Dodaj do ulubionych

no dobra jak to jest z tą czapką ?

17.07.07, 12:44
Jak jest duże słońce i dziecko (roczne) nie w wózku tylko na rękach całe
spocone w tym główka mokra, to jeszcze czapkę zakładać??? dodam że w CIENIU a
nie na słoncu, żeby nie było wątpliwości.

Wczoraj mi trzy osoby zwróciły uwagę, że dziecko bez "czapuni" lub "kapelutka
małego".
Nosz kurna, wyrodna matkę ze mnie zrobili?
Obserwuj wątek
    • hexella Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:46
      jak w cieniu, to bez czapki. Jak muszę gdzieś iść z wózkiem, a słońce daje
      niemiłosiernie to chustka z daszkiem.
    • joanna266 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:46
      nie zakladam dzieciom w takie upały czapki bo po pierwsze staram sie nie
      wychodzic z nimi z domu a po drugie w cieniu czapa jest niepotrzebna a jedynie
      wzmaga odczucie gorąca.
    • mania2424 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:47
      ja bym nie zakladała
    • coco.a Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:47
      raczej bym się nie przejmowała uwagami pań przyzwyzajonych do berecików wink)))


      nie zakładam dzieciom czapeczek/chusteczek/kapeluszy w cieniu, a nawet pilnuję,
      zeby takowe zdjęły. W gorącym słońcu osłaniam głowy tylko wtedy, gdy przebywają
      na nim dłuzszą chwilę.
      • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:51
        coco.a napisała:

        > raczej bym się nie przejmowała uwagami pań przyzwyzajonych do berecików wink)))

        no własnie, ale to był jeden berecik, jedna pani w wieku 40-tki i jeden
        robotnik budowlany. Ten robotnik mnie jakoby utwierdził że cos jest nie tak,
        skoro i chłop się "wtrańca".
        • fergie1975 hehe 17.07.07, 12:53
          i moja mama jak jej opowiedziałam o tym:
          " kto to slyszał żeby dziecku czapki nie dac w cieniu, przeciez i tam jest
          promieniowanie"
          smile

          no i co sie dziwic że człowiek głupieje?
        • noovaa Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:57
          Pf. Od kiedy chłopy się na dzieciach znają smile?
          • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:09
            no widocznie ten sie znał smile
    • asinek68 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:48
      moja w cieniu jest bez czapki - zgroza mnie ogarnia jak widzę czapkę i to z
      nausznikami, co z tego że czapka ma dziurki! W wózku też bez czapki, bo
      rozkładam parasolkę. Dopiero jak jest na otwartej przestrzeni to zakładam
      cieniutki kapelusik. Po południu już nie.
    • weronikarb Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:48
      malemu zakladam chustke, ja wiem ze bedziemy na sloncu, czyli gdy sie
      przemieszczamy.
      Na ogol nosi jak jest ze mna caly dzien, gdyz pol ogrodu to pelne slonce, gdyz
      jak jestesmy w miescie to wiadomo nie wszedzie cien, gdy jedziemy nad wode to
      tez wole slonce smile
      Moge jeszcze duzo wymieniac smile

      Przy tak wysokich temp. nie ryzykuje, przy nizszych (ale powyzej 20 stopni), to
      niema nic na glowie, alle sprawdzam caly czas czy nie jest nagrzana
      • renia1807 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:56
        i po co ludzi uszczęśliwiać na siłę?
        niech każdy robi jak chce...
      • beniusia79 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:59
        moja corka nie cierpi czapek ani chustek. czapka, choc mocno jes pod szyja
        zawiazana i tak laduje po kilkunastu minutach na podlodze. na ogol mala jest
        wiec bez czapeczki, uwazam, zeby zawsze byla w cieniu. najbardziej wkurzaja
        mnie uwagi innych i glupie pytania typu-taki upal a dziecko bez czapki?
        najsmieszniejsze to to, ze mieszkamy w niemczech. myslalam, ze tylko polacy sa
        tacy wrazliwi na punkcie czapek, ale sie mylilam.
    • noovaa Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 12:55
      w cieniu nie, na słońcu cokolwiek lekkiego na główkę...
    • dorotamakota1 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:01
      Jeśli dziecko siedzi w wózku pod parasolem to nie musi mieć czapki.
      Jeśli swobodnie biega musi ja mieć. Nie utrzymamy na siłę w cieniu ruchliwego
      brzdąca. A główka na słońcu nagrzewa się bardzo szybko i niewiele trzeba do
      udaru słonecznego...
      Nikt nie mówi tu o czapce z nausznikami czy grubej czapie.
      Naprawdę wystarczy chusteczka czy kapelusik.

      Ps: Nie noszę beretu!
      • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:08
        za każdym razem niosłam dziecko na rekach i szlismy w cieniu budynku, nie
        drzew, bo pomiedzy lisciami slonce sie czasem przebija.
        • marysienka110 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:17
          Moj syn fanem czapek nie jest, ja takze.
          mam zawsze ze soby, czasem w zabawie uda mi sie na dluzej przemycic (ale raczej taka ochlodzona albo
          mokra)
          Jak straszny upal to polewamy glowke woda i uciekamy do ciena.
          Ale moim zdaniem grunt to nie demonizowac i zachowac rozsadek. A tch co zwracaja sie "jak to bez
          czapuni" prosic grzecznie zeby zamkneli usta.
          • luna333 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:52
            mój przy normalnej pogodzie tzn ok 25st czapy nie nosi i nie nosił ale jak mi 40st dziś przywaliło w głowę to do tej pory mnie boli i mdli - dlatego młody ma "bejzbolówkę" z otworkami choć łepek mokry i jak tylko cień złapiemy to ją mu ściągam/ młody czapek nie lubi ale w taki upał i żar z nieba lepiej ją czymś chronić smile kiedyś się nosiło kapelusze słomkowe, parasolki jak sama nazwa wskazuje, cóż sama bym sobie coś na głowę wciągnęła w taki upał
            • luna333 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:55
              aha mówię o lekkiej czapie czy czymś innym gdy się siedzi na patelni np. na plcau zabaw gdzie zero cienia i słońce daje czadu na max
    • mama_piotrka07 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 13:52
      Moja pediatra powiedziała "może być bandana, chociażby z pieluszki". Ale też mam
      poważne wątpliwości. Na razie mój mały w gondoli więc jak jest upał to czapkę
      ignoruję (choć pewnie w gondoli też jest promieniowanie wink)
    • iwoniaw Ja zakładam 17.07.07, 14:47
      Cienką, ale zakładam. Logiczne, że jeśli temperatura przekracza te 36 stopni (a
      u nas w południowych godzinch przekracza), a ja muszę wyjść już z domu o tej
      porze (bo generalnie po 9.00 i przed 19.00 staram się nie wychodzić), to nie ma
      mowy o chłodzeniu głowy nawet w cieniu - wtedy izolacja termiczna jest wręcz
      wskazana, bo człowiek chłodniejszy od otoczenia wink Nie bez powodu w końcu w
      pewnym klimacie nosi się rozmaite turbany, chusty i zasłony jako strój powszedni...
      • fergie1975 Re: Ja zakładam 17.07.07, 16:04
        no dobrze, ale ta czapka sie przeciez tez nagrzewa,
        a jaka izolacja termiczna z płótna , bawełny?
        • iwoniaw Re: Ja zakładam 17.07.07, 16:12
          No nagrzewa się, chwilę zawsze to oddala moment, w którym nagrzewa się głowa.
          Jasna czapka też odbija więcej promieni słonecznych niż ciemne włosy. No
          wiadomo, lepiej nie chodzić w upał po otwartych przestrzeniach, ale jak juz
          trzeba, to sobie nawet nakładam chustkę lub kapelusz, a co dopiero dziecku.
          Wiadomo, że udaru i w czapce można dostać, jak się za długo siedzi w wysokich
          temperaturach, dlatego grunt to nie przesadzać i zawsze mieć wodę do picia.
          Oczywiście obcych ludzi nie zaczepiam, jak są zbyt wyrozbierani/ zanadto ubrani
          z mojego punktu widzenia, ale też się dziwię, że tyle osób wystawia się na
          słońce w taki upał (mam tu na myśli np. wydekoltowane na max syntetyczne stroje
          albo - w wersji męskiej - brak koszuli), skoro wiadomo, że przewiewne, lekkie i
          jasne tkaniny są najlepszą ochroną (na ile można się chronić ubraniem oczywiście).
          • iwoniaw Ale moje dziecko też z gołą głową dziś 17.07.07, 16:16
            rano pomykało, przyznaję. Gdyby mnie ktoś zaczepił w dobrej wierze, to i tak
            jedyne, co byłabym w stanie wydyszeć, to że własnie zmykamy do chłodnego domu.
            Bo słońce słońcem, ale co dziś poczułam po wejściu do samochodu... Żadna czapka
            czy jej brak nie pomoże. Dobrze że akurat i ja i dziecko raczej ciepłolubni,
            więć aż tak nam upały nie doskwierają jak większości populacji.
          • fergie1975 Re: Ja zakładam 17.07.07, 16:20
            ok.
            ja to wiem , nie wystawiam dziecka na słonce smile

            pytałam o sytuację w cieniu: dom / samochod /chwila w cieniu/ budynek / chwila
            w cieniu /samochód / dom?

            W "chwili w cieniu" upomniały mnie 3 osoby. Stąd moje pytanie i dociekliwośc.
            • fergie1975 ps 17.07.07, 16:21
              samochod z klimą, to dopiero nie zdrowe taka zmiana temp.
              • iwoniaw :-))) 17.07.07, 17:47
                No tak, ale mój samochód bez klimy - chyba z 50 stopni tam było. Dlatego też
                trochę na początku było nam gorąco, ale przynajmniej nie mam zapalenia gardła,
                jakiego kiedyś się nabawiłam jeżdżąc klimatyzowaną komunikacją miejską w jednym
                z miast na południu Europy wink

                A że ludzie tak o tej czapce mówili, to może dlatego, że myśleli, że Wy tak non
                stop na słońcu z gołą głową i tylko przypadkiem prze minutę idziecie w cieniu? wink
                Zresztą społeczeństwo dobre rady daje w różnych sytuacjach, a wiadomo, że każdy
                jest największym ekspertem od ubierania/ karmienia/ wychowywania CUDZYCH dzieci wink
            • izabela_741 Re: Ja zakładam 18.07.07, 18:12
              Nie zakladalam i nie zakladam, chyba ze dziecko sie domaga - bo koledzy maja.
              Na patelne nie wypuszczam a w cieniu nie potrzebuje Promieniowanie? a gdzie go
              nie ma?
              I tak: dom / samochod /chwila w cieniu/ budynek - absolutnie nie, a po co? Ty
              ubierasz? Pancia i pancio ubieraja?
              Niech najpierw zadbaja o siebie i dadza Ci przyklad.
    • mathiola Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 15:53
      w cieniu zdejmuję, na słońcu zakładam - cienkie kapelusiki albo chustki.
    • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:10
      a na co ta czapka?????
      no chyba, że łyse - wtedy musowo
      ale normalnie - po to bóg/natura włosy dali żeby z nich użytek robić

      nie muszę nadmieniać, że przegrzewanie to sport narodowy polski
      matek/babć/ciotek - a efekt jest zawsze ten sam - dziecko co 3 tygodnie na
      antybiotyku

      nasza córka ma rok i w najzimniejsze dni nie miała rajstopek pod spodnie - efekt
      przez ten rok nie była chora, zaziębiona czy kaszląca - choć z racji zawodu
      rodziców jest mocno narażona
      • melka_x Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:28
        > nie muszę nadmieniać, że przegrzewanie to sport narodowy polski
        > matek/babć/ciotek

        Patrząc na to z tej perspektywy to zdecydowanie mistrzami świata w
        przegrzewaniu są mieszkańcy Afryki noszący turbany. No ale co oni w tej Afryce
        mogą wiedzieć o słońcu i gorącuwink

        Czapka na upał ma być przewiewna, cieniutka, jasna, dobrze żeby była z rondem
        lub daszkiem. Nie ma grzać, ale izolować oraz odbijać promienie słoneczne.

        Ogromna część dzieci trafiających do szpitali z udarem to właśnie efekt gołej
        głowy i przekonania, że chustka czy lekka czapka grzeje.
        • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:40
          melka_x napisała:

          > Patrząc na to z tej perspektywy to zdecydowanie mistrzami świata w
          > przegrzewaniu są mieszkańcy Afryki noszący turbany.

          to przepraszam mieszkańcy afryki równikowej noszą turbany ???? ciekawe

          > Czapka na upał ma być przewiewna, cieniutka, jasna, dobrze żeby była z rondem
          > lub daszkiem. Nie ma grzać, ale izolować oraz odbijać promienie słoneczne.

          PO CO ???? w taki upał się dziecka na promienie słoneczne nie wystawia
          • melka_x Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 09:14
            Arabowie noszą turbany i powłóczyste ubrania zapewne po to, żeby im cieplej
            było, tak? (Czarnoskórzy to inna bajka, przed słońcem chroni ich kolor skóry i
            inne włosy). A widziałaś może kiedyś na filmach czy zdjęciach jak wyglądały
            angielskie czy niemieckie wojska walczące w Afryce, co nosili Anglicy w Indiach
            itd? Na głowach mieli coś póżniej nazwano modelem 'afrykański korpus', czyli
            czapki z doszytym kawałkiem materiały chroniącym kark i uszy. Rozumiem, że
            Twoim zdaniem to też po to by nie zmarzli?wink
            Naprawdę nie rozumiesz, że cienki, naturalny materiał (np. chustka czy
            przewiewna czapka) nie grzeją, ale izoluje od słońca? I naprawdę wydaje Ci, że
            w bardzo słoneczny dzień promieni słonecznych w cieniu czy półcieniu nie ma?
            • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 10:05
              > Arabowie noszą turbany i powłóczyste ubrania zapewne po to, żeby im cieplej
              > było, tak?

              nie - ale u nas nie ma pustyń a i wyznanie mamy raczej nieco inne


              >A widziałaś może kiedyś na filmach czy zdjęciach jak wyglądały
              > angielskie czy niemieckie wojska walczące w Afryce, co nosili Anglicy w
              >indiach itd?

              jak byś popatrzyła na to nieco obiektywniej - owszem nosili ale tylko na
              obszarach pustynnych, więc problemem nie jest słońce a brak schroniena przed
              nim. nie przypominam sobie też żeby ten ubiór obowiązywał w indiach

              >Czarnoskórzy to inna bajka, przed słońcem chroni ich kolor skóry i
              > inne włosy

              zwłaszcza włosy to przeważnie mają bujne ....

              > Naprawdę nie rozumiesz, że cienki, naturalny materiał (np. chustka czy
              > przewiewna czapka) nie grzeją, ale izoluje od słońca?

              rozumiem smile - tylko tak extremalnych dni jak wczoraj i przedwczoraj jest w
              naszym kraju 4 w roku, a chustki, czapki, berety, kaszkiety itp nasze dzieci
              noszą ciągle. niezależnie czy jest +15 czy +20 czy +25 - mamy zakładaja te myce
              tak dla sportu

              co tu dużo mówić - jak w kwietniu przyszła pacjetka z 2 bachorami po 2 i 4 lata
              opatulonymi w kombinezony puchowe te nie zdziwiłem się , że mają zapalenie
              oskrzeli. a jak w maju poszliśmy na targi z córką (10 miesięcy) ubraną w kieckę,
              skarpetki i bluzkę z długim rękawem przy tmp jakieś 20 st. c to ludzie patrzeli
              na nas jak na idiotów. ich dzieci miały polarki, buty prawie zimowe, rajstopki i
              myce jak na antarktydę. i co w tym dziwnego - niby nic - tylko dlaczego nasza
              rozbujnica była zdrowa i smacznie spała a inne potworki były zakatarzone ????
              pewnie jak zwykla - przypadek smile
              • melka_x Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 12:03
                Nie tylko Arabowie mieszkający w pustynnych okolicach nosili turbany. W Indiach
                również nakrywano głowy.

                > rozumiem smile - tylko tak extremalnych dni jak wczoraj i przedwczoraj jest w
                > naszym kraju 4 w roku, a chustki, czapki, berety, kaszkiety itp nasze dzieci
                > noszą ciągle. niezależnie czy jest +15 czy +20 czy +25

                A to zupełnie co innego. W pełni zgadzam się z tezą, że w Polsce dzieci często
                się przegrzewa. O konieczności nakrycia głowy mówiłam myśląc o tak upalnych
                dniach jak ostatnio, li i wylączniesmile.
                Dzieci przykryte kocami przy 35 stopniach też widziałam, zgroza, ale to inny
                tematsmile
                To żeśmy się chyba trochę nie dogadaływink
                • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 13:28
                  > Nie tylko Arabowie mieszkający w pustynnych okolicach nosili turbany. W Indiach
                  >
                  > również nakrywano głowy.

                  ze względów kulturowych

                  > To żeśmy się chyba trochę nie dogadaływink

                  li !!!!

                  jestem dziadem smile
                  • melka_x Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 17:33
                    > ze względów kulturowych

                    Kultura ma wiele wspólnego z warunkami w jakich żyje (lub żyła) dana nacja.
                    Zazwyczaj jest tak, że najpierw pojawia się jakiś zwyczaj będący wynikiem
                    warunków zewnętrznych(turban czy chusta, powłóczyste ubranie - bo ostre słońce
                    i wysokie temp, zwyczaje związane z jedzeniem, np. nie jedzenie pewnych
                    pokarmów, bo w danym klimacie szybko się psują itd), dopiero z czasem te
                    zwyczaje początkowo powodowane bardzo pragmatycznymi względami stają się
                    wyróżnikami danej kultury.
                    Wszystko co wiemy wskazuje na to, że gdyby tysiąc lat temu któryś z
                    europejskich narodów przeflancować do Afryki, to też by pomykał teraz w
                    nakryciu głowy i w dużej mierze też byłoby to związane z kulturąsmile.
                    • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 21:20
                      a i owszem smile
                      z małym ale - w indiach nakrycie głowy (turban) jest używany tylko przez 1
                      wyznanie - sikhów (jak mnie nie myli - bo z głowy pisze) i jest raczej związany
                      z ocgroną głowy przed zimnem - bo wywodzi się z pólnocy kraju smile
                      • bi_scotti Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 21:44
                        sionasble napisała:

                        > a i owszem smile
                        > z małym ale - w indiach nakrycie głowy (turban) jest używany tylko przez 1
                        > wyznanie - sikhów (jak mnie nie myli - bo z głowy pisze) i jest raczej
                        związany
                        > z ocgroną głowy przed zimnem - bo wywodzi się z pólnocy kraju smile

                        Ale turban to tylko jeden typ nakrycia glowy. Buddysci tez nakrywaja glowy,
                        podobnie jak hinduisci nie wspominajac juz o muzulmanach - to dotyczy zarowno
                        kobiet jak i mezczyzn. W Indiach ludzie nakrywaja glowy jak najbardziej i Melka
                        ma zupelna racje, ze wynika to wlasnie z klimatu, dostosowanie do ktorego
                        ksztaltowalo tradycje w ubiorze, zachowaniu i diecie. Zwroc bowiem uwage na np.
                        ostrosc przypraw uzywanych w kuchniach wszystkich narodow, ktorym przyszlo zyc
                        w goracym klimacie. Jest to najbardziej naturalna metoda schladzania organizmu
                        reagujacego na ostre potrawy wzmozonym poceniem sie. Siesta, tak popularna w
                        krajach basenu Morza Srodziemnego to efekt koniecznosci chronienia sie przed
                        sloncem w najgoretszych godzinach dnia. Wiele mozna sie nauczyc od ludzi
                        zyjacych w goracym klimacie, miedzy innymi wlasnie okrywania ciala, najczesciej
                        calego ciala przed sloncem. I nie ma to kompletnie nic wspolnego z
                        przegrzewaniem.
    • podyanty Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:15

      Takie dyskusje beda trwaly dopoki rowniez w Polsce ludzie nie zaczna zdawac sobie sprawy, ze przed
      nadmiarem promieni UVA i UVB nalezy chronic i skore i oczy.
      Akcja zaloz t-shirt, posmaruj sie kremem p/ slonecznym i zaloz kapelusz (z szerokim rondem -
      oslona oczu) jest znana od lat w Australii, Kanadzie i w USA. Europa musi sie jeszcze nieco podszkolic.
      tiny.pl/5hmw
      Australijskie dziecko nie wyjdzie na przerwe w szkole, jezeli nie bedzie mialo na glowie kapelusza z
      szerokim rondem lub czapki legionisty (oslaniajacej szyje i uszy) a w kazdej klasie stoi litrowy baniak z
      kremem przeciwslonecznym.
      Idac na plaze raczej sie ubieramy niz rozbieramy a kostiumy dla dzieci SPF +50 zakrywaja rece
      minimum do lokcia i nogi do kolan.
      Nie zapominajcie, ze wy rowniez macie "dziure ozonowa", ze promieniowanie sloneczne dziala rowniez
      w rozproszonym cieniu oraz przy pochmurnej pogodzie, i ze najbardziej narazone sa dzieci.

      • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:22
        czy promienie z promieniowania zakręcają???
        • sionasble Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:26
          > czy promienie z promieniowania zakręcają???

          einsein mówił, że nie

          ale inni mówili, ze się odbija i załamuje smile
          • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 23:24
            no tak smile
        • podyanty Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:35
          fergie1975 napisała:

          > czy promienie z promieniowania zakręcają???
          >
          >
          Nie, odbijaja sie (od wody, od scian budynkow, od betonu, itd.

          O chronieniu przed sloncem dzieci (po angielsku)
          www.cancercouncil.com.au/editorial.asp?pageid=400#4
    • asia_i_p Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 17:28
      Jak w cieniu i jestem pewna, że mi nie wybiegnie na słońce - bez czapki, tak
      samo, kiedy pochmurny dzień. W słońcu i półcieniu w czapce, chociaż mała ma już
      20 miesięcy. Ale ma naczyniaka na główce i kazali go bardzo chronić przed
      słońcem.
    • jani28 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 17.07.07, 19:05
      Byłam teraz na południu Europy i można było robić zakłady, widząc dziecko w
      czapce- na 100 % było z Polski ( nie mówię o plaży ). Dzieci autochtonów nie
      nosiły czapek zdarzało się, że i na plaży. Oczywiście place zabaw, chodniki
      zwykle są w pólcieniu.No pomyślałam sobie, że u nas panuje jakaś psychoza
      czapkowa.
      • asia_i_p Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 09:26
        Dzieci z południa Europy urodziły się w tamtym klimacie, poza tym z reguły maja
        ciemniejszą karnację. Jasną cerę trzeba chronić przed słońcem, podejrzewam, że
        np. Skandynawowie są równie "przewrażliwieni" jak Polacy pod tym względem.
    • sir.vimes Kapelusz , choćby słomiany kicz, 17.07.07, 20:09
      córa zawsze ma. Teraz akurat spędza czas na wsi, może tam biegać nawet cała goła
      ale na głowie albo kapelusz albo "chustka z daszkiem" (bardzo sprytne urządzeniewink.

      I uszy ma zawsze porządnie nasmarowane kremem - filtr minimum 50. W ogóle obie z
      babcią obkupione zostały w chustki i porządne kremy przeciwsłoneczne (filtr 100
      też mają - na takie dni jak dziś, jak znalazł).
    • cioccolato_bianco Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 09:16
      heh, tylko w polsce jest taka moda, zeby kazac dziecku czapke nosic wink
      • sir.vimes Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 09:29
        Zresztą ktoś (chyba Melka) już opisał do czego służą np. turbany.

        • cioccolato_bianco Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 09:36
          tia wink
          • sir.vimes Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 09:41
            Cenna uwagawink

            • cioccolato_bianco Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 09:43
              moze napisze tak: nie widzialam dzieci w czapeczkach w zadnym kraju z naszego
              kregu kulturowego i klimatycznego wink (czyt. europa)
              • sir.vimes Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 10:02
                Kurczę, a ja widziałam. Widziałam też w tzw. ciepłych krajach masę dzieci bez
                nakrycia głowy, dzieci czerwone jak raki, dzieci smarowane kremem z filtrem 2.

                Tylko co to ma do rzeczy? Nawet jeśli nikt nie będzie nosił kapelusza i smarował
                się kremem z filtrem to moja córa (i dzieci które znajdą się pod moja opieką)
                będzie. W gruncie rzeczy zlewam udary i oparzenia słoneczne innych dzieci - to
                sprawa ich rodziców. Chcą zabawy z dermatologiem czy pediatrą- niech sobie mają.
                • melka_x Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 10:16
                  A może każdy widzi to co chce widzieć?wink
                  I we Włoszech, i w południowej Francji, i w Niemczech widziałam dzieci z
                  chustkami lub w lekkich czapeczkach/kapelusikach, i to całkiem sporo, i
                  zapewniam, że nie byli to Polacy.

                  Wszystkie nacje mieszkające w cieplejszych miejscach miały zwyczaj noszenia
                  nakryć głowy, czy to były/są turbany jak u Arabów, czy chusty jak u części
                  Azjatów, czy specyficzne kapelusze w innych częściach Azji, np. w Chinach, czy
                  Wietnamie itd. Wyjątkiem są czarnoskórzy, ale ich przed słońcem chroni ogromna
                  ilość pigmentu.

                  Polską specjalnością nazwałabym raczej radość z własnej ignorancji, która nie
                  przyjmuje do wiadomości, że nie każdy materiał grzeje, że istnieje coś takiego
                  jak izolacja i że między gołą głową dziecka (dzieci gorzej znoszą wysokie
                  temperatury i słońce niż dorośli) w upał a udarem jest związek. Lekarze
                  twierdzą, że sporej części udarów cieplnych u dzieci można by uniknąć gdyby
                  dziecko miało coś na głowie, no ale wiadomo, co te konowały wiedzą w porównaniu
                  ze mną matkąwink
              • kura17 Re: Nie, nie tylko w Polsce 18.07.07, 11:34
                cioccolato_bianco napisała:

                > moze napisze tak: nie widzialam dzieci w czapeczkach w zadnym kraju z naszego
                > kregu kulturowego i klimatycznego wink (czyt. europa)

                ja mieszkam w niemczech i owszem, czapeczki widuje.
                nie u polskich dzieci, bynajmniej...
      • bi_scotti Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 21:47
        cioccolato_bianco napisała:

        > heh, tylko w polsce jest taka moda, zeby kazac dziecku czapke nosic wink

        Chyba zartujesz. Zapraszam do Ameryki Polnocnej na jakikolwiek plac zabaw,
        dziecka bez nakrycia glowy w sloncu nie uswiadczysz!
    • gorzkasweetie Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 11:34
      Na spacerze w takie super sloneczne dni ja zakładam małej chustkę albo lekki
      kapelusz. Z tego prostego powodu że sama go mam na głowie. A to dlatego że po
      wyjsciu bez nakrycia głowy na prażące słońce ja mam tak koszmarny ból głowy, że
      mnie po prostu powala na całą resztę dnia. Po drugie - oczywiście znacznie
      mniej znaczace of kors smile farba mi na łepetynie blaknie expressowo. Wolę mieć
      spoconą głowę niż jej mega ból i w dodatku wypłowiałe włosy.
      Dziecku zakładam wspomnianą chustkę bo skoro mnie tak głowa po słońcu boli, to
      sądzę że i jej najlepiej takie nagrzewanie nie robi. Jeżeli siedzimy w cieniu
      to ewentualnie zdejmuje okrycie głowy, ale raczej rzadko, niestety tu gdzie
      mieszkam, place zabaw są łyse niestety, jedyny fajnie ocieniony przetrzebiły
      wiosenne wichury, piekne stare drzewa padły...
      Osobna sprawa to zwracanie uwagi przez obce osoby. We mnie budzi to zazwyczaj
      wsciekłość. Nienawidzę komentarzy ze strony osób mi nieznanych i odpowiadam
      zwyczajnie - nie pani/pana sprawa, prosze się zająć sobą a nie komentować.
    • misia_75 fergie1975 P Y T A Ł A O C I E Ń ! ! 18.07.07, 11:39
      A tymczasem piszecie o udarach słonecznych i poparzeniach,o Australii gdzie
      dziecko nie wyjdzie bez kapelusza..
      Moje dzieci w cieniu są bez czapek(a właściwie kapeluszy).Młodsze w wózku też
      jeździ bez czapki,gdy go wyciągam w cieniu, nic na głowe mu nie zakładam(na
      słońce go nie wystawiam).
      Na słońcu obowiązkowo kapelusz na głowie!
      • iwoniaw No i? 18.07.07, 13:37
        misia_75 napisała:

        > A tymczasem piszecie o udarach słonecznych

        Wiesz, co to jest "udar słoneczny"? To jest udar CIEPLNY, nikt tu nie pisał o
        poparzeniach promieniami UV. Może zapoznaj się ze znaczeniem pojęcia "izolacja
        termiczna" zamiast krzyczeć.
        • misia_75 Re: No i? 18.07.07, 15:33
          iwoniaw napisała:


          > Wiesz, co to jest "udar słoneczny"? To jest udar CIEPLNY,

          Tak wiem,prosze bardzo:
          www.odpowiedz.pl/28484/80/-skutek-przegrzania-organizmu-Zdarza-.html
          pl.wikipedia.org/wiki/Udar_s%C5%82oneczny
          i oczywiście nie tylko bezpośrednie wystawienie na słońce może go spowodować.
          Napisałam o udarze bo część osób skupiła się na nim ,gdy tymczasem pytanie
          było czy zakładać czapke dziecku w CIENIU,no chyba że w gorący dzień w cieniu
          czapka ochroni przed przegrzaniem organizmu (bo oczywiśie słońce jako przyczyne
          udaru w tym wypadku wykluczamy)?



          >nikt tu nie pisał o
          > poparzeniach promieniami UV.

          Pisał,tylko poczytaj uważnie


          >Może zapoznaj się ze znaczeniem pojęcia "izolacja
          > termiczna" zamiast krzyczeć.

          Zwracam tylko uwagę że autorka pytała się o CIEŃ ,a większość skupiła się na
          zakładaniu czapki w słońcu,co jest raczej oczywiste .
          • iwoniaw no tak 18.07.07, 15:47
            Generalnie masz rację, że dyskusja skręca w różne strony (taki urok forum), ale
            nie zgodzę się, że

            "> a większość skupiła się na
            > zakładaniu czapki w słońcu,co jest raczej oczywiste ."

            Dla Ciebie i dla mnie oczywiste, ale spójrz na posty o tym, jak to tylko w
            Polsce dziwactwo pt. nakładanie czapek się szerzy... Podobnie zignorowane
            zostały uwagi Melki na temat osłaniania ciała i głowy w gorącym (niekoniecznie
            pustynnym) klimacie - nie tylko z powodu nasłonecznienia, ale głównie temperatur.

            I _nie_ uważam, że matka pozwalająca dziecku przejść bez czapki parę metrów
            nawet w skwar jest wyrodna i bezmyślna, ale lepiej jest zdawać sobie sprawę z
            tego, że nawet w cieniu, jeśli się w upale (tzn. powyżej 30-35 stopni) przebywa
            dłużej, to należy się choć trochę osłonić i ochładzać, nie zaniedbując też
            nawadniania.
            • misia_75 Re: no tak 18.07.07, 16:30
              iwoniaw napisała:

              > Generalnie masz rację, że dyskusja skręca w różne strony (taki urok forum),

              I chciałam ją troche naprostowaćsmile
    • fergie1975 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 18.07.07, 23:32
      czyli w CIENIU rozumiem slonce przenika przez liście, promieniowanie odbija się
      od ziemi, trzeba dziecko wysmarowac filtrami.

      Czyli w CIENIU trzeba zakładac czapke jako izolację termiczną?
      Ale przeciez czlowiek nie jest zmiennocieplny, utrzymuje stała temperaturę,
      niezaleznie od otoczenia np poprzez pocenie sie, w czapce główka mojego dziecka
      jest cała mokra, czyli pewnie zły materiał (płótno), to jaki powinien być?
      A moze skoro się poci własnie to oto chodzi?

      ech zgłupiałam.
      • misia_75 Re: no dobra jak to jest z tą czapką ? 19.07.07, 00:21
        fergie1975 napisała:


        > Czyli w CIENIU trzeba zakładac czapke jako izolację termiczną?
        > Ale przeciez czlowiek nie jest zmiennocieplny, utrzymuje stała temperaturę,
        > niezaleznie od otoczenia np poprzez pocenie sie, w czapce główka mojego
        dziecka
        > jest cała mokra, czyli pewnie zły materiał (płótno), to jaki powinien być?
        > A moze skoro się poci własnie to oto chodzi?

        To znaczy o co chodzi?? ze niby tak ma być i jest to porządany objaw?

        Poci się bo jest mu za gorąco,sama napisałaś że człowiek utrzymuje stałą
        temperature przez pocenie się.Jego temperatura ciała wzrasta(tzn dziecka),a
        więc organizm zaczyna się pocić aby obniżyć temperature i czapka mu w tym chyba
        nie pomoże.
        Daj spokuj tej czapcesmile i jej nie zakładaj(oczywiście w cieniu)
        • fergie1975 :)) nt 19.07.07, 11:28

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka