochodzącej z ich domu (no, ostatnio
        nie, bo mają niemowlę), smrodzenia na klatce schodowej, wypuszczania psa bez
        smyczy i kagańca na podwórko (w tym do piaskownicy) luzem i bez opieki, kłaków
        z owego psa, czesanego na klatce schodowej, dzwonienia po nocy ich znajomych,
        którzy nie trafiają w odpowiedni przycisk domofonu itp.
        Tak więc znaczek to sobie mogę, no wiesz...
        • iwles :) 12.03.07, 09:41
          Ja zadałam pytanie w swoim imieniu smile
          Mam zamiar taki znaczek kupić i nakleić na dole, bo do synów sąsiadów z parteru
          przychodzą koledzy (20-22 lata) i goszczą się na klatce - to wtedy czasami palą.
          Właściwie robią to w przedsiosnku klatki, ale jest to pomieszczenie, przez
          które każdy musi przejść, kiedy chce wejść do klatki.
          • sir.vimes Re: :) 12.03.07, 15:25
            Naklej, oczywiście. A poza tym dzwoń na straż - mozna anonimowo.
    • boziaj Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 09:08
      mieszkam na 4p
      sasiad z 3p ma taki zwyczaj, ze wychodzac z mieszkania zapala papierosa, czesto
      tez "konczy" wchodzac do mieszkania
      jesli mam pecha i schodze/wchodze tuz za nim (z 2-latką, w 7m ciąży), to
      naprawde zdąze sie poinhalować i moje dziecko też sad dodatkowo pali jakies
      wyjątkowe śmierdziele, długo to trzyma...
      kilka razy zwracałam mu uwage, przepraszał i dalej robi swoje uncertain
      • kosheen4 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 23:30
        > jesli mam pecha i schodze/wchodze tuz za nim (z 2-latką, w 7m ciąży), to
        > naprawde zdąze sie poinhalować

        przepraszam, ale tyłem na czworakach idziecie przez te 4 piętra? tongue_out
        • boziaj Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 07:44
          nie, w tempie 2-letniego dziecka wink
          jesli do tego mam zakupy, to nawet nie mam mozliwości jej "przyspieszyć"
    • oxygen100 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 09:33
      moi sasiedzi tez pala na klatce, ale w zyciu do glowy nawet mi nie przyszlo
      zeby zwracac komus uwage. Ja pie.. jak mozna byc az tak czepialskim??? Moze
      nie umrzesz na raka krtani??
      • kajak75 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 01:04
        mozna. Ja sama popalam od okazji do okazji, ale u siebie w mieszkaniu. Dlaczego
        oni nie pala u siebie? bO co, smierdzi im? A dlaczego ma smierdziec wszystkim?
    • mama007 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 09:36
      moj sasiad z 2 pietra pali w laizence. zalewa mnie krew, bo ja mieszkam na 4tym
      i czasami nie moge wejsc do wlasnego kibla za przeproszeniem, bo tak smierdzi w
      mojej lazience. nie jestem z tych, ktore beda chodzily po sasiadach z
      awanturami, pwoiesilam po prostu na dole przy ogloszeniach razaca zielona
      kartke, na ktorej napisalam zeby mieszkancy nie palili w lazienkach bo smierdzi
      w calym pionie - napisalam kulturalnie, ale stanowczo... smrod sie skonczyl
      (bylo to pare mies temu). teraz znow mi zasmierduje, ale czekam z
      niecierpliwoscia na cieple dni, bo wtedy ta cala walnieta rodzina pali na
      balkonie. juz wole na balkonie chyba jak pala niz w tym kiblu albo na klatce...

      a jak ide na przyklad z corka po klatce i za nami idzie ten cwok z papierosem
      zapalonym to zawsze mowie corce 'chodz Asia, puscimy pana, bo pan smierdzi'.
      gosc moze jest na mnie ciety, ale unika mnie jak ma w reku zapalonego papierosa...
      • soemi Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 13:14
        U nas ten sam problem. Mieszkam na 4/4. Kilku sąsiadów pali idąc schodami. Rano
        jak się budzę czuję w domu smród papierosowy. Jak schodzę po takim delikwencie
        przez 4 piętra to zaczyna mnie boleć głowa-tak reaguję na ten syf. Nie życzę
        sobie aby, inni zatruwali moje 3letnie dziecko. Jak parkowaliśmy samochód tyłem
        do bloku, to zaraz usłyszeliśmy że kopcimy i smrodzimy po oknach. Więc
        parkujemy przodem. Zadziwia mnie to zacofanie moich wspólmieszkańców. Za każdym
        razem jak zobacze kogoś na klatce z papierosem zwracam uwagę. Niech sobie palą
        w domu, ale niech nie zmuszają do wdychania tego trującego smrodu innych
        lokatorów. Niestety nie ma na nich siły. Można by wezwać policję za łamanie
        zakazu palenia w miejscu publicznym i nieprzestrzeganiu przepisów BHP, ale taki
        pójdzie do domu i co? Chyba, że mamy świadka, który w danej chwili potwierdzi
        zaistaniałą sytuację. Może dostać mandat. Innej siły nie ma. No chyba, że
        jakieś nieoficjalne siły...
        I jeszcze dlaczego mam śmierdzieć dymem papierosowym jeśli nie chcę?! Używam
        dobrych kosmetyków i drogich perfum, przejdę po klatce i cała śmierdzę, w
        szczególności włosy. A ci palący śmierdziele nie liczą się z innymi!!!
        Nie chodzi o czepialstwo, ale o poszanowanie współmieszkańców!
        • rockawy Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 01:30
          Dla wrazliwcow propomuje zakupic domek z duuuuuuuuuuzym ogrodem bo a noz sasiad
          zapali na tarasie papierosa a wiadr bedzie wial w wasza strone i poczujecie dym
          papierosowy.
        • goodwater Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 22:34
          kobitki ale wy jestescie czepialskie, napewno te kilka chwil w zadymionej
          klatce spowoduje ze przesiakniecie dymem wink a tak naprawde jest duzo rzeczy w
          powietrzu ktore skracaja nasze zycie i nie da się dziecka trzymać całe życie
          pod kloszem
          • lola211 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 23:16
            Co to za argument? Mam sie zgadzac na terroryzm palaczy, bo wkolo nic, tylko
            trujace substancje? A figa, trzeba walczyc z aspolecznym zachowaniem trucicieli
            i smrodziarzy.I tak przez lata dokonal sie postep, bo jeszcze nie tak dawno
            palacze byli wszedzie i wszystkich wkolo truli.Nie wychodzilo sie na dymka,
            tylko palilo w pomieszczeniu uznajac to za norme.Rodzice palili nie zwazajac na
            obecnosc dzieci.Mam nadzieje, ze za jakis czas palacze beda pokatnie, ze
            wstydem oddawali sie nalogowi, tak by nikt ich z kiepem nie zobaczyl, bo to
            obciach.
            Palenie degraduje- pasuje wasatym piwkujacym robolom, bez zebow na przedzie,ale
            nie elegankim ludziom na poziomie.
      • disable Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 13:40
        a ja poroblem palenia na klatce rozwiazalam dość skutecznie, jak tylko wyczułam,
        że ktoś pali to wychodziłam z sosnowym odświeżaczem powietrza i pryskałam
        niemalże po oczach, kilka razy usłyszałm tekst typu co pani robi, przecież to
        śmierdzi, więc kwitowałam krótko że mi też papierosy śmierdzą. Pomogło!!!
        • magi104 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 14:07
          disable napisał:

          > a ja poroblem palenia na klatce rozwiazalam dość skutecznie, jak tylko wyczułam
          > ,
          > że ktoś pali to wychodziłam z sosnowym odświeżaczem powietrza i pryskałam
          > niemalże po oczach, kilka razy usłyszałm tekst typu co pani robi, przecież to
          > śmierdzi, więc kwitowałam krótko że mi też papierosy śmierdzą. Pomogło!!!

          Świetny pomysł !!!!!
        • malazuzia Re: Disable 13.03.07, 21:44
          Rewelka! Pozwól, że ten pomysł wykorzystam. Ekstra.
        • gwiezdna.matylda dooooooobreee!!! :D 19.03.07, 10:14

      • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:07
        czesc Mama , masz absolutnie racje, we wszystkim , klatka jest wspolna i nie
        powinno byc na niej zadnego smrodu.Trudno jest zabronic ludziom palic na ich
        wlasych balkonach to fakt, trudno tez zabronic aby palili w lazienkach niestety.
        Infrastruktura kamienic, domow, blokow, jest fatalna, z tego sa te wszystkie
        zapachy.Tak czy inaczej co do korytarza masz racje,,i TAK TRZYMAC.Palenie to
        potworny nalog, i niepalacy nie maja obowiazku wdychac dymu.A pamietacie jak
        sie w biurach palilo w tych samych pokojach gdzie byli niepalacy i palacy ?? to
        byly czasy ,,,,!!!!! j.
    • tyssia Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 14:03
      Ojej przecież ci dym nie wchodzi do domu, ja też pale ale w domu u siebie
      (dobrze ze mam domek rodzinny heh). przeciez na klatce jesteś jedynie jak
      wychodzisz, przychodzisz do domu. No bez przesady
      • procesor Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 14:36
        dym z klatki WCHODZI do domu!
        tylko palacz o przytępionym węchu może tego nie czuć!

        naiwsdem mówiąc skoro to takie mało śmierdzące to na litość - czemu palacze
        wychodzą na dymka na klatkę w łąsnego mieszkania zamist sie inhalować we
        własnych 4 katach?

        ja jestem cięta na osoby palące na klatce - i ścigam za to i sąsiadów i np.
        pracujących u nich czasem budowlańców
        dodam że mieszkam w oryginalnie zaprojektwanym budynku gdzie wentylacja zasysa
        powietrze z klatki..
        a już pety rzucone na klatce.. jakbym wiedziała kto to odniosłabym na wycieraczkę..
        • sir.vimes Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 15:50
          "a już pety rzucone na klatce.. jakbym wiedziała kto to odniosłabym na
          wycieraczkę.."

          Ja tak raz zrobiłam smile)) Polecam - chociaż 100% skuteczności ten sposób nie daje.

      • iwles Tyssia 12.03.07, 14:51
        Tylko, że wystarczy przejść korytarzem, na którym ktoś pali, zeby niepalaczowi -
        przesiąkły wszystkie ciuchy, łącznie z włosami.
        Niestety.
      • iwoniaw Tyssia - właśnie, bez przesady! 12.03.07, 18:07
        > przeciez na klatce jesteś jedynie jak
        > wychodzisz, przychodzisz do domu. No bez przesady

        No dokładnie, przez klatkę tylko się przechodzi - dlaczego zatem
        śmierdziel-truciciel nie powstrzyma się przez te parę minut od "dymka"?

        I skoro to takie "nic" to niby dlaczego nie korzysta z tej "przyjemności" w
        swoich czterech ścianach? czyżby jednak przeszkadzały mu lub jego rodzinie
        "upojne" wonie + brudne ściany (za których odnowienie na klatce płacą w czynszu
        _wszyscy_ lokatorzy)?

        A niektórzy nie "przejdą" sobie tak szybko i bezproblemowo przez zadymione
        schody, bo np. mają astmę, są starzy i schorowani, wnoszą wózek-gondolę z
        niemowlakiem, tudzież zakupy całotygodniowe. Dlaczego to inni mają dostosowywać
        się do kogoś, kto jest ewidentnym chamem nie liczącym się z innymi, skoro to on
        łamie nie tylko zasady kultury, ale prawo?

        Do autorki wątku: następnym razem powiedziałabym palącemu panu, że ma tupet,
        paląc w publicznym miejscu mimo wielokrotnych próśb. I bez skrupułów wniosłabym
        na niego skargę.
        • kosheen4 Re: Tyssia - właśnie, bez przesady! 12.03.07, 23:34
          iwoniaw napisała:

          > No dokładnie, przez klatkę tylko się przechodzi - dlaczego zatem
          > śmierdziel-truciciel nie powstrzyma się przez te parę minut od "dymka"?

          i to są logiczne argumenty - że śmierdzi i że mógłby się powstrzymać, i gdybym
          wychodziła na dyma na klatkę schodową, to właśnie to by do mnie przemówiło, a
          nie biadolenie o szkodliwości
          palacze ktorzy rzucaja pety na klatce schodowej to buraki, tak samo jak rodzice
          trzylatka ktorzy olewaja ze dziecko rzuca na ziemie papierek po batoniku, i tak
          samo jak wlasciciele psa ktorym nie przeszkadza ze pies obszczywa prog klatki
          schodowej.
      • lola211 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 18:21
        przeciez na klatce jesteś jedynie jak
        > wychodzisz, przychodzisz do domu. No bez przesady

        No wlasnie- bez przesady.Mowisz jak wiekszosc Polakow, dla ktorych klatka
        schodowa to teren na ktorym mozna smiecic, pluc, palic , szczac.W domu czysto,
        przekracza taki próg i w dupie ma czystosc i porzadek- w koncu ta klatka
        to "niczyja".
        To moze ja zaczne lakierowac na klatce? Lakier poliuretonowy smierdzi, po co
        zasmradzac mieszkanie, na kltke pojde, w koncu tamtedy sie tylko przechodzi,
        co sie sasiadom stanie, jak pare minut powdychaja opary?
        • magi104 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 19:23
          lola211 napisała:

          > przeciez na klatce jesteś jedynie jak
          > > wychodzisz, przychodzisz do domu. No bez przesady
          >
          > No wlasnie- bez przesady.Mowisz jak wiekszosc Polakow, dla ktorych klatka
          > schodowa to teren na ktorym mozna smiecic, pluc, palic , szczac.W domu czysto,
          > przekracza taki próg i w dupie ma czystosc i porzadek- w koncu ta klatka
          > to "niczyja".
          > To moze ja zaczne lakierowac na klatce? Lakier poliuretonowy smierdzi, po co
          > zasmradzac mieszkanie, na kltke pojde, w koncu tamtedy sie tylko przechodzi,
          > co sie sasiadom stanie, jak pare minut powdychaja opary?

          hehehe, Lola, to dokładnie jest powód, dla którego bez wyrzutów sumienia
          lakieruję i "podkładuję" na klatce czy na balkoniewink I tylko czekam, żeby mi
          ktoś zwrócił uwagę ,ale rzadko to robię, więc może sasiedzi-śmierdziele nei
          zauważyli nawet sad
        • paula_paulina_10 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 08:20
          Ja w takiej sytuacji polecam spray do butów. I na palacza.
      • afika Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 18.03.07, 23:01
        masz typową rację palacza! - ograniczenie myślenia spowodowane zabiciem szarych
        komórek na skutek toksyn nikotynowych...
        mieszkam na parterze i mimo podwójnych drzwi czuję smród papierosów sąsiadów
        palących na klatce schodowej, częste migreny to niestety jeden ze skutków
        wdychania niepożądanego zapachu, do tego małolaty palące przy wejściu do
        klatki... A TO POLSKA WłAśNIE!
      • bydz Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 20.03.07, 11:15
        Niestety jak mój sąsiad pali na klatce to smród włazi do mieszkania. Do tego
        cały czas otwarte okno na klatce nawet w zimie i przeciąg, a małe dziecko na
        podłodze. W końcu nie ma szczelnych drzwi.
    • babka71 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 15:08
      Odpowiem tak:
      Wolę smród papierosowy, niż psie gó..no wielkości siodełka rowerowego na
      chodniku o 8 rano..!!!!!!!!!!..
      smród papierosowy kiedyś tam wywietrzeje, ale psia kupa zostanie brrrrrrrrrr
      Co lepsze??
      • joasia1234 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 15:19
        A co ma jedno do drugiego? To jakiś handel wymienny? A psie g... przeszkadzają
        mi nie tylko o 8 rano. Na szczęście administracja mojego osiedla wreszcie się
        za to zabrała, ciekawe jakie będą efektysmile
    • joasia1234 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 15:14
      A dlaczego sąsiad nie pali u siebie? Nie chce zasmaradzać sobie mieszkania? Nie
      uważam, żeby zwracanie uwagi,kiedy ktoś pali na klatce schodowej było
      czepialstwem. Osobom niepalącym dym przeszkadza, a klatka schodowa to nie
      prywatny teren sąsiada. Tylko rzeczywiście, jakoś tak dziwnie, po tylu latach...
      • moninia2000 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 15:43
        Witaj!
        Uwagi mowiace o tym, ze przesadzsz sa...gruba przesada.
        Rozumiem Twoj problem, tez taki mialam i rzeczywiscie smrod nam wchodzil do
        starego mieszkania, poza tym zawsze jak przechodzilam przez klatke przesiakalam
        na maksa i cholernie mi to przeszkadzalo.
        U nas kopcily dzieciaki, znajome corki sasiadki, jednak nic z tym fantem nie
        zrobilismy. Dlaczego? Sama nie wiem, tyle jest spraw, ktore przeszkadzaja
        czasem i nic z nimi nie robimy...tymbardziej, ze to zdarzalo sie tylko od czasu
        do czasu..
        Jednak w Twojej sytuacji poprosilabym meza, jesli Ciebie nie slucha, zeby
        poszedl porzmawiac z facetem. Kulturalnie, ale skutecznie.
        Przeciez klatka schodowa to nie jego mieszkanie, powinien do siebie dopuscic
        fakt, ze komus moze przeszkadzac. NAwet jesli dym by nie przenikal do
        mieszkania co z tego? Moze masz po prostu dosc smierdzenia papierochami po
        kazdym wejsciu do domu? MAsz prawo!
        Ludzie robia rozne rzeczy, rozne tez sie rzeczy znosi.
        Jesli rzeczywiscie przeszkadza Ci na tyle, ze razi i utrudnia zycie to zrob cos
        z tym. Rozmowa i juz. Moze tym razem sie uda.
        Albo po kazdym papierochu dzwonek do mieszkania i upominanie sie o zdrowe
        powietrze, bo ja wiem.
        Nie ma sensu tez myslec, ze po tylu latach nagle zaczelo Ci przeszkadzac, tylko
        zrozumiec, ze przeszkadzalo raz mniej raz wiecej, ale nadszedl czas, ze masz
        dosc i masz do tego prawo nawet za 5 lat!
        POwodzenia.
        Moni
        • izulka83 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 17:10
          Ja również mam takich sąsiadów. Kopcą nie samowicie. Najgorsze jest to że zawsze
          jak wychodzą z mieszkania na dwór to papierocha zapalają na klatce i palą dalej
          w windzie. Jak by nie można poczekać 2 min i zapalić na zewnątrz budynku. Ich
          dzieci i znajomi również palą na klatce. Wiele razy zwracaliśmy im uwagę, gdyż
          ten smród wnika nam do mieszkania. Nie nawidze smrodu papierosów. Ci ludzie
          zresztą w ogóle są dziwni. Tak trzaskają drzwiami od windy, że nie raz się już w
          nocy obudziłam (kręcą się przez całą noc)i wiele razy przez to winda się
          zacięła. Do nich nic nie trafia!!!!!!!
          • marcysia51 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 12.03.07, 18:18
            U mnie tez barany palą w windzie.My mieszkamy na 10 pietrze więc jak wsiąde
            razem z 3 letnim dzieckie do windy po takim dupkui przejedziemy przez 10 pieter
            to jesteśmy zakopceni niemiłosiernie,dziecko sie dusi,śmierdzimy,pies kicha
            cały czas.
            ale niestety zadne prosby nie pomagają,najchetniej to bym takich ludzi wysłała
            w kosmos.
        • czarna.perla Re:to nie tak... 12.03.07, 22:30
          smród nie zaczął mi przeszkadzać nagle, przeszkadza od zawsze bo u mnie w domu
          nikt nigdy nie palił i ja czuję papierocha już z kilometra. teraz odważyłam się
          sąsiadowi zwrócić uwagę, no bo niby kiedy mialam to zrobić, jak miałam 7 lat
          albo jak byłam 13 latką...??????????
          • gorgolka Perła 12.03.07, 23:25
            Perła, kup sobie w jakimś sklepie najtańszy, najbardziej śmierdzący odświeżacz
            powietrza, najlepiej duszący, albo dezodorant od ruskich na bazarze za 4 złote
            i jak tylko pan zacznie to daj mu tym aerozolem po nosie, albo jeszcze lepiej
            (jak uczył mój pan ze stancji) po towarze czyli ubraniu na klacie, będzie mu
            przez dłuższy czas parowało do nosa 95 % szans że jednak przestanie palić na
            klatce
    • melka_x Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 10:45
      Będąc w ciąży zwymiotowałam po przejażdzce zakopconą windą, mimo że sama przed
      ciążą paliłam i niby powinnam być przyzwyczajona do smrodu. Mieszkam w bloku z
      małą, ciasną klatką schodową z oknami, których nie da się otworzyć, jak czasem
      ktoś z sąsiadów - a już szczególnie z gośćmi - pokopci na klatce, to naprawdę
      dym jeszcze długo stoi i śmierdzi. A skoro czarna.perla przesadza, bo przecież
      nie śmierdzi, to dlaczego sąsiad nie pali u siebie w domu, nawet przy otwartym
      oknie? Widocznie jemu też dym przeszkadza. Jeśli sąsiad nie reaguje na prośby,
      a pali systematycznie na klatce, zgłoś to administracji. Ja niechętnie, ale
      toleruję, bo na szczęście w moim bloku zdarza się to rzadko. Nie widzę jednak
      powodu dlaczego codziennie miałabyś to wąchać.
    • mbwj88 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 17:48
      wiele ludzi tak robi wychodzi na klatkę zapalić
      czy to jest aż taki probelm???
      przecież nie siedzisz tam razem z nim
      a jak ci to tak przeszkadza to z nim pogadaj albo poproś administratora niech to
      za ciebie załatwi
      albo powieś tabliczkę palenie wzbronione
      możesz też rozejrzeć sie z innym lokum może własny dom?
      • lola211 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 18:15
        > wiele ludzi tak robi wychodzi na klatkę zapalić
        > czy to jest aż taki probelm???

        Coz, takich smrodzacych prostakow rzeczywiscie jest cala masa- ale czy to
        znaczy, ze reszta ma to akceptowac?
        To jest problem- smierdzi.A ja i jak widac sporo innych ludzi wolaloby tego
        smrodu nie wachac.Smierdzi klatka schodowa, palacz tez smierdzi- ze im to nie
        prtzeszkadza.Wali z geby na kilometr, fuj.
        >możesz też rozejrzeć sie z innym lokum może własny dom?
        To moze palacze niech sie wyniosa- w koncu to oni nie potrafia zyc wsrod ludzi.


        • mbwj88 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 18:33
          inni mają psy które s...ja gdzie popadnie
          a niektórzy i palą i mają psy
          pies moich sąsiadów zbiega po schodach z takim hałasem że mi się dziecko boi a
          ja mam ochotę pogryść tego psa

          z palaczmi można sie dogadać na spokojnie
          • lola211 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 09:33
            > z palaczmi można sie dogadać na spokojnie
            Nie, z niektorymi nie mozna.Zwlaszcza takimi, ktorzy nie widza nic zlego w
            paleniu i smrodzeniu na klatce.Osoba kulturalna i myyslaca po prostu tego nie
            robi.
            Co do psów- nie o tym tu gadamy, byla juz masa watkow na ten temat i tam mozna
            te kwestie poruszac.
      • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:27
        Nie badz cyniczny i nie proponuj w Polsce domu bo to kosztuje 500 000 zl ,,
        dlaczego sie odezwala teraz ?/ a jak ktos kogos bije 10 lat i ta osoba sie
        zwroci po pomoc w 11 roku bicia , to znaczy juz nie ma prawa ?? bo sie dawala
        tluc 10 lat ?? j
    • gosika78 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 18:45
      Na takich proponuję jeden sposób - porywczo wyglądający i mówiący podniesionym głosem brzydkie słowa mąż smile
      Na naszych sąsiadów z wyjącym na klatce kundlem tylko to podziałało - żadne pisma do spółdzielni, żadna straż miejska, tylko to właśnie.
    • mathiola Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 21:13
      Mieszkam w bloku wspólnoty. Kameralnym. Sami sobie sprzątamy na klatce, sami
      podlewamy i pielęgnujemy kwiatki, sami kupujemy firanki na okna na klatce. Mamy
      w naszej klatce czyściutko, pachnąco i świeżo. Gdybym zapaliła tam papierosa,
      zostałabym zlinczowana przez sąsiadów.
      Ale jeśli byłaby to klatka typowego mrówkowca na takim Bródnie na przykład smile,
      gdzie się przemyka tylko chyłkiem, żeby jak najszybciej zamkąć drzwi za sobą,
      nie przeszkadzałoby mi to, że ktoś pali na klatce.
      • pieskuba Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 22:29
        Wyobraź sobie, że w mrówkowcach na Bródnie ludzie również sprzątają swój
        korytarz i mają tam firanki, dywaniki i kwiatki. I nie jest im obojętne, czy
        tam śmierdzi, czy nie. Czemu u licha wszyscy się tego Bródna czepiają? Czemu
        nie daleka Wola, Bemowo albo Gocław?!!!
        • mathiola Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 17:14
          Bo nie znam bloku na Woli ani na Gocławiu, tylko na Bródnie - koleżanka moja
          tam mieszka. I tak naprawdę to wali mnie w jakiej dzielnicy są ładne i brzydkie
          klatki schodowe, to co napisałam, to był PRZYKŁAD. Tak naprawde chodziło mi o
          zobrazowanie problemu.
          I ja też nie wiem czemu u licha czepiaja się Bródna.
          • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:40
            i ja tu widze ze wy omawiacie problem warszawski , a co powiedziec o
            prowincji ,?? tam to chyba zwracac na klatce mozna i jest to ok. Co do tematu
            papierosow to jako ciekawostke powiem , ze do szpitali teraz wracaja kobiety
            ktore rzucily palenie 20 lat temu , wracaja z rakiem pluc ,,, ale co tam rak
            pluc.Co tam chwilowy smrod na klatce schodowej..smile j.
        • sir.vimes Dlaczego Brodna? 15.03.07, 07:35
          Bloki na Krasnobrodzkiej robią większe wrażenie niż te na Gocławiu. Poza tym TAM
          to ja widywałam palących na klatce 10latków.

          Gdyby nie ta okolica może wszyscy by się od Bródna odczepili.
          • mathiola A co wy takie drażliwe? 18.03.07, 23:37
            Przykład Bródna to czysty przypadek z mojej strony. Po prostu blok na Bródnie
            znam najlepiej bo tam mieszka moja koleżanka, przyjaciółka nawet. Innych
            dzielnic nie obskakuję tak namiętnie, to nie wiem, pewnie jest podobnie smile
            Wyluzujcie. smile
    • malazuzia Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 21:51
      Czarna-perło.
      Może faktycznie udaj się do spółdzielni i poproś ich, aby wywiesili informację,
      że jest zakaz palenia na klatce. Myślę, że powinno to pomóc. A jeszcze
      najlepiej ( kurcze mam nadzieję, że się nie zbłaźnie, ale tych przepisów nie
      znam )może z podstawą prawną i ewentualnie jaka za to grozi kara.

      Wiem, że to jest problem. I że ludzie poza czubkiem własnego nosa nie widzą
      nic. Kiedyś rozmawiałam z panią, która chorowała na astmę i ni jak nie mogła
      doprosić się sąsiadów, aby na klatce nie palili.
    • tigra8 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 21:54
      Jak nic nie pomoże wiadro zimnej wody. Może następnym razem zastanowi się czy
      zapalic na klatce czy gdzie indziej.
    • myszka2250 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 22:04
      Sama pale na klatce i przynejmniej niemam upierdliwych sąsiadów
      pale przy otwartym oknie zawsze zostawiam uchylone wieczorem sama zamykam
      jakos nikomu tym nieprzeszkadzam]
      zawsze posprzatam jak naprusze
      zawsze mam popielniczke
      ile siedzisz natej klatce ?by Tobie to tak strasznie przeszkadzało
      niemasz chyba problemów.
      a moze w domu mam kopcic
      i dziecku smrodzic
      pale i bede palic
      i nikt niebedzie mi mówił ze mam sie odzwyczaic
      kurczee
      wkurzają mnie tacy ludzie
      co czepiają sie i niemają innych zmartwien
      przez 20 lat siedzisz cicho jak mysz pod miotłą
      raptem cos Ci sie przypomniało??
      • zona_mi Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 13.03.07, 22:13
        Ty jesteś śmieszna normalnie, bo już o bezczelności nie wspomnę. Swojemu
        dziecku nie smrodzisz, tylko innym?
        Pal sobie w domu przy otwartym oknie, skoro to takie nieważne i
        nieprzeszkadzające.
        Pal sobie, pal, zawsze to szansa na raka i koniec problemów sąsiadów.
        • myszka2250 zona_mi 13.03.07, 22:33
          od mojego zdrowia waratongue_out
          wiem co robie
          smic mi sie chce jak Cie czytam
          nastepna upierdliwa idealnatongue_out
          heh
          jakos umnie nikomu to nie[przeszkadza ze pale
          niemam tak "UPIERDLIWYCH" sąsiadów
          A czy ty normalna jestes
          mam przy dziecku palic
          w kawalerce???
          wez sie kobieto zastanówtongue_out
          ludzie pala z róznych powodów
          ludzie mają inne problemy niz wypisywanie takich pierdół
          sąsiedzi im przeszkadzają
          ciekawe czy po swoich psach sprzatają???
          • zona_mi Re: zona_mi 13.03.07, 22:59
            Nie próbuj nieudolnie manipulować rozmową, bo psy nie mają tu nic do rzeczy.

            Upierdliwe to są takie okazy, które nie dość, że same cuchną, to jeszcze
            fundują to innym. Twoje dziecko nie może sobie powdychać, ale jak smrodzisz
            innym, to już ok? No przestań.

            A czy ty normalna jesteś serwując taki odór bliźnim? Lubisz to - zamknij się w
            swojej kawalerce, otwórz okno i sobie kopć.

            Co do zdrowia - twoja sprawa, ja mogę tylko życzyć, niekoniecznie dobrze, takim
            typom. Naprawdę, nie mam ograniczeń co do życzeń, jeśli ktoś ma takie podejście
            do sprawy.
            Pomijając kwestię zdrowia - jeśli ja nikomu nie smrodzę, to mam prawo tego
            samego wymagać w stosunku do siebie. Nawet jeżeli sąsiedzi nie zwracają ci
            uwagi, to doskonale wiesz, że dym leci do ich mieszkań. To, że z premedytacją
            utrudniasz życie innym, świadczy o tobie. Jak - to też wiesz.
            • myszka2250 Re: zona_mi 14.03.07, 00:00
              mam nadzieje ze Ci ulzyło

              ps.to jak ztym psem sprzatasz ponim jak nasra na trawie ludziom przed oknami
              potem latem ludzie otwierają okna i muszą wąchac te psie kupybig_grin

              pale na klatce bo z 4 pietra niebede biegac na dwór


              moje dziecko jest dosc chore niemusze i jemu smorodzic

              kobiecino daj sobie na luz
              poprostu jestes
              upierdliwy sąsia ityle
              bo całymi dniami na klatce niesiedzisz
              zeby to wdychac

              jak napisałam wczesniej
              pale przy otwartym oknie
              cały dzien okno jest uchylone
              i jeszcze nikt niezwrócił mi uwagi
              chodz mam sąsiadów dziwnych\
              co do palenia nigdy sie nieczepiali

              a Normalna to raczej jestem
              tongue_outPPP
              aa cio do dymu to raczej nieleci do ich mieszkan
              bo niepale pod dzwiami
              biednym sąsiadom
              tylko w oknie
              przy baaardzo szeroko otwartym oknie
              ale jak chcesz sie czepiac to sie czepsmile))
              mnie to rybkawink
              itak bede palic
              • zona_mi Re: zona_mi 14.03.07, 00:22
                Coś się tego psa czepiła jak pijany płota? Nie mam psa.
                Śmierdzące odchody psów są równie miłe jak śmierdzący palacz.

                Nie miało mi co ulżyć - nie powinno się palić na klatce schodowej i to nie
                podlega w ogóle dyskusji, więc możesz sobie używać jakich chesz argumentów,
                zawsze będą bzdurne.

                Upierdliwi to są ci, którzy przeszkadzają normalnie funkcjonować innym,
                szczególnie gdy robią to świadomie, a nie ci, którzy nie przeszkadzają i mają
                prawo nie wąchać czyichś smrodów.

                Dziecko na co ci choruje? Może wskutek tego, że jego matka pali?
                • myszka2250 Re: zona_mi 14.03.07, 13:15
                  mój syn ma wade wrodzona
                  i raczej niema sie tego od papierosów
                  • zona_mi Re: zona_mi 14.03.07, 16:08
                    > i raczej niema sie tego od papierosów

                    To dobrze, bo mogłabyś mieć wyrzuty sumienia.
              • paula_paulina_10 Re: zona_mi 14.03.07, 08:19
                Myszko, masz szczęście, że nie jesteś moją sąsiadką! Nie palę, nie znosze dymu
                i papierosowego smrodu. I nikt nie będzie mnie truł. Nawet gdy przechodzę przez
                klatkę. To nie upierdliwość, to asertywność. Jest w róznica.
                Ty palisz,a ja w tym czasie czyszczę buty. Bardzo, ale to bardzo śmierdzącym
                spra'em. Takim którego używając wkłada się maseczkę. Gwarantuję, że za minutę
                zaczniesz się dusić, kasłać, kichać.
                Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe? Tak! W ten sposób przestał nas truć sąsiad
                z III piętra. Bardziej skuteczne niż polecany sosnowy odświeżacz powietrza czy
                dezodorant od Rosjan.
              • melka_x Re: zona_mi 14.03.07, 09:12
                Nie Perla czy Zona są upierdliwe, ale Ty jesteś kompletnie aspołeczna. Zejść
                czy zjechać z 4 piętra się nie chce, własnemu dziecku smrodzić nie będziesz (a
                więc masz świadomość, że to i szkodliwe i śmierdzące), ale wszystkich innych
                masz już gdzieś. Naprawdę tak trudno pojąć, że dla innych dym może być bardzo
                uciążliwy? I że są tacy, jak dziecko mojej koleżanki z astmą, które nawet po
                spędzeniu kilku minut na zadymionej klatce dostaja strasznego kaszlu?
              • iwles Re: zona_mi 14.03.07, 09:19
                Myszko - wnioskując po tonie twoich wypowiedzi - wcale się nie dziwie, że twoi
                sąsiedzi, zapewne ludzie starsi - nie zwracają ci uwagi. To zapewne ludzie
                kulturalni, którzy nie chcą sąsiedzkiej kłótni z taką szczekaczką.

                Ale to nie znaczy, że im twoje palenie nie przeszkadza.

                Czy wy tam na tej klatce macie klub palaczy? inni sąsiedzi tez wychodzą na
                dymek ? czy palą u siebie w domu ?
                A może WCALE nie palą ?
                A i tak mają smród w mieszkaniu.

                Piszesz, że otwierasz oono na klatce. A jesli sąsiad też akurat otworzy okno w
                mieszkaniu i twój dym i smród lecą prosto w jego okna ?
              • lola211 [...] 14.03.07, 11:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • myszka2250 lola211 14.03.07, 13:27
                  lola211 napisała:

                  > Typowa smierdzaca palaczka- prostaczka.


                  no mam nadzieje ze osobie piszeszsad
                  kurcze moze masz jakis problem z sobą
                  bo raczej ludzie niepiszą o sobie takich zeczy


                  zebym paliła paczke ,dwie paczki dziennie
                  pale moze z 5 dziennie
                  sąsiedzi nizej tez palą
                  wiec moze dlatego nikt sie nieczepia


                  na szczescie ze mną kochani sąsiedzi pomeczą sie jeszcze miesiąc
                  smile
                  potem bede palic na dwozusmile(wyprowadzka do mieszkania na parteze)
                  i nikomu niebede kopcicsmile
                  szkoda ze niewypowiada sie zadna mamusia co ma małe dziecko
                  i tez pali
                  jakbym napisała ze pale w domu to dopiero byłby lincz
                  poprostu mam taki nałóg
                  i narazie nieda rady sie odzwyczaic
                  chodzbym chciała
                  nieoducze sie


                  niejestem zadufaną w sobie prostaczką palaczką i niepiszcie tak bo tez mnie
                  nieznacie by tak pisac
                  a takie oceny doskonale wiecie ze ranią

                  miałabym balkon paliłabym na balkonie
                  przciez
                  nierobie tego złosliwie ze ide na klatkę zapalic
                  a saiedzi to moze są mili starsi ludziesmile co sie nieczepiają
                  ale jak dziecko głosniej sie bawi juz pukają w sianytongue_out"bardzo kulturalni i
                  wyrozumiali "
                  • lola211 Re: lola211 14.03.07, 13:46
                    Pisalabym o sobie, gdybym palila, ale ze nie pale to i nie smierdze.

                    > jakbym napisała ze pale w domu to dopiero byłby lincz

                    W swoim domu mozesz smrodzic ile wlezie- w miejscu publicznym, a takim jest
                    klatka schodowa, pala tylko prostaki, do ktorych nie dociera, jak zasyfiaja
                    otoczenie.

                    > a takie oceny doskonale wiecie ze ranią

                    Zachowu sie jak kulturalna osoba, nie smrodz publicznie, to nikt ranic cie nie
                    bedzie, bo i nie bedzie powodu.


                    Sama sie w ten nalog wpedzilas , wiec nie oczekuj zrozumienia.
                    • myszka2250 Re: lola211 14.03.07, 14:11
                      akurat byłam na papierosku i spotkałam sąsiadasmile
                      porozmawialismy troche
                      powiedział ze palenie nieprzeszkadza im
                      moge sobie palic
                      przy otwartym oknietongue_out
                      wiec niewszyscy myslą podobnie jak Tysmile
                      pale tylko i wyłącznie natej klatce
                      nigdy w na przystanka i gdy jestem z dzieckiem na spacerze
                      wiem ze sama zaczełam i wiem ze jest duzo osób którym to przeszkadza
                      wiem doskonale ze zle robie
                      ale akurat w moim przypadku to niepotrzebnie sie unosisz
                      bo sąsiedzi widzą ze to ja widzą ze niezostawiam syfu
                      i nieczepiają sie
                      wiec umnie to jakos inaczej
                      niema rozchisteryzowanych ludzi co niewiedzą coto nałóg


                      a czytałas wszystkie wypowiedzi???
                      gdzies tam ktos pisał ze przeszkadza komus jak ludzie w łazienkach palą
                      bo smiordzi im w domusmile)
                      wiec jakby człowiek niezrobił zawsze sie przyczepiąwink)

                      mnieakurat czepiają sie jak dziecko za głosno sie bawismile
                      a co palenia to naprawde nikt sie jeszcze nieprzyczepił
                      • lola211 Re: lola211 14.03.07, 14:31
                        > wiec jakby człowiek niezrobił zawsze sie przyczepiąwink)

                        Bo palenie to taki nalog, ktory dotyka nie tylko nalogowca, gdyby nie ten
                        smrodliwy dym unoszacy sie wokol to naprawde nikt by sie nie czepial.
                        Nie rozumiesz, ze to oburzenie ma realne podstawy? Dlatego palacze sa tak
                        nielubiani przez niepalacych- jak nie smierdzi przez nich na klatce to w
                        mieszkaniu, a potem czlowiek idzie do parku i tez wacha smród, bo paniusia
                        przed nim jara i dym leci z wiatrem.Wszedzie nic tylko dym i smród.
                      • malazuzia Re: lola211 14.03.07, 21:56
                        Lola, sama widzisz ( i nie potrzebnie wywołałaś tu jakś wojnę na słowa )że
                        akurat Twoim sąsiadom dym nikotynowy nie przeszkadza. I robisz bardzo źle, że
                        palisz na kltace. W końcu ktoś może nie wytrzymać i wezwać służby porządkowe. I
                        będzie w tym momencie miał rację.
                        Wiesz, mój tato jest dwa tygodnie po bardzo ciężkiej i skomplikowanej operacji.
                        Dym papierosowy jest od teraz bardzo mu niebezpieczny. Rodzice mieszkają na 3
                        piętrze i jeżeli będziemy chcieli zapalić, to te piętra zejdziemy i będziemy
                        palić przed klatką. Czy umiesz postawić się w sytuacji, gdy taki rodzaj dymu
                        jest twojemu członkowi rodziny niebezpieczny, a twój sąsiad pali na klatce.
                        Bedziesz nadal tak dobra i wyrozumiała? Myślę, że na milion % nie.
                        I uważam, że to świadczy o braku szacunku dla innych ludzi. I nie bierz tylko
                        za przykład swoich sąsiadów. To nie jest współmierne do całego problemu.
                        Dbasz o swoje dziecko to zadbaj o innych.
                        • magi104 Re: lola211 14.03.07, 22:49
                          malazuzia napisała:

                          > Lola, sama widzisz

                          To nie Lola pali na klatce, zdaje się, że Lola w ogóle nie pali smilesmile
                          Pod resztą się jak najbardziej podpisuję smilesmile
                      • goodwater Re: lola211 17.03.07, 22:51
                        pamietaj myszko - "nie" z czasownikami piszemy oddzielnie
                  • svarte_sjel Re: lola211 16.03.07, 22:36
                    myszka2250 napisała:
                    > potem bede palic na dwozusmile(wyprowadzka do mieszkania na parteze)

                    Niech zgadnę
                  • lacido Re: lola211 19.03.07, 14:11
                    nie ma się co unosić ale nie powinnaś się dziwić, że inni wypowiadają się w
                    podobnym tonie co Ty, obrazasz ludzi a ani obrażają Ciebie, to tylko dyskusja i
                    tak na prawde liczą się tylko argumenty, dla twojego dziecka to na pewno
                    lepiej, że nie pailsz przy nim, ale pomysl jakie to uczucie przytulac się do
                    mamy - smierdziuszka (tylko się nie obraź), mój tato palił i nigdy nie lubiłam
                    przytulac się do niego.Jest jeszcze inna kwestia piszesz że dziecko jest chore,
                    nie wiem co to za chorobe ale chyba dobrze by było, żeby miał mame jak
                    najdłużej zdrową a wiadomo, że papierosy powodują masę chorób.To tyle, mam
                    nadzieję, że nie poczułaś się pouczana czy obrażana bo nie miałam takiego
                    zamiaru.
              • mamatygryska Re: zona_mi 18.03.07, 21:44
                myszka2250 napisała:
                "jak napisałam wczesniej
                pale przy otwartym oknie
                cały dzien okno jest uchylone"

                ciekawa jestem tylko czy zdajesz sobie sprawę, że dzięki temu wietrzeniu przez
                cały dzień w zimie twoi sąsiedzi płacą wyższe koszty ogrzewania. Czy to jest w
                porządku że inni płacą za twój nałóg???????

                Paliłabyś u siebie w domu - nie ma sprawy: smrodzisz u siebie i to ty płacisz
                za uciekające ciepło z mieszkania... A tak nie dość że smrodzisz innym to
                jeszcze narażasz ich na dodatkowe koszty. I kto tu jest beszczelny!!!!!
              • ancymonka :-/ 19.03.07, 11:51
                Współczuję Twojemu dziecku takiej egoistycznej, zapatrzonej w siebie matki!!!
                To, że ty nie czujesz tego dymu i smrodu, to nie znaczy, że on się nie
                rozprzestrzenia!!!
                Za każdym razem gdy muszę zejść ze swojego raptem 1 piętra na dół muszę twarz
                kilkakrotnie owijać jakimś szalem, bo wystarczy jeden wdech tego fetoru
                nikotynowego i lądują na ostrym dyżurze z atakiem astmy, ale co to przeszkadza
                moim sąsiadom, którzy palę sobie na klatce, bo tak i już. Przecież to nie oni
                się duszą, to nie ich muszą resuscytować, im to zwisa, dokładnie tak jak tobie.
                • paula_paulina_10 Re: :-/ 19.03.07, 13:26
                  Do czasu im to zwisa. Mają szansę- większą niz niepalący - wylądować z
                  przewlekła choroba oskrzelowo-płucną i dusznościami. A moja teściowa - nawet
                  nie doczekała szpitala. Zmarła w domu na raka płuc cierpiąc przeokropnie.
          • soemi Re: zona_mi 16.03.07, 12:56
            Tak, masz palić przy dziecku!!! Nie obarczaj innych ludzi swoimi nałogami
            wynikającymi z problemów. Ja też mam problemy. Sama nie jesteś.
            • miodziunio1 Znaleźli się Samarytanie!!! 17.03.07, 23:05
              Po prostu jestem pod wrażeniem, sypią się tutaj słowa zadbaj o innych, nie myśl
              tylko o sobie. Gdybyście mogli to zlinczowalibyście tych palaczy, bo to
              chodzące monstra, które myślą tylko o sobie, nie mają mózgu i tylko innym
              szkodzą.Skoro wszyscy do jasnej cholery jesteście tacy kulturalni, dobrzy i
              uprzejmi, to ja się pytam skąd tyle śmieci na ulicach, skąd tyle psich gówien,
              skąd tyle chamstwa w supermarketach, dlaczego takie bezchołowie panuje w
              autobusach, dlaczego kurna mój oszalały sąsiad baluje o tej porze (zaznaczam że
              jest post). Tyle wszyscy mądralińscy. ;-P
              • lola211 Re: Znaleźli się Samarytanie!!! 17.03.07, 23:09
                Skoro wszyscy do jasnej cholery jesteście tacy kulturalni, dobrzy i
                > uprzejmi, to ja się pytam skąd tyle śmieci na ulicach, skąd tyle psich
                gówien,
                > skąd tyle chamstwa w supermarketach, dlaczego takie bezchołowie panuje w
                > autobusach, dlaczego kurna mój oszalały sąsiad baluje o tej porze

                To sprawdz, ilu sposród tych smiecacych jest palaczami.Palenie nie jest ich
                jedynym wystepkiem, zapewniam.Dodatkowo jeszcze smieca, nie sprzataja po swoich
                psach, pluja i zachowuja sie niekulturalnie.
                Juz wiesz, skad mamy to co mamy?
                • miodziunio1 Re: Znaleźli się Samarytanie!!! 17.03.07, 23:18
                  Tak, a najgorszym przewinieniem palacza jest to, że w ogóle istnieje? Ludzie
                  trochę jakiejś zwykłej życzliwości-skoro tak o niej piszecie...dlaczego 6-latek
                  klnie gorzej od szewca? Bo ma rodziców palaczy? Nie, bo Polska to kraj chamstwa
                  i nietolerancji-do wszystkiego i wszystkich. Ja też jestem za zakazem palenia
                  np. w knajpach, bo niedobrze mi się robi jak wieczorem z niej wychodzę i
                  totalnie cała śmierdzę petami, ale dajcie spokój nie można wszystkiego zwalać
                  na palaczy.
                  • lola211 Re: Znaleźli się Samarytanie!!! 18.03.07, 08:46
                    Ludzie
                    > trochę jakiejś zwykłej życzliwości-skoro tak o niej piszecie

                    Zyczliwosci dla osoby, ktora zatruwa innym zycie? No prosze cie.
                    Wystarczy, ze palacz nie bedzie smrodzic innym i juz bedzie postrzegany calkiem
                    inaczej.
                    Palcie sobie kochani ile wlezie, byle u siebie w domu.Oddychajcie tym
                    smrodkiem, na zdrowie- od rana do wieczora, ale w miejscach publicznych po
                    prostu zapomnijacie, ze cos takiego jak papieros istnieje.

              • mamatygryska Re: Znaleźli się Samarytanie!!! 19.03.07, 12:38
                skąd tyle śmieci?! A zobacz sobie ile petów jest wyrzucanych na chodnik, na
                trawnik. Na klatkach schodowych pomysłowość palaczy nie zna granic -np.
                gaszenie peta na nowopomalowanej ścianie.
                Jak często palacz otwiera paczkę papierosów i wyrzuca folijkę na ziemię. Mnie
                osobiście strasznie drażni jak idzie taki cham ulicą, wypali papierosa i
                wyrzuca peta na ziemię. Przecież ktoś to będzie musiał po nim sprzątnąć. A jak
                już pofatyguje się żeby wyrzucić peta do kosza to go nie zgasi. U nas w bloku
                jakiś palacz (palący oczywiśnie na klatce) wrzucił niedopałka do zsypu. Uwierz
                mi "rewelacyjne" uczucie obudzić się w środku nocy i zobaczyć straż pożarną na
                sygnale u siebie pod blokiem. Po prostu rewelacja!!!!!!
          • janus9 Re: zona_mi 16.03.07, 17:56
            myszka2250 napisała:

            > od mojego zdrowia waratongue_out
            > wiem co robie
            > smic mi sie chce jak Cie czytam
            > nastepna upierdliwa idealnatongue_out
            > heh
            > jakos umnie nikomu to nie[przeszkadza ze pale
            > niemam tak "UPIERDLIWYCH" sąsiadów
            > A czy ty normalna jestes
            > mam przy dziecku palic
            > w kawalerce???
            > wez sie kobieto zastanówtongue_out
            > ludzie pala z róznych powodów
            > ludzie mają inne problemy niz wypisywanie takich pierdół
            > sąsiedzi im przeszkadzają
            > ciekawe czy po swoich psach sprzatają???


            I ZNOWU WRACAMY DO POCZATKU , NIGDZIE W NORMALYCH KRAJACH CZYTAJ ROZWINIETYCH
            NIE MOZNA MIEC PSOW W BLOKACH JEST TO ZABRONIONE.!!!!!!!! PSY MOZNA MIEC W
            DOMACH TYLKO ,,, OSOBISCIE WOLE ZAPACH PSIEGO G. OD PAPIEROSA.J
            >
            >
            • jacksparrow1 Re: zona_mi 16.03.07, 19:07
              Oooo, to znaczy Kanada jest zacofanym krajem bo psy w blokach mieszkaja.
              • janus9 Re: zona_mi 17.03.07, 00:40
                Po pierwsze dlaczego Kanada , po drugie, psa w blokach kanadyjskich nie mozna
                miec, to proste, mozna w domach .Tak samo nie wolno miec psow, w USA w
                blokach .
                • lola211 Re: zona_mi 17.03.07, 10:36
                  A w kamienicytongue_out?
                • jacksparrow1 Re: zona_mi 17.03.07, 22:30
                  Dlatego Kanada, ze mieszkam w Kanadzie i psy w blokach to normalnosc.Nie w
                  kazdym to fakt, ale nie to ze w kazdym bloku mieszkalnym nie mozna trzymac
                  psa.W bloku z ktorego sie wyprowadzilam mieszkalo kilkanascie rodzin z
                  czworonogami i nikt nie mial zadnych pretensji do wlascicieli.Tyle ze tutaj to
                  raczej ludziska po swoich psach sprzataja.
          • jacksparrow1 Re: zona_mi 16.03.07, 18:53
            Nie to ze pochwalam ze palisz na klatce, ale wzroc uwage ze palisz przy
            otwartym oknie i zostawiasz uchylone jak juz skonczysz.Posprzatasz po sobie .I
            to ze nikt sie nie uskarza moze dlatego ze nie ma na co sie uskarzac, bo nie
            jest zadymione, zasyfione jak u autorki watku.
          • rdebiec myszka2250 - żenada 19.03.07, 15:01
            Ale popis nie napiszę czego.
            Normalnie same najgorsze słowa cisną się na usta, ale co to da sad

            Mam dla Ciebie konstruktywną propozycję: na czas palenia wystawiaj dziecko na
            klatkę, a jak już wywietrzysz zabieraj je spowrotem.
            Myślę, że to będzie mniej uciążliwe dla otoczenia.
      • soemi Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 12:54
        Chronisz przed dymem swoje dziecko a narażasz inne, te przechodzące po
        klatce!!! Żenada, masz czelność wogóle się wypowiadać?!
        • myszka2250 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 12:34
          soemi napisała:

          > Chronisz przed dymem swoje dziecko a narażasz inne, te przechodzące po
          > klatce!!! Żenada, masz czelność wogóle się wypowiadać?!




          hahaha kazdy ma prawo do wypowiedzi "MATKO POLKO"
          mój syn to jedyne dziecko mieszkające w tym bloku
          wiec innych dzieci nietróje

          a wypowiadac sie bede
          bo jest tu wiele osób które niewypowiedza sie bo zostaną zaszczekane jak ja

          jakie wy jestescie swiete
          niepalicie niepijecie
          normalnie pozazdroscic matki idealne!
          niewypowiadam sie wiecej
          bo niebede znizac sie do coniektórych poziomu
          by pisac co slina na jezyk niesie
          ja pale i bede palic dalej
          i bede biednych sasiadów truc
          oja niedobra
          strasznie zla zemnie kobieta!!!!!!!!!!!!!
          niechce byc taka jak coniektóre z was
          zaslepione swomi dziecmi i tylko wy jestescie idealne

          "matki polki"
      • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:46
        Zakopcona Myszko , problem jest w tym ze twoj dym smierdzi i mnie dotyka ,
        rozumiesz , czy jestes w stanie to zrozumiec ,? watpie,, mi smierdzi i ja mam
        prawo aby twojego parszywego dymu nie wdychac, place 400 zl miesiecznie i nie
        chce wdychac twojego dymu !!!!!!!!!j
        • myszka2250 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 12:37
          janus9 napisał:

          > Zakopcona Myszko , problem jest w tym ze twoj dym smierdzi i mnie dotyka ,
          > rozumiesz , czy jestes w stanie to zrozumiec ,? watpie,, mi smierdzi i ja mam
          > prawo aby twojego parszywego dymu nie wdychac, place 400 zl miesiecznie i nie
          > chce wdychac twojego dymu !!!!!!!!!j

          niejestes moją sąsiadką niemieszkasz w bloku gdzie ja mieszkam wiec coty kobieto
          wypisujesz
          !!!!!!!!!!!!
          ja mieszkam w swoim mieszkaniu i jakos tez płace co miesiac acoto ma do zeczy?????
          ze ci co wynajmuja mogą wdychac papierochy czy jak??
          bo czegos niezdrozumialam
          Ty mojego dymu niewdychasz
          a piszesz by pisac
          i to troche niezabardzo z sesem
      • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:53
        I jeszcze jedno , Myszko , podnies swoja d. jak nie chcesz smrodzic w swoim
        mieszkaniu , i zjedz nie palac na zewnatrz budynku i stan w odleglosci 10
        metrow od klatki i PAL !!!!!!!!!!. Sumujac to wszystko , Polska jest naprawde
        30 lat za krajami 13 tki ,, i ten problem jest nie do rozwiazania.Musi minac 30
        lat zeby zostawiono palaczy z ich paleniem tylko w swoich mieszkaniach. j.
        • myszka2250 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 17.03.07, 12:41
          janus9 napisał:

          > I jeszcze jedno , Myszko , podnies swoja d. jak nie chcesz smrodzic w swoim
          > mieszkaniu , i zjedz nie palac na zewnatrz budynku i stan w odleglosci 10
          > metrow od klatki i PAL !!!!!!!!!!. Sumujac to wszystko , Polska jest naprawde
          > 30 lat za krajami 13 tki ,, i ten problem jest nie do rozwiazania.Musi minac 30
          >
          > lat zeby zostawiono palaczy z ich paleniem tylko w swoich mieszkaniach. j.


          i jeszcze jedno
          niemam ochoty biegac na dwórtongue_outP
          bo dobrze mi na klatce sie kopci
          tresuj swoich sasiadów nie mnie!!!!!!!!!!!
          albo zacznij swoje dziecko tresowac w ten sposób jakby w przyszlosci chcioalo
          palic niech wje ze ma biegac 10 m przed blok
          bo mamusia na forum moze sie wykazac
          a jak ktos przyniej zapali siedzi cicho jak mysz pod miotłą!!!!!!!!!!!
    • sturbow Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 11:53
      Właśnie zaczęła się moja coroczna alergia. Dym papierosowy działa na mnie
      straszliwie, nawet mi się nie chce opisywać jak. Wszystkim palaczom, którzy tak
      strasznie bronią swojego "dymka" w miejscach publicznych i mają głęboko w dupie
      to, że szkodzą innym, życzę z całego serca, żeby sami przekonali się kiedyś, jak
      alergików ten dym boli. I zapewne się przekonają, prędzej czy później (jeśli nie
      sami, to zobaczą np. swoje wnuki, które nie mogą zaczerpnąć tchu), bo alergie
      rozwijają się w straszliwym tempie.
      • paula_paulina_10 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 15:30
        Oj przekonają się szybciej niż im się wydaje. Moja teściowa kopciła jak komin
        fabryczny. Wszędzie tylko nie u mnie w domu. Tu był absolutny zakaz palenia i
        teksty typu "umrzesz zdrowsza" mnie nie ruszały. Przestałam ją zapraszać, nie
        chodziłam do niej i jasno powiedziałam dlaczego.
        Smiała się uważając mnie za histeryczkę. Do czasu. Nie tak dawno zmarła na raka
        płuc. Nie wyobrazacie sobie jak potwornie cierpiała - bóle, pół biedy są
        narkotyki, ale duszności, na które nie działały żadne leki, tlen, który nie
        dawał efektu itd. Miała 67 lat. Ostatnie tygodnie to był koszmar. I ona zdawała
        sobie z tego sprawę.
    • siula5 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 13:33
      U mnie jest gorzej bo pali pod moimi drzwiami, nie mamy progu i wszystko leci
      do domu! Szlag mnie trafia po prostu.
      • peliczapla Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 17:13
        Wiecie, ja też mam piętro niżej dwie sąsiadeczki, które szanują owszem swoje
        dzieci i oszczędzają im dymu w mieszkaniach, a mnie i moje dziecko mają gdzieś.
        A są o tyle gorsze niż Myszka, że okna na klatce otwierać nie lubią, oj nie.
        Więc ja to okno szeroko otwieram, tyle mogę zrobić. Natomiast smrodu, który
        dostaje mi się przez okno i balkon znad ich balkonów, pozbywam się małym
        wentylatorem o dużej mocy. Na czystość powietrza działa to dobrze, a ma również
        ten nieplanowany przeze mnie aspekt, że robi im przeciąg tam piętro niżej
        (dowiedziałam się o tym po "wiązankach", jakie poleciały po pierwszych
        zastosowaniach tego urządzenia) - i teraz ich balkonowe wyjścia "na dymka" to
        już przynajmniej przysłowiowa minuta osiem, a nie leniwe kwadransiki co
        godzina. Pozdrawiam! Nie dajmy się truć.
        • renia1807 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 19:20
          Jak będzie palił, wyłóż wiadro z gorącym wywarem z kiszonej kapusty!
    • ajula Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 14.03.07, 21:21
      witam ja mieszka na 5 piętrze sąsiad pali jak smok jak mąż rano wychodzi do pracy to podaje hasło "maski gazowe włóż" ja nie wiem w domu nie pali bo co żona nie pozwala to niech nie truje innych i idzie na balkon ,moja mama żeby nie smrodzić w domu wychodzi na balkon nawet zima jak był mróz zakładała kórtkę i na balkon na fajeczkę, co to za ludzie w tych czasach, trzeba mieć troche rozumu .pozdrawiam mądrych
      • nataliaostrowska Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 15.03.07, 10:19
        moj mąz poszedl do sasiadki, ktora palila na klatce, zapukal i grzecznie
        poprosil, zeby przestala. i przestala!!!
    • soemi Re: Jeszcze jedno 16.03.07, 13:07
      Po głębszych przemyśleniach w sumie mnie palcze odpowiadają. Niech się zapalą
      to wcześniej poumierają i rynek pracy będzie wiekszy!!! Moje dziecko będzie
      miało mniejszą konkurencję na dobrych uczelniach, czy w pracy. Szkoda tylko, że
      nie płacą większej składki ubezpieczeniowej. I emeryturę będą krócej pobierać,
      to i państwo skorzysta. Same plusy +++ smile
      • pia.ed Czytam i dziwie sie! 16.03.07, 16:58
        Mieszkam od lat w Szwecji, i tu nie do pomyslenia jest aby ktokolwiek
        zapalil w "miejscach uzytecznosci publicznej", do ktorych nalezy
        klatka schodowa, piwnica, winda.
        Jest taki przepis i nikomu nawet nie przyjdzie do glowy aby go kwestionowac.
        Moj sasiad, mlody Szwed, kiedy urzadza prywatke, to kaze swoim gosciom
        wychodzic na ulice, bo sam nie pali i nie chce aby mu mieszkania nie
        zasmrodzili.
        Jest przepis, ze nie wolno zasmiecac terenu nalezacego do naszej spoldzielni
        wlasnosciowej, wiec moj sasiad i inni ktorzy maja palacych gosci,
        daja im do reki plastikowe, jednorazowe kubki, do ktorych strzasaja popiol
        i wkladaja pety!
        Na szczescie w Szwecji palacych jest tylko 16%, z ktorych 3/4 to cudzoziemcy.
        Wsrod ludzi z wyzszym wyksztaceniem pali tylko 6%.
        Porownajcie to z 34% palacych w Polsce!

        Zbieranie kup po swym piesku to rzecz calkiem naturalna,
        bo robi sie to juz od pokolen i nie potrzeba na to przepisow!
        • syriana Re: Czytam i dziwie sie! 16.03.07, 17:13
          oj, dawno chyba Cię w Polsce nie było, skoro takie rzeczy Cię dziwią uncertain
          daleko za Szwecją jesteśmy, oj daleko..
        • janus9 Re: Czytam i dziwie sie! 16.03.07, 18:19
          jest nie do pomyslenia w krajach 13 tki aby palic na klatkach korytarzach
          blokow , jest nie do pomyslenia aby w bloku TRZYMAC PSA , czasami sie przemyca
          malutkie pieski.Ludzie zjezdzaja aby zapalic przy minus ,,30 , 40 stopni
          czasami , (ameryka pln.) z 30 pietra na przerwie w pracy aby zapalic przed
          biurowcem.
          Przed szpitalami nie wolno palic nawet przed wejsciem , trzeba naprawde daleko
          odejsc,,, ja mysle ze to jest kwestia kulutury ktora dopiero nadejdzie ,
          kiedy ?? W tej chwili aktywnie pali w amer.pln. okolo 25 procent, i ta liczba
          stale sie zmniejsza , bywaja party ,, gdzie na 50 osob , 2 wychodza aby
          chylkiem zapalic.Palenie naprawde jest w odwrocie, Polska to skansen jesli
          chodzi o zachowania zwiazane z paleniem. j
          • syriana Re: Czytam i dziwie sie! 16.03.07, 18:21
            co to są kraje 13tki?
            • janus9 Re: Czytam i dziwie sie! 16.03.07, 23:57
              syriana napisała:

              > co to są kraje 13tki?

              Fran,Wloch, Angl, Canad,,USA, Australia, no i dodajcie jeszcze 7 ja sie
              wypalilem ,.
              >
              • jacksparrow1 Re: Czytam i dziwie sie! 19.03.07, 15:24
                No ja tez czytam i sie dziwie.Z uporem maniaka powtarzasz ze w Kanadzie nie
                mozna trzymac psow w blokach.Otoz mozna.Nie trzeba wcale przemycac malych
                pieskow.Tam gdzie mieszkalam facet mial dwa wielkie psy w apartamencie inny tez
                wielgachnego - nie mam pojecia jaka rasa.Przemykaly po drodze jeszcze ze dwa
                huskie( te to rozpoznalam) nie zlicze ile bylo kundelkow i malych pieskow.Nikt
                niczego nie przemycal.Owszem sa budynki gdzie od razu jest powiedziane ze
                wlasciciel nie zgadza sie na trzymanie psow, ale to nie jest prawo odgorne.Wiec
                wloz sobie to czlowieku w bajki.
    • veevaa Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 16:45
      Moj sasiad, ktory tez non stop palil na klatce i nie wiedzialam, co z tym zrobic
      (pytalam gdzies na forum jakims), jakos tydzien temu sie spalil. We wlasnym
      mieszkaniu. Zasnal z papierosem na fotelu i zginal w pozarze.
      Naklej na klatce nalepke "zakaz palenia". Sasiad nie bedzie wiedzial, ze to ty,
      pomysli, ze administracja/spoldzielnia i moze przestanie..
    • mark.brando Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:20
      to zrób sąsiadowi dowcip pod drzwiami zostawiaj mu psie odchody, może wtedy
      zrozumie...oczywiście mnie by się nie chciało tak robić, ale może lepiej będzie
      jak przykleisz w winddzie, jeśli ją posiadacie, lub na drzwiach wejściowych,
      kartkę, że lokator z lokalu nr X jest proszony o zaprzestanie palenia,
      oczywiście podpisane lokatorzy. Takie sytuacje wprawiają w zakłopotanie i zwykle
      skutkują. Jeśli to nie odniesie skutku to może porozmawiaj z jego żoną?? Żony
      potrafią zrobić co trzeba lub pogadaj z sąsiadami, jeśli im to przeszkadza to
      napisz odpowiednie pismo do administracji i niech wszyscy się podpiszą. Pismo
      złożone drogą oficjalną też powinno dać jakiś skutek.

      Pozdrawiam
    • kerre1 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 17:27
      Z calym szacunkiem ale znam takich "ugodowych spolecznikow". Sam pale. Owszem.
      Mamy na klatce duze okna i zawsze z kumplem umawiamy sie na "blanta" jarajac
      wywieszeni do polowy za okno. Wiadomo. Dym kiepowy to takie ustrojstwo ze
      wcisnie sie wszedzie i chocby za oknem szalal tajfun to i tak dym "wroci"
      zamiast poleciec z wiatrem. I teraz. Palimy na swoim pietrze. (2 mieszkania na
      pietrze - jego i moje) ale zawsze atakuje nas po okolo 1 minucie - jakby stal i
      wachal!!! - sasiad mieszkajacy 2 pietra nizej. WCHODZI na gore i prawi kazania.
      Ani kumpla ani moi Rodzice nie pala i ONI NIE CZUJA DYMU!!! NIE MAMY DRZWI
      LABORATORYJNYCH ZAMYKANYCH PODCISNIENIOWO!!! A jednak dym sie nie przedostaje.
      A u kolesia 2 pietra nizej CZUC!(dla pseudo-fizykow dodam ze dym leci zawsze do
      gory - na dol tylko gnany wiatrem) Jaki z tego moral? Ten sam koles przylazl
      kiedys do moich Starych ze niby my mu zalewamy mieszkanie... a nie mieszkamy
      nad nim!!!!! Generalnie typ przywala sie o wszystko! O podlewanie kwiatow na
      klatce o otwieranie okien na klatce BO PRZECIAG!!! (W lato upal jak sk...syn na
      klatce mozna siekiere powiesic wiec rano ktos te okna otwiera a ten typ zlazi
      na piechote na parter i kazde okno zamyka!!!) TO WLASNIE SA TZW. BEZKONFLIKTOWI
      SPOLECZNICY!!! Swojego odpowiednika w naszej klatce ma na 1 -szym pietrze.
      Nikomu innemu NIC nie przeszkadza. Jak sie zyje w bloku to trzeba sie pogodzic
      z tym ze to nie PRYWATNY FOLWARK WLASNIE. Ja tez moge pojsc i opieprzac
      wszystkich ze maja psy i one szczekaja NA KLATCE. Prosze im owijac pyski
      koldrami!!! MOZE WYWIESZE TAKA KARTKE? A jak ktos smazy placki? ZAKAZ SMAZENIA -
      MI TO PRZESZKADZA - HALO!!!!!!!!
      ZAWSZE JAK SIE KOMUS NIE PODOBA MOZE WYPROWADZIC SIE DO WLASNEGO DOMU NA WSI.
      • janus9 Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 18:24
        Manipulujesz i ODWRACASZ KOTA OGONEM. Nie chodzi o placki ,ani o kwiatki ,
        chodzi o smrod papierosow. j
      • syriana Re: mój sąsiad pali na klatce schodowej- co robić 16.03.07, 18:26
        zapach, który przeszkadza
        zapach, który przeszkadza i szkodzi zdrowiu

        czaisz różnicę?
      • pia.ed Palisz na klatce schodowej? 17.03.07, 03:22
        No i znow pytanie: dlaczego palisz na klatce schodowej???
        Czyzby i Ciebie, i kumpla matki wygnaly z domu?
        Skoro, jak piszesz, "rodzice nie czuja dymu", to nie ma problemu
        aby kopcic im w mieszkaniu.
        A wyjsc, chlopcze, przed blok nie mozesz? Wloz kurtke i czapke
        i zazyj swiezego powietrza

        Zdziwilbys sie gdybys przyjechal do Szwecji i zobaczyl lekarza
        ktory jeszcze nie zdazyl odzwyczaic sie od palenia
        stojacego przed budynkiem szpitala, w szczegolnie wyznaczonym miejscu
        kiedy wieje wiatr i pada snieg z deszczem!
        Aby wyjsc w godzinach pracy na papierosa, musi sie wystemplowaci przebrac!
        Wiele zakladow pracy nie przyjmuje do pracy palaczy,
        bo wiadomo ze beda miec wiecej nieobecnosci z powodu chorob
        I nie sa tak produktywni jak niepalacy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka