Dodaj do ulubionych

oparzenie w przedszkolu

30.05.07, 21:16
Dzisiaj w zerówce przedszkolnej moją córeczkę wychowawczyni oparzyła
wrzatkiem .Córeczka siedziała ,a Pani robiła sobie herbate..i nie trafiła do
szklanki tylko na plecy córki.Ola ma poparzenia około 20cm na 5cmdrugiego
stopnia.Nie wezwano pogotowia.Zrobiono okłady mokrym ręcznikiem.Maz jest
lekarzem,zaopatrzył ją w domu,dostała antybiotyk doustny,antybiotyki na rane
itd..Co Państwo myślą powinnam zrobić w tej sytuacji?Pani powiedziała mężowi
gdy odbierał córkę:"przepraszam".
Obserwuj wątek
    • bozenka12 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 21:20
      nie wiem jak to jest w Polsce. Czy Pani miala prawo robic sobie goraca herbatke
      w klasie? U nas to jest zabronione. Jesli jednak w Polsce to jest dozwolone no
      to trzeba to chyba potraktowac jako przykry wypadek...
      Inna sprawa, czy nauczycielka od razu Was powiadomila? Czy zrobila oklad i
      olala sprawe?
      • wieczorynka2 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 21:22
        Pani nie powiadomiła Rodziców ,ani Pogotowia.
        • bozenka12 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 21:28
          Wiesz co wypadki sie zdrzaja, nawet nam rodzicom. Ale pani miala obowiazek Was
          od razu powiadomic! Nie wiem co mozna zrobic w takim przypadku, nie mieszkam w
          Polsce, nie orientuje sie w prawie polskim, ale ja bym przynajmniej do
          dyrektora szkoly ze skarga poszla. Wasza mala Cierpiala, a Was nawet nie
          powiadomiono...SKANDAL
        • zuza2be Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 21:29
          po pierwsze nie zachowano należytej ostrożności a to już chyba wykroczenie, po
          drugie nie zawiadomiono rodziców. Ja bym złożyła oficjalną skargę do dyrekcji i
          kuratorium. Jakoś u mojego syna w przedszkolu Panie poza wodą przy dzieciach
          nie piją niczego. Robią przerwy na obiad wymieniając się, pracują zmianowo.
          Doszło moim zdaniem do rażącego naruszenia bezpieczeństwa i nie jest to przykry
          wypadek.
    • beambam Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 21:48
      Tylko skarga do dyrekcji. Popieram poprzedniczki.
    • lola211 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:01
      I taka osoba jest nauczycielka? No zgroza normalnie.
      Zrob zadyme, bez dwoch zdan.
      • kasja78 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:20
        jak najbardziej powinnaś sie poskarżyć-to nie przykry wypadek tylko ewidentna
        nieostrożność nauczycielki
      • mieszkowamama Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:23
        lola211 napisała:

        > I taka osoba jest nauczycielka? No zgroza normalnie.
        > Zrob zadyme, bez dwoch zdan.

        To samo można powiedzieć o matce, pod opieką której poparzyło się dziecko. I co,
        też nie powinna być matką?? A może tę nauczycielkę od razu ukamienować?
        Nie postąpiła dobrze, nie powiadamiając rodziców i lekarza, to fakt. Ale nie
        linczujcie jej, na Boga.
        • bozenka12 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:25
          Dlatego ja osobiscie uwazam to za przykry wypadek. Ale fakt, ze nie powiadomila
          rodzicow jest karygodny i nalezy sie skarga do dyrektora.
          Inna sparawa, w ktorej sie nie orientuje, to czy w ogole miala prawo parzyc
          soebie herbatke w klasie, bo jak nie, to juz w ogole ma przechlapane.
        • lola211 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 08:29
          Nie, to nie to samo.
          Uzywanie wrzatku przy dzieciach w placowkach, gdzie sie nimi opiekuja i ktore
          sa przystosowane "pod dzieci" jest po prostu głupota.Nietrudno przewidziec, ze
          moze dojsc do takich wlasnie sytuacji.
          W szpitalu jest np. zakaz wnszenia na sale z dziecmi goracych napojow.
          Przedszkole nie stosuje takich zasad?
    • triss_merigold6 Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:24
      Zadymę zrobić. Kobieta powinna wezwać pogotowie i natychmiast poinformować
      rodziców.
    • procesor Re: oparzenie w przedszkolu 30.05.07, 22:25
      nawet przy własnym dziecku bym w ten sposób nie robila herbaty - co dopiero w
      pracy z dziecmi!

      z włąsnym dzieckiem tak od razu bym może do lekarza nie pobiegła - ale gdyby to
      sie zdarzyło czyjemuś dziecku w mojej obecności - to jednak bym do lekarza
      pobiegła lub wzywała rodziców

      całkiemspory obszar poparzenia - przed nami lato i teraz nawet po zagojeniu
      trzeba będzie osłaniac to miejsce przed słońcem.. paskudnie

      pani powinna ponieśc jakies konsekwencje - nie jakies kary ale choćby upomnienie
      - wykazała sie karygodną beztroska lub brakiem wyobraźni!
      • 1urszula1 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 00:21

        Na szczescie u nas w przedszkolu przepisy bezpieczenstwa mowia, ze nie mozna
        uzywac wrzatku tam gdzie sa dzieci. Jest kuchnia i tam dzieci wstepu nie maja.
        Poza tym, rowniez przepisy reguluja to, ze w razie takiego wypadku natychmiast
        zawiadomiani sa rodzice, albo dalsi krewni jesli rodzice sa nieuchwytni i
        nauczycielki maja prawo zabrac dziecko na pogotowie.
        Nie wiem czy az tak sie odwyczailam od polskiej rzeczywistosci, ale mi sie
        wierzyc nie chce, ze ta sytuacja wogole byla mozliwa - tak cierpiace dziecko
        zostawione wlasciwie bez pomocy? Ostatnio byla opisana podobna sytuacja w
        wiadomosciach, czyzby byla inpiracja dla autorki watku?
        • mongolia4 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 01:04
          Chyba obowiazuja jakies przepisy BHP?? Nad Glowa dziecka robic goraca kawe czy
          herbate ?? Czy wogole przenosic cos goracego,SKANDAL !!To jakas niemyslaca
          pani "nauczycielka" .......
    • net79 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 08:13
      Może warto zainteresowacv ise czy w przedszkolu nie ma braków kadrowych, moze
      Pani była sama na całą grupę, bo normalnie powinna wyjśc na tą herbatę. Dziwnym
      wydaje się fakt, że nikt nie powiadomił rodziców, w sali powinny byc dwie Panie
      i przy takiej akcji powinna o tym wiedzieć Pani Dyrektor. Czyli co wszystkie
      dorosłe odoby w przedszkolu doszły do wniosku, że to drobiazg i do wesela sie
      zagoi. Już pomijam ból (oczywisty i nie krótkotrwały), ale źla pielęgnowane
      oparzenie prowadzi do rozległych blizn na całe życie. Nie wiem jakim pedagogiem
      jest owa pani i jak bardzo lubią ją dzieci, ale powinna sie nauczyć, że
      rodziców się wzywa od razu nawet z dużą drzazga w palcu, której nie da się
      wyjąć, żeby nie doprowadzic do zakażenia wielogodzinnym czekaniem, a co dopiero
      z poparzeniem skóry. Ja z moim dzieckim moment bym była na pogotowiu, bo sama
      kilka blizn mam i nie wyobrażam sobie, żeby czekać z tym kilka godzin i nie
      posmarować czymś łagodzącym cierpienie dziecka. Wrrrrrrrrrrrrrrrr
      • net79 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 08:26
        Kolejną rzeczą wartą uwagi jest to czy personel posiada udokumentowane
        odpowiednie przeszkolenie odnośnie udzielania pierwszej pomocy...
    • mamand Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 08:20
      zawiadomić dyrekcję i kuratorium
      z dzieckiem do lekarza na oficjalną obdukcję - będzie potrzebne do odszkodowania
      ok, wypadki się zdarzają, ale nauczysielka postąpiła fatalnie nie powiadamiająć
      rodziców
    • babsee Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 08:28
      Skarga oficjalna na bank.Po drugie odbdukca + dokumentacja fotograficzna.Po
      trzecie zgloszenie do ubezpieczalni-kazde dzieciatko jest ubezpieczone ( u nas
      wykupuje sie jeszcze dodatkowe ubezpieczenie dla dziecka NW) nie chodzi o to
      zeby na tym zarobic, ale nie sądze zeby skonczylo sie na tym antybiotyku.Masci,
      moze jakis zabieg-to wszytsko kosztuje.I po to jest wlasnie ubezpieczenie.
      • janeczka79 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 09:23
        Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi ale dodam od siebie...
        Być może był to przykry wypadek...wcale nie znaczy, że Pani nie uważała, wszak
        dzieci nieoczekiwanie potrafią "wejść na głowę" (jestem pedagogioem i
        pracowałam z dziećmi), mimo to rodzice powinni zostać powiadomieni, powinna być
        zapewniona pomoc medyczna. W każdym razie czy PAni nie ma prawa wypić
        herbaty...nie wiem, myślę, że ma prawo...ale przy tym ma prawo zachować
        ostrożność.
        Bo łatwo jest zbesztać przedszkolankę i odebrać jej z tego powodu prawo
        wykonywania zawodu...więc analogicznie matkom poparzonych dzieci w ich
        obecności...odebrac prawa rodzicielskiewink
        • net79 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 09:28
          Ale tu było niedopełnienie obowiązku zapewnienia należytej opieki, w tym
          wypadku medycznej.... Jeśli Pani jest fajna i dzieci ją uwielbiają,
          zastanowiłabym się nad kuratorium, ale od pani dyrektor wymagałabym wyjaśnień...
        • miedzymorze Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 09:37
          Janeczko właśnie dlatego że dzieci potrafią znienacka "wejść na głowę" pani w przedszkolu podczas opieki nad dziećmi powinna sobie herbatkę darować - i jako wykształcony pedagog powinna być tego świadoma. Gdyby nalewała sobie soku do szklanki - efektem zdarzenia byłaby tylko mokra bluzeczka - to jest różnica, prawda ?
          Wg mnie czajniki i herbatki powinny zniknąć z sali gdzie są dzieci. Nikt nie umrze z powodu braku gorącej herbatki przez kilka godzin.

          pozdr,
          mi


          • janeczka79 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 09:59
            Oczywiście...masz rację, z uwagi, ze dzieci są nieprzewidywalne...ostrożność i
            jeszcze raz ostrożność. Ale czy sobie darować herbatę, chyba nie, przecież
            można ją wypić nie narażając nikogo na oparzenie. Oczywiście uważam, ze
            robienie herbaty, kawy w sali gdzie dzieci biegają jest nie do przyjęcia...od
            tego jest kuchnia.
            W przedszkolu mojego Syna nie widziała aby APnie cokolwiek piły...sresztą
            czajnik jest w kuchni i jeśli ktoś już naprawdę musi wypić coś gorącehgo, to
            tam...
            • lola211 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 12:24
              No i o to chodzi.
              Nikt nie broni tej kawy, ale czajnik, wrzatek w sali to nieporozumienie.
        • iwoniaw Prawo do wypicia herbaty 31.05.07, 10:25
          pani oczywiście ma, ale jak każdy zatrudniony (nie tylko w przedszkolu) nie na
          stanowisku pracy, tylko w odpowiednio do tego przystosowanym miejscu
          (kącik/pokój socjalny jakiś) i czasie (przerwa śniadaniowa czy inna). Ewidentnie
          doszło do zaniedbań ze strony przedszkola, skoro możliwe (a może i notoryczne)
          jest wnoszenie wrzątku do pomieszczenia przeznaczonego do pobytu małych dzieci.

          Co do głosów dot. opieki rodzicielskiej i wypadków - owszem, one też się
          zdarzają. Jeżeli dziecko trafia do lekarza, ten ma obowiązek zgłaszczać
          jakiekolwiek wątpliwości co do dopilnowania dziecka odpowiednim służbom. I jeśli
          prokuratura uzna, że nie zachowano należytej ostrożności, to rodzice też mogą
          mieć zarzut niedostatecznej opieki i (nieumyślnego) narażenia dziecka na utratę
          zdrowia/życia.
    • justi54 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 09:25
      Według mnie to powinien być jej ostatni dzień w pracy.
      • wieczorynka2 od autorki wątku 31.05.07, 10:17
        Dziekuje za tyle odpowiedzi i pomoc.Moja córka nie biegała ,tylko siedziała
        przy stoliku.Potwierdziła to Pani gdy maz przyszedł po corke,przepraszajac i
        mowiac ze Ola siedziała przy stoliku a ona niechcacy polała jej plecy(Ola tez
        tak mowi).Dzis dzwoniła dyrektorka przedszkola,zapytac jak sie Ola czuje i na
        moje pytanie jak Pani mogła byc tak nieostrozna,ze w w ogole uzywała wrzatek i
        to nad corka siedzaca,powiedziala ze bylo inaczej,a jak chce sie dowiedziec
        zebym przyszla do przedszkola.Napisalismy pismo do Kuratorium.Wczoraj bylismy z
        corka w szpitalu na Izbie,gdzie udzielono corce pomocy i napisano
        dokumentacje.Ola jest ubezpieczona w przedszkolu przez Pzu,zloze i tam
        papiery,odszkodowanie pewnie wyniesie okolo 200zl.Oby nie zostało
        blizn ,wielkie szczescie,ze nie została oparzona jej twarz.Sama jestem jeszcze
        w szoku ..Martwie sie o Ole.Mam mlodsza coreczke,pewnie jesli zlozylam
        skarge,nie zostanie przyjeta do tego przedszkola.
        • bri Re: od autorki wątku 31.05.07, 10:21
          Trzymam kciuki, żeby nie zostały jej żadne blizny. Pani przedszkolanka jest
          głupia i bezczelna.
        • ania.silenter Re: od autorki wątku 31.05.07, 10:29
          wieczorynka2 napisała:

          >
          > papiery,odszkodowanie pewnie wyniesie okolo 200zl.Oby nie zostało
          > blizn ,wielkie szczescie,ze nie została oparzona jej twarz.

          No właśnie, szczeście, bo na ostrożność nauczycielek nie można liczyćsad((.
        • zuzia412 Re: od autorki wątku 31.05.07, 13:09
          Mam nadzieję że blizny szybciutko się Oleńce zagoją.
          Dobrze że zrobiłaś tak jak dziewczyny radziły. Według mnie, jeśli mogę jeszcze
          wrócić do początku sprawy, nie był to jakiś nieszczęśliwy wypadek (jak niektóre
          forumowiczki pisały) tylko karygodny przypadek nieprzestrzegania przepisów bhp.
          Według mnie nie powinnaś się bać o przyjęcie młodszej córki, bo gdyby jej nie
          przyjęli to mogłabyś to wykorzystać również przeciwko nim (sądzę że tego nie
          zrobią). A już na pewno nie można takiej sprawy pozostawić. Powodzenia życzę,
          ale przede wszystkim żeby Małej szybko się wszystko zagoiło.
    • ania.silenter Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 10:09
      1.Przede wszystkim nauczycielka nie powinna manipulować wrzątkiem nad głową
      dziecka. Ja tego nigdy nie robię - w czasie zalewania herbaty/kawy proszę
      dzieci aby poszły do pokoju (mają 2 i 3 lata i słuchają bo wiedzą, że mam na
      tym puncie obsesję), a to dlatego, że jestem dość niezdarna i na mur-beton źle
      by się skończyło takie parzenie herbatki nad głowami dzieci.
      2.Powinna wezwać pogotowie - oparzenie to poważna sprawa,
      3.Powinna zawiadomić rodziców.
      Nie miałabym już zaufania do tej opiekunkisad.
    • reset07 Re: oparzenie w przedszkolu 31.05.07, 13:04
      z prawnego punktu widzenia wyglada to tak, ze Pani powinna miec sprawe karna.
      Niestety, byla gwarantem, ktory mial zapewnic Twojemu dziecku nalezyta opieke i
      bezpieczenstwo. Narazila Twoje dziecko na niebezpieczenstwo i zgodnie z art 157
      kk grozi jej za to nawet kara pozbawienia wolnosci. rzecz jasna, nie namawiam
      tutaj do zalozenia sprawy, ale warto byloby uswiadomic i tej pani, i dyrektorce
      czym grozi takie zachowanie. I kiedys moze skonczyc sie gorzejcrying zdrowia corce
      zycze!
    • scher Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 00:12
      wieczorynka2 napisała:

      > Dzisiaj w zerówce przedszkolnej moją córeczkę wychowawczyni oparzyła
      > wrzatkiem.

      Poczytaj koniecznie rozdział 4 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i
      Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w
      publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Nosi on tytuł "Wypadki osób
      pozostających pod opieka szkoły i placówki".

      Z opisu wynika, że mogłabyś w procesie cywilnym skarżyć organ prowadzący
      przedszkole o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Poza tym w interesie
      przedszkolanki byłoby iść z wami na ugodę i zaproponować jakąś kwotę w ramach
      zadośćuczynienia, bo inaczej możecie ją skarżyć w procesie karnym (art. 157 § 3
      kk). Wpis do rejestru skazanych automatycznie skutuje dla niej rozwiązaniem
      umowy o pracę z mocy prawa.
    • acorns Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 01:27
      > Córeczka siedziała ,a Pani robiła sobie herbate..i nie trafiła do
      > szklanki tylko na plecy córki.

      To na 99% nie tak było. Gdyby tak było, to oznaczałoby że pani stojąc nad Olą
      nalewała z czajnika wrzątek do szklanki w co nie bardzo mi się chce wierzyć.
      Moja wersja jest taka, że pani niosła albo czajnik albo szklankę i gdy była
      obok Oli, Ola nagle wstała i potrąciła panią przez co pani polała ją wrzątkiem.

      > Zrobiono okłady mokrym ręcznikiem

      Prawidłowo. Jak przyłożysz zimne do oparzenia, ból nie jest odczuwalny. Ola
      więc nie cierpiała. Chyba że jej tych okładów nie zmieniali co parę minut, to
      wtedy mogło ją piec.

      > Co Państwo myślą powinnam zrobić w tej sytuacji?

      Ja bym zrobił obdukcję lekarską i zażądał od dyrekcji przedszkola
      przestrzegania zasad BHP, ponieważ możesz pchnąć sprawę wyżej, a dowody masz w
      ręku, więc lepiej żeby potraktowali poważnie Twoje żądania. Czasu nie cofniesz,
      pani nie zrobiła tego specjalnie, nie ma co przekreślać jej kariery zawodowej.
      Ale zasady bezpieczeństwa powinny być przestrzegane i to nie ulega wątpliwości.
      Więc lepiej niech dostaną poważne ostrzeżenie.
      • wieczorynka2 opis jak było 01.06.07, 11:57
        Bylo to tak Pani robila herbate sobie.Nalewala z czajnika bezprzewodowego
        wrzącą wode do szklanki,robila to na jednym z wyzszych stolikow w sali,Ola
        siedziala tylem do tego stolika przy mniejszym stoliku ,i dlatego woda splynela
        jej po plecach,drugiej dziewczynce siedzacej obok niej kapnelo kilka kropel
        wrzatku na dlon.

        Moim zdaniem powinno sie wziac Ole pod zimna wode lac na nia qw ubraniu,nie
        zrywajac skory przy zdejmowaniu go,nie robic okladow recznikiem,tylko biezaca
        zimna woda,ewentualnie potem jalowymi gazikami ochronic rane.
    • sylwia32 Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 09:35
      nasz sprawa nie dotyczyła oparzenia, ale zjedzenia przez naszą córcię i jej
      koleżanki w przedszkolu owoców z drzewa( cis ), które są trujące, całe
      szczęście, że nic się jej wtedy nie stało(spore rozwolnienie). córcia opisała
      mi z jakiego drzewa jadły owoce i natychmiast poszłam z nią na teren
      przedszkola i dostałam szoku jak zobaczyłam oblepione ładnie wyglądającymi
      owocami drzewo z którego dzieci jadły. na drugi dzień z małżonkiem zrobiliśmy
      niezłą awanturę i owoce wręcz natychmiast znikły w drzewa i jak na razie
      przedszkole dba oto, pomimo, że córcia juz dawno skończyła przedszkole, aby nie
      było na tym wlaśnie drzewku owoców. pani, która się nimi opiekowała nie
      zwróciła uwagi na to, że kilka dziewczynek znikło z jej oczu. miała pewnie
      jakieś nie przyjemności, bo madzia przez jakiś czas była przez nią odsuwana od
      wielu czynności i zabaw.
      mam nadzieję, że z waszą córcią wszystko dobrze się skończy. życzymy dużo
      zdrówka córci.
      • wieczorynka2 Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 12:02
        Dziekuje za odpowiedzii zyczliwe słowa.Dzis jedziemy z Ola na Klinike na
        Prokocimiu.Dzwonila dzis Pani Dyrektor,zeby przyjsc do przedszkola i zalatwic
        sprawy formalne.Nie wiem o czym bedzie mowila,czy cos bedzie chciala abysmy
        podpisali..?Mamy tam byc kolo 15stej.
        • mamakasienki1 Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 14:52
          Trzymam kciuki żeby Oleńce nie zostały blizny
          Dobrze, że nie zostawiliście tego tak, Pani nie przestrzegała przepisów bhp i
          nie wezwała rodziców ani pogotowia to straszne.
          Sama mam dwie córki i napewno nie odpuściłabym takiego zaniedbania.
    • mama.tadka Re: oparzenie w przedszkolu 01.06.07, 15:03
      Hm, najdziwniejsze jest to, że pani nie zawiadomila was, czyli rodziców. Gdy
      mój syn przewrócil sie kiedys w przedszkolu i rozbil kolano, panie natychmiast
      do nas dzwonily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka