Dodaj do ulubionych

jestem nowa

25.03.07, 19:35
Witam, jestem mamą 6 miesięcznego chłopczyka i chciałabym się do was
przyłączyć. Tak jak jest w tytule forum "tu możesz się wyżalić itd..."
Więc właśnie chciałam to zrobić...
Miałam dzisiaj chrzest synka i jakoś nie wyszło po mojemu...
Chrzesny w prezencie dał małemu łańcuszek z krzyżykiem, czego podobno się nie
robi,zrobiliśmy trochę na odwrót jak się okazało bo powiedzieliśmy chrzesnemu
żeby kupił szatkę okazało się że moja teściowa a jego matka dała mu ją,
leżała 5 lat nie wiadomo dla kogo kupiona...jakby nie mógł mieć kupionej
nowej konkretnie dla siebie...Do tego moja teściowa jak na każdej imprezie,
ciągle do każdego "daj mi go, daj mi go" non stop chciałaby go mieć na rękach
czyli wnuczka...a ja nadal się nie zebrałam do tego aby jej powiedzieć co o
tym myślę...Co myślicie o tej szatce i krzyżyku? Czy to tylko ja wyolbrzymiam?

Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: jestem nowa 25.03.07, 19:38
      Rozumiem Cie, ale mysle, ze jednak wyolbrzymiasz. Ani tesc ani tesciowa nie maja
      zlych zamiarow wobec dziecka, wiec krzyzy kiem bym sie nie przejmowala. A
      napisz, co widzisz zlego w tym, ze tesciowa chce nosic wnuka?
    • mbwj88 Re: jestem nowa 25.03.07, 19:47
      o krzyżyku pierwsze słyszę
      a to że nie jesteś zadowolona to normalne po takich imprezach
      teściowa też jak typowa tesciowa
      chrzestny mógł kupić tą szatke ale nie kupił bo mu pewnie matka powiedziała a po
      co ja mam
      i co na to poradzisz
      uśmiechnij sie do dziecka i do męża i ciesz sie że jesteś już po tej imprezie
    • agao_72 Re: jestem nowa 25.03.07, 19:52
      że jak?
      w czym leży problem?????????

      chrzest to chrzest, reszta to jakaś pseudokatolicka obrzędowość.
    • monia145 Re: jestem nowa 25.03.07, 19:58
      PrzesadzaszwinkP
      Co za znaczenie dla Twojego dziecka, jego szczęścia w zyciu( bo czuję, że o to
      biega), ma mieć łańcuszek z krzyżykiem?
      A szatka? Pewnie, że mógł kupić, to jakies grosze kosztuje, ale zgadzam się z
      przedmówczynią, że pewnie teściowa powiedziała:" Po co będziesz kupował,
      przeciez jestsmile"
      Natomiast co do tesciowej- jest w zupełnej normie forumowej...poczytasz opisy
      innych dziewczyn, to może jeszcze uznasz swoją za anioławinkPPPPPPPP

      To był ciężki dzień, zapewne.
      Odpocznij i zobaczysz, że jutro będziesz go wspominać zupełnie inaczejsmile
      • madziak-24 Re: jestem nowa 25.03.07, 20:17
        Dokładnie tak jak piszecie z tą szatką napewno było, poprostu ja do tego tak
        podchodzę że powinna być kupiona dla konkretnego dziecka,bo w takim razie
        chrzesna mogła powiedzieć że po co ma kupować nowe ubranko skoro mi sąsiadka
        dała po swoim po co ma leżeć, wogóle błąd zrobiłam bo mogłam kupić wszystko
        sama i nie było by problemu. Co do teściowej powiem wam że się lubimy(wyjątek?)
        i generalnie nie mam z nią problemów ale podejście jej do małego jest jedyną
        rzeczą która mnie denerwuje.Co w tym złego? Tak jak napisałam ciagle chce mieć
        go rękach a jak komuś się uda wreszcie go wziąć to zaraz jest tak jak pisałam
        daj mi go, widzimy się co tydzień,czesto wtedy zostawiamy go na kilka godz.
        więc nie może narzekać że go nie widzi.Ja też ciągle słyszę daj go,ty zjedz
        obiad,itd... Może rzeczywiście wyolbrzymiam ale ja tyle czasu na niego
        czekałam, w 22tygodniu dowiedziałam się że ma wadę, lekarze źle rokowali...Ale
        jedna wizyta w centrum zdrowia dziecka dała nam wiele nadzieji.I udało się 3
        tygodnie po urodzeniu w czd i jest zdrowym dzieckiem.Dlatego nie mam ochoty
        oddawać go ciągle teściowej. No i ten krzyżyk, że niby dziecko będzie całe
        życie dźwigać krzyż, nigy nie wierzyłam w tego typu rzeczy ale jeżeli chodzi o
        mojego maluszka to chyba mi się coś poprzestawiało...
        • agao_72 Re: jestem nowa 25.03.07, 20:25
          a) z tym krzyzykiem, to Ci się poprzestawiało równo smile, tak samo z szatką.
          b)mieszkasz z teściową? jeżeli nie, to daj jej nosić dziecko - to ona wyjdzie
          na zaborczą babcię. a jak reszta rodziny będzie chciala Twojego synka ponosić/
          pobawić się z nim, to się na pewno upomni. a poza tym - pozwól jej tak wściekle
          babciować, sama dzięki temu masz troche wolnego wink.
        • lucerka Re: jestem nowa 25.03.07, 20:26
          madziak-24 napisała:

          > Dokładnie tak jak piszecie z tą szatką napewno było, poprostu ja do tego tak
          > podchodzę że powinna być kupiona dla konkretnego dziecka,bo w takim razie
          > chrzesna mogła powiedzieć że po co ma kupować nowe ubranko skoro mi sąsiadka
          > dała po swoim po co ma leżeć, wogóle błąd zrobiłam bo mogłam kupić wszystko
          > sama i nie było by problemu. Co do teściowej powiem wam że się lubimy(wyjątek?)
          >
          > i generalnie nie mam z nią problemów ale podejście jej do małego jest jedyną
          > rzeczą która mnie denerwuje.Co w tym złego? Tak jak napisałam ciagle chce mieć
          > go rękach a jak komuś się uda wreszcie go wziąć to zaraz jest tak jak pisałam
          > daj mi go, widzimy się co tydzień,czesto wtedy zostawiamy go na kilka godz.
          > więc nie może narzekać że go nie widzi.Ja też ciągle słyszę daj go,ty zjedz
          > obiad,itd...

          Wiesz co, przypomnialo mi sie, ze jak moj maly mial 6 miesiecy to tez niechetnie
          oddawalam go do potrzymania innym. Moze przy nastepnej okazji powiedz tesciowej,
          ze teraz ty go chetnie potrzymasz i ze ja zawolasz do wnuka jak sie juz
          wyprzytulasz ze swoim synkiem.


          Może rzeczywiście wyolbrzymiam ale ja tyle czasu na niego
          > czekałam, w 22tygodniu dowiedziałam się że ma wadę, lekarze źle rokowali...Ale
          > jedna wizyta w centrum zdrowia dziecka dała nam wiele nadzieji.I udało się 3
          > tygodnie po urodzeniu w czd i jest zdrowym dzieckiem.Dlatego nie mam ochoty
          > oddawać go ciągle teściowej. No i ten krzyżyk, że niby dziecko będzie całe
          > życie dźwigać krzyż, nigy nie wierzyłam w tego typu rzeczy ale jeżeli chodzi o
          > mojego maluszka to chyba mi się coś poprzestawiało...

          No przeciez to dobry znak, ze mimo zlych rokowan lekarzy masz zdrowe dziecko. I
          zaden krzyzyk tego nie przekresli.
    • mathiola Re: jestem nowa 25.03.07, 20:23
      A krzyżyka dlaczego nie można??
      A szatki dwie dla swoich Twixów sama osobiście zrobiłam z kaftaników białych
      (nasz ksiądz taką formę szatek preferuje), które były kupione nie wiadomo dla
      kogo, tzn. wiadomo - jeden dla mojego siostrzeńca, a drugi dla córki mojej
      koleżanki, która nam je odstąpiła, bo nie używała. Teraz kaftaniki, jako szatki
      leżą wraz z resztą pamiątek po chrzcie moich dzieci.
      A co do alergii na branie na ręce dziecka przez teściowe i inne indywidua -
      przy pierwszym dziecku alergia jest silna, przy kolejnych łagodnieje a nawet
      zanika. smile
      Więc reasumując - tak, myślę, że szukasz dziury w całym. Wyluzuj smile
    • denea Re: jestem nowa 26.03.07, 08:15
      Trochę przesadzasz wink
      O krzyżyku pierwsze słyszę, chyba nawet w niektórych rejonach kraju to jest
      tradycją. Nie przejmuj się tak zabobonami !
      A że teściowa nosi... No moja też chce nosić, to niech sobie nosi, widzi go też
      mniej więcej raz na tydzień to może się stęsknić. Mnie się wydaje że to wcale
      nie tak często, by się znudzić.
      Wyluzuj smile
      • syriana Re: jestem nowa 26.03.07, 08:43
        eee...
        rozumiem pierwsze dziecko, pierwsza impreza rodzinna z nim, stresy,
        przygotowania i wyobrażanie, ale ...eee
        przesadzasz, i bez sensu analizujesz

        w końcu to miał być sakrament, czyż nie...?
        • madziak-24 Re: jestem nowa 26.03.07, 17:04
          Niestety taka już jestem wszystko analizuje, czasem aż za bardzo jak widać.
          Za bardzo się przejęłam tym wszystkim.
          Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka