Dodaj do ulubionych

Wyrok w sprawie odmowy aborcji

20.03.07, 11:37
Precedens? Ciekawe czy cokolwiek zmieni? I czy inne Polki, którym odmówiono -
odważą się na coś podobnego ?
www.tvn24.pl/-1,1499443,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 11:49
      i bardzo dobrze. jeśli ktoś ma wskazania, to ma prawo usunąć. lekarz, któremu
      sumienie na to nie pozwala, powinien wskazać innego lekarza, który to zrobi.
      mam nadzieję, że więcej kobiet w podobnej sytuacji ruszy po sprawiedliwość,
      wtedy moze coś się zmieni.
      • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:00
        Żenada...
        Właśnie takie sytuacje mnie osłabiają...
        Dziecko żyje i głowę daję, że bardzo chce żyć...
        Nie jego wina,że się poczęło, a mamusia nie umiała odpowiedzialnie podejść do
        tej kwestii...
        Straszne, horror, czarny humor...
        • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:07
          >> mamusia nie umiała odpowiedzialnie podejść do
          > tej kwestii...
          Czyli jak ? Znasz 100 % metodę antykoncepcji, dostepna w Polsce? Sterylizacja
          jest zabroniona przez prawo. Czyli co miała zrobić? Oj...
          faktycznie...zaprzestać seksu, prawda ?
          • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:13
            No i co, do czego doprowadziła ?
            Skrzywdziła swoje dziecko podwójnie, raz, że chciała je usunąć, dwa, że dziecka
            zazna szoku, gdy zrozumie okoliczności.
            A co do seksu...
            Tak, zaprzestać, jeśli nie rozumie się, że żadna metoda nie jest 100 procentowa
            i nie chce się przyjąć ewentualnej ciąży...

            Wolę zrezygnować z seksu, niż narażać moje dziecko na takie potworne sytuacje.
            Dziecko ważniejsze, niż moje nieodpowiedzialne podejście do tych spraw.

            Ta kobieta nie jest przecież nastolatką, lecz dojrzałą kobietą, poza tym
            czytałam, że antykoncepcja nie była przez nią opanowana jak trzeba... I to mnie
            najbardziej wkurzyło.
            • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:16
              Gdzie czytałas? Źródło jakies możesz podać?
              • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:19
                W gazecie sprzed chyba 2 czy 3 lat kochana. O pani Tysiąc słyszałam już bardzo
                dawno, jest mi ta sytuacja co nieco znana.
                O tytuł gazety nie pytaj, bo czytam ich za dużo, aby sobie przypomnieć...
            • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:19
              a ja mysle, ze problemem w tej sprawie nie jest to czy ona usuneła czy nie
              usuneła...
              problemem jest to , ze odmówiono jej czegos co prawnie jej sie nalezało.....a
              jesli prawnie cos sie należy to swiatopoglad nikogo nie powinien obchodzić....
              • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:21
                I stąd ten wyrok własnie, miała prawo. Wyrok jest jak najbardziej ok.
              • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:21
                Tak, ale zobacz, co to znaczy, jakie skutki...To dziecko urodziło się, ale kiedy
                było malutkim płodem miało być zabite. Ale żyje, to konkretne dziecko, żadne
                inne. I będzie cierpieć, do szaleństwa będzie cierpieć...
                • jowita771 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:29
                  jakby pozwolili tej pani skorzystać z tego, co jej się prawnie należało, to by
                  dziecko nie musiało do szaleństwa cierpieć.
                • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:32
                  pisałam juz kiedys o tym...czasem człowiek znajduje sie w bardziej lub mniej
                  odpowiednim miejscu.....
                  temu dziecku dane było zyć......i miało szczęście...zapewne jest kochane ....i
                  ma sie lepiej od takiego np...dziecka moich sasiadów...które urodziło sie ....i
                  w wieku 3 lat ...usłyszało ...spier......mała kur.....
                  ale jego matce zabrano prawo do dokonania legalnej aborcji....zabrano jej
                  prawo.....i to jest problem.....

                  spójz na mała kornelie.....jej rodzina dała miłośc...a państwo zabierze
                  życie....zabierze prawo do leczenia....

                  w zyciu nie ma niestety sprawiedliwości...co nie znaczy że nie nalezy o nia
                  walczyć...
                  prawo jest prawem...niezaleznie jakie konsekwencje niesie...
                  tak uwazam...

                  mam nadzieje że doczytałaś...osobiscie nie jestem zwolenniczka aborcji.....ale
                  jestem za tym by kazdy decydował o swoim zyciu zgodnie z własnym sumieniem...
                  w końcy dostał je i wolna wole...a za to co zrobił później go wyzsi
                  rozliczą...czyz nie/
                • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:38
                  Co ty pitolisz, kobieto.
                  Ona walczy o kase, bo czuje ze ma podstawy.
                  A jak wywalczy to dziecko tylko na tym skorzysta i jeszcze bedzie jej wdzieczne.
                  Nikt z nas nie ma pewnosci, czy jego matka nie wahala sie, na wiesc o ciazy.
                  Nawet gdyby mi matka powiedziala w oczy, ze zastanawiala sie , czy mnie nie
                  usunac, nie spowodowaloby to u mnie zadnej traumy, bo w koncu tego nie zrobila,
                  to sie liczy, a nie ewentualne watpliwosci, ktore miec moze kazda kobieta.
                  Jesli ktos tu cierpi to Ty, na brak logicznego myslenia.
                • aneta76 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:42
                  A nie bedzie cierpiec "do szalenstwa", ze z powodu tych urodzin jego matka jest
                  praktycznie slepa?? pozostale dwoje nie cierpia z tego powodu? Nie cierpi matka
                  z tego powodu, ze potrzebuje osob trzecich do funkcjonowania?? Pewnie i tak
                  sama sie dzieckiem nie mogla opiekowac... Ale oczywiscie to juz jest nie wazne
                  dla niektorych.
                  • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:48
                    ja mysle, ze moze być tez tak, ze to dziecko bedzie do końca zycia winiło
                    siebie...tak siebie za slepote swojej matki....
                    ale to jak bedzie myslało w duzej mierze bedzie zalezało od takich
                    ..."bezstronnych" osób jak my....

                    i puki co to mu wydajemy tu na forum wyroki....
                    jak jedna pani z druga pania w "dobrej"wierze powie co mysli...to.....
                  • wieczna-gosia bo dzidzie sa takie slodkie ntxt 20.03.07, 14:11

                • bodab77 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:44
                  Nie koniecznie !!!!!
                  Jestem w identycznej sytuacji jak dziecko pani Tysiąc.
                  Absolutnie nie mam żalu do mojej mamy, że kilkadziesiąt lat temu w podobnych
                  okolicznościach chciała mnie "zamordować", wyjaśniła mi to, a ja doskonale ją
                  rozumiem. Dzisiaj to ja mam wyrzuty, że przeze mnie cierpi ( nie widzi). Gdybym
                  się nie urodziła byłaby zdrowa.
                  Aha, zapewniam, że mam szczęśliwą rodzinę i wszyscy bardzo kochamy moją mamę z
                  wzajemnością zresztą.
                • qunegunda Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:26
                  hancik5 napisała:

                  > Tak, ale zobacz, co to znaczy, jakie skutki...To dziecko urodziło się, ale
                  kied
                  > y
                  > było malutkim płodem miało być zabite. Ale żyje, to konkretne dziecko, żadne
                  > inne. I będzie cierpieć, do szaleństwa będzie cierpieć...

                  fakt, ze ty akurat histerycznie podchodzisz do dramatu pani Tysiąc, nie oznacza
                  że jej dziecko będzie prezentować tan sam poziom płytkiej egzaltacji. wyobraź
                  sobie, iż niektórzy potrafia wyjść poza tępy egocentryzm podszyty egzaltacją,
                  albo nie; lepiej sobie nie wyobrażaj, nie masz do tego predyspozycji.
              • lacido Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:21
                bea zgadzam sie w 100%, po to tworzy sie prawo żeby się go trzymać, a to czy
                jej postepowanie godzi w naszą moralność to juz tylko NASZ problem.
        • bea.bea taaaak..... 20.03.07, 12:14
          jest taka współczesna świeta....pewnie ja swietnie znasz???...
          Joanna Beretta Molla (1922-1962)
          ogłoszona błogosławioną w 1994 roku.
          "Jako doktor medycyny, pediatra i matka rodziny kochała życie.......wazna była
          dla niej rodzina.Otrzymawszy od rodziców przykład chrzescijańskiej pobozności,
          zdecydowała sie na nasladowanie ich zycia....

          Czwarty stan błogosławiony okazał sie jednak wezwaniem do poswiecenia życia,
          który ofiarowała z pełna swiadomością własnie ze wzgledu na tę milość, która
          jest mocniejsza niz smierc...."

          nie wiem czy jej postepowanie było takie godne podziwu....majac troje dzieci z
          pełna swiadomościa poswiecic własne zycie ( bo bedąc lekarzem wiedziała ze umrze
          po porodzie) i urodzić czwarte....nie dajac mu matki i zabierając matke trójce
          pozostałych....

          moze to i heroizm, ale mnie w głowie dzwieczą słowa wypowiedziane przez mojego
          męza , który stracił matke w wieku 10 lat.....
          " ty nie wiesz co to znaczy dla dziecka stracic matke.......bez ojca mozna zyc,
          ale bez matki.......i to ze miał długo do niej zal, ze go zostawiła..."

          wiec nie wiem które dobro jest lepsze.....moze mi wytłumaczysz
          • hancik5 Re: taaaak..... 20.03.07, 12:17
            Bea, daj spokój...
            Dzieci Beretty Molli na pewno są dużo szczęśliwsze, bo wiedzą, że matka kochała
            je i ich siostrzyczkę.
            Dziecko pani Tysiąc, będzie wiedziało, że mam chciała je zabić, chociaż nie
            groziła jej śmierć (skoro porównujesz do Molli).
            W ogóle to przeraża mnie to, że matki piszą takie durnoty, inaczej tego nie nazwę...
            • demonii Re: taaaak..... 20.03.07, 12:20
              Co jest durnego w tym co piszemy my - matki? Coś mniej durnego, niż Twoje poglądy?
            • bea.bea Re: taaaak..... 20.03.07, 12:24
              a czy nie zauwazyłas , ze jestes w zdecydowanej mniejszosci.....
              wiec po której stronie jest prawda.....?

              i dlaczego uważasz , ze kyoś kto ma inne zdanie na ten temat pisze durnoty...

              zgodze sie z toba sytuacja dziecka pani tysiąc jest powiedzmy trudna, i takie
              moga być tez ich wspólne póxniejsze relacje....ale jak pisalam wyzej jesli ktos
              nie zawalczy o egzekwowanie naleznych mu praw...to bedzie panowało
              bezprawie.....albo tyrania
              • mamaemmy Re: taaaak..... 20.03.07, 12:27
                myslę,że nie jest w mniejszości,no chyba,że na forum gazetowymtongue_out
                Ale forum to nie wszyscy prawdasmile)?
                Zdecydowanie wolałabym byc córką kandydatki z nr 1 niż z nr 2 tongue_out
            • bammbi Re: taaaak..... 20.03.07, 12:40
              mozna tylko współczuć temu dziecku jaką teraz bedzie miało psychikę dorastając
              z czyms takim, mozna sie załamać, matka naprawdę bezduszna trudno to porównać
              do czegokolwiek, która by coś takiego zrobiła swojemu żyjącemu dziecku
              Współczuje dziecku a matka otrzyma od dziecka odpowiednią nagrodę to na co
              zasługuje, czegos takiego nie da sie wymazac
              • net79 Re: taaaak..... 20.03.07, 15:52
                A co będziecie pisac anonimy do dziecka i zbierac mu wycinki z gazet? Z kąd
                opinia, ze matka go nie kocha, pewnie kocha, ale pogwałcono jej prawa. Do
                dziecko nie potrzebuje współczucia, ale pomocy. Może ta kaska, zapewni mu pomoc
                dla mamy w opiece, rysunku, nauce pisania, czytania, do tego potrzebny jest w
                miarę dobry wzrok. Może wy wpadniecie polepić z plasteliny?? Jak zwykle
                dramatyzujecie, a same w podobnej sytuacji nie wiecie jakie uczucia by wami
                targały. A te które piszą, że chciały by być bardziej córkami tej która zmarła
                je rodząc, niż tej co w trosce o swoje zdrowie i komfort rodziny chciała je
                usunąć, są hipokrytkami i pewnie każda wzrasatała pod okiem opikuńczej mamusi.
                Dziewczyny to brak empatii dla własnych matek, porażka.
            • wieczna-gosia Re: taaaak..... 20.03.07, 13:39
              > Dzieci Beretty Molli na pewno są dużo szczęśliwsze, bo wiedzą, że matka kochała
              > je i ich siostrzyczkę.

              dzieci Beretty Molli- nie wiemy co czuja na pewno hancik nie przesadzaj.

              poza tym- beretta Molla miala wybor i go dokonala. Alicja Tysiac tez miala
              wybor, wybrala, po czym zostala zmuszona przez zaniechanie do zmiany zdania.

              to jest zupelnie co innego. I sadze ze naturalnym odruchem zdrowego czlowieka
              jest na widok przymusu- wierzgac.

              nie wykluczam ze gotowabym byla poswiecic zdrowie i zycie dla dzieci. Ale nie
              zycze sobie bym musiala to robic, bo zycie poczete jest od poczatku chronione a
              moje- no przepraszam ale juz nie smile zapraszamy na ten swiat jako plodzik znowu
              to bedziemy chronic.
              • hancik5 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:10
                Nie wiem, mnie zawsze dużo bardziej imponują osoby, które wybierają trudniejszą
                drogę.
                A niestety takie, które trąbią na cały świat, że żałują urodzenia dziecka są dla
                mnie żałosne.
                Poza tym dla mnie ten płodzik to właśnie taki malutki człowieczek i nigdy nie
                zmienię zdania, że należy go chronić. Nie zmienię tego zdania, chociaż życie
                postawiło mnie już kiedyś w dramatycznej sytuacji i wiem co to znaczy ...

                Pani Tysiąc zresztą jest nakręcona przez Federę do granic możliwości, kto wie,
                może by tak się nie zachowała, gdyby nie wciskano jej do głowy różnych dyrdymałów.
                • syriana Re: taaaak..... 20.03.07, 14:12
                  > Nie wiem, mnie zawsze dużo bardziej imponują osoby, które wybierają trudniejszą
                  > drogę.

                  ha! mam Cię
                  napisałaś WYBIERAJĄ

                  a to znaczy świadomie i dobrowolnie na coś się decydują
                  • hancik5 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:26
                    A co Ty myślałaś Syriano ?
                    Jasne,że wybierają, ja natomiast mogę krytykować ich wybór. Pani Tysiąc miała
                    prawo wybierać zgodnie z ustawą, ale kurczę blade, doszło do jakieś sytuacji jak
                    z horroru i zupełnie nie rozumiem, jak ona nie myśli o swoim narodzonym już
                    dziecku, o jego psychice i poczuciu własnej wartości. Szalona jakaś...
                    • tora99 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:28
                      no jasne. mysli o jego brzuchu. i o brzuchach pozostalych dzieci. sama miloscia
                      czlowiek nie zyje. do zycia potrzebny jest jeszcze chleb.
                • tora99 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:14
                  a takie zycie matki, ktora ma na glowie wychowanie pozostalej dwojki (czyli tak
                  naprawde los trojga ludzi) jest dla ciebie nadal mniej wazny niz los
                  nienarodzonego?
                  przeciez to zycie i to zycie.
                  • hancik5 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:22
                    Raczej życie i nieżycie.
                    • tora99 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:59
                      jak zwykle, zero konkretow.
                    • qunegunda Re: taaaak..... 20.03.07, 21:40
                      przyznaj się hancik;, zawiść cie z zera za te kase, co.
                      bo moze kobitka sie od dna odbije i bedzie jeszcze mniej heroiczna.
                      och, co ja pisze jaka tam z niej heroina, chciala przeciez płód zamordować, a
                      fe. trzeba babe ukarać, niech ślepa kaleka, bez mnożliwości zarabiania żyje w
                      nędzy razem ze swoimi bachorami; jak narodzone mogą pozdychać z głodu.

                      zanim cos jeszcze chlapniesz hancik, daj link do skanu dowodu wplaty na konto
                      pani Tysiąc, przeciez trzeba wybierac trudniejsza droge, zatem swiec
                      przykładem, coz to dla ciebie kilka tys. złociszy. kłapać dziobem o trudnych
                      wyborach kazdy potrafi, daj swiadectwo. pokaz, ze cos zrobilaz dla tej zyjacej
                      w ekstremalnie trudnej stuacji rodziny, zeby niemal niewidoma matka troja
                      dzieci nie musiala starac sie o pieniadze na chleb dla nich wszelkimi
                      dostepnymi srodkami.
                • lola211 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:27
                  > Nie wiem, mnie zawsze dużo bardziej imponują osoby, które wybierają
                  trudniejszą
                  > drogę.
                  > A niestety takie, które trąbią na cały świat, że żałują urodzenia dziecka są
                  dl
                  > a
                  > mnie żałosne.

                  Włacz myslenie.Gdyby ona naprawde chciala usunac te ciaze to by to
                  zrobila.Nielegalnie- bo jest taka mozliwosc.Ale nie zrobila,ala tre trudniejsza
                  droge.
                  A teraz korzysta tylko ze swojego prawa do zlozenia skargi.
                  • lola211 Re: taaaak..... 20.03.07, 14:30
                    Ale nie zrobila,ala tre trudniejsza
                    >
                    > droge.
                    Mialo byc: "wybrała trudniejsza droge".
                • monnap czytaj ze zrozumieniem 20.03.07, 16:51
                  Wskaz mi w ktorym momencie ta matka stwierdza, ze zaluje, ze jej dziecko sie
                  urodzilo? Na pewno je kocha, bo juz jest. Jednak jesli zostaje pozbawiona prawa
                  wyboru do tego jak ma postapic to jest to lamanie prawa i wjezdzanie tu na
                  uczucia"biednego"- wedlug ciebie dziecka na niewiele sie zda, bo masz niezle
                  zrabana psyche zeby takie glupoty wypisywac. Bardzo sie ciesze ze wygrala ta
                  sprawe i pieniadze na pewno jej sie teraz przydadza.
                  Jak nie bylas w jej sytuacji to szczerze mowiac nie masz prawa jej sadzic. I
                  tylko mi nie pisz ze nigdy bys tak nie postapila, bo nie ma co sie zarzekac
                  jesli sie w konkretnej sytuacji nie bylo.
                • agamama123 Re: taaaak..... 21.03.07, 08:59
                  A kto ci powiedział, że ta kobeta żałuje, ze urodziła to dziecko???? jej
                  odmówiono prawa do czegoś co wedle przepisów jej sie nalezy. Może kochać to
                  dziecko jak wariatka...moze się cieszyć każdym jego dotykiem... Ale musi też
                  myslec o 2 pozostałych. Wiesz ile wynosi renta inwalidzka???? Wiesz jak teraz
                  ona ma wiązac koniec z koncem??? A moze ty się z nia podzielisz?

                  Szanujesz ludzi, którzy wybieraja trudniejsza drogę...wiesz, ja mam wrażenie, ze
                  decyzja o usunięciu ciazy byłaby dla niej bardzo bardzo trudna. Moim zdaniem
                  wybrała mniejsze zło ale ktos uznał, ze wie lepiej co dla niej dobresad
        • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:20
          wszyscy matka matka,jak ona biedna,poszkodowana-trzeba było myśleć!!trzeba brać
          odpowiedzialność za to co sie robi!!antykoncepcja jest łatwo dostępna...nie
          rozumiem takiego postępowania,jak wiedziała co jej grozi zachodząc w następną
          ciążę,to sie zabezpieczam.chciała zabić swoje dziecko,nie udało jej sie,i
          jeszcze domaga sie odszkodowania??za to ze dziecko urodziła...??to ona je poczęła...
          • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:23
            Za to, że nie mogła skorzystać z należnego jej prawa do usunięcia ciąży ze
            względu na zagrożenie zdrowia lub życia. Jasne? Trybunał poparł jej skarge na
            odmowę do skorzystania z tego co umożliwia aktualnie obowiązujące prawo.
            Naprawdę jesteście aż tak ograniczone, żeby nie widzeć czego skarga dotyczyła?
            • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:25
              wiem czego skarga dotyczy,ale niestety trudno zapomnieć ze chodzi tu jednak o
              aborcje!!
              • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:26
                Owszem, do której ta kobieta miała prawo zagwarantowane przepisami.
                • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:32
                  a w naszym kraju przepisy są tak egzekwowane...trzeba nie mieć sumienia żeby
                  chcieć dokonać aborcji tylko dlatego że ona(...)wkońcu to ona powinna być
                  rozsądną dorosłą osobą i nie doprowadzić do takiej sytuacji...
                  • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:34
                    ale farmazony wypisujesz beniugnusia

                    zostaw już tą biedną, ślepą kobietę
                    dość się nacierpiała, żebyś Ty jeszcze mogła sobie w ciepłym, anonimowym światku
                    psy na niej wieszać
                    • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:37
                      to ta biedna ślepa kobieta myśleć mogła prędzej.ciekawe jaki bedzie miał kontakt
                      z tym dzieckiem jak podrośnie.
                      • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:42
                        >ciekawe jaki bedzie miał kontakt z tym dzieckiem jak podrośnie.

                        o to niech Cię już Twoja stroskana główka nie boli
                      • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:08
                        Martw sie o swoje dziecko i wlasciwy kontakt z nim, a innych zostaw w spokoju.
                        W katolandzie robi sie wszystko by utrudnic ludziom edukcje seksualna to co sie
                        dziwisz? Zachodza w nieplanowane ciaze jedna po drugiej.
                        • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:16
                          wiesz co,martwie sie o własne dziecko,a ty sie pomartw o siebie,nie o mnie...
                          • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:25
                            Ja tam sie nie martwie wcale, ani o wlasne(bo nie ma powodu) ani o czyjes.
                            Tobie proponuje rowniez przestac bezpodstawnie oceniac innych.
                            • benignusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 16:15
                              bezpodstawnie??ja uważam inaczej...
                              • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 12:15
                                Nie watpie.
          • aneta76 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:48
            Buhaha..,. antykoncepcja latwo dostepna... a wiesz, ze te 30 zl ktore sie
            wydaje sie miesiecznie na pigulki to jest tydzien zycia niektorych rodzin??
            Albo lekarstwa dla dziecka, ktore akurat zlapie grype?
            Tak jak ktos napisal, sterylizacja jest niezgodna z prawem, poza tym zadna
            metoda nie zabezpiecza w 100%.
          • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:07
            Wiesz...ja też znam antykoncepcję. A mimo to mam 3 dziecko, które poczęło się w
            trakcie 7dniowej przerwy pomiedzy opakowaniami tabletek. I nie - nie popełniłam
            błędu przy ich przyjmowaniu. I stało sie - w bardzo niekorzystnym dla nas
            momencie poczeliśmy dziecko. Teraz jest dla nas światełkiem w tunelu. Pozwala
            naszej rodzinie normalnie funkcjonować. Ale nie wiesz jakie mysli miałam na
            początku - musiałam podjąc decyzję dobrą dla wszystkich. Teraz, gdy mój trzeci
            syn kończy 2 lata wiem, ze ta decyzja była dobra.

            Jeszcze jedno - wyrok dotyczy tylko tego, ze złamano przepis pozwalający
            kobiecie na dokonanie tego co umożliwia jej prawo...
        • wieczna-gosia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:37
          no slicznie hancik. rzecz w tym ze aborcja w tym konkretnym przypadku nalezala
          jej sie jak psu buda.
          Opinie lekarzy poswiadczaja to jednoznacznie, ale zaden ginekolog sie nie podjal
          usuniecia.

          kobieta owszem ma dziecko i ono bardzo chce zyc, a jednoczesnie ma 1 grupe
          inwalidzka i za bardzo nie ma to dziecko ZA CO zyc.

          w tym kontekscie bardzo slusznie ze zawalczyla o kase. I bardzo slusznie ze jej
          sie ta kasa dostala.
          • mathiola ponieważ nie chce mi się wysliać umysłowo... 20.03.07, 12:38
            ... podpisuję się pod postem Wiecznej Gosi. Prawdę rzecze kobieta smile
            • bea.bea Re: ponieważ nie chce mi się wysliać umysłowo... 20.03.07, 12:39
              ja też..smile
          • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:40
            Hancik i inne oburzone, tak lubiące ten przykład świętego poświęcenia własnego
            życia w zagrożonej ciąży dawać -

            czy Wy nie widzicie tego, że takie przykłady "świętości", mają sens i są
            widoczne tylko w sytuacji wyboru?

            mogła usunąć - ale tego nie zrobiła i dlatego tak ją czcicie

            nie każda kobieta ma ambicje być wyniesioną na ołtarze, wiecie?
            • jowita771 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:44
              otóż to, za to każda ma prawo mieć w d... bycie świętą i chcieć żyć.
            • isma Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:48
              Dodam jeszcze, ze GBM zostala wyniesiona na oltarze jako wyznawczyni, a nie
              jako meczennica.
              Czyli z powodu tego, co robila rowniez ZANIM zdecydowala sie poswiecic swoje
              zycie dla ratowania corki (a dzialala m.in. w stowarzyszeniach katolikich, byla
              ofiarnym lekarzem etc.).

              Wiec akurat ten przykald heroizmu jest nieco chybiony.

              Pani Tysiac, przy takim ustawodawstwie, jakie mamy w PL, aborcja nalezala sie
              niestety jak psu kosc, i za to odszkodowanie jej sie rowniez nalezy.
        • bammbi Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:57
          no niezla hardcorowa kobita
          dziecko ma zdrowe żyje ! a ona chciała czegoś odwrotnego
          żeby nie żyło
          i jeszcze informuje o tym nic nie winne dziecko (że ma taką matkę)
          Ile jest ludzi z prawdziwym kalcetwem, niewyobrażalnych tragedii a tu coś
          takiego, ludzie latami starają się o dziecko i nie mogą go mieć
          a tu żyje dziecko jest zdrowe - i sąd wypowiada się że powinno nie żyć !

          A jego niedokonana zagłada zostaje wyceniona na 25 tyś euro
          I co ma takie dziecko które dopiero się rozwija ale juz to na oewno rozumie lub
          zrozumie, zrobić .... ?

          Palnąc sobie w łeb ? mamusia zarobiła na nim a w gruncie rzeczy pragnęła jego
          śmierci, ile takie dziecko może czuć się warte

          jego życie nic, a śmierć 25 tyś euro ?

          kto by potrafił z takim czymś żyć? A kto by był zdolny zafundować coś tak
          nieludzkiego swojemu własnemu dziecku
          • gryzelda71 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:59
            > Ile jest ludzi z prawdziwym kalcetwem,
            Np Pani Tysiąc
          • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:13
            A czemu nie myslisz o tych dzieciach, które już miała???? Że dla nich zdrowa,
            prawidłowo funkcjonujaca matka to najlepsze co mogą mieć????
    • oszszin Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:11
      co to za matka która chce odszkodowania za urodzenie swojego dziecka? co ta
      corka sobie pomysli: mamusiu, nie wyskrobałas mnie, smutno ci było, ze musiałas
      mnie urodzić, ale pieniązki dostalas przynajmniej?
      • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:24
        nie dostała odszkodowania za urodzenie dziecka, tylko za to, że państwo odmówiło
        jej pomocy medycznej, narażając (a raczej powodując) na znaczną utratę wzroku
        • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:17
          Ja myslę, że ta kobieta nie powie swojemu dziecku - chciałam się ciebie pozbyć,
          wolałam widzieć, cóz taka jest prawda...
          Ona walczyła o odszkodowanie dlatego, że nasz państwo odmawiając jej prawa
          wybopru, skazało zarówno ją, jej starsze dzieci jak i to nienarodzone na
          wegetację. Pomoc dla osób niepełnosprawnych u nas lezy!

          Jestem zdania, ze skoro potrafiła wywalczyć dla siebie środki dzięki który zycie
          jej rodziny choć trochę będzie łatwiejsze to będzie tez potrafiła wytłumaczyć
          swojemu dziecku co nia kierowało.
      • wieczna-gosia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:38
        > co to za matka która chce odszkodowania za urodzenie swojego dziecka?

        hmmm pmyslmy.. moze matka okaleczona przez ciaze? matka ktora nie moze pracowac?
        Ktore w efekcie nie ma za co wychowywac ani tego dziecka ani dwojki pozostalych.

        slowem beszczelna.
        • asia_i_p Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 19:45
          Ma prawo walczyć o odszkodowanie. Ale ma też - tak mi się zdaje - prawo
          zażądać, żeby prasa nie była obecna na rozprawie, żeby zatajono rozprawę i nie
          podawano jej do wiadomości publicznej. I dziwię się, że tego nie zrobiła. Może
          chciała być szczera, może chciała otworzyć drogę innym kobietom, ale ja
          wolałabym być tchórzem niż narażać moje dziecko na tego typu przeżycia. Bo ono
          będzie cierpieć z tego powodu. Mówicie, że wy byście nie cierpiały, zrozumiały
          matkę, itp. - OK, zgadzam się, ja pewnie też - 30letnia ja i 30letnie wy. Ale
          jeśli dziecko dowie się jako wrażliwy nastolatek, który dopatruje się
          odrzucenia w tym, że matce nie podoba się jego fryzura, to będzie to dla niego
          szok. Znajomi mojej sąsiadki mieli dziecko adoptowane, któremu chcieli o fakcie
          adopcji powiedzieć na 18 urodziny. Psycholog poradził czekać aż będzie miało 25
          lat, bo nastolatki są najmniej odporne na tego typu wiadomości. A według mnie
          wiadomość, że matka chciała usunąć ciążę jest równie wytrącająca z równowagi,
          jak wiadomość, że jest się adoptowanym, bo to sygnał, że na którymś etapie
          życia nie było się chcianym.
          • sir.vimes Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:54
            Dziwny psycholog.
            Wszyscy mi znani psycholodzy zalecają informowanie o adopcji od samego początku.
            By dziecko wiedziało o byciu adoptowanym właśnie od rodziców, nie od wścibskich
            sąsiadek.

            Co do bycia nieplanowanym, niechcianym - dzieci z wakacyjnych wpadek, dzieci
            "tych drugich", dzieci nastolatek itp doskonale wiedzą o tym , ze rodzice nie
            byli ciążą z początku zachwyceni. No i co z tego? Jeżeli w rodzinie jest miłość
            i narodzone dziecko otoczono miłością i troską - to co za różnica?
            • asia_i_p Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 10:05
              Przepraszam, byłam nieprecyzyjna. Oni zrobili ten błąd, że nie powiedzieli mu
              od razu i poradzili się psychologa, kiedy dziecko miało 15-16 lat. I wtedy
              dowiedzieli się, że trzeba czekać znacznie dłużej. Ich błąd. Sytuacja pani
              Tysiąc jest o tyle trudniejsza, że trudniejsza pojęciowo dla dziecka niż
              adopcja i właściwie nie wiadomo, kiedy mu to powiedzieć i jak. A jeżeli była
              taka akcja medialna, to powiedzieć trzeba, bo inaczej powie to jakaż "życzliwa"
              koleżanka, zazdrosna o chłopaka albo fryzurę. Dzieciaki bywają okrutne. I
              dlatego ja taiłabym swoje dane, chociaż w ogóle raczej jestem zwolenniczką
              mówienia całej prawdy. Myślałam nad tym długo, chociaż nie w kontekście
              przypadku pani Tysiąc, tylko dlatego, że planowałam adopcję i zastanawiałam
              się, czy dziecku znalezionemu np. na śmietniku powiedziałabym całą prawdę o
              jego pochodzeniu. I doszłam do wniosku, że nie, sumienie mogłoby mnie piec, ale
              kłamałabym, że matka zostawiła je w bezpiecznym miejscu, np. w szpitalu. I
              tutaj - sama nie wierzę, że to piszę - też chyba lepiej byłoby nie mówić
              dziecku całej prawdy.
          • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:20
            Hmmm...a nie lepiej dziecku od poczatku mówić, że jest adoptowane??? Ja sie nie
            dziwię, ze nastolatek przeżywa szok jak sie dowiaduje, ze jego rodzice go
            adoptowali. Ja odebrałabym to jak okłamywanie mnie przez całe zycie.
          • makurokurosek Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 11:40
            po pierwsze o fakcie adopcji mówi się jak najwcześniej , a nie czeka się na
            okres buntu nastolatka.
            Po drugie dzięki tej odważnej kobiecie inne mnie odważne, przestaną przyjmować z
            pokorą ewidentne łamanie prawa i zaczną walczyć, o to co jest im zagwarantowane
            w konstytucji.
            A nasz rząd i nasi lekarze może przestaną kobietę traktować jak głupią idiotkę,
            która jako matka polka będzie na wszystko się godziła byle tylko dziecko nie
            dowiedziało się o myślach aborcyjnych. Kobieta jest człowiekiem i ma prawo
            myśleć również tylko o sobie, to że się jest matka nie oznacza , że przestaje
            się być człowiekiem
      • mynia_pynia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:39
        Normalna kobieta, która chciała zdrowe dziecko, a zmuszono ją do urodzenia
        chorego.
        Uważam, że kobieta ma prawo decydować o sobie i swoim ciele, czy chcę mieć
        dziecko czy nie, nie mówię tu o patologii, czyli kobiecie, która usuwa n-tą
        ciąże z kolei, bo tylko tak umie się zabezpieczyć przed niechcianymi dziećmi.

        Jak dla mnie to medycyna w niektórych dziecinach za szybko podąża w stosunku do
        społeczeństwa, później dochodzą kwestie eutanazji, braku środków do życia,
        poważnych wad u dzieci rodzonych w 24 tygodniu ciąży i ratowanych na siłę.
        Czy ktoś się zastanawia czy Bóg by chciał żeby jego dzieci żyły podłączone do
        respiratorów, nie mogące funkcjonować normalnie, nie mogące w ogóle żyć bez
        urządzeń podtrzymujących życie, albo że są usuwane narządy i stosowana terapia
        hormonalna żeby rodzica było lżej z opieką!

        Teraz powymyślaliśmy sobie zasady, kiedyś się kamienowało, zabijało w imię
        zadośćuczynienia za krzywdy.
        Która z was wystawi drugi policzek zboczeńcowi, który zgwałcił i zamordował
        wasze dziecko??? Każdy chce żeby prawo było takie, jakie mu pasuje, tylko, że
        trzeba iść na kompromis, nie wszystkich da się uszczęśliwić.
        Kolejna sprawa to, że jak rząd rozpatruje, sprawe zaostrzenia czy też
        legalizacji aborcji to nie ma nic do powiedzenia w innych ważnych sprawach dla
        gospodarki państwa – tonący brzytwy się chwyta!
        • oszszin Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:54
          Normalna kobieta, która chciała zdrowe dziecko, a zmuszono ją do urodzenia
          > chorego.
          -----
          chyba nie wiesz o co chodzi?
          dziecko urodziło się kompletnie zdrowe
      • oxygen100 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 17:49
        co to za matka która chce odszkodowania za urodzenie swojego dziecka?

        Dobra. Chce zabezpieczyc przyszlosc dzieci. I bdb!! Poza tym wszystko mozna
        umiejetnie wytlumaczyc. O ile jest sie madrym czlowiekiem.
    • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:14
      Trybunał uznał zasadność skargi, zasądzono odszkodowanie. I bdb.
      • denea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:23
        I bardzo dobrze - poszkodowane przez państwo polskie kobiety będą miały gdzie
        się zwrócić.
        Natomiast jak słyszę o skrupułach lekarzy to mi się nóż w kieszeni otwiera -
        ilu z nich, dokładnie tych samych lekarzy, w zaciszu prywatnego gabinetu nie ma
        żadnych wątpliwości ???
        • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:24
          Skrupuły się kończą po uiszczeniu 2 tysięcy.P
        • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:25
          A bardzo spora ilość lekarzy sądząc po tym, ile aborcji dokonuje się legalnie,
          a ile nielegalnie.
    • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:37
      Powinna w akcie zemsty wykłuć oczy noworodkowi - bezczelny jak śmiał się począć
      i matkę oślepić.
      • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:38
        długo nad tym myslałaś???
        • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:40
          nie musiałam - dla mnie to równie niedorzeczne co pretensja do koncernu
          tytoniowego o to że się ma raka po latach palenia.
          • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:51
            mysle, ze nie do końca masz racje.....

            • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:02
              oczywiście - każdy ma swoje racje bo ma inne priorytety. Poza tym jak się nie
              chce mieć dzieci to się trzeba porządnie zabezpieczać a nie latać potem po
              sądach.
              • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:11
                Porządnie zabezpieczać tzn? Nie uprawiać seksu? Tylko to daje gwarancję nie
                począcia w Polsce.
              • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:13
                jest jeszcze takie powiedzenie...człowiek strzela a pan bóg kóle nosi.....

                i chyba nie musze ci uswiadamiać, ze..;P...jak ktos ma pecha to i w kosciele go
                okradną..smile

                i jak ma sie cos stać to peknie prezerwatywa...cykl sie przesunie a spirala sie
                naprostuje...smile..i jest problem..smile
              • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:13
                a nie latać potem po
                > sądach.

                A dlaczego nie?
                Dlaczego nie skorzystac z przysługujacego prawa?
                Ten watek pokazuje, ze e-mamy w wiekszosci wypadkow sa calkowitymi ignorantkami
                w dziedzinie prawa, to zatrwazajace, jak mozna nie rozumiec podstawowych spraw.
                W szkole powinni wprowadzic obowiazkowe nauczanie o podstawach prawa, bo stan
                swiadomosci spoleczenstwa jest zerowy, co widac chocby tu na forum.
              • demarta elag 20.03.07, 13:55
                idac twoim tokiem myślenia, jak ci okradną mieszkanie, to nie powinnaś zgłaszać
                tego policji, tylko sterczeć z dzieciakami w obrabowanej chałupie. przecież,
                odwracając twoje słowa jak się ma dzieci, to trzeba mieszkanie zabezpieczyć, a
                nie po sądach potem latać.
                • wieczna-gosia Re: elag 20.03.07, 14:01
                  demarta, poniekad OT, ale w sobote rabnieto mi rower z tzw. komorki
                  lokatorskiej. Oczywiscie poszla akcje zglosic na policje, ale dostalam mniej
                  wiecej takie rady:
                  trzeba bylo trzymac w domu
                  trzeba bylo nie kupowac takiego drogiego
                  trzeba bylo przypiac.

                  no ludzie nie dajmy sie zwariowac. ktos mi ukradl- a nie ja komus ukradlam. Wiec
                  korzystam z przyslugujacych mi praw.

                  Alicja Tysiac mogla nie uprawiac seksu. Ale uprawiala. I prawo gwarantuje jej ze
                  moze wybrac czy urodzic- niezaleznie od tego czy sie zabezpieczala czy nie- i w
                  jaki sposob. Myc moze konstytucja bedzie zmieniona. Ale chwilowo nie jest. I
                  dlatego Alicja Tysioac ma prawo latac po sadach, ma prawo sie wyskrobac. I ma
                  prawo czuc sie oszukana.
                  • demarta Re: elag 20.03.07, 14:07
                    ja bardzo chciałabym dożyć takiej chwili, kiedy u nas, tu w polsce, człowiek
                    będzie człowiekiem. marzę o tolerancji, zrozumieniu, przewadze zrozumienia i
                    rozsadku i poszanowania prywatności. i niech znikną mi z horyzontu dewotki,
                    które przed ołtarzem ściągają usteczka w podniebiańskich śpiewach, a w domu
                    ostrzą noże z jęzka i ciukają w kogo wlezie i ile wlezie.
                    • elag3 Re: elag 20.03.07, 14:10
                      do twojej wiadomości - do kościoła nie chodzę. W nikogo nie ciukam.
                • elag3 Re: elag 20.03.07, 14:07
                  myślę że porównywanie tych dwóch spraw jest lekkim nadużyciem. A mieszkanie
                  zabezpieczam najlepiej jak się da a na dodatek je ubezpieczam. Co do kolejnej
                  analogii to ojca dziecka trudno porównać do włamywacza chyba że jest to
                  gwałciciel a co do ciąży z gwałtu się nie wypowiadam i nie wypowiadałam.
                  • lola211 Re: elag 20.03.07, 14:08
                    Analogia jest jak najbardziej.Chodzi o korzystanie ze swoich zagwarantowanych
                    praw.
                    • wieczna-gosia Re: elag 20.03.07, 14:13
                      no dzieki lola juz myslalam ze nie bylo po polsku.
                  • wieczna-gosia Re: elag 20.03.07, 14:10
                    > myślę że porównywanie tych dwóch spraw jest lekkim nadużyciem

                    nie porownuje sprawy wlamania ze sprawa slepoty- porownuja reakcje- zdumiewajaco
                    analogiczne smile

                    a co do ciąży z gwałtu się nie wypowiadam i nie wypowiadałam.
                    a co to za roznica czy odmowionoby jej ciazy z gwaltu czy ciazy z peknietej
                    prezerwatywy?
                    • elag3 Re: elag 20.03.07, 14:14
                      zasadnicza różnica.
                      • wieczna-gosia Re: elag 20.03.07, 14:20
                        no wiec wedle obowiazujacego prawa- zadna roznica czy kobieta zaszla w ciaze z
                        gwaltu czy nie z gwaltu, za to ciaza rujnuje jej zdrowie.

                        dla ciebie moze to byc roznica i stan prawny pozwala ci dowolnie dysponowac
                        twoja wolna wola urodzic z gwaltu, albo nie, umrzec dajac dziecku zycie, czy
                        oslepnac dajac dziecku zycie. Lub tez usunac.
                        • elag3 Re: elag 20.03.07, 14:25
                          wedle obowiązującego prawa można usunąć ciążę powstałą w wyniku gwałtu.
                          • tora99 Re: elag 20.03.07, 14:26
                            jasne, taka sama szansa jaka miala pani tysiac... wink
                            wolne zarty.
                            • elag3 Re: elag 20.03.07, 14:28
                              Nie sądzę żeby miała problem ze znalezieniem lekarza - wystarczy kupić gazetę.
                              • tora99 Re: elag 20.03.07, 14:30
                                i miec jeszcze troche gotowki wink
                                a nawet calkiem sporo gotowki wink))
                          • wieczna-gosia Re: elag 20.03.07, 14:29
                            wiem.
                            mozna tez usunac ciaze zagrazajaca zyciu i zdrowiu matki wiec uwagi "po sadach"
                            latac" nie rozumiem. Miala kobieta prawo i jej to prawo odebrano. Oczywiscie
                            mogla cicho w domu siedziec, ja tez moglam, pewnie wiekszosc wlascicieli rowerow
                            skradzionych tak czyni, bo mala szansa ze sie odnajda. Niewielka szanse miala
                            tez tysiac na to ze wygra. Ale jak widac skutecznie po sadach latala i wylatala.
                            • demarta Re: elag 20.03.07, 14:36
                              no tak. ale realia polskie nie dadzą tysiac spokoju. teraz czas na walkę z
                              milionami rodaków (z przewagą rodaczek), co "na jej niebo wlatać" teraz będą i
                              psy na niej wieszać. światopoglady pawlaka z krurzewników nadal górą.
      • jowita771 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:39
        może noworodkowi nie, ale lekarzowi, który stwierdził, że nie ma przeciwskazań
        do donoszenia ciąży i nawet porodu sn.
        • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:41
          ee...lekarzowi to trzeba było kastracji dokonac...smile...i do słoika z
          formaliną...niech patrzy sobie na swój skarb...smile
        • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:41
          a co to nagle za zmiana filozofii - życie lekarza jest mniej cenne niż życie
          dziecka?
        • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:42
          No właśnie nie rozumiem dlaczego nie domagała się cc? Mam koleżankę która ma -
          10 miała cc i jakoś wzroku nie straciła od samego donoszenia ciąży.
          • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:09
            gupia jak te baby stare. jednej masc pomogla, to innym rozdaje bo tez napewno
            pomoze. no bo je tez przeciez glowa boli wink

            skad wiesz jaka wade wzroku miala pani tysiac, a jaka twoja kolezanka?
            • wieczna-gosia pani Tysiac miala CC 20.03.07, 13:50
              wzrok pogorszyl sie jej na etapie ciazy i to bylo wskazaniem do aborcji- a nie
              ze jej sie wzrok pogorszy bo bedzie parla.
              • tora99 Re: pani Tysiac miala CC 20.03.07, 13:58
                no wlasnie doczytalam.
                (czyli to napewno nie to samo co miala kolezanka, kolezanki, kolezanki.)
      • mathiola Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:40
        ależ ty prosta jesteś kobieto. Zwoje ci się wyprostowały chyba że takie durnoty
        wypisujesz...
    • justi54 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 12:40
      Brawo Trybunał. Więcej takich odważnych nie tylko w takich sparawach ale w
      innych gdzie depcze się nasze prawa a politycy nie będą uchwalac bzdurnych
      przepisów nie do wykonania.
    • bea.bea to ja z innej beczki... 20.03.07, 12:45
      która z was ma 100% pewność, ze jej mama nigdy ciązy nie usuwała?...
      w latach kiedy byłam mała był to proceder nagminny.....
      powiem jedno...moze mam szczęscie , ze na mnie nie trafiło....i gdyby moja mam
      powiedziała mi że chciała mnie też...to co by to zmieniło w moim zyciu....
      kochałabym ją tak samo mocno jak kocham teraz...
      • demonii Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 12:47
        To z gazety.pl - dziecko urodziło się przez cc
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3999829.html
        • elag3 Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 12:54
          Był juz kiedys podobny wątek gdzie kobieta dochodziła swoich racji bo odmówiono
          jej aborcji ale czy nie powinna się ona zastanowić jak poczuje się kiedys jej
          dziecko jak się o tym dowie? Ma żyć z poczuciem winy że przez niego matka
          oślepła a tak wogóle to go nie chciała.. Żal mi jej ale nikomu lekarz nie da
          100% pewności że po porodzie i z matką i z dzieckiem będzie wszystko ok.
          • agamama123 Re: to ja z innej beczki... 21.03.07, 09:34
            Był wątek o tym jak kobiecie odmówiono badań prenatalnych pomimo wady
            genetycznej u starszego dziecka. młodsze urodziło się równie chore... Tu lekarzy
            bym za jaja powiesiła!
      • oszszin Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 12:56
        która z was ma 100% pewność, ze jej mama nigdy ciązy nie usuwała?...

        -
        tak mam taką pewność

        -------
        i gdyby moja mama
        > powiedziała mi że chciała mnie też...to co by to zmieniło w moim zyciu....
        > kochałabym ją tak samo mocno jak kocham teraz...

        -
        skąd ta pewność ?

        tongue_out
        • bea.bea Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 13:01
          a gdyby było inaczej...to co...?...
          takie hipotetyczne pytanie....
          nie pisz mi , ze nie ma takiej opcji...tylko pomyśl co by było gdyby?...taka
          próba miłości....

          ja nie wiem..i nie zapytam, bo po co ...za to wiem że niczego by to w moim zyciu
          nie zmieniło...
        • bea.bea Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 13:05
          skąd ta pewność ?

          tongue_out

          smile))...kochaj ludzi bo tak szybko odchodza.......ja jestem stara ...moja mama
          jest stara..i chyła łatwiej mi życ karmiac sie miłośćią...niz wyimaginowana
          nienawiścią..smile

          a wogóle to jestem strasznie tolerancyjna i lubie ludzi...smile...ciebie tez..smile ;P
        • malila Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 13:27
          oszszin napisała:
          > > i gdyby moja mama
          > > powiedziała mi że chciała mnie też...to co by to zmieniło w moim zyciu...
          > .
          > > kochałabym ją tak samo mocno jak kocham teraz...
          >
          > -
          > skąd ta pewność ?

          Ja wprawdzie nie Bea, ale też mam taką pewność. A to dlatego, że jest mi
          obojętne, na jakim etapie moja mama by mnie nie chciała: czy na etapie komórki
          jajowej i plemnika, czy na etapie zygoty.
          • mathiola Super :-)) 20.03.07, 13:32
            malila napisała:
            A to dlatego, że jest mi
            obojętne, na jakim etapie moja mama by mnie nie chciała: czy na etapie komórki
            jajowej i plemnika, czy na etapie zygoty.

            Bardzo mi się podoba smile))

            • malila Re: Senkju :-) n/t 20.03.07, 13:44

        • hancik5 Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 14:17
          Ja też. Moja mama nigdy ciąży nie usuwała. Mając 44 lata myślała, że jest w
          ciąży, ale nigdy nie myślała nawet o aborcji...

          Dziękuję Ci Mamo...
        • agamama123 Re: to ja z innej beczki... 21.03.07, 09:35
          Ja mamsmile Wiem tez, ze zajscie w ciażę było dla niej problemem. Zarówno ze mna
          jak i z siostrą.
          Ale myślę, że kocha mnie tak mocno, że nie miałabym watpliwości, ze jestem dla
          niej ważna.
      • mamaemmy Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 13:00
        bea.bea napisała:

        > która z was ma 100% pewność, ze jej mama nigdy ciązy nie usuwała?...
        > w latach kiedy byłam mała był to proceder nagminny.....
        Ja mam 100% pewnosc,chociażby z tego powodu,że moja mama była wg lekarzy
        "bezpłodna".To,ze ja się urodziłam,było tzw cudemsmile

        p.s. moja mama w przeciwnieńtwie do mnie jest i była zawsze za aborcją.
      • wjw2 Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 15:26
        > która z was ma 100% pewność, ze jej mama nigdy ciązy nie usuwała?...

        Ja mam taką pewność.
        Moja mama urodziła 8 dzieci w czasach gdy dostęp do aborcji był wolny. Wiem
        też, że mój tata chciał mieć tylko jedno dziecko.... i wcale nie kochamłam Go
        mniej, a On(tata) kochał nas wszystkich tak samo jak pierworodnego
      • agastrusia Re: to ja z innej beczki... 20.03.07, 23:11
        ... a mi byłoby bardzo przykro i raczej trudno by mi było żyć ze świadomością że
        moja mama chciała mnie usunąć ale jakoś nie wyszło.
    • bammbi Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:01
      no niezla hardcorowa kobita

      dziecko ma zdrowe ! żyje ! a ona chciała czegoś odwrotnego
      żeby nie żyło
      to ludzie z dziećmi chorymi na ciężkie genetyczne choroby przykutymi do łóżek
      nie robią takich rzeczy !
      i jeszcze informuje o tym nic nie winne dziecko (że ma taką matkę)
      Ile jest ludzi z prawdziwym kalectwem, niewyobrażalnych tragedii a tu coś
      takiego, ludzie latami starają się o dziecko i nie mogą go mieć

      a tu żyje dziecko jest zdrowe - i sąd wypowiada się że powinno nie żyć !
      A jego niedokonana zagłada zostaje wyceniona na 25 tyś euro

      I co ma takie dziecko które dopiero się rozwija ale juz to na pewno rozumie lub
      zrozumie, zrobić .... ?

      Palnąc sobie w łeb ? mamusia zarobiła na nim a w gruncie rzeczy pragnęła jego
      śmierci, ile takie dziecko może czuć się warte

      jego życie nic, a śmierć 25 tyś euro ?

      kto by potrafił z takim czymś żyć? A kto by był zdolny zafundować coś tak
      nieludzkiego swojemu własnemu dziecku

      Matka dostanie "nagrodę" od dziecka ale jak takie dziecko ma dalej żyć, jak ma
      walczyć z tą myślą każdego dnia, przecież czegoś takiego nie da się zapomnieć...
      Napiszcie mi jak ono sobie z tym poradzi
      • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:07
        tak Bammbi, już to chyba napisałaś parę postów wyżej

        nie wiem czy masz problem ze zrozumieniem przyczyn całej tej sprawy wokół pani
        Tysiąc - wyjaśnię więc:
        ona prawie oślepła przez tą ciążę i poród

        aborcja zgodnie z obowiązującym teraz prawem, NALEŻAŁA się jej

        i przestań pitolić i ironizować ile warte jest życie takiego dziecka

        bo aż mi się chce pożyczyć Ci, abyś stanęła kiedyś przed takim wyborem i
        postąpiła jak święta
        • bammbi Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:11
          ciąża zawsze jest ryzykiem i żadna kobieta nie ma gwarancji że po urodzeniu
          dziecka będzie wszystko jak dawniej
          czy to oznacza ze mozna zabijać dzieci bo zawsze każda wada wzroku moze się
          pogłębić (zapewniam Cię że tak jest) !
          • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:14
            wiem, że tak jest
            wiem, że moja wada wzroku też się może pogłębić

            ale mam w tej chwili -3,25 i na ewentualne pogłębienie mogę sobie jeszcze pozwolić

            Pani Tysiąc zaczynając ciążę, startowała z bodajże -20, teraz ma -26
          • demarta bammbi 20.03.07, 13:15
            wolnoć tomku w swoim domku. twoja du.pa twój problem. daj żyć innym i nie
            ingeruj w ich decyzje. a najlepiej zajmij się dziećmi jeśli je masz zamiast
            tracić czas na forum. skoro urodziłaś, to dopełnij obowiązku i wychowuj, a nie
            wtykaj nosa w czyjeś macice.
          • bea.bea Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:18
            kobieto....tu chodzi o egzekwowanie naleznego prawa...niezaleznie czego ono
            dotyczy...to jak u mnie w bloku...mam prawo dostac ciepa wode bo za nia płace
            ...wiec mam prawo iśc do sadu jak mi spółdzielnia nie dostarcza....

            i nie ma znaczenia przyczyna i skutek...jest prawo do aborcji...wiec mogła z
            niego skorzystać...

            i nie ma znaczenia czy było tam dziecko, i co ono bedzie myslało...i co inni o
            tym mysla...

            czy to takie trudne...

            przepis mówi wyjezdzajac z ulicy podporzadkowanej musisz ustapić pierwszeństwa
            przejazdu wszystkim urzytkownikom ruchu...nie ustapiłas...walnoł w ciebie
            kierowca jadacy pod prąd....trudno..prawo jest prawem....
            przepis przepisem.....
          • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:24
            zdaje sie ze ryzyko pani tysiac bylo daleko wieksze niz przecietne, ocenione
            przez trzech specjalistow na dlugo przed rozwiazaniem.
            pani tysiac jest teraz niewidoma z trojka dzieci. praktycznie bez srodkow do
            zycia (bo pewnie zdajesz sobie sprawe jakie grosze sa przydzielane w ramach
            renty inwalidzkiej)
            lapiesz sytuacje?
            stajesz przed wyborem, albo wychowujesz dwojke dzieci, albo ladujesz na ulicy
            slepa z trojka.
            i nie pitol o pomocy panstwa, bo takowej nie ma.
            i bambi, nie unikaj odpowiedzi, bo widze, ze wy swiete odpowiadacie tam gdzie
            wygodnie.
            naprawde uwazasz, ze to dobry wybor skazywac dzieci i siebie na taki los?
            i jeszcze odmawiasz jej prawa do odszkodowania?

            dla ciebie usunac plod, to zabic dziecko, ale jak pewnie wiesz, nie wszyscy tak
            to widza, (zarowno lekarze, naukowcy jak i przecietni ludzie)
            moze ustalmy, ja ciebie zagorzalej katoliczki, nie bede naklaniala do usuwania
            ciazy, a ty zostaw w spokoju kobiety ktore nie chca byc swiete.
          • lacido Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:38
            tylko że u tej babki szanse na pogorszenie wzroku były stuprocentowe już w 2
            miesiuącu ciązy wada się pogłębiła slepota była niemal pewna, nie widzisz
            róznicy między tym a ryzykiem jakie niesie prawidłowa ciąża u zdrowej kobiety???
          • mathiola Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:38
            Poważnie? Ciąża zawsze jest ryzykiem? Ale my mówimy o utracie wzroku a nie o
            dodatkowych centymetrach w talii. Każda zdrowa normalna kobieta w ciąży zostaje
            poinformowana przez lekarza o grożących jej niebezpieczeństwach? Nie. A ta pani
            została poinformowana. Przez 3 rżnych lekarzy. Każdy mówił że może oślepnąć jak
            donosi ciążę. Przestraszyła się, bo raz że fajnie jest mieć wzrok, a dwa, że
            fajnie jest móc opiekować się samodzielnie swoimi dziećmi, które się wychowuje.
            Dowiedziała się, że w takiej sytuacji może ciążę usunąć. Poszła do lekarza, a
            on jej odmówił tego prawa, bo to było sprzeczne z JEGO poglądami. Wykonał wyrok
            na kobiecie, samowolnie, ot tak, bo to co ona chciała zrobić ze swoim życiem
            było niezgodne z jego poglądami! Wziął jej życie w swoje ręce, nieznany jej
            facet!!
            I dlatego kobieta jest rozżalona. Poszła do sądu żeby zaskarzyć takie
            postepowanie, nieprzestrzegania obowiązującego prawa. To, że urodziła dziecko i
            na pewno je teraz bardzo kocha, nie zmienia faktu, że jakiś durny, obcy jej
            kompletnie idiota postanowił zabawić się w Najwyższego i sam zdecydował, czy
            ciąża będzie czy jej nie będzie.
            I przestańcie się rozczulać na tym biednym dzieckiem, bo nie o nie teraz tu
            chodzi, tylko o to, że kobiecie nie pozostawiono żadnego wyboru. ŻADNEGO! Miała
            urodzić i już.
          • wieczna-gosia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:43
            > ciąża zawsze jest ryzykiem i żadna kobieta nie ma gwarancji że po urodzeniu
            > dziecka będzie wszystko jak dawniej
            > czy to oznacza ze mozna zabijać dzieci bo zawsze każda wada wzroku moze się
            > pogłębić (zapewniam Cię że tak jest) !

            i wlasnie dlatego kazda kobieta:
            1. ktora ma zrobione badania swiadczace o tym ze dziecko jest chore
            2. majaca silne przeslanki ku temu ze jej stan zdrowia pogorszy sie (i nie
            mowimy tu o braku talii, czy zepsutych zebach)

            ma prawo wybrac. w mysl obowiazujacego prawa.
      • wieczna-gosia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 13:42
        matka tez zdrowa jak z przeproszeniem rydzyk.
    • edorka1 Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 13:05
      to co się dzieje...
      Przecież gdyby ktoś pomyślał o tym, jak żyje sie tej niemal niewidzacej
      kobiecie z trójka dzieci - a ponoć bardzo ciężko i z długami - i gdyby nasze
      tak prawe państwo dostrzegło ten dramat i pomogło jej i innym kobietom w
      podobnej sytuacji - nie doszłoby zapewne do tego procesu. Przez pomoc rozumiem
      takie wsparcie finansowe, które umozliwi normalne i godne życie. Taką pomoc,
      która sprawi, że matki chorych czy niepełnosprawnych dzieci nie będą walczyć
      samotnie o swoje dzieci, płacząc z bezsilności.Może to odszkodowanie jest dla
      niej i jej dzieci szansą na takie godne zycie przez jakiś czas, bo ile wynosi
      renta inwalidzka???? I jak czytałam ta kobieta jest skazana na pomoc osób
      trzcich w codziennym życiu...Ale nie - u nas nikogo nie interesuje jak naprawdę
      żyją dzieci - ważna jest demagogia. I to mnie przeraża. Bo z jednej strony
      jestem przeciwniczką aborcji, ale z drugiej straszny jest los niechcianych,
      bitych, poniewieranych dzieci. I tak na dobrą sprawę mało kogo ten los
      interesuje - czego dowodem jest to o czym tak często czytamy przy okazji
      szczególnie dramatycznych przypadków - nikt nie widział, nikt nie słyszał... A
      ile jest tych dzieci cierpiących po cichu???? Może zamiast drastycznych
      regulacji prawnych należałoby zając sie losem tych już narodzonych dzieci,
      zwłaszcza tych żyjacych w srodowiskach patologicznych, albo w bardzo biednych
      rejonach??? Może zamiast liczyć uczennice w ciaży należałoby zastanowić się jak
      ułatwić im start w przyśpieszoną dorosłość??? Bo myslę, ze gdyby nasze państwo
      troszczyło sie o samotne matki i o chore dzieci to byłby najlepszy sposób
      przeciwdziałania aborcji i najlepszy sposób ochrony życia. I nie mówcie mi, że
      Polski na to nie stać. Bo patrząc na to, na co wydaje się miliony można dojsc
      do wniosku, że to jednak bogaty kraj...
      Paranoją jest, że nasi rządzący mówią, że prezerwatywa jest szkodliwa,a
      przecież atykoncepcja - zwłaszcza przy tak restrykcyjnym prawodawstwie powinnna
      być DARMOWA!!! Być może wtedy udałoby się uniknąć części tych dramatów.
      Myślę, że tej kobiecie łatwo nie było odwoływać się do tak wysokiej instancji,
      ale sądzę, że być może to był jedyny sposób na uzyskanie srodków na normalne
      życie przez jakiś czas.

      Nie wyobrażam sobie, jak musza czuć się te kobiety które np mają dwójkę dzieci
      i przy okazji kolejnej ciaży dowiadują sie ze jest ona dla nich zagrożeniem, że
      może dajac życie trzeciemu pozbawią ich matki, albo zdrowej matki. Ta sytuacja
      sama w sobie jest straszna, a tu jeszcze trzeba zmagać się z paragrafami...To
      są decyzje bardzo trudne, trzeba zmierzyć się z własnym sumieniem, z własnym
      życiem.Czy któraś z Was, z ręką na sercu mogłaby powiedzieć, że wie co
      zrobiłaby w takiej sytuacji??? Że nie zawahałaby się, cokolwiek to oznacza???

      Jestem jak już napisałam przeciwniczką aborcji.Ale życie skazuje ludzi na
      bardzo trudne dylematy. I tak naprawdę nikt z nas nie moze powiedziec co
      zrobiłby w danej sytuacji, dokąd w niej się nie znajdzie...Dlatego nie rzucam
      kamieniem. I dlatego nieskończenie dziwię sie niektórym politykom - którzy ze
      wzgledu na płeć nigdy przed podobnym dylematem nie staną - że tak łatwo
      przychodzi im tak bardzo autorytatwynie mówić o tak trudnych sprawach.
      • syriana Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 13:11
        ja widzę w sobie coraz mniej jednak tolerancji i zrozumienia dla osób
        domagających się całkowitego zakazu aborcji

        oczywiście rozumiem postawę katolików, uznających życie za najcenniejszą wartość
        a aborcję za zło największe

        ale nie jestem w stanie ogarnąć tego, jak zdrowe umysłowo kobiety, niemające
        nigdy pewnie szansy stanąć przed takim wyborem, w tak jednoznaczny sposób mogą
        oceniać postawę Pani Tysiąc

        i to oceniać powołując się na wyryty, na swym nieskazitelnym zapewne sumieniu,
        dekalog
        • wieczna-gosia Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 13:34
          syriana napisała:

          > ja widzę w sobie coraz mniej jednak tolerancji i zrozumienia dla osób
          > domagających się całkowitego zakazu aborcji
          >
          > oczywiście rozumiem postawę katolików, uznających życie za najcenniejszą wartoś
          > ć
          > a aborcję za zło największe
          >
          > ale nie jestem w stanie ogarnąć tego, jak zdrowe umysłowo kobiety, niemające
          > nigdy pewnie szansy stanąć przed takim wyborem, w tak jednoznaczny sposób mogą
          > oceniać postawę Pani Tysiąc
          >
          > i to oceniać powołując się na wyryty, na swym nieskazitelnym zapewne sumieniu,
          > dekalog
          >
          >
          ale kazdy katolik we wlasnym sumieniu moze oceniac postepek pani Tysiac jako
          naganny.
          ba, co wiecej moze z reka na sercu byc przekonanym ze aborcji nie dokona
          niezaleznie od okolicznosci.
          posune sie dalej- w analogicznej sytuacji moze donosic ciaze i urodzic.
          moze nawet urodzic dziecko i samemu umrzec- bo TEGO KONSTYTUCJA NIE ZAKAZUJE- halo?

          Naprawde uwazam ze wyznawca kazdej religii moze spokojnie wypelniac nakazy
          religijne odnosnie usuwania ciazy- i jej mianowicie nie usuwac.

          Ale w mysl zasady rozdzialu kosciola od panstwa- prawo tego panstwa jednak musi
          byc pewnym kompromisem pomiedzy Dekalogiem (ktory osobiscie uwazam ze jest
          swietny i cudnie by bylo gdyby wszyscy go przestrzegali) a tzw. zyciem realnym.
          I dlatego prawo jednak dopuszcza cos takiego jak samoobrona. I dopuszcza zdrady,
          chociaz powiedziane jest ze "nie cudzoloz" sa sytuacje w ktorych usprawiedliwia
          kradziez, chociaz Dekalog mowi "nie kradnij". O 3 pierwszych przykazaniach nie
          wspomne przez grzecznosc- tez nie sa ujete w ramy prawa smile

          to czy ja bym ciaze usunela czy nie- jest moja i tylko moja sprawa. I jakie wg
          mnie powody usprawiedliwiaja aborcje a jakie nie- tez jest moja sprawa.

          natomiast w mysl obowiazujacego prawa- Alicja Tysiac mogla chciec aborcji, mogla
          jej dokonac. I miala prawde- jesli juz zostala zmuszona by ciaze donosic-
          oczekiwac pieniedzy od panstwa ktore "wiedzialo lepiej".
          • syriana Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 13:47
            > ale kazdy katolik we wlasnym sumieniu moze oceniac postepek pani Tysiac jako
            > naganny.
            > ba, co wiecej moze z reka na sercu byc przekonanym ze aborcji nie dokona
            > niezaleznie od okolicznosci.
            > posune sie dalej- w analogicznej sytuacji moze donosic ciaze i urodzic.
            > moze nawet urodzic dziecko i samemu umrzec- bo TEGO KONSTYTUCJA NIE ZAKAZUJE-
            >halo?

            oczywiście
            to miałam na myśli, ale nie doprecyzowałam

            szanuję ludzi o odmiennym światopoglądzie, nawet takim którego nie rozumiem

            ale pod jednym tylko warunkiem - jeśli ich światopogląd nie wchodzi mi w drogę

            a fanatyczni prolife'owcy każący rodzić zawsze i wszędzie, bez względu na
            okoliczności, stanowią realne zagrożenie dla mojego życia

            bo nie wiem jak się kiedyś moje zdrowie potoczy i nie wiem jaki będzie miało
            ewentualny wpływ na ciążę
      • jowita771 Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 13:19
        nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie, ale gdyby ciąża zagrażała mojemu
        życiu lub zdrowiu, ta usunęłabym w ten czy inny sposób. stanęłabym na rzęsach,
        a nie urodziłabym. nawet jeśli prawo się zmieni i aborcja będzie zakazana
        calkowicie.
        • hancik5 Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 14:18
          A ja nie wiem, co bym zrobiła...
          • syriana Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 14:20
            > A ja nie wiem, co bym zrobiła..

            to czemu tak jednoznacznie oceniasz postawę tej kobiety?
            skoro nie wiesz co byś zrobiła na jej miejscu
          • tora99 Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 14:23
            jak to nie wiesz co bys zrobila?????
            to jak smiesz oceniac innych???????
            • hancik5 Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 14:39
              Nie piszę o sytuacji p Tysiąc, która dla mnie jest taka, jak o niej piszę.
              Chodzi mi o zagrożenie śmiercią.
              • tora99 Re: Tak sobie myślę ze to już szczyt absurdu 20.03.07, 15:01
                rozumiem. jak w zgodzie z TWOIM sumieniem to ok, ale nie, to pod sciane?

                i jeszcze jedno, jak bys nie wiedziala, podpisujac sie pod apelem giertychow,
                pozbawiasz sie wszelkich praw.
    • joasia1234 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:18
      ALe po co znowu dyskusja o tym, czy ktoś jest za aborcją/prawem do niej czy
      nie? Tu chodzi o to, że kobieta miała prawo do usunięcia ciąży i jej tego prawa
      bezpodstawnie odmówiono. I tyle. Trybunał nie orzekał, czy prawo do aborcji
      jest czymś złym, czy dobrym, tylko ocenił, że państwo polskie (a właściwie jego
      przedstawiciele) nie przestrzega ustaw, które samo tworzy. TO nie własne
      widzimisie lekarzy ma decydować o tym, czy dokonać aborcji, czy nie. Były
      przesłanki, a lekarze je zignorowali, narażając zdrowie pacjentki i lekceważąc
      ustawę.
      • iwoniaw Dokładnie - moralność, dziecko itd. nie ma tu nic 20.03.07, 14:22
        do rzeczy. Kobietę pozbawiono prawa do czegoś, co w świetle obowiązującego prawa
        się jej należało jak psu buda. I nie ma żadnego znaczenia, jak się sprawa
        zakończyła i jak kto ocenia postawę samej zainteresowanej.
        Nie jest dobrze, gdy obywateli traktuje się wbrew obowiązującemu prawu i dziwią
        mnie głosy tych, które robią z tej dyskusji jatkę na temat zasadności aborcji w
        ogóle a w tym przypadku w szczególności.
    • gaskama przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 20.03.07, 14:28
      Jeśli światopogląd lub wiara zabraniają ginekologowi wykonywania zabiegów
      zgodnych z prawem i życzeniem pacjentki, to niech się przekwalifikuje i
      zostanie stomatologiem.
      Ciekawa jestem, co by powiedziały osoby, którym podczas operacji (np. ich
      dziecka) lekarz odmówił przetoczenia krwi ze względu na jego wiarę. Lekarz nie
      miał prawa pacjentce odmówić wykonania zabiegu i nie dziwię się, że kobieta
      odwołuje się w Strassburgu. Dziwię się, że ten ginekolog nadal może wykonywac
      swój zawód.

      Gąskama
      • elag3 Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 20.03.07, 14:33
        to nienajlepszy przykład - ze względu na wiarę nikt nie odmawia przetoczenia
        krwi komuś tylko sobie. Myślę że jeśli już to powinien skierować kobietę do
        lekarza który nie ma z tym etycznego problemu. Dawniej też nie wszyscy usuwali
        ciąże - lekarz ma prawo odmówić ze względów osobistych a kobieta której tak
        bardzo zależy znajdzie takiego który się tego podejmie.
        • mathiola Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 20.03.07, 14:36
          ze względu na wiare nikt nie powinien również odmawiać wykonania zgodnej z
          prawem aborcji zagrażającej życiu bądź zdrowiu matki, tylko o samym sobie można
          w ten sposób decydować.
        • gaskama Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 20.03.07, 14:40
          No a jeśli kobieta w swojej miejscowości nie może znaleźć chętnego, bo każdy
          powołuje się na swoją wiarę? Chyba ma prawo wymagać pomocy od Państwa, które
          daje jej taką możliwość? Obawiam się, że w obecnej sytuacji politycznej, wielu
          lekarzy może się bać wykonywać zabiegów usuwania ciąży, nawet w przypadku,
          kiedy jest ona dozwolona. Obawiam się, że takie problemy dotyczą głównie kobiet
          biednych, gorzej wykształconych, z małych miejscowości. Jak byłam w ciąży i
          rozmawiałam z kilkoma ginekologami na temat ewentualnych badań prenatalnych, to
          miałam wrażenie, że nie udzielają mi wyczerpujących informacji, odradzali nawet
          takie badania. Denerwowało mnie to. Ja akurat nie myślałam o aborcji i wydaje
          mi się (nie mam odwagi napisać, że jestem pewna), że nigdy bym się na aborcje
          nie zdecydowała. Ale chciałabym, by kobiety mogły same decydować o swoim ciele
          i swoim zdrowiu. To trudny temat...

          Pozdrawiam
          Gąskama
      • asia_i_p Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 20.03.07, 18:49
        Gaskama, tu nie chodzi o sztywne zasady wiary tylko o sumienie lekarza w
        kwestii ściśle dotyczącej jego pracy. Jeżeli jest powołany do ratowania życia,
        a aborcję uważa za odbieranie życia, to po prostu nie może jej dokonać. I tu
        nie chodzi o spokój jego ducha tylko o twoje i moje bezpieczeństwo jako
        pacjentów - lekarz, który straci opory moralne, jest niebezpieczny.
        • gaskama Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 21.03.07, 09:19
          Asiu,
          ale on jest też niebezpieczny, jeśli ze względu na opory moralne nie chce
          ratować życia kobiety (bo decyduje się na ratowanie życia płodu). Cała sytuacja
          jest skomlikowana moralnie. Tu nie chodzi o usunięcie zęba lub transplantacje
          jekiegoś organu. Tu chodzi o pewien wybór, ważny wybór. Co ratować?
          Życie/zdrowie matki czy dziecka/płodu? I uważam, że w tej sytuacji wybór
          powinna mieć kobieta. Taki wybór umożliwia też prawo i lekarz powinien się do
          niego dostosować. W prywatnym gabinecie może odmówić wykonania aborcji, ale nie
          w państwowym szpitalu. Tu płaci mu państwo, które ustala pewne reguły. Jeśli
          nie jest w stanie przestrzegać własnych reguł, to niech płaci wysokie
          odszkodowania.
          Pozdrawiam
          Gąskama
          • asia_i_p Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 21.03.07, 10:15
            Ale po co łamać sumienie tego konkretnego lekarza? Przecież jest wielu, którzy
            myślą tak, jak ty, dla których dokonanie aborcji w tych warunkach nie będzie
            przekroczeniem tej bariery, której, upieram się, nie można w człowieku
            bezpiecznie łamać. Nie chcę tu bronić lekarzy, których sumienie działa inaczej
            za 1000 złotych pensji, a inaczej za 3000 w prywatnym gabinecie, bo to szuje.
            Chodzi mi tylko o to, że zamiast skupiać się na przekonaniu tego lekarza, który
            ma autentyczne skrupuły, można by stworzyć system, w którym kobieta miałaby
            dostęp do informacji o lekarzach gotowych do wykonania tego zabiegu. A co do
            wyboru, to jest on trudny. Nie chcę się tu znowu wdawać w dyskusję, bo już się
            w innych wątkach o to kłóciłam, ale dla mnie oczywistością jest tylko sytuacja
            wyboru życie-życie (czyli tu wybór ma matka). Życie - zdrowie oczywistą
            sytuacją już nie jest (z góry uprzedzam, że nie odpowiadam na dalsze
            odpowiedzi, bo już się o to wykłócałam i po prostu nie mam siły). I dziękuję ci
            za spokojny ton wypowiedzi i rzeczowe argumenty, bo o to w takich dyskusjach
            trudno.
            Pozdrawiam,
            Asia
            • gaskama Re: przepraszam, ale mam w du... wiare ginekologa 21.03.07, 14:45
              Zgadzam się z Tobą. Stworzenie systemu, w którym kobieta miałaby dostęp do
              odpowiednich lekarzy byłby idealnym wyjściem. Ja też nie jestem za zmuszaniem
              lekarza do wykonywania zabiegu wbrew jego sumieniu. Trochę reaguję histerycznie
              na tematy aborcja, eutanazja itp., bo ... długo by tłumaczyć. Po prostu ciężko
              czyta się posty - z reguły młodych fajnych kobiet - w których ktoś stara się
              mnie przekonać, co dla mnie będzie najlepsze. Chciałabym mieć możliwość
              decydować sama o swoim ciele, życiu i zdrowiu. I sam wybór tu nie jest istotny.
              Ważna jest możliwość posiadania go.

              Serdecznie pozdrawiam
              Gąskama
    • basia313 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:35
      PAni Tysiac jest dziwna. Rozumiem miala silna wade wzroku, odmowiono jej prawa
      do aborcji. Dziecko urodzilo sie. ALe teraz pamietam jakies dwa lata temu
      widzialam ja w TV, jej corka stala obok. I pomyslalam sobie "gdyby to dziecko
      wiedzialo, ze cala ta sprawa toczy sie bo ona sie urodzila" to chyba zalamalaby
      sie. Rozumiem ze owa miala prawo do tej aborcji, ale skoro juz to dziecko sie
      urodzilo to juz nie narzekaj ze ta coreczxka zyje i jeszcze procesuj sie przez
      to. No tego wlasnie pojac nie moge. Chyba jednak to wszystko o kase idzie.
      Wspolczuje tej dziewczynce. Mama ma taki wielki przez nia problem.
      • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:37
        podpisuję się obiema rękami - o to właśnie chodzi. A dziecko dowie się na pewno.
        • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:41
          Właśnie o to tu chodzi. Ona zupełnie nie liczy się ze swoim narodzonym już
          dzieckiem. Ma gdzieś, jaką krzywdę mu robi.

          To obrzydliwe...
        • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:49
          Dobrze kombinujesz - chodzi o kasę! Chodzi o zapewnienie bytu rodzinie, która
          państwo skazało na wegetację! Powiedz, za co oni mają zyć???? Wiesz jaką pomoc
          od państwa teraz ta kobieta dostaje?
      • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:42
        <Chyba jednak to wszystko o kase idzie>

        a co w tym dziwnego, ze niewidoma kobieta z trojka dzieci chce je nakarmic???

        empatii troche, sprobuj ruszyc glowa i wyobrazic sobie, ze nie masz pracy,masz
        trojke dzieci i nie dosc, ze sama nie mozesz sie nimi zajac, to jeszcze sama
        wymagasz opieki??
        • basia313 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:46
          NO nic kompletnie nic w tym zlego.To w sumie ona jeszcze powinna podziekowac i
          lekarzom ( za odmowe aborcji) i coreczce, bo dzieki niej tyle kasy dostanie.
          • mathiola A powiedz Basiu... 20.03.07, 14:51
            co ty bys zrobiła w sytuacji tej pani? Zero kasy, długi, trójka dzieci i
            ślepota która nie pozwala się nimi zająć, ani podjąć żadnej pracy. Gdzie ty byś
            się udała po pomoc? Może podsuniesz jakiś pomysł, prosty do realizacji, na
            który pani Tysiąc i wiele babek z tego forum nie wpadło po prostu?
            • tora99 Re: A powiedz Basiu... 20.03.07, 15:03
              basia i jej podobne, odpowiadaja jak im wygodnie. nie zauwazylas?

              do czasu...
              • elag3 Re: A powiedz Basiu... 20.03.07, 15:07
                Dzieci oprócz matki mają też pewnie jakiegoś ojca.
                • tora99 Re: A powiedz Basiu... 20.03.07, 15:08
                  albo i czasem nie.
                • lola211 Re: A powiedz Basiu... 20.03.07, 15:09
                  No i?
                  • mathiola hmm? 20.03.07, 15:15
                    brak pomysłów?
                    • mathiola A ty Elag? 20.03.07, 15:24
                      Co ty byś zrobiła? Brak kasy, długi, brak wzroku, brak możliwości zarobkowania,
                      trójka dzieci, no i, niech ci będzie - brak męża również. Albo bezrobotny, albo
                      inwalida na rencie. I poczucie że się zostało skazanym na inwalidztwo przez
                      jakiegoś konowała z poglądami. Co bys zrobiła?
                      • tora99 ......? 20.03.07, 15:27
                        konia z rzedem, ze sie nie doczekamy konkretnej odpowiedzi..
                        • elag3 Re: ......? 20.03.07, 15:37
                          Sorry musiałam zrobic coś ważnego - wolałabym już raczej żyć z renty. Z resztą
                          podejrzewam że mając -20 też był na ręcie. Nie wiemy tego i nie wiemy też czy
                          nie ma męża - więc nie dodawajcie dodatkowej dramaturgii.
                          • tora99 Re: ......? 20.03.07, 15:39
                            masz chociaz sladowe pojecie jak takie zycie z renty wyglada?
                            • elag3 Re: ......? 20.03.07, 15:40
                              ty na pewno masz.
                              • tora99 Re: ......? 20.03.07, 15:42
                                ano mam. pracowalam z dzieciakami z roznych rodzin.
                              • mathiola ja mam pojęcie 20.03.07, 17:28
                                Mam w rodzinie parę osób które żyją z renty, w tym ciocia, która jest
                                przypadkiem ekstremalnym, bo dostaje od państwa - UWAGA - 345 zł renty. Reszta
                                niewiele więcej.
                                Gdybym miała utrzymać z renty siebie i dzieci, pewnikiem zdechłabym z głodu
                                szybciej niż ustawa dot. rent i emerytur przewiduje.
                            • agamama123 Re: ......? 21.03.07, 09:53
                              Jesteś w stanie utzrymać się z renty???? Jesteś w stanie utrzymac siebie i
                              trójke dzieci????
                              No fakt, wiosna za oknem, trawa rosnie...będzie co jesć....
                          • lola211 Re: ......? 20.03.07, 16:02
                            Tak, tej "ręty" to jakies 600 zł. pewnie, Tobie chyba brak po prostu wyobraźni..
                          • mathiola No więc nie ma męża 20.03.07, 19:58
                            Samotnie wychowuje dzieci. Właśnie słuchałam we wiadomościach. To teraz już
                            chyba nie ma zbędnej dramaturgii.

                            Ja tej kobiecie po prostu współczuję serdecznie. I popieram w całej
                            rozciągłości jej postępowanie. Zrobiłabym tak samo, za coś musi teraz te dzieci
                            wyżywić.
                    • basia313 Re: hmm? 21.03.07, 15:53
                      No kurcze czy Wy myslicie, ze siedze non stop przy internecie. MAm inne rzeczy
                      tez do roboty. Po drugie no dobra kobieta nie ma kasy, wiec co, a to sobie
                      wymyslila, ze zaskarzy, bo moze sie uda i cos dostane. Rozumiem, ze wreszcie
                      mysli o swoich dzieciach jesli wczesniej tego nie robila, ale niech jednak robi
                      to bez klamstw.
          • mrowkojad2 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:53
            Dyskusja na temat aborcji, podobnie jak na temat kary śmierci czy eutanazji,
            jest bezcelowa, bo nikt nie jest w stanie przekonac strony przeciwnej ani za
            pomocą drastycznych zdjęć płodów ani historiami o cierpieniach kobiet, które
            zmuszono do urodzenia. Ja nie rozumiem tylko dlaczego w naszym kraju jedna
            grupa osób o określonych poglądach zakazuje czegoś całej reszcie, przecież nawet
            gdyby aborcja była dozwolona, to część kobiet w sytuacji p. Tysiąc nie
            dokonałaby aborcji, bo jest to przeciwne z ich światopoglądem i tyle, ale
            Alicja Tysiąc chciała to zrobić i już. Prawem kobiety jest decydowanie o swoim
            ciele - to juz moje zdanie i go nie zmienię
          • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:51
            A może gdyby lekarze zostawili jej prawo wyboru to dziś mogłaby sama zajmować
            się swoimi dziećmi? moze w jakiś sposób byłaby w stanie pracować? moze nie
            wyciagałaby ręki do państwa????
        • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:47
          No wybacz, ale nie gadałabym na całą Polskę, że chciałam usunąć ciążę, a
          urodziła się np. Kasia i bardzo tego żałuję.
          Jej córka nie zapomni jej tego i to będzię coś dużo gorszego, niż te głupie
          odszkodowanie.
          • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:59
            Hancik, to jest twoja prywatna sprawa, co ty bys zrobila.Nie masz poki co
            monopolu na jedyne wlasciwe postepowanie, wiec nie wymagaj od innych, by
            zachowywali sie tak jak ty sobie zyczysz.
            I nie wiesz, co jej corka pomysli i czy zapomni czy tez nie.
          • joasia1234 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:02
            A skąd ty to wszystko wiesz? Byłaś w takiej sytuacji, jak ona? Przestań innych
            oceniać, bo nie masz do tego prawa ani podstaw. Kobieta była w bardzo trudnej
            sytuacji. Nie widzisz ludzkiej tragedii? I to nie tylko tragedii dziecka, ale
            przede wszystkim tej kobiety? Spróbuj, jeśli potrafisz (w co wątpię) wyobrazić
            sobie życie niewidomej kobiety z trójką dzieci. Wysil wyobraźnię. Pomijając już
            fakt, że nie chodzi tu o ocenę postępowania tej kobiety i jej relacje z
            dzieckiem, bo to jej sprawa. Chodzi o państwo, które nie przestrzega tworzonego
            przez siebie prawa. Tego nie potrafisz zrozumieć?
          • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:55
            A skąd ty to możesz wiedzieć?
      • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:50
        ale skoro juz to dziecko sie
        > urodzilo to juz nie narzekaj ze ta coreczxka zyje i jeszcze procesuj sie
        przez
        > to. No tego wlasnie pojac nie moge.

        Tu nie ma znaczenia fakt, czy ona sie cieszy ze to dziecko sie urodzilo czy ma
        o to zal.Pdejrzewam, ze kocha je tak samo jak pozostala dwojke.Ale to nie
        znaczy, ze nie ma walczyc na drodze sadowej o poszanowanie jej praw.
        Odmowiono jej PRAWA zagwarantowanego przez panstwo.I o to sie kobieta
        procesuje.Ma odwage zaskarzyc panstwowe instytucje, ktore nie przestrzegaja
        porzadku prawnego.
        Przy okazji ma szanse wywalczyc pieniadze dla siebie i dzieci.I bardzo dobrze,
        nalezy sie jej odszkodowanie.
        Mozliwe, ze nie skorzystalaby z mozliwosci wykonania aborcji, nawet gdyby
        lekarz sie zgodzil.Jak juz pisalam- ciazy nie usunela, choc w Polsce nie jest
        to niewykonalne- zabiegow nielegalne sa na porzadku cdziennym.Czy to nie
        oznacza, ze jednak wolala to dziecko urodzic, nawet kosztem wlasnego zdrowia?
      • gaskama Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:51
        Może kobieta walczy o wolny wybór dla innych kobiet. Jej uniemożliwiono
        zrobienia zabiegu, do którego miała prawo. To, że urodziło się dziecko nie
        zmienia tej sytuacji. Pozbawiono jej zagwarantowanej wolności wyboru! A to, że
        sytuacja nie jest prosta dla dziecka, chyba nie trzeba pisać, bo to jest
        oczywiste. Dla niej sytuacja też jest trudna. Niewidoma, z trójką dzieci i bez
        środków do życia.

        Gąskama
    • agg.agnieszka Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 14:56
      czy ta kobieta nie mogla z jakichs przyczyn stosowac antykoncepcji? czy srodki
      antykoncepcyjne i zawarte w niej hormony mogly jej zaszkodzic? bo jesli nie to
      jej skarga jest bezpodstawna.
      sa tabletki, sa spirale, plastry, kondomy, pigulki dopochwowe oraz
      wstrzemiezliwosc. prezerwatywa moze peknac chyba tylko jezeli zostala zle
      zalozona lub uprawialo sie wyjatkowo energiczny seks.
      w jej przypadku najlepsza bylaby sterylizacja.przypuszczam, ze tysiace ludzi by
      sie jej domagalo. nie rozumiem dlaczego jest zakazana...
      • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:01
        To nie jest wazne.Nigdzie nie ma zapisanego prawnie obowiazku stosowania
        antykoncepcji.To nie ma zadnego znaczenia w tej sprawie.
        I konia z rzedem temu, kto da ci pewnosc ze na 100% hormony nie szkodza.Nikt
        rozsadny tego nie powie.Poczytaj ulotke, zwlaszcza przeciwskazania i dzialania
        niepozadane.
        • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:07

          <I konia z rzedem temu, kto da ci pewnosc ze na 100% hormony nie szkodza>

          szkodza niestety, mnie szkodza. i pewnie nie mnie jednej sad((

          • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:11
            > szkodza niestety, mnie szkodza. i pewnie nie mnie jednej sad((
            Ja od jakiegos czasu musze je lykac leczniczo, bynajmniej nie z wlasnego wyboru
            i powiem szzczerze, ze mam wielki opór przed faszerowaniem sie tymi prochami.
            Jak tylko bedzie mozliwosc to zaprzestane lykania tych lekow, ktore co jak co,
            ale obojetne dla zdrowia nie sa, tym bardziej dla kobiet dojrzalych.
            • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:30
              przyplacilam ciemnymi plamami na twarzy i depresja. dlugo szukalam przyczyny,
              bo nie od razu skutki uboczne sie pojawily, dopiero lekarz, kiedy szukalam
              pomocy podpowiedzial mi.
      • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:05
        Nie ma obowiązku stosowania antykoncepcji.
        Jest prawo zezwalające na usunięcie ciąży jesli zagraża zdrowiu matki.
        • elag3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:10
          nie ma też obowiązku zabezpieczania swojego mienia i jest prawo chroniące
          własność. Każdy wie jak to funkcjonuje i dlatego myślący człowiek zabezpiecza
          się sam.
          • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:13
            Ale jak Cię okradną to na Twój wniosek policja musi prowadzić śledztwo.

            Pani Tysiąc postąpiła naiwnie, bo zamiast pożyczyć 2 tysiące na skrobankę
            usilowała załatwić to legalnie i hiper zgodnie z prawem. Zupełnie niepotrzebnie.
            • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:34
              tak nie do konca masz racje tutaj triss, niestety.

              <<Oficjalnie lekarze mają usta pełne frazesów, ale podziemie chętnie przyjmuje
              takie przypadki jak mój. Gdy nikt nie chciał mi pomóc, wzięłam do ręki gazetę i
              dzwoniłam po ogłoszeniach typu: ginekolog dyskretnie. Umówiłam się nawet z
              jednym z nich na 1,5 tys. zł, ale gdy się dowiedział, że jestem po dwóch
              cesarskich cięciach, powiedział, że będzie mnie to kosztować 5 tys. Na taką
              sumę nikogo z mojej rodziny nigdy nie byłoby stać. >>

              www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Sprawa_Alicji_Tysiac.html
            • mbwj88 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:42
              a może chciała udowodnić że jej się należy??

              może i ma racje tylko ze tu o dziecku mówimy o jej dziecku więc a racja już nie
              jest taka oczywista
              ale jakby się zaparła to by usunęła

              • tora99 mbwj specjalnie dla ciebie raz jeszcze 20.03.07, 15:45
                wrzucam link i kawalek dluzszego tekstu

                <<Oficjalnie lekarze mają usta pełne frazesów, ale podziemie chętnie przyjmuje
                takie przypadki jak mój. Gdy nikt nie chciał mi pomóc, wzięłam do ręki gazetę i
                dzwoniłam po ogłoszeniach typu: ginekolog dyskretnie. Umówiłam się nawet z
                jednym z nich na 1,5 tys. zł, ale gdy się dowiedział, że jestem po dwóch
                cesarskich cięciach, powiedział, że będzie mnie to kosztować 5 tys. Na taką
                sumę nikogo z mojej rodziny nigdy nie byłoby stać. >>

                www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Sprawa_Alicji_Tysiac.html

          • iwoniaw Otóż to, elag3: 20.03.07, 15:14
            a jeśli kogoś np. mienia pozbawi złodziej, to państwo nie ma prawa odmówić
            wszczęcia procedury przewidzianej prawem. A tutaj tak właśnie się stało.
            • triss_merigold6 Re: Otóż to, elag3: 20.03.07, 15:16
              Nawet jeśli pojdę obwieszona złotem i machając kartą do bankomatu na Brzeską w
              środku nocy i mnie okradną to policja musi przyjąć zgłoszenie i wszcząć
              postępowanie. Nie mogą mnie odesłać z tekstem "po co tam lazłaś, frajerko". Czy
              teraz rozumiesz?
              • iwoniaw Re: Otóż to, elag3: 20.03.07, 15:22
                No, Tiss obrazowo to przedstawiła, gdyby któraś potrzebowała malowniczej
                analogii. smile)) Dlatego traktowanie tej sprawy (Alicja Tysiąć przeciw RP) jako
                argument w jatce o aborcji jest kompletnie chybiony. Czy wszystkie panie
                przekonane o swoim monopolu na ocenę innych i prawa już pojęły, czy jeszcze
                jakimś przykładem rzucić?
                • elag3 Re: Otóż to, elag3: 20.03.07, 15:39
                  nie musisz - każdy ma swoje racje i nie przekonacie mnie. Wychodzę z wątku.
                  • lola211 Re: Otóż to, elag3: 21.03.07, 12:22
                    >nie przekonacie mnie

                    Zatem jestes beton.Nie masz kontrargumentow, poleglas i co najgorsze, upierasz
                    sie przy swojej watłej racji.
          • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:14
            Masz racje.Dlatego, jesli cie okradna, to maszerujesz na komisariat i
            zglaszasz, a policjant ma obowiazek nadac tok sprawie chocby jego swiatopoglad
            byl z tym sprzeczny.Nie moze odeslac cie z kwitkiem argumentujac, ze powinnas
            sie byla ubezpieczyc, a skoro tego nie zrobilas to spadaj na drzewo- twoja
            wina.A zatem masz mozliwosc skorzystania ze swoich praw.I tego samego domaga
            sie pani Tysiac.
          • tora99 otoz pani tysiac tez sie zabezpieczala 20.03.07, 15:32
            www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Sprawa_Alicji_Tysiac.html
            <<Takie zagrożenie było już przy poprzedniej ciąży, kolejna nie powinna się
            była zdarzyć. Jednak w moim przypadku żadna antykoncepcja hormonalna nie
            wchodzi w grę. Zawiodła prezerwatywa.>>
      • wjw2 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 16:27
        >nie rozumiem dlaczego jest zakazana...

        Z Twojego postu wynika, że jeszcze wielu innych rzeczy nie rozumiesz.
        • agg.agnieszka Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:08
          wjw2 to jest uwaga do mojego postu? napisalam cos co moglo ,, szanowna
          kolezanke'' urazic? zastanow sie dziewczyno co napiszesz i radze leczyc swoje
          kompleksy w samotnosci. idz do lekarza niech ci relanium zapisze!
      • agamama123 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:57
        Kilka postów wyżej napisałam - mnie zawiodły PRAWIDŁOWO stosowane pigułki...
    • mbwj88 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:12
      a wzrok się pogorszył z powodu ciąży czy z powodu porodu
      bo jak z powodu porodu to może trzeba było zrobić cesarskie cięcie??
      dziwna jakaś ta historia
      ciekawa jestem wypowiedzi lekarza prowadzącego ciążę i odbierajacego poród

      • triss_merigold6 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 15:14
        Z powodu ciąży i już w czasie ciąży.
        Porod był przez cc.
    • anik801 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 17:33
      Dla mnie są dwie strony medalu-po pierwsze podobno można usunąć ciążę gdy
      zagraża zdrowiu i życiu kobiety(jak widać tylko podobno),po drugie ja gdybym
      wiedziała czym mi to grozi lepiej bym się zabezpieczyła.Są metody bardzo
      skuteczne jak np.spirala.
      • hancik5 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 17:55
        Ja np. mam już 41 lat, dopiero urodziłam drugie dziecko i nie zamierzam już
        nigdy zajść w ciążę.... Zabezpieczam się więc jak trzeba, możliwie jak można
        najlepiej. Jeśli jednak zajdę, nie usunę , bo to byłby szczyt nieodpowiedzialności.

        I pani Tysiąc łaskawie powinna pomyśleć o ewentualnej możliwości zajścia w
        ciążę, tym bardziej, że podobno nie zabezpieczała się należycie...Takie fakty.
        Mówię tu tylko i wyłącznie o jej przypadku. Nie dyskutuję o prawie do aborcji..
        Nie podoba mi się JEJ postępowanie i JEJ podejście do już urodzonej,
        kilkuletniej córeczki.
        Poza tym wiem, że jej sprawa została nakręcona przez Federę, która każde tym
        podobne sprawy wykorzystuje do swoich celów. To Federa namówiła p. Tysiąć do
        złożenia skragi w Strasburgu.
        • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 10:06
          Hancik, ale co kogo interesuje Twoje podejscie, Twoje decyzje? Najmniej z
          pewnoscia pania Tysiac.Kazdy zyje na swoj rachunek i to jego osobiste prawo.
          Skorzystala z przysługujacej jej mozliwosci i tyle.Tak ci ciezko zaakceptowac
          fakt, ze czlowiek zamiast cicho siedziec w kacie upomina sie o swoje?
          To Federa namówiła p. Tysiąć do
          > złożenia skragi w Strasburgu.
          I bardzo dobrze, skutek zostal osiagniety.
    • anik801 a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 17:53
      Ja bym wybaczyła swojej mamie.Jakoś nie dzwi mnie to,że ktoś chce ocalić swój
      wzrok!Moja babcia więcej niż pół swego życia spędza nie widząc prawie nic.To
      jest takie życie po omacku.Jak z tak słabym wzrokiem zajmować się dziećmi i
      prowadzić dom.Oczywiście można,bo nawet ludzie bez rąk dają radę-tylko jakim
      kosztem i wysiłkiem.Dla mnie ważne byłoby to jaką jest matką,a nie to co
      chciała zrobić.Tym bardziej,że nie chciała usunąć od tak,bo dzieci już nie
      chciała.Ktoś pisał,że robi ona wstyd dziecku.Sorry,ale dla mnie gorszy obciach
      robi swoim dzieciom p.Aneta Krawczyk,która nawet nie wie z kim ma dziecko.A
      fakt jest faktem-pogorszył się tej kobiecie wzrok i jeśli ma możliwość dostać
      kasę,to dlaczego ma z tego nie skorzystać?
      • hancik5 Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 18:04
        A ja znam małżeństwo niewidomych, którzy mają dwoje małych dzieci. Żyją
        samodzielnie, wychowani w Laskach, twardziele, szczęśliwi ludzie. Znam ich
        dobrze, to moi przyjaciele.
        • anik801 Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 18:10
          ok,ale oni zdecydowali się na dzieci będąc niewidomymi.Potrafili już
          funkcjonować w tej sytuacji i ich decyzja o dzieciach była świadoma.To coś
          zupełnie innego.
          • hancik5 Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 18:16
            No jasne, dlatego nie mówię o nich w kontekście sprawy p. Tysiąc, lecz
            konkretnie do Ciebie.
            Ale tak na marginesie, zazdroszczę im optymizmu i zaprawienia w znoszeniu
            różnych przeciwności. Po spotkaniu z nimi czuję zawsze zastrzyk nowych sił.
            • demarta Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 18:30
              "nazywam się cztery i cztery i za miliony cierpię katusze", "siłaczka", "doktor
              piotr"......
              hancik, mesjanizm był trendy w romantyzmie. mogłabyś w rozwoju emocjonalnym
              pójść z duchem czasu, a nie powielać od stuleci jeden i ten sam, przebrzmiały
              do granic możliwości schemat. jeśli nie możesz pozbyć się go z samej siebie i
              dobrze ci z tym, to nie emanuj przynajmniej zakurzonym światopoglądem w
              opowieściach o życiu innych. każdy człowiek rozlicza się sam ze sobą na łóżu
              śmierci. każdy w swoim własnym imieniu żałuje za błędy, cieszy się z
              przeciwności losu, którym stawił czoła. i nie prorokuj proszę jak polonistka z
              wiejskiej szkółki 30 lat temu, że cierpienie uszlachetnia i dlatego warto
              przeżyć go jak najwięcej. ja podziwiam ludzi, którzy potrafią w życiu walczyć o
              swoje, a jeśli jest to dla nich jakimś zadouśćuczynieniem, to dlaczego z tego
              nie skorzystać? bo warto cierpieć bez sensu? bo jak za mało cierpienia, to
              trzeba sobie jescze więcej na garba wrzucić? fakt, że mickiewicz by się
              podjarał twoim swiatopogladem nie znaczy, ze w XXI masz nim tak intensywnie
              emanować. bo to dopiero męczarnia dla innych!
              • hancik5 Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 20:16
                A Ty za to nie bądź taka do przodu w wielbieniu hedonizmu, tak obecnie promowanego.

                Wolę być nauczycielką w wiejskiej szkółce niż wielce kształconą kobietą
                wyzwoloną, przekonaną,że poświęcenie to przeżytek.

                Poza tym antykoncepcja to chyba nie takie wielkie poświęcenie, a przyjęcie ciąży
                to po prostu odpowiedzialność za swoje czyny. Howgh.
                • demarta Re: a jeśli chodzi o wybaczenie... 20.03.07, 21:02
                  hancik5 napisała:

                  > Poza tym antykoncepcja to chyba nie takie wielkie poświęcenie, a przyjęcie
                  ciąż
                  > y
                  > to po prostu odpowiedzialność za swoje czyny.

                  i w myśl tego żyj, ale w swoim życiu. bo każdy ma swoje poglądy, możliwości,
                  każdy sam podejmuje decyzje. niestety brak ci charyzmy i efektu "rwania" za
                  serce, żeby za twoimi słowami poszły tłumy (uffff). swoje kazania pozostaw dla
                  siebie i twoich dzieci. wyplew najpierw swój ogródek z chwastów, zanim weźmiesz
                  się za ocenianie czyjegoś postępowania. wtedy może ktoś poczyta cię sam od
                  siebie i z przyjemnością.
    • agastrusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:29
      Dla mnie jest to paranoja. Gdym ja miała poważne przeciwwskazania do posiadania
      dziecka to zrobiłabym wszystko aby nie doszło do poczęcia. Widać pani ma tak
      poważną wade wzroku, że pomyliła sypialnie z jakimś innym pomieszczeniem i
      nadodatek za swój brak odpowiedzialności próbuje obarczyć wszystkich innych
      tylko nie siebie.
      • monia145 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:43
        Nie żartuj...
        Pani Tysiąc nie oskarżała Polski, lekarzy i samego ducha świętego o
        zapłodnienie.....oskarżyła o uniemozliwienie dokonania aborcji, pomimo
        istniejących przesłanek medycznych
        To prawie to samo..ale jednak chyba nie tak trudno wychwycić różnicę?
      • paszczakowna1 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:44
        Jak miło. Jaka kultura, jaka empatia w stosunku do niewidomej matki trojga
        dzieci żyjących na krawędzi nędzy. Oczywiście, pęknięta prezerwatywa to JEJ wina.

        Przestane chyba czytać to forum, bo coraz gorszego zdania o naturze ludzkiej
        nabieram.
        • vanilla_sky7 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:41
          nie jestem jakąś wielką przeciwniczką aborcji, ale ta sprawa to skandal!!!
          Przeciez lekarz tą babe ostrzegał, ze kolejna ciąża to będzie zagrożenie dla
          jej wzroku!!!
          Więc powiedzcie mi do cholery: po jakiego groma ona w tę następna ciąże
          zaszła???
          Nie wiedziała że uprawiając sex może zajść w ciąże???? no powiedzcie: czy
          wiedziała czy nie???
          Jesteśmy uczeni przez rodziców że gdy popełniamy błędy mozemy ponieść
          konsekwencje tych błędów, i dla pani Tysiąc jest to utrata wzroku a nie utrata
          życia drugiej istoty, która się na świat nie
          wpraszała!!!
          Dla mnie pani Tysiąc powinna się wykastrować, bo kto założy ze znowu nie
          zajdzie trzeci albo czwarty raz?????????
          • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:43
            > Nie wiedziała że uprawiając sex może zajść w ciąże???? no powiedzcie: czy
            > wiedziała czy nie???

            nie, nie wiedziała
            bo to wiedza tajemna, dostępna tylko takim szczekaczkom jak Vanila_Sky
            • vanilla_sky7 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 23:37
              szczekaczką to jesteś ty moja droga. Ale widzę że ta wiedza tajemna nie jest
              dostepna także dla ciebie
          • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:45
            >> > Dla mnie pani Tysiąc powinna się wykastrować.
            W naszym kochanym kraju jest to nielegalne, nie można podwiązac jajowodów -
            prawo tego ZABRANIA.
            • vanilla_sky7 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 23:36
              demonii to musisz sie troche dokształcić bo podwiazywac jajowody można-znam
              osobiście osobę która poddała sie takiemu zabiegowi
              • syriana Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:02
                można podwiązać jajowody, ale jest to zabieg w świetle prawa NIELEGALNY
                • vanilla_sky7 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 16:22
                  być moze tak jest w tej chwili, ale osoba ta zrobiła to 2-3 lata temu całkiem
                  legalnie
                  • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 16:37
                    Jeśli ze wskazań medycznych, to możliwe że tak. W celach antykoncepcyjnych
                    nielegalnie - ten przepis nie funkcjonuje od od niedawna.
              • demonii Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 09:02
                Jeśli osoba, która znasz zrobiła to w celach antykoncepcyjnych, w dodatku na
                terenie Polski, to zrobiła to nielegalnie. Lekarze podwiązują jajowody ze
                wskazań medycznych. Dokształcac sie nie muszę, bo jest odpowiedni przepis w KK,
                który tego zabrania - "Art. 156: § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu
                w postaci:
                1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia..."
                Zdrowa kobieta legalnie w Polsce nie może takiej formy antykoncepcji stosować.
                Może to Ty powinnaś się dokształcic?
      • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 19:49
        <<Jednak w moim przypadku żadna antykoncepcja hormonalna nie wchodzi w grę.
        Zawiodła prezerwatywa.>>

        www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Sprawa_Alicji_Tysiac.html
        to co napisalas jest kompletnie pozbawione wspolczucia. pamietaj, ze na sadzie
        ostatecznym bedziemy rowniez rozliczani z tego, w jaki sposob traktowalismy
        bliznich.
        • agastrusia Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 23:20
          tora99 napisała:


          > to co napisalas jest kompletnie pozbawione wspolczucia. pamietaj, ze na sadzie
          > ostatecznym bedziemy rowniez rozliczani z tego, w jaki sposob traktowalismy
          > bliznich.

          To wspólczucie zostało skierowane na inną osobę - na dziecko.
          A o sprawy ostateczne pozwolisz, że będe zamartwiać się sama.
      • lola211 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 21.03.07, 10:09
        samo zycie.Czy ty wiesz, ile kobiet zachodzi w niechciana ciaze? Tysiac nie
        jest jakims ewenementem.
    • oxygen100 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:43
      Dlaczego od razu oceniacie te kobiete?? Przeciez zadna z Was jej nie zna, nie
      wie co mysli co czuje i czy miala dylematy chcac podjac decyzje o aborcji?? A
      moze ona kocha swoje dzieci a walczy o kase zeby zabezpieczyc ich przyszlosc??
      To takie nieprawdopodobne??
      Moze warto zajrzec w glab siebie i odpowiedziec sobei na pytanie "czy jestem
      Bogiem ze roszcze sobie prawo do oceniania innych" Od tego jest Sad Ostateczny
      drogie katokolezanki. Pamietajcie o tym bo na owym Sadzie Wasze pochopne osady
      tez beda ocenionesmile)

      -
      • renia1807 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 18:48
        A ilu lekarzy odmówiło jej wykonania aborcji?
        • tora99 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 19:46
          <<Oficjalnie lekarze mają usta pełne frazesów, ale podziemie chętnie przyjmuje
          takie przypadki jak mój. Gdy nikt nie chciał mi pomóc, wzięłam do ręki gazetę i
          dzwoniłam po ogłoszeniach typu: ginekolog dyskretnie. Umówiłam się nawet z
          jednym z nich na 1,5 tys. zł, ale gdy się dowiedział, że jestem po dwóch
          cesarskich cięciach, powiedział, że będzie mnie to kosztować 5 tys. Na taką
          sumę nikogo z mojej rodziny nigdy nie byłoby stać. >>

          www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Sprawa_Alicji_Tysiac.html
    • monia145 Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 18:50
      ...ponieważ daje otwarta drogę do kolejnych pozwów...
      Pani Wojnarowska, Tysiąc to kobiety, które przegrały z prolajfowska maszyna
      państwową...
      I tak dzieje sie często.....lekarz odmawiając dokonania aborcji w szpitalu, MA
      OBOWIĄZEK skierować pacjentkę do innego lekarza. Ilu tak nie robi, zasłaniając
      sie klauzula sumienia? W ilu szpitalach wisza kartki, których ojcem chrzestnym
      był prof. Chazan, " W tym szpitalu nie wykonuje sie aborcji"?- obiweszczenia,
      które sa niezgodne s prawem, bo cały szpital nie może powoływac sie na klauzulę
      sumienia...
      Cieszy mnie ten wyrok, uważam, że jest sprawiedliwy, tylko szkoda, że w ogóle
      trzeba było go wydawać....
      • mbwj88 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 18:52
        a jest juz wyrok??
        • oxygen100 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 18:54
          tak 25 tys euro. I bdb!!
          • mbwj88 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 18:59
            i dobrze będzie kobieta miała za co dzieci wychowac zwłaszcza ze renta ( o ile
            jest ) to pewnei znikoma
            a poza tym Europa
            • myelegans Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:22
              A ja ja podziwiam za cywilna odwage wejscia na pierwsze strony gazet i
              telewizorni w tym hipokrytycznym kraju, i utorowania drogi dla innych kobiet,
              bo nie mam watpliwosci, ze takie inne kobiety byly, ale ze wzgledu na wstyd i
              potezna stygme spoleczna, nigdy swoich twarzy nie pokazaly w mediach.

              BTW, ustawa nawet w formie obecnej jest mocno ogolna i poddatna na
              interpretacje, aborcja ze wzgledu na uszkodzenia plodu nie mowi, jakie i jaki
              stopien uposledzenia czy kalectwa sie kwalifikuje, czy zespol Downa, Robetsa,
              to bilet do legalnej aborcji? Oswieccie mnie.
              A lekarze, ktorzy tak pilnie strzega wlasnego sumienia, nie powinni byc
              ginekologami.

              Czy my zawsze musimy isc w odwrotnym kierunku niz reszta swiata? Juz i tak mamy
              najostrzejsze przepisy antyaborcyjne, i zamiast jest luzowac... ech....
              • mbwj88 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:25
                A ja ja podziwiam za cywilna odwage wejscia na pierwsze strony gazet i
                > telewizorni w tym hipokrytycznym kraju, i utorowania drogi dla innych kobiet,
                > bo nie mam watpliwosci, ze takie inne kobiety byly, ale ze wzgledu na wstyd i
                > potezna stygme spoleczna, nigdy swoich twarzy nie pokazaly w mediach.

                ktoś ja znalazł i dofinansował i pomgół
                przecież taki proces kasę kosztuje
                na pewno nie walczyła sama
                i w dobrym czasie bo trochę to tych szalonych panów moze ostudzi że nie są
                jednak panami tego świata
      • benignusia Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:32



        > Cieszy mnie ten wyrok, uważam, że jest sprawiedliwy, tylko szkoda, że w ogóle
        > trzeba było go wydawać....
        >
        >

        no tak szkoda że to dziecko żyje....że ma córke.wszyscy tu piszą aborcja ciąża
        itd.a może ktoś wspomni o dziecku??jeśli wiedziała jakie powikłania może nieść
        ciąża to chyba nie powinna w nią zajść!!widać to następna osoba która traktuje
        aborcje jak antykoncepcje!!najwyżej jak zajdzie znów usunie!!

        gdyby nie odmówiono jej aborcji nie miała by 25 tyś na wychowanie dzieci z tego
        wynika!!ja na jej miejscu nie miała bym tyle cywilnej odwagi żeby cała polska
        trąbiła że chciałam usunąć ciążę,i współczuje jej dzieciom w przyszłości.

        Piszecie też że kobieta ma prawo by decydować o swoim ciele,a czy płód jej jej
        ciałem??wybór sie kończy na tym,że przed pójściem z facetem do łóżka decyduje
        czy stosujemy antykoncepcje czy nie!!a jeśli ktoś zdaje sobie sprawe że
        ewentualna ciąża może zrujnować jego zdrowie to już wogóle...
        i prosze mi nie tłumaczyć że ona miała prawo,że prawo gwarantuje....WIEM o
        tym,tylko nie jedna kobieta w jej sytuacji nawet nie pomyślała by o
        aborcji.trzeba ponosić skutki tego co sie robi....
        a teraz pewnie polecą piorunywink
        pozdrawiam
        • syriana Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:39
          a polecą, żebyś wiedziała

          ta dyskusja nie jest o tym czy uznajemy aborcję za zło

          ten wątek wyraża nasze opinie na temat dzisiejszego wyroku, który uznaje, że
          Alicji Tysiąc odmówiono zabiegu, który przysługiwał jej ZGODNIE Z PRAWEM

          czy to prawo się niektórym podoba, czy nie
        • syriana Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:42
          i jeszcze jedno

          > a na jej miejscu nie miała bym tyle cywilnej odwagi żeby cała polska
          > trąbiła że chciałam usunąć ciążę

          uznaję to za klucz do całej sprawy
          Ty byś nie miała odwagi, ale ona miała
          (i dlatego, Twoim zdaniem, szkarłatną literę jej przyszyć na piersi należy)

          > i współczuje jej dzieciom w przyszłości

          nie współczuj, tym się nie najedzą
          prześlij coś na jej konto
          znaleźć Ci numer..?
        • agao_72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:48
          policz sobie niewiasto:
          dostała 25 tys. euro \ to jest około 100 tys. złotych polskich. Przyjmijmy
          założenie, ze kobieta (gdyby dobrze widziała) byłaby w stanie zarobić 1500 zł
          na rękę.
          Wiec teraz dokonujemy trudnego działania matematycznego i dzielimy 100 tys.
          przez 1500 zł. Dzięki temu dowiemy się jak długo by musiała pracować, żeby
          dostać na rękę 100 tys. zł.
          Więc wyszło mi: 66,67 miesiąca. Podzielmy to na 12 i dzięki temu dowiemy się
          ile to będzie lat.
          I UWAGA! Wyszło mi 5,5 roku.
          Więc utratę wzroku wyceniono na tyle.
          Kobieta mogła pracować znacznie dłużej. Mogła normalnie zarabiać na dwójkę
          dzieci i zapewnić im godny byt i opiekę. Państwo polskie skazując ją na ślepotę
          dało jej 600 zł na rękę. A z trybunału w Strasburgu dostała rekompensatę za
          prawie 6 lat życia.
          Rewelacja! To ma zapewnić godny byt rodzinie?
          Obłowiła się jak głupia.
          Oczywiście zaraz zaśpiewa chór, że pieniądze to nie wszytsko, ze to dzieciątko
          było i pani Tysiąc mogła się nie bzykać. Tylko, ze pani Tysiąc się bzykneła i
          wpadła (zapewne jak setki kobiet). Moze stosowała antykoncepcję, ale nie ma
          100% pewności nigdy. pani Tysiąc zna swoje prawa i z nich świadomie korzysta. A
          nasze prorodzinne państwo skazując ją na inwalidztwo pokazało jej totalnego
          faka i dało ochlap.

          I jeszcze jakiś nieletni goguś z LPR-u dziś w faktach powiedział, że w
          hierarchii wartości (czyjej do cholery) życie nienarodzonego, jest ważniejsze
          niz zdrowie matki.

          a zresztą po co ja to piszę. zaraz podniesie się jakaś łepetyna i wyszlocha -
          ale to była dzidzia...
          • wobbler Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 07:52
            Bladzisz.Z trybunalu w Strasburgu to pani Tysiac nic nie dostala.Dostanie to od
            nas.Od Ciebie i ode mnie.Z naszych podatkow.Nie tylko te 25 tys.euro,ale
            jeszcze 14 tys.kosztow strasburskiego postepowania.
            A ja akurat sobie nie zycze,zeby z moich skladek finansowac nieodpowiedzialny
            seks tej pani.
            Jakos na topie sa ostatnio rozne mamusie,ktore chca sie nachapac nie myslac o
            swoich dzieciach i ich uczuciach.Pani Krawczyk,pani Tysiac...Tylko tak dalej,a
            byle ulicznica urosnie do rangi gwiazdy.
            • agao_72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 08:28
              oki - przejęzyczenie. nie z trybunału tylko z naszych podatków. i powiem
              szczerze, nie jestem w stanie oczeniać, który i jaki seks jest
              nieodpowiedzialny, ale oceniam negatywnie państwo, które łamie prawo przez
              siebie ustanowione. moje państwo
              i słonko nie bredzę...
            • syriana Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 08:32
              a ja sobie nie życzę, by z moich składek finansowana była pożal się Boże,
              Świątynia Opaczności

              a czy p.Tysiąc uprawiała bezpieczny seks czy też nie, to drugorzędna sprawa
              walczyła o uznanie, że w jej przypadku złamano wobec niej prawo, odmawiając
              należnego zgodnie z obowiązującą ustawą, zabiegu

              przestańcie się pluć jadem w końcu na wszystkie strony i zrozumcie, że ktoś może
              świadomie i dobrowolnie chcieć aborcji, stawiając na pierwszym miejscu swoje zdrowie
              • agnieszkas72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 08:47
                Dbałość o zdrowie własne i los dzieci już będących na świecie raczej wyklucza
                przypadkowy seks z byle kim prowadzący do pojawienia się kolejnego dziecka bez ojca.
                • syriana Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 08:49
                  skąd wiesz, że sypiała z byle kim?
                  może miała stałego partnera?

                  nic nie wiemy o ojcu dziecka, więc nie wypisuj bzdur
                  • agnieszkas72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 09:17
                    Obecnośc ojca zmieniałaby diametralnie drastyczną sytuację,należałoby do niego
                    utrzymanie niepełnosprawnej matki swego dziecka i dziecka,oczywiscie oraz opieka
                    nad nią.Chyba,ze według ciebie stały partner to ktos,z kim kobieta przespała
                    się nie raz ale kilkanascie razy.Tymczasem Tysiąc sprawia wrażenie,jakby zaszła
                    za sprawą kosmitów.
                    • syriana Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 09:19
                      obecność ojca być może zmieniła by tylko finansową sytuację tej rodziny!

                      zrozum wreszcie, że te pieniądze, które wczoraj zostały zasądzone, to nie
                      odszkodowanie za urodzenie dziecka, tylko za utratę wzroku, spowodowaną
                      nieprzestrzeganiem prawa
                      • agnieszkas72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 09:40
                        Tylko,ze dramatyczna sytuacja Tysiąc(samotna matka kaleka bez opieki i srodków
                        do zycia) była wielokrotnie przywoływana w trakcie procesu.Inaczej prezentowało
                        by się dwoje ludzi,z których jedno może utrzymac rodzinę.
                        • triss_merigold6 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 09:48
                          Dla mnie to bez znaczenia szczerze mówiąc. Ciąża groziła utratą wzroku więc
                          miała prawo legalnie ją usunąć. Wszystko jedno czy jako samotna matka czy jako
                          żona biznesmana czy konkubina kogokolwiek.
                        • joasia1234 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 10:02
                          A skąd ty wiesz, jak to wcześniej wyglądało? MOże był facet, ale kiedy pani
                          Tysiąc zaczęła tracić wzrok, to się na wszystko wypiął. Nie on pierwszy i nie
                          ostatni. Nic nie wiecie o życiu tej kobiety, a ją oceniacie. Bardzo nieładnie.
                          Jakieś dziwne wydanie katolicyzmu i chrześcijaństwa.
                    • lola211 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 11:31
                      > Obecnośc ojca zmieniałaby diametralnie drastyczną sytuację,należałoby do niego
                      > utrzymanie niepełnosprawnej matki swego dziecka i dziecka,oczywiscie oraz
                      opiek
                      > a
                      Ale co to zmienia, jesli chodzi o cala sprawe i final w Strasburgu? Nic.
                • triss_merigold6 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 09:03
                  Czy gdyby ojciec dziecka był mężem tej pani to w jej stanie zdrowia cokolwiek
                  by się zmieniło? Cudowne uleczenie?
            • triss_merigold6 Też sobie nie życzę 21.03.07, 09:02
              Też sobie nie życzę mnóstwa rzeczy:
              - finansowania z budżetu budowy Świątyni Opatrzności
              - finansowania religii w szkołach
              - płacenia abonamentu na radio publiczne w którym występuje Michalkiewicz
              - finansowania z budżetu IPN i CBA
              itd.

              Lekarze złamali prawo. Gdyby go nie złamali to nie byłoby sprawy w Strasburgu.
              Proste.
            • lola211 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 10:08
              Wobbler- ale to panstwo zawinilo i do niego kieruje pretensje.Adresat ci sie
              pomylił.
        • myelegans Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 20:48
          > tym,tylko nie jedna kobieta w jej sytuacji nawet nie pomyślała by o
          > aborcji.trzeba ponosić skutki tego co sie robi....
          Moze niejedna by nie pomyslala, ale pani Tysiac, nie tylko pomyslala, ale
          domagala sie tego co jej sie PRAWNIE nalezy, wiec wara wszystkim od tego. To
          JEJ decyzja, JEJ zycie, JEJ sumienie. A dzieckiem sie nie martw, da sobie rade.

          Jak tak sie martwisz o jej dzieci, to czy podeslalas jej tysiaka przed
          wyrokiem, zeby mogla dzieci ubrac i nakarmic jako, ze sama nie moze pracowac?
          Kazdy moze wejsc na ambone i miec gebe pelna frazesow, wejscie w czyjes buty to
          juz nie bardzo i konkretna pomoc to juz niewielu oferuje. W Polsce zycie sie
          chroni nie od poczecia do naturalnej smierci, ale od poczecia do urodzenia,
          wiec slusznie domagala sie pieniedzy, bo panstwo najjasniejsze spluneloby jej
          renta inwalidzka.
          • agao_72 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 21:28
            myelegans napisała:
            >W Polsce zycie sie
            > chroni nie od poczecia do naturalnej smierci, ale od poczecia do urodzenia,
            > wiec slusznie domagala sie pieniedzy, bo panstwo najjasniejsze spluneloby jej
            > renta inwalidzka.

            a wiesz dlaczego? bo i tak większość kobiet, jak już jest w ciąży to
            najczęściej badania i wszystko robi prywatnie. więc koszty dbania
            o "nienarodzoną dzidzię" są najczęściej przerzucone na matkę. a aborcja fajnie
            wychodzi medialnie - w końcu, co kogo kosztuje krzyczenie (poza bólem gardła
            ewentualnym), że dziecko nienarodzone jest najważniejsze.
        • monia145 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 20.03.07, 21:35
          A szkoda, bo były medyczne przesłanki do usunięcia ciąży..
          To prawo dawało Alicji Tysiąc mozliwość usuniecia ciąży..
          Prawo, którego nie szanuje się w Polsce, prawo, które przegrywa z ideologicznym
          fanbatyzmem.... podobnie jak nie szanuje się kobiet i ich prawa do wyboru.
          Resztę Twojej wtypowiedzi pomijam milczeniem, bo z demagogami nie ma sensu
          rozmawiać.
        • lola211 Re: Cieszy mnie ten wyrok.... 21.03.07, 12:30
          Czy do ciebie nie dociera, ze mozna stosowac antykoncepcje, a mimo to zajsc w
          ciaze? A sterylka jest w Polsce zabroniona.Natomiast jest dozwolona aborcja w
          takim przypadku jak wlasnie pani Tysiac.
          Wiec po cholere wypisujesz jakies dyrdymaly nie majace zadnego znaczenia w
          sprawie? Nie lapiesz sedna po prostu.
    • hancik5 Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 20:42
      Dziękuję, nie mam już zadnych wątpliwości co do tej pani.

      Gdzieś czytałam, że nie stosowała konkretnej antykoncepcji i wpadła...
      Myślała pewnie, że bez problemu się wyskrobie, a tu bęc...

      I proszę mi tu nie pisać, jaka to ona bidulka, nieszczęsna, ...

      • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 20:44
        Hancik zamilcz już
        bo gó.. wiesz chyba o życiu i o kalectwie jakim jest utrata wzroku
        • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 20:51
          Przeczytaj sobie informację na Onecie i przede wszystkim może racz łaskawie nie
          rozporządzać moją wolnością wypowiedzi, choć z pewnością sprawia Ci ona
          prawdziwe cierpienie...Pocierp trochę, trudno....
          • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 20:55
            a Ty racz łaskawie nie rozporządzać chęcią do zachowania zdrowia Pani Tysiąc i
            nie rób z siebie alfy i omegi w temacie moralności
            • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:07
              Jest to ważne, ponieważ nie zgadzam się na legalizację aborcji na życzenie.A ta
              pani właśnie się wypowiedziała na ten temat.
              A moralność jest bardzo ważna, śmiem powiedzieć podstawowa.
              • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:09
                ku.. Hancik, czy Ty taka ciemna jesteś, czy tylko udajesz

                to nie miała być aborcja "bo takie mam życzenie", tylko "nie mogę mieć dziecka,
                bo stracę przez nie wzrok"
              • lola211 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 21.03.07, 10:18
                > Jest to ważne, ponieważ nie zgadzam się na legalizację aborcji na życzenie

                A kogo obchodzi twoje zdanie na ten temat?
                No nie badz smieszna, nikt nie bedzie bral go pod uwage przy podejmowaniu
                decyzji dotyczacych jego zycia.
      • myelegans Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 20:53
        No to jeszcze raz
        STOSOWANIE ANTYKONCEPCJI NIE JEST OBOWIAZKIEM, ABORCJA ZE WZGLEDU NA
        USZKODZENIE ZDROWIA MATKI JEST PRAWEM
        • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:02
          I jaki stąd wniosek ?
          Gdzie odpowiedzialność ?
          • demarta Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:04
            hancik5 napisała:

            > Gdzie odpowiedzialność ?

            hancik ty masz odpowiedzialności za pół narodu w sobie. wiec ty bądź
            odpowiedzialna, a my sobie na to konto poużywamy smile)
            • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:12
              A to używajcie, myślisz, że ja czegoś innego tu oczekuję ??
              Lubię sobie pogadać, ale odpowiedzialność wzywa mnie do jednego takiego małego
              łóżeczka z małą głodną mordką. Idę nakarmić łobuza, a czy Tu wrócę, nie wiem...
              Adieu !!!!
              • demarta Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:19
                to mała mordka je kolację dopiero po 21.00??!! hancik jaka ty jesteś
                nieodpowiedzialna!!! smile)
                • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:20
                  ale za to seksi się bezpieczna na maksa
                  w życiu nie można mieć wszystkiego Demarto wink
                  • demarta Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:27
                    syriana napisała:

                    > ale za to seksi się bezpieczna na maksa

                    syriana, no wyobraź sobie seks z przeodpowiedzialna. to może być tylko seks
                    a'la kuśtyczka (z filmu kolskiego). ja wolałabym seks z dmuchaną lalą.
                    • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:48
                      Jeśli chcesz mnie obrazić, to Ci się nie uda. Sama dajesz świadectwo swojej
                      kulturze. Nie dziwią mnie tym bardziej Twoje poglądy...
                      • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:51
                        >Nie dziwią mnie tym bardziej Twoje poglądy...

                        tak Hancik, przecież to od razu widać, że się skrobię co miesiąc bo takie mam
                        życzenie
                        ehh..
                  • hancik5 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:43
                    Ta mordka ma 5 miesięcy niecałe i nie wie co to kolacja miłe moje. Wcina jak się
                    patrzy, następne mleko o koło 6-tej rano.

                    A ja mam właśnie w życiu wszystko, ha, ha..I to zasługa tej mojej głupiej
                    odpowiedzialności, muszę Was zmartwić.
                    I seksię się bezpiecznie, bo trzeciego nie planuję...

                    Pozdrawiam..
                    • wjw2 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 21.03.07, 21:17
                      Moja droga "Wiesz jaka się kładziesz, ale nie wiesz jaka wstaniesz"

                      Przekwit daje 100% pewnoścismile
            • mathiola Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:18
              hehe smile))))))
          • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:08
            taki stąd wniosek, że nie ma jednej definicji odpowiedzialności made by Hancik
            i nie ma jednego modelu myślenia / postępowania /

            i póki co jeszcze, przymusu rodzenia za cenę utraty zdrowia (formalnie, rzecz jasna)

            możesz powiedzieć, że Ty na jej miejscu zrobiłabyś inaczej i heroizm pokazała
            jak trzeba (choć o ile się nie mylę, pewna tego wcale nie jesteś...)

            ale nie masz prawa oceniać i mówić, że skoro p.Tysiąc chciała w miarę godnie, ze
            swoimi minus dwudziestoma dioptriami żyć, to jest nic niewarta i Ty już wszystko
            sobie o niej wiesz
        • mathiola Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:18
          Z tego co wiem, wg kościoła antykoncepcja jest nie tyle nieobowiązkowa co wręcz
          zakazana. Oprócz nmpr rzecz jasna, które zadziałają albo nie zadziałają.
        • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:21
          PO 1;jak nie mogła mieć dziecka to mogła pomyśleć przed faktem
          PO 2;to najlepiej stosujmy aborcje jak antykoncepcje-sie wpadnie-sie wyskrobie!!
          a odpowiedzialność jest tu kluczową sprawą!!
          • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:24
            dziecko drogie, a czy dla Ciebie życie jest czarno-białe?

            wpadki zaliczają tylko nieodpowiedzialne nastolatki?
            skąd wiesz jak zabezpieczała się p.Tysiąc?
            • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:31
              wiesz,gdyby np.gumka jej pękła,napewno powiedziała by że sie zabezpieczała.
              życie nie jest biało czarne,nie rozumiem poprostu tej nagonki na kogoś kto jest
              poprostu przeciwnikiem aborcji na życzenie.powiedz,czy uważasz że owa kobieta
              nie wiedziała czym grozi jej zdrowiu kolejna ciąża??a co z ojcem dziecka??
              • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:37
                aaaa
                jeszcze raz w takim razie jak nie rozumiesz:

                to nie byłaby "aborcja na życzenie" tylko "aborcja z powodu zagrożenia zdrowia
                czy życia własnego"

                to raz

                a dwa:
                nagonka na osoby o takich jak Ty poglądach, być może bierze się stąd, że takie
                jak Ty osoby chcą zmienić prawo w taki sposób, by kobiety w zagrożonej swoim
                życiem ciąży MUSIAłY rodzić

                wtedy nie będzie już pięknych przykładów świętości, które z lubością Twoje
                światopoglądowe koleżanki przytaczały w tym wątku

                bo wtedy wszystkie kobiety, które umrą w ciąży, będą święte

                och! ileż pracy będą mieli w Watykanie!
                • monia145 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:42
                  Nie Syriano, nie będą świętesmile
                  Świetym zostaje się poprzez świadome wyrzeczenie się czegoś: zdrowia, zycia itp.
                  Kobiety, które umrą, bo na śmierć skaże je prawo, nie zostaną odnotowane jako
                  kolejne święte, ...co najwyżej w rejstrze szpitala się je odhaczy...
                  • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:46
                    obawiam się Monia, że niektóre tu dziewczęta tego fragmentu o "świadomym
                    wyrzeczeniu się" nie doczytały
                    (pewnie małym druczkiem było hehe)

                    i robią sobie bidne nadzieje na jakieś ołtarze czy cuś...
                • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:47
                  wiesz,takie kobiety wogóle w ciąże nie powinny zachodzić,i byc świadomy
                  zagrożenia jakie ten fakt dla nich niesie.
                  tu nie chodzi o "piękne przykłady świętości"-bynajmniej dla mnie.
                  tylko że dla mnie zabicie własnego dziecka bo zapomniałam/nie chciałam się
                  zabezpieczyć jest idiotyczne.do tego robi się z tej kobiety taką poszkodowaną,a
                  o ojcu nie wspomina nic.powinno sie być odpowiedzialnym będąc rodzicem już
                  dwójki dzieci.bynajmniej w tej kwestii
                  • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:50
                    skończ już z tą opowiedzialnością moja droga
                    już znamy Twoje zdanie w tej kwestii

                    a w ramach uświadomienia sobie jak wygląda prawdziwe życie w Polsce, proponuję
                    spacer po biedniejszych dzielnicach Twego miasta i zobaczenie na własne oczy w
                    jakich warunkach niektórzy żyją

                    (podpowiem: w takich, w których 30 zeta na pigułki to tygodniowe wyżywienie, a
                    słowo ojciec jest tylko synonimem słowa "zapładniacz")
                    • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 22:00
                      wyobraź sobie że pracowałam z dziećmi z biednych/patologicznych rodzin i ich
                      rodzinami,niestety mam pojęcie co sie tam dzieje,i żeby założyć rodzine wypadało
                      by być odpowiedzialnym.
                      gumki nie są aż tak drogie,a wychowanie dziecka dużo droższe.
                      przed pójściem do łóżka trza by poznać faceta,by nie skończyło się jedynie na
                      zapłodnieniu.bardzo mnie dziwi że nie ma tu mowy że ta pani z KIMś zaszła w ciążę.
                      • monia145 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 22:10
                        A do czego potrzebna jest Ci informacja z KIM ta pani zaszła w ciążę?
                        To tez miałby być argument za nieprzerwaniem ciąży z przesłanek medycznych?
                        • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 22:15
                          to miał być argument że to nie tylko jej dziecko,i ktoś powinien płacić
                          alimenty,tym bardziej jeśli jej nie stać na utrzymanie dziecka bo nie jest w
                          stanie pracować.jeszcze coś,troje dzieci,i nie ma mowy o ojcu??to już chyba
                          świadczy o niej...
                          • monia145 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 22:25
                            A widzisz, tutaj Cię boli...winkP
                            Ta zdemoralizowana UE, takiej niemoralnej Tysiącowej słuszność przyznała...no
                            moi państwo, co to się na tym świecie wyprawia..Sodoma i gomora, po prostuwink
                            PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                            • benignusia Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 22:42
                              tu mnie akurat nie boliwinkpewnie dlatego że sie naoglądałam i uodporniłam już
                              troszeczkewinktylko kobieta gra ofiare moim zdaniem,czytałam juz o niej pare
                              razy,i nie rozumiem jak ktoś taki moze uwazać się za poszkodowaną.czy teraz
                              kiedy jej najmłodsze dziecko idzie obok niej,dalej mówi że mogła usunąć tę ciążę??
                          • jowita771 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 21.03.07, 12:35
                            a gdyby pani Tysiąc miała pieniądze, to zmienia sytuację? a może chodzi jej
                            również o to, że chciałaby widzieć? nawet, gdyby miała środki na utzrymanie
                            dzieci, miała prawo ubiegać się o odszkodowanie.
            • agao_72 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:32
              syriana daj na luzzzz smile)))
              to tak jak mówić moim kotom, że pazurów na sofie jednak ostrzyć nie można.
              człowiek się nagada, a te dalej swoje.
              moze pewne kręgi się nie bzykają poza bzykiem prokreacyjnym. ja tam nie wiem. i
              moze to jest ta właściwa definicja odpowiedzialności. echhhh
              • syriana Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:39
                > syriana daj na luzzzz smile)))

                misję czuję Agao wink

                i przerażenie autentyczne,
                serio, nie miałam pojęcia, że tyle młodych, zdrowych na umyśle kobiet, matek w
                dodatku, takie androny może pleść
                • monia145 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:45
                  syriana napisała:


                  >
                  > i przerażenie autentyczne,
                  > serio, nie miałam pojęcia, że tyle młodych, zdrowych na umyśle kobiet, matek w
                  > dodatku, takie androny może pleść
                  >
                  To czego wymagać od podstarzałych facetów z Wiejskiej?smile
                • agao_72 Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:54
                  zdrowych na umyśle i androny pleść? jakoś mi to nie gra razem wink
          • demarta Re: Pani Tysiąc popiera aborcję na życzenie 20.03.07, 21:24
            benignusia napisała:

            > PO 2;to najlepiej stosujmy aborcje jak antykoncepcje

            beningusia jedno na "a", drugie na "a", co za różnica?

            > a odpowiedzialność jest tu kluczową sprawą!!

            odpowiedzialnosć w kręgach "aa" ma inny wymiar.
    • maadzik3 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:29
      Odszkodowanie dostala za naruszenie swoich praw i za doprowadzenie do kalectwa a
      nie za urodzenie dziecka. Dyskusja prawna o roznicach miedzy wrongfull birth i
      wrongfull life toczy sie okolo 15 lat, a tu wystepuje jeszcze inny problem -
      praw matki. Polecam doczytac wyrok. Pani Tysiac miala prawo do aborcji i to jej
      prawo naruszono. A odnosnie rzekomego bohaterstwa kobiet co to zyciem
      zaplacily... Oczywiscie ich prawo wyboru i mogly to zrobic ale niech mi ktos
      wskaze w czym smierc matki i plodu wskutek zaprzestania terapii nowo0tworowej
      przez ciezarna jest lepsza od aborcji? Czy naruszenie prawa do zycia kobiety nie
      jest grzechem? (to juz na plaszczyznie moralnej) Czy samobojstwo nie jest
      grzechem? Jesli dobrze pamietam wciaz jest, a ciezka choroba w ciazy
      (abstrahujac od pani Tysiac) nie gwarantuje dozycia porodu wiec nawet nie
      wiadomo czy rezygnacja z aborcji umozliwi zycie dziecka czy tez doprowadzi do
      zgonu i matki i dziecka. Czy to takie chwalebne?
      M.,
    • anik801 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:51
      Kurczę dlaczego ten temat jest zaraz rozpatrywany w formie-kto za,a kto przeciw
      aborcji.To nie ma nic do rzeczy.Fakt pozostaje faktem,że nasze prawo jest pełne
      absurdu.Niby jest zapis,że można przerwać ciążę,gdy zagraża zdrowiu i życiu
      kobiety,ale i tak nie można tego zrobić.Więc co to ma być?Taki sobie zapisek?
      Zaraz może się okazać,że ciąży z gwałtu też odmówią usunąć.Prawo jest chyba po
      to,by go przestrzegać!
      • monia145 Re: Wyrok w sprawie odmowy aborcji 20.03.07, 21:59
        Dokładnie tak- zostało złamane PRAWO..rzekomo ten wypracowany w pocie czoła
        kompromis..i tylko to jest istostne w tej sprawie..państwo polskie dostało po
        nosie, bo nie potrafiło wyciagnąć konsekwencji wobec swojego funkcjonariusza,
        który to PRAWO złamał.
        I tyle.
      • triss_merigold6 Teoretycznie 20.03.07, 22:36
        Teoretycznie kobieta ma prawo do usunięcia ciąży jesli płód jest obciążony
        ciężką i nieuleczalną wadą genetyczną. Zapytałam o to genetyka kiedy robiłam
        amniopunkcję i cóż... w praktyce miałabym poważne trudności, żeby usunąć ciążę
        z zespołem Downa czy jakimkolwiek innym uszkodzeniem podobnego kalibru.

        Nikt nie ma prawa wymagać od kobiety heroizmu.

        Założenie, że kobieta, ktorej ciąża może pogorszyć zdrowie powinna zrezygnować
        z seksu jest absurdalne i chamskie.
        • paszczakowna1 Re: Teoretycznie 20.03.07, 23:27
          Niedoskonałosc prawa (i tego wlasciwie dotyczy wyrok) polega na tym, że nie ma
          określonej procedury oceniania, czy ciąża kwalifikuje się jako wyjątek w
          ustawie, i de facto wszystko zalezy od poglądów (lub widzimisie) ginekologa. Ja
          sobie wyobrażam, że jeśli juz takie prawo jest, powinna być też (neutralna
          światopoglądowo, bo tu chodzi o względy medyczno-prawne) komisja oceniająca.

          NB, ciekawe, ile z kobiet, które przerwały ciążę legalnie, dały za to łapówkę?
          • avasz Re: Teoretycznie 21.03.07, 04:13
            Prawo zostalo zlamane,kobieta otrzymala odzszkodowanie,pod tym wzgledem
            wszystko jasne.
            Natomiast ja czuje jakis niesmak wobec faktu ze ta pani twierdzac,ze kocha to
            dziecko,jednoczesnie wystapila do sadu,bo zostalo zlamane prawo do usuniecia
            ciazy,z ktorej urodzila to dziecko,kochane dziecko.
            Nawiasem mowiac,w bardzo wielu watkach,krytykowane sa panie zakladajace
            rodzine,majace dzieci bez odpowiednich srodkow do zycia,bez szans na mieszkanie
            samodzielne,tu raczej nie padaja slowa krytyki pod adresem p.Tysiac,ze majac
            nie najlepsza sytuacje materialna,zdrowie,kobieta zachodzi w kolejna
            ciaze,wszak przeciez mamy XXI wiek i dostepnych tyle srodkow
            antykoncepcyjnych.I smiem twierdzic,ze jezeli ten watek bylby poswiecony nie
            tematowi zlamania prawa do aborcji z przyczyn medycznych,a np.jakas pani
            zalozylaby watek z prosba o rady w stylu,mam trzecie dziecko,przed ciaza mialam
            bardzo slaby wzrok,materialnie tez bardzo slabo,po ciazy jeszcze gorzej
            itd.itp. to posypalyby sie na nia gromy o odpowiedzialnosci...
            A wlasnie tpani majac juz dwojke dzieci i wzrok -20 powinna byla myslec przed.
            Ale prawo jest prawem,wiec pani wygrala te sprawe.
            • agnieszkas72 Re: Teoretycznie 21.03.07, 08:29
              Masz całkowitą rację.Jestem przeciwniczką legalnej aborcji na życzenie i z
              przyczyn tzw."społecznych",ale uważam,że w przypadku cięzkiej choroby matki lub
              dziecka decyzja,co dalej z ciąża,powinna należeć do rodziców.
              To nie zmienia faktu,ze jest dla mnie niepojęte jak,przy dwójce bez ojca na
              utrzymaniu i grożącym kalectwie,można być tak bezmyślnym i podłym,angażować się
              w kolejny seks bez zobowiązań prowadzący do powołania na świat kolejnego
              dziecka,które nie będzie znało nawet nazwiska tatusia.Cała sprawa jest
              obrzydliwa.Szkoda mi tych dzieciaków,ze muszą dorastać przy takiej matce.W sumie
              problem aborcji wydaje mi się tu mało istotny.Śmieszy mnie fakt,ze babsko staje
              się niemal ikoną feministek.Ciekawe,co w innym wątku miałybyscie do powiedzenia
              o kobiecie mającej kilkoro dzieci,każde z innym,nieznanym gościem,żądającej,żeby
              utrzymywało ją państwo z naszych podatków.
              • zojkaojka mały apel:) 21.03.07, 09:16
                A może by tak uruchomić wyobraźnię, drogie katoliczki, że o miłości bliźniego
                nie wspomnę? Jestem katoliczką, uważam że aborcja jest złem (tak, zabiciem
                człowieka), ale żal mi kobiet które stają przed takimi wyborami (i nie
                chrzańcie o antykoncepcji, bo rzadna nie daje 100%, a po za tym bywa że chciane
                bardzo dzieci okazują się mieć ciężkie wady, albo wystąpi zagrożenie życia
                matki nagle w ciąży itp.). Może wyobraźcie sobie własną córkę z wyrokiem "albo
                dziecko, albo wzrok", bądź z perspektywą wychowywania dziecka bez mózgu(tak,
                takie dzieci medycyna też potrafi utrzymać przy życiu). Ktoś kto udaje że nie
                ma tu problemu bo wybór jest prosty i oczywisty(z tonu waszych wypowiedzi wręcz
                łatwy!!!) .....trudno to nawet nazwać. I może jednak rozciągnijcie swe myślenie
                poza moment decyzji , pomyślcie jak wyglądać będzie dalsze życie. Może jednak
                katolik powinien płakać nie tylko nad tymi dziećmi ale i nad ich rodzinami,co?
                Ja bym urodziła, ale ja mam taką sytuację, doświadczenie życiowe, siłę, oparcie
                w rodzinie jakie mam, a tamtej pani nie znam. Nie budzi we mnie sympatii,
                dziwię się jej wyznaniom w prasie , bo dzieciakom może się nieźle za to oberwać
                w szkole, czy od sąsiadów. Ale to tylko artykuły, nie wiem jaka jest na prawdę,
                nie wiem nawet czy myśli tak jak mówi, przecież może naprawdę cieszy się że
                jednak urodziła, ale chce zdobyć tą kasę. Zresztą słusznie bo nie należy
                Państwa przyzwyczajać do tego że prawo sobie jest i ładnie wygląda a
                egzekwowanie go to zupełnie inna bajka. Myślę że im więcej będzie procesów
                egzekwujących od Polski poszanowanie prawa(które sama ustala!) tym dla Polski
                (nas)lepiej. I nie chodzi mi tylko o prawo do aborcji , oczywiście.
                • agnieszkas72 Re: mały apel:) 21.03.07, 09:33
                  Uwazam,ze rodzice majacy w perspektywie kalectwo lub smierć matki czy dziecka
                  powinni móc dokonac wyboru.W sprawie Alicji Tysiąc obrzydliwe jest dla mnie
                  wykorzystywanie narodzonego już dziecka i bezmyślne powołanie go na świat przy
                  całkowitym lekceważeniu faktu,że od matki zależny jest już los dwójki.Nie mogę
                  pojąć,że przy swiadomości takiego stanu rzeczy kobieta angażuje się w seks,po
                  którym nie istnieje w jej życiu ojciec dziecka.Zojko,pozytywne nastawienie
                  względem innych ludzi obowiązuje nie tylko katolików,a w tym wątku rozmawiamy o
                  kontrowersyjnej sprawie,więc każdy ma prawo do wyrazenia swoich opinii.
                  • syriana Re: mały apel:) 21.03.07, 09:40
                    > Uwazam,ze rodzice majacy w perspektywie kalectwo lub smierć matki czy dziecka
                    > powinni móc dokonac wyboru.

                    ależ o tym tu cały czas mówimy!
                    p. Tysiąc chciała miała PRAWO dokonać wyboru, ale została go pozbawiona!

                    Trybunał wczoraj nie orzekał czy aborcja jest zła
                    nie wypowiadał się, o jakości ustawy aborcyjnej w Polsce

                    powiedział tylko jasno - skoro jest taka ustawa, to należy jej przestrzegać
                    a w przypadku p.Tysiąc, złamano to prawo
                  • triss_merigold6 Re: mały apel:) 21.03.07, 09:46
                    Pani Tysiąc właśnie NIE CHCIAŁA powołać kolejnego dziecka na świat.

                    Z tego co czytałam zabezpieczeniem była prezerwatywa i ta prezerwatywa pękła.
                    Shit happens.
                    Nie mamy prawa zabraniać nikomu współżycia tylko dlatego, że istnieje ryzyko
                    ciąży.
                  • paszczakowna1 "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 09:55
                    Wiesz, Agnieszka, zawsze uważałam sie za miłą osobę. Zastanów się może, co
                    piszesz. Naprawdę, nie stać cię na odrobinę współczucia dla praktycznie
                    niewidomej kobiety wychowującej trójkę dzieci? Co cię tak strasznie oburza?

                    Że nie zabezpieczała sie "lepiej"? - wielokrotnie w tym wątku wyjaśniana, że nie
                    mogła używać antykocepcji hormonalnej za względów zdrowotnych, a prezerwatywa
                    okazała się zawodna (a spirala to duży jednorazowy wydatek, i pewnie po prostu
                    nie było jej stać - zresztą nie wiem, czy jest bezpieczna dla kobiety po 2
                    cesarkach).

                    Że w ogóle seks uprawiała?

                    Że wytoczyła proces, i chce odszkodowania? Ma prawo.

                    Że rzekomo "wykorzystuje" dziecko? Podejrzewam, że 25 tys euro to dla niej na
                    kilka lat spokój od rozważań typu "jak kupię młodszemu antybiotyk, to starszy
                    nie będzie miał zeszytów", albo, co gorsza "nie kupię ani antybiotyku, ani
                    zeszytów, bo musimy jeść". To naprawdę takie "podłe"?
                    • agao_72 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 10:25
                      to nie jest wykorzystywanie dziecka. to normalna procedura - państwo coś
                      zapewnia swoim obywatelom, a przynajmniej gwarantuje możliwość. w przypadku,
                      gdy z powodu "widzimisie" nie ma możliwośći otrzymania czegoś, co prawnie
                      należy i państwo nie egzekwuje tego, tylko bezradnie rozkłada rączki (pod nosem
                      mrucząc "bzyknęła się - to niech ponosi idiotka konsekwencje, a poza tym gdzie
                      jest ojciec"), to niech owo państo ponosi kary. a że to jest nasze państwo...

                      prawo jest po to, żeby przestrzegać. dotyczy to wszystkich. i ideologia nie
                      powinna stać ponad prawem. a jak stoi - to mamy takie kwiatki.

                      jak wcześniej napisałam, jeżeli pani Tysiąc mogłaby spokojnie pracować i by
                      zarabiała około 1500 netto, to by na 25 tys euro na rękę pracowała 5,5 roku.
                      straszne pieniądze - prawda... dostała miliony, tiaaa. równowartość 5,5 roku
                      pracy - za stracony wzrok.
                    • anik801 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 10:26
                      Co ma fakt kochania dziecka do wytoczenia procesu?Kocha dziecko,ale to nie
                      znaczy,że ma nie dochodzić swoich praw!Prawo jest prawem i zostało złamane!
                      Dzięki nim jej dzieci będą miały lepszy byt choć przez jakiś czas.W ogóle nie
                      reozumiem stwierdzenia"podła" dlaczego?Dlatego,że dochodzi swojego prawa,że
                      chciała ochronić swój wzrok?Gdyby teraz każda z nas zaszła w ciążę i za miesiąc
                      lekarz powiedziałby,że grozi nam to śmiercią,to ile z Was poświęciłoby swoje
                      życie i w imię czego?Życie 5tygodniowego płodu jest bardziej wartościowe niż
                      moje?Moje dziecko,które już jest na świecie ma zostać bez matki w imię ideałów?
                      Mam zostawić męża,rodziców i wszystkich którzy mnie kochają,bo tak jest
                      moralnie?No ludzie nie żartujcie!Nie usunęłabym ciąży z tzw.wpadki choćby było
                      to 5 dziecko,ale gdybym miała umrzeć,gdyby dziecko było z gwałtu lub poważnie
                      chore to tak.Mam do tego prawo(podobno),więc nie rozumiem oburzenia!
                    • agnieszkas72 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 10:30
                      Prawo do przerwania ciąży miała.danie sobie pozwolenia na przygodny,byle jaki
                      seks w jej sytuacji jest dla mnie niepojęte.Cała sprawa budzi we mnie
                      obrzydzenie,nic na to nie poradzę.Kojarząc mniej więcej posty zwolenniczek
                      aborcji aktywnych w tym wątku zdaje sobie sprawę,jakie gromy i szyderstwo
                      wywołałaby kobieta w sytuacji identycznej jak pani Tysiąc,która nie zgodziłaby
                      się na wałkowanie sprawy aborcji po urodzeniu dziecka i udałaby się po pomoc do
                      opieki społecznej.Całe rzekome współczucie i zrozumienie dla tej
                      kobiety,rozdmuchiwanie tej sprawy i rozpaczliwej sytuacji,w której sie znalazła,
                      wynika z faktu,że wiąże się ją ze sprawą aborcji.
                      Cóz ,pieniądze dostanie.Niech je spożytkuje dla dobra swych dzieci.Publiczna
                      kasa jest marnotrawiona na gorsze rzeczy,więc to nie budzi we mnie jakichś
                      specjalnych emocji.Nieskazitelną bohaterką dla mnie nie jest.I tyle.
                      • anik801 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 10:41
                        Ale tu nie chodzi o to,czy jest bohaterką,czy jak ktoś napisał "bezmyślną babą".
                        Tu chodzi o prawa kobiety,które zostały złamne.Oczywiście,że mogła się lepiej
                        zabezpieczyć np.spiralą(choć przy źle założonej w ciążę zajśc można).Nie chodzi
                        jednak o to.Państwo polskie wymaga od swych obyweateli przestrzegania prawa i z
                        jego łamania wyciąga konsekwencje.Samo zaś prawo łamie i chce pozostać bezkarne!
                        Tak być nie może,prawo i sprawiedliwośćwinkmusi obowiązywać wszystkich!
                      • agao_72 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 10:47
                        dla mnie to nie jest kwestia współczucia. tylk satysfakcji, że ktoś w końcu i
                        po raz kolejny pokazał władzom, że prawo dotyczy wszystkich.
                        i nie powinny mieć na to wpływy ideologiczne. nigdy.

                        choć może wspóczuję. bo sama nie wiem, czy potrafiłabym kochać dziecko, które
                        skazało mnie na ślepotę lub inny rodzaj kalectwa. tak zwyczajnie po ludzku nie
                        wiem i myślę nad tym intensywnie.
                        • renia1807 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 11:11
                          agao_72 napisała:


                          > choć może wspóczuję. bo sama nie wiem, czy potrafiłabym kochać dziecko, które
                          > skazało mnie na ślepotę lub inny rodzaj kalectwa. tak zwyczajnie po ludzku
                          nie wiem i myślę nad tym intensywnie.

                          Agao, źle to ujęłaś, to dziecko przecież nie prosiło się na swiat!
                          Wogóle zadne dziecko nie przychodzi na świat z własnej woli.
                          Cała ta sprawa dla mnie jest oburzająca.
                          • agao_72 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 11:20
                            1. będę złosliwa, ale powinno być "w ogóle" - przepraszam, ale to mnie
                            potwornie irytuje smile
                            2. nie chodzi mi o to, że dziecko się prosiło na świat. tylko, że skutkiem
                            ubocznym ciąży jest kalectwo uniewmożliwiające mi normalne (w miarę
                            funkcjonowanie) i zapewnienie bytu rodzinie.
                            3. nie oceniam tego - czy to jest oburzające, czy nie, ale pod kątem złamania
                            prawa obowiązującego w naszym kraju.
                            4. wtórne wobec tego wszystkiego jest moje zdanie na temat dopuszczalności
                            aborcji - a jestem za prawem do niej (ciąża z gwałtu, chory płód/ matka, ciężka
                            sytuacja finansowa matki)
                            5. nie mieszajcie szanownie panie emocji wynikających z Waszych poglądów do
                            prawodawstwa, które jest takie a nie inne. w tym przypadku istotą problemu jest
                            a) złamanie prawa w imię ideologii, b) a dopiero później prawo do aborcji jako
                            takiej.
                            6. i nie oceniajcie moralności tamtej pani - tego wyrok sądu nie dotyczył

                            ufffff - mam nadzieje, że to już jest jasne
                            • renia1807 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 11:48
                              Agao ja nie krytykuje tej kobiety, broń Boże!
                              Przeleć posty, nie ma moich wpisów!

                              Jedno mi tylko przyszło do głowy, żeby nie oskarżać dziecka za kalectwo matki
                              bo one w tym przypadku nic nie jest winne.

                              • agao_72 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 11:57
                                a to przepraszam
                                bezpośrednio nie- ale zastanawiam się nad ciągiem myślowym: ciąża ---> kalectwo
                                a potem zostaje i dziecko i kalectwo. i czy w sytuacji podbrtamkowej - kłotnia,
                                bieda itp. nie zagrałby złe emocje...
                                nie wiem
                      • paszczakowna1 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 14:00
                        Pani Tysiąc jest osobą zamężną, z bezrobotnym mężem. Nie wiem, na jakiej
                        podstawie uważasz, że najmłodsze dziecko jej jest owocem "przygodnego, byle
                        jakiego seksu", i, moim zdaniem, pisanie czegoś takiego jest po prostu
                        zniesławieniem.
                        • faustine Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 14:58
                          Skąd wiesz że zamężną -Tysiąc to nazwisko panieńskie. Fakt że mogła zostac przy
                          swoim nazwisku ale nie znalazłam informacji o posiadaniu przez tą panią
                          małżonka.
                          • paszczakowna1 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 16:36
                            > Skąd wiesz że zamężną

                            Osoba wypowiadająca się poniżej jakoby zasłyszała to w radio:

                            "Przed chwilą Pani Tysiąc powiedziała w radio że jej rodzina utrzymuje się z
                            niespełna 700 zł jej renty - na pytanie o męża stwierdziła że musi opiekować
                            się dziećmi, więc mąż nie pracuje."

                            Oczywiście, może kłamać, ale osobiscie zawsze zakładam prawdomównośc rozmówców
                            (chyba, że mam bardzo powazne przesłanki, by sądzić inaczej.)

                            Chciałabym więc wiedzieć, skąd ta pewność odnosnie "prowadzenia się" p. Tysiąc.
                            Obawiam się, że z bezinteresownej nienawiści, jaką bardzo często prezentują
                            kobiety wobec przedstawicielki własnej płci. Jakby policzyć pomyje wylewane na
                            tym forum na osoby publiczne płci męskiej i żeńskiej, znacznei więcej zniewag
                            dotyczy tych ostatnich - mimo wyrażnej przewagi mężczyzn w sferze publicznej.
                      • lola211 Re: "Babsko", "bezmyślne", "podłe" 21.03.07, 14:55
                        Fakt- prawo do seksu maja tylko takie swieto..e mamuski jak Ty, co to
                        przyjma pod swoj dach kazde zaplodnione jajeczko.A plemniczek koniecznie
                        mezusiowski musi byc.
              • joasia1234 Re: Teoretycznie 21.03.07, 10:20
                Po prostu niedobrze mi się robi, jak czytam niektóre posty. Skąd tyle
                nienawiści i jadu u tak zagorzałych przeciwniczek aborcji? Gdzie zrozumienie?
                Jestem katoliczką, chodzę do kościoła, ale nie ośmieliłabym się mówić w ten
                sposób i obrażać osoby, której nie znam. Nei wiem, jaką sytuację miała ta
                kobieta, o czym myślała, co czuła. Dla mnie osobiści aborcja jest złem, ale nie
                mam prawa narzucać nikomu mojego zdania. Pomijając fakt, że wyrok dotyczy
                nieprzestrzegania prawa przez nasz kraj. Po co poruszać kwestie, o których nie
                mamy pojęcia? Ten wyrok zapadł na podstawie faktów i został wydany przez osoby,
                które wiedzą o sprawie o wiele więcej od nas. A wy, na podstawie strzępków
                informacji z prasy, wyrobiłyście sobie opinię o tej kobiecie i wieszacie na
                niej psy. To nazwałabym podłością.
                • a-ronka tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 10:52
                  wielkie obrończynie zarodków.Która z was pomogła dzieciom z domu dziecka,która
                  wspomogła dom małego dziecka czy hospicjum.Łatwo pisać,że babka się puszczała
                  więc zaszła i MUSI urodzić chore dziecko.Eh polaczki i typowe myślenie.Wy
                  jesteście porządne.Stosujecie npr,chodzicie do kościoła a w święta zgodnie
                  dzielicie się z biednymi.
                  Szkoda,że wasze matki nie pomyślały o aborcji tylko zdecydowały się urodzić
                  takie moherowe bękarty.
                  • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 10:56
                    weź się opanuj kobieto i nie obrażaj ludzi. to do niczego nie prowadzi.
                  • triss_merigold6 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 10:59
                    Ileż tu ciąży z wpadek, ciąży panienek przed dwudziestką, ciąży bezślubnych,
                    ciąży z okazania (okazało się, że jestem w ciąży), ciąży z NPR, z pękniętej
                    gumy, z tabletki... Ile ma dzieci i jęczy, że życie drogie, że mieszkania
                    niet, że lekarstwa kosztują etc.
                    Cóż - trzeba było myśleć i rezygnować z seksu albo się zabezpieczać porządnie.P
                    • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:06
                      triss - nie dodałas jeszcze koszmarnych teściów do tych plag egipskich
                      nękających panie, które zdecydowały się urodzić "dzidzi". tych naszych
                      bohaterek...

                      złośliwa się robię na stare lata
                      • triss_merigold6 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:07
                        Zwłaszcza koszmarni teściowie mieszkający pod jednym dachem z synem, synową i
                        ich przychówkiem.wink
                        No, niunie bohaterki.P
                        • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:11
                          i wymagający, żeby DOROSŁE i czasami PRACUJĄCE dzieci płaciły za mieszkanie
                          i inne media.
                          • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:25
                            a ja własnie wpadłam na pomysł...byc moze złotego interesu.....
                            kiedy czytam wiadomości...dzisiejsze zwłaszcza to postanowiłam otworzyc
                            hurtownie...burek i czadorów....

                            bo moze nikt tego nie zauwaza, ale powolutku pokazuje sie kobiecie gdzie jest
                            jej miejsce.....
                            że nie za duzo moze ...a jak moze to lepiej niech sie nie wyhyla....
                            i jeszcze musze wejśc w kooperacje z producentami łańcuchów...z zaczepami
                            dostosowanymi do najmodniejszych modeli kuchni....

                            szkoda, ze niektóre panie nie zauwazaja, ze ta kobieta walczy o prawa kobiet do
                            samostanowienia.....
                            ( ale to zauwazaja tylko dziewczyny które wiedza co znaczy samostanowienie...)
                            bo czy ktos zalezny od meza...tesciowej...i kogo tam jeszcze...nie majacy
                            własnego zdania...albo taki któremu sie wydaje że takie ma . to zrozumie...?
                            • triss_merigold6 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:27
                              O niewiele kobiet w tym kraju wie co oznacza szacunek dla siebie, umiejętność
                              ustalania granic, obrona godności i prawa do decydowania o sobie.
                            • demonii Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:30
                              A słyszały Wy tego młodego z LPR-u " Życie płodu ważniejsze od życia matki"...
                              Tiaaa.... zaczyna się robić coraz ciekawiej....
                              • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:32
                                i jeszcze peruki zaczne sprowadzac...smile...jak już wszystko wszystkim
                                opadnie.....i własy tez...te na głowie oczywiście..smile
                                • demonii Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:37
                                  To jeszcze pasy cnoty kochana, koniecznie!!
                                  www.tvn24.pl/-1,1499581,wiadomosc.html
                                  • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:41
                                    to straszne co mi przyszło do głowy...:0...ale chyba zaczne miec zal do matki że
                                    mnie nie wyskrobała....
                                    bo nie potrafie zmienic myslenia takich........ale tez nie potrafie zaakceptować
                                    tego co zaczyna mnie otaczac....
                                    jest jeszcze jedna nadzieja dla mnie..smile...jestem juz stara...wiec niedługo
                                    dopadnie mnie starcza demencja.....oby jak najszybciej..:0...
                                    • demonii Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 11:52
                                      ogarnął mnie mega wkurw...aaaaaa....ide na powietrze!!
                                      • aguskin Re: lepiej 3/4 usunąć! 21.03.07, 12:07
                                        • aguskin Re: lepiej 3/4 usunąć! 21.03.07, 12:14
                                          nie byłoby bezrobocia, braku mieszkań, cholernych teściów itp.
                                          a swoja drogą ile wpisów....
                                          że juz prawie nie mam nic do dodania, zgadzam się z mądrymi dziwczynami, he
                                          tzn. dobrze, że ta Pani odważyła się założyć sprawę i jeszcze lepiej, że wygrała
                                          kolejny wątek w którym przeciwniczki aborcji odnoszą się tak jakby aborcja
                                          była obowiązkowa i w jakiś sposób je dotyczyła, to tylko prawo i wybór osób
                                          których problem dotyczy,
                                          nie usunelabys jedna z drugą ok. fajnie, ale ta Pani by usuneła i ok. i o co
                                          chodzi??
                                          o co chodzi??
                                          • jasminum30 Re: lepiej 3/4 usunąć! 21.03.07, 14:22
                                            aguskin napisała:

                                            > > o co chodzi??
                                            Mnie np. o szacunek i nie obrażanie mnie na forum za moje poglądy przez "mądre
                                            dziewczyny", z którymi może w tej kwestii, a może w innych się nie zgadzam,
                                            o "niewycieranie sobie gęby" moją wiarą, bo tak jak wszystkim wara od tego , że
                                            moje dziecko nie chodzi na religię, tak wara od tego w co ja wierzę itd.
                                            • aguskin Re: jasminum 30 21.03.07, 22:52
                                              jasminum no właśnie zgadzam się z Tobą o szacunek warto walczyć w każdym
                                              przypadku,
                                              dlaczego nie można wyrazic swojej opini, swojej o swojej sytuacji, tylko zaraz
                                              robi sie w tego pyskówka??
                                              dlaczego stawiamy sie na miejscu osób, którymi nie jesteśmy?
                                              mnie to bawi, totalny brak wyobraźni, lub jej przerost,
                                              nawet osoba która przeżyła prawie identyczna sytuacje może mówic tylko o sobie,
                                              bo każdy ma inną wrażliwość i inaczej do tego podchodzi, inaczej przeżywa, inne
                                              to budzi emocje,
                                              dlatego ja mówie o sobie, jako o kobiecie która cieszy sie, że inna kobieta
                                              walczy o to co jej nie dało państwo a powinno, bo mogę byc kiedyś w podobnej
                                              sytuacji i zawsze moge się takim przykładem podeprzeć lub komuś zasugerować,
                                              tak jest w prawie i od zawsze z takich precedensów prawnicy korzystają,
                                    • bea.bea Właczcie trójke 99,9 jestem za a nawet przeciw 21.03.07, 12:10
                                      właśnie o tym mówią
                                    • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:27
                                      bea.bea napisała:

                                      > to straszne co mi przyszło do głowy...:0...ale chyba zaczne miec zal do matki
                                      ż
                                      > e
                                      > mnie nie wyskrobała....
                                      Łączę się z Tobą w bólu, też załuję, że Cię nie wyskrobała, nie obrażałabyś
                                      innych.
                                      • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 18:00
                                        a gdzie ja kogos obrazilam.....? pokaz mi pani inteligentna??
                                        • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 18:45
                                          bo nie potrafie zmienic myslenia takich........
                                          jak rozumiem po "takich" miały się posypać epitety, tylko dlatego, że ktoś ma
                                          inny pogląd na sprawę, tak?
                                          • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 19:03
                                            no ciekawe....
                                            jak ty wiesz co autor chciał powiedziec...a ja mysle, że w te kropki kazdy
                                            wpisał sobie to co sam mysli....a to ty raczej myslisz o ludziach w kategoriach
                                            epitetów...a właściwie piszesz im....dosłownie...

                                            >Posłuchaj, żałosna kretynko,( to do aronki)
                                            >Łączę się z Tobą w bólu, też załuję, że Cię nie wyskrobała, ( to do mnie)

                                            nie chce mi sie juz szukac , bo szkoda mojego czasu...mysle, ze nie masz
                                            swiadomosci własnych niedoskonałości....ale to twój problem... niska samoocena?
                                            • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 23:13
                                              Ty jesteś głupia czy głupią udajesz? Przeczytaj post aronki, a potem będziemy
                                              dyskutować - to nie ja zaczęłam chamskie posty na tym forum.
                                              A co do Ciebie - nie no oczywiście Ty chciałaś wyrazić dla "takich" swoje
                                              uznanie tylko, chwilę po tym jak żałowałaś, że Cię matka nie wyskrobała. Wiesz
                                              co, jak nie masz za grosz szacunku dla ludzi, którzy mają inne zdanie to
                                              zachowaj go chociaż dla siebie i nie wypieraj się swoich własnych słów. Tylko
                                              do nich sie ustosunkowałam i zauważ, ze nigdzie nie kwestionowałam Twoich
                                              poglądów i prawa do nich, podobnie jak wspomnianej a-ronki.
                                              • bea.bea Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 22.03.07, 12:44
                                                no więc dobrze...skoro taka z ciebie inteligentna osoba to ja teraz wykarze sie
                                                swoja głupota i arogancją...
                                                wiec uważam że jesteś prosta , bezmyslna niedouczoną palantką...która ma tak
                                                "wysokie mniemanie o sobie", ze własnej głupoty nie zauważa...
                                                i nie mam za grosz szcunku dla ciebie i twoich pogladów...mogłabym tu jeszcze
                                                troche epitetów pod twoim adresem wrzucić ale sama masz pod tym wzgledem duzy
                                                zasób wiedzy wiec wpisz co chcesz
                                                jestes dla mnie.................. i.........oraz.......
                                                to by było na tyle...
                                                a jaka ze mnie chamka nie musisz pisac...wiem...
                        • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 12:01
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Zwłaszcza koszmarni teściowie mieszkający pod jednym dachem z synem, synową i
                          > ich przychówkiem.wink
                          > No, niunie bohaterki.P
                          Podobnie jak te, które odchodzą od męża, bo nie spełnia ich rozlicznych,
                          prawdziwych czy urojonych potrzeb, a przez nieuwagę zamiast poleciecieć na
                          skrobankę poleciały na piękne słowka i ciążę donosiły.
                          • agamamaoli Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 13:23
                            Przed chwilą Pani Tysiąc powiedziała w radio że jej rodzina utrzymuje się z
                            niespełna 700 zł jej renty - na pytanie o męża stwierdziła że musi opiekować
                            się dziećmi, więc mąż nie pracuje. Tak jak widziałam tę Panią w TV nie wygląda
                            na zupełnie niesprawną i niezdatną do opieki nad dziećmi - z których przecież
                            najmłodsze ma 6 lat - to są całkiem duże dzieci. 5-os rodzina za 700 zł nie
                            dziwię się że walczy o odszkodowanie. Wiem że to nie na temat ale strasznie
                            roszczeniowa ta rodzina.
                            A na temat, nigdy mojemu dziecku nie pozwoliłabym się dowiedzieć że chciałam je
                            wyskrobać - nigdy, wybrałabym dobro tego dziecka i jego zdrowie psychiczne jak
                            zrozumie o co chodzi to niestety pozostanie to w nim do końca życia.
                            a

                          • hancik5 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 13:24
                            No tak, pani Triss to już największy autorytet w sprawach rodzinnych. Dziekuję
                            za takie autorytety.
                            Tylko tyle, bo nie mam czasu na więcej..
                            Agnieszkas, trafiłaś w sedno..

                            W SEDNO...
                            • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:39
                              bez wycieczek osobistych. w tym wypadku mało interesujące jest życie rodzinne
                              triss - ona nie narzeka na nietakiego męża i teściową non stop. hancik5 -
                              argument w stylu "a w Ameryce to Murzynów biją"
                              • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:47
                                agao_72 napisała:

                                > bez wycieczek osobistych. w tym wypadku mało interesujące jest życie rodzinne
                                > triss - ona nie narzeka na nietakiego męża i teściową non stop.

                                Co jednak nie daje jej prawa do wyśmiewania się z innych i ich problemów,
                                nieprawdaż?
                                • triss_merigold6 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:55
                                  A czemu nie? BTW czy ja gdzieś napisałam, że jestem nieszczęśliwa? Podjęłam
                                  jakąś decyzję, IMO racjonalną, ponoszę wszystkie tego konsekwencje i tyle.
                                  Zasadniczo to jestem zadowolona z życia.D
                                  Panny, ktore smęcą aby smęcić i nic nie robią budzą moją irytację.

                                  Fajnie być bohaterem na cudzy koszt i gdybać co by się zrobiło na miejscu pani
                                  Alicji Tysiąc.
                                  Miała prawo do zabiegu zgodnie z obowiązującą ustawą, lekarze złamali prawo,
                                  Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał korzystny dla niej wyrok.
                                  Przedmiotem dyskusji nie powinno być prowadzenie się pani Tysiąc, skuteczność
                                  antykoncepcji i jej uczucia wobec trzeciego dziecka tylko fakt złamania prawa
                                  przezpolskich lekarzy.
                                  • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:02
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > A czemu nie? BTW czy ja gdzieś napisałam, że jestem nieszczęśliwa? Podjęłam
                                    > jakąś decyzję, IMO racjonalną, ponoszę wszystkie tego konsekwencje i tyle.
                                    > Zasadniczo to jestem zadowolona z życia.D
                                    > Panny, ktore smęcą aby smęcić i nic nie robią budzą moją irytację.
                                    Nie masz chyba żadnego obowiązku czytania i odpowiadania na ich posty?No
                                    chyba, że tylko po to, żeby pokazać swoją wyższość?
                              • hancik5 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:52
                                Wycieczki osobiste pod moim adresem są notoryczne...
                                Gdyby p. Tysiąć zaszła w ciążę , urodziła i poszła do opieki spoełecznej,
                                większość z Was wyśmiałaby ją, że głupia, że zaszła, niech się uczy
                                antykoncepcji, itd. Takich sądów było już sporo.
                                Ale ponieważ p. Tysiąc chciała aborcji, to już sza...Nie wolno pisnąć, że mogła
                                się zabezpieczyć, znając swoją sytuację. Pani Tysiąc miała bowiem PRAWO się
                                słabo zabezpieczać(a tak robiła)...
                                Co za hipokryzja..
                                Wasze poglądy dostosowują się do danej sytuacji...

                                Piszę to po dłuższym pobycie na tym forum i po przeczytaniu różnych dyskusji, w
                                których brały udział niektóre osoby.

                                Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciążę i rodzi dziecko się wyśmiewa...A
                                jeszcze gdyby była chora i urodziła dziecko byłaby zmieszana z błotem...

                                Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciąże lekceważąc zasady antykoncepcji i
                                marzy o skrobance się gloryfikuje...

                                Takie wnioski miłe panie..
                                • lola211 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:59
                                  Kto gloryfikuje? Watek powinien dotyczyc kwestii PRAWNYCH , a zrobila sie z
                                  tego moralizatorsko- etyczna jatka.Poglad na aborcje nie jest jednolity, sa
                                  osoby, ktore nie uwazaja tego za niewiadomo jakie zlo i usuniecie zaplodnionego
                                  jaja nie wzbudza w nich takich emocji, dopuszczaja taka mozliwosc.Czego Hancik
                                  i hancikopodobne towarzystwo nie potrafi zrozumiec.
                                  • hancik5 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:03
                                    A lolopodobne towarzystwo jest odporne na fakty oczywiste.
                                    A kiedy się usuwa zapłodnione jajo skarbie ? Uczyłaś się biologii ?? Zaden
                                    ginekolog takiego jaja nawet na USG nie zobaczy...
                                    Ale lolitki wiedzą lepiej...
                                    • lola211 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:56
                                      Hancik, wyzywaj sie w watkach aborcyjnych, do woli, tam sobie pisz o
                                      morderstwach, dzieciatkach itp., tu dyskutujemy o zupelnie innym zagadnieniu, o
                                      ktorym jak widac nie masz bladego pojecia, ba, nawet dostrzec go nie
                                      potrafisz.To rozmowa ze slepym o kolorach.
                                  • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:07
                                    lola211 napisała:

                                    Poglad na aborcje nie jest jednolity, sa
                                    > osoby, ktore nie uwazaja tego za niewiadomo jakie zlo i usuniecie
                                    zaplodnionego
                                    >
                                    > jaja nie wzbudza w nich takich emocji, dopuszczaja taka mozliwosc.

                                    i są osoby, które uważają, że jest to złem i nie sprowadza się to dla nich
                                    do "usunięcia zapłodnionego jaja", bez narzucania swoich poglądów komukolwiek.
                                    Czego Hancik
                                    > i hancikopodobne towarzystwo nie potrafi zrozumiec.

                                    Czego triss i trisopodobne nie potrafią zrozumieć, za to potrafią obrażać.



                                    • lola211 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:57
                                      >za to potrafią obrażać.
                                      Przyganial kociol garnkowi.
                                      • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 18:46
                                        Możesz mi powiedzieć w którym poście Cię obraziłam?
                                • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:06
                                  > Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciążę i rodzi dziecko się wyśmiewa...A
                                  > jeszcze gdyby była chora i urodziła dziecko byłaby zmieszana z błotem...
                                  >
                                  > Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciąże lekceważąc zasady antykoncepcji
                                  i
                                  > marzy o skrobance się gloryfikuje...
                                  Przeinaczasz:
                                  Matkę, która zachodzi po raz koljeny w ciążę nie mając środków do życia. A
                                  potem jęczy na forum trudno traktować poważnie. Tak samo jak trudno traktować
                                  poważnie kobietę, która zachodzi w ciążę, wychodzi za mąż, wprowadza się do
                                  teściów i narzeka na teściową - bo bidulka z potworem mmieszka.
                                  Kobieta, której pęka gumka podczas seksu tj. zawodzi antykoncepcja
                                  (przynajmniej tak p. Tysiąc mówi); kobieta, która zostaje poinformowana, że
                                  kolejna ciąża to skazanie jej na ślepotę ma prawo skorzystać z jej
                                  przsługujących praw. Tylko tyle.

                                  A Ty dorabiasz jakąś chorą ideologię.

                                  Prawo do aborcji to prawo, a nie obowiązek. Nie akceptujesz tego, to Twoje
                                  prawo, ale nie możesz tego braku akceptacji narzucać innym. Jesteś na tyle dużą
                                  dziewczynką,że najwyższy czas to pojąć.
                                  • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:16
                                    agao_72 napisała:
                                    > Prawo do aborcji to prawo, a nie obowiązek. Nie akceptujesz tego, to Twoje
                                    > prawo, ale nie możesz tego braku akceptacji narzucać innym. Jesteś na tyle
                                    dużą
                                    >
                                    > dziewczynką,że najwyższy czas to pojąć.

                                    Akceptujesz prawo do aborcji to Twoja sprawa, ale nie możesz swojej akceptacji
                                    narzucać innym. Jesteś na tyle dużą dziewczynką, że najwyższy czas to pojąć.
                                    agao_72 napisała:

                                    > > Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciążę i rodzi dziecko się wyśmiew
                                    > a...A
                                    > > jeszcze gdyby była chora i urodziła dziecko byłaby zmieszana z błotem...
                                    > >
                                    > > Matkę kilkorga dzieci, która zachodzi w ciąże lekceważąc zasady antykonce
                                    > pcji
                                    > i
                                    > > marzy o skrobance się gloryfikuje...
                                    > Przeinaczasz:
                                    > Matkę, która zachodzi po raz koljeny w ciążę nie mając środków do życia. A
                                    > potem jęczy na forum trudno traktować poważnie. Tak samo jak trudno traktować
                                    > poważnie kobietę, która zachodzi w ciążę, wychodzi za mąż, wprowadza się do
                                    > teściów i narzeka na teściową - bo bidulka z potworem mmieszka.
                                    >
                                    Czy mi się wydaje czy w "słowie wstępnym" jest napisane, że tu można się
                                    wyżalić. Natomiast nic nie jest napisane na temat darmowej krytyki, wyśmiewania
                                    i obrażania przez "mądre dziewczynki", które nigdy nie popełniły żadnego błędu.
                                    • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:30
                                      ale ja pojmuję i prezetuję tylko swój punkt widzenia. nikomu nie powiem, że
                                      może przerwać ciążę. ale jak moja koleżanka jakaś się zdecyduje na taki zabiego
                                      to ją zawiozę a potem się będę opiekować.

                                      jasminum30 napisała:

                                      > agao_72 napisała:
                                      > > Prawo do aborcji to prawo, a nie obowiązek. Nie akceptujesz tego, to Twoj
                                      > e
                                      > > prawo, ale nie możesz tego braku akceptacji narzucać innym. Jesteś na tyl
                                      > e
                                      > dużą
                                      > >
                                      > > dziewczynką,że najwyższy czas to pojąć.
                                      >
                                      > Akceptujesz prawo do aborcji to Twoja sprawa, ale nie możesz swojej
                                      akceptacji
                                      > narzucać innym. Jesteś na tyle dużą dziewczynką, że najwyższy czas to pojąć.
                                      > agao_72 napisała:


                                      dla Twojego środowiska prezentacja poglądów przez jedną stronę jest
                                      najwyraźniej jednoznaczna z przyjęciem owych poglądów przez drugą stronę. czyli
                                      ten, który wysłucha/ przeczyta musi z obowiązku zaakceptować.
                                      dla mnie nie. ale nieustająco domagam się poszanowania dla moich poglądów. i
                                      tyle.
                                      • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:34
                                        > agao_72 napisała:
                                        >
                                        >
                                        > dla Twojego środowiska prezentacja poglądów przez jedną stronę jest
                                        > najwyraźniej jednoznaczna z przyjęciem owych poglądów przez drugą stronę.
                                        czyli
                                        >
                                        > ten, który wysłucha/ przeczyta musi z obowiązku zaakceptować.
                                        > dla mnie nie. ale nieustająco domagam się poszanowania dla moich poglądów. i
                                        > tyle.
                                        A w którym poście to wyczytałaś i zechciej mi łaskawie wyjaśnić do jakiego
                                        środowiska ja należę?
                                        agao_72 napisała:

                                        > ale ja pojmuję i prezetuję tylko swój punkt widzenia. nikomu nie powiem, że
                                        > może przerwać ciążę. ale jak moja koleżanka jakaś się zdecyduje na taki
                                        zabiego
                                        >
                                        > to ją zawiozę a potem się będę opiekować.
                                        Ja również reprezentuję tylko swój punkt widzenia i jak dotąd nikomu nie
                                        powiedziałam, że ma nie przerywać ciąży, no chyba, że Ty wiesz na mój temat
                                        wiecej niż ja samasmile
                                        • agao_72 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:37
                                          a gdzie ja o aborcji? przeszłam na poziom bardziej ogólny tj. kultura
                                          prowadzenia sporu. smile
                                • qunegunda Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:23
                                  mogła
                                  > się zabezpieczyć, znając swoją sytuację. Pani Tysiąc miała bowiem PRAWO się
                                  > słabo zabezpieczać(a tak robiła)...

                                  co ty wiesz o jej stanie zdrowia aby twierdzic jak mogla sie zabezpieczac?
                                  moze miala przecowwskazania do hormonow, a TYLKO takie zabezpieczenie jest
                                  względnie skuteczne, co dotyczy również spirali.

                                  do ciebie to i tak nie trafi, ale napisze: kobieta, która ma przecowwskazania
                                  do antykoncepcji hormonalnej nie ma szans na względnie skuteczne
                                  zabezpieczenie. podkreślam: WZGLĘDNIE, gdyz zdarzaja sie wpadki podczas brania
                                  tabletek i stosowania Mireny.

                                  o ile mi wiadomo Pani Tysiąc takie przeciwwskazanie miała.

                                  a nawet gdyby nie, tobie ani innym moherom nic do tego jakie zabezpieczenia
                                  maja stsowac inne kobiety. osobisie sie zabezpieczam, ale jak zajde w ciaze to
                                  ją USUNE, bo mnie na to STAC. Pani Tysiąc nie bylo stac, wiec teraz takie
                                  bezmozgi jak hancikowa moga po niej jeździć, jak po burej suce.
                                • vanilla_sky7 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:59
                                  Hancik5 bardzo dobrze to ujęłaś. a ja musze rozczarowac co poniektóre osoby:
                                  Nie jestem moherem, ani nawet katoliczką, ale osobą "neutralną".
                                  Ale tak naprawdę problem się zaczyna gdy zapytamy:
                                  Kiedy jest "tylko" płód a kiedy zaczyna się człowiek? W którym momencie?
                                  Czy ktoś potrafi to określić?: Dziś jest tylko zygota a jutro juz żyjące
                                  dziecko?
                          • vanilla_sky7 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 16:04
                            no tak pewnie, przecież zawsze wrazie czego można sie wyskrobać, no nie???
                    • anik801 triss-zgadzam się z Tobą! 21.03.07, 14:23
                      No właśnie!Super to ujęłaś!Każda z nas uprawia seks i jakoś nie rezygnuje z
                      tego,bo np.ma kiepską sytuację materialną.A potem posty typu"co mam robić?"Od
                      dziś takim trzeba dawać rady-zrezygnuj z seksu jak Cię nie stać na kolejne
                      dziecko,jesteś chora,bez męża itd.
                      • agao_72 Re: triss-zgadzam się z Tobą! 21.03.07, 14:41
                        i jeszcze paniom płaczącym po stracie ciąży proponuję mówić: "nie trzeba było
                        się seksić, nie byłoby ciąży, nie byłoby poronienia..."
                        jakiś niesmaczny mnie atak cynizmu męczy
                        • qunegunda Re: triss-zgadzam się z Tobą! 21.03.07, 15:59
                          Takie panie powinny najpierw urządzić swojemu "dziecku" chrześcijański
                          pochówek, a potem sadzić mu kwiatki na grobie.
                  • jasminum30 [...] 21.03.07, 14:32
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • hancik5 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 14:56
                      Jasminum, tu nie meeeeczących to się już tak obraża, że głowa mała.
                      Ale co się przejmujesz, same świadczą o sobie takie są jak napisałaś...
                      • joasia1234 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:03
                        A wy nie obrażacie tej kobiety? Ale masz rację, to co ktoś pisze, najlepiej o
                        nim świadczy (albo i nienajlepiej).
                        • jasminum30 Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 15:11
                          joasia1234 napisała:

                          > A wy nie obrażacie tej kobiety? Ale masz rację, to co ktoś pisze, najlepiej o
                          > nim świadczy (albo i nienajlepiej).
                          Słucham? Udowodnij mi w którym miejscu obraziłam panią Tysiąc?
                      • benignusia Re: tu połowę mam trzeba by było wyskrobać 21.03.07, 16:44
                        ależ ja jestem niemodna....jestem przeciwko aborcji i to tym bardziej gdy się ją
                        stosuje jak antykoncepcje...i przeciwko głupocie.no i
                        odpowiedzialność....strasznie nie na topie...
                        • triss_merigold6 Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 17:15
                          Piszę wolno żebyś zrozumiała:
                          - pani Tysiąc miała przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej
                          - stosowała z mężem prezerwatywę i ta pękła
                          - zaszła w ciążę, która groziła jej ślepotą
                          - miała prawo legalnie usunąć ciążę
                          - lekarze złamali istniejące obecnie prawo

                          W którym miejscu widzisz brak odpowiedzialności i stosowanie skrobanki jako
                          antykoncepcji?
                          Zabezpieczała się. Antykoncepcja zawiodła.
                          • benignusia Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 19:18
                            hmm....a gdzie pisze że ona z mężem zaszła w ciążę??
                            jeśli wiem czym grozi mi zajście w ciążę,a nie mam kasy na np.spirale,to ide do
                            mopsu i tam"refundują"take urządzonko...znam ten przykład z autopsji.więc prosze
                            mi nie mówić że nic się nie da zrobić żeby ciąży zapobiec...tymbardziej w takiej
                            sytuacji.

                            ps.mogło to dziwnie zabrzmieć ale nie mnie refundowali spiralkewink
                            refundowano też plastry.znam dokładnie....7 takich mamuś.
                            • demonii Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 20:44
                              No większych bzdur już nie słyszałam <rotfl> Masz jakieś namiary na ten mops?
                            • aguskin Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 22:40
                              benignusia ale nie w naszym państwie te osoby, 14 lat przepracowałam w OPS i
                              gdyby przyszła kobieta zrefundujcie mi spirale to byśmy ze śmiechu z krzeseł
                              pospadały, nie wierz w takie bajki, podaj ośrodek, a jutro to sprawdze, może
                              kobieta dostała zasiłek na jedzenie, ubranie, węgiel, leki ale przeznaczyła to
                              na antykoncepcje, tego nie sprawdzamy w każdym przypadku, ale nie dostała na
                              ten cel,
                              • demonii Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 22:59
                                Aguskin, nie doczekasz się odpowiedzi, bo to nie jest prawda - ot taka
                                propaganda ...
                                • aguskin demonii 21.03.07, 23:10


                                  > Aguskin, nie doczekasz się odpowiedzi, bo to nie jest prawda - ot taka
                                  > propaganda ...
                                  wiem, ale niech wie, ze my wiemy,
                          • agao_72 Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 19:23
                            triss, obawiam się, ze możesz tłumaczyć w neiskończoność. to nie ma sensu.
                            część populacji po prostu nie jest genetycznie zdolna do logicznego myślenie i
                            wyciągania wniosków bez podbicia emocjonalnego.

                            smile
                            • benignusia Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 21.03.07, 22:02
                              może to ty jesteś idiotą,a może tylko udajesz....bo sumienia nie masz za grosz.
                              a co do mopsu....niestety lepiej dać na spiralke,niż matce piątki dzieci na
                              utrzymanie kolejnych....pracuje z nimi.więc wiem.nie fatygujcie sie odpisywać,bo
                              wychodze stąd.bezsensowna dyskusja.
                              • demonii benignusia 21.03.07, 22:12
                                Zadałam Ci pytanie, mogłabyś łaskawie odpowiedzieć? Zapewne spora częśc ematek
                                chciałaby wiedzieć, w którym to mopsie dają kasę na spiralki...
                              • tora99 Re: Jeszcze raz, wolno napiszę 22.03.07, 06:26
                                moga sobie refundowac w tym mopsie ile chca, pani tysiac i tak to nie pomoze,
                                bo nie moze stosowac plastrw, cz czego tam jeszcze ze wzgledow zdrowotnych,
                                mogla stosowac gumke, ktora zawioda.

                                masz jakis inny bardziej odpowiedzialny pomysl?
                                (oprocz szklanki wody)
                                taka bystra jestes, doradz, bo mam wrazenie ze jedynie krytykowac potrafisz.
    • merrlin Re: WYROK? 21.03.07, 13:50
      Czy ktoś może mi podlinkować wyrok jako taki?
      nie komenty tylko sam wyrok?
      dziekuję z górky smile
      • demonii Re: WYROK? 21.03.07, 15:55
        Tutaj jest cos na ten temat:
        www.tvn24.pl/12690,1499522,wiadomosc.html
        • avasz Re: lekarz a aborcja 21.03.07, 16:47
          a jak wlasciwie jest,czy lekarz ma obowiazek usuniecia ciazy,czy tez jezeli nie
          jest to zgodne z jego pogladami/wiara ma prawo odmowic wykonania zabiegu?
          • demonii Re: lekarz a aborcja 21.03.07, 17:09
            Owszem, lekarz może powołac się na klauzule sumienia - zawarta ona jest w
            ustawie o zawodzie lekarza. Ta sama ustawa nakazuje lekarzowi, który sie tą
            klauzulą posłuzy w celu odmowy, wskazanie kobiecie "realne możliwości uzyskania
            tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz
            uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.”

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka