anngal
11.07.07, 08:27
na znajomości, kumoterstwo, wzajemne obsadzanie się na stołkach. Nie liczy
się profesjonalizm, umiejętności, wykształcenie, najważniejsze, czy ,,ma się
plecy". Tak wynika z moich, prawie 10-letnich obserwacji. Ręce opadają, tracę
nadzieję na to,że mogę zmienić pracę, polegając tylko na swoich
umiejętnościach, uczciwie. Tak jest przynajmniej w małych miasteczkach. Czuję
się bezsilna i nic nie warta.