Dodaj do ulubionych

Zła Matka!:(

23.06.07, 23:15
Udzielam się czasem na forum, ale niestety musiałam zmienić login, ponieważ
trochę się wstydzę tego co się ze mną dzieje. Od jakiegoś czasu jestem ciągle
zła, ciągle coś mnie denerwuje, rodzina drażni, znajomych unikam. Jak mąż chce
gdzieś wyjść do ludzi, to Ja nie chcę, każda znajoma para mnie drażni. Mam
wrażenie jakbym odsuwała się od ludzi. To jest mój pierwszy problem z którym
sobie nie radze, drugi poważniejszy jest taki, że złość również wyładowuję na
dziecku. Krzyczę z byle powodu, daje nawet klapa za coś błahego.Nie mówię
normalnie tylko krzyczę.
Wiem, że to co robie jest złe, poźniej wieczorem żałuje, ale jakoś nie mogę
sobie poradzić.
Nie ma już znaczenia czy to jest przed okresem, czy po. Jestem ciągle wnerwiona.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje, jestem na wychowawczym, bo tak chciałam, mąż
jest w porządku, przy dziecku pomaga, powinnam być zadowolona, wypoczęta, bo
dziecko nie upierdliwe, ale tak nie jest! Dlaczego?????
Jestem przerażona, bo nie umiem sobie z tym poradzić.
Obserwuj wątek
    • berecik7 Re: Zła Matka!:( 23.06.07, 23:16
      Może brak magnezu i wit. B6?
    • maja_i_julka Re: Zła Matka!:( 23.06.07, 23:19
      a moze psychoterapia? sama sobie zafundowalam i musze przyznac, ze dobrze mi
      zrobilo smile
    • majmajka Re: Zła Matka!:( 23.06.07, 23:21
      A moze wlasnie to,ze jestes na wychowawczym i brakuje Ci innych zajec niz tylko dom,dziecko,dom,dziecko...
    • 5aga5 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 00:26
      Mąż pomaga przy dziecku ? ok.
      A jakie są relacje między Wami ?
      Może czujesz się zaniedbana przez męża ?
      • ammam Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 00:51
        Ja proponuję wszystkiego po trochu tzn.:
        1. najpierw witaminy bo o to najłatwiej,
        2. potem szczera rozmowa z mężem (wysłucha chętnie bo przecież cię kocha)
        3. wieczorny wypad z przyjaciółką : kino, pab, babski wieczór.
        4. a jak to nie pomoże to może rzeczewiście porada specjalisty.

        Spróbój na mnie poskutkowały trzy pierwsze a też już było bardzo źle i pamiętaj
        masz prawo być zmęczona a matką jesteś najlepszą na świecie.
        • monia761 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 03:49
          Wroc do swojego zawodu/pracy/ zainteresowan.Zaden jednorazowy wypad z mezem/
          kolezankami do kina Ci nie pomoze.Zrob cos dla siebie.Ja tez tak
          mialam,wrocilam do pracy i odzylam.Musisz wyjsc do ludzi.
          • zlakobieta1 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 09:52
            Relacje z mężem są ok, jest dobry, kochany i wyrozumiały. Po prostu myślę sobie,
            że nie nadaje się na matkę. Nie jestem dobra, cierpliwa, uśmiechnięta. Kiedyś
            miałam inaczej, dziecko było planowane, miałam cierpliwość, a teraz wiecznie nie
            zadowolona.
            Mąż chciałby drugie dziecko, ale jak Ja nie radzę sobie z jednym, to chyba nie
            ma sensu starać się o drugie.
            • majmajka Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 10:19
              No to widze,ze Ty masz prawdziwego dola.Nie tam jakiegos tam,ale prawdziwego,duzego dola.Mysle ,ze jednak nie wszystko jest Ok skoro masz taki nastroj.Moze jakas nuda i monotonia sie wkradla.Ja stawiam na brak innego zajecia niz tylko dom.Wracaj do pracy albo poprostu wyjdz do ludzi.Albo idz po pomoc do specjalisty.I NA PEWNO NIE JESTES ZLA MATKA!!!!a dowodem na to jest to ,ze maz chcialby drugie dziecko.I w zwiazku z tym NA PEWNO SWIETNIE SOBIE RADZISZ Z DZIECKIEM!
              • denea Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 10:46
                majmajka napisała:

                > No to widze,ze Ty masz prawdziwego dola.Nie tam jakiegos tam,ale
                prawdziwego,du
                > zego dola.Mysle ,ze jednak nie wszystko jest Ok skoro masz taki nastroj.Moze
                ja
                > kas nuda i monotonia sie wkradla.Ja stawiam na brak innego zajecia niz tylko
                do
                > m.Wracaj do pracy albo poprostu wyjdz do ludzi.Albo idz po pomoc do
                specjalisty
                > .I NA PEWNO NIE JESTES ZLA MATKA!!!!a dowodem na to jest to ,ze maz chcialby
                dr
                > ugie dziecko.I w zwiazku z tym NA PEWNO SWIETNIE SOBIE RADZISZ Z DZIECKIEM!

                Też bym stawiała na to, że monotonia Cię zżera. Przemyśl to, może jakieś
                zajęcie na pół etatu ? Myślę że byłoby warto jeśli uznasz że wyjście do ludzi
                Ci pomoże.
                I nie wmawiaj sobie że jesteś złą matką. Jesteś matką zdołowaną, w chwilowym
                kryzysie - ale nie złą. Jak czujesz że Ci nerwy puszczają to wyjdź i poszuraj
                garami na przykład w kuchni zamiast krzyczeć. Mnie takie rzeczy bardzo
                pamagają, jak mam wqrwa to pociskam, pociskam i taaakąąą ulgę czuję smile)
              • natalia414 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 10:49
                > .I NA PEWNO NIE JESTES ZLA MATKA!!!!a dowodem na to jest to ,ze maz chcialby
                dr
                > ugie dziecko.I w zwiazku z tym NA PEWNO SWIETNIE SOBIE RADZISZ Z DZIECKIEM!

                To nie jest zaden dowód. Ja bym nie radziła Ci teraz sprawiac sobie kolejnego
                dziecka. I zrób coś szybko, wyładowywanie sie na dziecku nie jest dla niego
                dobre...
                • majmajka Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 11:07
                  Ale ja nie radze jej,ze teraz to dobry czas na kolejne dziecko.Ja tylko jej mowie,ze na pewno swietnie sobie radzi z obecnym dzieckiem.Bo gdyby tak nie bylo to watpie,ze maz chcialby kolejne.
    • gosika78 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 11:13
      Czas pójść do pracy.
    • pppolonistka Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 12:07
      A może nadczynność tarczycy?
    • net79 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 13:37
      Normalnie postępująca deprecha, jeśli sama nie możesz zapanować idź do
      specjalisty, to żaden wstyd, a narazie skocz sobie po neospazminę lub valerianę
      i sie nią racz wg wskazań na opakowaniu, nie usypiasmile)
      • net79 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 13:41
        ale poziom hormonów, tez by się przydało zbadać kochana...
        nie wiem w jakim wieku jesteś...
        Może wyskocz doo empicu i zafunduj sobie jakąś dobrą książkę dla siebie na
        wieczory, zamiast siedziec przy kompie poczytaj, bo ja np. jak za dużo siedze
        przy kompie to mam wiecznego wqrwa...
        I drugą książkę z pomysłami zabaw dla dzieci, jesli do południa posiedzisz z
        malcem 30-45 min i porobisz coś twórczego, to i ty bęedziesz z siebie i dziecka
        zadowolona i dziecko bardziej szczęśliwe i mniej zaborcze...
    • ik_ecc Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 19:24
      Mnie to przeszlo od momentu jak czaczelam regularnie brac magnez. Polecam.
      Zycie zupelnie inaczej wyglada.
      • m.marzenia Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 20:21
        Jakbym siebie słyszała. Tylko ,że ja zdecydowałam się na drugie. Sama chciałam.
        Teraz jestem z dwójką w domu, w mieście, w którym nie mam rodziny, niedługo
        czeka nas przeprowadzka do innego miasta (etap:oczekujemy na przydzielenie
        kredytu na mieszkanie), nie pracuje pięć lat i jest ze mną źle.
        Byłam u psychiatry ( z nadzieją, że dostanę porządne leki , które podniosą mi
        nastrój). I co pani doktor powiedziała? Żebym nie oglądała Super niani bo ,
        rodzice czasem krzyczą na dzieci i przepisała ziołowy Bellergot po którym chce
        mi się spać. A piszę to po to, żebyś wiedziała, że inne też tak mają. Mi to
        czasem pomaga. Trzymaj się. A jak ktoś wie jak dostać się na psychoterapię za
        którą nie trzeba płacić to dajcie znać. Miasto Gdynia.
        Pozdarwiam
        • net79 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 21:48
          Psychiatra może wypisać skierowanie do psychologa, a ten pokierować dalej.
          Możesz też szukac na stronach organizacji kobiecych, albo zadzwonić do tel.
          zaufania w momencie kryzysu, oni postarają sie o konkretne namiarysmile
    • fuja1 Re: Zła Matka!:( 24.06.07, 23:40
      Ja też tak mam,siedze już w domu 6 lat z dwójką dzieciaków bardzo je kocham ale
      też często brak mi cierpliwości powoli dostaje świra.Też czasami myślę że nie
      jestem dobrą matką ,ale cóż mam zrobić,nawet byłam już pod gabinetem
      psychologa ,ale nie miałam odwagi tam wejść mimo że bardzo chciałam .Najgorsze
      jest to że moje kochane maluszki cierpią [ciągle mnie pytają mamusiu czemu
      jesteś smutna]Mam wszystko czego kobieta potrzebóje ,mam pieniądze mam
      kochającego męża i dwójkę kochanych szkrabów,mam swoje mieszkanie czego chcieć
      więcej ,jednego nie mam przyjeciółki której mogła bym wszystko wygadać ,może to
      jest recepta na nasz smutek,brak towarzystwa ,sama monotonia i nic
      więcej ,dobrze że jest ten komp to można chciarz wszystko wyrzucić z
      siebie ,nie jesteś sama jak masz doła to pisz pisz pisz odpowiem POZDRAWIAM
      [jestem Z ŁODZI]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka