Dodaj do ulubionych

Chrzestna mojej córki.............

04.05.07, 15:46
Nie długo moja córka ma Pierwszą Komunię,ale bez chrzestnej ponieważ nie
otwiera drzwi!!Nie odbiera telefonów i nie odpisuje na sms , a do tego wyłącza
komórke.!!!I co ja mam temu biednemu dziecku powiedzieć? Nie chce przyjść to
nie ale by o tym nam powiedziała.To tyle ale i tak żal mi serce ściska.
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 15:50
      A kim jest dla Was ta kobieta? Krewna, znajomą? Może przez kogos do niej dotrzecie?
      Może nie ma kasy i sie wstydzi? Wiem, że pewnie nie o kase Wam chodzi, ale
      ludzie w takiej sytuacji wpadaja w kompleksy i czasem tak irracjonalnie
      zaczynaja sie zachowywać.
      • martynka1210 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 15:53
        Krewną.Mieszka w sąsiedniej miejscowości.Nie chodzi mi o kase ale o to żeby była
        na komunii.A ona raczej do biednych się nie zalicza.I jeszcze jedno może nie
        chce mieć nic wspólnego z nami, u mojej córki była ostatni raz
        na.................... chrzcinach!
        • dlania Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 16:01
          To faktycznie, źle trafiliście z tą chrzęstną.
          Chyba lepiej nic na siłę.
          Wyślijcie jej oficjalne zaproszenie z informacja o uroczystości w kościele i
          prośbą o kontakt choć dzień przed. MOże ja sumienie ruszy.
          I faktycznie, trudno to bedzie córce wytłumaczyć. Ale z tego, co piszesz, to ona
          i tak jej nawet nie zna. Może powiedźcie jej, że nie wiecie po prostu co sie z
          "ciocią" dzieje, czy jest chora, czy wyjechała. A w kościele zamiast chrzestnej
          (jesli sie nie zjawi) niech stanie z mała żona chrzestnego czy inna bliska
          dziecku osoba.
          Wredna małpa ta "ciocia"
          • martynka1210 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 16:05
            córa widziała ją dwa albo trzy razy, ale nalega żeby jechać do niej znowu,żeby
            zadzwonić a ja siedzę przy telefonie od wczoraj i nic.Miesiąc temu rozmawiałam z
            nią i dobrze wiedziała że bede się kontaktować z nią w sprawie komunii.Chyba
            będzie bez chrzestnej.........
            • semida Czegoś nie rozumiem 04.05.07, 16:13
              Jak córka ją widziała 2 albo 3 razy?Tzn.Przed chrzcinami?Bo chrzestna widziała
              ją ostatni raz na chrzcinach tak?
              • martynka1210 Re: Czegoś nie rozumiem 04.05.07, 16:17
                napisałam że była u nas ostatni raz na chrzcinach , a Klaudia-moja córka
                widziała ją za dwa razy na mieście jak była ze mną na zakupach
                • semida Re: Czegoś nie rozumiem 04.05.07, 16:22
                  W takim razie zwracam honor i serdecznie współczuję takiej "chrzestnej".Córce
                  wytłumacz że np.się do niej dodzwoniłaś,ale "ciocia" wyjechała gdzieś do
                  rodziny i nie może przyjść.
                  • martynka1210 Re: Czegoś nie rozumiem 04.05.07, 16:24
                    dzięki , ale ja jej kiedyś baaaardzo podziękuje!
    • lola211 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 15:57
      To znaczy, ze źle wybraliscie.
    • erka235 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 17:23
      No to współczuje chrzestnej
    • gabrysia_s Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 19:15
      Mój syn miał wczoraj komunię i niestetety nie było ani chrzestnej (kuzynki
      mojego męża) ani chrzestnego (mojego kuzyna). Niestety fatalnie trafiliśmy z
      chrzestnymi, dlatego moja córka ma chrzestnych naszych przyjaciół a nie z
      rodziny i mają z nią doskonały kontakt.
      O ile chrzestny był u niego wcześniej i powód nieobecności jest dość zrozumiały,
      tak chrzestna olała zupełnie - nie przysłała nawet kartki, sms-a czy maila. Po
      prostu przykro nam było i tyle, a synowi powiedzieliśmy prawdę. I Tobie też tak
      propnuję, chociaż wiem jak to boli jako matkę.
    • anik801 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 20:03
      Moja córka widuje swoich chrzestnych bardzo często!Chrzestnego nawet kilka razy
      w tygodniu,a chrzestną minimum raz na tydzień.Chrzestnym jest kuzyn mojego
      męża,a chrzestną moja siostra.Dla mnie to chora sytuacja żeby unikać kontaktów
      z dzieckiem.Rozumiem jeśli ktoś mieszka bardzo daleko,to trochę inna sprawa.
    • agatha_mama Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 20:59
      Witaj w klubie podłych chrzestnych naszych dzieci.....!!!!!! Mam to samo,
      chrzestna mojej córki kompletnie nie pamięta o jej istnieniu, w dniu komuni
      odwaliła totalną lipę, zawiodła moją córka bardzo mocno, na dzien dzisiejszy
      pogodziłyśmy się z tą sytuacją, ale z początku cięzko było.....
    • asientos Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 21:09
      nie mam pojęcia, gdzie jest mój chrzestny, a chrzestna jest daleko. Nie
      uczestniczyli, chrzestna sporadycznie, w moim życiu i nigdy nie odczułam ich
      braku. Może zaproś kogos innego, kogo dziecko lubi i nie przywiązuj wagi do
      jego "funkcji".
    • michasia24 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 21:11
      skoro widzieli sie 2 razy w zyciu to wcale sie nie dziwie ze na komuni sie tez
      nie zobacza,
      • berecik7 Re: Chrzestna mojej córki............. 04.05.07, 23:38
        No cóż, to tylko wskazuje, jak bardzo katoliccy chrzestni przejmują się swoimi
        obowiązkami.
        • joanna35 Re: Chrzestna mojej córki............. 05.05.07, 13:17
          berecik7 napisała:

          > No cóż, to tylko wskazuje, jak bardzo katoliccy chrzestni przejmują się
          swoimi
          > obowiązkami.
          Może bardziej by się przejmowali gdyby chrzestnymi zostali z
          wyboru ...własnego, a nie uginali się pod wpływem presji najbliższego
          otoczenia, tudzież samych rodziców dziecka, któremu się nie odmawia, bo...i tu
          następują wszystkie plagi egipskie. Ty lubisz być przymuszana do czegokolwiek?
    • 0golone_jajka Re: Chrzestna mojej córki............. 05.05.07, 12:39
      Najwyraźniej złą chrzestną sobie wybrałaś. Taki pech. Olać. A dziecku to niby będzie przykro jak jakiejś obcej babki nie będzie na komunii???
      • asia_i_p Re: Chrzestna mojej córki............. 05.05.07, 16:23
        Może być przykro, bo chrzestni odgrywają jednak na komunii jakąś rolę - to
        zależy od organizacji w konkretnej parafii, jak bardzo są widoczni. Z drugiej
        strony, nikt nie żąda, żeby mieli w garści w tym momencie zaświadczenie, że są
        chrzestnymi - jeżli duchowo ich rolę pełni w przypadku dziecka kto inny, myślę,
        że może ją też wypełnić rytualnie. No tylko głupio, bo właśnie komunia i
        bierzmowanie to okazja, żeby chrzestna się pojawiła i do częstych, regularnych
        kontaktów z dzieckiem dodała nowy aspekt. To właściwie ona oprócz rodziców
        powinna pogadać z dzieckiem, co tak naprawdę znaczy ten dzień, pomóc mu się
        oderwać od porównywania sukienek i prezentów. Jeżeli nie ma pieniędzy, to tym
        bardziej powinna przyjść, bo wtedy mogłaby dać dziecku lekcję, że to nie o
        pieniądze i prezenty chodzi, pomodlić się z nim wspólnie, porozmawiać, co ten
        dzień dla niego znaczył.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka