aanna6 23.04.07, 14:01 czesc w czerwcu u meza kuzynki mamy wesele ok 150km od domu mam 3 letnie i 2 mies dziecko zaproszeni jestesmy sami a maz sie u[piera zeby jechac . co mam zrobic z dziecmi niemam ich z kim zostawic .jak mu to przetlumaczyc.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mathiola Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:04 no to sie nie wybawicie za bardzo jeśli z dziećmi pojedziecie. Chyba że ty będziesz z dziećmi siedziała wieczorem, a on będzie balował, no to wtedy jedno się wybawi, a drugie będzie poszkodowane. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:08 Niech mąż sam jedzie. Niemowlak to jeszcze, może będzie spał, ale z trzylatkiem to kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:11 andaba napisała: > Niech mąż sam jedzie. > Niemowlak to jeszcze, może będzie spał, ale z trzylatkiem to kłopot. elasnie ze moj 3 latek jest samodzielny i lubi takie imprezy . ale zeby maz jechal sam to odpada my na takie imprezy chodzimy razem Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:18 aanna6 napisała: ale zeby maz > jechal sam to odpada my na takie imprezy chodzimy razem To się martw. My na szczęście nie. Mąż jedzie reprezentować familię, a ja w spokoju ducha zostaję z dziećmi w domu, szczęśliwa jak prosie w deszcz. Nienawidzę wesel. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:09 ja wogole niechce isc bylam ze starszym synem jak mialam zalobe bo to byla b bliska rodzina i wiadomo caly czas przesiedzialam bo jak sie bawic . i niechce teraz miec powtorki ale tym razem ze wzgledu na niemowle Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:10 To nie idz.Niech maz reprezentuje rodzine sam. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:11 A ja byłam i z trzylatkiem i z 5 miesięczniakiem i bawiliśmy sie dobrze. tylko nie ma bata musicie gdzieś mieś dobry nocleg. a, że dzieci na zaproszeniu nie ma to zaden kłopot, żarcie gospodaży dla nich nic nie kosztuje, a dodatkowe krzesło sie znajdzie. Mój młody bawił się do 3- ciej na weselu i nie było kłopotu, ale najlepiej bez maluchów , wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:16 net79 napisała: > A ja byłam i z trzylatkiem i z 5 miesięczniakiem i bawiliśmy sie dobrze. tylko > wlasnie tylko ze my jestesmy 4 lata po slubie a ich widzialam 2 razy wiec niejestem z nimi blisko i z noclegiem dla 4 moze byc krucho Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:21 No wiesz, jak macie kaskę to zawsze wynajmujecie pokój, ale układ dla mnie prosty bawimy sie póki dzieci dają radę, potem wracamy razem do hotelu uspic dzieci i fundujemy sobie wspólny prysznic. Mój 5 miesięczniak spała w wózku na holu obok kuchni i panie kucharki z chęcią zaglądały do niego i my co chwila też. Jak nie spał to tańczyliśmy z nim, albo na zmianę. O 12:30 zebraliśmy sie do domu, bo juz nam się chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 14:22 Świetny pomysł na urlop z dziećmi na wyjeżdzie pobawicie się "za free", a i pozwiedzacie. Po za tym jak ktoś sprasza ludzi z całej polski, zazwyczaj gwarantuje nocleg. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Opiekunkę wynająć 23.04.07, 14:16 na wieczór i na noc. Może kuzynka lub córka znajomej chciałaby sobie dorobić? Oczywiście wcześniej warto dziewczynę zaprosić by dzieci ją poznały. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: Opiekunkę wynająć 23.04.07, 14:18 sir.vimes napisała: > na wieczór i na noc. Może kuzynka lub córka znajomej chciałaby sobie dorobić? > Oczywiście wcześniej warto dziewczynę zaprosić by dzieci ją poznały. nie zostawilabym moich szkrabow zkims obcym a pozatym to by byly napewno dwa dni i dwie noce bo u nich zasada jak sie bawic to sie bawic Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Opiekunkę wynająć 23.04.07, 15:04 Wszystkie twoje argumenty wskazuja na to, że po prostu nie możecie jechać. W czym więc problem? Mąż nie rozumie? To chyba jakiś mało rozumny jest. Chyba że proponuje jakieś inne rozwiązanie, o którym nie wspominasz. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: Opiekunkę wynająć 23.04.07, 15:22 mathiola napisała: > Wszystkie twoje argumenty wskazuja na to, że po prostu nie możecie jechać. W > czym więc problem? Mąż nie rozumie? To chyba jakiś mało rozumny jest. Chyba że > proponuje jakieś inne rozwiązanie, o którym nie wspominasz. wlasnie ja szukam jeszcze silniejszych argumentow zeby nie jechac jak mum o tym mowie to on ze jeszcze o tym porozmawiamy dodam ze on pracuje od 7 - 22 wiec jak przychodzi to jest padniety i nasza rozmowa jest przekladana Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Opiekunkę wynająć 23.04.07, 15:08 Nie pisałam by zostawiać dzieci z osoba, której nie znasz. Jeżeli nie macie z kim zostawić - no to albo zabieracie dzieciaki albo nie jedziecie. Ja bym wzięła dzieci ze sobą, wynajęłabym pokój w jakimś hotelu / pensjonacie blisko domu waszych gospodarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Zapytaj męża co zamierza z dziećmi zrobić, 23.04.07, 19:20 czy zamierza trzymać na rękach niemowlę przez całą ceremonię ślubną, w razie potrzeby wyjść z nim (gdyby np. zaczęło płakać) i później w czasie wesela się nim zajmować, gdy Ty będziesz się bawić. I czy "przy okazji" zamierza dozorować, co robi 3-latek. Oraz wyjść z imprezy o godzinie, o której dzieci standardowo kładziecie spać. Jeśli tak, to możecie śmiało jechać. Z Twojego postu wynika, że mąż chce się po prostu bawić jak za kawalerskich czasów i nie zawraca sobie głowy takimi "drobiazgami" jak własna rodzina. Czas mu uświadomić, że to b. nie w porządku. W życiu bym nie pojechała z dwójką dzieci w takim wieku na wesele nie mając osoby do opieki nad nimi. Gdyby ktoś np. mógł z nimi zostać nawet tylko na noc, gdy już pójdą spać, a wy wrócić sami na dalszą część wesela, to już zupełnie inna historia. Inna opcja to zostawienie dzieci w domu na te 2 dni pod opieką zaufanej osoby. Jeśli pojedziesz z dziećmi na to wesele, to będziesz się nimi musiała zajmować w obcym otoczeniu, w mało komfortowych dla maluchów warunkach, tak? No to ja bym zdecydowanie wybrała zajmowanie się nimi w domowych pieleszach. Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re: Zapytaj męża co zamierza z dziećmi zrobić, 23.04.07, 19:34 popieram!!! tez bym sie nie zdecydowala na wyjazd z 2 dzieci na wesele Po prostu nie umialabym odpoczac ani bawic sie majac je pod opieka...i chyba dobijalaby mnie swiadomosc, ze to JA musze byc ta opiekujaca sie kiedy mąż z radoscią uaktywnialby sie rodzinnieZwlaszcza paromiesieczniak wymaga sporo czasu i uwagi, no i nie kryjmy, że scenariusz wesela czy slubu z niemowlakiem z daleka od domu to męka a nie rozrywka...Ja bylam na weselu mojej rodzonej siostry z mezem i dzieckiem jak synek mial 1,5 mies, ale czulam pelen luz bo wesele bylo w miescie, w ktorym mieszkamy i mialam cale stado babc i ciotek, które niemal biły sie o to kto będzie przy nim czuwałI bawilam sie świetnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 no i jeszcze kwestia zaproszenia bez dzieci... 23.04.07, 19:52 nie wiem jakie zwyczaje panuja w Waszej rodzinie co do zapraszania z dziecmi lub bez...Ja bym sprawe potraktowala w ten sposob, ze skoro zapraszaja bez dzieci to spodziewaja sie tylko Was...A co bedzie, jezeli jeszcze pare małżeństw z dziećmi powie sobie, że przecież zawsze jedno dodatkowe krzeso się znajdzie? Dostawia pewnie i 15 szt...oby tylko bylo gdzie Ja bym po prostu zadzwoniła po zaproszonej rodzince i dyskretnie wybadała sprawę, czy wybieraja sie z dziećmi jeżeli sie na ten wyjazd zechcecie wybrać całą rodziną. Z własnego wesela pamiętam, że my umieszczaliśmy na zaproszeniach adnotację o dzieciach, które przewidywalismy na przyjęciu...Bo wiadomo, że 3 latek na kolanach nie będzie siedział przez całe wesele i miejsce za stoem dla dziecka musi być...I wspomnę także o kwestii finansowej...Za dzieci swoich gości państwo młodzi także płacą (u nas 50 %) bo wiadomo 3latek czy 12latek to po prostu gość i tylei organizatorowi wesela liczba gości raczej nie umyka Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 19:44 ja za tydzień jadę na wesele z 4 latka i niespełna 2 latkiem, to dopiero bedzie jazda dodam, że jest to moje piate wesele w tym towarzystwie, i wcale to tak zle nie wygląda. Na poczatku zajmujemy się dziecmi na zmianę z dziadkami, ok 23:00 dzieci ida spac (biorę 2 wózki), szukam dla nich jakiegoś zacisznego miejsca, ostatnio spały w pokoiku, takim zamykanym, a ja miałam przy pasku nianię. Troche kiepsko jest nastepnego dnia, dzieciaki wyspane, my padnięci, ale da sie przezyc. A Ty ewidentnie nie chcesz jechac, tak wnioskuję z postu. Spytaj meza jakie ma plany w stosunku do dzieci, nie krzycz, nie tłumacz mu, tylko poproś jego, żeby przedstawił Ci plan działania, od początku do końca. Może jak sam to sobie przeanalizuje, to zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re:dzieki za rady 23.04.07, 20:39 wlasnie tu jest problem to siostra mojej tesciowej wydaje corke ale moja tesciowa mieszka w innym miescie niz ja ale nawet jak do niej jade to ma moje dzieci w nosie wiec na weselu tesz niemam co na nia liczyc ,u siebie w miescie mam tylko babcie 72 llata wiec jej niechce obciazac 2 dzieci i tak mi pomaga jak musze gdzies wyjsc to przyjezdz do dzieci albo ja je zaworze .z tego co wiem to meza wujek jest zaproszony z dziecmi wiec ja mam swoj honor i nie chce brac moich dzieci tam gdzie ich nie chca Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re:dzieki za rady 23.04.07, 21:08 aanna6 napisała: z tego co > wiem to meza wujek jest zaproszony z dziecmi wiec ja mam swoj honor i nie > chce brac moich dzieci tam gdzie ich nie chca Spokojnie Nie podchodź do sprawy w ten sposób. To że macie zaproszenie bez uwzględnienia dzieci może oznaczać wiele rzeczy- i wcale nie musi to być kwestia "niechcenia". Dzieci wujka są pewnie już duże i stąd zaproszenie z wyszczególnieniem ich. Czasem takie zaproszenie nastoletnich dzieci na wspólnym zaproszeniu z ich rodzicami służy do dania do zrozumienia, że nie przewiduje się ich uczestnictwa z osobami towarzyszącymi...Wiem, że zamotałam ale tak to często jest.Małe dzieci są w ferworze przygotowań weselnych traktowane przez państwa młodych jako : -takich maluchów nie trzeba zapraszać bo to logiczne, że jak przyjeżdżają rodzice to i zabiorą małe dzieci. To zależy od wyobraźni i zdolności przewidywania osób zapraszających. Nie chcę tu sie mądrzyć jako wątpliwy ekspert od etykiety weselnej Najlepiej rozwiazać sprawę przy telefonicznej odpowiedzi na zaproszenie, badając dyskretnie sytuację jak widziana jest kwestia przyjazdu z dziećmi. Ja bym tak zrobiła na Twoim miejscu. Ale zdaje mi się, że nie masz ochoty jechać i szukasz usprawiedliwienia Twojej decyzji i argumentów dla męża. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 do ankab29 23.04.07, 21:14 masz racje nie mam ochoty tam jechac i uganiac sie z dziecmi wolala bym je wziasc do zoo mialyby przynajmniej jakas rozrywke . a co do zaproszenia to w.w wujek ma syna 7 lat i corke 3 lata to w wieku mojego starszego Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 :) 23.04.07, 21:21 No i trzymaj sie Twojej wersji Jeżeli nie przeszkadza Ci, że mąż będzie Was reprezentował na weselu sam bo pewnie chce zobaczyc rodzinkę to byłoby idealnie. A Ty do zoo z dzieciakami jedź i tyle nie ma porównania taka zabawa a weselne przeboje przez parę godzin + podróz + nocleg nie u siebie + zajmowanie sie 2 dzieci. Przedstaw sprawę uciążliwości takiego wyjazdu dla Ciebie-tak szczerze ale bez jęczenia. Na pewno zrozumie i się nie obrazi. Pod warunkiem, że nie wyjdzie na to, że nie chcesz jechać bo nie lubisz jego rodziny...Nawet jakby, to sie lepiej nie przyznawaj Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: do ankab29 23.04.07, 21:24 > w.w wujek ma syna 7 lat i corke 3 lata to w wieku mojego starszego W takiej sytuacji (wymienione na zaproszeniach inne dzieci w wieku podstawówkowym i przedszkolnym) w ogóle pomysł zabrania dzieci na wesele nie postałby mi w głowie. Widać organizatorzy wesela jednak uznali, że macie dzieci na tyle małe, że ich nie weźmiecie (tzn. że młodsze jest za małe, zatem opieka do niego będzie też opieką do starszezgo) i nie przewidzieli miejsca na starszaka (a że 3-latek musi mieć gdzie siedzieć to oczywiste - byłam na weselu z dzieckiem 2,5 rocznym w styczniu i dziecko miało swoje krzesło i nakrycie (z którego korzystał, zresztą jak inaczej wyobrażasz sobie funkcjonowanie w czasie np. obiadu - z dzieckiem na kolanach non stop?), a na zaproszeniu został wyszczególniony. Sądziłam wcześniej, że skoro twój mąż nalega na zabranie dzieci, to po prostu zna zwyczaje w swojej rodzinie i wie, że dzieci się po prostu zabiera - szczególnie małe. Ale to co napisałaś teraz zupełnie zmienia postać rzeczy. Tym bardziej spytałabym męża, jak sobie to wyobraża i skąd w ogóle pomysł, że wasze dzieci są tam mile widziane wobec postaci zaposzenia dla was i dla wspomnianego wujka? Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re:dzieki za rady 24.04.07, 10:29 ankab29 napisała: Małe dzieci są w ferworze przygotowań weselnych traktowane przez państwa młodych jako -takich maluchów nie trzeba zapraszać bo to logiczne, że jak przyjeżdżają > rodzice to i zabiorą małe dzieci. hmmm, co najmniej dziwna jest taka "logika". Dla mnie jest to raczej czytelny sygnał, że młodzi wolą uniknąć małych dzieci, które zazwyczaj są na takich imprezach kłopotliwe dla organizatorów. a że zaprosili dzieci wujka.. może są z tą częścią rodziny bliżej (bo z posty wynika, że autorka niespecjalnie), może dzieci starsze i nie trzeba się będzie nimi zajmować? Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 21:45 A ja myślę że skoro nie macie z kim ich zostawić to nie powinniście jechać. Ewentualnie możecie się dopytać Młodych jak to widzą, co z hotelem czy np. niańką - wtedy będziesz wiedziała czy to zwykłe przeoczenie z ich strony, czy naprawdę nie chcą małych dzieci na weselu. W takich sytuacjach gospodarze powinni Wam zapewnić pokój w hotelu i osobę, która by się dziećmi zajęła, dopilnowała w czasie snu, żebyście się mogli wybawić. A jeśli znają Wasze realia to tym bardziej. Poczytaj tutaj jak to wygląda od strony narzeczonych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=59844951&a=59844951 Aha, 3-latka już się jakoś liczy na przyjęciu, restaurator bierze chyba 50% ale miejsce przecież musi zapewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 22:18 > W takich sytuacjach gospodarze powinni Wam zapewnić pokój w hotelu i osobę, > która by się dziećmi zajęła, dopilnowała w czasie snu, żebyście się mogli > wybawić. A jeśli znają Wasze realia to tym bardziej. szczerze - jak to młodzi mają zapewnić pokój w hotelu? i jeszcze osobę do opieki nad dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 07:41 Jak zapraszają osoby, które mieszkają 150 km dalej to powinni się zastanowić, gdzie goście mają spać, nie ? W hotelu, czy może u nich w domu, czy może u kogoś z rodziny w domu... U nas było sporo przyjezdnych i mieliśmy rozplanowane - akurat nie hotel tylko ci u nas, ci u mojej teściowej, ci u szwagra. Gdyby nie było takiej możliwości wynajęlibyśmy dla nich domek, żeby mieli gdzie się rozlokować. Ale nie wyobrażam sobie, żeby zapraszać ludzi, którzy jadą kawał drogi i olać to, gdzie mają się przespać, umyć, przebrać itd. Często w domach weselnych są pokoje, które można wynająć. Gdyby akurat ktoś z naszych gości miał małe dziecko (a nie miał) to uważałabym za swój obowiązek tak wszystko zorganizować, żeby rodzice mieli szansę się pobawić a dziecko mogło gdzieś przespać. Pilnowane chociażby przez jakąś znajomą czy tam kogoś, obojętnie. No jako żywo, inaczej sobie tego nie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 08:45 gościom zapewnić nocleg - ok sama robię własnie wesele, gdzie ponad 100 osób ma drogę do nas 350-600 km ale jeśli na zaproszeniu nie widnieje, że zapraszam z dzieckiem/dziećmi, to żaden obowiązek szukania przez młodych opiekunki do dziecka poza tym żadne dziecko nie zostanie ci z obcą osobą tym bardziej takie maluchy a może młoda sama ma się zająć dziećmi, by goście mogli się pobawić !? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 09:03 Oczywiście, że młodzi nie mają obowiązku szukać opiekunki do dziecka gości. Ale też w takiej sytuacji (brak warunków, tzn. pokoju, w którym dziecko można ulokować z opiekunką zorganizowaną przez rodziców tegoż dziecka) NIKT nie powinien słowem pisnąć, że ma jakiekolwiek pretensje, gdy taka rodzina z dziećmi nie zjawi się na ślubie i weselu. Co innego gdy wesele jest w miejscu zamieszkania tychże, ale goście "dojazdowi" powinni mieć możliwość przebrania się, umycia, przespania - jak ktoś już napisał. I ulokowanie niemowlaka z opiekunką też. W ogóle stopień dbałości o komfort gości (nie tylko zresztą weselnych) jest wprost proporcjonalny do tego, jak bardzo gospodarzom zależy na ich obecności. Jeśli ktoś na dzień dobry przy zaproszeniu zaznacza, że na dzieci ABSOLUTNIE nie ma warunków (nawet, a może zwłaszcza, gdy jest to niemowlę w chuście-nosidełku), że noclegów nie ma (a odległość np. 200 km), to dla mnie jest to jasny sygnał, że tak naprawdę liczy na moją nieobecność, a zaproszenie jest raczej pro forma "bo tak wypada" niż ze szczerej sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 10:42 u mnie na dzieci NIE MA WARUNKÓW ale to wcale nie oznacza, ze dzieci nie będzie wręcz przeciwnie - będą ale już nie moje zmartwienie, co oni zrobią ze swoimi dziećmi w trakcie wesela będzie przygotowane pomieszczenie - materace, pościel, by się dzieci połozyły - gdyby naszła taka ochota ale opiekunki nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
anna-pia Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 10:52 anetina napisała: > u mnie na dzieci NIE MA WARUNKÓW > ale to wcale nie oznacza, ze dzieci nie będzie > wręcz przeciwnie - będą > > ale już nie moje zmartwienie, co oni zrobią ze swoimi dziećmi w trakcie wesela > będzie przygotowane pomieszczenie - materace, pościel, by się dzieci połozyły - > > gdyby naszła taka ochota > ale opiekunki nie będzie a ja uważam, że juz pokazałaś swoją troskę o dzieci - właśnie przygotowując w/w salę bardzo miłe byłam na weselu z dwójką maluchów - cóż, dzieci szalałay prawie do północy, my też tylko do północy, bo spać nam się chciało IMHO twój mąż nie myśli o rodzinie, tylko o własnej przyjemności - jak jesteście rodziną, to albo razem, albo wcale; kto tu jest ważniejszy - ty (czyli żona) czy jacyś dalecy krewni???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 11:05 > ale już nie moje zmartwienie, co oni zrobią ze swoimi dziećmi w trakcie wesela > będzie przygotowane pomieszczenie - materace, pościel, by się dzieci połozyły - > > gdyby naszła taka ochota Ależ to właśnie miałam na myśli - jakieś warunki do tego, by rodzice mający małe dzieci mogli je tam ulokować w nocy (czy to z nianią elektroniczną, czy z "normalną"). Oczywistym jest, że każdy rodzic w czasie wesela opiekuje się dziećmi we własnym zakresie (lub we własnym zakresie organizuje opiekunkę np. biorącą niemowlę na spacer w wózku na czas drzemki czy coś w tym rodzaju) i pilnuje, by nie przeszkadzało innym w przeżywaniu uroczystości/zabawie. Tyle, że wszystko wskazuje na to, że dzieci autorki wątku po prostu gospodarze nie biorą w ogóle pod uwagę, a mąż z jakiegoś powodu uparł się zignorować pogląd gospodarzy i "uszczęśliwić" zarówno ich, jak i małżonkę, która w obcym otoczeniu ma się zająć dziećmi, których nikt tam nie chce specjalnie. Ja bym w takim wypadku, nie mając nikogo do opieki nad dziećmi w domu, nie pojechała na to wesele. Gdybym miała opiekunkę, z którą dzieci na te 2 dni mogłyby zostać, pojechałabym bez nich. O ile jestem sobie w stanie wyobrazić zarówno gospodarzy z chęcią goszczących dzieci, jak i nie życzących ich sobie, o tyle postawa męża autorki wątku jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 09:07 Wiem, że robisz, właśnie skojarzyłam Chodzi mi o to że w sytuacji autorki wątku rodzina chyba wie, że nie mają z kim dzieci na 2 dni zostawić. Jeśli nie wie to ładnie by było gdyby zapytali i znaleźli wspónie jakieś wyjście. A oni w moim odczuciu chcą żeby autorka z mężem przyjechała bez dzieci i w d..pie mają jakim cudem ona to osiągnie. I otóż ma z tym właśnie problem. Nie chodzi mi o osobę, która z dzieciakami przesiedzi w pokoju całe wesele, bardziej widzę to w taki sposób że jak dzieci będą padać to któreś z rodziców je uśpi a "opiekunka" po prostu dopilnuje żeby się nie obudziły same i wystraszone. Dlatego pisałam o pokoju w Domu Weselnym, bo blisko, poręcznie, zwłaszcza jak mama karmi piersią. Anetina, ale przyznaj że obrazek Młodej otoczonej gromadką dzieciaczków to byłby słodki i dobrze wróżący obrazek )))) ! A tak serio - jak tam przygotowania ? I kiedy Ten Dzień, bo przyznam, że nie pamiętam ? I powiedz jeszcze jak Wy sobie poradziliście z problemem dzieci na weselu ? Dużo ich u Was wyszło ? Jak macie 100 osób przyjezdnych to nie zazdroszczę komplikacji, ale mimo wszystko uważam że obowiązkiem gospodarzy jest zadbać o komfort gości, a jeśli wiedzą, że goście mają dzieci, to powinni to jakoś uwzględnić. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 10:56 u mnie w planach (mam nadzieję, ze dzieci nie uciekną), ze dzieci idą przed nami w kosciele Mały we fraku (zdjęcie w sygnaturce) będzie niósł obrączki na poduszcze a Mała w sukieneczce jakiś bukiecik dzieci u nas nie będzie raczej dużo z daleka goście zapowiedzieli, ze przyjadą bez z daleka tych dzieci uzbiera się może tak 4-5 w wieku 4-9 lat "tutejsze" będą miały zapewnioną opiekę - będzie ich tu też około 4 a moje maluchy tez będą miały opiekę Mała będzie miała ze sobą ciocię, która wróci z nią do domu, w nocy a Mały pojedzie do takiej cioci-babci z kuzynem, który też nie przesiedzi całego wesela chyba że będą chcieli zostać moje wesele 16 czerwca przygotowania trochę w lesie ale zdążymy - mam nadzieję noclegi dla wszytskich osób załatwione dojazdy gości do nas i póżniej po weselu również teraz mam wesele brata ze względu na drogę 350 km Mały nie jedzie co prawda młodzi nadmienili, że dzieci mogą być - będą dzieci na weselu ale jakoś i zabawa do końca nie jest taka, gdy dziecko jest w pobliżu byłaby tam opieka nad dzieckiem (sami byśmy załatwili), ale jakoś spokojniej będzie, gdy Mały zostanie w domu pod opieką cioci to jest na tej zasadzie jak na weselu mojej siostry Mały miał 2 lata nocleg przygotowaliśmy mu w pomieszczeniu przelotowym między kuchnią a korytarzem do sali sporo i tak się przebawił potrafił się sam zająć bawił się z innymi dzieciakami jak był senny, szedł się zdrzemnąć od czasu do czasu zaglądałam do niego kucharki również na niego zerkały - teraz będzie ta sama ekipa, tak że znowu nie będzie problemu był wtedy kuzyn - córeczk ich nie miała roczku na przemian siedzieli przy córeczce w korytarzu nie ubawili się razem ciągle byli osobno teraz wiem, że nawet gdybym ich poprosiła bez dziecka, to i tak przyjdą z dzieckiem nie mają ją z kim zostawić inni dzieci odwiozą później do dziadków czy kogoś innego tylko przyjezdni będą mieli trochę kłopot ale póki co będzie to jedno pomieszczenie z materacami Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 12:56 Super pomysł, słodko to będzie wyglądać )) To już Wam ciśnienie trochę skacze, co ? Mam nadzieję że się za bardzo nie stresujecie. I spokojnie, zdążycie ze wszystkim ! Widzisz, o to właśnie mi chodziło - miejsce gdzie dzieci będą mogły się przespać. Nie żaden apartament, bo to nie o jakieś luksusy idzie. Byłam kiedyś na weselu, gdzie było kilkoro dzieci, raczej starszych, ale była i 3-4-letnia dziewczynka, która w końcu zasnęła na dwóch złożonych krzesłach, przykryta marynarką tatusia. Żałosny widok. A obok był pokoik do takich celów, tylko że Młodzi o tym nie pomyśleli. U Was dzieci będą większe, więc nie ma problemu. Ale obstaję przy tym że gdyby na moim weselu miał być ktoś z 2-miesięczniakiem (a rodzice nie mogliby przyjechać z jakąś ciocią do dziecka) to poprosiłabym kogoś żeby po prostu przy takim uśpionym dziecku posiedział. Żeby matka nie musiała co chwilę lecieć i nasłuchiwać, czy się nie obudziło i nie płacze, bo wiadomo że z sali nie ma szans usłyszeć. Pozdrawiam Cię, Młoda i życzę miłych przygotowań. Odpowiedz Link Zgłoś
ejuka Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 22:03 Witam. Popieram powyższe wypowiedzi - przede wszystkim rozmowa z mężem, przedstawienie swoich obaw co do zabawy na weselu z dwójką dzieci oraz z rodzinnymi obyczajami ( w sprawie zapraszania dzieci). My bywamy na weselach z synkiem, jeśli jest gdzieś dalej dowiadujemy się o nocleg i bierzemy ze sobą kogoś znajomego do opieki, koleżankę, siostrę...) Póki synek chce się bawić to się bawi, a potem kładziemy go do łóżeczka i zostaje przy nim opieunka, a my wracamy do zabawy. Często noclegi są przy restauracjach lub domach weselnych, więc na ogól nie ma probelemu. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: wesele co z dziecmi 23.04.07, 22:59 to bardzo dziwne, pewnie ma jakąś szansę zobaczyć się z jakąś kuzyneczką (??), skoro nie kuma jak to jest z 2 miesiecznym dzieckiem a powinien bo to już drugie... trzeba sobie w tym drugim miescie wynajac pokoj w hotelu i wziasc sobie jakas opiekunke np kolezanke (i jej jakos to wynagrodzic) i "dolatywac" co 2 godziny lub zostawic odciagniete mleko, no chyba ze mieszanka. bo rozumiem ze samochodem jedziecie a nie pociągiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewa2233 Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 09:18 Zaproszeni jestescie SAMI. Bez dzieci. Więc powinniście rozpatrywać albo pod czyją opieką je zostawić, albo czy w ogóle jechać. Nie widzę tu opcji wyjazdu z maluchami. Byłam kiedyś na weselu, gdzie zaproszono osoby dorosłe. Te jednak poczuły się upoważnione do przyprowadzenia swych dzieci. Początek imprezy wyglądał w ten sposób, że Państwo Młodzi oraz ich najbliższa, zestresowana rodzina zajmowali się dostawianiem stołów. Na tańce zostało niewiele miejsca. Dobrze, że nie było to w restauracji, tylko w wynajętej sali. I nie chodzi o to, że: "przecież moje dzieci nie będą zajmowały miejsca, a ileż one znowu zjedzą!", tylko o to, że na tego typu imprezy powinny przychodzić osoby ZAPROSZONE. Wszystko jedno, czy są to osoby małe, czy duże. Młodzi mają prawo zapraszać kogo chcą. Gdyby korcił Was wyjazd z dziećmi, istnieje tylko jedno rozsądne i delikatne rozwiązanie: zadzwonić do Młodych i powiedzieć, że przykro Wam, ale nie możecie przyjechać, gdyż nie możecie zostawić. JEŚLI Młodzi zareagują: - ależ bierzcie dzieciaki i przyjeżdżajcie! Nie będzie z tym kłopotu! Jedziecie. Jeśli powiedzą, że: - szkoda, ale może spotkamy się w takim razie kiedyś po ślubie? Zostajecie w domu. ------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Ewa ma 100% racji 24.04.07, 09:27 Jednym słowem - mąż autorki wątku powinien to wszystko przeczytać i wyciągnąć wnioski, bo z opisu wynika, że to on ma jakieś dziwne pomysły... Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 09:34 Moja 15-miesięczna córka była już na pięciu weselach. Zawsze ją zabieram. Miesiąc temu 150 km od domu, a za miesiąc jedziemy na następne - 300 km od domu. Ale z dwójką małych dzieci raczej bym nie zdecydowała się jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 11:02 ja tam jezdze i z 4. i 5 ale fakt- zawsze potwierdzajac impreze pyatm sie czy spodziewaja sie mnie samej czy z dziecmi. Zdarzaja sie oczywiscie zaproszenia ze panstwo X z dziecmi- ale zazwyczaj sie nie zdarzaja. A na pytanie czy z dziecmi- slysze wylacznie - alez of kors, przeciez dawno ich nie widzialam. Przyznam sie ze ja takze wypisujac zaproszenia licze osoby dorosle. dzieci nie wpisuje- ale zakladam ze beda ewa ma dobry pomysl. a swoja droga bywam raczej na miejskich weselach i uwazam ze 2-3 miesieczne dziecko na takim weselu jest super. Ono spi, ja tancze, udzielam sie towarzysko. A z 3 latkiem- ani razu nie zatanczylam z mezem bo sie zmienialismy przy yrzylatku Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 11:06 > A z 3 latkiem- ani razu nie zatanczylam z mezem bo sie zmienialismy przy > yrzylatku to ja z 2 latkiem się ubawiłam przetańczyłam całe wesele i z dzieckiem i z partnerami nikt nie był zazdrosny no powiedzmy że nikt Odpowiedz Link Zgłoś
ewa2233 Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 13:20 >Przyznam sie ze ja takze wypisujac zaproszenia licze osoby dorosle. dzieci nie wpisuje- ale zakladam ze beda< To zależy na jaką uroczystość się zaprasza. Jeśli chodzi np. o I Komunię zwykle dzieci "się liczy", bo jest to uroczystość, gdzie zaprasza dziecko na swoją uroczystość. Ale z weselami jest różnie. Na zaproszeniach ślubnych, które dostawaliśmy, zwykle było napisane "z dziećmi". Raz się chyba zdarzyło, że nie było tego wpisu, natomiast młodzi wręczając powiedzieli, że "oczywiście z dziećmi". Natomiast zdarzyło się też, że na wesele kuzynki byłam zaproszona z mężem (bez dzieci) i mojego (dorosłego) rodzeństwa też nie zaproszono. ---------------------------------------------------- çççççççççççççççççççççĂççĂç Podoba mi się, bo jest ładne! Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: wesele co z dziecmi 24.04.07, 14:54 wlasnie ja z 3 latkiem nie mam problemu on jest otwarty do ludzi nikogo sie nbieboi wiec zawsze sobie znajdzie towarzystwo do zabawy nawet w moim miescie moge go zostawic kolezanka zaproponowala ale gorzej z niemowlakiem bo kazdy boi sie zostac bo taki malutki. ale jestem na dobrej drodze zeby nie jechac maz sie juz wacha dzieki za pomocne argumenty, mam nadzieje ze tesciowa nienamiesza Odpowiedz Link Zgłoś