Nie potrafię tego zrozumieć. U mnie w domu (zbiorowisko samych bab-ciotki,
kuzynki) zawsze się mówiło "cipka". W przedszkolu tak samo (i między
dziewczynkami i z wychowawczyniami). A u facetów były siusiaki.
W sąsiednim wątku pojawiło się stwierdzenie, że cipka jest wulgarna i nagle
doszło do mnie, że jestem z jakiejś patologicznie wulgarnej rodziny i takiegoż
środowiska

A może to zależy od miejsca wychowania? U mnie to mazowsze bliskowarszawskie.