Ale mną trzepią nerwy

10.07.07, 17:22
Kurde przyjechała siostra mojego męża jest teraz w ciąży(pierwsze dziecko) i
standard pyta kiedy my zaczniemy się starać o drugie bo nasz mały taki biedny
blablabla, że oni jak się urodzi dziecko za pół roku planują następne. Wiec
wytłumaczyłam jej,że nie planuję bo: a-nie wspominam początków dobrze (mały
miał operację , nietolerancje,wodniaka jąder,alergie,poszerzone ukm itd.),
b-nie miałam pomocy ze strony jej brata.Nie zrozumiał a nawet się
obruszyła.Cholera dlaczego rodzina mojego męża sprawia,że czuję się wyrodnicą,
która krzywdzi swoje dziecko nie robiąc mu braciszka bądź
siostrzyczki...cholera,cholera, cholera!!!
    • net79 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:26
      To nie pozwalaj sobie tak się czuć, ona jak urodzi, po półroku będzie marzyć,
      żeby się wyspac , a nie robić sobie następne dziecko, wtedy zrozumie i słowem
      sie w tej kwestii nie odezwie. cyba, że wpadnie, to się znowu mądżyć będzie,
      ale to jej ból, nie Twój i nikomu ze swoich decyzji tłumaczysz nie musisz. jak
      cie wnerwia, to powiedz, że nie bo nie lubisz dzieci , po za jednym, które już
      maszsmile Zresztą ona w ciąży jest i wiadomo paple głupoty, te hormonysmile
    • rita75 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:27
      nie daj sobą pomiatac!
    • anik801 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:27
      Nie uważam,że brak rodzeństwa to krzywdzenie dziecka!Ja też słyszę pytania "a
      kiedy drugie?"czasem jak już nie mam ochoty na tłumaczenie to odpowiadam "a
      może nigdy!".Planuję drugie dziecko,ale to ja wybiorę moment.Na pewno nie będę
      się rozmnażać,bo moja córka czuje się samotna!Jak ktoś chce,to niech ma
      dzidziusia co rok,będzie miał przedszkole i dzieci na pewno nie będą samotnewink
    • kawka74 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:30
      > Kurde przyjechała siostra mojego męża jest teraz w ciąży(pierwsze dziecko) i
      > standard pyta kiedy my zaczniemy się starać o drugie bo nasz mały taki biedny
      > blablabla, że oni jak się urodzi dziecko za pół roku planują następne.

      jeszcze jednego nie urodziła, a już drugie ma zaplanowane, hohoho...
      nie słuchaj, nie tłumacz, co ich to obchodzi
    • iwles Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:32
      > że oni jak się urodzi dziecko za pół roku planują następne.



      to chyba raczej fizycznie niemożliwe....
      różnica wieku to minimum 9 miesięcy. No chyba, że już teraz planują urodzić
      wcześnika.
    • oklaska Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:34
      Zapomniałam dodać,że oprócz wnerwienia sprawiła mi przykrość. Stwierdziła,że nie
      wyobraża sobie pójścia do pracy ona poświęci się wychowywaniu dzieci dla ich
      dobra (mądrala mieszka w Anglii gdzie zaplecze socjalne jest duże) ja wróciłam
      do pracy gdy mały miał 6 miesięcy ze względów właśnie finansowych...
      cholera,cholera,cholera.
      • net79 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:43
        Oj przestań, pewnie teraz wierzy w to co mówi, w ciży jest, teraz myśli tylko o
        jednym, potem jej przejdzie, ja tez se nie wyobrażam zostawic malucha jesli mam
        warunki z nim zostać, ale nie oznacza to , że krytykuje mamy pracujące. gdyby
        mi echo do gara zajrzało, tez bym poszła do pracy - własnie dla dobra
        dziecka... Po co ty tym sie przejmujesz, kazdy żyje po swojemu i wedle swoich
        mozliwości fizycznych, emocjonalnych i finansowych. Nie jestes jedyną na świcie
        pracująca matką poprzestającą na jednym dziecku, nos do góry i się nie
        przejmujsmile
    • lola211 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:52
      Hmm, i po co te nerwy? Ludzie rozne rzecz plota, ale to nie powod by sie z tego
      powodu wnerwiac.
      Niepotrzebnie sie tlumaczysz z jedynactwa twojego dziecka- bylo jej powiedziec,
      ze nie odpowiada ci model spedzenia kilkunastu conajmniej lat w gromadzie i
      wolisz wygodne, fajne zycie bez wrzaskow i bijacego sie rodzenstwa w tle.
    • agao_72 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 17:52
      wyluzuj. po prostu teoretyczka wink.

      ja tłumaczę wszystkim nadmiernie ciekawym, że realizuję projekt "jedynaczka-
      egoistka" i z wielką satysfakcją obserwuję jak się im wieeeeeeeeelkie oczy
      robią.
      • mamaemmy Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 18:09
        agao_72 napisała:


        >
        > ja tłumaczę wszystkim nadmiernie ciekawym, że realizuję projekt "jedynaczka-
        > egoistka" i z wielką satysfakcją obserwuję jak się im wieeeeeeeeelkie oczy
        > robią.

        BOSSKIE!!!!Na pewno to uzyję tongue_out
        >
        • kasienka1001441 Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 11:50
          mimo ze mam corke ktora ma juz 8.5 miesiaca tez mnie o to pytaja....prosta
          odpowiedz "kiedy otworza targ z dziecmi to pojade i kupiewink"
    • reszka2 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 18:10
      Wyluzuj, i przyjrzyj sie jednocześnie jak niewiele potrzeba, żebys poczuła sie
      źle. Taka słabiocha jesteś w roli matki, że byle szwagierka przyprawia cie
      o "cholerę, cholere, cholerę"?
      • oklaska Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 18:13
        Matką jestem bardzo dobrą a słabiochą na ludzka głupotę smile
        • beniusia79 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 19:30
          tak,tak, tak. tez mam szwagierke w ciazy, ktora juz teraz ma wszystko
          zaplanowane i duzo rzeczy bedzie robic zupelnie inaczej niz ja. czesto mowi mi
          (chodzi o pielegnacje lub wychowywanie dzieck) "ja zrobilabym to tak"... fajnie
          sie mowi gdy sie jeszcze dziecka nie ma. zupelnie inaczej to wyglada gdy bobas
          jest juz na swiecie smile juz widze jak twoja szwagierka bierze sie po pol roku za
          kolejnego dzidziusia-bedzie marzyc o przespanej nocy i o wolnosci smile
    • ramka2 Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 20:21
      Zapytaj ją kiedy planuje drugiego męża.
    • exylia Re: Ale mną trzepią nerwy 10.07.07, 22:21
      Wyluzuj. Ja olewam takie teksty. Nie ważne, czy mówi ktoś obcy, czy ktoś z
      rodziny. Zawsze odpowiadam, że jeden Potwór mi wystarczy. Tylko, że ja już
      zaprawiona w bojach jestem, bo od ponad 13 lat ciekawskim "ciotkom" powtarzam,
      że nie mam zamiaru wychodzić za mąż. Całe szczęście, że mam oparcie w moim
      niemężu big_grin>
    • marcelaga Re: Ale mną trzepią nerwy 11.07.07, 09:12

    • mamazulki Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 12:49
      znam całą rzeszę kobiet, które będąc w ciąży zarzekały się że od razu drugie -
      a potem każda po urodzeniu pierwszego mówiła że albo wcale nie chce drugiego
      albo za parę lat. Osobiście naprawdę szczerze podziwiam kobiety które niemal od
      razu decydują się na drugie bo - nazwijmy to po imieniu - ciężka to praca i
      każda z nas o tym wie ale wkurza mnie strasznie jak baby nie wiedząc o czym
      mówią tak kłapią bez sensu dziobem. Reasumując - miej to głęboko wink, Twoja
      macica, Twoja sprawa
    • mama_piotrka07 Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 13:56
      Jak mnie rodzina molestowała kiedy w końcu dziecko (Piotrek urodził się parę lat
      po ślubie) to się wkurzyłam i wywaliłam własnej matce prosto w oczy "jak chcesz
      mieć coś małego i śmierdzącego do kochania to kup sobie chomika". Obraziła się
      śmiertelnie na tydzień ale nie wtryniała mi się w życie rodzinne przez wiele
      miesięcy. Dotarło. Czasem trzeba komuś z buta.

      A poza tym to oni będą rodzić i wychowywać więc nie mają prawa zabierać głosu.
      Jestem obiema rękami za Tobą.
    • marghe_72 Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 14:42
      oklaska napisała:

      > Kurde przyjechała siostra mojego męża jest teraz w ciąży(pierwsze dziecko) i
      > standard pyta kiedy my zaczniemy się starać o drugie bo nasz mały taki biedny
      > blablabla, że oni jak się urodzi dziecko za pół roku planują następne.


      najpierw niech urodzi a potem planuje big_grin
    • g0sik Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 15:21
      >Matką jestem bardzo dobrą a słabiochą na ludzka głupotę smile

      Dobrą ale strasznie zakompleksioną i niepewną swego stanowiska skoro zwyczajne
      pytania szwagierki sprawiają, że czujesz się wyrodną matką....
    • mayra3 Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 16:08
      A zastanawiałaś się kiedys, jak by było w sytuacji odwrotnej, tzn. Ty
      chciałabys kolejne dziecko, a inni patrzyliby z powątpiewaniem. Mój mąż juz
      skończył 40-tkę, ja za kilka tygodni i mówimy głośno o tym, że chcemy drugie
      dziecko ( nasz pierworodny niedawno skończył 2 lata), ale nie wczesniej niz za
      3 lata. Wiesz, jakie głupawe miny mają co niektórzy, mnie osobiście to bawi.
      Moja rada to: więcej dystansu do otoczenia
    • yenna_m Re: Ale mną trzepią nerwy 17.07.07, 21:42
      nie przejmuj sie smile
      nawet jesli baba nie zmieni zdania nie znaczy, ze Wy nie mzecie miec wlasnych
      planow dotyczacych liczebnosci rodziny

      czasem takie pytania nie wynikaja ze zlej woli, a raczej z ciekawosci - czy
      ktos planuje nastepne dziecko i kiedy

      nas ludzie bardzo czesto pytaja, kiedy zdecydujemy sie na dziewczyne (mamy
      dwoch chlopcow) - pytania zbywam smiechem, ze czwartego chlopa w domu nie chce,
      a nikt mi 100-procentowej gwarancji, ze dziewczynka bedzie, nie da wink

      i jakos nikt nie ciagnie tematu dalej - co najwyzej mozna sie posmiac z tego smile

      mysle, ze najlepiej takie pytania obracac w zart i nie brac ich do siebie (w
      sensie, ze ktos zlosliwie nagabuje mnie, zebym zmienila styl zycia czy zyciowe
      plany).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja