Dodaj do ulubionych

Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/

13.04.07, 14:30
Widziałam dziś na spacerze babkę rozebraną do rosołu, bo pogoda jak w lipcu,
a dziecko około 2 latka: ciepła kurtka i wełniana czapka. Normalnie wymiękłam
co te baby wyrabiają!

smile
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:33
      niestety niektore mamy tak maja
      wczoraj gdy mlody biegal bez czapki matki patrzyly sie na niego troche
      dziwnie smile
      pewnie pomyslaly,ze mam cos z glowa nie tak smile
      • anetuchap Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:38
        Też widziałam dziecko opatulone jak na zimę,choć na dworzu jest 16 stopni.
        Moja córcia też biegała bez czapki i też niektóre matki i babcie,patrzyły się
        na mnie dziwnie. A jeszcze zdjęłam jej kurteczkę i biegała w samej bluzie.
        Mam nadzieję,że nie skrzywdziłam swojej dzidzismile
      • buggi21 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:16
        porabane sa niektore kobiety,rez ostatnio w upal widzialam dzidzie w czapce i
        zawinieta w gruby koc,a przeciez dzieci maja szybsze krazenie,wiec jest im
        cieplej niz nam,a napewno nie zimniej!!!
      • lola211 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:47
        oj tak,na pewno patrzyły dziwnie, nie ma ciekawszych widokow niz czyjes dziecko
        w czapce czy bez.Proponuje nie miec manii przesladowczej.
      • zuzalus Czy Wy naprawdę tak musicie...... 13.04.07, 20:32
        ......zaglądać do tych cudzych wózków i oglądać w co te dzieci są ubrane. Po
        co????? po to żeby mieć o czym pisac na forum????? Każda Mama ubiera swoje
        dziecko tak jak uważa za stosowne i dobrze więc dajcie spokój bo tematy te
        pojawiają się trzy razy dziennie i nic nie wnoszą poza chwaleniem się jak to ja
        supermama ubieram swoje dziecko a inna zła mama ubiera źle.

        Ola
        • jufalka Re: Czy Wy naprawdę tak musicie...... 13.04.07, 23:42
          hm zgodzę się... chyba można założyć, że Większość matek chce jak najlepiej dla
          dzieci, może mają powód by tak ubierać? Moja też miała dziś czapkę, taką... ani
          zimową ani letnią... wiosenną... bo w słońcu było ciepło, ale w cieniu całkiem
          zimno i jeszcze był zimny wiatr - ja dla mnie
        • chipsi Re: Czy Wy naprawdę tak musicie...... 14.04.07, 11:52
          No jasne. Po co zaglądać gdziekolwiek, patrzeć na innych a już nie daj Boże
          rozmawiać z kimś i wyrażać swoje opinie. No, może z własnym mężem ale tylko o
          pogodzie i nie za głośno by nikt nie usłyszał. Nie możemy mieć własnego zdania
          o innych bo to niepoprawne. Wogule zlikwidujmy te i inne fora...
          wink
    • iwoniaw Może mu zimno 13.04.07, 14:37
      Moje dziecko dopiero dziś dało się namówić na czapkę letnią i lżejszą kurtkę.
      Generalnie zawsze domaga się szalika i zapięcia pod szyję. Nie widze powodu by
      negliżować potomstwo ze względu na odczucia termiczne obcych ludzi.
      • luna333 Re: Może mu zimno 13.04.07, 14:40
        a może nie kupili jeszcze wiosennych ciuszków - może to zabawne ale ja szukałam dla młodego czapki i nie mogłam znaleźć w rozmiarze i kolorze który chciałam - na szczęście zeszłoroczna jeszcze od biedy posłużyła hehe mam sąsiadów z tym samym problemem dlatego ich dziecko chodziło w wełnianej no ale już nabyli.
    • bri Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:39
      Przy takiej pogodzie jak dziś czyli 12 stopni i lekki wiaterek to ja noszę
      wełnianą czapkę - problemy z zatokami.

      Może dziecko lubi się ubierać w stylu grunge? Pamiętam, że obowiązkowo trzeba
      było nosić czapkę niezależnie od pogody? wink
    • mami2 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:39
      boszz...znowu sie zaczyna
      dajcie juz spokoj, co roku to samo.....
      mój np ma zapalenie uszu i chodził wczoraj w bawełnianej opasce
      • syriana Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:42
        upał?
        no chyba na innej półkuli mieszkasz
        ja jeszcze chodzę w rękawiczkach i szaliku, bo mi zimno

        a matki są tylko matkami i czasami źle ubierają dziecko
        jak tak Cię wzrusza los tych dzieci przegrzewanych, proponuję krucjatę
        uświadamiającą
        ale efekty możesz chyba przewidzieć...
        • dorcia72 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:47
          W cieniu 20 w słońcu nie idzie wytrzymac 32 stopnie
          to chyba chłodno nie jest?
          a, temp. we Wrocławiu

          smile
          • syriana Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:13
            no wiesz, tylko że mamy dopiero kwiecień i taka temperatura to sie ile? 40? 45?
            minut w samo południe utrzymuje

            daj żyć ludziom po swojemu,
            ja kilka razy byłam nagabywana w okolicach maja na przykład, dlaczego jestem w
            rękawiczkach - grzecznie opowiadam, że mi zimno i mi wolno

            im też
        • aguskin Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:49
          a ja mam jakąs wirusówke i też do lekarza ubrałam się zimowo, a takie dreszcze
          miałam, że i w kołdrę bym sie owineła, a jak na mnie patrzyli he,,
      • buggi21 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:50
        nie rozumiem dlaczego dziecko musi chodzic w czapce,przeciez nie ma 40st.,to
        udaru nie dostanie,a zapalenie ucha bierze sie z kataru,a nie z
        przewiania,jedynym skutkiem zakladania dziecku czapki w taka pogode bedzie
        niezachartowane,chorowite i przeczulone na swoim punkcie dziecko
        • iwoniaw tak tak, na pewno... 13.04.07, 15:55
          > jedynym skutkiem zakladania dziecku czapki w taka pogode bedzie
          > niezachartowane,chorowite i przeczulone na swoim punkcie dziecko

          No patrz, moje jakoś od 3 lat ani raz nie zachorowało mimo noszenia czapki w
          taką pogodę - pewnie jest za to 2 razy bardziej przeczulone na swoim punkcie big_grinDD
          A może i 3, bo mimo wszystko zaHartowany jest.
    • eg31 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 14:49
      Mdli mnie już od tego wtrącania się w ubiór obcych dzieci...
    • hratli mojemu dziecku jest zimno... 13.04.07, 15:15
      mi tez jest zawsze zimno. takie mamy organizmy. czasami sam prosi o czapke, czy
      bluze. dzis tez niby cieplo a nie pozwolil sobie zdjac czapki...

      ot wyrodna matka ze mnie, co ja wyrabiam!
    • montija Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:42
      A mój młody nie da sobie założyć dżinsów bez rajstop bo mu nie jest wtedy
      wygodnie. Czapke naciąga tak na uszy że mu aż oczy przykrywa. Może mu zimno po
      prostu. Postanowiłam to uszanowac i sam wybiera ubrania.
      • maniusza Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 15:44
        u mnie też młody kategorycznie sobie rękawiczki zazyczył big_grin

        wychodze z założenia że jest juz w tym wieku (skończy 3 lata za dwa miechy) że
        sam stwierdzi kiedy mu za gorąco bedzie i albo mi powie albo ciuchy zrzuci.
        najlepszy dowód na to mam z przykrywaniem się w nocy - widze że sie odkrywa jak
        za ciepło ale i przykrywa jak za zimno
        • damakama mój też dziś paradował w czapce! 13.04.07, 19:17
          wprawdzie nie w typowo zimowej (sztruksowa dżokejka) ale nie dał sobie jej
          ściągnąć! trudno - jego wybór!
          • dorcia72 Jutro będzie jeszcze cieplej.. 13.04.07, 20:06
            ciekawe co uwidim na spacerku smile

            smile
    • janka007 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 19:24
      A mój 9-latek wrócił dziś z tatą ze szkoły w jesiennej czapce sad Nie rozumiem
      gościa, ze mu nie było za gorąco. I był w zapiętej kurtce w której wyszedł
      rano, ale rano było 8 stopni sad
    • anik801 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 19:30
      A może było po chorobie?Może bolało go ucho?Wolę już to niż to co zobaczyłam w
      środku zimy(a zimno było w ten dzień bardzo!)-chłopczyk w samej bluzie,pod
      spodenkami gołe nóżki,a mama w futerku!Poza tym nie było aż tak gorąco.Jak
      powiał wiatr robiło się niemiło.Moje dziecko też miało dziś czapkę,a pod szyjką
      apaszkę.Właśnie zbyt szybko ściągamy ciuchy z dzieciaków tak jakby to już był
      środek lata.No ja dziś na krótki rękaw nie chodziłamwink
    • figrut Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:25
      U nas dziś w godzinach południowych 19 stopni w cieniu było
      [kujawsko-pomorskie]. Młodzi [3 i 5 lat] na podwórku w długich spodniach i
      koszulkach z krótkim rękawkiem urzędowali. Przyjechała bratowa z swoim synkiem
      [5 lat] i młody bawił się z moimi na podwórku. Dziwny to był widok - dwójka w
      koszulkach z krótkim rękawkiem, jedno w bluzie z polaru, bezrękawniku i
      bawełnianej czapce w prążki. Mojemu bratankowi jednak zawsze jest zimno i często
      choruje jak się przy nim gdy ubrany nie jest okno otworzy. Od małego był
      ubierany tradycyjnie, czyli po polsku. Bratowa przyjechała w bluzeczce z krótkim
      rękawkiem. Bądźcie konsekwentne drogie mamy oburzające się na wścibstwo ludzi
      obserwujących maluchy w wózkach. Jakoś nie widzę zarzutów wścibstwa, gdy jakaś
      mama napisze, że na spacerze widziała matkę z papierosem pchającą przed sobą
      wózek, a dym papierosowy leciał prosto na dziecko [oczywiście "zawsze" leci na
      dziecko niezależnie od kierunku wiatru].
      • paulixs1 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 14.04.07, 00:09
        Jakoś nie widzę zarzutów wścibstwa, gdy jakaś
        > mama napisze, że na spacerze widziała matkę z papierosem pchającą przed sobą
        > wózek, a dym papierosowy leciał prosto na dziecko [oczywiście "zawsze" leci na
        > dziecko niezależnie od kierunku wiatru].
        Bo z wrodzonej troskliwosci si pochylaja, a ze wiater zlosliwi tak ( psia jejgo
        mac )zawiewa to nie poradzisz.
        Ja nie mieszkam w Kraju-Raju, cieplo jest czasami,ale tez nie goraco. Cieplej
        niz w Polsce ale to nie upal. Skarpetki, butki ,kapelusze,bluzy musza byc
    • pacia811 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:27
      dorcia jestem z tobąsmile
      u mnie na śląsku też piękna pogoda, ja wyszłam w kurtce, którą po chwili
      ściągnęłam i szłam w krótkim rękawiesmile dziecko też cieńko ubrane, i babcie
      kręciły głowamismile a niech kręcą!!!

      też widuje dzieci opatulone, moja Zuza nawet tak nie była ubierana w zimę....

      jeśli dziecko jest chore, to się leczy je w domu, a nie spaceruje po parkusmile
      • iwoniaw Jesteś lekarzem? 13.04.07, 20:30
        > jeśli dziecko jest chore, to się leczy je w domu, a nie spaceruje po parkusmile

        No patrz, a ja słyszałam z kolei, że tylko w skrajnych przypadkach i ciężkich
        chorobach zalecane jest leżenie w łóżku. W innych sytuacjach spacery na świeżym
        powietrzu są wręcz wskazane, byle się odpowiednio do pogody i samopoczucia ubrać.
        • pacia811 Re: Jesteś lekarzem? 14.04.07, 20:27
          nie, nie jestem lekarzem..choć czasem szkoda...
          ale myśle, tak na zdrowy rozsądek nie wychodziłabym z chorym dzieckiem na
          spacer, z jednej strony mogłoby to dziecko się dodatkowo przeziębić....z
          drugiej strony może zarazić inne dzieci, z którymi będzie się bawić

          oczywiście zależy od choroby...
          kiedyś słyszałam, że dziecka nie wolno przegrzewać.....

          ale ja mam akurat lekkiego fioła na punkcie, żeby mojemu dziecku było chłodno,
          bo pod wpływem ciepła bardzo cierpisadsadsadsad więc pewnie jestem stronniczo
          nastawiona do tematu ubioru maluchów.....
      • mami2 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:32
        boszzz, jakie to typowo polskie
        ludzie zyjcie! i dajcie zyc innym! co Was to obchodzi jak,w czym kto chodzi
        ubrany i jak wygląda??
        <
      • mami2 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:34

        >
        > jeśli dziecko jest chore, to się leczy je w domu, a nie spaceruje po parkusmile

        a nie pomyslałas ze z tym dzieckiem mozna np isc do najblizej przychodni, a
        niekoniecznie spacerowac po parku?
        z resztą...co ja sie bede produkowac....zapomniałam ze moj syn ma zapaleie ucha
        od kataru!wink
        • anna_geras Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:44
          Ja tez dzis widzialam mloda dziewczyne ubrana w bluzke na ramiaczkach a dziecko
          w wozku, przykryte grubym kocem i i jeszcze porowcem z wozka.W sumie to dziecka
          nie bylo widac. Smutne bo pewnie jak pokisila dziecko godzine albo wiecej to
          sie zagotowalo. Maluch potem beczy a mamusia nie wie dlaczego.
        • aga0405 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:52
          W lublinie niby ciepło,ale wiatr, i uważam ze dzieci w taką pogode powinny byc
          w czapce.Zapalenie uszu to nie tylko wynik kataru,ale i czasem przewiania.
          • haga78 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 20:58
            No patrzta
            a ja dzis z mlodym bylam na placu zabaw, mlody w krotkim rekawku i w trampkach.
            Ba byly dziewczynki bez butow i rajtuz,chopcy w koszulkach na ramiaczkach. Ot
            nieodpowiedzialne matki tongue_out
        • buggi21 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 23:28
          no madrale,moj brat jest lekarzem pediatra i zapalenie ucha jest wynikiem
          kataru zalegajacego u dziecka w droigach oddechowych,a przegrzanie jest gorsze
          od zabobonu zawiania
    • edorka1 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 13.04.07, 22:23
      Wczoraj moja młoda poszła do przedszkola w czapce i zimowej kurtce - rano było
      5 stopni a w południe upał. Wracała potem w tej kurtce rzecz jasna....jestem
      nienormalna??? A ponieważ ma tendencje do nawracających zapaleń uszu - miała
      też czapkę bo wiało - niby ciepły wiatr, ale jednak nie na chodzenie z gołą
      głową. O ja wyrodna kretynka...co tez wyrabiam...
      • dorcia72 Wszystko zależy od pogody 13.04.07, 22:29
        Wiadomo, że rano ubierzesz dziecko w kurtkę, ale wczesnym popołudniem jest
        ciepło, dziś było wściekle ciepło, szłam w słońcu do warzywniaka na rogu ubrana
        w koszulę i spocona wróciłam. W czapce chyba bym padła.

        smile
        • anik801 Re: Wszystko zależy od pogody 13.04.07, 22:56
          Ja należę do zmarźlaków i dla mnie wcale nie było aż tak gorąco.Owszem były
          pojedyncze egzemplarze w krótkim rękawku,ale większość kobitek była jeszcze w
          kurtkach i płaszczykach.Nie będę paradowała w krótkim rękawku,bo ktoś
          stwierdził,że jest gorąco.Moje dziecko w wietrzny dzień(a dziś taki był)będzie
          nosiło czapkę.I nie uważam się z tego powodu za odmieńca i wyrodną matkę.Gdyby
          moje dziecko miało na głowie wełnianą czapę z nausznikami w lipcu to wtedy
          rzeczywiście mógłby ktoś stwierdzić,że mi odbiłowink
          • edycia274 Re: Wszystko zależy od pogody 13.04.07, 23:17
            moje dziś w upał było w sweterku kamizelce czapce i.........obowiązkowo
            rękawiczki chciała i już.
            • marina2 Re: Wszystko zależy od pogody 14.04.07, 10:00
              Ludzie ,a mnie nic nie obchodzi jak się kto ubiera.Wolność dla Szuflandii
              • dorpyp to że zrobiło się ciepło nie oznacza że trzeba ... 14.04.07, 15:06
                ...od razu dziecko rozbierac. w telewizji ostatnio alarmowali żeby nie
                przesadzac bo taka pogoda jest najbardziej "zdradliwa". wszyscy się rozbierają
                a później biegają po lekarzach. parę dni będzie ładnie i wtedy napewno mamy
                będą przebierac dzidzie w lżejsze ciuszki. a swoją drogą rzeczywiście poważny
                problem to jest nie? każdy robi jak uważa. pozdrawiam!!!!
                • figrut Re: to że zrobiło się ciepło nie oznacza że trzeb 14.04.07, 15:27
                  Dorpyp, przyznasz chyba, że bluza, wiosenna kurtka [na 100% jeszcze coś pod
                  bluzą] i czapka to chyba przesada przy 25stopniach ciepła w słońcu, a 20 w
                  cieniu ? Takie coś dziś widziałam na spacerze [dwóch chłopców w wieku moich
                  brzdąców 3 i 5 lat]. Nie powiesz mi chyba, że to zdrowy ubiór na taką pogodę.
                  Takich widoków jest sporo, choć już widać na ulicach duuużą poprawę [nie
                  wszystkie dzieci tak poubierane]. Moje dzieci zawsze ubrane bardzo lekko [od
                  noworodka] i jakoś nie muszę z nimi biegać bez przerwy do lekarza. Z własnej
                  obserwacji z mojej ulicy i rodziny wiem, że najwięcej chorują te dzieci, które
                  są ubierane za grubo w stosunku do temperatury powietrza. Ja dziś jak i wczoraj
                  chodzę w krótkim rękawku i moje dzieci tak samo - od zawsze tak było niezależnie
                  od pory roku a od temperatury. Widziałam kiedyś zdjęcie w czyjejś sygnaturce -
                  ktoś siedzący na krzesełku ogrodowym - było widać tylko ramię, a na nim
                  bluzeczka na naramkach i obok stało dziecko ubrane w polarową bluzę i czapkę -
                  uważasz, że dzieci to kosmici że mają tak bardzo różniącą się temperaturę ciała
                  od dorosłych, że trzeba je tak ubierać ?
    • monia145 Absurd na forum goni absurd...... 14.04.07, 16:24
      Rozumiem, ze żadna z Was nie zna matek przegrzewających swoje dzieci?
      Niektóre z Was są mistrzyniami w tworzeniu alternatywnych światów- czasami mam
      wrażenie, że żeby tylko nie napisać, że tak, coś mnie oburza w zachowaniu
      innych ludzi i nie narazić się na zarzut wścibstwa, woli pietrzyć piramidalne
      konstrukcje ciągów przyczynowo-skutkowychwinkP
      Owszem, jedne dzieci kochają bycie ubranymi ciepło, nie protestują nawet kiedy
      pot płynie im po plecach, bo zima czy wiosna- wielowarstwowa cebula trzyma się
      mocno. Optymalne byłoby, aby rodzic, słuchał swego dziecka-i ufał mu kiedy
      mówi, że jest mu za gorąco lub za zimno.
      Byłam kiedys świadkiem, jak w parku przysiadła obok mnie matka( latem) z małym
      dzieckiem w wózku- dzieciak darł się, a leżał pod kocemwinkP
      Zapewne wiele z Was powie , że poszłam na łatwiznę i powiązałam krzyk dziecka z
      przegrzaniem, ale zasugerowałam mamie, że może to jest przyczyna...nie dostałam
      po głowie, nie usłyszałam pozdrowień..kobieta sie po prostu zdziwiławinkP
      Dlatego może czasami warto jednak, aby pewne sprawy nas "obchodziły"..nawet na
      przekór forumowym i życiowym tendencjomwinkP
    • koralik12 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 14.04.07, 18:29
      ja założyłam dziecku czapeczkę z daszkiem ale po wyjściu na dwór zaczął sobie
      uszy zakrywać i wrzeszczeć zimno zimno smile to się wróciliśmy po pilotkę. Co
      prawda nie wełniana ale sztruksową. A mnie zawiało i zatoki mnie bolą uncertain
    • madzik744 Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 14.04.07, 20:39
      Szkoda tych dzieci... Ja byłam takim dzieckiem. Wrzesień - ja już w czapce - i
      tak do maja. Zapalenie ucha miałam co miesiąc! Aż pewnej wyjątkowo mroźnej zimy
      moja mama udała sie ze mną do jakiegoś sławnego laryngologa. I on - owej zimy -
      kazał mi przestać nosić czapkę. Zapalenia ucha ustały!! Moja córka chodzi bez
      czapki, a ma dopiero 6 miesięcy. Jeśli mnie jest gorąco to jej też. Przecież
      jest człowiekiem takim jak ja. I dzięki chowaniu w zimnej atmosferze jest
      zahartowana i nie miała nawet kataru.
    • agastrusia Re: Upał, a dziecko w ... zimowej czapce :/ 14.04.07, 22:58
      A bo to poraz pierwszy? Niestety też nie ostatni uncertain
      Też dziś widziałam bobo ubrane w zimowe ciuchy i przykryte okryciem z wózka a
      pańcia oczywiście stosownie do pogody uncertain
    • mathiola Często się dziwię ale nic nie mówię 14.04.07, 23:17
      Ja się często dziwię, ale nic nie mówie, bo obawiam się, że moje słowa mogłyby
      zostać odebrane jako wymądrzanie się. Więc pozostaje mi tylko dziwienie się w
      duchu. Na przykład wczoraj się tak w duchu dziwiłam, kiedy spotkałam sąsiada z
      córeczką, rówieśnicą moich dzieciaczków. I oto jak sytuacja przedstawiała się:
      ja w bluzeczce z krótkim rękawem i płóciennej kurteczce, sąsiad w koszulce i
      cienkiej wiatróweczce, moje dzieci w cienkich polarkach, a jego córcia siedzi w
      wózku ubrana w ZIMOWY KOMBINEZON, taki grubaśny, na polarze, od stóp do głów,
      na głowie polarowa zimowa czapa, a pod szyja jeszcze ma polarowy szaliczek...
      Wymiękłam. Ale nic nie powiedziałam, chociaż się dobrze znamy. Bo może
      pomyśli "a co się to obchodzi babo??
      Tylko pytam: dlaczego to dziecko było tak ubrane?? Z niewiedzy? Nie wiedział,
      że jest ciepło? To po co sam ubrał się tak lekko??
      • agastrusia Re: Często się dziwię ale nic nie mówię 14.04.07, 23:54
        Niewiedzieć czemu niektórym się wydaje, że małe dzieci bardziej marzną niż dorośli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka