Dodaj do ulubionych

Muszę wracać do pracy...

24.05.07, 15:40
Witam,
Mam 5- miesięcznego synka- i z pewnych względów musze juz wracać do pracy...
Ale jak tylko myślę o tym to... mi smutno. I jak to chyba u większość mam -
mam wiele wątpliwości czy aby sobie poradzę. Czy wszystko będzie dobrze. Jak
mały na to zareaguje; będzie z teściową, wiec z osobą którą już zna i dobrze
sie czuje. Ale do tej pory nie zostawiałam go z nikim dłużej niż 4-5 godzin i
to rzadko; w sumie piszę to bo chcę się pożalić- klamka już zapadła i od
lipca do pracy. Ale na pewno wiele z was było w podobnej sytuacji jakiś czas
temu – lub może też stoicie przed tym problemem – może macie jakieś rady?
Napiszcie. pozdrawiam wszystkie mamy.
Obserwuj wątek
    • agao_72 Re: Muszę wracać do pracy... 24.05.07, 15:42
      po prostu poszłam do pracy. dzwoniłam do domu i się dowiadywałam co u córy
      słychać. tęskniłam w normie. ale praca była dla mnie czymś ok.
      teraz córa chodzi do żłobka i nawet nie mam możliwości zadzwonienia. i sobie to
      bardzo chwalę wink.
      pozdrawiam
    • iora Re: Muszę wracać do pracy... 24.05.07, 21:10
      No i ja w lipcu wracam do pracy sad(. Synek przez miesiąc zostanie z tatą, a
      później będzie u babci. Sama nie wiem jak to rozwiążemy bo babcia mieszka 25 km
      od nas i najprawdopodobniej ja bede nocować u babci i dojeżdzać do pracy,a mój
      mąż czasem będzie nocował w dmu a czasem u babci. Zawiłe rozwiazanie,ale nie
      mam zaufanej osoby, która zajęłaby sie maluchem.
      Trzeba byc dobrej myśli.
      • torid Re: Muszę wracać do pracy... 25.05.07, 13:16
        U nas też jest z tym problem- bo teściowa mieszka poza Krakowem i chyba małego
        będziemy do niej wozić, a po pracy odbierać, tzn. mąż, bo ma bliżej z pracy;
        dodatkowym problemem jest to ze ja pracuję w systemie zmianowym, wiec co którąś
        noc mały bedzie usypial z tata i powoli odzywczjama go od piersi.
    • oklaska Re: Muszę wracać do pracy... 25.05.07, 13:57
      Znam ten ból, również wróciłam do pracy jak mały miał 5 misięcy i zajmowały sie
      nim babcie. Mały dobrze znosi rozstania ze mną i "niestety" babcie są
      najukochańsze na świecie. Serce boli,że małego widuję 2 godzinki dziennie bo
      później idzie spać, jest również przykro, ze nie jestem najukochańszą osobą na
      świecie a babcie są na I miejscu. Chciałabym siedzieć z małym w domu i patrzeć
      jak cudownie się rozwija, niestety nie wszystkim jest dane. Nie martw się nie
      ty pierwsza nie ostatnia takie życie. Wysyłam dużo ciepła!
    • coronella Re: Muszę wracać do pracy... 25.05.07, 14:06
      a ja jestem w domu juz 4 lata, niestety pracę straciłam będąc w drugiej ciąży.
      I powiem Ci, że zazdroszczę i Tobie, i wszystkim tym, którzy mają gdzie wracać.
      W domu nie jest łatwo. Ja wcale nie uważam, że daję dziecku więcej niż mama, która pracuje. Jestem zmęczona, znudzona, 24 godz na dobę z dwójką małych dzieci, i często wyłacznie z nimi. Był czas, że chciałam szukac pracy, wysłałam córke do przedszkola, niestety pół roku przechorowali. Calutkie pół roku, bez przerwy. Nie widuję ludzi, nie mam z kim porozmawiac, nie mam gdzie wyjść, nie mam swoich pieniędzy, nie mam wolności. Za to mam dzieci, non stop, bez przerwy, cokolwiek nie robię, zawsze wokół mnie mam dzieci. Powoli zapominam, że jakikolwiek świat istnieje. Jacykolwiek inni ludzie.

      I jeszcze tu,m na forum- czytam jakie to my, mamy siedzące w domu, jesteśmy bezczelne, bo emerytury chcemy, bo ubezpieczenie chcemy...
      Powrót będzie może trudny, ale ja ci go bardzo zazdroszczę.
      • torid Re: Muszę wracać do pracy... 25.05.07, 14:45
        wspołczuje bo ja juz po tych kilku miesiacach tęsknie za ludzmi, wiec z 1
        strony widze plusy powrotu do pracy- z drugiej strony martwie sie tym ze nie
        bede w tym najwazniejszym dla rozwoju dziecka okresie wiecej z nim, szkoda ze
        macierzynski nie trwa ok 7 m-cy + jakies urlopy to dociągnełoby sie do roku
        czasu, wtedy dziecko jest juz wieksze, wydaje mi sie ze i dla niego i dla matki
        rozstanie byloby łatwiejsze,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka