Dodaj do ulubionych

Czy są tu jakieś przykładne panie domu?

22.06.07, 08:26
No właśnie, takie mamy, które zawsze mają wszystko poprasowane, posprzątane,
mają czym przyjąć gości, zawsze ciepły domowy obiadek dla swojej rodzinki...?

pozdrawiam
becbec
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 08:31
      Szczerze mowiac nie wierze ,ze takie istnieja.No chyba,ze maja mnostwo pomocnikow.I dziecko w liczbie nie wiekszej niz 1.Ale i tak...watpie,ze wszystko tip-top.
      • mijaczek Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 08:33
        jak na razie to nigdy takiej nie spotkalam...chyba tylko oprocz mojej cioci, ale
        ona ani dzieci na glowie, ani nie pracuje... nic innego, tylko dom i ogrodek.
    • beniusia79 Re: ja :) 22.06.07, 08:42
      zawsze mam wszystko ladnie poprasowane (prasuje tylko gacie i bluzki,
      reszte "trzepie" zaraz po praniu, dzieki temu nie trzeba prasowac-tego triku
      nauczyl mnie moj slubnysmile, zawsze mam czysto (tak mowia moi znajomi, kurzu i
      pjakow nie widza i do pamieszczen, w ktorych jest syf ich nie wpuszczam),
      zawsze mam czym przyjac gosci (kawy mamy od cholery i zawsze jkies pieguski w
      szafce), prawie codziennie mamy cieply obiad (czasem dwa dni jemy to samo, albo
      cos odmrozonego co ugotowalam tydzien wczesniej). jestem wiec perfekcyjna pania
      domu smile
    • marta_mamamaciunia Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 09:05
      taaaaaaaaaaaaa
      w marzeniach chyba, nie moich tylko małża mojego ;p
    • mamaemmy Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 09:42
      becbec5 napisała:

      > No właśnie, takie mamy, które zawsze mają wszystko poprasowane, posprzątane,
      > mają czym przyjąć gości, zawsze ciepły domowy obiadek dla swojej rodzinki...?
      >

      Jest taka dziewczyna na forum,znam ja tez reala.
      I jest tak jak mowisz-poprasowane,zawsze cieply obiad,co chwila jakieś
      ciasto,dom schludny i czysty-a to duże mieszkanie,do tego maja długowłosego kota.
      Dwójka dzieci (2,5 i 6 latka),ona pracuje na ćwierc etatu,a jej mąz jest w
      zasadzie tylko w weekendy-bo pracuje w innym mieście!
      Do tego ona zawsze ma czas skoczyc do fryzjera,czy na zakupy-do dzieci
      przychodzi wtedy niania.
      Ciasto robi bardzo często,ma thermomixtongue_out
      ZAwsze jest czysciutko i schludniesmile
      I zacytuje tu tytuł ksiązki "Niewiem jak ona to robi" tongue_outPP
    • 4dzieciimy Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 09:45
      Ja się staram, żeby zawsze był obiad świeżougotowany, z prasowaniem różnie
      bywa, goście są u nas bardzo często (nasi i dzieci) więc lodówka z założenia
      musi być pełna, na niedzielę zawsze piekę ciasto, porządki robię raz w
      tygodniu, ale ponieważ mieszkam z dala od ulic i spalin nie kurzy się
      praktycznie wiele.
      Pozwala mi na to praca, bo pracuję w domu i może mam większe możliwości.
      Pewnie mogłoby być lepiej, ale ja jestem zadowolona i myślę że jestem dobrze
      zorganizowaną panią domu.

      aldi
    • e_r_i_n Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 09:47
      Moim zdaniem nie ma jednej, obiektywnej definicji przykładnej pani domu. Wiec
      trudno takowej szukac.
      • dlania Przykładne panie domu nie forumują od rana n/t 22.06.07, 09:52

        • katse Re: Przykładne panie domu nie forumują od rana n/ 22.06.07, 09:55
          e. no co Ty.
          Przykładne Panie domu już mają ugotowany obiadek, sprzątnięte mieszkanko i
          relaksują się przy kawcesmile

          a nie przykładne (vide katse) relaksują się na forum od czytania i sprawdzania
          prac studenckich

          K
          • dlania Re: Przykładne panie domu nie forumują od rana n/ 22.06.07, 10:13
            Witaj w klubie, Katse. Na mnie własnie czeka 20 egzaminów do sprawdzeniawink
            I już chyba wole coś sprzątnąć, niż się za nie zabrać...
    • justi54 Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 09:53
      Poprasowane i posprzątane prawie zawsze. Gości nie znoszę i nie zapraszam.
      Obiady gotuję raz na dwa dni. Np jak jednego dnia mam rosół to drugiego
      przerabiam go na pomidorową. Jak smażę kotlety mielone to zawsze więcej i
      drugiego dnia lądują w sosie plus kasza. Nie piekę ciast (wyjątek to pierniki
      bo to wspólna tradycja rodzinna z dzieckiem). Nie robię zapraw bo zimą są owoce
      mrożone a ogórki, grzybki, paprykę kupuję w wekach.
    • iwoniaw Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 10:10
      Praktycznie nie prasuję - mokre pranie do suszenia porządnie rozwieszam, a suche
      składam do szaf i tylko nieliczne ubrania wymagają prasowania przed założeniem -
      i prasuję tylko wtedy, gdy własnie się szykuje do wyjścia w czymś takim. Nie
      wyobrażam sobie, że miałabym mieć sterty ciuchów do prasowania i tyle czasu do
      stracenia "w jednym kawałku", a wyprasowanie jednej bluzki przed wyjściem to moment.
      Z ciekawości obejrzałam ostatnio odcinek "perfekcyjnej pani domu", o której
      dziewczyny tu kiedyś pisały i powiem, że choć w domu mam czysto i takiego
      totalnego bajzlu sobie nie wyobrażam, to sądzę, że prowadząca ma niezłego
      szmergla i daleka jestem od takiego podejścia do sprzątania. No, chyba że
      postanowiłabym zostać zawodową sprzątaczką i osiągnąć mistorzostwo w fachu wink.

      Gości mam czym przyjąć, bo trzymanie w domu kawy, herbaty, jakichś ciastek oraz
      mrożonek na szybki obiad nie jest specjalną filozofią i nie wymaga jakichs
      poświęceń. Obiad dla rodziny mam, bo sama przecież też jem wink

      Jednym słowem, jestem leniwą panią domu - maksimum efektu przy minimum wysiłku,
      co oznacza niezły osiąg ewolucyjny, czyż nie?
    • becbec5 A jeszcze jedno... 22.06.07, 10:16
      Czy zatrudniacie kogoś do pomocy typu sprzątaczka, niania, która gotuje przy
      okazji itp.
      • 4dzieciimy Re: A jeszcze jedno... 22.06.07, 11:36
        Do mnie przychodzi pani myć okna średnio 2x w miesiącu, mamy ogrodnika i tyle.

        papa

        aldona
        • justi54 Re: A jeszcze jedno... 22.06.07, 11:40
          Robię wszystko sama bo jestem z tych co to uważają, że same wszyskto zrobią
          najlepiej. A po drugie jestem totalna sknerą i szkoda mi pieniędzy na pomoc
          domową. Wole zrobić sama a forsę wydać na dziecko i na siebie.
        • loganmylove Re: A jeszcze jedno... 22.06.07, 11:49
          Hmm chyba częściej jestem perfekcyjna niż niesmile Zwykle mam ciepły posiłek bo
          gotuję po pracy(teraz jestem spryciara bo pracuję do 15smile) prasuję w zasadzie
          wszystko(oprócz bielizny i skarpetsmile)sprzątanie większe odwalam raz w tygodniu
          a tak ogarniam z wierzchu no i gotuję na tyle dobrze, że zawsze jestem w stanie
          coś wymyśleć jak się pojawią goście. Z tego co się orientuję chłopu w pracy
          zazdraszczająsmile A! Dziecko jedno i mało uciążliwe
          • asiach11 prawie że się udaje 22.06.07, 13:45
            powiem szczerze - załamujecie mnie! rozumien jeśli któraś pracuje - może mieć
            zaległości, ale żeby nie posprzątać chociaż co drugi dzień!
            mieszkamy w sporym domku - kuchnia otwrata na salon - siłą rzeczy więc musi tam
            być codziennie porządek, okna wychodzą na często uczęszczaną ulicę więc mycie
            okien minimum raz w miesiącu, co drugi miesiąc pranie firan, nie mam pralki ani
            odkurzacza a więc zmiotka i miednica są codziennie używane. obiad codziennie,
            choć często bez zupy. córcia ma niespełna rok, mąż pracuje do wieczora, gości
            co weekend albo i częściej.
            obecnie nie pracuję więc jest mi łatwiej to wszystko utrzymać w ryzach - ale w
            taki pochmurny dzień jak dziś gdy spacer nie wchodzi w rachubę mam czas na
            forum...
            • lola211 Re: prawie że się udaje 22.06.07, 13:46
              Wlasnie- NIE PRACUJESZ.
            • iwoniaw NO, jeśli masz taki porządek, jak dziś jest 22.06.07, 15:07
              pochmurny dzień, to naprawdę nie masz się czym chwalić specjalnie big_grinDD

              > taki pochmurny dzień jak dziś gdy spacer nie wchodzi w rachubę mam czas na
              > forum...
              • asiach11 Re: NO, jeśli masz taki porządek, jak dziś jest 23.06.07, 12:17
                nie jestem zacofaną mamką i kuchtą - mam czas by czasem pczytać coś ciekawego,
                co weekend grillujemy ze znajomymi, piszę pracę licencjacką. poprostu mam jakiś
                plan dnia i dzięki temu mam wszystko uregulowane - co nie znaczy że nudne.
            • beniusia79 Re: asiach11 22.06.07, 16:00
              kurcze, dobrze przeczytalam? nie masz pralki ani odkurzacza? przeciez to
              podstawa. wolalabym chyba wydac na pralke i odkurzacz a zrezygnowac z kompa...
      • lola211 Re: A jeszcze jedno... 22.06.07, 11:49
        Ja zdecydowalam sie na pania do sprzatania i prasowania.Nie mam na to w ogole
        czasu, mieszkanie spore, jest co robic, wole placic i nie katowac sie osobiscie.
    • czarny.kot997 Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 11:56
      no to my sie zalapujemy na przykladne malzenstwo-poprasowane, posprzatane,
      goscie lubia nas odwiedzac, pyszne zdrowe obiadki codziennie i celebrowane
      sniadania sobotnie i niedzielne z pysznosciami-dwoje dzieci, obydwoje pracujemy
      na 120%, ale tez i obydwoje jestesmy za wszystko odpowiedzialni-nam odpowiada smile
    • kate0012 Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 11:59
      po pierwsze :pracuję na cały etat
      nie mam pomocy ze strony córki i męża;
      sama robię zakupy po pracy,gotuję obiady-rzadko na dwa dni,często z zupą;
      kiedy mam wolne -obowiązkowo dwa dania
      sprzątam codziennie,pranie robię 2-3 w tygoniu(ale w koszu na brudą bieliznę
      ubrania nie leżą dłużej niż dobę)
      prasowanie-to co uprane i wymaga prasowania ,prasuję od razu
      okna myję raz na tydzień
      oprócz tego-ponieważ mieszkam w domu-mam do sprzątania klatkę schodową(co drugi
      dzień to minimum),pralnię-raz na tydzień
      do tego 3-4 razy chodzę regularnie na aerobik;
      córkę mam 13-letnią,więc nie mam już zbyt dużo obowiązków z nią związanych
      • majmajka Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 13:19
        Musze ci powiedziec,ze mnie podlamalas.Ja nie pracuje,a nawet w marzeniach nie bylabym w stanie zrobic tego wszystkiego.Jedynym usprawiedliwieniem to to,ze mam dwoje;6,5 i 4 l.dzieci.
        • dlania Kate, 22.06.07, 13:22
          Czy możesz to jakoś godzinowo rozpisać? Bo mnie sie nie chce wierzyc, że to sie
          da z praca, spaniem i normalnym funkcjonowaniem połaczyć...
          Tez czuję sie lekko zdołowana...
    • mamameg Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 12:28
      Ja to jestem raczej przeciwieństwem przykładnej pani domu. Zwłaszcza jeśli
      chodzi o gotowanie i porządek (nie mylić z czystością, brudu nie lubię).
      Natomiast moja teściowa myślę że wygrałaby ten program o którym piszecie.
      Codziennie 2-daniowy obiad plus deser, nawet jak pracowała po nocach
      (gastronomia) to rano nie położyła się spać zanim nie posprzątała i nie
      ugotowała obiadu. Idealny porządek i czystość-codziennie myje łazienkę, WC,
      podłogi, odkurza dywany itd. Robi zaprawy i mrozi owoce, na działce nie ani
      jednego chwasta. Do niedawna wszystko oprócz pościeli prała ręcznie, żeby
      zaoszczędzić prąd i wodę. Wyjeżdżając do sanatorium przygotowała i zamroziła 14
      obiadów.
      • chicarica Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 13:26
        I po co jej to?...
        Wiecie co, podziwiam, na cholerę się tak katować?
    • gruba_dynia Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 12:46
      Ja mam posprzątane i poprasowane. Z gotowaniem gorzej. Raz ze jestem ciągle na
      diecie więc zbędnych rzeczy nie ma, gotuję sporadycznie, przeważnie gotujemy
      razem z mężem kiedy wracamy z pracy, albo odgrzewamy coś gotowego zamrożonego.
      Gości mogę przyjąć tylko kawą, ciastek brak. Jak mam wolną chwilę kiedy dziecko
      zaśnie to wole poczytac ksiażkę niż piec ciasto. Moja rodzina jakoś na tym nie
      cierpi.
    • chicarica Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 13:23
      Ponoć tylko nudne kobiety mają idealny porządek w domu wink
      • majmajka Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 13:29
        Ale fajna jestes...smile))))
        • chicarica Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 13:46
          E, nic złego nie miałam na myśli, ale przecież naprawdę żeby tak ciągle latać ze
          szmatą i odkurzaczem, robić dwudaniowe obiadki i wszystko prasować w kancik, to
          trzeba po prostu nic lepszego nie mieć do roboty.
          Ja też nie jestem jakąś fleją, z mężem oboje pracujemy więc dzielimy się
          obowiązkami po połowie, ale nie chce mi się piec ciast (i tak jestem gruba), a
          prasuję cokolwiek od wielkiego dzwonu, na codzień noszę ciuchy nie gniotące się.
          Znam takich co prasują skarpetki, ale tłumaczą się że książek nie czytają bo nie
          mają kiedy.
    • 4dzieciimy Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 14:22
      Co do rozkładu To;
      wstaję koło 6.00 - wspólne śniadanko, wyszykowanie dzieci do przedszkola i
      szkoły.
      Odwożę dzieci, a w drodze powrotnej robię zakupy.
      Potem szybkie bieżące porządki i praca do ok. 15.00 W tym czasie podgotowuje
      się obiad,potem schodzi się powoli rodzinka. Wspólny obiad i praktycznie całe
      popołudnie i wieczór wolny (ten czas poświęcam zazwyczaj dzieciom)
      Prasowanie, robienie przetworów, pieczenie ciast to raczej późny wieczór.
      I tak mija dzionek za dzionkiem.

      smile
    • becbec5 Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 15:18
      No właśnie i to mnie przeraża.
      ostatnio zmieniłam pracę na miejsce gdzie jest dużo młodych dziewczym, które
      cały czas opowiadają jaki mają chlew, jak z niczym nie mogą się wyrobić,
      wymykają się z pracy żeby kupić jakieś pierogi na obiad albo innego gotowca.
      Myślałam, że bajerują. Ale zaczęłyśmy się nieśiało odwiedzać i faktycznie: w
      domu tony prasowania, w mieszkaniu totalny bałagan, a często tylko jedno
      dziecko.
      Pracujemy tyle samo, dlatego nie rozumiem takich zaniedbań, jak świnki w
      chlewiku.
      • dlania Re: Czy są tu jakieś przykładne panie domu? 22.06.07, 15:23
        becbec5 napisała:

        > No właśnie i to mnie przeraża.
        >...
        > Pracujemy tyle samo, dlatego nie rozumiem takich zaniedbań, jak świnki w
        > chlewiku.

        PRZERAżA Cie to, że obcy ludzie maja w domu bałagan?
        Musi Ci się strasznie nudzić w tym Twoim wysprzątanym domowym zaciszu.
        • becbec5 wręcz przeciwnie :-) 22.06.07, 15:31
          Myślę, że wiele osób dziwi, że ludzie chcą mieć czysto, schludnie, a nie zrobią
          nic prócz narzekania na brak czasu.

          I nie wiem dlaczego w porządku miałoby być nudno.

          smile
          • dlania Re: wręcz przeciwnie :-) 22.06.07, 15:38
            Mnie to nie dziwi. każdy ma, jak chce.
            Tylko nie rozumiem, dlaczego Cie przeraża to, co inni maja w domu. masz czas i
            ochote tym sie interesować?
            • becbec5 Re: wręcz przeciwnie :-) 22.06.07, 15:43
              Tak, przeraża mnie, ile ludzie życia marnują.
              Teoretycznie chcą mieć porządek, bo sami o tym mówią, mieszkają jak świnki, bo
              no właśnie nie wiem co z tym czasem robią.
              A to nie jest kwestia interesowania się nieswoimi sprawami, bo jakbyś cał czas
              w pracy słuchała czego to jedna albo druga mamusia (mając jedno dziecko) nie
              zdążyła, a jaka do tego jest zmęczona, to po miesiącu też by Cię zainteresowało
              jak to się dzieje, że ktoś nic nie robi i ciągle jest zmęczony i nie ma czasu.
              • lola211 Re: wręcz przeciwnie :-) 22.06.07, 15:55
                bo
                > no właśnie nie wiem co z tym czasem robią.

                Ja np. pracuje 6 dni w tyg., ucze sie jezyka, mam szkolenia, dodatkowo czesto
                musze w domu przyswajac nowe procedury.Nie wyobrazam sobie, bym po godzinach
                pracy miala jeszcze :gotowac, sprzatac, prasowac, prac i co tam jeszcze.A
                dziecko? A spacer? A wypoczynek? Niewykonalne, mimo ze mam 1 dziecko.
                Moze gdybym miala do ogarniecia 35 m2 to by sie udalo, a tak nie ma mowy.
              • dlania Re: wręcz przeciwnie :-) 22.06.07, 16:02
                becbec5 napisała:

                >"Tak, przeraża mnie, ile ludzie życia marnują."

                Wiesz, dla mnie marnowaniem zycia jest prasowanie, mycie okien co tydzień,
                składanie ubrań w kancik, mycie podłóg codzienne...
                Jak sie policzy, ile czasu te czynności trwaja rocznie.... Co najmniej kiklka
                dni rocznie zmarnowane na walke z wiatrakami, bo ubranie i tak sie pomnie, a
                ptak i tak obesra znowu okno. Czym jest sprzatanie wobec wieczności!!!???? To ja
                juz wole te zaoszczędzone kilka dni w roku leżeć na łące i patrzec w chmurki.

                "Teoretycznie chcą mieć porządek, bo sami o tym mówią, mieszkają jak świnki, bo
                > no właśnie nie wiem co z tym czasem robią."

                To faktycznie głupio. Ja sie chwale, jak posprzatam, a nie jak mam bałagan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka