fionna 24.05.03, 21:23 maluszek ma juz 3 miesiace, a my bierzemy slub (tylko cywilny) w czerwcu, mam prosbe - szukam jakiegos ksiedza, ktory bez problemow ochrzci nasza dzidzie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasia_mm Re: chrzest w W-wie 25.05.03, 12:44 może napisz to na forum Warszawa......... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaiola Re: chrzest w W-wie 25.05.03, 22:40 Hej. My chrzciliśmy córeczkę w minioną wielkanoc a nie mamy ślubu (żadnego). Jak poszłam spytać do swojej parafii czy będzie to możliwe to okazało się że tak. I ksiądz nie chciał żadnych dodatkowych pieniędzy. Zacznij więc od swojej parafii. Może nie trzeba będzie dalej szukać? Odpowiedz Link Zgłoś
katarka Re: chrzest w W-wie 25.05.03, 22:46 W dokumentach wymaganych do chrztu nie ma mowy o akcie slubu koscielnego rodzicow. Trzeba tylko w tej sytuacji zobowiazac sie do wychowania dziecka w duchu chrzescijanskim. Oczywiscie czesc kosciolow nie respektuje tej zasady i chrztu takiego nie chce udzielic (podobnie jak czesc kosciolow żąda za to i do 600 zl a w niektorych nie biora nic albo co laska) , o ile sie orientuje problemu nie robia koscioly zakonnikow, np. jezuitow czy marianow. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: chrzest w W-wie 26.05.03, 16:17 taka mialam nadzieje - w koncu co dziecko winne, ze ma rodzicow grzesznikow.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagleb Re: chrzest w W-wie 27.05.03, 14:12 wybacz, że zapytam, ale skoro jak sama twierdzisz, dziecko ma rodziców grzeszników, czyli rozumiem przez to - niewierzących to dlaczego chcesz ochrzcić dziecko? jak ktoś wyżej słusznie zauważył, przy chrzcie podejmujesz zobowiązanie do wychowania dziecka w wierze katolickiej jeśli nie wierzysz, nie praktykujesz to z góry wiadomo, że tego zobowiązania dotrzymać nie zamierzasz, to właściwie po co? Kasia mama Jasia Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak do Kasi 06.06.03, 23:00 Dziewczyna prosiła o radę a nie o nauki przed chrztem. Gorliwość i brak taktu niektórych poprostu mnie zdumiewa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagleb Re: do Kasi 09.06.03, 16:56 a mnie zdumiewa postępowanie niektórych ludzi wydaje mi się, że wszystko co w życiu robimy powinno mieć jakiś sens a jaki sens ma uczestniczenie w sakrametnach bez wiary i przekonania? równie dobrze można się zglosić do wyznawców buddyzmu, czy innej religii, nie ma to żadnego znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: do Kasi 09.06.03, 20:29 A kto powiedział, że Fionna jest niewierząca? To że nie ma ślubu kościelnego wcale tego nie oznacza. A co jeśli z jakiś powodów nie może go wziąć? Czy dlatego jej dziecko ma być pozbawione prawa do chrztu? Nie znam sytuacji tej dziewczyny i Ty Kasiu też jej nie znasz, w związku z tym wszelkie połajanki i wytrząsania się moralnie nad Nią uważam za nietakt. Tyle tylko, życząc nam wszytkim więcej tolerancji, chciałam dodać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaalinaa Re: chrzest w W-wie 27.05.03, 13:53 Witam, Ja też mam tylko cywilny i żyję 'w grzechu' od 4 lat. Do księdza wysłałam swoją mamę. Nie robił żadnych problemów, postawił tylko jeden warunek - zgoda rodziców na chrzest. Córeczka była chrzczona na Saskiej Kępie w pięknym kościele na ul. Nobla. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: chrzest w W-wie 27.05.03, 22:04 Witam, polecam kościół pod wezwaniem Św.Rodziny,w Ursusie,przy ul.Zapustnej.Bardzo mili księża ,szczególnie ks.Marcin,który zajmuje się tymi sprawami. Pozdrawiam,Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: chrzest w W-wie 28.05.03, 03:09 Dziekuje za pomoc - mieszkam w Ursusie od niedawna (co prawda blizej Piastowa) i nawet nie wiedzialam, ze tam jest kosciol - gdzies kolo cmentarza? wybiore sie na dluzszy spacerek - czy ksiadz Marcin przyjmuje codziennie, czy ma jakies godziny? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: chrzest w W-wie 09.06.03, 22:12 ebeatka1 napisała: > Witam, > polecam kościół pod wezwaniem Św.Rodziny,w Ursusie,przy ul.Zapustnej.Bardzo > mili księża ,szczególnie ks.Marcin,który zajmuje się tymi sprawami. > Pozdrawiam,Beata. myśmy też Maksia chrzcili u x. Marcina, wytłumaczył, że w takiej sytuacji (brak ślubu kościelnego i jakiegokolwiek rodziców, jedno niekatolik w dodatku) zobowiązanie do wychowania w wierze biorą na siebie chrzestni, a rodzice nie mogą odnowić przy tej okazji własnych przyrzeczen chrzcielnych - w praktyce wyglądało to tak, że kiedy cała reszta towarzystwa przyrzeczenia odnawiała, to mu po prostu milczeliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: chrzest w W-wie 09.06.03, 23:17 no własnie to chciałam napisac Kasi jeżeli rodzice są grzesznikami a chcą ochrzcić dziecko to rodzice chrzestni są odpowiedzialni za prowadzenie dziecka w wierze katolickiej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagleb Re: chrzest w W-wie 11.06.03, 14:10 przepraszam, nie chciałam nikogo urazić, a teraz kilka słów wyjaśnienia otóż 6,5 roku temu uczestniczyłam w naukach przedmałżeńskich jedna z nich była poświęcona sakramentom i to co bardzo utkwiło mi w pamięci to kwestia chrztu właśnie prowadzący nauki ksiądz bardzo ubolewał nad faktem, że wielu ludzi w Polsce, niewierzących, pozostających w nieformalnych związkach, traktuję ten sakrament jak coś co się należy, co mozna kupić a tak nie jest sakramentu udziela się ludziom wierzącym lub na ich prośbę i udzielenie go wymaga spełnienia określonych warunków, w przypadku chrztu rodzice zobowiązują się do wychowania dziecka w wierze katolickiej, podkreślam rodzice! bo to oni przynoszą dziecko do Kościoła i oni proszą o chrzest rodzice chrzestni mają jedynie dopomagać, w praktyce często latami nie widują swoich chrześniaków i nie mają najmniejszego wpływu na ich wychowanie stąd ksiądz ma prawo a wręcz obowiazek pytać rodziców i ich pouczać bo do tego jest powołany, musi wiedzieć czy rodzice zamierzają wypełnić podjęte zobowiązanie czy też proszą o chrzest bo tak wypada, bo co ludzie powiedzą, bo babcia kazała idt jeśli ksiądz ma wątpliwości co do szczerych intencji ma prawo odmówić udzielenia sakrametnu, bo oznacza to jego profanację a skoro wymagamy od księdza by świecił przykładem, to jak możemy oczekiwać milczącej zgody na profanację sakramentów świętych tyle chciałam powiedzieć, ale coś wcześniej mi nie wyszło Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: chrzest w W-wie 11.06.03, 16:44 kasiagleb napisała: > przepraszam, nie chciałam nikogo urazić, > a teraz kilka słów wyjaśnienia > otóż 6,5 roku temu uczestniczyłam w naukach przedmałżeńskich > jedna z nich była poświęcona sakramentom i to co bardzo utkwiło mi w pamięci > to kwestia chrztu właśnie > prowadzący nauki ksiądz bardzo ubolewał nad faktem, że wielu ludzi w Polsce, > niewierzących, pozostających w nieformalnych związkach, traktuję ten sakrament > jak coś co się należy, co mozna kupić a tak nie jest > sakramentu udziela się ludziom wierzącym lub na ich prośbę i udzielenie go > wymaga spełnienia określonych warunków, w przypadku chrztu rodzice zobowiązują > się do wychowania dziecka w wierze katolickiej, podkreślam rodzice! > bo to oni przynoszą dziecko do Kościoła i oni proszą o chrzest > rodzice chrzestni mają jedynie dopomagać, w praktyce często latami nie widują > swoich chrześniaków i nie mają najmniejszego wpływu na ich wychowanie > stąd ksiądz ma prawo a wręcz obowiazek pytać rodziców i ich pouczać > bo do tego jest powołany, musi wiedzieć czy rodzice zamierzają wypełnić podjęte > > zobowiązanie czy też proszą o chrzest bo tak wypada, bo co ludzie powiedzą, bo > babcia kazała idt > jeśli ksiądz ma wątpliwości co do szczerych intencji ma prawo odmówić > udzielenia sakrametnu, bo oznacza to jego profanację > a skoro wymagamy od księdza by świecił przykładem, to jak możemy oczekiwać > milczącej zgody na profanację sakramentów świętych > tyle chciałam powiedzieć, ale coś wcześniej mi nie wyszło > > Kasia Ale Ty ciągle uparcie twierdzisz, że fionna jest niewierząca. Skąd to możesz wiedzieć? To, że napisała że jest grzesznikiem? A kto nim nie jest? Jeszcze raz pytam: a co jeśli ona NIE MOŻE wziąść ślubu kościelnego? Czy jej dziecko wobec tego nie ma mieć prawa do chrztu? A co do księdza... zauważyłam że im bardziej oddany Bogu - tym bardziej tolerancyjny wobec ludzkich błędów. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: chrzest w W-wie 11.06.03, 21:45 kasiu, jak w takim razie oceniasz następującą sytuację rodzic - katolik, związany niesakramentalnie z niekatolikiem i dlatego nie mający ślubu kościelnego (bo dla niekatolika taki ślub to byłaby właśnie farsa), ale chcący ochrzcić dziecko, bo zależy mu na wychowywaniu go w religii katolickiej z wszystkimi szykanami - niekatolik obiecuje, że ręki do tego co prawda nie przyłoży, ale przeszkadzać nie będzie farsa? nie farsa? kupowanie sakramentu? niekupowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagleb Re: chrzest w W-wie 12.06.03, 10:13 nie mnie o tym decydować, są ludzie specjalnie do tego powolani, są obowiązujące przepisy, wymagania które trzeba spelnić z tego co wiem, katolik moze wziąć ślub z niekatolikiem jest specjalnie przygotowana liturgia na tego typu okazje wystarczy przejść się w np w czercu w sobotę do Kościoła Św Anny aby zobaczyć calą serię tego typu ceremonii wlaśnie po to, by katolik pozostający w takim związku nie żył w grzechu jeśli dobrze pamiętam w czasie liturgii narzeczeni zobowiązują się, że dzieci narodzone z tego związku, będą wychowywane w wierze katolickiej Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: chrzest w W-wie 11.06.03, 18:00 gdybym byla niewierzaca, to nie uwazalabym sie za grzesznika, nie jestem moze fanatyczna katoliczka (na szczescie) nie chcialbym tu pisac o mojej wierze w Boga - byc moze wywolam oburzenie co niektorych - wierze w Boga, choc bywa to trudne - dosc ciezko mnie doswiadcza i czasami mam prawo watpic i zbaczac z drogi Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_kasia Re: chrzest w W-wie odp Aluc 12.06.03, 09:29 Prawowierny katolik nie ustawalby w wysilkach i doprowadzil do slubu jednostronnego czego przykladem mąz wiecznej Gosi i ja. Mówienie jestem mkatolikiem, ale nie mogę wziąć ślubu jest pewnym minimalizmem w takiej sytuacji jak wasza. Ale oczywiście piszę to nie aby potępić, jedynie wyjaśnić, bo uważam, że każdy układa życie wg własnego uznania. JAkbym była księdzem pewnie nieźle bym "przećwiczyła" Twojego małżonka, czemu mu na slubie nie zależy a na chrzecie tak. Inaczej, kiedy np rodzice nie wierzący a dziadkom zależy itp. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: chrzest w W-wie odp Aluc 12.06.03, 10:53 no to pudło, bo to ja jestem niekatolikiem w tym związku serdeczne dzięki za pełne tolerancji do niekatolików podejście Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: chrzest w W-wie odp Aluc 12.06.03, 11:00 no dobra, nie chcę, żeby dyskusja na te tory schodziła, więc już kończmy Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_kasia Re: chrzest w W-wie odp Aluc 12.06.03, 11:40 Aluc, nie mam sklerozy, wiem, kto jest niekatolikiem. Twój niemąż jest katolikiem i to jego a nie Twoja sprawa być ok z kościołem, od którego chce sakramentu, mie Twoja. Uznałam Twój post za odrobinę prowokujący, więc odpisałam. Czemu pudło??? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: chrzest w W-wie odp Aluc 12.06.03, 12:09 pax Kasia pewnie, że prowokujący, bo taka już moja wredna natura prowokujący, bo i mnie prowokuje mnie, jak komuś się w Polsce naród dzieli tylko na katolików i katolików - grzeszników ale już pax Odpowiedz Link Zgłoś
macinak Re: chrzest w W-wie odp Aluc 14.06.03, 12:52 Aluc, czy mogę prosić o namiary na tego księdza u którego chrzciliście Maksia. Jakoś nie mam siły tłumaczyć księdzu u nas w parafii dlaczego w moim wypadku nie wchodzi w grę zmiana wyznania na rzymsko-katolickie a jednocześnie nie mam zamiaru przeszkadzać moim córkom wzrastać w tej wierze. Pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: chrzest w W-wie 06.08.03, 22:29 O wszystkim decyduje racja duszpasterska i przepisy, które są słabo znane choc ogólnie dostepne nawet w internecie. Jesli nie ma żadnych przeszkód co do slubu koscielnego, a jest to tylko fanaberia rodziców, że go nie biorą, to z całą pewnością zostanie im zaproponowane przemyslenie problemu i odłożenie chrztu. Jesli natomiast są przeszkody i rodzice są w stanie je sensownie przedstawić, chrzest będzie udzielony. Oczywiście jesli rodzice będą sie upierać i przedstawią przekonywujące racje, świadczące o tym, ze na pewno ze swego stanowiska nie ustapią, że ślub kościelny jest absolutnie niemożliwy i będą do końca konsekwentni - może sie udać za pierwszym nawet razem. Zazwyczaj jednak taki upór kończy sie wielokrotnym odsyłaniem do przemyslenia sprawy, aż wreszcie sprawe biorą w ręce swe dziadkowie lub chrzestni, którzy w imieniu rodziców zapewniają... itp. Można brac slub kościelny jako strona niewierząca, a nawet ubiegac sie o zwolnienie z formy kanonicznej ( na przykład, gdyby ktos przedstawił poważne racje, że będzie przesladowany, może nawet zabity przez rodzinę, współwyznawców itp. za ten slub własnie). Odpowiedz Link Zgłoś