Dodaj do ulubionych

Problem w przedszkolu

03.04.07, 12:34
W grupie mojego syna w przedszkolu panuje dziwna sytuacja. Poniewaz jest to
zerowka, dzieci maja zajecia na ktorych poznaja litery i ucza sie liczyc.
Niestety w czasie tych zajec Pani, nie pozwala dzieciakom wycierac nosa.
Sytuacja w ogole dla mnie niezroumiala, bo o ile dziecko z katarem, takim
zwyklym (przeziebienie), moze zostac w domu, o tyle alergikiem jest juz gorzej.
Pani twierdzi ,ze jej to przeszkadza w zajeciach...poradzcie co zrobic w tej
sytuacji, bo mnie normalnie cos trafia na takie argumenty.
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:43
      Jak jej to przeszkadza w zajęciach to samotny rejs do okoła świata będzie
      bardzo dobrą terapią na jej nerwy. Potem z ochotą wróci do pracy.
    • addria Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:50
      Jeśli pani jest oporna na Twoje argumenty, to zgłoś to dyrektorowi przedszkola.
    • net79 Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:51
      Myślę, że pociągające nosem dzieci są bardziej głośne, niż te które nosek sobie
      wycierają, a jak któreś se nie radzi, to ona jest tam od tego, żeby mu pomóc...
      Wrrrrr, śmieszna argumentacja, jak nie dotrze do kobiety trzeba iśc wyżej i
      poprosic o jasny regulamin zachowania sie na zajęciach i spytać, jakiego
      rodzaju wykroczeniem jest wycieranie nosa. jak któremuś się zachce wymiotować,
      będzie musiało poczekac, az Pani łaskawie zakończy, żeby nie przeszkadzać...
      Rozumiem, że puszczanie bączków teżjest zabronione.
    • babatera Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:53
      Porozmawiać. Spokojnie i rzeczowo przedstawić argumenty, opisać dokładnie
      uczucia dziecka, np. stres bo jak siedzi i leje mu się z nosa to na pewno nie
      skupi się na literkach. Może pani sobie tego nie uświadamia?
      Sama jestem nauczycielem i bardzo sobie cenię spokojną rzeczową rozmowę z
      rodzicem. Przecież jestem człowiekiem i mam prawo do błędów.
      Sama też o wszystkim rozmawiam w przedszkolu córki. Interesuję się dzieckiem,
      angażuję się w różne przedszkolne przygotowania i w razie pytań mówię co mi leży
      na sercu i jak się okazuje wszystko da się załatwić.
      • wegatka Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 18:02
        babatera napisała:

        > Może pani sobie tego nie uświadamia?

        Babtera, no proszę cię. Bardzo dziwne rozumowanie jak na pedagoga.
    • hexella Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:53
      Błagam Cię...!smile))
      Pani jest walnięta, niech zabroni kaszleć i kichać i niech się puknie w łeb...
    • iwles Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 12:56
      Jak kilka razy trafią jej się prace do sprawdzenia - poklejone od smarków -
      zaraz zmieni zdanie.
      • syriana Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 13:04
        ?

        jesteś pewna, że tak jest naprawdę, może Twoje Dziecko poniosła wyobraźnia..?
        aż mi się nie chce wierzyć w takie kuriozum

        a jeśli tak jest, to oczywiście porozmawiać z panią i koniecznie zapytać o
        motywy takiego postępowania - może jakieś lęki smarkowe ma, sama nie lubi
        dmuchać nosa, alboco...
        • bablara Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 13:41
          Tez myslalam ,ze to wyobraznia,ale niestety to prawda, podpytalismy kilkoro
          dzieci z tej grupy i wszyscy mowia to samo, nie mam powodu im nie wierzyc bo to
          juz 6latki, wiec duze dzieciaki. Rzeczywiscie chyba czas pojsc do dyrektorki.
          • tane1 Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 14:10
            ja bym pogadała z dzieckiem.
            O ile znam zycie, to słodziaki wymysliły sobie zabawe w smarkanie i na wyscigi
            głosno i demonstaracyjnie wycierają nosysmile.
            Pani sie wsciekła i zabroniłasmile.
    • mana76 Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 14:35
      Jakaś niesłychana historia. Nie rozumiem jednego (może nie doczytałam) - czy Ty w ogóle rozmawiałaś z nią na ten temat? Bo jeśli nie, to najprościej byłoby od tego zacząć, jestem nauczycielką i cenię rodziców, którzy zaczynają wyjaśnianie każdej spornej sprawy od rozmowy ze mną. A jeśli w rozmowie wersja dzieciaków znajdzie potwierdzenie ( aż mi się wierzyć nie chce wink) i kobita będzie nadal oporna, to wtedy , i owszem, należy udać się wyżej. Uważam, że trochę nieładnie jest pomijać najbardziej zainteresowanego i od razu zaczynać od przełożonych, natomiast jest to niezbędne w przypadku niewypracowania kompromisu.
      • fajka7 Re: Problem w przedszkolu 03.04.07, 17:37
        No wlasnie, czyli zgadzam sie z mana76.
        Uwazam, ze informacja jest niewiarygodna dopoki nauczycielka osobiscie jej nie
        potwierdzi, bo ona wie najlepiej czego zakazala. Jesli to prawda, to napisz
        jakie miala argumenty, bo zaden mi do glowy nie przychodzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka