Dodaj do ulubionych

" Jak sie nie ubierać"....

19.03.07, 17:42
...oglądam własnie ten program i żal mi tej kobiety nad którą pastwią się
panie stylistkismile
"To ubranie schizofreniczki", "To obrzydliwe", "Nie wierzę, że ci sie to
podoba"..a przecież połączenie wściekłego różu i zieleni butelkowej, jest
cuuudownewinkP
A teraz pytanie: umiecie komuś powiedzieć w oczy, że np. w czerwonym mu nie
do twarzy..a wręcz, że wygląda strasznie? Czy z sympatii do przyjaciółki
powiedziałybyście jej coś takiego, czy własnie nie chcąc narażac przyjaźni
zachowałybyście cos takiego dla siebie, chociaż widzicie, że w niebieskim
jest jej lepiej? Czy powinno nam wystarczyć dobre samopoczucie przyjaciółki,
która uważa, że śiwtenie jej w tej czerwieni?smile
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:51
      umiecie komuś powiedzieć w oczy, że np. w czerwonym mu nie
      > do twarzy..a wręcz, że wygląda strasznie?

      Umiem, ale nigdy tego nie robie.
      Mam taka nature, ze nie poddaje analizie cudzego sposobu ubierania zbyt
      wnikliwie to raz. A dwa: zakladam, ze kazdy ma lustro, w ktorym sie przeglada i
      sie widzi. Jest wybor odziezy na rynku, wiec nie ma problemu z dobraniem
      stroju. Ergo: taki a nie inny wyglad jest swiadomym wyborem uzytkownika, wiec
      to nie moja sprawa i podobac mi sie nie musi. Jesli ktos sie w cos ubral,
      znaczy tak mu sie podoba i nic mi do tego smile
    • moofka Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:53
      oo uwielbiam ten program wink
      ale nie ja bym nie powiedziala
      po pierwsze dlatego, ze nie uwazam sie za eksperta, po drugie
      u trinny i susanny za krytyka idzie konstruktywna porada
      u wielu "zyczliwych" na dokopaniu sie konczy
      i szczerze sama chetnie bym sie oddala w ich lapy, zeby te 2000 dostac na szmaty
      wtedy krytyke zniose, nawet najostrzejsza smile)
      • monia145 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:56
        Moofka, ja też bym chciała, aby ktoś mnie zgłosił do tego programusmile
        obawiam sie tylko, że wylewu by dostały na widok zawartości mojej szafywinkP

        Rzeczywiście - konstruktywne rady nie jest łatwo uzyskać, łatwo jest
        krytykować.....
      • oxygen100 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:57
        sama chetnie bym sie oddala w ich lapy, zeby te 2000 dostac na szmaty wtedy
        krytyke zniose, nawet najostrzejsza smile)

        hehe ja tezsmile) ale w sumie zastanawiam sie jakbym zareagowala gdyby np.
        zechcialy mnie ubrac bardzo kobieco slodko w jakies koronki, falbanki itp. Taki
        styl o ile podobac mi sie moze u innych, tak sama odziana w tiule czulabym sie
        jak ciezki kretyn, bo to nijak ma sie do mojego charakteru. Ja tam wole
        minimalistyczna klasyke, bez zbednych ozdobnikow, konkretne kolory, jednobarwne
        tkaniny, choc czasem lubie jakis desen, ale musie mnei urzec od poczatku:p

        • monia145 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 18:03
          Zastanowiłam się nad tym co dzis mówiły na temat kompozycji- tez mam tendencję
          do kupowania ciuchów, nie zastanawiając się z czym je połączę...efekt to
          ubrania nie pasujące praktycznie do siebie i wydane pieniądze.
          Musze jeszcze popracować nad stylem...trzydziestoletnie( prawie) baba, zabawnewink
          P
      • jo-asiunka Re: " Jak sie nie ubierać".... 20.03.07, 09:32
        ja bym nie mogła sietam zgłosić - zbyt lubię swoje ubrania, a one zazwyczaj każą
        większość szafy wywalić do koszasmile
    • oxygen100 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:53
      hm..... nie wiem zalezy od sytuacji. Mowie jesli jestesmy np. razem na
      zakupach, albo cos wyniknie w rozmowie, ale na ogol wychodze z zalozenia ze nei
      wszystko mi sie musi podobac, jesli ktos sie dobrze czuje w czyms tam i jest
      zadowolony ze fajnie wyglada, nie mam serca mowic. Zreszta chyba nie czuje sie
      az tak pewnie w kwestii mody zeby jednoznacznie krytykowac, no chyba ze ona
      sama ma watpliwosci. W zasadzie przyzwyczailam sie ze mamy rozne style i gusty.
      • monia145 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:59
        No tak, połączyć delikatność wypowiedzi, merytoryczność porady i nie stracić
        przyjaciółki- to nie jest prostesmile
        Chyba tez nie miałabym serca i odwagi, aby powiedziec komuś, że mu w czymś nie
        do twarzy...zasugerować, podpowiedzieć, to tak, ale chyba wtedy, gdyby ktoś
        zapytał mnie o radę..a i tego bym sie bała, bo sobie i własnemu gustowi niezbyt
        ufamsmilePPPPPP
        • fajka7 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 18:06
          Jeszcze, ze nie do twarzy, to moglabym powiedziec- ale tylko pod warunkiem, ze
          w ogole ktos mnie spyta wprost i faktycznie zadam sobie trud, zeby sie dobrze
          przyjrzec, ale, ze moim zdaniem strasznie- na pewno nie.
          Czyzby Trinny i Susanna byly w polskiej telewizji??
          Gdzie??
          Ja bardzo lubilam ten program- od czasu do czasu leci na bbc prime.
          Ja bym im sie dala ubrac, bo one dopasowuja styl ubioru rowniez do charakteru
          ofiary, wiec w tiule i baleriny by mnie nie wepchnely. Ale na szczescie raczej
          sie nie kwalifikuje, sadzac po egzemplarzach, ktore wybieraly w tych odcinkach,
          ktore widzialam. A najlepszy to byl taki, w ktorym dobraly sie do matek
          dzieciom smile
          • oxygen100 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 18:07
            w TVN Style
          • monia145 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 18:11
            Ja oglądałam na TVP2.
    • nanuk24 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 17:57
      Jeszcze nie mialam okazji, zeby koleznakom powiedziec ze zle wygladajasmile Moje
      kolezanki wygladaja zawsze dobrzesmile Ubieraja sie modnie, acz z przymrozeniem
      oka - jedna nawet sobie glowe zgolila i tak bez wlosow biega juz drugi roksmile

      Za to mezowi wale prosto w oczy, jeli mi sie cos w jego stroju nie podoba. Nie
      mam tez problemow powiedziec tego mamie i siostrze.

      ZA to ja czasem uslysze, ze wygladam w czyms niedobrze i mnie to cieszy.
    • denea Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 18:03
      Nie umiem. Nie lubię. Nie chcę.
      Za to jak ktoś wygląda ładnie to chętnie mówię to głośno smile
    • koralik12 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 19:12
      Ja kiedyś próbowałam powiedzieć koleżance że nie wygląda ładnie w czerwonym. Ale
      mi nie wyszło. Zapytałam tylko dlaczego większość ubrań ma czerwonych a ona
      odpowiedziała że w tym kolorze jej najładniej. Już nic nie powiedziałam, a
      naprawdę czerwony jej nie pasował, często się czerwieniła a w czerwonym jeszcze
      bardziej to było widać.
    • babsee Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 19:18
      Uwielbiam ten program!Ogladam namietnie.Sama potrafie powiedziec Mamie,Siostrze
      i przyjaciolce.Wiem ze sie nie obraza a zreszta zawsze staram sie od razu
      dobrac cos innego.
      ps.Ja tez bym chciala kase na łaszki sad
    • oxygen100 hehe i tak mistrzem swiata 19.03.07, 19:23
      byl pan prezydent ktory swego czasu wyrazil sie o Indze Rosinskiej per "malpa w
      czerwonym"
      Ten to ma kindersztubesmile))Znajduje ze nie bylo jej w tym kolorze do twarzytongue_outtongue_out
    • malila Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 19:36
      Jeśli pytają w przymierzalni sklepowej, to szczerze odpowiadam. Nie pytana nie
      wypowiadam się w tym temacie ogóle - nie widzę powodu ani celu. Cudze ubranie
      nie musi mi się podobać, tak samo jak nie musi mi się podobac cudzy mąż, cudzy
      dom, czy cudzy zawód. Nie czuję potrzeby, żeby informować ludzi o moich
      upodobaniachwink
      Wyjątkiem jest mąż - ale on i tak się mnie nie słuchasmile
      • myelegans Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 19:46
        Czy to jest polski odpowiednik, "what not to wear?" jak tak to LUBIE.
        Nie pytana nie mowie w oczy, nie mnie przekonywac o gustach, ale jak ide z
        przyjaciolka na zakupy ciuchowe i przymierzamy rozne rzeczy i pyta mnie, to
        mowei szczerze, zreszta ona mnie tez. Ale tylko paru wyjatkowym osobom, w oczy,
        niepytana nigdy
    • fergie1975 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 20:08
      a ja mam problem smile,
      bo niestety nie umiem kłamać,
      nie pytana nie zaczynam tematu, ale jak ktos mnie zapyta jak wygląda, albo o
      ubiór, to sama prawda mi sie cisnie na usta... , nie umiem ani złagodzic, ani
      owinac w bawelne.
      Czasem z wieeelkim trudem uda mi się tylko mruknąć cos pod nosem i sie
      nie "rozwijam" dalej. sad zołza jakaś jestem.
      Jezeli mi sie podoba natomiast to oczywiscie prawie komplement smile.

      Ale dzieki temu mam spokoj, nikt mi w pracy nie zawraca głowy...
      • fajka7 Re: " Jak sie nie ubierać".... 19.03.07, 20:54
        Tez mam ten problem. Nie umiem klamac i dlatego nie znosze takich pytan wlasnie
        odnoszacych sie do gustu i upodoban. Unikam sytuacji, w ktorych one padaja, ale
        nie zawsze sie da i czasami musze cos furczec poldyplomatycznie pod nosem smile

        A najgorszy koszmar to jest zaproszenie w stylu: Chodz pomozesz nam wybrac...
        (cokolwiek) smile
    • melka_x Re: " Jak sie nie ubierać".... 20.03.07, 09:23
      Ale po co w ogóle mówić znajomej, że dajmy na to w czerwonych biodrówkach
      wygląda strasznie? Tego typu szczerość przystoi jedynie 3latkom. Zawsze
      przecież można powiedzieć, że w najlepiej temu komuś w niebieskim, a wyższa
      talia wydłuży nogi.
    • abosa Re: " Jak sie nie ubierać".... 20.03.07, 09:28
      lubię to oglądać smile
      potrafię powiedzieć prawdę, ale nie robię tego "nie proszona";
      "ofiary" w programie są na własne życzenie i raczej nie powinny mieć złudzeń;
      poza tym, wszystko dobre, co sie dobrze kończy;
    • m.fiorella Re: " Jak sie nie ubierać".... 20.03.07, 09:46
      uwielbiam ten program i zgadzam sie z ich radami! a co najlepsze zapamietałam
      kilka z nich co do mojej figury i to sie sprawdza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka