iwonag25
04.06.07, 22:32
Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie dziwne zachowania. Cały czas myslę o
wypadkach, o śmierci bliskich. Gdy oglądam jakiś film i leci smutna scena,
stawiam siebie i swoich bliskich w takiej sytuacji. W zeszłym tygodniu leciał
film ( nie pamiętam tytułu) o ojcu, który wziął zakładników żeby wymusić na
służbie zdrowia, aby wpisali jego synka na listę do przeszczepu serduszka.
Gdy nic nie skutkowało postanowił oddać mu swoje serce. I wiecie co?
Zwymiotowałam, bo wyobraziłam sobie siebie i moją córeczkę w takiej sytuacji.
W radio leci smutna piosenka, zaraz w myślach podpisuję pod tą piosenką
scenariusz jak jadę z córką autem i mamy wypadek, a w tle leci ta piosenka.
Mam tak kilka razy dziennie. Nieświadomie, niecelowo. Same takie myśli mi do
głowy przychodzą. Uwielbiam muzykę z "piratów z karaibów". Niestety teraz nie
słucham, bo mam czarne wyobrażenia. Nie mam już siły walczyć z tymi myślami.
Skąd mi sie takie cos wzielo? Bo ja nie potrafie tego wyjaśnic. Jestem
ogólnie wesołą osobą, nie mam żadnych problemów rodzinnych (prócz alkoholizmu
ojca) i powinnam być szczęsliwa. A jednak...