chipsi
16.07.07, 13:05
Przedwczoraj. Przesadził z alkocholem (ja nie piłam) na imprezie u szwagra i
w drodze powrotnej próbował wyrwać mi wózek ze śpiącym dzieckiem. Sam ledwo
sie trzymał na nogach a wózek chciał pchać. Nie docierało prośbami ani
groźbami i musiałam użyć siły. Przyznaje, troche mnie poniosło ale na drugi
dzień sam przyznał że dobrze zrobiłam. Po co to pisze? Bo jestem bardzo
ciekawa jak inne mamy zareagowały by w tej sytuacji.